II KR 67/66

WyrokIzba Karna1966-06-14

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy w przypadku zbywania przez kierownika piekarni pieczywa wyprodukowanego z nadwyżek mąki, a przez kierownika sklepu przyjmowania tego pieczywa do sprzedaży bez dowodów dostawy, można zastosować przepisy o amnestii i złagodzić kary?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że oskarżony Józef B. popełnił przestępstwo kwalifikowane o dużej szkodliwości społecznej, kontynuując machinacje przestępcze przez prawie dwa lata. Złagodzono mu karę pozbawienia wolności o połowę na podstawie dekretu o amnestii, uznając, że wymierzona grzywna nie była rażąco surowa. W przypadku Krystyny K. stwierdzono, że wartość przyjętego przez nią pieczywa nie została ściśle ustalona, a czas trwania jej przestępstwa należało ograniczyć do daty zaprzestania pracy przez kluczowego świadka. Zmieniono wyrok w części dotyczącej grzywny, obniżając ją, a karę pozbawienia wolności darowano na podstawie amnestii.
Stan faktyczny
Józef B., kierownik piekarni, produkował pieczywo z nadwyżek mąki i zbywał je, a Krystyna K., kierowniczka sklepu, przyjmowała je do sprzedaży bez dowodów dostawy. Obaj zostali skazani przez Sąd Wojewódzki. Obrońcy wnieśli rewizje, kwestionując ustalenia faktyczne, kwalifikację prawną czynów i wysokość kar. Sąd Najwyższy rozpoznał rewizje, częściowo zmieniając wyrok Sądu Wojewódzkiego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy utrzymał zaskarżony wyrok w mocy w stosunku do Józefa B. ze zmianą dotyczącą złagodzenia kary pozbawienia wolności o połowę na podstawie dekretu o amnestii. W stosunku do Krystyny K. Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej kary grzywny i darował karę pozbawienia wolności na podstawie dekretu o amnestii.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia Z. Neumann.Sędziowie: S. Dąbrowski, W. Dąbrowski (sprawozdawca).Prokurator Generalnej Prokuratury: Z. Ramos.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Józefa B., oskarżonego z art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228), i Krystyny K., oskarżonej z art. 4 § 1 cytowanej wyżej ustawy, po rozpoznaniu założonych przez oskarżonych rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach na sesji wyjazdowej w Chorzowie z dnia 18 listopada 1965 r., na podstawie art. 375, 383 pkt 3, 388 § 1 k.p.k.1) przyjmując, że oskarżony Józef B. popełnił przypisany mu czyn w czasie od października 1962 r. do lipca 1964 r., utrzymał z tą zmianą zaskarżony wyrok w stosunku do tego oskarżonego w mocy; 2) na podstawie art. 3 ust. 1 pkt 2 dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii (Dz. U. Nr 27, poz. 174) złagodził wymierzoną oskarżonemu Józefowi B. karę pozbawienia wolności o połowę, tj. do 1 roku więzienia, z zaliczeniem na poczet tak złagodzonej kary okresu tymczasowego aresztowania od dnia 23 grudnia 1964 r. (...); 3) przyjmując, że oskarżona Krystyna K. popełniła przypisany jej czyn w okresie od października 1962 r. do dnia 24 lutego 1964 r. i że wartość przyjętego przez nią pieczywa do sprzedaży jest bliżej nieokreślona, zmienił zaskarżony wyrok w stosunku do niej w części dotyczącej kary grzywny w ten sposób, że obok wymierzonej jej kary pozbawienia wolności wymierzył nadto grzywnę w kwocie 4.000 zł z zamianą w razie nieuiszczenia w terminie na więzienie zastępcze, przyjmując jako równoważnik zamienny 100 zł za jeden dzień więzienia; 4) na podstawie art. 3 ust. 1 pkt 1 wyżej cytowanego dekretu o amnestii darował oskarżonej wymierzoną jej karę jednego roku więzienia; 5) na podstawie art. 3311 § 6 k.p.k. zasądził od oskarżonego