I K 420/51

WyrokIzba Karna1951-11-22

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił dowody i ustalił stan faktyczny, uniewinniając oskarżonych od zarzutu popełnienia przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. w sytuacji, gdy opinie biegłych i zeznania świadków wskazywały na niedopełnienie obowiązków przez oskarżonych?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił wyrok uniewinniający, uznając, że sąd pierwszej instancji błędnie ocenił materiał dowodowy. Sąd Wojewódzki pominął istotne wypowiedzi biegłych dotyczące niedostatecznego nadzoru i kontroli jakości napraw przez oskarżonych, a także nie zajął stanowiska wobec zeznań świadków. Ponadto, sąd pierwszej instancji skupił się na przedmiotowych przyczynach wadliwych napraw, ignorując podmiotową stronę zagadnienia, czyli rolę i zachowanie oskarżonych. Sąd Najwyższy podkreślił, że praca "na ilość" nie może usprawiedliwiać rażącego zaniedbania jakości.
Stan faktyczny
Oskarżeni, pracownicy warsztatów wagonowych PKP, zostali uniewinnieni od zarzutu niedopełnienia obowiązków przy naprawie uszkodzonych wagonów, co skutkowało koniecznością ponownej naprawy wielu z nich. Prokurator wniósł rewizję, zarzucając sądowi pierwszej instancji błędną ocenę dowodów i nieuwzględnienie istotnych okoliczności wskazujących na winę oskarżonych. Sąd Najwyższy uznał zarzuty rewizji za uzasadnione.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Ł. do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy przy udziale Prokuratora Generalnej Prokuratury na rozprawie rewizyjnej dnia 22 listopada 1951 r. w sprawie W. Z., K. S. i Ch. F. osk. z art. 286 § 1 k.k. po rozpoznaniu rewizji Prokuratora od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Ł. Nr IV. K. 13/51 z dnia 15 lutego 1951 r. na podstawie art. 375, 383 pkt. 3, 388 uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje temuż Sądowi do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem Sądu Wojewódzkiego uniewinnieni zostali od zarzutu aktu oskarżenia - Z. W., S. K. i F. Ch. - oskarżeni o to, że w czasie od stycznia 49 r. do marca 1950 r. - jako pracownicy warsztatów wagonowych Parowozowni Głównej P. K. P. w P., a w szczególności Z. W. - jako kierownik robót wagonowych, S. K. - jako przodownik rzemieślników, F. Ch. - jako odbiorca robót, nie dopełniając ciążących na nich obowiązków należytego czuwania nad prawidłową naprawą uszkodzonych wagonów, doprowadzili do tego, że spośród naprawianych w wyżej wymienionych warsztatach wagonów, 308 szt. po przebyciu około 40 km. uległo wyłączeniu z ruchu i poddanych zostało powtórnej naprawie na te same uszkodzenia, tj. o przestępstwo z art. 286 § 1 k.k.Od wyroku powyższego wniósł rewizję Prokurator Wojewódzki, w której zarzuca:obrazę przepisu art. 320 k.p.k. przez błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku oraz nieuwzględnienie istotnych okoliczności odnoszących się do Z. W., S. K. i F. Ch., a mających wpływ na orzeczenie o ich winie, a mianowicie: zeznań - A. Z., J. W., I. G., St. Ch., St. P., i S. O. oraz opinii biegłych, z których wynika, że oskarżeni zaniechali ciążących na nich obowiązków należytego roztaczania dozoru nad dokładnym i prawidłowym dokonywaniem napraw wagonów w warsztatach P.Rewizja wnosi o uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu w celu ponownego rozpatrzenia w innym składzie Sądu.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Zarzuty rewizji są uzasadnione. W uzasadnieniu wyroku Sąd Wojewódzki ustalił, że nawał pracy przy naprawach bieżących, nadzór i odpowiedzialność za naprawy okresowe wagonów towarowych, brak urządzeń technicznych w warsztatach, zbyteczne wyłączanie przez stację K. wagonów, wysyłka wagonów świeżo naprawionych jako ładownych - były głównymi przyczynami, dla których tak znaczna ilość wagonów naprawianych w P. była wyłączona w K. - i w tych warunkach brak jest dostatecznych dowodów winy oskarżonych. Powyższe ustalenia nie znajdują jednak oparcia w materiale dowodowym sprawy.Jak wynika z przewodu sądowego, biegli, zgodnie ze swą opinią złożoną w śledztwie, wypowiedzieli się, że W. nie sprawdzał dostatecznie i nie kontrolował jakości dokonywanych napraw, jak również nie zainteresował się i nie zajął właściwego stanowiska wobec ciągłych powtórnych wyłączeń na stacji K. - wagonów, które były naprawiane na te same usterki, w podległym mu warsztacie. Odnośnie K. biegli orzekli, że nie sprawował on dostatecznego nadzoru nad pracami podległych mu pracowników. Jeżeli chodzi o Ch., opinia biegłych mówi, że mogąc podołać obowiązkom rewidenta i odbiorcy robót obowiązki swoje spełniał niedokładnie i niedostatecznie.Sąd pominął powyższe wypowiedzi biegłych, natomiast w uzasadnieniu wyroku przytoczył okoliczności, które zdaniem biegłych tylko "częściowo tłumaczą oskarżonych". Poza tym Sąd Wojewódzki pominął w uzasadnieniu i nie zajął stanowiska wobec zeznań świadków Z., W., Ch. i in.Sąd orzekający ograniczył się do ustalenia przedmiotowych przyczyn niedopuszczalnego wyniku pracy warsztatów, pomijając podmiotową stronę tego zagadnienia, tj. rolę i zachowanie się ludzi powodujących i tolerujących tak skandaliczny fakt, iż na 387 wagonów remontowanych - 308 było wyremontowanych źle i po niewielkim przebiegu zostało wycofanych do ponownego remontu.Podobny stan rzeczy nie może być uznany za obiektywnie usprawiedliwiony wymienionymi przez Sąd przyczynami, ponieważ przyczyny te spowodowali ludzie, od których działalności i troski o powierzone im dobra, owe przyczyny w znacznym stopniu zależą, a w każdym bądź razie niedopuszczalna jest "beztroska" oskarżonych pod kątem widzenia ich obowiązków jako gospodarzy warsztatów.Sąd Wojewódzki nie rozważył sprawy pod kątem widzenia ujawnienia winnych w sprawie niniejszej, co wymaga uchylenia wyroku i ponownego rozpoznania sprawy.Całkowicie wreszcie wadliwy jest pogląd Sądu orzekającego, iż "oskarżeni winy ponosić nie mogą", ponieważ "nie trzeba zapominać, że 1949 r. był rokiem wzmożonej pracy nie na jakość produkcji i napraw, a na ich ilość". Nie może istnieć taka praca "na ilość", która by dawała zniweczenie "jakości". O jakiejże zresztą może być mowa "ilości", gdy na 387 remontowanych wagonów 308 wyremontowano źle czyli 80% ilości (w tej rzekomej pracy "na ilość").To głęboko błędne rozumowanie Sądu mogło stanowić również wadliwą przesłankę przy rozstrzyganiu sprawy, co także uzasadnia konieczność ponownego jej rozpoznania.Z zasad powyższych Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 286 § 1 KKart. 375art. 320 KPK§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.