IV CR 660/57

PostanowienieIzba Cywilna1957-07-24

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy kościelny akt chrztu, sporządzony w czasie okupacji na terenie Polski, który nie wymienia osoby zgłaszającej urodzenie ani świadków i nie jest przez nich podpisany, może być uznany za akt stanu cywilnego podlegający sprostowaniu?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że kościelny akt chrztu, stwierdzający urodzenie dziecka i sporządzony przez duchownego, jest aktem stanu cywilnego w rozumieniu Kodeksu cywilnego Królestwa Polskiego, nawet jeśli nie spełnia wymogów formalnych dotyczących wymierzenia świadków i ich podpisów. Uchybienia te mogą być podstawą do ukarania sporządzającego akt, ale nie pozbawiają go cech aktu stanu cywilnego, który podlega rejestracji. Sąd nie może odmówić sprostowania aktu z powodu jego rzekomej nieważności, jeśli akt ten jest aktem stanu cywilnego.
Stan faktyczny
Sąd Powiatowy oddalił wniosek o sprostowanie aktu urodzenia, uznając kościelny akt chrztu za nieważny z powodu braku świadków i ich podpisów. Akt został sporządzony w parafii rzymskokatolickiej w czasie okupacji. Prokurator wniósł rewizję, a Sąd Wojewódzki przedstawił Sądowi Najwyższemu zagadnienie prawne dotyczące statusu takich aktów.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone postanowienie i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu w Lipnie do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia K. Lipiński (sprawozdawca). Sędziowie: M. Kenigsberg, J. Krzyżanowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z wniosku Moniki S. o sprostowanie aktu urodzenia syna Ireneusza Z., po rozpoznaniu rewizji Prokuratora Powiatowego w Lipnie od postanowienia Sądu Powiatowego w Lipnie z dnia 18 grudnia 1956 r. oraz w związku z przedstawieniem przez Sąd Wojewódzki w Bydgoszczy Ośrodek w Toruniu postanowieniem z dnia 2 maja 1957 r. zagadnienia prawnego w trybie art. 388 k.p.c., postanowił:1)przejąć sprawę do rozpoznania we własnym zakresie;2)uchylić zaskarżone postanowienie i przekazać sprawę Sądowi Powiatowemu w Lipnie do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneSąd Powiatowy oddalił wniosek o sprostowanie aktu urodzenia, sporządzonego w parafii rzymskokatolickiej Karnkowo, pow. Lipno w dniu 26 kwietnia 1943 r., uznając, że nie jest to akt stanu cywilnego, tylko kościelny akt chrztu, gdyż wbrew obowiązującym w dacie sporządzenia aktu przepisom art. 98 i 99 Kodeksu cywilnego Królestwa Polskiego nie wymieniono w akcie świadków i świadkowie aktu nie podpisali. Ponieważ z wyjaśnień wnioskodawczyni wynika, że akt urodzenia jej syna był sporządzony również w niemieckim urzędzie stanu cywilnego w W. i że księgi tego urzędu zaginęły, wnioskodawczyni powinna wystąpić o odtworzenie aktu urodzenia sporządzonego w niemieckim urzędzie stanu cywilnego.Postanowienie powyższe zaskarżył rewizją prokurator, wnosząc o jego zmianę i uwzględnienie wniosku.Sąd Wojewódzki odroczył rozpoznanie rewizji i na podstawie art. 388 § 1 k.p.c. przedstawił Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia następujące zagadnienie:"Czy sporządzone w czasie okupacji i podpisane przez proboszczów parafii rzymskokatolickich na obszarach, które w dniu 1 września 1939 r. wchodziły w skład Państwa Polskiego i włączone zostały do Rzeszy i na których w myśl prawa polskiego obowiązywały przepisy o wyznaniowej rejestracji stanu cywilnego, zapisy w księdze chrztu względnie w tzw. raptularzu, stwierdzające urodzenie, mogą być uznane za akty stanu cywilnego, mimo że nie wymieniono w nich osoby zgłaszającej urodzenie i świadków?"Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy przejął sprawę do rozpoznania we własnym zakresie i zważył, co następuje:Pytanie przedstawione przez Sąd Wojewódzki sformułowane zostało zbyt wąsko, gdyż powstała w sprawie kwestia, jakie uchybienia przy sporządzeniu aktu przez duchownego odbierają aktowi cechy aktu stanu cywilnego, powstać może w stosunku do aktów sporządzonych na całym terenie, gdzie obowiązywała kościelna rejestracja stanu cywilnego, a nie tylko na terenie włączonym w czasie okupacji do Niemiec. Pytanie, tak jak je sformułował Sąd Wojewódzki, byłoby o tyle tylko aktualne, gdyby w myśl przepisów Kodeksu cywilnego Królestwa Polskiego powoływanych przez Sąd Powiatowy należało uznać, że akt urodzenia i chrztu, w którym nie wymieniono osoby zgłaszającej urodzenie i świadków, nie jest aktem stanu cywilnego, i do rozważenia pozostałoby zagadnienie, czy dla takich aktów sporządzonych wbrew zakazowi okupanta i w obawie przed represjami nie należy zastosować odmiennych kryteriów. Tak jednak nie jest.W myśl art. 71 k.c. K.P. metryka kościelna jest zarazem aktem stanu cywilnego. Przepisy art. 72-85 k.c. K.P. regulują sposób sporządzenia aktów, a m.in. art. 75 żąda wymienienia stron, a art. 80 - podpisania aktu przez zeznającego akt i świadków. Według art. 86 "każde uchybienie poprzedzającym artykułom" zagrożone jest karą w stosunku do osoby prowadzącej księgę, a według art. 89 prowadzący księgę odpowiada za szkodę wywołaną m.in. zaniedbaniem zapisania aktu w księdze i sporządzeniem aktu na osobnej kartce.Na podstawie powyższych przepisów - gdy żaden przepis nie reguluje, jakie uchybienia odbierają aktowi kościelnemu charakter aktu stanu cywilnego - należy dojść do wniosku, że ani niewymienienie osoby zgłaszającej urodzenie, ani niewymienienie świadków i brak podpisów tych osób nie odbierają aktowi urodzenia cech aktu stanu cywilnego, mogłyby natomiast być jedynie podstawą do ukarania sporządzającego akt za dopuszczenie do takich zaniedbań. Istotne jest tylko to, czy akt sporządziła osoba będąca urzędnikiem stanu cywilnego i czy dotyczy on zdarzenia podlegającego rejestracji.Nie ulega wątpliwości, że akt, o który w sprawie chodzi, został sporządzony przed powołanym do sporządzenia aktów duchownym, a następnie przez tego duchownego podpisany, i stwierdza fakt urodzenia dziecka, a więc fakt podlegający rejestracji stanu cywilnego. Akt ten został, jak się wydaje, sporządzony w księdze chrztów, a nie w raptularzu, jak to mylnie twierdzi Sąd Powiatowy. Sąd Powiatowy popada zresztą w sprzeczność, jeżeli identyfikuje "parafialną księgę chrztu" z raptularzem i odróżnia od niej księgę stanu cywilnego, a przedstawiony mu akt określa jako "zwykły akt chrztu". W myśl art. 71 k.c. K.P., jeżeli akt jest aktem chrztu i stwierdza fakt urodzenia, to jest zarazem aktem urodzenia w rozumieniu prawa cywilnego.Inna rzecz, że wady aktu urodzenia, o które w sprawie chodzi, mogłyby ewentualnie spowodować jego unieważnienie na podstawie art. 26 pkt 2 prawa o aktach stanu cywilnego. O unieważnieniu aktu sąd może jednak orzekać tylko na wniosek (art. 26 pkt 4 pr. o a.s.c.), ale nie może w innej sprawie w motywach uznać, że akt jest nieważny. Odmowa sprostowania aktu byłaby tylko wówczas uzasadniona, gdyby akt, którego sprostowania się żąda, nie był w ogóle aktem stanu cywilnego. Akt, którego wniosek w niniejszej sprawie dotyczy, aktem stanu cywilnego jest, a kwestia, czy nie powinien on być unieważniony, nie może być badana w tym postępowaniu. Jeżeli Sąd Powiatowy był zdania, że akt podlega unieważnieniu, mógł tylko zawiadomić prokuratora bądź organ nadzoru o potrzebie wystąpienia z wnioskiem, nie mógł natomiast odmówić sprostowania aktu z powodu jego rzekomej nieważności.Z przytoczonych względów zaskarżone postanowienie podlega uchyleniu, a sprawa - przekazaniu do ponownego rozpoznania wniosku o sprostowaniu aktu w myśl art. 26 pkt 3 pr. o a.s.c.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 388 KPCart. 98art. 388 § 1 KPCart. 71 KCart. 72art. 75art. 80art. 86art. 89art. 26 pkt 2art. 26 pkt 4art. 26 pkt 3

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.