II KR 41/78

WyrokIzba Karna1978-03-30

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy sąd może zasądzić odszkodowanie w postępowaniu karnym, jeśli wysokość strat nie została precyzyjnie ustalona?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił orzeczenie o zasądzeniu odszkodowania, ponieważ wysokość strat została ustalona jedynie w przybliżeniu, a jej ścisłe określenie wymagałoby przeprowadzenia dodatkowych dowodów. W przypadku, gdy precyzyjne ustalenie wysokości szkody nie jest możliwe w postępowaniu karnym, kwestię odszkodowania należy pozostawić otwartą do rozstrzygnięcia w osobnym postępowaniu cywilnym.
Stan faktyczny
Oskarżony został uznany winnym uszkodzenia przenośnika taśmowego i przełączenia sterowania zdalnego na lokalne, co spowodowało godzinny przestój w pracy kopalni i straty w wysokości około 60.000 zł. Sąd Wojewódzki zasądził od oskarżonego odszkodowanie w tej kwocie. Obrońca oskarżonego wniósł rewizję, kwestionując ustalenia faktyczne dotyczące wysokości strat oraz kwalifikację prawną czynu.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił orzeczenie o zasądzeniu odszkodowania od oskarżonego, pozostawiając tę kwestię otwartą do rozstrzygnięcia w osobnym postępowaniu.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Bratoszewski (sprawozdawca). Sędziowie: J. Gawroński, J. Szamrej.Prokurator Prokuratury Generalnej: T. Twardowska.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 30 marca 1978 r. sprawy Jana G., oskarżonego z art. 220 k.k., z powodu rewizji wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 28 lipca 1977 r.utrzymał zaskarżony wyrok w mocy, z tą tylko zmianą, że uchylił orzeczenie o zasądzeniu odszkodowania na podstawie art. 363 § 2 k.p.k. (...).Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki w Katowicach wyrokiem z dnia 28 listopada 1977 r. uznał oskarżonego Jana G. za winnego tego, że w dniu 1 lipca 1877 r. w R. uszkodził przenośnik taśmowy w kopalni węgla kamiennego, przecinając nożem taśmę gumową przenośnika, oraz przełączył sterowanie zdalne na lokalne przenośnika, w wyniku czego spowodował godzinny przestój w pracy tzw. ściany w kopalni węgla kamiennego i straty w wysokości około 60.000 zł, za co na podstawie art. 220 k.k. skazał go na karę 3 lat pozbawienia wolności, a ponadto na podstawie art. 36 § 4 k.k. na 10.000 zł grzywny, na podstawie zaś art. 363 § 2 k.p.k. zasądził od niego na rzecz pokrzywdzonej kopalni 60.000 zł z 8% od dnia 1 lipca 1977 r.Od tego wyroku wniósł rewizję obrońca oskarżonego (...).Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:I. Rewizja w zakresie kwestionującym ustalenia faktyczne jest tylko o tyle zasadna, o ile zwraca uwagę na niedokładność ustalenia wysokości strat powstałych dla pokrzywdzonej kopalni na skutek przestępstwa dokonanego przez oskarżonego, a w związku z tym na niesłuszność zasądzenia od niego - i to w trybie fakultatywnym - wyraźnie kwotowo określonego odszkodowania.Jak bowiem wynika z samego opisu czynu przypisanego oskarżonemu, wysokość tych strat ustalono w przybliżeniu ("około"), a jeżeli się zestawi zeznania świadków w tej kwestii, to wątpliwości co do trafności ścisłego ustalenia kwoty tych strat zwiększają się.Przede wszystkim ani zeznania świadka Zdzisława M., ani też sporządzone przez niego wyliczenia strat nie mogą być - wbrew odmiennemu poglądowi Sądu Wojewódzkiego - uznane za "dokładne", gdyż po pierwsze świadek Zdzisław M. określił sumę strat w przybliżeniu ("około 60.000 zł"), a po wtóre wyliczenie to jest tak lakoniczne, ogranicza się bowiem tylko do podania ogólnej sumy strat i 8 pozycji, które się na nią składają, bez wskazania jakichkolwiek innych cyfr czy zasad wyliczenia. Sąd Wojewódzki kwestii tej dalej nie