I KR 20/68

WyrokIzba Karna1968-04-19

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy w sytuacji, gdy sprawca uderza inną osobę cegłą w głowę, a pokrzywdzony w wyniku tego uderzenia umiera, można przypisać sprawcy winę umyślną w postaci zamiaru ewentualnego zabójstwa, czy też jedynie winę nieumyślną w postaci lekkomyślności?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że granica między zamiarem ewentualnym a lekkomyślnością nie jest ostro zarysowana. Przy lekkomyślności sprawca z potencjalnym skutkiem przestępnym się nie godzi, lecz bezpodstawnie mniema, iż skutku tego uniknie. Zlekceważenie możliwości nastąpienia skutku wskazuje na winę nieumyślną. W analizowanej sprawie, biorąc pod uwagę niskie IQ sprawcy, ograniczoną poczytalność, okoliczności zdarzenia (wzajemne rzucanie cegłami po sprzeczce) oraz wyjaśnienia sprawcy, brak było podstaw do przyjęcia, że przewidywał on skutek śmiertelny i się na niego godził, co uzasadniało kwalifikację czynu jako przestępstwa z art. 230 § 2 k.k. (nieumyślne spowodowanie śmierci), a nie z art. 225 § 1 k.k. (zabójstwo z zamiarem ewentualnym).
Stan faktyczny
Sąd Wojewódzki skazał Mariana G. za nieumyślne spowodowanie śmierci Jana P. (art. 230 § 2 k.k.), przypisując mu zadanie ciosu cegłą w głowę, co doprowadziło do zgonu. Prokurator w rewizji domagał się zmiany kwalifikacji na zabójstwo z zamiarem ewentualnym (art. 225 § 1 k.k.), argumentując, że użycie cegły świadczy o godzeniu się na skutek śmiertelny. Oskarżony w rewizji wnosił o złagodzenie kary, wskazując na okoliczności łagodzące, w tym ograniczoną poczytalność i prowokacyjne zachowanie pokrzywdzonego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w orzeczeniu o karze, skazując oskarżonego na 4 lata więzienia, przy czym na poczet tej kary zaliczył okres tymczasowego aresztowania.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Mariana G. oskarżonego z art. 225 § 1 k.k. po rozpoznaniu rewizji założonych przez prokuratora i oskarżonego od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla Woj. Warszawskiego w Warszawie z dnia 6 grudnia 1967 r. na podstawie art. 375, 384 pkt 2 k.p.k. zmienił zaskarżony wyrok w orzeczeniu o karze w ten sposób, że oskarżonego Mariana G. skazał za przypisany mu czyn na 4 lata więzienia, przy czym na poczet tej kary zaliczył okres tymczasowego aresztowania od dnia 8 marca 1967 r. (...)Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki dla województwa warszawskiego wyrokiem z dnia 6 grudnia 1967 r. po rozpoznaniu sprawy Mariana G. oskarżonego o to, że w dniu 28 listopada 1967 r. w A. w zamiarze pozbawienia życia Jana P. uderzył go cegłą w głowę, powodując złamanie kości pokrywy czaszki w okolicy ciemieniowo-skroniowej lewej, uszkodzenie opony twardej i mózgu, w wyniku czego nastąpił jego zgon, tj. o przestępstwo z art. 225 § 1 k.k. uznał Mariana G. za winnego, że w dniu 28 lutego 1967 r. w A. zadał Janowi P. cios w głowę cegłą, wskutek czego Jan P. doznał rany tłuczonej głowy w okolicy ciemieniowo-skroniowej od strony lewej, połączonej z wgłębieniem kości pokrywy czaszki, uszkodzeniem opony twardej mózgowej i mózgu, a następnie ropnego zapalenia opon mózgowych i mózgu, co w rezultacie doprowadziło do zgonu tegoż Jana P. w dniu 4 marca 1967 r., to jest przestępstwa określonego w art. 230 § 2 k.k., i za to skazał go na 6 lat więzienia z zaliczeniem okresu tymczasowego aresztowania od dnia 8 marca 1967 r. oraz tytułem powództwa cywilnego zasądził od niego na rzecz Haliny P. 130 zł.Od tego wyroku wnieśli rewizje prokurator i oskarżony.I. Rewizja prokuratora wnosi o uchylenie zaskarżonego wyroku i uznanie oskarżonego za winnego zarzucanego mu aktem oskarżenia czynu i skazanie go za ten czyn na zasadzie art. 225 § 1 k.k. na odpowiednią karę, zarzucając błędną ocenę okoliczności faktycznych, przyjętych za podstawę wyroku, a w szczególności niesłuszne uznanie, że oskarżony uderzając cegłą w głowę Jana P. nie przewidywał i nie godził się, iż w ten sposób pozbawi go życia, sposób działania i posłużenie się takim przedmiotem jak cegła, wskazuje że oskarżony liczył się z tym, że może zabić Jana P.II. Rewizja oskarżonego Mariana G. wnosi o zmianę zaskarżonego wyroku przez wybitne złagodzenie kary pozbawienia wolności, zarzucając rażącą jej surowość, jeśli się zważy, że inicjatorem libacji i przyczyną sprzeczki między małżonkami był Jan P., że chociaż biegli psychiatrzy orzekli, iż stopień rozpoznania swych czynów u oskarżonego był nieznaczny, to jednak wydaje się, że jest to stopień bardzo bliski już ograniczenia, jaki przewiduje art. 18 k.k., a ponadto, że sam pokrzywdzony swoim zachowaniem się po wypadku lekceważąco odnosił się do wskazań lekarzy, czym mógł spowodować zainfekowanie rany.