Rw 947/65
PostanowienieIzba Cywilna1965-11-08
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy sąd może zastosować przepis o zaostrzeniu odpowiedzialności karnej za chuligaństwo (art. 53 § 1 k.k.W.P.) w sytuacji, gdy okoliczności łagodzące, takie jak wzorowe pełnienie służby wojskowej i skrucha, nie są wystarczająco wyjątkowe, a okoliczności obciążające są znaczące?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że przepis art. 53 § 1 k.k.W.P. ma charakter wyjątkowy i może być stosowany jedynie w przypadku wystąpienia wyjątkowych okoliczności towarzyszących popełnieniu przestępstwa, które uzasadniają wymierzenie kary łagodniejszej niż ustawowe minimum. W niniejszej sprawie Sąd Najwyższy stwierdził, że wzorowe pełnienie służby wojskowej i okazana skrucha nie stanowią wystarczająco wyjątkowych okoliczności, zwłaszcza w kontekście istniejących okoliczności obciążających. Ponadto, Sąd pierwszej instancji nieprawidłowo ocenił zarówno okoliczności łagodzące, jak i obciążające, a także nie wykazał, dlaczego kara odpowiadająca ustawowemu minimum byłaby zbyt surowa.Stan faktyczny
Kazimierz S., będąc w stanie nietrzeźwości, dopuścił się czynnej napaści na swojego dowódcę, Jerzego G., w obecności około 200 żołnierzy. Oskarżony popychał dowódcę, uderzył go pięścią w podbródek i groził pobiciem, wyrażając się wulgarnie. Sąd pierwszej instancji, uwzględniając m.in. wzorową opinię służbową oskarżonego i jego skruchę, zastosował art. 53 § 1 k.k.W.P., wymierzając karę 7 miesięcy więzienia, zamiast kary odpowiadającej ustawowemu minimum 1 roku więzienia.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Pomorskiego Okręgu Wojskowego w Bydgoszczy do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk W. Winawer (sprawozdawca). Sędziowie: ppłk M. Bieniaszewski, mjr H. Kwaśny.Prokurator: ppłk W. Ciechanowicz.SentencjaSąd Najwyższy rozpoznał na posiedzeniu niejawnym, na skutek skargi rewizyjnej prokuratora, sprawę Kazimierza S., skazanego wyrokiem Sądu Pomorskiego Okręgu Wojskowego w Bydgoszczy z dnia 23 września 1965 r. za przestępstwo z art. 117 § 1 i 2 k.k.W.P. w związku z art. 1 ustawy z dnia 22 maja 1958 r. o zaostrzeniu odpowiedzialności karnej za chuligaństwo przy zastosowaniu art. 53 § 1 k.k.W.P. na karę 7 miesięcy więzienia za to, że w dniu 14 sierpnia 1965 r. o godz. 14.15 w stołówce żołnierskiej w N., będąc w stanie nietrzeźwości, dopuścił się czynnej napaści na swojego dowódcę drużyny, Jerzego G. - z powodu doprowadzenia go do dowódcy plutonu w związku z niewłaściwym zachowaniem się - w ten sposób, że wobec będących w stołówce żołnierskiej około 200 żołnierzy popychał Jerzego G., następnie uderzył go pięścią w podbródek, groził dalszym pobiciem, a ponadto wyrażał się wulgarnie pod jego adresem.Prokurator w skardze rewizyjnej wnosił o uchylenie zaskarżonego wyroku z powodu niesłusznego zastosowania art. 53 § 1 k.k.W.P. i wymierzenia w związku z tym niewspółmiernie łagodnej kary.Sąd Najwyższy, w związku ze skargą rewizyjną prokuratora postanowił uchylić wyrok Sądu Pomorskiego Okręgu Wojskowego w Bydgoszczy z dnia 23 września 1965 r. w sprawie Kazimierza S. i przekazać jego sprawę temuż Sądowi do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd.1. W zaskarżonym wyroku Sąd ustalił następujące okoliczności czynu przypisanego oskarżonemu:"Oskarżony Kazimierz S. pełnił zasadniczą służbę wojskową w JW w N. W sierpniu 1965 r. żołnierze pododdziału wspomnianej jednostki, w którym był również oskarżony, zatrudnieni byli przy pracach budowlanych w N. W dniu 14 sierpnia 1965 r. w godzinach rannych dowódca drużyny, Jerzy G., pojechał z podległymi mu żołnierzami do N. Tam oskarżony przydzielony został do grupy, której zadaniem było przygotowanie zaprawy betonowej. Żołnierze tej grupy zakończyli pracę około godziny 12, po czym udali się do pobliskiego sklepu i tam wypili po 3 butelki jasnego piwa. Z kolei szli