II K 95/64
WyrokIzba Cywilna1964-04-09
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy w przypadku, gdy w kradzieży zboża brało udział dwóch sprawców, można przyjąć, że było to działanie zorganizowanej grupy przestępczej i zastosować przepis art. 2 § 2 lit. a) ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r.?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że w przypadku, gdy w kradzieży zboża brało udział dwóch sprawców, nie było podstaw do przyjęcia, że było to działanie zorganizowanej grupy przestępczej. W konsekwencji, nie można było zastosować przepisu art. 2 § 2 lit. a) ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. W takiej sytuacji należało skorygować kwalifikację prawną czynu na art. 1 § 1 lub art. 2 § 1 tejże ustawy, w zależności od roli sprawcy.Stan faktyczny
Sąd Najwyższy rozpoznał rewizje od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach, który skazał grupę osób za kradzież i paserstwo zboża. W trakcie postępowania rewizyjnego Sąd Najwyższy dokonał korekty ustaleń faktycznych dotyczących ilości skradzionego zboża oraz jego wartości. Zmieniono również kwalifikację prawną czynów niektórych oskarżonych, w tym Tadeusza M. i Józefa D., z uwagi na brak podstaw do przyjęcia działania zorganizowanej grupy przestępczej.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części uniewinniającej jednego z oskarżonych i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, zmienił wyrok w części dotyczącej kary i kwalifikacji prawnej czynu wobec innych oskarżonych, a także umorzył postępowanie wobec niektórych oskarżonych na podstawie dekretu o amnestii.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia K. Wagner.Sędziowie: W. Ostrowski, M. Budzianowski (sprawozdawca).Prokurator Generalnej Prokuratury: H. Szydłowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Tadeusza M., Kazimierza S., Józefa D., Aleksego S., Jana S., Stanisława W., Józefa J., Bolesława J. i Zygmunta D., oskarżonych z art. 2 § 2 lit. a) ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. w związku z art. 1 § 1 lit. b) ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. oraz art. 4 § 1 i 2 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. i art. 161 k.k., po rozpoznaniu założonych przez prokuratora, powoda cywilnego i oskarżonych rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 11 lipca 1963 r., na podstawie art. 375, 383 pkt 2 i 3 i 388 § 1 k.p.k.I. uchylił zaskarżony wyrok w części uniewinniającej oskarżonego Kazimierza S. i sprawę w tym zakresie przekazał do ponownego rozpoznania; II. a) przyjmując, że ilość zboża zagarniętego przez oskarżonych Tadeusza M. i Józefa D. wynosiła co najmniej 70 ton (w tym 52 tony pszenicy i 18 ton żyta) wartości co najmniej 256.000 zł, zmienił tenże wyrok co do nich w częściach dotyczących kary w ten sposób, że obok wymierzonych obu oskarżonym kar dodatkowych utraty praw publicznych i obywatelskich praw honorowych i kary więzienia orzeczonej w stosunku do oskarżonego Tadeusza M. skazał tegoż oskarżonego na 100.000 zł grzywny i przepadek 1/2 części nieruchomości zapisanej w księdze wieczystej przy Sądzie Powiatowym w Częstochowie pod pozycją kw. nr 1/88 a położonej w C. pod nr 36, natomiast Józefa D. skazał na 10 lat więzienia z zaliczeniem na poczet tej kary okresu tymczasowego aresztowania od dnia 16 czerwca 1961 r., 100.000 zł grzywny oraz przepadek kredensu pokojowego i lustra (opisanych w pkt 1 i 3 protokołu zajęcia ruchomości), poprawiając przy tym kwalifikację prawną przypisanego obu oskarżonym czynu z art. 2 § 2 lit. a) ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. w związku z art. 1 § 1 lit. b) ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r.: w stosunku do Tadeusza M. - na art. 2 § 1 cytowanej wyżej ustawy i w stosunku do oskarżonego Józefa D. - na art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. w związku z art. 1 § 1 lit. b) ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r., b) wymierzoną obu oskarżonym grzywnę zamienił w razie nieuiszczenia jej w terminie na więzienie zastępcze, przyjmując 1 dzień więzienia za równoważnik 150 zł grzywny, c) na podstawie art. 3311 k.p.k. zasądził od obu oskarżonych Tadeusza M. i Józefa D. solidarnie na rzecz Rejonowych Zakładów Zbożowych w Z. kwotę 256.000 zł wraz z 8 % odsetkami od dnia 1 stycznia 1961 r. na pokrycie wyrządzonej szkody oraz na rzecz Skarbu Państwa tytułem opłaty wpisu solidarnie 14.033 zł; III. przyjmując, że oskarżony Stanisław. W. udzielił pomocy do wywiezienia 63 ton zboża, ilość zaś zboża, do którego ukrycia i zbycia oskarżony Aleksy S. udzielił pomocy, wynosi co najmniej 14 ton pszenicy i 16 ton żyta, a ilość zboża nabytego przez oskarżonego Zygmunta D. wynosi co najmniej 7 ton - na podstawie art. 5 ust. 1 dekretu o amnestii z dnia 20 lipca 1964 r. (Dz. U. Nr 27, poz. 174) postępowanie karne w stosunku do Zygmunta D. i Józefa J. umorzył, obciążając kosztami postępowania w tej części Skarb Państwa, utrzymał natomiast zaskarżony wyrok w mocy co do oskarżonego Aleksego S. oraz co do pozostałych oskarżonych Jana S., Stanisława W. i Bolesława J.; IV. na podstawie dekretu o amnestii z dnia 20 lipca 1964 r. (Dz. U. Nr 27, poz. 174) a) darował karę pozbawienia wolności orzeczoną w stosunku do Bolesława J. stosownie do przepisu art. 3 pkt 1 ust. 3 lit. b) cytowanego dekretu, b) złagodził na podstawie art. 3 pkt 1 ust. 2 kary wymierzone oskarżonym Janowi S. i Stanisławowi W. o połowę, tj. do jednego roku więzienia (...).Zaskarżonym wyrokiem skazani zostali:1) Tadeusz M. - na 12 lat więzienia z utratą praw na okres lat 5, 300.000 zł grzywny i przepadek majątku w całości, a2) Józef D. - na 8 lat więzienia z pozbawieniem praw na okres lat 5, 75.000 zł grzywny i przepadek majątku w jednej czwartej części- obaj na podstawie art. 2 § 2 lit. a) ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. w związku z art. 1 § 1 