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:I. Co do rewizji prokuratora.Rewizja prokuratora nie jest zasadna i w istocie swej nie przytacza żadnych istotnych okoliczności, które by mogły podważyć stanowisko Sądu Wojewódzkiego w przedmiocie rodzaju winy oskarżonego, rewizja prokuratora bowiem bazuje jedynie na fakcie, że skoro oskarżony posłużył się takim przedmiotem jak cegła, to musiał się liczyć z tym, że może zabić Jana P.Jeśli się zważy, że oskarżony i Jan P. będąc spokrewnieni i mieszkając po sąsiedzku, utrzymywali ze sobą jak najlepsze stosunki i w krytycznym dniu Jan P. przybył do oskarżonego w celu wspólnego wypicia wódki i wina, a nieporozumienie powstało nieoczekiwanie dopiero wówczas, gdy oskarżony w niewłaściwy sposób odniósł się do swojej żony, w wyniku czego doszło do sprzeczki między oskarżonym i Janem P., a następnie do wzajemnego rzucenia do siebie cegłą, jeśli się zważy nadto, że według opinii biegłych psychiatrów oskarżony był osobnikiem o niskim poziomie umysłowym i ma ograniczoną w stopniu nieznacznym zdolność kierowania swoim postępowaniem i rozumienia znaczenia czynu, to słusznie Sąd Wojewódzki uznał w konkretnej sprawie, że istnieją wątpliwości, co do tego, czy oskarżonemu można przypisać winę w postaci zamiaru ewentualnego zabójstwa. Granica między zamiarem ewentualnym a winą nieumyślnego w postaci lekkomyślności nie jest ostro zarysowana.Istotne cechy zachowania się sprawcy przy zamiarze ewentualnym są następujące:1)świadomość sprawcy, że przedsiębierze działanie mogące doprowadzić do pewnego skutku przestępnego,2)brak bezpośredniego zamiaru osiągnięcia takiego skutku, gdyż sprawca działa chcąc osiągnąć jakiś inny, niekoniecznie przestępny cel,3)akceptowanie przez sprawcę z góry nastąpienia uświadomionego sobie możliwego skutku oraz brak powstrzymania się od działania.Przy lekkomyślności sprawca również uświadamia sobie możliwość nastąpienia skutku przestępnego i również go nie pragnie. Różnica między lekkomyślnością a zamiarem ewentualnym sprowadza się do tego, że przy lekkomyślności z tym skutkiem nie godzi się, lecz bezpodstawnie mniema, iż skutku tego uniknie. Zlekceważenie zatem możliwości nastąpienia skutku wskazuje nie na winę umyślną, lecz na winę nieumyślną.Charakterystyczne dla odtworzenia zamiaru oskarżonego są jego pierwsze wyjaśnienia złożone w śledztwie w dniu 8 marca 1965 r. Wówczas oskarżony wyjaśnił: "w chwili gdy rzucałem cegłę w Jana P-, nic nie myślałem, zrobiłem to zupełnie odruchowo, rzuciłem w niego cegłą, bo on to pierwszy zrobił, to - że rzucając cegłą w Jana P. mogę go zabić, nawet mi do głowy nie przyszło i o tym nigdy nie myślałem".Te wyjaśnienia oskarżonego przy uwzględnieniu jego niskiego stopnia rozwoju i ograniczonej w stopniu nieznacznym poczytalności oraz natychmiastowej reakcji po rzuceniu cegłą przez Jana P. pozwalają jedynie ustalić, że oskarżony chciał uderzyć cegłą Jana P. i że mógł i powinien liczyć się z ewentualnością trafienia go w głowę, a w konsekwencji ze skutkami takiego trafienia, brak jest jednak dostatecznych podstaw do przyjęcia, że oskarżony przewidywał skutek śmiertelny i na niego się godził. Z okoliczności sprawy wynika bowiem, że oskarżony skutku śmiertelnego nie przewidywał i tym samym nie godził się na niego, aczkolwiek mógł i powinien taki skutek przewidzieć.Zastosowana zatem przez Sąd Wojewódzki kwalifikacja prawna czynu przypisanego oskarżonemu jest prawidłowa.II. Co do rewizji oskarżonego.Rewizja ta jest zasadna.Przy wymiarze kary Sąd Wojewódzki nie wziął pod uwagę, że oskarżony dotąd nie był karany i cieszył się dobrą opinią, że pokrzywdzony był tym, który pierwszy rzucił cegłą w kierunku oskarżonego i ten dopiero w odwecie odpowiedział takim samym czynem oraz, że pokrzywdzony lekceważąc odniesione uszkodzenie ciała dopiero dnia następnego udał się do lekarza i po operacji wbrew zaleceniom lekarzy chodził po szpitalu, co mogło się przyczynić do ropnego zapalenia opon mózgowych i mózgu, a w ich następstwie do zgonu pokrzywdzonego.Uwzględniając powyższe okoliczności a nadto - co już Sąd Wojewódzki miał na uwadze - że inicjatorem spożycia alkoholu przed zajściem przez oskarżonego był pokrzywdzony i on przyczynił się do wybuchu konfliktu włączając się do sprzeczki oskarżonego z żoną tudzież, że oskarżony cierpi na przewlekłą chorobę, a przy tym musi zapracować na utrzymanie licznej rodziny, uznał Sąd Najwyższy, że wymierzona oskarżonemu przez Sąd Wojewódzki kara, nawet w świetle wymogów prewencji ogólnej, jest rażąco surowa i dlatego ją odpowiednio złagodził.Z tych wszystkich przyczyn Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 225 § 1 KKart. 375art. 230 § 2 KKart. 18 KK§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.