II K 468/61

WyrokIzba Karna1961-12-05

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy czyn polegający na pożyczeniu pieniędzy ze stoiska, z zamiarem ich niezwłocznego zwrotu, może być zakwalifikowany jako przywłaszczenie, a jeśli tak, to czy sąd powinien uzupełnić postępowanie dowodowe w celu ustalenia zamiaru sprawcy?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że pożyczenie pieniędzy ze stoiska, nawet jeśli stanowiło to naruszenie obowiązków służbowych, nie jest jednoznaczne z przywłaszczeniem, jeśli sprawca miał zamiar niezwłocznego zwrotu. Sąd wskazał, że sąd pierwszej instancji nie rozważył wystarczająco materiału dowodowego dotyczącego zamiaru sprawcy, w tym zeznań świadka o pokwitowaniu i zwrocie pieniędzy, co mogło mieć wpływ na kwalifikację prawną czynu. W związku z tym Sąd Najwyższy uchylił wyrok w części dotyczącej skazania za przywłaszczenie i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.
Stan faktyczny
Stanisław S., kierownik sklepu, został oskarżony o przywłaszczenie 2000 zł oraz spowodowanie braku towarowego. Zuzanna Ł., kierowniczka stoiska, została oskarżona o wydanie z kasy 52 000 zł na szkodę interesu publicznego. Sąd Wojewódzki skazał obu oskarżonych. Oskarżeni wnieśli rewizję. Sąd Najwyższy uchylił wyrok w części dotyczącej Stanisława S. w zakresie przywłaszczenia, wskazując na potrzebę ponownego rozpoznania sprawy w celu ustalenia zamiaru sprawcy. W odniesieniu do Zuzanny Ł., Sąd Najwyższy zmienił wyrok w części dotyczącej kary, uznając ją za rażąco surową.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił wyrok w części dotyczącej skazania Stanisława S. z art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania. W pozostałej części, dotyczącej Zuzanny Ł., zmienił wyrok w orzeczeniu o karze.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Stanisława S. oskarżonego z art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. i art. 286 § 1 k.k. oraz Zuzanny Ł. oskarżonej z art. 286 § 2 k.k. po rozpoznaniu założonej przez oskarżonych rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Łodzi z dnia 8 marca 1961 r., na podstawie art. 375, 383 pkt 3 i 384 pkt 2, 388 § 1 k.p.k.a) co do oskarżonego Stanisława S. uchylił wyrok Sądu Wojewódzkiego w części dotyczącej kary łącznej oraz (skazującej tegoż oskarżonego z art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. i sprawę w tym zakresie temuż Sądowi do ponownego rozpoznania przekazał;b) co do oskarżonej Zuzanny Ł. zmienił zaskarżony wyrok w orzeczeniu o karze w ten sposób, że za przypisany jej czyn skazał ją na 3 lata więzienia, zaliczając na poczet tej kary okres tymczasowego od dnia 18 grudnia 1959 r. do 28 kwietnia 1960 r.;c) w pozostałych częściach utrzymał wyrok Sądu Wojewódzkiego w mocy (...)Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki w Łodzi, wyrokiem z dnia 8 marca 1961 r. uznał Stanisława S. winnym, że w czasie od czerwca 1958 r. do 17 listopada 1959 r. jako kierownik sklepu MHD nr 1 przywłaszczył sobie nie mniej niż 2000 zł, pochodzące z utargów za sprzedane towary ze stoiska monopolowego oraz że w tym samym miejscu, czasie i charakterze, nie dopełniając obowiązku nadzoru podległych mu pracownic na stoiskach spożywczym i monopolowym i kontroli raportów z tych stoisk, a nadto kryjąc braki towarowe zarówno na stoiskach, jak i w magazynie dopuścił do powstania braku w wysokości złotych 276 496.Za pierwszy z tych czynów Sąd Wojewódzki wymierzył oskarżonemu - z mocy