oni w kierunku autobusu i w drodze spotkali osobnika cywilnego, który zaproponował im wspólne wypicie piwa. Z propozycji tej skorzystał oskarżony i powrócił z owym osobnikiem do sklepu, gdzie obaj wypili dwie butelki wina i po butelce jasnego piwa. Oskarżony wprawił się w ten sposób w stan nietrzeźwości. Około godziny 13 udał się on do autobusu i wraz z innymi żołnierzami powracał do miejsca zakwaterowania. W autobusie Jerzy G. czynił grupie żołnierzy, do której należał oskarżony, wymówki w związku z niewłaściwym wykonaniem zleconej im pracy i wprawieniem się w stan nietrzeźwości. Wówczas to oskarżony począł używać wobec G. słów wulgarnych i obraźliwych oraz kilkakrotnie groził mu pobiciem. Do poważniejszych ekscesów nie doszło tylko dlatego, że żołnierze przytrzymywali oskarżonego, nie pozwalając na realizację jego zamiaru. Na jednym z przystanków wsiadł do autobusu dowódca plutonu, Konstanty B., któremu G. zameldował o zachowaniu się oskarżonego. Po przybyciu do rejonu zakwaterowania B. wezwał oskarżonego i żołnierzy pracujących w tej samej grupie, po czym przeprowadził z nimi rozmowy na temat wykonywanych przez nich czynności. Z kolei polecił im udać się na obiad. W stołówce, gdzie przebywała duża grupa żołnierzy, oskarżony podszedł do G. i wyrażając się wulgarnie pod jego adresem z powodu meldunku złożonego dowódcy plutonu, popchnął wymienionego, a następnie uderzył go pięścią w podbródek. W owym czasie szeregowcy G. i S. podbiegli do oskarżonego i wyprowadzili go ze stołówki. Po upływie kilku godzin pobrano od oskarżonego krew, w której stwierdzono stężenie alkoholu wynoszące 147,5 mg‰."Przy wymiarze kary Sąd wziął pod uwagę jako okoliczność obciążającą fakt, że oskarżony był już karany sądownie z art. 239 § 1 k.k. i odbył wymierzoną mu karę, a więc że jest on recydywistą. Sąd wziął także pod uwagę stan nietrzeźwości oskarżonego w chwili popełnienia przestępstwa i dopuszczenie się tego czynu w obecności wielu żołnierzy.Natomiast jako okoliczności łagodzące Sąd uwzględnił bardzo dobrą opinię służbową oskarżonego, jak również okoliczności towarzyszące popełnieniu przestępstwa, a ponadto okazaną przez oskarżonego na rozprawie skruchę. Z załączonej do akt sprawy opinii służbowej oskarżonego wynika, że był on żołnierzem zdyscyplinowanym i koleżeńskim. Do przełożonych odnosił się z szacunkiem, był aktywnym członkiem Koła KMW i ze szkolenia politycznego oraz ogólnowojskowego otrzymywał oceny bardzo dobre. Był też przodującym żołnierzem w pracy na rzecz gospodarki narodowej i za swoje wzorowe wypełnianie obowiązków otrzymał odznakę "Wzorowy Żołnierz I i II stopnia". Uzyskał wreszcie 9 innych wyróżnień, natomiast nie był nigdy karany dyscyplinarnie. Opinię tę w całej rozciągłości potwierdził na rozprawie przełożony oskarżonego.Sąd wziął także pod uwagę fakt, że Jerzy G. czynił oskarżonemu zarzuty w autobusie w obecności wielu żołnierzy, a zatem w miejscu do tego nieodpowiednim.Zważywszy przytoczone wyżej okoliczności łagodzące, Sąd uznał za słuszne i celowe zastosować względem oskarżonego przepis art. 53 § 1 k.k.W.P.2. Należy zgodzić się z prokuratorem, gdy kwestionuje zasadność zastosowania w niniejszej sprawie art. 53 § 1 k.k.W.P. Przepis art. 53 § 1 k.k.W.P. jest przepisem wyjątkowym i stosowanie jego może mieć miejsce tylko wówczas, gdy zachodzą okoliczności wyjątkowe towarzyszące popełnieniu przestępstwa. Zresztą nawet istnienie takich okoliczności nie przesądza samo przez się zasadności zastosowania art. 53 § 1 k.k.W.P., gdyż ponadto konieczne jest wykazanie, że z powodu istnienia tych wyjątkowych okoliczności wymierzenie kary, nawet nie przekraczającej ustawowego minimum, byłoby zbyt surowe. W konkretnej sprawie Sąd nie uzasadnił, dlaczego kara 1 roku więzienia, tj. kara odpowiadająca ustawowemu minimum przewidzianemu w art. 117 § 2 k.k.W.P., jest zbyt surowa, a kara 7 miesięcy więzienia wymierzona przez