lit. b) i art. 2 § 1 ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. i art. 47 § 1 lit. c) k.k. za to, że w czasie od września 1958 r. do grudnia 1960 r. w M., działając w zorganizowanej grupie przestępczej, zagarnęli na szkodę PZZ w M. (spichrz nr 7) ogółem 59 ton pszenicy i 25 ton żyta wartości około 300.000 zł;3) Aleksy S. - na 5 lat więzienia i 50.000 zł grzywny z art. 4 § 2 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. za to, że w czasie wyżej wymienionym w G., Ł., C. i P. pomógł Józefowi D. do ukrycia i zbycia około 59 ton pszenicy i 25 ton żyta wartości około 300.000 zł, wiedząc o tym, że zboże to pochodzi z kradzieży na szkodę Skarbu Państwa;4) Jan S. - na 2 lata więzienia i 40.000 zł grzywny z art. 4 § 1 cytowanej wyżej ustawy za to, że w czasie od sierpnia 1959 r. do maja 1960 r. w W. nabył od Józefa D. około 14 ton zboża (pszenicy), wiedząc o pochodzeniu tegoż z kradzieży na szkodę PZZ w M.;5) Stanisław W. - na 2 lata więzienia i 5.000 zł grzywny z wymienionego wyżej przepisu za to, że w czasie od kwietnia do sierpnia 1960 r. w M., Ł. i Ż. udzielił pomocy Józefowi D. do ukrycia i zbycia 70 ton zboża, pochodzącego z przestępstwa, przez dziewięciokrotny wywóz zboża samochodem ciężarowym PKS z magazynu PZZ nr 7 w M. do różnych odbiorców;6) Józef J. - na 1 rok aresztu z art. 161 k.k. za to, że od kwietnia 1959 r. do marca 1960 r. w Ł. przyjął na przechowanie od Aleksego S. i Józefa D. 21 ton pszenicy, o której na podstawie towarzyszących okoliczności powinien był przypuszczać, że pochodzi z przestępstwa;7) Bolesław J. - na 1 rok i 6 miesięcy więzienia z art. 4 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. i na 15.000 zł grzywny za to, że w czasie od stycznia 1959 r. do grudnia 1960 r. w C. udzielił pomocy Aleksemu S. i Józefowi D. do ukrycia i zbycia 7 ton pszenicy i 17 ton żyta, wiedząc o pochodzeniu tegoż zboża z przestępstwa dokonanego na szkodę jednostki gospodarki uspołecznionej;8) Zygmunt D. - na 1 rok i 6 miesięcy więzienia z art. 161 k.k. za to, że od kwietnia 1959 r. do czerwca 1961 r. w S. nabył od Józefa D. i Aleksego S. około 20 ton pszenicy, o której na podstawie towarzyszących okoliczności powinien był przypuszczać, że została uzyskana za pomocą przestępstwa.Tymże wyrokiem Sąd Wojewódzki -9) uniewinnił Kazimierza S. z zarzutu popełnienia przestępstwa z art. 2 § 2 lit. a) ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. w związku z art. 1 § 1 lit. b) ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. polegającego na tym, że w czasie od września 1958 r. do grudnia 1960 r. w M., G., Ł., Ź. i S., działając w zorganizowanej grupie przestępczej, dopuścił się zagarnięcia na szkodę PZZ w M. ogółem 59 ton pszenicy i 25 ton żyta wartości około 400.000 zł;10) pozostawił bez rozpoznania powództwo cywilne wniesione przez Rejonowe Zakłady Zbożowe PZZ w Z.Od wyroku tego założyli rewizje: prokurator, powód cywilny i oskarżeni.I. Rewizja prokuratora domaga się:1) uchylenia wyroku w części dotyczącej uniewinnienia Kazimierza S. oraz w części dotyczącej powództwa cywilnego i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania;2) wymierzenia oskarżonemu Józefowi D. kary surowszej, zarzucając:a) co do uniewinnienia oskarżonego Kazimierza S. - obrazę art. 320 i 339 § 1 lit. a) k.p.k. przez pominięcie zeznań świadka Ryszarda S. oraz wyjaśnień współoskarżonych Tadeusza M. i Józefa D., dotyczących dostarczenia przez Kazimierza S. próżnych worków współoskarżonym stojącym pod zarzutem zagarnięcia zboża, uprzedniego celowego zaznajomienia Tadeusza M. z Józefem D. i omówienia systematycznego wywozu zboża, każdorazowego telefonicznego uprzedzenia Tadeusza M. o mającym nastąpić odbiorze zboża przez Józefa D. oraz wysyłania Józefa D. do kierowcy Stanisława W., a nadto przekazania Tadeuszowi M. przez Józefa D. kwoty 8.500 zł przyjętych od Kazimierza S.; w związku z powołanymi wyżej wyjaśnieniami rewizja czyni zarzut wysnucia z nich błędnych wniosków przez uznanie, że okoliczności stwierdzone tymi wyjaśnieniami nie stanowią dowodów udziału oskarżonego Kazimierza S. w zorganizowanej kradzieży zboża; wreszcie błędnie Sąd przyjął za niewiarygodne zeznania w sytuacji, gdy potwierdzają one logiczny związek z działalnością pozostałych oskarżonych,b) wymierzenie oskarżonemu Józefowi D. rażąco niskiej kary wskutek nieuwzględnienia w dostatecznej mierze stopnia napięcia złej woli oskarżonego i szkodliwości społecznej przypisanego mu czynu, a ponadto okoliczności, że w ciągu przeszło dwóch lat oskarżony spełniał poza Tadeuszem M. "główne czynności zarówno w kradzieży, jak również w zbyciu zboża",c) pozostawienie bez rozpoznania powództwa cywilnego wytoczonego przez Rejonowe Zakłady Zbożowe w K. z siedzibą w Z., choć wniesione ono zostało w terminie określonym w art. 66 § 1 k.p.k. oraz choć roszczenia powoda mają bezpośredni związek z przedmiotem oskarżenia, a na poczet szkody już w toku śledztwa zabezpieczono mienie oskarżonych; rewizja uważa za niesłuszny pogląd Sądu o potrzebie pozostawienia bez rozpoznania powództwa cywilnego ze względu na wyłączenie sprawy w stosunku do trzech oskarżonych oraz wyraża zdanie, że niewpłacenie przez powoda zaliczki na koszty postępowania nie stanowiło przeszkody w zasądzeniu odszkodowania z urzędu na podstawie art. 3311 § 1 k.p.k.II. Rewizja oskarżonego Tadeusza M., domagając się zakwalifikowania popełnionego przez oskarżonego czynu jako przestępstwa z art. 4 § 2 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. zamiast kwalifikacji z art. 2 § 2 lit. a) tejże ustawy, którą rewizja uważa za błędną, a ewentualnie uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania albo złagodzenia orzeczonych kar zasadniczych i dodatkowych, zarzuca:1) obrazę art. 8, 9 i 339 k.p.k. przez uznanie oskarżonego za winnego dokonania przypisanego mu czynu, mimo że - zdaniem rewizji - postępowanie przed Sądem nie dostarczyło w tym względzie