V K 1462/59

WyrokIzba Cywilna1960-11-02

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy czyn oskarżonego, polegający na czynnej napaści na funkcjonariusza Milicji Obywatelskiej podczas interwencji, powinien być oceniany jako chuligański w rozumieniu ustawy z dnia 22 maja 1958 r. o zaostrzeniu odpowiedzialności karnej za chuligaństwo, a tym samym czy wymierzona kara powinna być wymierzona na podstawie art. 4 tej ustawy?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że czyn oskarżonego, polegający na czynnej napaści na funkcjonariusza Milicji Obywatelskiej, nosił cechy chuligańskie, nawet jeśli interwencja dotyczyła nieporozumień sąsiedzkich. Milicjant jako stróż porządku publicznego ma obowiązek interweniować w każdym przypadku zakłócenia porządku. Sąd podkreślił, że art. 4 ustawy o zaostrzeniu odpowiedzialności karnej za chuligaństwo dotyczy zasad wymiaru kary i nakłada obowiązek na sąd orzekający, niezależnie od tego, czy prokurator powołał ten przepis w akcie oskarżenia.
Stan faktyczny
Prokurator Generalny wniósł rewizję nadzwyczajną od wyroku Sądu Wojewódzkiego utrzymującego w mocy wyrok Sądu Powiatowego, który skazał Romana D. na 8 miesięcy więzienia za znieważenie i czynną napaść na funkcjonariusza MO. Prokurator zarzucił obrazę art. 4 ustawy o zaostrzeniu odpowiedzialności karnej za chuligaństwo, twierdząc, że czyn miał charakter chuligański i powinien być karany surowiej. Sądy niższych instancji uznały, że czyn nie miał cech chuligańskich, a interwencja dotyczyła nieporozumień sąsiedzkich.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone wyroki i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu dla m. st. Warszawy do ponownego rozpoznania w innym składzie, stwierdzając obrazę przepisów prawa materialnego.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia F. Korzeń. Sędziowie: H. Kempisty (sprawozdawca), Z. Chełmicki. Prokurator: F. Przyjemski.Uzasadnienie faktyczneOd wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m. st. Warszawy - jako rewizyjnego - z dnia 26 czerwca 1959 r., utrzymującego w mocy wyrok Sądu Powiatowego dla m. st. Warszawy z dnia 13 lutego 1959 r. w sprawie Romana D., skazanego prawomocnie z art. 132 § 1 i art. 133 § 1 k.k. łącznie na 8 miesięcy więzienia, założył rewizję nadzwyczajną na niekorzyść oskarżonego Prokurator Generalny PRL.Zaskarżonym wyrokom Prokurator Generalny zarzuca obrazę przepisu art. 4 ustawy z dnia 22 mija 1958 r. o zaostrzeniu odpowiedzialności karnej za chuligaństwo (Dz. U. Nr 34, poz. 152) polegającą na wymierzeniu oskarżonemu Romanowi D. za dokonanie określonej w art. 133 § 1 k.k. czynnej napaści na funkcjonariusza MO kary 8 miesięcy więzienia, gdy tymczasem na zasadzie wyżej wymienionego przepisu prawa należało wymierzyć oskarżonemu karę w granicach od roku do lat pięciu, ponieważ działanie sprawcy miało charakter chuligański, i wnosi o uchylenie obu zaskarżonych wyroków oraz przekazanie sprawy Sądowi Powiatowemu dla m. st. Warszawy do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneW uzasadnieniuSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd prawny:Wyrokiem z dnia 13 lutego 1959 r. Sąd Powiatowy dla m. st.. Warszawy uznał Romana D. za winnego zarzuconych mu aktem oskarżenia znieważenia i czynnej napaści na będącego na służbie funkcjonariusza MO i za to skazał go za występek z art. 132 § 1 k.k. - na trzy miesiące aresztu, a za występek z art. 133 § 1 k.k. - na osiem miesięcy więzienia, łącznie zaś - z mocy art. 31 k.k. - wymierzył mu karę 8 miesięcy więzienia.W uzasadnieniu tego wyroku sąd podniósł, że oskarżony działał w stanie nietrzeźwym oraz że jego zachowanie nie nosiło cech chuligańskich. Przyjmując