II KR 134/84

WyrokIzba Karna1984-07-05

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy groźba natychmiastowego użycia noża, prowadząca do sterroryzowania pokrzywdzonego, może być uznana za doprowadzenie go do stanu bezbronności w rozumieniu art. 210 § 2 k.k.?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że groźba użycia gwałtu, nawet połączona z natychmiastowym użyciem noża, nie jest tożsama z doprowadzeniem pokrzywdzonego do stanu bezbronności. Bezbronność oznacza brak fizycznej możliwości stawiania oporu, np. wskutek skrępowania, a nie tylko paraliżującą wolę oporu. W związku z tym, fragment opisu czynu przypisanego oskarżonemu dotyczący doprowadzenia pokrzywdzonego do stanu bezbronności został wyeliminowany.
Stan faktyczny
Sąd Wojewódzki uznał oskarżonego za winnego tego, że grożąc nożem doprowadził pokrzywdzonego do stanu bezbronności, po czym zabrał jego mienie. Oskarżony był wcześniej karany. Obrońca wniósł rewizję, kwestionując ustalenie o doprowadzeniu pokrzywdzonego do stanu bezbronności oraz sprawstwo oskarżonego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy wyeliminował z opisu czynu przypisanego oskarżonemu stwierdzenie o doprowadzeniu pokrzywdzonego do stanu bezbronności, a w pozostałym zakresie utrzymał zaskarżony wyrok w mocy.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Bratoszewski (sprawozdawca). Sędziowie: Z. Bartnik, J. Gaj.Prokurator Prokuratury Generalnej: R. Rychlik.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 5 lipca 1984 r. sprawy Roberta C., oskarżonego z art. 210 § 2 k.k. w zw. z art. 60 § 3 k.k., z powodu rewizji wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w J. z dnia 28 marca 1984 r.wyeliminował z opisu czynu przypisanego oskarżonemu stwierdzenie o doprowadzeniu pokrzywdzonego do stanu bezbronności - poza tym utrzymał zaskarżony wyrok w mocy (...).Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki w J. wyrokiem z dnia 20 czerwca 1984 r. uznał oskarżonego Roberta C. za winnego tego, że w dniu 18 października 1983 r. w J., grożąc Mieczysławowi K. natychmiastowym użyciem noża, doprowadził go do stanu bezbronności, po czym zabrał w celu przywłaszczenia marynarkę o wartości 2.500 zł, zegarek na rękę o wartości 2.500 zł oraz pieniądze w wysokości 7.600 zł, działając tym samym na szkodę wymienionego, przy czym czynu tego dopuścił się będąc uprzednio skazany wyrokiem Sądu Rejonowego w J. z dnia 29 lutego 1980 r. za przestępstwo określone w art. 208 k.k. na karę 3 lat pozbawienia wolności, którą odbył w okresie od dnia 27 maja 1980 r. do dnia 22 marca 1983 r., i za to - na podstawie art. 210 § 2 w zw. z art. 60 § 3 oraz art. 36 i 40 § 1 pkt 3 k.k. - skazał go na karę 6 lat pozbawienia wolności i 20.000 zł grzywny oraz pozbawienia praw publicznych na okres 5 lat, a ponadto na podstawie art. 62 § 1, art. 63 § 1 i 3 pkt 3 k.k. orzekł wobec niego nadzór ochronny na okres 4 lat z poleceniem wykonywania stałej pracy zarobkowej.Od tego wyroku wniósł rewizję obrońca oskarżonego (...).Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja jest zasadna jedynie o tyle, o ile zwraca uwagę na brak ustaleń i brak dowodów na to, by oprócz groźby użycia natychmiastowego gwałtu na osobie pokrzywdzonego oskarżony doprowadził go także do "stanu bezbronności" - jak to przyjęto w opinie czynu mu przypisanego. Jak słusznie podkreśla autor rewizji, powołując się zresztą na stosowne orzeczenie Sądu Najwyższego (OSNKW 1981, z. 3, poz. 14), ustawowy stan faktyczny opisany w art. 210 k.k. określa cztery różne sposoby działania sprawcy, a mianowicie: 1) użycie gwałtu na osobie, 2) groźbę użycia takiego gwałtu, 3) doprowadzenie ofiary do nieprzytomności lub 4) doprowadzenie ofiary do bezbronności, przy czym oczywiste jest, że gwałt na osobie lub groźba użycia nie musi automatycznie powodować stanu bezbronności lub nieprzytomności ofiary. Gwałt na osobie lub groźba jego użycia - to swoisty terror fizyczny lub psychiczny, paraliżujący przede wszystkim wolę przeciwstawienia się napastnikowi, podczas gdy bezbronność oznacza nie tyle brak woli w stawianiu oporu, ile brak fizycznej wręcz możliwości jego stawiania, np. wskutek skrępowania, zastosowania środków chemicznych lub farmakologicznych obezwładniających ofiarę.W niniejszej sprawie nastąpiło tylko sterroryzowanie pokrzywdzonego przez oskarżonego posługującego się nożem z groźbą jego użycia w razie stawiania oporu, natomiast nie wydarzyło się doprowadzenie pokrzywdzonego do stanu bezbronności, i dlatego też ten fragment z opisu czynu przypisanego oskarżonemu należało wyeliminować.Gdy jednak chodzi o zasadniczy zarzut zawarty w rewizji, a mianowicie zarzut błędnego ustalenia, że to oskarżony, a nie kto inny, był sprawcą przypisanego mu czynu, to zarzut ten uznał Sąd Najwyższy za całkowicie chybiony.Sąd Wojewódzki bowiem dysponował jednoznacznymi i kategorycznymi zeznaniami pokrzywdzonego, który ponad wątpliwość rozpoznał oskarżonego wśród innych osób okazywanych mu w toku śledztwa jako sprawę napadu rabunkowego na niego.Uznanie przez Sąd Wojewódzki zeznań pokrzywdzonego za wiarygodne mieści się w granicach uprawnień sądu do swobodnej oceny dowodów (art. 4 § 1 k.p.k.) i nie może być przez Sąd Najwyższy zdyskwalifikowane, zwłaszcza że całe zachowanie się pokrzywdzonego, polegające na odtwarzaniu innych okoliczności poprzedzających zdarzenie, jak miejsce konsumpcji alkoholu, określenie liczby osób, treści ich wypowiedzi, sposobu zapłaty za alkohol itp., znalazło swe potwierdzenie w zeznaniach świadków, co świadczy o zdolności właściwego zapamiętania i odtworzenia przez pokrzywdzonego wszystkich istotnych okoliczności. O tym, że rozpoznanie przez niego oskarżonego jako sprawcy napadu nie było wynikiem jakiejś sugestii, może zresztą pośrednio świadczyć i to, że już przy pierwszym przesłuchaniu, a mianowicie w czasie składania zawiadomienia o przestępstwie, stwierdził on, iż jest w stanie rozpoznać zarówno tego sprawcę, jak i pozostałe osoby, z którymi uprzednio spożywał alkohol. Zważywszy ponadto na fakt, że nic nie wskazuje na to, by pokrzywdzony mógł kierować się jakąś tendencyjnością w ewentualnym niesłusznym obciążaniu oskarżonego i że sylwetka moralna tego ostatniego przedstawiała się aż tak negatywnie, iż nawet świadek Aneta M., u której odbywała się libacja, uznała za konieczne ostrzec oskarżonego, by nic złego nie zrobił pokrzywdzonemu, to uznać należy, że ogół tych okoliczności w powiązaniu z wrażeniem, jakie odniósł Sąd Wojewódzki, stykając się bezpośrednio ze wszystkimi dowodami, dawał wystarczającą podstawę do wysnucia przekonania o wiarygodności zeznań pokrzywdzonego, a tym samym o winie oskarżonego (...).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 210 § 2 KKart. 60 § 3 KKart. 208 KKart. 210 § 2art. 60 § 3art. 36art. 62 § 1art. 63 § 1art. 210 KKart. 4 § 1 KPK§ 2§ 3

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.