dowodów, a większość ustaleń opiera się na domniemaniach Sądu lub na dowodach o charakterze poszlakowym; rewizja podnosi, że nie zostało ustalone, kto zainkasował pieniądze za wywiezione z magazynu i sprzedane następnie zboże oraz że nie stwierdzono, by pieniądze te dotarły do rąk Tadeusza M.;2) błędną ocenę okoliczności faktycznych przez "niewłaściwe" ustosunkowanie się do zeznań świadków K., Jana C. i Antoniny D., którzy potwierdzają wyjaśnienie oskarżonego Tadeusza M., że działał on na polecenie swego dyrektora, oskarżonego S. (wyłączono względem niego postępowanie), co do wydania z magazynu w M. zboża pozostawionego w nadwyżce przez oskarżonego Stanisława W. (względem niego również wyłączono postępowanie); rewizja uważa zeznania świadków K. i C. za wiarygodne i zarzuca niewzięcie pod uwagę tego fragmentu zeznania świadka Antoniny D., w którym stwierdziła ona, że w czasie remanentu zdawczo-odbiorczego pszenica kanadyjska nie była przeważana, a więc - zdaniem rewizji - ewentualne nadwyżki pozostawione przez oskarżonego Stanisława W. mogły znajdować się właśnie w tej partii pszenicy;3) obrazę art. 320 i 339 § 1 lit. a) k.p.k. przez niewzięcie pod uwagę okoliczności, że wykazywane przez laboratorium w M. zawilgocenie zboża przychodzącego z zagranicy było znacznie wyższe od zawilgocenia wykazywanego przez inne magazyny na terenie województwa katowickiego, ale różnica ta nie była przez nikogo zauważona do czasu śledztwa; rewizja powołuje się na pominięcie przez Sąd zeznania świadka Urszuli L., że dyrektor S. był przez nią poinformowany o wysokim zawilgoceniu zboża w M., lecz nie wyciągnął z tego żadnych wniosków; rewizja twierdzi, że dyrektor S. ukrywał przed swymi pracownikami kartoteki, w których prowadzono rozliczenie obrotów magazynowych.III. Rewizja oskarżonego Józefa D., domagając się zmiany wyroku w tym sensie, że uznaje się oskarżonego za winnego popełnienia przestępstwa z art. 2 § 2 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. w związku z art. 1 § 1 lit. a), a nie lit. b) ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r., i wymierzenia kary łagodniejszej - zarzuca błędne przyjęcie, że wysokość szkody wynosi około 300.000 zł, gdyż, zdaniem rewizji, przewód sądowy nie dał wystarczających podstaw do przyjęcia, że wysokość szkody przekracza kwotę 100.000 zł; rewizja uważa, że ilość zagarniętego zboża nie przekracza 24 ton pszenicy, i twierdzi, że według nie rozważonego przez Sąd wyjaśnienia oskarżonego Józefa D., popartego częściowo zeznaniami "niektórych współoskarżonych", kupował on zboże od chłopów, a następnie sprzedawał je dalej; zeznanie oskarżonego Stanisława W. uważa rewizja za niepewne i chwiejne, a ponadto za sprzeczne z zeznaniami "innych oskarżonych", natomiast za pewne zeznania świadków, którzy stwierdzili wywożenie zboża ze spichrza w M. w znacznie mniejszych ilościach.IV. Rewizja oskarżonego Aleksego S., domagając się uchylenia wyroku i uniewinnienia oskarżonego, a ewentualnie przekazania sprawy do ponownego rozpoznania - zarzuca:1) błędne przyjęcie, że oskarżony Aleksy S. dopomógł oskarżonemu Józefowi D. do ukrycia i zbycia około 59 ton pszenicy i 25 ton żyta ogólnej wartości około 300.000 zł; po omówieniu części materiału dowodowego w sprawie i dokonaniu własnych obliczeń, rewizja przychodzi do wniosku, że oskarżonemu Aleksemu S. można przypisać udział w przechowaniu czy też w zbyciu zboża co najwyżej 14 ton pszenicy i 16 ton żyta ogólnej wartości około 50.000 zł; okoliczność ta ma wpływ zarówno na kwalifikację czynu oskarżonego, jak i na wymiar kary; rewizja uważa ponadto za błędne przyjęcie, że oskarżony miał świadomość pochodzenia zboża z zagarnięcia na szkodę Skarbu Państwa; rewizja twierdzi, że ustalone przez Sąd okoliczności, iż zboże przywożone było przez Józefa D. rano i w dużych ilościach, są niewystarczające do przyjęcia tej świadomości, gdyż:a) według opinii biegłych wydanej na rozprawie, na terenie województwa katowickiego stwierdza się duży obrót nadwyżkami zbożowymi, tak że na jarmarkach w Ż. lub S. można nabyć nieograniczone ilości zboża; wzmożony handel zbożem wywołany jest różnicami jego cen na wsi i w ośrodkach przemysłowych,b) oskarżony Józef D. informował Aleksego S., że zboże zakupił na handel i dla zarobku na rynku w Ż. oraz że na jego prośbę Aleksy S. pobierał pieniądze, oddając mu je następnie; Aleksy S., zdaniem rewizji, był tylko przewoźnikiem zboża i za to otrzymywał od Józefa D. wynagrodzenie jako furman; twierdząc, że wskazanych wyżej w pkt a) i b) okoliczności Sąd nie wziął pod uwagę, rewizja podnosi, że te same okoliczności, które dały Sądowi podstawę do przyjęcia u Aleksego S. umyślności działania, posłużyły Sądowi za podstawę do uznania oskarżonych Józefa J. i Zygmunta D. za działających nieumyślnie (art. 161 k.k.); wreszcie rewizja powołuje się na to, że choć Sąd zastosował względem Aleksego S. kwalifikację surowszą, to jednak względem Jana S. zastosował kwalifikację łagodniejszą;2) wymierzenie rażąco surowej kary zarówno wskutek niewzięcia pod uwagę wskazanych wyżej okoliczności, jak i wskutek nieuwzględnienia niekaralności oskarżonego, jego dobrej opinii, wieku (62 lata) i stanu zdrowia oskarżonego (choroba Bürgera).V. Rewizja oskarżonego Jana S., domagając się uchylenia wyroku i uniewinnienia oskarżonego, a ewentualnie uznania go za winnego dokonania przestępstwa z art. 161 k.k. z wydatnym obniżeniem kary, bądź też przekazania sprawy do ponownego rozpoznania - zarzuca obrazę art. 339 § 1 lit. a) k.p.k. przez niewskazanie podstaw do uznania, że oskarżony Jan S. miał świadomość pochodzenia nabytego przezeń zboża z zagarnięcia na szkodę Spichrza Państwowych Zakładów Zbożowych w M.; rewizja powołuje się na to, że Jan S. zna Józefa D. od szeregu lat jako człowieka cieszącego się dobrą opinią, że zboże kupował Jan S. jawnie i w dzień, pobierając je z magazynu w M. w obecności zarówno Józefa D., jak