Sąd jest właśnie karą odpowiednią.Należy zresztą podkreślić, że w sprawie niniejszej Sąd I instancji w sposób nieprawidłowy ocenił zarówno okoliczności łagodzące, jak i obciążające.Niewątpliwie na korzyść oskarżonego przemawia jego dotychczasowe wzorowe pełnienie służby wojskowej, doskonałe wyniki szkolenia i osiągnięcie przodownictwa w pracy oraz okazana skrucha z powodu popełnionego przestępstwa.Niesłusznie jednak Sąd przyjął na korzyść oskarżonego, że jego niesubordynacja w stosunku do Jerzego G. była wywołana rzekomo nieprawidłowym postępowaniem tego ostatniego, polegającym na tym, że stawiał oskarżonemu zarzuty w autobusie w obecności wielu żołnierzy. Sąd Najwyższy nie dopatruje się żadnej nieprawidłowości w postępowaniu Jerzego G. Oskarżony wraz z grupą innych żołnierzy upił się w czasie pracy, tj. w czasie wykonywania zadania służbowego. W związku z tym Jerzy G., jako przełożony, miał nie tylko prawo, lecz wręcz obowiązek zareagować na to przewinienie żołnierzy. Autobus, w którym G. wyjaśniał sprawę i czynił wymówki tym żołnierzom, co zawinili, był przeznaczony wyłącznie do przewozu żołnierzy i nie było w nim osób postronnych. Wyjaśnienie i omówienie sprawy w stosunku do żołnierzy, którzy zawinili w obecności innych żołnierzy pododdziału, nie tylko nie było niewłaściwe lecz mogło być nawet celowym środkiem wychowawczym.Nie miał natomiast Sąd podstawy, by uznać, że oskarżony popełnił przestępstwo w warunkach recydywy, gdyż do takiego wniosku Sąd mógł dojść jedynie po zapoznaniu się z aktami poprzedniej sprawy lub co najmniej z treścią zapadłego poprzednio wyroku. Sam bowiem fakt poprzedniego skazania i odbycia kary za przestępstwo z tego czy innego przepisu nie przesądza o tożsamości rodzaju popełnionych przestępstw, lecz o tożsamości pobudek, pod wpływem których oskarżony je popełnił. Sąd powinien był także zbadać, czy wobec skazania oskarżonego za poprzednie przestępstwo jedynie na karę 5 miesięcy więzienia nie należy tego skazania uważać za niebyłe w świetle art. 3 ust. 2 dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii.W rezultacie dojść należy do wniosku, że Sąd I instancji nie ocenił należycie wszystkich okoliczności tak łagodzących, jak i obciążających. Należy jednak zgodzić się z prokuratorem, że samo tylko wzorowe pełnienie służby wojskowej i okazana skrucha nie mogą być uznane za okoliczności wyjątkowe w rozumieniu art. 53 § 1 k.k.W.P., zwłaszcza że w sprawie jest także wiele okoliczności obciążających.
Powiązane orzeczenia
- N 31/63 1963-09-02Czy czyn żołnierza polegający na pobiciu, zaczepianiu przechodniów i strzelaniu w stanie nietrzeźwości, kwalifikowany jako przestępstwo z art. 154 k.k. W.P., może być traktowany jako czyn chuligański uzasadniający zaostr…
- RNw 16/68 1968-04-19Czy przepis art. 2 ustawy z dnia 22 maja 1958 r. o zaostrzeniu odpowiedzialności karnej za chuligaństwo może być stosowany do przestępstwa z art. 154 k.k.W.P. i czy wymierzona kara była współmierna do popełnionego czynu?
- Rw 54/69 1969-12-02Czy Sąd Najwyższy powinien uchylić wyrok skazujący za przestępstwo z art. 120 § 1 k.k. W.P. i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania z uwagi na niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności faktycznych i prawnych,…
- Rw 701/67 1967-11-08Czy niewłaściwe postępowanie funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej wobec żołnierza w służbie czynnej, który w usprawiedliwionym rozżaleniu lub rozdrażnieniu popełnia następnie przestępstwo czynnej napaści, może stanowić…
- Rw 153/76 1976-04-26Czy czyn o charakterze chuligańskim, popełniony przez żołnierzy w grupie, z użyciem niebezpiecznych narzędzi, wyłącza możliwość zastosowania warunkowego zawieszenia kary pozbawienia wolności?
Powołane przepisy
art. 117 § 1art. 1art. 53 § 1 KKart. 239 § 1 KKart. 117 § 2 KKart. 3 ust. 2§ 1§ 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.