Józefa B. na rzecz Skarbu Państwa tytułem opłaty sądowej, związanej z zasądzonym odszkodowaniem, zamiast kwoty 300 zł - kwotę 503 zł.I. Sąd Wojewódzki w Katowicach na sesji wyjazdowej w Chorzowie, po rozpoznaniu sprawy w dniach: 26, 27 i 28 października oraz 12, 17 i 18 listopada 1965 r., wyrokiem z dnia 18 listopada 1965 r. skazał:1) Józefa B. na podstawie art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) i przy zastosowaniu art. 47 § 1 lit. c) k.k. na karę 2 lat więzienia, z zaliczeniem na jej poczet okresu tymczasowego aresztowania od dnia 23 grudnia 1964 r. (...), 15.000 zł grzywny z zamianą w razie nieuiszczenia w terminie na więzienie zastępcze, przyjmując jako równoważnik zamiany 100 zł grzywny za jeden dzień więzienia, oraz utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 2 lat - za to, że "w czasie od października 1962 r. do grudnia 1964 r. w C. jako kierownik piekarni nr 18 Zakładów Przemysłu Piekarniczego w C., nie przestrzegając obowiązujących receptur wypieku pieczywa, produkował pieczywo jakościowo gorsze, w wyniku czego systematycznie osiągał nie ewidencjonowane nadwyżki mąki pszennej, drożdży i maku, a następnie wyprodukowane z nadwyżek mąki pszennej pieczywo o nie ustalonej bliżej wartości, lecz co najmniej jednak na kwotę około 8.000 zł, zbywał za pośrednictwem Krystyny K., kierowniczki sklepu nr 3 ZPP w G., natomiast mąkę i drożdże, wartości co najmniej 2.000 zł, zbywał za pośrednictwem innych osób, przez co łącznie zagarnął na szkodę Zakładów Przemysłu Piekarniczego w C. towary wartości co najmniej 10.000 zł;2) Krystynę K. na podstawie art. 4 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) na karę 1 roku więzienia z zaliczeniem na jej poczet okresu tymczasowego aresztowania od dnia 15 stycznia 1965 r. (...), 8.000 zł grzywny z zamianą w razie nieuiszczenia w terminie na więzienie zastępcze, przyjmując jako równoważnik zamienny 100 zł grzywny za jeden dzień więzienia, za to, że "w czasie od października 1962 r. do grudnia 1964 r. w C. jako kierownik sklepu piekarniczego nr 3 Zakładów Przemysłu Piekarniczego w C. przyjęła do sprzedaży bez dowodów dostawy bądź niezgodnie z takimi dowodami od kierownika piekarni nr 18 Józefa B. różnego rodzaju pieczywo o nie ustalonej bliżej wartości, co najmniej jednak wartości około 8.000 zł, wiedząc o tym, że pochodzi ono z nielegalnego wypieku z mąki przywłaszczonej przez Józefa B. na szkodę Zakładów Przemysłu Piekarniczego w C.Ponadto powyższym wyrokiem, na podstawie art. 3111 § 1 i 6 k.p.k., zasądzono od Józefa B. na rzecz Zakładów Przemysłu Piekarniczego w C. tytułem odszkodowania kwotę 10.000 zł z 8% od dnia 24 czerwca 1965 r. oraz na rzecz Skarbu Państwa tytułem związanej z tym odszkodowaniem opłaty sądowej kwotę 300 zł.II. Od powyższego wyroku obrońcy oskarżonych założyli rewizje.1. Obrońca oskarżonego Józefa B. wnosił o uchylenie zaskarżonego wyroku w stosunku do tego oskarżonego i o umorzenie postępowania karnego w tej części na podstawie art. 49 k.p.k., a ewentualnie o uznanie, że czyn oskarżonego został popełniony w czasie do maja 1964 r., że wartość zagarniętego mienia nie przekracza kwoty 2.000 zł i że do tak zakwalifikowanego czynu ma zastosowanie przepis art. 2 § 3 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228), oraz o umorzenie postępowania karnego na podstawie art. 5 w związku z art. 3 ust. 1 pkt 1 dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii (Dz. U. Nr 27, poz. 174) bądź też o przekazanie sprawy oskarżonego do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. Treść założonej rewizji sprowadzała się do zarzutów:a) obrazy