art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. - karę 4 lat więzienia, 10 000 zł grzywny i utraty praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres lat trzech. Za drugi czyn Sąd Wojewódzki skazał oskarżonego - z mocy art. 286 § 1 k.k. - na 3 lata więzienia. Oskarżonemu wymierzona została kara łączna 5 lat więzienia, 10 000 zł grzywny z utratą praw na okres lat trzech.Tymże wyrokiem Sąd Wojewódzki skazał Zuzannę Ł. z mocy art. 286 § 2 k.k. - na 4 lata więzienia za to, że w czasie od lipca 1958 r. do 17 listopada 1959 r., w R., jako kierowniczka stoiska monopolowego w sklepie MHD nr 1 przekroczyła swoje uprawnienia i działając na szkodę interesu publicznego, na korzyść kierownika sklepu Stanisława S. i kierowniczki stoiska Wiesławy M. wydała im z kasy "nie mniej niż 52 000 zł".Od wyroku tego założyli rewizję oskarżeni. Rewizja oskarżonego Stanisława S. wnosi o uchylenie wyroku w części skazującej za przestępstwo z art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. o odpowiedzialności karnej za przestępstwa przeciw własności społecznej (Dz. U. z 1959 r. Nr 36, poz. 228) i uniewinnienie oskarżonego od tego zarzutu. Przypisanie oskarżonemu zagarnięcia 2000 zł w oparciu o zeznania św. K. było, zdaniem rewizji, nieuzasadnione, ponieważ świadek ten na wiarę nie zasługuje. Gdyby zresztą nawet uznać zeznania św. K. za wiarygodne, to i tak w czynie oskarżonego brak jednak było cech zagarnięcia. Otrzymując bowiem od świadka K. 2000 zł, oskarżony wystawił pokwitowanie, a nadto otrzymane pieniądze zwrócił. Czyn polegający na podjęciu z kasy przedsiębiorstwa pieniędzy jako pożyczki zawiera cechy przestępstwa z art. 286 § 1 k.k.Rewizja oskarżonej Zuzanny Ł. wnosi o zmianę kwalifikacji prawnej czynu z § 2 art. 286 k.k. na § 1 tegoż artykułu oraz o złagodzenie kary i zawieszenie jej wykonania. Rewizja odwołując się do poglądu Sądu Najwyższego wyrażonego w wyroku z dnia 18 listopada 1960 r., mocą którego pierwszy wyrok Sądu Wojewódzkiego w sprawie niniejszej został uchylony i przekazano ją do ponownego rozpoznania. Skarżąca wskazuje, że Sąd Najwyższy rozważając zagadnienie kwalifikacji prawnej czynu oskarżonej (art. 286 § 2 k.k. czy art. 286 § 1) wyraził pogląd, że o niedozwolonej pożyczce o cechach przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. udzielonej przez oskarżoną Ł. współoskarżonemu Stanisławowi S. mogłaby być ewentualnie mowa, gdyby suma doręczona Stanisławowi S. była niewielka, albowiem uprawdopodobniałoby to "chwilowość" użyczenia pieniędzy i brak zamiaru ich zagarnięcia przez S. Zaskarżony wyrok przypisał osk. Stanisławowi S. zagarnięcie wręczonej mu przez Ł. sumy 2000 zł (zamiast przyjętej w I wyroku sumy 55 000 zł) i mimo że suma ta jest właśnie niewielka, utrzymał, wbrew wskazówkom Sądu Najwyższego kwalifikację prawną z art. 286 § 2 k.k. Co się tyczy "pożyczki" w kwocie 50 000 zł udzielonej osk. M., to miała ona na celu ukrycie manka na stoisku M. Wynika stąd, że suma powyższa pozostawała w dyspozycji i posiadaniu MHD, a jej przesunięcie z kasy jednego stoiska do drugiego zmierzało do udzielenia M. pomocy w uniknięciu odpowiedzialności karnej za niedobór. Takie przestępstwo może być zakwalifikowane z art. 148 k.k., jeśli zaś popełnił je urzędnik, powinien odpowiadać z art. 286 § 1 k.k.Kara wymierzona oskarżonej Zuzannie Ł. jest, zdaniem rewizji, rażąco surowa. Za takie samo przestępstwo osk. M. i G. skazane zostały po 1 roku więzienia. Sąd Wojewódzki nie wziął przy tym pod uwagę, że osk. Zuzanna Ł. okazała skruchę, przyznała się do winy i już podczas śledztwa przyczyniła się do pełnego wyjaśnienia sprawy. Orzeczona wobec osk. Zuzanny Ł., kara nie uwzględnia, zdaniem skarżącej, jej dotychczasowej nienagannej pracy, dobrej opinii i "fatalnego stanu zdrowia".Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:W zakresie rewizji osk. Stanisława S. Powołany w rewizji wyrok Sądu Najwyższego - Izba Karna z dnia 28 września 1955 r. IV K. Rn. 628/55 (OSN 1956/I poz. 4) wyraziło pogląd, że "gdy sprawca czynu rozporządza mieniem społecznym bez zamiaru przywłaszczenia, mając zarazem zamiar mienie to, po chwilowym użyciu, niezwłocznie zwrócić, nie mamy do czynienia z przestępstwem przywłaszczenia, lecz z bezprawnym posługiwaniem się własnością społeczną, a w przypadku, gdy sprawca jest urzędnikiem, może wypełnić znamiona przestępstwa z art. 286 § 1 k.k.".Przytoczony pogląd prawny o tyle tylko znajduje zastosowanie do urzędnika, o ile sprawca nie działa w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej dla siebie lub innej osoby. Jeśli zaś taki cel towarzyszył działaniu urzędnika, odpowiedzialność jego kształtować się powinna w płaszczyźnie § 2 art. 286 k.k., a nie § 1 tegoż artykułu.Sąd Wojewódzki ustalił na podstawie zeznań św. K., że "za zgodą Zuzanny Ł. pożyczyła ona ze stoiska 2000 zł" - S. oraz że "w zamian za to otrzymaną scil. od S. kartkę oddała Zuzannie Ł." Zaskarżony wyrok przytacza nadto zeznania świadków (R. i M.) oraz wyjaśnienia współoskarżonych (G. i Ł.), obalające tezę obrony Stanisława S., że żadnych pieniędzy od oskarżonej nie pożyczał. Przytoczony materiał dowodowy pozwala - wbrew wywodom rewizji uznać za bezbłędne ustalenie Sądu Wojewódzkiego, że osk. Stanisław S. przyjął od współoskarżonej Zuzanny Ł. z pieniędzy stanowiących własność przedsiębiorstwa - sumę 2000 zł. Stąd jednak Sąd Wojewódzki wyciąga wniosek, że oskarżony Stanisław S. zagarnął powyższą sumę, a taki wniosek bynajmniej nie nasuwa się nieodparcie, nie można bowiem postawić znaku równości między pożyczeniem pieniędzy a ich zagarnięciem, decyduje bowiem, w myśl powołanego orzeczenia Sądu Najwyższego, jaki był zamiar sprawcy, a w szczególności, czy zamierzał on pieniądze po chwilowym użyciu niezwłocznie zwrócić. Sąd Wojewódzki dysponował w tym względzie materiałem, który powołał wprawdzie w uzasadnieniu, ale zupełnie go nie rozważył (art. 320 k.p.k.), a ponadto pominął możliwość uzupełniającego wyjaśnienia istotnych - dla ustalenia zamiaru sprawcy - okoliczności (art. 264 k.p.k.).Przede wszystkim nie rozważył Sąd Wojewódzki zeznań świadka K., że oskarżony Stanisław S. podejmując pieniądze wręczył temu świadkowi pokwitowanie ich odbioru ("ja Stanisławowi S. pożyczyłam 2000 zł, dał mi za to pokwitowanie..."). Dla zagadnienia zamiaru sprawcy okoliczność ta jest nie bez znaczenia, zwłaszcza w związku z występującym w sprawie materiałem dowodowym, że Stanisław S. doręczone mu pieniądze zwrócił. Wzmianka o zwrocie pieniędzy występuje w zeznaniu św. K. na rozprawie w dniu 8 kwietnia 1960 r. Nasuwała się konieczność, by świadkowi temu podczas przesłuchania na rozprawie 7 marca 1961 r. zadać pytanie, czy, kiedy (po upływie jakiego czasu od otrzymania pieniędzy) i w jakich okolicznościach pieniądze zostały zwrócone. Te bowiem okoliczności pozwoliły Sądowi Wojewódzkiemu na wyciągnięcie właściwego wniosku co do zamiaru sprawcy niezwłocznego zwrotu pieniędzy lub też braku takiego zamiaru.Obrońca oskarżonego, w