IV CR 265/87

WyrokIzba Cywilna1987-10-13

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przy ustalaniu wysokości renty uzupełniającej dla poszkodowanego, który utracił zdolność do pracy w swoim gospodarstwie rolnym, należy przyjąć jako podstawę szacowania dochody, jakie by przyniosło gospodarstwo, czy też wartość pracy, którą poszkodowany by w nim świadczył?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że szkodą pozostającą w związku przyczynowym z wypadkiem, któremu uległ użytkownik gospodarstwa rolnego, jest wartość pracy, jaką ten użytkownik świadczyłby w swoim gospodarstwie rolnym w celu jego racjonalnego prowadzenia, gdyby nie uległ wypadkowi. Teza o możliwości przyjęcia "ogólnej przychodowości gospodarstwa" za podstawę określenia renty odszkodowawczej jest możliwa do zastosowania jedynie w odniesieniu do poszkodowanego, któremu prowadzone gospodarstwo rolne przynosiło środki niezbędne dla zaspokojenia potrzeb konsumpcyjnych rodziny, a nie w przypadku gospodarstwa nastawionego na towarową produkcję.
Stan faktyczny
Powód, strażnik łowiecki i rolnik, doznał trwałego kalectwa w wypadku komunikacyjnym, tracąc zdolność do pracy zarobkowej. Otrzymywał rentę odszkodowawczą i uzupełniającą. Wystąpił o podwyższenie renty, żądając jej ustalenia w oparciu o dochody z prowadzonego przez siebie gospodarstwa rolnego. Sąd Wojewódzki podwyższył rentę, opierając się na wartości pracy, którą powód by świadczył w gospodarstwie, gdyby nie wypadek.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję powoda i odstąpił od obciążania go kosztami postępowania rewizyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN A. Wielgus.Sędziowie: SN J. Niejadlik (spr.), SW B. Gruszczyński.Protokolant: G. Banaszewska.SentencjaSąd Najwyższy Izba Cywilna i Administracyjna po rozpoznaniu w dniu 13 października 1987 r. sprawy z powództwa Mieczysława B. przeciwko Państwowemu Zakładowi Ubezpieczeń - Inspektorat w G. o rentę uzupełniającą, na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w O. z dnia 12 maja 1984 r. oddala rewizję; odstępuje od obciążania powoda kosztami postępowania rewizyjnego.Uzasadnienie faktycznePowód Mieczysław B. (ur. 15.10.1939 r.) pracował zarobkowo na stanowisku strażnika łowieckiego oraz prowadził 5 ha gospodarstwo rolniczo-hodowlane. W wypadku komunikacyjnym, który miał miejsce 17 lipca 1976 r., doznał on trwałego kalectwa, w wyniku którego utracił zdolność do pracy zarobkowej i wymaga pomocy osoby drugiej. Mając na względzie dochody osiągnięte przez niego w 1975 r. (z gospodarstwa rolnego oraz z wynagrodzenia za pracę), jak też okoliczność, że od 1 lutego 1977 r. pozwany Państwowy Zakład Ubezpieczeń płaci mu rentę odszkodowawczą w kwocie po 2.502 zł miesięcznie, Sąd Rejonowy w K. - w wyroku z dnia 24 czerwca 1979 r. - przyznał powodowi od tego pozwanego rentę uzupełniającą po 2.968 zł miesięcznie z tytułu utraconych zarobków i dochodów osiąganych z gospodarstwa rolniczo-hodowlanego oraz po 1.500 zł miesięcznie z tytułu zwiększonych potrzeb (wydatki na stałą opiekę, na zakup środków higienicznych, pościeli) - poczynając od dnia 1 sierpnia 1976 r.Pozwany Państwowy Zakład Ubezpieczeń nie kwestionował tego, że z uwagi na zaistniałą w międzyczasie zmianę stosunków istnieją podstawy do podwyższenia powodowi od 1 kwietnia 1983 r. tej renty. Powód, powołując się na określone przez biegłego Franciszka K. dochody, jakie by osiągał z 5,65 ha gospodarstwa rolniczo-hodowlanego, gdyby nie doszło do wypadku, żądał w pozwie podwyższenia mu dotychczasowej renty uzupełniającej do kwot: 75.182 zł miesięcznie (1983, 1984 r.), po 120.930 zł miesięcznie (1985 r.), a od 1 kwietnia 1986 r. do kwoty po 120.330 zł miesięcznie. Pozwany Państwowy Zakład Ubezpieczeń zarzucił, że za podstawę wyliczenia wysokości renty uzupełniającej z tytułu utraty zarobków należy przyjąć równowartość pracy osobistej jaką by po 31 marca 1983 r. świadczył powód, gdyby nie doszło do wypadku, nie zaś wielkość dochodów z 5,65 ha gospodarstwa rolnego. Według biegłego Franciszka