i magazyniera Tadeusza M., że zboże ładowali pracownicy magazynu i kierowcy samochodów oraz Józef D. i otrzymywali odpowiednie dokumenty; twierdzi więc rewizja, że Jan S. nie mógł nawet podejrzewać, że zboże pochodzi z kradzieży; rewizja wskazuje dalej, że choć 5 ton zboża kupiła żona Jana S. pod jego nieobecność i bez jego wiedzy, to jednak nabycie tego zboża Sąd przypisał również oskarżonemu Janowi S.; rewizja kończy swe wywody powołaniem się na to, że Jan S. - jako właściciel farmy kurzej - był w sytuacji przymusowej, gdyż Zrzeszenie Hodowców Drobiu wbrew swemu obowiązkowi nie dostarczyło pożywienia dla drobiu i dlatego Jan S., może zbyt lekkomyślnie, bez należytego sprawdzenia, dał wiarę oskarżonemu Józefowi D., tak że może wchodzić w rachubę kwalifikacja co najwyżej z art. 161 k.k.VI. Rewizja oskarżonego Stanisława W., domagając się uchylenia wyroku i uniewinnienia oskarżonego bądź uznania go za winnego dokonania przestępstwa z art. 161 k.k. z obniżeniem kary, a ewentualnie przekazania sprawy do ponownego rozpoznania - zarzuca błędne przyjęcie, że oskarżony Stanisław W. dopuścił się paserstwa umyślnego; rewizja wywodzi, że oskarżony przewożąc zboże z magazynu w M., nie zdawał sobie sprawy, że zabieranie zboża jest nielegalne, gdyż było ono ważone, wydawane przez magazyniera Tadeusza M. i ładowane przez robotników magazynu w M., a oskarżony Józef D. otrzymał w biurze magazynu jakieś dokumenty; rewizja wskazuje, że powyższe wyjaśnienie oskarżonego Stanisława W. znalazło potwierdzenie w wyjaśnieniu oskarżonego Piotra T. i w zeznaniach świadków W. i S.; rewizja podnosi, że dwie pierwsze jazdy Stanisława W. odbyły się na podstawie legalnych zleceń PKS w B. (samochód wynajął Józef D.), a następne kursy były wprawdzie "lewe", ale nie można z tego wysnuć wniosku, że Stanisław W. wiedział, iż zboże jest nielegalnego pochodzenia, natomiast nieświadomość oskarżonego co do tej okoliczności wynika - zdaniem rewizji - z faktu, że w czerwcu 1960 r. oskarżony na prośbę Józefa D. wynajął w PKS w B. samochód na swoje nazwisko.VII. Rewizja oskarżonego Józefa J., domagając się uchylenia wyroku i uniewinnienia oskarżonego, a ewentualnie przekazania sprawy do ponownego rozpoznania - zarzuca błędne uznanie:a) że oskarżony przyjął na przechowanie 21 ton zboża,b) że na podstawie towarzyszących okoliczności powinien był przypuszczać, że zboże to pochodzi z przestępstwa; powołując się na wyjaśnienia oskarżonych Józefa J. i Aleksego S., rewizja twierdzi, że zboże przywieziono tylko 2 razy, a więc łącznie około 14 ton, a nie 21 ton, jak to błędnie przyjął Sąd; polemizując ze stanowiskiem Sądu co do okoliczności dających podstawy do zastosowania art. 161 k.k., rewizja wyraża pogląd, że nie ma dowodu, by istniały okoliczności, na podstawie których Józef J. powinien był przypuszczać, że złożone u niego zboże pochodzi z przestępstwa.VIII. Rewizja oskarżonego Zygmunta D., domagając się uchylenia wyroku i uniewinnienia oskarżonego, zarzuca błędne przyjęcie:a) że oskarżony Zygmunt D. nabył od Józefa D. i Aleksego S. łącznie około 20 ton pszenicy, gdy w rzeczywistości nabył on od Józefa D. łącznie 4.600 kg, a od Aleksego S. 2.400 kg, przy czym zapewnili oni oskarżonego Zygmunta D., że są rolnikami i że ziarno pochodzi z ich własnej uprawy,b) że oskarżony powinien był na podstawie towarzyszących okoliczności przypuszczać, że zboże to pochodzi z przestępstwa; rewizja wywodzi, że oskarżony Zygmunt D. ma od kilkunastu lat koncesję na zakup płodów rolnych, że zakupując od Józefa D. i Aleksego S. pszenicę, postąpił zgodnie z przepisami, a o legalności zakupu przekonał go fakt, że jeden z transportów od Aleksego S. był zbadany przez funkcjonariuszy MO, której przedstawiciel wyraził opinię, iż nie ma przeszkód w nabyciu tego transportu; rewizja wskazuje, że omawiana pszenica była zanieczyszczona i częściowo stęchła, wobec czego nie nadawała się do spożycia przez ludzi; wreszcie że pracownicy Wydziału Finansowego w S. wydali o oskarżonym jako o kupcu dobrą opinię.IX. Rewizja oskarżonego Bolesława J., domagając się uchylenia wyroku i uniewinnienia oskarżonego, zarzuca:1) błędną ocenę okoliczności faktycznych i wskutek tego oparcie ustaleń na niedostatecznym - zdaniem rewizji - materiale dowodowym; rewizja wywodzi, że ustalenie, iż Bolesław J. fałszował podpisy odbiorców na kwitach, jest dowolne, gdyż Bolesław J. wystawił jedynie kwity przemiałowe, a podpisy na nich pochodzą z ręki bądź Aleksego S., bądź tych osób, które z upoważnienia Aleksego S. odbierały mąkę; rewizja podnosi, że młynarze nie legitymują osób oddających zboże do przemiału, a nawet istnieje zarządzenie, które zwalnia młynarza od legitymowania dostawców; rewizja wywodzi dalej, że oparcie ustalenia na fragmencie wyjaśnienia Aleksego S. w śledztwie, iż słyszał, jak w czasie rozmowy z Bolesławem J. oskarżony Józef D. powiedział, że zboże jest nielegalne - jest błędne; rewizja podnosi, że jest to zdanie oderwane, wyrwane ze śledztwa i sprzeczne ze stanowiskiem Aleksego S. na przewodzie sądowym; rewizja powołuje się na to, że Aleksy S. zna Bolesława J. od 30 lat i że on z nim prowadził rozmowę, a Józef D. zetknął się z Bolesławem J. po raz pierwszy, a więc nie mógł złożyć "tego rodzaju denuncjacji"2) ponownie błędną ocenę okoliczności faktycznych wskutek przyjęcia, że oskarżony miał świadomość pochodzenia zboża z przestępstwa; rewizja twierdzi, że brak w tym kierunku jakichkolwiek dowodów; powołując się na szereg okoliczności, rewizja podnosi, że oskarżony Bolesław J. przyjął zboże do przemiału w dobrej wierze.X. Rewizja powoda cywilnego, żądając zasądzenia powództwa cywilnego twierdzi, że niesłuszne jest stanowisko Sądu Wojewódzkiego, iż materiał dowodowy nie wystarcza do rozstrzygnięcia powództwa cywilnego i interes przedsiębiorstwa państwowego wymaga, by zasądzenie powództwa nie uległo zwłoce.