pisemnym wywodzie rewizji, twierdzi, że św. K. także i na rozprawie w dniu 7 marca 1961 r. zeznała o zwrocie pieniędzy. Nie znajduje to odbicia w protokole rozprawy, w aktach sądowych znajduje się wniosek obrońcy oskarżonego c dnia 19 kwietnia 1961 r. o "uzupełnienie" protokołu przez dopisanie w zeznaniach św. K. zdania: "Zuzanna Ł. mówiła do mnie, że Stanisław S. pożyczone ode mnie 2000 zł zwrócił jej".Na posiedzeniu niejawnym w dniu 29 kwietnia 1961 r. Sąd Wojewódzki postanowił wniosek o sprostowanie protokołu pozostawić bez uwzględnienia.Protokół rozprawy z dnia 7 marca 1961 r. łącznie z postanowieniem o jego sprostowaniu (a raczej o odmowie sprostowania) nie wyjaśniają jednak, czy św. K. była na tę istotną okoliczność przesłuchiwana i jakiej udzieliła odpowiedzi. Odmowa bowiem sprostowania protokołu świadczyć może niewątpliwie tylko o tym, że św. K. nie zeznała przytoczonej we wniosku o sprostowanie okoliczności, nie uzasadnia jednak jeszcze wniosku co do tego, czy świadek była o to zapytywana, a tym mniej, że na pytanie odpowiedziała przecząco, tj. że Ł. nic jej nie mówiła o zwrocie pieniędzy. Powyższe uchybienie mogło mieć wpływ na treść wyroku, sprawiło bowiem nierozważenie okoliczności istotnych dla sprawy, bo dotyczących kwalifikacji prawnej czynu i oskarżonego. Błędu tego nie można już obecnie i naprawić inaczej jak poprzez ponowne przesłuchanie św. K. (i ew. współoskarżonej Zuzanny Ł.).Z tych wszystkich względów i wobec naruszenia przez Sąd Wojewódzki przepisów art. 264 i 320 oraz 339 § 1 lit. a k.p.k. Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej skazania Stanisława S. z art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. o odpowiedzialności karnej za przestępstwa przeciw własności społecznej (Dz. U. z 1959 r. Nr 36, poz. 228) i sprawę w tym zakresie przekazał Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania.W zakresie rewizji osk. Zuzanny Ł. Sąd Najwyższy rozpoznając rewizję od pierwszego wyroku Sądu Wojewódzkiego zwrócił uwagę skarżącego, że przy ocenie kwalifikacji prawnej czynu osk. Zuzanny L. pomija fakt doręczenia przez nią znacznej sumy współoskarżonej M. Przy ponownym rozpoznawaniu sprawy Sąd Wojewódzki bezbłędnie ustalił i przypisał osk. Ł. wydanie z kasy osk. S. sumy 2000 zł, a osk. M. - 50 000 zł. W tych warunkach, pomijając poruszoną w pierwszym wyroku Sądu Najwyższego kwestię, czy i jakie znaczenie ma wysokość wypłaconej z kasy przedsiębiorstwa sumy dla kwalifikacji prawnej czynu osk. Ł., należy stwierdzić, że przypisana jej suma 52 000 zł jest tak znaczna, iż nie można zarzucać Sądowi Wojewódzkiemu, by naruszył art. 392 k.p.k., kwalifikując czyn osk. Zuzanny Ł. jako przestępstwo z art. 286 § 2 k.k.Nietrafny jest również pogląd rewizji, że skoro osk. Ł. działała w tym celu, by pomóc M. w ukryciu niedoboru, to czyn jej zawiera cechy przestępstwa z art. 148 k.k. lub 286 § 1 k.k., a nie z art. 286 § 2 k.k.W rozumowaniu swoim rewizja jest niekonsekwentna. Skoro bowiem - i słusznie - stwierdza, że osk. Ł. jako urzędniczka odpowiadać powinna z art. 286 k.k., to dalszą konsekwencją tego stanowiska jest zastosowanie § 2 tego przepisu, albowiem wydanie pieniędzy osk. M. celem ukrycia niedoboru na jej stoisku było działaniem co najmniej w celu osiągnięcia przez M. korzyści osobistej w postaci uniknięcia odpowiedzialności za spowodowany przez nią niedobór.Nie można natomiast odmówić słuszności rewizji w zakresie orzeczenia o karze. Skarżący przeprowadza analogię