chuligański charakter działania sprawcy, Sąd Powiatowy powinien był się oprzeć przy wymiarze kary za przypisany oskarżonemu czyn z art. 133 § 1 k.k. na przepisie art. 4 ustawy z dnia 22 maja 1958 r. o zaostrzeniu odpowiedzialności karnej za chuligaństwo (Dz. U. Nr 34, poz. 152), czego jednak Sąd ten - z obrazą wyżej wymienionego przepisu prawa - nie uczynił.Należy przy tym nadmienić, że jakkolwiek karta karna oskarżonego wykazuje jego poprzednią niekaralność, to jednak z oświadczenia samego oskarżanego oraz z zeznania jego żony wynika, że był on karany z art. 127 i 133 § 1 k.k. w 1954 r. lub w 1956 r. oraz ze wymierzoną mu karę odbył.Również opinie o oskarżonym sporządzone w VIII Komisariacie MO w Warszawie oraz w miejscu pracy przedstawiają go w zdecydowanie ujemnym świetle.W tym stanie rzeczy słusznie Prokurator Powiatowy dla Dzielnicy Warszawa-Wola wywiódł rewizję od wyżej wymienionego wyroku, zarzucając w niej obrazę przepisu art. 4 cytowanej ustawy z dnia 22 maja 1953 r. oraz domagając się skazania oskarżonego na podstawie art. 133 § 1 k.k. w związku z art. 4 wyżej wymienionej ustawy oraz orzeczenia odpowiednio surowej kary łącznej.Na skutek powyższej rewizji Sąd Wojewódzki dla m. st. Warszawy wyrokiem z dnia 26 marca 1959 r. wyrok Sądu Powiatowego utrzymał w mocy, stwierdzając w uzasadnieniu, że rewizja prokuratora nie była trafna, gdyż w czynie oskarżonego brak cech chuligaństwa. Tezę powyższą uzasadnia Sąd Wojewódzki tym, że zajście miało miejsce podczas interwencji funkcjonariusza MO w trakcie zajścia między oskarżonym a jego sąsiadką, podłożem bowiem tego zajścia były nieporozumienia sąsiedzkie. Fakty te, wbrew poglądowi Sądu Wojewódzkiego, nie mogą decydować o braku chuligańskiego charakteru zdarzenia quaestionis. Milicjant jest stróżem porządku publicznego i jego obowiązkiem jest interweniować w każdym wypadku zakłócenia porządku bez względu na tło czy podłoże zdarzenia.W sprawie ustalono ponad wszelką wątpliwość, że funkcjonariusz MO został wezwany do interwencji wobec sprzecznego z elementarnymi zasadami współżycia społecznego zachowania się oskarżonego oraz że w tych okolicznościach działał on służbowo. Zachowanie się oskarżonego nosiło cechy zachowania się chuligańskiego jeszcze przed przybyciem milicjanta, a po jego przybyciu bynajmniej tego charakteru nie straciło, lecz przeciwnie, nabrało ostrości w związku z tym, że zostało skierowane właśnie przeciwko funkcjonariuszowi MO.Również i drugi argument uzasadnienia wyroku nie jest trafny. Sąd Wojewódzki wypowiada mianowicie tezę, że skoro Prokuratura oskarżyła Romana D. tylko z art. 133 § 1 k.k. bez powołania art. 4 wyżej wymienionej ustawy z 1958 r., to Sąd Powiatowy postąpił prawidłowo, rozpoznając sprawę w granicach wniosku prokuratora. Otóż stwierdzić trzeba, że cytowany art. 4 dotyczy zasad wymiaru kary, rodzi zatem obowiązki dla sądu orzekającego, a nie dla prokuratora. Stąd też, jakkolwiek byłoby oczywiście bardzo dobrze, gdyby prokurator powołał także artykuł 4 ustawy z 1958 r., brak powyższy nie zwalniał Sądu od zastosowania tego artykułu wobec ustalenia chuligańskiego charakteru czynu, wynikającego z materiału dowodowego i przyjętego zresztą przez sam Sąd orzekający w uzasadnieniu wyroku.W tych warunkach, wobec stwierdzenia obrazy przepisów prawa materialnego (art. 383 pkt 2 k.p.k.), zaszła konieczność uchylenia zaskarżonych wyroków i przekazania sprawy Sądowi Powiatowemu dla m. st. Warszawy do ponownego rozpoznania w innym składzie.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 132 § 1art. 133 § 1 KKart. 4art. 132 § 1 KKart. 31 KKart. 127art. 383 pkt 2 KPK§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 20.07.2026.