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:Nie można odmówić racji rewizji prokuratora, jeśli kwestionuje on wyrok w części dotyczącej oskarżonego Kazimierza S.Uniewinniając tegoż oskarżonego z braku dostatecznych dowodów winy, Sąd Wojewódzki nie zwrócił uwagi na fakt, iż oprócz pomówień ze strony współoskarżonych Tadeusza M. i Józefa D., których wiarygodność ze względu na ich rolę w procesie może istotnie budzić zastrzeżenia, istnieją w sprawie również inne momenty, których rozważenie mogło doprowadzić do odmiennego wniosku w kwestii winy oskarżonego Kazimierza S. Ustosunkowując się z całą ostrożnością do tego, co na temat udziału Kazimierza S. w przestępstwie mówi oskarżony Józef D., nie można odrzucić tego fragmentu jego wyjaśnień, w którym twierdzi on, że worki, jakich używano do ładowania kradzionego zboża, pochodziły od oskarżonego Kazimierza S. Nie zaprzecza temu sam oskarżony Kazimierz S., zasłaniając się jedynie brakiem pamięci, co nie wydaje się prawdopodobne, jeśli uwzględnić sporadyczność zdarzenia (z akt sprawy nie wynika - a nie twierdzi tego i sam oskarżony Kazimierz S. - żeby pożyczanie worków przez niego innym osobom zdarzało się często).Niewątpliwie, sam fakt pożyczania worków Józefowi D. nie dowodzi jeszcze udziału Kazimierza S. w kradzieży zboża, jednakże zbieżność wyjaśnień Józefa D. w tym względzie z wyjaśnieniami Kazimierza S. nie pozostaje bez wpływu na ocenę pozostałych faktów podanych zarówno przez Józefa D., jak i przez oskarżonego Tadeusza M. Stąd też okoliczność ta nie jest obojętna w sprawie i wymagała szczegółowego rozważenia. Trzeba tu zresztą pamiętać, że dysponowanie odpowiednią ilością worków nie było dla sprawców kradzieży sprawą błahą. Od tego zależało zrealizowanie powziętego zamiaru kradzieży zboża, a jest rzeczą zrozumiałą, że użycie worków, jakimi dysponował magazyn w M., było niemożliwe, gdyż nie chodziło tu o kilka czy kilkanaście worków, ale o większą ich ilość.W związku z powyższym zachodzi pytanie, czy możliwe było pożyczenie worków u Kazimierza S. bez wtajemniczenia go, do czego mają one służyć, przy czym na uwagę zasługuje tu fakt, iż Marian S. znał zarówno Tadeusza M., jak i Józefa D.; obaj zresztą wraz z wyłączonym ze sprawy Stanisławem W. byli w mieszkaniu Kazimierza S.; wiedział on przy tym, że Tadeusz M. jest magazynierem PZZ w M. Te momenty uszły uwagi Sądu Wojewódzkiego, gdy tymczasem rozważenie ich, jak to na wstępie zaznaczono, mogło doprowadzić do odmiennego wniosku w kwestii winy oskarżonego Kazimierza S.Ponowne zatem rozpoznanie sprawy co do tego oskarżonego jest niezbędne.Słusznie również kwestionuje rewizja prokuratora zajęte w zaskarżonym wyroku stanowisko co do powództwa cywilnego. Wyłączenie bowiem sprawy co do niektórych oskarżonych do odrębnego rozpoznania nie wpływa na możność rozpoznania powództwa cywilnego w stosunku do pozostałych oskarżonych, gdyż odpowiedzialność sprawców przestępstwa z tytułu zrządzonych przestępstwem szkód jest solidarna i każdy z nich odpowiada za całość szkody. Rozstrzygnięcie powództwa co do kilku sprawców przestępstwa nie stoi na przeszkodzie solidarnemu zasądzeniu tegoż powództwa także od pozostałych oskarżonych w późniejszym procesie karnym.Inna rzecz, że jak to słusznie zauważa rewizja prokuratora, uwzględnieniu powództwa cywilnego wniesionego przez Rejonowe Zakłady Zbożowe w Z. stały na przeszkodzie przesłanki natury formalnej, a mianowicie nieuiszczenie przewidzianej odpowiednimi przepisami zaliczki na koszty postępowania, co jednak nie zwalniało Sadu orzekającego od obowiązku zasądzenia odszkodowania na podstawie przepisu art. 3311 k.p.k., nakazującego zasądzenie z urzędu na rzecz pokrzywdzonej jednostki gospodarki uspołecznionej odszkodowania odpowiadającego wartości zagarniętego mienia społecznego. Skoro zatem Sąd Wojewódzki skazał oskarżonego Tadeusza M. i Józefa D. za kradzież zboża na szkodę PZZ, powinien był bez względu na to, czy pokrzywdzone Zakłady wniosły powództwo cywilne, czy też nie, zasądzić odpowiednie odszkodowanie. Nie dotyczy to pozostałych oskarżonych skazanych za paserstwo i w tej części rewizja prokuratora uwzględniona być nie mogła.Zasadnie także domaga się rewizja prokuratora wymierzenia oskarżonemu Józefowi D. surowszej kary. Istotnie bowiem, jeśli uwzględnić rolę tego oskarżonego w przestępstwie (organizował wywóz i sprzedaż zboża), okres jego przestępnej działalności oraz wysokość szkody, to orzeczoną zaskarżonym wyrokiem karę w granicach ustawowego minimum trudno uznać za współmierną do przewinienia oskarżonego, za proporcjonalną do kary wymierzonej współoskarżonemu Tadeuszowi M.Częściowo słuszne są wreszcie rewizje oskarżonych, jeśli podważają ustalenia Sądu Wojewódzkiego co do ilości zagarniętego zboża. Podkreślając trafnie, że opinia biegłych nie stanowi w tym względzie zasadniczego dowodu, opiera się bowiem na teoretycznych wyliczeniach i tylko potwierdza fakt kradzieży zboża, Sąd Wojewódzki ustalenia swe w zakresie ilości zagarniętego przez oskarżonych zboża oparł na zeznaniach świadków i wyjaśnieniach współoskarżonych, którzy uczestniczyli w ładowaniu i wywozie zboża z magazynu PZZ w M. Jednakże Sąd Wojewódzki popada tu w sprzeczność, skoro ograniczając udział w przestępstwie kierowców samochodów: Stanisława W. - do dziewięciokrotnego, a Piotra T. - do dwukrotnego transportu zboża z magazynu w M. do różnych odbiorców, przyjmuje ogólną ilość wywiezionego zboża podaną w akcie oskarżenia. Wprawdzie z motywów zaskarżonego wyroku wynikałoby, że - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - miały miejsce również i inne transporty pszenicy i żyta poza przyznanymi przez wymienionych wyżej obu kierowców, jednakże ustalenie to nie znajduje oparcia w materiale dowodowym sprawy i na takie dowody nie wskazuje też uzasadnienie zaskarżonego wyroku. W tych warunkach jeśli za podstawę ustaleń w kwestii ilości zagarniętego zboża przyjąć przyznane przez W. i T. liczby dokonanych przez