między karami wymierzonymi współoskarżonym M. i G., które nie odwołały się od wyroku Sądu Wojewódzkiego. Oskarżonym M. i G. przypisano wydanie, S. "bliżej nie ustalonych kwot", w każdym jednak razie nie większej niż 5300 zł - jeśli chodzi o M. i 20 000 zł - jeśli chodzi o G. Obydwu tym oskarżanym wymierzone zostały kary po 1 roku więzienia.Przy wymiarze kar wobec kilku oskarżonych w tej samej sprawie należy dążyć do zachowania wewnętrznej proporcji pomiędzy tymi karami, z uwzględnieniem - rzecz oczywista - elementów podmiotowych i przedmiotowych, uzasadniających odpowiednie zróżnicowanie zastosowanej represji karnej.Stąd też ocena kary, jako rażąco niewspółmiernej (art. 384 pkt 2 k.p.k.) powinna mieć na uwadze nieusprawiedliwiony okolicznościami sprawy brak owej proporcji, jeśli przy tym usunąć go nie można w drodze rewizji nadzwyczajnej na niekorzyść tych spośród skazanych, którym wymierzono karę rażąco łagodną.W sprawie niniejszej trzeba przede wszystkim podkreślić różnicę między wysokością sum wydanych Stanisławowi S. przez oskarżone. Porównanie tych sum (M. - 5300 zł, G. - około 20 000 zł, Ł. - 52 000 zł) wskazuje na wyższą szkodliwość czynu Zuzanny Ł. aniżeli czynów M. i G. Uzasadniało to wyższy wymiar kary wobec Ł. niż wobec M. i G. Ten jednak - w istocie - jedyny argument przemawiający na niekorzyść osk. Zuzanny Ł., przy porównaniu kar wymierzonych oskarżonym, nie powinien był znaleźć wyrazu w czterokrotnie wyższej karze. Było to tym więcej niewłaściwe, że osk. Stanisław S. za rażące zaniedbanie i obowiązków służbowych i spowodowanie niedoboru w wysokości 276 496 zł, skazany został na 3 lata więzienia. Sąd Wojewódzki przytaczając okoliczności obciążające oskarżonych podkreślił wysokość tej sumy, przeoczył jednak, że w pełnym rozmiarze wiąże się ona tylko z działalnością Stanisława S. Dalsze, powołane w zaskarżonym wyroku okoliczności obciążające, a mianowicie "nagminność czynów na terenie województwa łódzkiego i sposób ukrywania braków towarowo-kasowych w sposób zbiorowy i w zmowie" - dotyczą wszystkich oskarżonych. Wszystkich oskarżonych (M., G. i Ł.) dotyczy również - uznana przez Sąd Wojewódzki za łagodzącą - okoliczność działania "pod wpływem JS. jako kierownika sklepu". Sąd Wojewódzki pomija - przy omawianiu kary orzeczonej wobec osk. Ł., że w toku całego postępowania przyznawała się ona do winy, że jest osobą chorowitą i ma dwoje nieletnich dzieci.Zestawienie więc wszystkich okoliczności, które mogły mieć wpływ na wymiar kary wobec oskarżonych, wskazuje, że bardziej surowe potraktowanie osk. Ł. uzasadnione było - w istocie rzeczy tylko rozmiarami sum wręczonych osk. S. Ta okoliczność w stosunku do osk. Ł. powinna wyrażać się w trzykrotnie dłuższym okresie pozbawienia wolności, niż to orzeczono wobec osk. M. i G. za przestępstwa z art. 286 § 2 k.k.Odpowiadać to będzie wewnętrznej proporcji między tymi karami, a także i poglądowi pierwszego wyroku Sądu Najwyższego, zapadłego w niniejszej sprawie, który zwrócił uwagę, że jeśli wysokość sumy doręczonej Stanisławowi S. przez Zuzannę Ł. ustalona będzie na 125 000, orzeczona wobec Ł. kara 2 lata więzienia byłaby zbyt łagodna.Z tych względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji wyroku.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 2 § 1art. 286 § 1 KKart. 286 § 2 KKart. 375art. 286 KKart. 286 § 1art. 148 KKart. 320 KPKart. 264 KPKart. 264art. 392 KPKart. 384 pkt 2 KPK

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.