przepisów prawa procesowego - art. 8, 9, 320 i 339 § 1 lit. a) k.p.k. - mającej wpływ na treść zaskarżonego w tej części wyroku przez nierozważenie tych okoliczności ujawnionych na przewodzie sądowym, które przemawiały na korzyść oskarżonego, co z kolei doprowadziło dob) błędnej oceny okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego w tej mierze wyroku, mającej wpływ na jego treść:- przez niedopatrzenie się w czynie oskarżonego znikomego niebezpieczeństwa społecznego, chociaż z okoliczności sprawy, a zwłaszcza z wiarogodnych wyjaśnień oskarżonego wynika, że poza należnym mu deputatem chleba "zabierał on dla siebie bądź sprzedawał pewne ilości chleba, którego łączna wartość za okres objęty aktem oskarżenia wynosi najwyżej 2.000 zł", co wskazywało na zasadność zastosowania przepisu art. 49 k.p.k. i w związku z tym należało umorzyć postępowanie karne w stosunku do oskarżonego,- przez uznanie, że oskarżony w czasie od października 1962 r. do grudnia 1964 r. zagarnął mienie społeczne wartości co najmniej 10.000 zł, chociaż z materiału dowodowego, a zwłaszcza z wiarogodnych wyjaśnień oskarżonego, wynika, że czyn oskarżonego został popełniony do maja 1964 r. i że wartość zagarniętego przez niego mienia społecznego nie przekracza 2.000 zł, co wskazuje na to, że w czynie oskarżonego należało dopatrzyć się znamion przestępstwa określonego w art. 2 § 3 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228), a w konsekwencji należało postępowanie karne przeciwko oskarżonemu na podstawie art. 5 w związku z art. 3 ust. 1 pkt 1 dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii (Dz. U. Nr 27, poz. 174) umorzyć, gdyż w świetle okoliczności sprawy kara pozbawienia wolności i grzywna, jaka oskarżonemu groziła, nie przewyższyłaby jednego roku więzienia i 1.000 zł grzywny,- przez uznanie, że zebrany materiał dowodowy był wystarczający do uznania winy oskarżonego co do zagarnięcia przez niego mienia społecznego wartości co najmniej 10.000 zł, chociaż brak było dostatecznych danych do wysnucia takiego wniosku, co ewentualnie wskazuje na celowość przekazania sprawy oskarżonego do ponownego rozpoznania przez Sąd pierwszej instancji;c) rażącej niewspółmierności kary w stosunku do stopnia szkodliwości społecznej czynu oskarżonego.2. Obrońca oskarżonej Krystyny K., wnosząc o uniewinnienie oskarżonej bądź o przekazanie jej sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania, zarzucił błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego w tej części wyroku, mającą wpływ na jego w tej mierze treść, przez uznanie winy oskarżonej za udowodnioną, chociaż zebrany materiał dowodowy nie dawał podstawy do wysnucia takiego wniosku, albowiem wobec nieprzyznania się oskarżonej do winy i nieobciążania jej przez oskarżonego B., zeznania jedynych świadków Kazimierza Z. i Marianny A. "nie zawierają dostatecznie zdecydowanych twierdzeń pozwalających na postawienie zarzutu oskarżonej Krystynie K.", tym bardziej że oskarżona miała z tymi świadkami zatargi.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:1) Co do rewizji oskarżonego Józefa B.Rewizja oskarżonego B. częściowo nie jest pozbawiona zasadności.Przede wszystkim stwierdzić należy, że słusznie Sąd Wojewódzki nie dopatrzył się w czynie oskarżonego znikomego niebezpieczeństwa społecznego i nie umorzył postępowania karnego w stosunku do tegoż oskarżonego na podstawie art. 49 k.p.k.Przy ocenie, czy w czynie sprawcy zachodzi niebezpieczeństwo społeczne w rozumieniu przepisu art. 49 k.p.k., nie może decydować tylko wysokość wyrządzonej lub zamierzonej szkody, lecz zespół okoliczności dotyczących