nich transportów, przy czym w jednym przynajmniej wypadku udział ich był wspólny, to zważywszy, że za każdym razem wywieziono około 7 ton zboża, a wypadków takich było ogółem dziesięć, ogólna ilość wywiezionego zboża nie mogła przekraczać 70 ton zboża, w tym 52 ton pszenicy i 18 ton żyta, a ogólna wartość skradzionego zboża nie przenosiła kwoty 256.000 zł.W konsekwencji, do takich właśnie ilości należy ograniczyć odpowiedzialność sprawców kradzieży Tadeusza M. i Józefa D., udział zaś oskarżonego Stanisława W. w przestępstwie kradzieży - do 63 ton zboża, Aleksego S. - co najmniej do 14 ton pszenicy i 16 ton żyta, a oskarżonego Zygmunta D. - do 7 ton zboża.Korektura wyroku w powyższym zakresie pozostaje, rzecz jasna, bez wpływu zarówno na kwalifikację prawną czynów oskarżonych (ze względu na wartość skradzionego zboża), jak i na wymiar kary. Jedynie w stosunku do oskarżonego Zygmunta D., wobec znacznego ograniczenia ilości nabytego przez niego zboża uzasadniającego stosowne złagodzenie orzeczonej zaskarżonym wyrokiem kary, należało przyjąć, że zachodzą warunki z art. 5 ust. 1 dekretu o amnestii z dnia 20 lipca 1964 r.Uwzględniając w powyższym zakresie rewizje oskarżonych, pozostałe zarzuty tychże skierowane przeciwko orzeczeniu o winie uznać należy za niezasadne. Wbrew bowiem wywodom rewizji brak w sprawie uzasadnianych podstaw do kwestionowania stanowiska Sądu Wojewódzkiego w tym względzie. Fakt kradzieży zboża z magazynu PZZ w M. przez oskarżonych Tadeusza M. i Józefa D., jak i udziału pozostałych oskarżonych w przestępstwie - czy to w postaci wywozu tegoż zboża, czy też jego nabycia ze świadomością jego pochodzenia - jest w świetle materiału dowodowego zebranego w sprawie bezsporny.Wyjaśnienia wspomnianych wyżej oskarżonych Stanisława W. i Piotra T., łącznie z wyjaśnieniami oskarżonej Ireny R., której sprawę wyłączono do odrębnego rozpoznania, oraz łącznie z zeznaniami świadków K., M., J. i innych wymienionych w motywach zaskarżonego wyroku, obalają całkowicie obronę oskarżonego Tadeusza M., jakoby działanie jego sprowadzało się jedynie do wydania 28 ton zboża, stanowiącego nadwyżkę magazynową już w momencie objęcia przez niego magazynu. Zresztą wydanie poza ewidencją magazynową takiej nadwyżki stanowi również zagarnięcie mienia społecznego, a fakt że nastąpiło to za wiedzą, czy nawet na polecenie przełożonego, bynajmniej oskarżonego Tadeusza M. nie ekskulpuje. Dlatego też jest rzeczą obojętną w zasadzie, czy wyjaśnienia Tadeusza M. w tym względzie znalazły potwierdzenie w innych dowodach, czy też nie. Jedynie dla ścisłości stwierdzić należy, że ani zeznania Józefa K., ani też zeznania Jana C. i Antoniny D. nie upoważniają do takiego wniosku.Podobnie bez istotnego w sprawie znaczenia pozostaje okoliczność, czy znajdująca się w magazynie pszenica kanadyjska została w czasie remanentu przeważona, czy też nie i jak postępował z kartotekami magazynowymi służącymi do rozliczeń dyrektor rejonu S.Bez wpływu na ocenę winy oskarżonego Tadeusza M. pozostaje też okoliczność, czy otrzymał on pieniądze za wydane z magazynu zboże. Brak ustaleń w tym zakresie nie dowodzi bynajmniej, że zboże nie zostało zagarnięte i w najmniejszym stopniu nie obala wyjaśnień Stanisława W., Piotra T. oraz wymienionych wyżej świadków; poza tym o przyjmowaniu pieniędzy przez Tadeusza M. od Jana S. za nabytą przez niego pszenicę mówi wyraźnie współoskarżony Józef D. w swych wyjaśnieniach złożonych w śledztwie.Chybiona jest rewizja oskarżonego Józefa D., jeśli twierdzi, że wysokość szkody wyrządzonej przestępstwem nie przekracza 100.000 zł. Sprowadza się ona zresztą do polemiki z ustaleniami Sądu bez wskazania konkretnego dowodu na potwierdzenie swych twierdzeń. Podawanie w wątpliwość wiarygodności wyjaśnień współoskarżonego Stanisława W., który na polecenie Józefa D. zabierał zboże z magazynu w M. i odwoził je do różnych osób, na tej tylko podstawie, że wyjaśnienia te są sprzeczne z wyjaśnieniami innych oskarżonych, bez wskazania przy tym, o jakich oskarżonych chodzi i na czym ta rzekoma sprzeczność polega - trudno uznać za zasadne. Bezsporna ilość zboża, w którego zagarnięciu "brał udział oskarżony Józef D., w świetle zebranego w sprawie materiału dowodowego wynosi co najmniej - jak to wyżej zaznaczono - 52 tony pszenicy i 18 ton żyta, a wartość tegoż, uwzględniając ceny płacone przez współoskarżonych-odbiorców, co najmniej 256.000 zł, wobec czego o zmianie kwalifikacji czynu oskarżonego Józefa D. przez zastosowanie przepisu art. 1 § 1 lit. a) ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. nie może być mowy.Z urzędu natomiast należało skorygować w stosunku do obu oskarżonych kwalifikację prawną z art. 2 § 2 lit. a) ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. na art. 1 § 1 tejże ustawy, jeśli chodzi o czyn oskarżonego Józefa D., a co do oskarżonego Tadeusza M. - na art. 2 § 1 tejże ustawy, skoro bowiem, według ustaleń Sądu, w kradzieży zboża brali udział dwaj sprawcy (Tadeusz M. i Józef D.), to w myśl wytycznych Sądu Najwyższego (uchwała z dnia 19 stycznia 1962 r. VI KO 90/60) nie było podstaw do przyjęcia tego, że było to działanie zorganizowanej grupy przestępczej, a w konsekwencji - również do zastosowania przepisu z art. 2 § 2 lit. a) cytowanej wyżej ustawy.Sprzeczne również z ustawą było orzeczenie przepadku majątku oskarżonego Józefa D. w 1/4 części bez wskazania konkretnych przedmiotów ulegających przepadkowi. Również skorygować należało - niezależnie od zarzutów rewizji - orzeczenie o karze grzywny i przepadku majątku oskarżonego Tadeusza M. przez ograniczenie tegoż przepadku do 1/2 części nieruchomości stanowiącej własność Tadeusza M. i przez stosowne obniżenie kary grzywny, a to dla zachowania należytej proporcji kar wymierzonych obu oskarżonym. Skoro bowiem wina oskarżonego Józefa D., jak to wyżej wskazano, uwzględniając przy tym rewizję prokuratora, nie różni się wiele od