K., wartość pracy świadczonej - w takich warunkach i w takim zakresie w jakim czynił to powód przed wypadkiem - w 5,65 ha gospodarstwo rolniczo-hodowlane, odpowiadałaby: w 1983 r. - kwocie 17.442 zł miesięcznie, w 1984 r. - kwocie 17.442 zł miesięcznie, w 1985 r. - kwocie po 21.804 zł miesięcznie, w roku 1986 - kwocie po 26.164 zł miesięcznie. Mając na względzie te wielkości, zwiększone wydatki na opiekę i zakup środków higienicznych oraz pościeli i pomniejszone o dodatek opiekuńczy wypłacany przez ZUS, Sąd Wojewódzki podwyższył powodowi rentę uzupełniającą za okres od 1 kwietnia 1983 r. do 31 grudnia 1983 r. do kwoty po 22.942 zł miesięcznie, za okres od dnia 1 stycznia 1984 r. do dnia 31 grudnia 1984 r. do kwoty po 22.942 zł miesięcznie, za okres od dnia 1 stycznia 1985 r. do dnia 31 grudnia 1985 r. do kwoty po 28.304 zł miesięcznie, za okres od dnia 1 stycznia 1986 r. do dnia 31 sierpnia 1986 r. do kwoty po 34.664 zł miesięcznie, a od dnia 1 września 1986 r. do kwoty po 34.064 zł miesięcznie.Powód zarzucił, że szkody nie kompensuje mu renta obliczona według ceny pracy, którą by włożył w okresie nią objętym w gospodarstwo rolne, gdyby nie uległ wypadkowi.W rewizji (art. 368 pkt 1 i 3 k.p.c.) wnosił więc o zmianę tego wyroku w części oddalającej powództwo i o orzeczenie o rencie w oparciu o dochody, które by mu w tym okresie przyniosło 5,65 ha gospodarstwo rolne. Rewizja jest bezzasadna.Mylnie skarżący zarzuca, iż dowolnie uznał Sąd Wojewódzki, że wartość pracy, jaką by świadczył w swoim gospodarstwie rolnym, gdyby nie doszło do wypadku, konkretyzuje szkoda, którą pozwany Państwowy Zakład Ubezpieczeń powinien mu naprawić poprzez wypłatę renty. Wskutek uszkodzenia ciała i utrzymywania się powstałego stąd rozstroju zdrowia, powód utracił całkowicie zdolność do pracy. Doznaną szkodę wyznaczają więc dochody, które by po 31 marca 1983 r. osiągał, gdyby nie doszło do tak tragicznego w skutkach wypadku komunikacyjnego. Można się jednak zgodzić ze stanowiskiem zaskarżonego wyroku, że tak pojmowane dochody nie pokrywają się z dochodami, jakie by w okresie objętym dochodzona rentą przyniosło powodowi 5,65 ha gospodarstwo rolne. Ukształtowane orzecznictwo (jak orz. SN z 13.04.1961 r. 2 CR 960/59 - OSNCP 1963 r. Nr 6, poz. 113 oraz orz. SN z 6.04.1978 r. III CZP 19/78 - OSNCP 19/78 Nr 12, poz. 219) przyjmuje, że szkodą pozostającą w związku przyczynowym z wypadkiem, któremu uległ użytkownik gospodarstwa rolnego, jest wartość pracy, jaką ten użytkownik świadczyłby w swoim gospodarstwie rolnym w celu jego racjonalnego prowadzenia, gdyby nie uległ wypadkowi. Dowodząc, że gdyby nie doszło do wypadku nadal nie zatrudniałby w gospodarstwie rolnym pracowników najemnych, odwoływał się powód do wypowiedzi, że jeżeli poszkodowany wyłącznie sam uprawiał gospodarstwo rolne, to można by - w określonych warunkach - przyjąć "ogólną przychodowość gospodarstwa" za podstawę określenia wielkości należnej mu renty odszkodowawczej. Teza ta byłaby możliwa do przyjęcia w odniesieniu do poszkodowanego, któremu prowadzone gospodarstwo rolne przynosiło środki niezbędne dla zaspokojenia potrzeb konsumpcyjnych rodziny. Ustalenia zaskarżonego wyroku zaś wskazują, że swe gospodarstwo rolne powód nastawił na - obliczoną na zysk - warzywniczo (uprawiał 2 ha bobiku, 0,5 ha pszenicy, 1 ha ziemniaków, 1 ha selera, 0,3 ha ogórków, 0,2 ha sałaty) -hodowlaną (hodował co najmniej 45 warchlaków rocznie) towarową produkcję. Wynika z nich to, że zatrudniał on sąsiadów przy wykonywaniu pilnych robót sezonowych, a do uprawy roli, sprzętu zboża i ziemniaków oraz omłotów wykorzystywał zmechanizowany sprzęt miejscowej Spółdzielni Kółek Rolniczych. Udział osób trzecich w wypracowaniu dochodu, jaki by osiągnął powód w okresie objętym rentą z gospodarstwa rolnego, sięgałby - zdaniem biegłego - około 5%. To zaś przemawia przeciwko stanowisku rewizji, że dochód jaki by osiągał po 31 grudnia 1983 r., byłby dochodem uzyskiwanym "wyłącznie z wkładu osobistej pracy powoda w to gospodarstwo rolne.Skoro