strony podmiotowej i przedmiotowej przypisanego sprawcy przestępstwa.W danym wypadku takie okoliczności nie zachodzą ani po stronie przedmiotowej, ani też po stronie podmiotowej przypisanego oskarżonemu Józefowi B. przestępstwa. Oskarżony Józef B. dopuścił się bowiem przestępstwa kwalifikowanego o dużej szkodliwości społecznej, określonego w art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228), wykazując znaczny stopień napięcia złej woli, zwłaszcza przez kontynuowanie machinacji przestępczych w ciągu prawie dwóch lat. W tej sytuacji nie było podstaw do uznania także w postępowaniu rewizyjnym, że w czynie oskarżonego zachodzi znikome niebezpieczeństwo społeczne.Następnie podkreślić należy, że ustalenia Sądu Wojewódzkiego co do wartości zagarniętego przez oskarżonego Józefa B. mienia społecznego poczynione zostały z największą ostrożnością i rozwagą oraz z uwzględnieniem wszelkich wątpliwości przemawiających na korzyść oskarżonego. Widocznym wyrazem tego stanowiska jest odrzucenie opinii biegłego Stefana G. i potraktowanie jej jako zbyt teoretycznej. Ustalenie natomiast, że oskarżony Józef B. zagarnął towary wartości co najmniej 10.000 zł, nie nasuwa - w świetle zebranych dowodów - zastrzeżeń. Wprawdzie wyliczona kwota oparta została głównie na zeznaniach świadków Kazimierza Z., Marianny A. i Jana K., co do wiarogodności których rewizja wysuwa zastrzeżenia, jednakże podnieść trzeba, że argumenty rewizji w tej mierze nie są przekonywające i nie podważają ustaleń sądowych dotyczących oceny zeznań tych świadków i wskazanych przyczyn, dla których Sąd Wojewódzki uznał je za wiarogodne.Jeżeli zważyć, że oskarżony Józef B. w zasadzie nie neguje faktu zaboru chleba zarówno dla siebie, jak i na sprzedaż, a jedynie ogranicza na rozprawie jego równowartość do kwoty 300-l.000 zł (w śledztwie określał tę wartość na 2.464 zł), przy czym przyznał też na rozprawie głównej, że wypłacał świadkowi Kazimierzowi Z. i Janowi K. pewne kwoty poza listą płacy, które Kazimierz Z. określił na około 7.000 zł, a Jan K. na 1.000 zł - to w zestawieniu z faktem zlecenia przez oskarżonego Józefa B. zmniejszania dozowania mąki pszennej i zwiększania stosowania mąki żytniej dopuszczanie się zagarnięcia przez oskarżonego Józefa B. zostało należycie wykazane. Sąd Wojewódzki zasadnie podkreślił, że za wiarygodnością zeznań świadka Kazimierza Z. co do wypłacania mu przez oskarżonego Józefa B. różnych kwot poza należnym zarobkiem przemawia fakt braku tendencji do oskarżania w jego zeznaniach, gdyż świadek Kazimierz Z. nie przejawił chęci celowego obciążenia oskarżonego Józefa B., skoro oświadczył na rozprawie, że jemu oskarżony Józef B. nie dawał polecenia sypania do kotła mniejszej ilości mąki pszennej, jak również podał, że on nie widział, by oskarżony Józef B. fałszował dowody. Za szczerością zeznań świadka Kazimierza Z. przemawia też przyznanie przez niego faktu, który jego samego mógł narażać na odpowiedzialność, a mianowicie, że brał on czasem 2 bochenki chleba na swoje potrzeby, choć przysługiwał mu tylko jeden.Jeśli chodzi o drożdże i mak, to świadkowie Bolesław R. i Marian K. zaprzeczyli temu, aby kupowali je od Kazimierza Z., ale Sąd Wojewódzki słusznie uznał, że takie zeznanie leżało w interesie tych świadków i dlatego nie umniejszają one wartości dowodowej zeznań świadka Kazimierza Z. w tym względzie, zwłaszcza - jak to już wykazano - przy braku tendencji do obciążenia oskarżonego Józefa B. Zresztą za wiarygodnością faktów podanych przez świadka Kazimierza Z. przemawia też częściowo przyznanie przez oskarżonego Józefa B. wypłacania kwot Kazimierzowi Z. i