IV CR 529/85

WyrokIzba Cywilna1986-03-11

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy w przypadku wypadku pasażera wyskakującego z ruszającego pociągu, odpowiedzialność przewoźnika oparta na zasadzie ryzyka (art. 435 k.c.) może być wyłączona lub znacznie ograniczona z uwagi na przyczynienie się poszkodowanego do powstania szkody, gdy przewoźnik dopuścił się zaniedbania polegającego na wprowadzeniu pociągu w ruch, gdy drzwi wagonu nie były zamknięte?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że nawet jeśli pasażer przyczynił się do wypadku, wyskakując z ruszającego pociągu, przewoźnik ponosi odpowiedzialność z tytułu ryzyka (art. 435 k.c.), jeśli dopuścił się zaniedbania, wprowadzając pociąg w ruch, gdy drzwi wagonu nie były zamknięte. W takich okolicznościach, przyczynienie się poszkodowanego do szkody powinno być oceniane jako mniejsze, co skutkuje podwyższeniem należnego zadośćuczynienia.
Stan faktyczny
Powód Jan B. doznał amputacji obu nóg po wpadnięciu pod pociąg na stacji G. Twierdził, że wyskoczył z pociągu z powodu wadliwej informacji o jego trasie, a drzwi wagonu były otwarte. Pozwane Polskie Koleje Państwowe zarzuciły, że powód sam otworzył drzwi i wyskoczył z pociągu będącego w ruchu. Sąd Wojewódzki trzykrotnie rozpoznawał sprawę, początkowo oddalając powództwo, następnie uchylając wyroki i ostatecznie zasądzając częściowe odszkodowanie, uznając przyczynienie się powoda do wypadku w 2/3.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok, podwyższając zasądzoną kwotę odszkodowania do 450.000 zł z odsetkami, w pozostałej części oddalając rewizję powoda.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN Z. Świeboda.Sędziowie SN: T. Bukowski (spr.), J. Niejadlik.SentencjaSąd Najwyższy - Izba Cywilna i Administracyjna po rozpoznaniu w dniu 11 marca 1986 r. sprawy z powództwa Jana B. przeciwko Polskim Kolejom Państwowym (Dyrekcja Kolei Państwowych w K.) o odszkodowanie, na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 18 września 1985 r., sygn. akt I C 81/84,zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że zasądzoną kwotę 150.000 zł z odsetkami podwyższa do kwoty 450.000 zł (czterysta pięćdziesiąt tysięcy złotych) z odsetkami, w pozostałej części oddala rewizję.Uzasadnienie faktyczneJan B. wystąpił przeciwko Polskim Kolejom Państwowym z powództwem o odszkodowanie w związku z amputacją obu nóg, spowodowaną wpadnięciem w dniu 20 września 1979 r. pod pociąg na stacji G. Powód twierdził, że po zorientowaniu się o wejściu do niewłaściwego pociągu na skutek wadliwej informacji podanej przez megafony dworcowe, wyszedł z niego w mylnym przeświadczeniu, że jeszcze stoi. Drzwi automatyczne były bowiem otwarte.Pozwane Koleje wnosiły o oddalenie powództwa zarzucając, że powód sam otworzył drzwi i wyskoczył z pociągu będącego w ruchu, w następstwie czego został wciągnięty z peronu pod pociąg.Sąd Wojewódzki, podzielając ten zarzut, wyrokiem z dnia 12 marca 1981 r. oddalił powództwo. Nie dał wiary powodowi, że drzwi wagonu były otwarte, a nawet gdyby tak było, to powód - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - przed wyskoczeniem "musiał wiedzieć, że pociąg jest w ruchu".Na skutek rewizji powoda Sąd Najwyższy orzeczeniem z dnia 22 grudnia 1981 r., sygn. akt IV CR 377/81, uchylił ten wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Wskazał, że sprawa nie została wyjaśniona do stanowczego rozstrzygnięcia, zwłaszcza w kwestii przyjętego przez Sąd Wojewódzki istnienia okoliczności egzoneracyjnych z art. 435 k.c. Sąd ten przyjął bowiem, że do wypadku doszło z wyłącznej winy powoda.Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Wojewódzki wyrokiem z dnia 20 maja 1983 r., sygn. akt I C 162/82, oddalił powództwo, ustaliwszy m.in. że wyskakując z pociągu powód był "w pełni świadom" tego, że pociąg był w ruchu. Ruszanie pociągu elektrycznego odbywa się "zawsze" w sposób zauważalny dla pasażerów. Odmienne zeznania powoda uznał Sąd Wojewódzki za brzmiące "naiwnie" i podyktowane "chęcią uzyskania możliwie korzystnego rozstrzygnięcia".Na skutek rewizji powoda Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 20 grudnia 1983 r., sygn. akt IV CR 430/83, orzeczenie to uchylił i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Wskazał, że zebrany w sprawie materiał nie wystarczał do przyjęcia, że szkoda nastąpiła z wyłącznej winy powoda i że, przy uwzględnieniu zasady