winy oskarżonego Tadeusza M., to byłoby niczym nie uzasadnione stosowanie wobec niego surowszej represji w zakresie kar dodatkowych. Nie bez znaczenia jest tu również fakt zasądzenia od obu oskarżonych odszkodowania pieniężnego na pokrycie wyrządzonej przestępstwem szkody.Uwzględniając rewizję oskarżonego Aleksego S. w zakresie ilości zboża, do zbycia którego pomagał on, nie można podzielić - z przyczyn poprzednio wskazanych - dalszych wywodów rewizji dotyczących wartości tegoż zboża oraz winy oskarżonego, kwalifikacji prawnej czynu i wymiaru kary.Opierając się na wyjaśnieniach samego oskarżonego Aleksego S. na temat cen, po jakich sprzedawał pszenicę i żyto (400 zł i 270 zł za 100 kg), wartość zboża, do ukrycia i zbycia którego Aleksy S. pomagał, znacznie przekracza kwotę 50.000 zł, decydującą o kwalifikacji prawnej czynu przestępnego, a co przesądza również wymiar kary. Wbrew wywodom rewizji rola oskarżonego Aleksego S. nie sprowadzała się bynajmniej do funkcji furmana przewożącego zboże na polecenie Józefa D. Jak wynika bowiem z wyjaśnień tegoż Józefa D. oraz innych współoskarżonych (Bolesława J., Józefa J., Zygmunta D.) oraz zeznań świadków (N., K., K. i in.), oskarżony Aleksy S. spełniał funkcję nie tylko przewoźnika. On to pośredniczył między Józefem D. a Józefem J. w sprawie złożenia pszenicy w stodole tego ostatniego, on też organizował wywóz tej pszenicy, zajmował się sprzedażą i inkasowaniem pieniędzy. Oskarżony Aleksy S., celem ukrycia faktu przywozu zboża do Bolesława J., podawał nazwiska rzekomych dostawców zboża do przemiału. Ilość zboża w poszczególnych transportach (np. do oskarżonego Józefa J. przywieziono trzykrotnie po 7 ton zboża) obala obronę oskarżonego, że był przekonany, iż zboże pochodzi ze skupu dokonywanego przez Józefa D. od rolników, wykazując w ten sposób słuszność stanowiska Sądu Wojewódzkiego w tym względzie.W tym stanie rzeczy, skoro wymierzona oskarżonemu Aleksemu S. kara pozbawienia wolności stanowi minimum ustawowego zagrożenia karnego, a kara grzywny nieznacznie tylko odbiega od tegoż minimum, to o rażącej niewspółmierności kary nie może być mowy, a powołane w rewizji okoliczności (niekaralność, dobra opinia, stan zdrowia i wiek oskarżonego) nie mogły spowodować zmiany wyroku w tym zakresie.O świadomości oskarżonego Jana S., że nabywana przezeń od oskarżonego Józefa D. pszenica pochodzi z zagarnięcia ze spichrza Państwowych Zakładów Zbożowych w M., świadczy własne wyjaśnienie oskarżonego Jana S. w śledztwie, ujawnione na rozprawie i potwierdzone przezeń na tejże rozprawie.W wyjaśnieniu tym Jan S. stwierdził między innymi, że po zboże wyjeżdżał w bardzo wczesnych godzinach rannych, że zboże z magazynu w M. wydał Tadeusz M., ale sprawę wydania tej pszenicy i wynajęcia samochodu załatwiał Józef D., że następnie pewnej niedzieli przyjechał do niego Józef D. z Tadeuszem M. i jego żoną, że rozmawiał wtedy w obecności Józefa D. o cenie pszenicy z Tadeuszem M., który mówił, że takiej pszenicy nie sprzeda, gdyż sam nie decyduje o jej sprzedaży, a uzyskanymi pieniędzmi musi dzielić się z dyrektorami. Świadek P. stwierdza, że zboże z magazynu w M. odbierał Jan S. o godz. 5 rano.Okoliczności te w dostateczny sposób przekonują, że oskarżony Jan S. miał świadomość co do pochodzenia nabywanego przezeń zboża z kradzieży z magazynu Państwowych Zakładów Zbożowych w M., a wywody rewizji zmierzające w swej istocie do podważenia ustaleń Sądu, które znalazły potwierdzenie w powyższych wyjaśnieniach, uznać należy za bezzasadne.Okoliczność, czy Jan S. znajdował się w sytuacji przymusowej, nie ma znaczenia dla bytu przestępstwa, gdyż nie upoważniała go ona do nabywania mienia pochodzącego z kradzieży, i to na szkodę Państwa. Dlatego też wniosek o zmianę kwalifikacji czynu oskarżonego Jana S. nie może być uwzględniony.Chybione są również wywody rewizji zmierzające do wykazania, że oskarżony Stanisław W. nie dopuścił się paserstwa umyślnego. Stanisław W. nie twierdzi bynajmniej, że zboże było ważone w jego obecności, lecz że było już w workach, które następnie ładowano na samochód. Ponadto z wyjaśnień Stanisława W. wynika, że zboże zabierano z magazynu w M. wcześnie rano. Twierdzenie rewizji, że Józef D. otrzymywał od magazyniera odpowiednie dokumenty, nie znajduje należytego oparcia w materiale dowodowym sprawy.Oskarżony Stanisław W. twierdzi, że Józef D. otrzymywał od Tadeusza M. jakieś kwity, dokumenty, które "zresztą u mnie w szoferce plątały się przez dłuższy czas"; Józef D. powiada natomiast, że Tadeusz M. "2-3 razy wręczał kierowcy jakieś papierki", a Tadeusz M. przeczy, by Józef D. dawał kwity czy rachunki. W tych warunkach nie można przyjąć, że istotnie Stanisław W. otrzymywał jakieś dokumenty. Okoliczność, że według wyjaśnień oskarżonego T. (skazanego zresztą prawomocnie w niniejszej sprawie za przestępstwo z art. 4 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r.) otrzymał on od Józefa D. dokument na przewóz 7 ton zboża - nie jest dowodem (jeśli nawet dać wiarę Piotrowi T.), że Stanisław W. dokumenty otrzymywał. Również odczytane na rozprawie zeznanie świadka Zdzisława W. nie potwierdza wyjaśnienia Stanisława W., powoływanie się natomiast na zeznania świadka S. jest chyba nieporozumieniem, Sąd Najwyższy bowiem tego rodzaju dowodu nie znalazł w aktach sprawy. Wymienione wyżej okoliczności, w jakich wywożono zboże z magazynu w M., wskazują niedwuznacznie na świadomość oskarżonego co do przestępności jego działania. Dlatego też wniosek rewizji o uniewinnienie Stanisława W. bądź o przyjęcie kwalifikacji z art. 161 k.k. nie zasługuje na uwzględnienie.Zgodzić się należy z twierdzeniem rewizji oskarżonego Józefa J., że dwukrotnie przywieziono do niego złożone w stodole zboże. Z powyższego nie wynika jednak, że ustalenie Sądu co do ilości przyjętego przez Józefa J. na przechowanie zboża jest nieprawidłowe. Rewizja pomija fakt, że za pierwszym razem