wyjaśnił, mimo że mogła ona budzić wątpliwości w świetle zeznań wiarygodnych świadków Jana F. i Piotra S., z których wynikałyby niższe straty kopalni.W tej sytuacji i gdy ścisłe ustalenie wysokości strat nie ma istotnego znaczenia z punktu widzenia odpowiedzialności karnej oskarżonego, ustalenie zaś jego odpowiedzialności cywilnej wymaga przeprowadzenia dodatkowych dowodów, Sąd Najwyższy uznał za słuszne uchylenie orzeczenia o zasądzeniu odszkodowania od oskarżonego, pozostawiając tę kwestię otwartą.Dalsze natomiast zarzuty kwestionujące ustalenia długotrwałości spowodowanego postoju w pracy uznał Sąd Najwyższy za niezasadne.Ustalenie bowiem, że przestój ten trwał około 1 godziny, jest bezbłędne i znajduje wystarczające oparcie w zeznaniach wszystkich świadków, którzy na ten temat zeznali.Drobne minutowe różnice, mogące wynikać np. z zeznań świadka Zenona O. złożyć należy na karb tego, że jako naprawiający uszkodzoną taśmę skoncentrował on swą uwagę w zeznaniach na czasie trwania samej tylko naprawy (wynoszącej około 30 minut), a nie na łącznym czasie trwania przestoju.Dlatego też dalej idących wniosków rewizji Sąd Najwyższy nie uwzględnił.II. Nie jest także zasadny zarzut obrazy prawa materialnego wskutek zakwalifikowania czynu oskarżonego z art. 220 k.k., zamiast z art. 212 § 1 k.k. Różnica w ustawowym ujęciu przestępstw określonych w art. 212 i 220 k.k. polega po pierwsze na tym, że przedmiotem czynności wykonawczej sprawcy w pierwszym wypadku jest mienie (społeczne lub cudze) jakiegokolwiek rodzaju, podczas gdy w wypadku przestępstwa określonego w art. 220 k.k. przedmiotem czynności wykonawczej sprawcy są "urządzenia techniczne", a po wtóre zasadnicza różnica sprowadza się do tego, że do bytu przestępstwa przewidzianego w art. 220 k.k. wymagany jest skutek w postaci spowodowania "istotnych zakłóceń" w produkcji, transporcie lub łączności, którego to skutku nie wymaga art. 212 k.k. Ustawa nie wyjaśnia tego pojęcia, pozostawiając to doktrynie i orzecznictwu. Zdaniem Sądu Najwyższego, przez istotne zakłócenie w produkcji, transporcie lub łączności, o których stanowi art. 220 k.k., rozumieć należy takie zakłócenia, które dotyczą funkcjonowania całego zakładu pracy albo dużego jego działu i powodują konieczność przerywania normalnego toku pracy bądź przez znaczną liczbę pracowników, bądź też przez skomplikowane, zautomatyzowane urządzenia (agregaty), i to przez okres, mający widoczny wpływ na wykonanie zadań planowych przez dany zakład pracy.Taki dłuższy przestój w normalnym funkcjonowaniu zakładu pracy, noszący cechy tzw. awarii, zazwyczaj powoduje także określone straty materialne, ale straty te - jako nie należące do isatoty czynu - mogą mieć tylko posiłkowe znaczenie dla oceny, czy zakłócenia te były istotne.W konkretnym wypadku bezsporne jest, że na skutek działań oskarżonego nastąpiła widoczna, bo trwająca około 1 godziny, przerwa w pracy tzw. ściany w kopalni węgla kamiennego, ograniczająca przestój w normalnym toku pracy dla co najmniej 6 pracowników (i robotników zatrudnionych przy taśmociągu: motorniczy, sztygar i inni) oraz dla całego zespołu wysoko zautomatyzowanych urządzeń wydobywczych i transportowych, co w konsekwencji uniemożliwiło uzyskanie około 100 ton tak cennego surowca, jakim jest - z punktu widzenia potrzeb gospodarki narodowej - węgiel.Spowodowanie takich skutków, w tak poważnej skali, trafnie zostało - zdaniem Sądu Najwyższego - uznane za spowodowanie istotnych zakłóceń w produkcji w rozumieniu art. 220 k.k. z przyczyn, o których była wyżej mowa (...).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 220 KKart. 363 § 2 KPKart. 36 § 4 KKart. 212 § 1 KKart. 212art. 212 KK§ 2§ 4§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.