rozłożenia ciężaru dowodu (art. 6 k.c.), konieczne jest uzupełnienie postępowania dowodowego na okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia sprawy odszkodowawczej z tytułu odpowiedzialności opartej na ryzyku (art. 435 k.c. i nast.).Sąd Wojewódzki rozpoznawszy sprawę po raz trzeci, zasądził wyrokiem z dnia 18 września 1985 r., sygn. akt I C 81/84, od pozwanych Polskich Kolei Państwowych na rzecz powoda kwotę 150.000 zł z odsetkami tytułem części zadośćuczynienia za krzywdę, przyjąwszy, że powód przyczynił się do wypadku w 2/3 częściach. Wyszedł z założenia, że pełne odpowiednie zadośćuczynienie z art. 445 § 1 k.c. wynosiłoby 450.000 zł i dlatego resztę powództwa oddalił.Uzasadnienie prawneRozpoznając rewizję powoda, opartą na podstawach przewidzianych w punktach pierwszym i czwartym art. 368 k.p.c., a zawierającą wniosek o zmianę zaskarżonego wyroku i zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 745.000 zł z 8% od dnia 15 grudnia 1980 r., Sąd Najwyższy zważył, co następuje:Jest poza sporem i znajduje potwierdzenie w pisemnej opinii z dnia 30 maja 1985 r., wydanej przez biegłego specjalistę Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej - Wojskowej Akademii Medycznej w Ł., że w następstwie wypadku z dnia 20 września 1979 r. powód jest inwalidą I grupy. Doznał amputacji urazowej kończyny dolnej prawej na wysokości połowy uda z rozległym zmiażdżeniem skóry, mięśni i fragmentacją trzonu kości udowej oraz kończyny dolnej lewej (stopa zwisała na strzępkach tkanek miękkich). Poddany został kilku operacjom, poza tym doznał stłuczenia głowy "z następowym wstrząsem pourazowym". Gdyby nie uległ wypadkowi, mógłby kontynuować pracę górnika ładowacza pod ziemią. Nie miał bowiem samoistnych schorzeń organicznych. Stał się więc inwalidą pierwszej grupy w wieku 27 lat.Nie może ulegać wątpliwości, że powód doznał cierpień długotrwałych i o szczególnym nasileniu. Jego krzywda jest duża. Biorąc wskazane wyżej okoliczności, aktualne warunki - siłę nabywczą pieniądza - należy się zgodzić z zarzutem skarżącego, że zadośćuczynienie w kwocie 450.000 zł może być uznane za zaniżone. Zadośćuczynieniem odpowiednim w rozumieniu art. 445 § 1 k.c. jest kwota 600.000 zł. Mieści się ona w granicach zasądzanych obecnie w podobnych sytuacjach. Kwota żądana przez skarżącego przekraczałaby rozsądne granice.Strona pozwana nie kwestionuje prawidłowości ustalenia, że ponosi odpowiedzialność z tytułu ryzyka, że w chwili wypadku powód nie był w stanie nietrzeźwości oraz że drzwi wagonu, przez które powód wyskoczył na peron, nie były zamknięte, gdy pociąg elektryczny został wprawiony w ruch.Pozostaje zatem do rozstrzygnięcia kwestia, czy powód przyczynił się do wypadku, a jeśli tak, to w jakim stopniu. Przyjęcie przyczynienia się powoda do wypadku znajduje oparcie w treści zebranego materiału. Wejście do niewłaściwego pociągu, a potem opuszczenie go bez uprzedniego upewnienia się czy jest w ruchu, nadaje zachowaniu się powoda znamiona niedbalstwa. Nie może jednak ulegać wątpliwości, że pozwane Koleje Państwowe dopuściły się zasadniczego zaniedbania, polegającego przede wszystkim na wprowadzeniu pociągu w ruch, gdy drzwi wagonu, w którym przebywał powód i inni pasażerowie nie były zamknięte, co mogło nasunąć powodowi myśl, że pociąg stoi. Strona pozwana nie podważyła opinii biegłych, że pociąg ruszył, gdy drzwi były "jeszcze otwarte", albowiem w pociągu wyposażonym w drzwi zamykane automatycznie "istnieje możliwość, że nie wszystkie zostaną zamknięte" i "nie ma żadnej kontroli, stwierdzającej czy po naciśnięciu guzika wszystkie drzwi się zamknęły", zaś powód nie zdołałby drzwi w tak krótkim czasie otworzyć.W tych warunkach Sąd Wojewódzki z prawidłowo zebranego i ocenionego materiału wyprowadził nietrafny wniosek o przyczynieniu się strony pozwanej tylko w jednej trzeciej części do wypadku.Materiał zebrany w sprawie uzasadnia przyjęcie, że powód przyczynił się do wypadku w znacznie mniejszym stopniu, co najwyżej w jednej czwartej części i w takim też zakresie należało obniżyć należące mu się zadośćuczynienie pieniężne, przewidziane w art. 445 § 1 k.c.Z tych przyczyn Sąd Najwyższy orzekł, na podstawie art. 390 § 1 k.p.c. i art. 387 k.p.c., jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 435 KCart. 6 KCart. 445 § 1 KCart. 368 KPCart. 390 § 1 KPCart. 387 KPC§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 20.07.2026.