I K 526/55
WyrokIzba Karna1955-02-09
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy kasjer, który wypłacał środki na podstawie sfałszowanych kwitów, wiedząc o fałszerstwie, może być uznany za pomocnika w zagarnięciu mienia społecznego, nawet jeśli otrzymywał niewielkie kwoty?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że kasjer, który wiedział o fałszerstwach kwitów i wypłacał na ich podstawie większe sumy, staje się co najmniej pomocnikiem w zagarnianiu mienia społecznego. Dla bytu przestępstwa z art. 1 dekretu o ochronie własności społecznej nie jest istotny sposób podziału zagarniętego mienia między współsprawców, lecz fakt sprawowania zarządu lub odpowiedzialności za ochronę mienia, działanie w zorganizowanej grupie lub kradzież z włamaniem.Stan faktyczny
Stanisław P., kasjer Gminnej Kasy Spółdzielczej, został skazany za przywłaszczenie mienia społecznego przy pomocy sfałszowanych kwitów oraz za poświadczenie nieprawdy poprzez wypisanie na swoje nazwisko kwitu dostawy tucznika, którego faktycznie nie dostarczył. Oskarżony podnosił zarzuty błędnego zastosowania prawa materialnego i procesowego. Sąd Najwyższy rozpatrywał kwestię jego odpowiedzialności jako pomocnika w zagarnięciu mienia.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Stanisława P. osk. z art. 1 § 3 pkt a dekretu z dn. 4.III.1953 r. (Dz. U. Nr 17, poz. 68) i z art. 287 § 2 k.k., po rozpoznaniu rewizji założonej przez oskarżonego od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla województwa warszawskiego w Warszawie z dnia 26 maja 1955 r., na podstawie art. 375 k.p.k. utrzymał w mocy zaskarżony wyrok.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem Sądu Wojewódzkiego dla województwa warszawskiego w Warszawie z dn. 26 maja 1955 r. Stanisław P. został skazany:a)na podstawie art. 1 § 3 pkt a dekretu z dn. 4.III.1953 r. o wzmożeniu ochrony własności społecznej na karę 4 lat więzienia z utratą praw na 2 lata za to, że jako kasjer Gminnej Kasy Spółdzielczej przy pomocy sfałszowanych kwitów z tytułu dostawy i skupu żywca przywłaszczył sobie 6.726 złotych oraz działając wspólnie ze współoskarżonym Janem S. - 24.659 złotych;b)na podstawie art. 287 § 2 k.k. na karę 1 roku więzienia z utratą praw na 2 lata za to, że działając w tymże charakterze na szkodę interesu publicznego, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej świadomie poświadczył nieprawdę, wypisując na swoje nazwisko kwit dostawy tucznika o wadze 106 kg, gdy w rzeczywistości żadnego tucznika nie odstawił; łącznie oskarżony skazany został - na karę 4 lat więzienia z utratą praw na 2 lata.Od wyroku tego oskarżony Stanisław P. założył rewizję, podnosząc zarzuty błędnego zastosowania art. 1 § 3 pkt a powołanego dekretu z dn. 4.III.1953 r., błędnej oceny okoliczności faktycznych, obrazy przepisów postępowania karnego i obrazy prawa materialnego przez zastosowanie art. 287 § 2 k.k. zamiast art. 187 k.k.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy wyraził, między innymi, następujący pogląd prawny:1.Oskarżony Stanisław P. nie przyznał się do czynów przypisanych mu w pkt a) sentencji wyroku z wyjątkiem jednego wypadku, kiedy - jak wyjaśnił - miał otrzymać tylko 500 złotych. Przyznał natomiast, że było mu wiadome, iż Jan S. przerabiał sumy na kwitach (już po ich opłaceniu dostawcom) lub dopisywał niewypłacone premie i na podstawie tych przerobionych kwitów Stanisław P. jako kasjer wypłacał Janowi S. różnicę; niekiedy Jan S. wypisywał nowe kwity, a Stanisław P. wypłacał mu różnicę. Natomiast z wyjaśnień Jana S. wynika, że przerabiania sum na kwitach dokonywali obaj oskarżeni i uzyskaną w ten sposób różnicą dzielili się. Nie ma podstaw, by nie dać wiary oskarżonemu Janowi S., że oskarżony ten dzielił się ze Stanisławem P. uzyskanymi na drodze przestępczej sumami, albowiem skoro Stanisław P. wiedział o fałszerstwach popełnionych przez Jana S. i z wiedzą o tym wypłacał Janowi S. większe kwoty, to stawał się co najmniej pomocnikiem Jana S. w zagarnianiu mienia społecznego, a nie jest do pomyślenia, by narażał się na surową odpowiedzialność karną (chociażby za pomocnictwo), otrzymując za to od Jana S. tak niską sumę, jak 500 złotych. Mechanizm przestępczej działalności oskarżonych był taki, że sam referent skupu żywca, wystawiający kwity (był nim do 1 października 1954 r. Jan S.), bez porozumienia z kasjerem Stanisławem P. nie mógł za pomocą sfałszowanych kwitów zagarniać mienia społecznego, albowiem wówczas musiałby wystawiać kwity na fałszywe sumy przed ich opłaceniem, a z tego mógłby skorzystać tylko odbiorca pieniędzy - poszczególny dostawca żywca. Przewód sądowy nie wykazał, by Jan S. był do tego w zmowie z odbiorcami pieniędzy. Jeśli więc Jan S. - przyjmując nawet wersję Stanisława P. - sam przerabiał kwity, a Stanisław