w przyszłości zamierzał - jak zeznał - rozszerzyć jeszcze dotychczasowy profil produkcji, to skarżący nie może skutecznie kwestionować poglądu Sądu Wojewódzkiego, że jego szkoda nie przewyższa wartości (ceny) pracy, którą świadczyłby w gospodarstwie rolnym, gdyby nie uległ wypadkowi.Nie można odmówić racji rewizji, że tak w decyzji "własnej" z dnia 5 września 1978 r. pozwany PZU, jak i w wyroku z dnia 24 września 1979 r. Sąd Rejonowy w K., za podstawę określenia wysokości renty (jej uzupełnienia) przyjął wielkość dochodu, jaki osiągałby powód ze swego gospodarstwa rolnego, gdyby nie doszło do utraty przez niego zdolności do pracy. Za daleko już jednak idzie skarżący w wypowiedzi, że przechodząc w rozpoznawanej sprawie na inną metodę ustalenia wartości szkody podlegającej wyrównaniu rentą, naruszył Sąd Wojewódzki przepis § 3 art. 444 k.c. Orzecznictwo (orz. SN z 19 XI 1971 r. II PR 346/71 - OSNCP 1972, nr 5, poz. 94) przyjmuje, iż w sprawie o zmianę (podwyższenie) wysokości renty (art. 907 § 2 k.c.) sąd jest związany zasadą (art. 436 § 1 k.c.) i stopniem (art. 362 k.c.) odpowiedzialności dłużnika, ustalonymi w wyroku przyznającym tę rentę (art. 444 § 3 k.c.) poszkodowanemu, który wskutek wypadku utracił zdolność do pracy w swoim indywidualnym gospodarstwie rolnym. Rozmiary doznanej stąd przezeń szkody oznacza już jednak samodzielnie. Może więc, nie będąc w tym względzie skrępowany kryteriami przyjętymi w poprzednim wyroku (różnica w dochodach osiąganych z gospodarstwa przed wypadkiem i po wypadku), w oparciu o inne kryterium (wartość pracy, którą poszkodowany świadczyłby w gospodarstwie rolnym, gdyby nie uległ wypadkowi) określić wielkość szkody, podlegającej naprawieniu zmienianą rentą. Oznacza to, że przejście przez Sąd Wojewódzki na inną metodę określenia wielkości szkody podlegającej naprawieniu rentą, nie stanowi - samo przez się - wady zaskarżonego wyroku.Nie jest też zasadny zarzut, że w każdym razie zasądzona renta nie kompensuje powodowi nawet wartości pracy jaką by wkładał w gospodarstwo rolne, gdyby nie uległ wypadkowi. W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd Wojewódzki wspomniał, że ta renta odpowiada wynagrodzeniu, jakie po 31 grudnia 1983 r. musiałby on płacić "zastępując swoją pracę pracą innej osoby" w gospodarstwie rolnym. Nie ulega wątpliwości, że wkład pracy właściciela jest szerszy od zakresu pracy najemnego pracownika rolnego, jako że obejmuje również czynności organizacyjno-kierownicze. Można się w konsekwencji zgodzić ze stanowiskiem rewizji, że wynagrodzenie pracownika najemnego, zwiększone o cenę pracy wkładaną w te czynności, wyznaczałoby wartość pracy wkładanej przez właściciela w gospodarstwo rolne. Informacja biegłego, że w wykazach wskazał wynagrodzenie "za pracę najemną", mając na względzie - jak następnie podał - "stawki zwyczajowo płacone na wsiach za usługi", nie mogła jednak usprawiedliwiać zarzutu, że przy określaniu wysokości szkody podlegającej wyrównaniu rentą Sąd Wojewódzki nie miał na względzie wartości tej pracy, którą powód by wkładał w kierowanie swym gospodarstwem rolnym. Uszło przecież uwagi skarżącego, iż biegły w wyjaśnieniach ustnych zajął stanowisko, że wynagrodzenie określone przezeń w tych wykazach mieści w sobie również ekwiwalent za "czynności organizacyjne", takie jak "zaopatrzenie, zbyt itp.". Odpiera to zarzut, że podwyższona renta nie wynagradza powodowi szkody, jakiej doznał nie mogąc - wskutek utraty zdolności do pracy - osobiście prowadzić swego 5,65 ha gospodarstwa rolnego.Dlatego rewizję powoda oddalono (art. 337 k.p.c.).Charakter dochodzonego roszczenia, subiektywne przeświadczenie powoda o słuszności dochodzonego roszczenia, tudzież jego sytuacja majątkowa przemawiały za odstąpieniem od obciążania go kosztami postępowania rewizyjnego (art. 102 k.p.c.).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 368 pkt 1art. 444 KCart. 907 § 2 KCart. 436 § 1 KCart. 362 KCart. 444 § 3 KCart. 337 KPCart. 102 KPC§ 3§ 2§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.