według wyjaśnień Stanisława W. wywieziono z M. dwa samochody pszenicy, którą zawieziono do Józefa J.; łącznie zatem oskarżony Józef J. przyjął trzy samochody zboża, co odpowiada liczbie 21 ton. Już sama ilość przywiezionego zboża (przy uwzględnieniu faktu, że miało to miejsce w godzinach rannych) każe przyjąć, że oskarżony Józef J. powinien był co najmniej przypuszczać, że zboże to pochodzi z nielegalnego źródła, i dlatego stanowisko Sądu Wojewódzkiego zajęte w zaskarżonym wyroku należy uznać za trafne.Nie można również dopatrzyć się błędu w dokonanej przez Sąd Wojewódzki ocenie winy oskarżonego Zygmunta D.Jak to trafnie podniósł Sąd w uzasadnieniu wyroku, oskarżony Zygmunt D. nie miał prawa kupować w tym sklepie zboża konsumpcyjnego, ale mimo to nabył pszenicę od oskarżonych Józefa D. i Aleksego S. w ogólnej ilości - według zgodnych w tej kwestii wyjaśnień oskarżonego Zygmunta D. - siedmiu ton, z czego 4.600 kg od Józefa D., a 2.400 kg od Aleksego S. Ilość pszenicy dostarczonej przez oskarżonych, a zwłaszcza przez Józefa D. w lipcu powinna była wzbudzić w Zygmuncie D. podejrzenie co do legalności pochodzenia zboża, a jeśli dodać do tego jeszcze i to, że kiedy Józef D., chociaż umówił się o sprzedaż mniejszej ilości pszenicy, przywiózł jej wbrew umowie znacznie więcej i zostawił tę pszenicę w magazynie oskarżonego Zygmunta D., mimo że tenże Zygmunt D. odmówił zapłacenia za nią - to wówczas staje się jasne, że wszystkie te okoliczności towarzyszące nabyciu przez Zygmunta D. pszenicy dawały wystarczające podstawy do przypuszczenia, że pszenica pochodzi z przestępstwa (zwłaszcza jeśli dodatkowo uwzględni się fakt, że za pozostawioną u Zygmunta D. bez zapłaty pszenicę Józef D. otrzymywał należność "kapaniną" aż do późnej jesieni).Nie można się wreszcie zgodzić z rewizją oskarżonego Bolesława J. zmierzającą do wykazania niesłuszności skazania tegoż oskarżonego. Zarzut dowolności ustalenia przez Sąd, że oskarżony Bolesław J. fałszował podpisy odbiorców na kwitach, jest chyba nieporozumieniem. Z uzasadnienia wyroku nie wynika bowiem, by Sąd poczynił tego rodzaju ustalenia. Faktem natomiast jest, że Bolesław J. wystawił fikcyjne kwity przemiału na nazwiska podane mu przez Aleksego S. Oskarżony Bolesław J. stwierdził w śledztwie, że na prośbę Aleksego S. i Józefa D. część dostarczonego przez nich zboża zapisał w kwitariuszu przemiałowym na podane przez Aleksego S. nazwiska rolników oraz że było to na rękę dostawcy, któremu chodziło o to, by nie posądzono go o nielegalny handel zbożem. Nie miało to oczywiście nic wspólnego z brakiem obowiązku legitymowania dostawców zboża do przemiału.Należący do Bolesława J. młyn miał za zadanie mleć zboże, a nie stanowić składu zboża, skąd było ono rozprowadzane przez Aleksego S. i Józefa D. do różnych osób - podobnie jak i część mąki ze zboża dostarczonego przez Aleksego S. i Józefa D.Jak to widać z ostrożnego - siłą rzeczy - wyjaśnienia oskarżonego Bolesława J. w śledztwie, w okresie zimy 1959/60 r. Aleksy S. z Józefem D. zaproponowali mu przywiezienie "samochodu zboża", lecz on, Bolesław J., odmówił z obawy, że "może za to mieć nieprzyjemności". Mimo to oskarżony w dalszym ciągu przyjmował od Aleksego S. zboże do przemiału.Polemika rewizji z ustaleniem Sądu w związku z wyjaśnieniem współoskarżonego Aleksego S. nie jest w stanie obalić tego ustalenia opartego na prawidłowo ocenionym wyjaśnieniu tegoż oskarżonego. Okoliczność zaś, że Aleksy S. nie potwierdził tego fragmentu swego wyjaśnienia, nie daje wystarczających podstaw do uznania go za nieprawdziwy.Powyższe więc okoliczności, w związku z ustalonymi przez Sąd faktami, dają podstawę do uznania stanowiska Sądu w zakresie winy oskarżonego Bolesława J., kwestionowanej przez rewizję, za słuszne.Wobec tego, że czyny przypisane oskarżonym Bolesławowi J., Józefowi J., Janowi S. i Stanisławowi W. podlegają przepisom dekretu o amnestii z dnia 20 lipca 1964 r., należało stosownie do tychże przepisów umorzyć postępowanie w stosunku do oskarżonego Józefa J., darować karę wymierzoną oskarżonemu Bolesławowi J. (wiek) i złagodzić kary orzeczone Stanisławowi W. i Janowi S. (o podstawie umorzenia postępowania wobec oskarżonego Zygmunta D. była już mowa poprzednio).Z tych względów orzeczono jak w sentencji, przy czym wobec zasądzenia odszkodowania od oskarżonego Tadeusza M. i Józefa D. na podstawie art. 3311 k.p.k. rewizję powoda cywilnego uznano za bezprzedmiotową.
Powiązane orzeczenia
- I KR 264/66 1967-08-06Czy pomoc w zbyciu rzeczy pochodzącej z kradzieży, dokonana w sytuacji wcześniejszego porozumienia co do nabycia tych rzeczy, może być kwalifikowana jako paserstwo, czy też jako współudział w kradzieży?
- I K 303/65 1966-02-07Czy ustalenie, że przestępstwo zostało popełnione w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, wymaga udowodnienia zmowy co do systematycznych kradzieży, czy też jednorazowy zamach na mienie społeczny, bez względu na spos…
- IV KR 35/71 1971-11-15Czy Sąd Najwyższy powinien zmienić kwalifikację prawną czynów przypisanych oskarżonym, uwzględniając przepisy ustawy o amnestii oraz zasady stosowania przepisów przejściowych między kodeksami karnymi?
- I KR 118/70 1970-12-15Czy kwalifikacja prawna czynów polegających na wyzyskaniu działalności sklepów w celu zbywania nieewidencjonowanych nadwyżek towarów z masarni, przy jednoczesnym zapewnieniu odbioru tych nadwyżek i podziale uzyskanych pi…
- I KR 129/69 1969-10-22Czy kary pozbawienia wolności i utraty praw wymierzone za przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. oraz art. 2 § 2 lit. a ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. były rażąco surowe, a także czy ustawa amnestyjna z dnia 21 lipca 1969 r.…
Powołane przepisy
art. 2 § 2art. 1 § 1art. 4 § 1art. 161 KKart. 375art. 2 § 1art. 3311 KPKart. 5 ust. 1art. 3 pkt 1art. 47 § 1art. 4 § 2art. 320
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.