P. już po opłaceniu kwitu dostawy żywca wypłacał Janowi S. różnicę między istotnie wypłaconą a dopisaną lub przerobioną sumą, zagarniali oni obaj mienie społeczne, działając w zorganizowanej grupie. Zastosowanie art. 1 § 3 powołanego dekretu znajduje tu uzasadnienie nie tylko ze względu na pkt a tego przepisu, lecz także i ze względu na pkt b (działanie w zorganizowanej grupie).Dla bytu przestępstwa z art. 1 dekretu z dn. 4.III.1953 r. o wzmożeniu ochrony własności społecznej nie jest istotne, w jaki sposób współsprawcy zagarnięcia mienia społecznego dzielą się tym mieniem. Wysokość pobranej przez poszczególnego sprawcę zagarnięcia sumy (lub wartość zagarniętego przezeń dla siebie przedmiotu) może mieć natomiast znaczenie przy określaniu kary. Odpowiedzialność kwalifikowana z art. 1 § 3 tego dekretu uwarunkowana jest również nie sposobem podziału zagarniętego mienia, lecz tym, czy sprawca nad mieniem tym sprawuje zarząd lub jest za jego ochronę, przechowanie lub zabezpieczenie odpowiedzialny z tytułu swego stanowiska lub funkcji, czy działa w zorganizowanej grupie albo czy też dokonał kradzieży z włamaniem.Co do sumy 24.659 złotych zagarniętych przez Stanisława P. i Jana S. niezależnie od podziału tej sumy pomiędzy sprawców, zachodzą zarówno pkt a jak i pkt b art. 1 § 3 powołanego dekretu.Odnośnie kwoty 6.726 złotych, której zagarnięcie zostało przypisane Stanisławowi P. w czasie od 1 października do 31 grudnia 1954 r., (tj. w okresie, gdy Jana S. na stanowisku referenta skupu żywca zastąpił Stefan F.), Stanisław P. wyjaśnił, że kwoty tej nie zagarnął i że ze Stefanem F., którego pomawia o fałszowanie kwitów w tym czasie, nie działał w żadnym porozumieniu. Sąd I instancji ustalił zgodnie z materiałami sprawy, że w tym okresie czasu sfałszowano kwity na wymienioną kwotę 6.726 złotych. Nie ulega wątpliwości, że bez udziału kasjera, tj. Stanisława P. również i ta kwota nie mogłaby być zagarnięta, o czym była mowa wyżej. Sam zresztą Stanisław P. wyjaśnił na rozprawie sądowej, że jeden człowiek sam nie mógłby tych manipulacji przeprowadzać. Istotnie sam referent skupu bez kasjera nie mógłby tego uczynić. Ale kasjer, mając w ręku kwitariusz i wypełniając kwity, nawet jednoosobowo mógł był dopełniać tych samych operacji przestępczych, jakie poprzednio przeprowadzał Stanisław P. łącznie z Janem S.2.Jak wykazała rozprawa sądowa, Stefan F. nie umiał poradzić sobie z wystawianiem kwitów i z obliczaniem należności. Często się mylił i zmuszony był dopłacać dostawcom z własnej kieszeni. Toteż Stanisław P. częstokroć go wyręczał i wypisywał kwity, które sam następnie honorował. Stanisław P. przyznał, że kwity za Stefana F. wypisywał.W tym stanie rzeczy przeprowadzenie grafologicznej ekspertyzy było zbyteczne. Skoro Stanisław P. wypisywał kwity, a bez jego udziału jako kasjera nie mogło nastąpić zagarnięcie pieniędzy, wina jego również i co do tego zarzutu nie budzi wątpliwości.Wypełniając kwit na swoje imię na rzekomo dostarczonego tucznika Stanisław P. nie tylko podrobił dokument i użył go jako autentyczny, lecz wykorzystał swe stanowisko funkcjonariusza, dzięki któremu miał dostęp do kwitariusza oraz dzięki któremu mógł ten kwit przedstawić do opłaty bezpośrednio, z pominięciem innych funkcjonariuszów i ich kontroli. W ten sposób nadużywał on swego stanowiska urzędnika, a zatem kwalifikacja czynu z art. 287 k.k. jest trafna.
Powiązane orzeczenia
- IV K 315/61 1962-06-19Czy nakłonienie kasjerki do potwierdzenia niezgodnie z prawdą dowodów wpłat w celu ukrycia części niedoboru stanowi odrębny czyn od przywłaszczenia całości mienia społecznego, a jeśli tak, czy zachodzi między nimi zbieg…
- II KR 93/67 1968-08-01Czy pomocnictwo do zagarnięcia mienia społecznego, polegające na zapewnieniu zbytu przywłaszczonych przedmiotów, powinno być kwalifikowane z art. 27 k.k. w związku z art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r., czy też z…
- VI KO 54/63 1965-10-22Jak należy kwalifikować pomoc do przestępstw z art. 1 § 3 lit. a) dekretu z dnia 4 marca 1953 r. lub pomoc do przestępstw z art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r., udzieloną przez osobę nie sprawującą zarządu nad mi…
- V KRN 138/70 1970-10-13Czy czyny polegające na przywłaszczeniu pieniędzy społecznych poprzez fałszowanie dokumentacji i udzielanie nieuprawnionych pożyczek, kwalifikowane jako przestępstwo z art. 286 § 2 d.k.k., mogą być uznane za zagarnięcie…
- I KR 245/81 1981-11-23Czy sfałszowanie dokumentacji przez sprawcę niedoboru w celu jego ukrycia jest wystarczającym dowodem na zagarnięcie mienia społecznego, jeśli nie zostanie ustalony zamiar zagarnięcia?
Powołane przepisy
art. 1 § 3art. 287 § 2 KKart. 375 KPKart. 187 KKart. 1art. 287 KK§ 3§ 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 23.07.2026.