Janowi K. poza listą płacy, na podstawie własnej karty pracy.Wprawdzie zeznania świadka Stanisława H., podobnie jak i pismo Zakładów Piekarniczych w C., na które powołuje się rewizja, mogą w pewnym stopniu potwierdzać wyjaśnienia oskarżonego Józefa B. co do wypłaty za pracę w godzinach nadliczbowych, to jednak jeżeli uwzględnić, że główny księgowy świadek Feliks J. zeznał, iż pracownicy otrzymali za nadgodziny zgodnie z ich kartą pracy, przy czym świadek nie zna wypadku, aby kierownicy piekarń wpisywali do swej karty pracy nadgodziny pracownika, oraz że świadek Jan K. zeznał na rozprawie, iż nie wie, za co dostawał od oskarżonego Józefa B. pieniądze - owe argumenty dowodowe powołane w rewizji (świadek Stanisław H. i pismo Zakładów Piekarniczych w C.) należy ocenić krytycznie i bynajmniej nie wskazują one na dowolną ocenę zeznań świadka Kazimierza Z.Ustalenia więc Sądu Wojewódzkiego, że oskarżony tworzył nadwyżki mąki pszennej i wypiekał z niej nie ewidencjonowany chleb, który zabierał na swoje potrzeby lub sprzedawał, znajdują oparcie nie tylko w częściowym przyznaniu się oskarżonego do winy, lecz również w fakcie wypłacania świadkom Kazimierzowi Z. i Janowi K. tak zwanych "stypendiów" w ogólnej kwocie 8.000 zł, które to "stypendia" osiągane były z powyższych machinacji oskarżonego.Ustalenia co do dokonywania zagarnięcia przez oskarżonego Józefa B. maku i drożdży, ogólnej wartości około 2.000 zł, wynikają również z zeznań świadka Kazimierza Z., który podał, że z polecenia oskarżonego Józefa B. sprzedawał te artykuły świadkowi Władysławowi R., a nadto z zeznań świadka Marianny A., która zeznała, że woziła od oskarżonego drożdże kierownikowi sklepu Marianowi K.Skoro więc oskarżony zagarnął na swoją rzecz mienie społeczne ogólnej wartości 10.000 zł, to bezpodstawny jest jego zarzut rewizyjny, że czyn jego należało zakwalifikować z art. 2 § 3 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228), który stanowi, że jeżeli wartość zagarniętego mienia społecznego nie przekracza 2.000 zł, sąd może wymierzyć karę więzienia poniżej 2 lat i grzywny.Natomiast zasadnie oskarżony Józef B. zarzucił, że czas trwania jego czynu został błędnie ustalony, mianowicie przez uznanie, że trwał on aż do grudnia 1964 r. Skoro bowiem ustalenia winy oskarżonego Józefa B. zostały oparte na częściowym przyznaniu się oskarżonego do winy i na zeznaniach przede wszystkim świadków Kazimierza Z. i Marianny A., którzy przed lipcem 1964 r. przestali pracować w piekarni, gdzie kierownictwo było powierzone oskarżonemu, i skoro oskarżony wiarogodnie wyjaśnił, że po ujawnieniu się "afery bytomskiej" (dotyczącej nadużyć w Zakładach Piekarniczych w Bytomiu) przed lipcem 1964 r. zaprzestał swej machinacji, to w tych warunkach należało - zdaniem Sądu Najwyższego - uznać, że przestępstwo oskarżonego trwało do lipca 1964 r.Przy takim ustaleniu należało do czynu oskarżonego, nie wyłączonego spod dobrodziejstwa amnestii, zastosować dekret z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii (Dz. U. Nr 27, poz. 174), przez złagodzenie trafnie wymierzonej kary pozbawienia wolności o połowę, tj. z 2 lat do 1 roku więzienia, uznając jednocześnie, że wymierzona oskarżonemu grzywna nie zawiera cech rażącej surowości.Niezależnie od powyższego należało zgodnie z przepisami skorygować wysokość zasądzonej od oskarżonego opłaty sądowej związanej z odszkodowaniem z 300 zł na 503 zł, gdyż od 10.000 zł odszkodowania; przypada, 503 zł, a nie 300 zł opłaty sądowej (wpis stosunkowy).2) Co do rewizji oskarżonej Krystyny K.Rewizja oskarżonej Krystyny K. również częściowo jest zasadna.Przede wszystkim