I K 390/52

WyrokIzba Karna1952-06-04

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy dyżurny ruchu, który świadomie niedbale wykonuje swoje obowiązki, odczytując telegram "mniej więcej" i odprawiając pociąg, godzi się na niebezpieczeństwo dla ruchu kolejowego, co uzasadnia przypisanie mu winy umyślnej w postaci zamiaru wynikowego na podstawie art. 215 § 1 k.k.?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że dyżurny ruchu, który świadomie niedbale wykonuje swoje obowiązki, odczytując telegram "mniej więcej" i mając możliwość rozwiania wątpliwości telefonicznie, a mimo to odprawia pociąg, godzi się na mogące wyniknąć z tego niebezpieczeństwo dla ruchu kolejowego. W związku z tym, Sąd Wojewódzki słusznie przyjął winę umyślną oskarżonego w postaci zamiaru wynikowego, zgodnie z art. 215 § 1 k.k.
Stan faktyczny
Oskarżony J.K., dyżurny ruchu PKP, został uznany winnym przestępstwa z art. 215 § 1 k.k. za to, że wpuścił pociąg na szlak jednotorowy bez zgody mijanki, co doprowadziło do zderzenia pociągów, uszkodzenia taboru i obrażeń ciała. Oskarżony w rewizji zarzucił błędną ocenę okoliczności faktycznych, twierdząc, że działał pod wpływem błędu wynikłego z zaniedbania i dopuścił się jedynie przestępstwa z art. 215 § 2 k.k., gdyż był przekonany o treści telegramu.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok, zwalniając oskarżonego od kosztów postępowania rewizyjnego i opłaty sądowej w Sądzie Najwyższym.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy przy udziale Prokuratora Generalnej Prokuratury na rozprawie rewizyjnej dnia 4 czerwca 1952 r. w sprawie J.K. osk., z art. 215 § 1 k.k., po rozpoznaniu rewizji oskarżonego od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m. st. Warszawy Nr K 302/51 z dnia 14 grudnia 1951 r. - na podstawie art. 375, 459 k.p.k. i art. 4 dekretu o o.s.k. utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok. Zwalnia oskarżonego od kosztów postępowania rewizyjnego i opłaty sądowej w Sądzie Najwyższym.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem Sądu Wojewódzkiego dla m. st. Warszawy J.K. uznany został za winnego przestępstwa z art. 215 § 1 k.k., popełnionego przez to, że 7 VIII 1951 r. na szlaku jednotorowym między stacją O. a mijanką P., nie mając zgody tej mijanki na przejście pociągu Nr 2175, wpuścił go w kierunku tej mijanki, wskutek czego zderzył się on z pociągiem Nr 1181, powodując uszkodzenie 3 parowozów i 7 wagonów, co pociągnęło ogólne straty w wysokości 101.685 zł oraz ogólne uszkodzenie ciała hamulcowego St. J. - i za czyn ten skazany został na...Wyrok ten zaskarżył rewizją oskarżony.Rewizja oskarżonego, wnosząc o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, ewentualnie zaś o zmianę wyroku przez złagodzenie kary i warunkowe zawieszenie jej wykonania, zarzuca błędną ocenę okoliczności faktycznych, przyjętych za podstawę przypisania oskarżonemu przestępstwa z art. 215 § 1 k.k., albowiem oskarżony, działając pod wpływem błędu, wynikłego z jego zaniedbania, dopuścił się jedynie przestępstwa z art. 215 § 2 k.k.; zdaniem rewizji, oskarżony, otrzymując telegram od G., był przekonany, że stanowi on odpowiedź na jego telegram, a odmienne oznaczenie numeru pociągu przypisywał wadliwemu działaniu aparatu telegraficznego, wobec czego brak jest podstaw do przyjęcia, że dopuścił się oskarżony umyślnego przestępstwa.Nadto rewizja powołuje się na stan rodzinny oskarżonego i okoliczność, że usiłował, on "zażegnać niebezpieczeństwo katastrofy", a po wypadku "organizował doraźną pomoc" i "nie opuszczając miejsca pracy, oddał się do dyspozycji władz".Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Jest rzeczą powszechnie wiadomą, że szczegółowe przepisy, regulujące ruch na kolei, mają przede wszystkim za zadanie zapewnienie należytego bezpieczeństwa i wykluczenie możliwości szkód i katastrofy, jakie w związku z ruchem na kolei powstać mogą. Stąd też niezachowanie tych przepisów stwarza już niebezpieczeństwo dla ruchu kolejowego.Oskarżony K., jako długoletni pracownik i dyżurny ruchu PKP, niewątpliwie musiał sobie z tego dobrze zdawać sprawę, jak również z okoliczności, że każde niedbałe wykonywanie swoich obowiązków może spowodować niezachowania przepisów kolejowych, a w konsekwencji stworzyć niebezpieczeństwo dla ruchu kolejowego, a w szczególności niebezpieczeństwo katastrofy, co właśnie stanowi istotę przestępstwa z art. 215 § 1 k.k., jak to niejednokrotnie wyjaśniał Sąd Najwyższy.W związku z tym, jeśli oskarżony świadomie niedbale wykonywał ciążące na nim w sposób szczególny obowiązki i telegram od G. - jak to ustala Sąd - odczytywał jedynie "mniej więcej", mając możliwość rozproszenia ewentualnych wątpliwości drogą telefonicznego porozumienia się z G., a następnie odprawił pociąg, to niewątpliwie na mogące wyniknąć stąd niebezpieczeństwo dla ruchu kolejowego się godził. Sąd Wojewódzki zatem słusznie przyjął winę umyślną oskarżonego w postaci zamiaru wynikowego.Pozostałe okoliczności, podniesione przez rewizję, dotyczą wymiaru kary. Nienaganną przeszłość oskarżonego oraz jego dobrą opinię zawodową Sąd uwzględnił już przy wymiarze kary. Inne zaś okoliczności wymienione w rewizji wobec okoliczności obciążających oskarżonego, powołanych w uzasadnieniu wyroku, nie mogłyby jeszcze uzasadnić wniosku, że kara, którą wymierzono oskarżonemu, jest rażąco niewspółmierna.Z tych względów należało orzec, jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 215 § 1 KKart. 375art. 4art. 215 § 2 KK§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.