stwierdzić należy, że wskazane w rewizji dowody w postaci zeznań świadków nie podważają ustaleń Sądu Wojewódzkiego poczynionych wobec oskarżonej Krystyny K. Logika faktów nasuwa nieodparty wniosek, że oskarżony Józef B., aby uzyskać pieniądze na płacenie swoim pracownikom "stypendiów", musiał zbywać chleb uzyskany z "wygospodarowanej" mąki. Skoro pozostawał on w częstym kontakcie z oskarżoną Krystyną K., mając możność odpowiedniego swobodnego wystawiania faktur przy wysyłaniu chleba bez formalnego dowodu (świadek Marianna A. dostawała kartkę zamiast faktury), to w tym stanie rzeczy nawet zeznania świadków o zgodności dostaw z fakturami nie obalają ustaleń zaskarżonego wyroku, gdyż współpracownicy oskarżonej Krystyny K. nie mieli możności skontrolowania tej zgodności. Wnioski Sądu Wojewódzkiego znajdują poparcie w wypowiedziach biegłego Stefana G., który stwierdził na rozprawie, że do sprzedaży wysyłane było pieczywo droższe, a fakturowane - tańsze. Biegły ten podał również, że widział raporty zmieniane i że te zmiany mogły mieć związek z kombinacjami oskarżonego Józefa B.Sporządzanie zestawienia utargów i obliczanie kwoty utargu przez personel sklepu nie wyłącza możliwości uprzedniego podjęcia przez oskarżoną Krystynę K. pewnych kwot za dostarczony do zbytu chleb.Jeśli się zważy, że świadek Marianna A. nieraz zawoziła do sklepu, którego kierowniczką była oskarżona Krystyna K., więcej pieczywa i innej jakości, niż opiewały dokumenty dostawy, to w tej sytuacji trafnie Sąd Wojewódzki uznał, że oskarżona przyjmowała do sprzedaży w tym sklepie chleb nie ewidencjonowany, wiedząc o tym, że pochodzi on z kradzieży z piekarni współoskarżonego Józefa B.Stwierdzić jednak należy, że Sąd Wojewódzki zasadnie ustalił, iż ilość przyjętego przez oskarżoną w ten sposób pieczywa nie została ściśle ustalona, natomiast bezpodstawnie przyjął, że wartość tak przyjętego pieczywa wynosiła co najmniej około 8.000 zł, skoro wartość ta w tej sytuacji również nie jest ustalona.Należało więc w tym względzie zaskarżony wyrok skorygować przez uznanie, że wartość przyjętego do sprzedaży pieczywa jest bliżej nie ustalona.Następnie, skoro orzeczenie o winie oskarżonej Krystyny K. zostało oparte na zeznaniach świadka Marianny A., która przestała pracować w piekarni nr 18 Zakładów Piekarniczych w C. w : dniu 24 lutego 1964 r., to nie było podstaw (z braku innych dowodów) do ustalenia, że proceder oskarżonej Krystyny K. trwał do grudnia 1964 r. Poza świadkiem Marianną A. nikt nie stwierdził, że od 24 lutego 1964 r. do grudnia 1964 r. oskarżona przyjmowała "kombinowany" chleb do sprzedaży. Należało więc czas trwania przypisanego oskarżonej przestępstwa zwęzić do dnia 24 lutego 1964 r., a to wskazuje z kolei na mniejszy rozmiar szkodliwości społecznej czynu oskarżonej. W konsekwencji należało uznać, że wymierzona oskarżonej grzywna jest zbyt wysoka.Dlatego też Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej wymiaru grzywny przez wymierzenie 4.000 zł zamiast 8.000 zł uznając, że tak wymierzona grzywna jest współmierna do stopnia szkodliwości społecznej czynu oskarżonej i osiągniętej przez nią korzyści majątkowej. Natomiast wymierzoną karę pozbawienia wolności w rozmiarze jednego roku więzienia należało na podstawie art. 3 ust. 1 pkt 1 dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii darować, gdyż czyn oskarżonej nie jest wyłączony spod amnestii.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 2 § 1art. 4 § 1art. 375art. 3 ust. 1art. 3311 § 6 KPKart. 47 § 1art. 3111 § 1art. 49 KPKart. 2 § 3art. 5art. 8§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.