II KR 73/69

WyrokIzba Karna1969-09-10

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy oskarżony, który zawarł transakcję kupna-sprzedaży samochodu z cudzoziemcem dewizowym, działając bez zezwolenia, może być uznany za winnego występku z art. 49 § 1 u.k.s., nawet jeśli twierdzi, że działał z uprzejmości lub że kontrahentem był inny obywatel?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok skazujący Włodzimierza S. za zawarcie bez zezwolenia transakcji kupna-sprzedaży samochodu z cudzoziemcem dewizowym. Sąd uznał, że dowody, w tym wyjaśnienia współoskarżonych oraz logika wydarzeń, potwierdzają propozycję oskarżonego dotyczącą sprowadzenia samochodu z zagranicy. Teza o działaniu z uprzejmości została uznana za mniej prawdopodobną niż teza o zawarciu transakcji, zwłaszcza w kontekście udziału oskarżonego w innych podobnych transakcjach.
Stan faktyczny
Sąd Wojewódzki w Katowicach skazał Włodzimierza S. za zawarcie bez zezwolenia transakcji kupna-sprzedaży samochodu z cudzoziemcem dewizowym, Franzem F. Oskarżony miał nabyć samochód BMW za granicą, płacąc 1.900 dolarów USA. Włodzimierz S. wniósł rewizję, kwestionując ustalenia faktyczne i zarzucając błąd w ocenie dowodów, w tym rolę Jana U. i Tadeusza U. w transakcji. Sąd Najwyższy rozpoznał rewizję, analizując zarzuty dotyczące m.in. propozycji zakupu samochodu, tożsamości kontrahenta oraz wręczenia pieniędzy.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok w stosunku do oskarżonego Włodzimierza S., darował mu karę aresztu z mocy ustawy o amnestii i zaliczył okres tymczasowego aresztowania na poczet grzywny. W stosunku do oskarżonej Władysławy P. postępowanie karne umorzono w części dotyczącej przestępstwa z art. 56 § 1 u.k.s. z mocy ustawy o amnestii, a w pozostałej części wyrok utrzymano w mocy.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia Z. Nyczaj. Sędziowie: Z. Chełmicki, W. Ostrowski (sprawozdawca).Prokurator Prokuratury Generalnej: J. Pozorski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie: 1) Włodzimierza S., oskarżonego z art. 49 § 1 u.k.s., i 2) Władysławy P., oskarżonej z art. 49 § 1 u.k.s. w związku z art. 25 § 1 lit. c) u.k.s. oraz z art. 56 § 1 u.k.s., po rozpoznaniu rewizji założonych przez oskarżonych od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 16 listopada 1968 r., na podstawie art. 375, 383 pkt 2, 388 § 1 k.p.k.1. utrzymał w mocy zaskarżony wyrok w stosunku do oskarżonego Włodzimierza S., przy czym z mocy art. 3 ustęp pkt 1 ustawy z dnia 21 lipca 1969 r. o amnestii (Dz. U. Nr 21, poz. 151) darował oskarżonemu Włodzimierzowi S. wymierzoną mu karę 2 lat aresztu, a na podstawie art. 15 § 1 u.k.s. zaliczył temu oskarżonemu na poczet wymierzonej kary grzywny okres tymczasowego aresztowania od dnia 23 grudnia 1967 r. do dnia 28 lipca 1969 r.;2. uchylił tenże wyrok w części dotyczącej kary łącznej wymierzonej oskarżonej Władysławie P. oraz w części skazującej ją za przestępstwo z art. 56 § 1 u.k.s. (punkt VI sentencji zaskarżonego wyroku) i z mocy art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 21 lipca 1969 r. o amnestii umorzył postępowanie karne w stosunku do oskarżonej Władysławy P. o wymienione wyżej przestępstwo (...);3. w pozostałej części co do oskarżonej Władysławy P. zaskarżony wyrok utrzymał w mocy, przy czym na poczet wymierzonej jej kary pozbawienia wolności zaliczył okres tymczasowego jej aresztowania od dnia 2 stycznia 1968 r. do dnia 26 listopada 1968 r. (...).Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki w Katowicach wyrokiem z dnia 16 listopada 1968 r. uznał:1. oskarżonego Włodzimierza S. - za winnego dokonania występku z art. 49 § 1 u.k.s., popełnionego w ten sposób, że w grudniu 1967 r. w C. Włodzimierz S. jako krajowiec dewizowy zawarł bez zezwolenia z Franzem F., jako cudzoziemcem dewizowym, transakcję kupna-sprzedaży w obrocie z zagranicą przez to, iż zawarł umowę z tymże Franzem F. nabycia samochodu marki BMW za granicą, a jako należność za ten samochód, który Franz F. zobowiązał się dostarczyć Włodzimierzowi S. z zagranicy, Franz F. otrzymał od Włodzimierza S. kwotę 1.900 dolarów USA, stanowiących cenę nabycia i dostarczenia tegoż pojazdu, i za to z mocy art. 49 § 1 u.k.s. skazał Włodzimierza S. na 2 lata aresztu i 150.000 złotych grzywny;2. oskarżoną Władysławę P.:a) za winną dokonania występku z art. 49 § 1 u.k.s. w związku z art. 25 § 1 lit. e) u.k.s., popełnionego w ten sposób, że w grudniu 1967 r. w C. Władysława P. jako krajowiec dewizowy, działając bez zezwolenia, zawarła z cudzoziemcami dewizowymi - których przedstawicielem był Franz F., obywatel austriacki, a ponadto pośredniczyć miał w realizacji tej transakcji Jan U., obywatel polski, czasowo przebywający w Austrii - transakcję kupna-sprzedaży samochodu w obrocie z zagranicą i w tym celu wypłaciła Franzowi F. tytułem zaliczki kwotę 155.000 zł z zaznaczeniem, że samochód miał być zakupiony za granicą i dostarczony Władysławie P. w ustalonym terminie do Polski, i za to na zasadzie art. 49 § 1 u.k.s. w związku z art. 25 § 1 lit. e) i § 5 ust. 1 u.k.s., przyjmując, że wartość przedmiotu występku była szczególnie duża, skazał Władysławę P. na karę 2 lat więzienia i 100.000 zł grzywny;b) za winną dokonania występku z art. 56 § 1 u.k.s. popełnionego w ten sposób, że w listopadzie 1967 r. w R. Władysława P., działając bez zezwolenia właściwych władz, dokonała obrotu wartościami dewizowymi i w tym celu przekazała Franzowi F., a ten przyjął od niej kwotę 2.000 rubli ZSRR i 150 dolarów USA, które to wartości dewizowe miały być przekazane na rzecz Jana U., czasowo przebywającego w Wiedniu, jako reszta należności Władysławy P. w stosunku do tegoż Jana U., i za to na zasadzie art. 56 § 1 ust. 1 u.k.s. skazał Władysławę P. na karę 8 miesięcy aresztu i 50.000 zł grzywny.Na zasadzie art. 6 § 2 i 3 u.k.s. i art. 31 k.k. Sąd Wojewódzki wymierzył oskarżonej Władysławie P. łączną karę pozbawienia wolności w wysokości dwóch lat więzienia z zaliczeniem na poczet tej kary okresu tymczasowego aresztowania od dnia 3 stycznia 1968 r.Oskarżonemu Włodzimierzowi S. Sąd zaliczył na poczet wymierzonej kary pozbawienia wolności okres tymczasowego aresztowania od dnia 23 grudnia 1967 r.Z mocy art. 13 § 1 i 2 u.k.s. Sąd zamienił wymierzone oskarżonym Włodzimierzowi S. i Władysławie P. grzywny na wypadek nieuiszczenia ich w terminie: w stosunku do Włodzimierza S. - na areszt, a w stosunku do oskarżonej Władysławy P. - na więzienie, przyjmując 200 zł grzywny jako równoważnik jednego dnia więzienia lub aresztu zastępczego.Od wymienionego wyżej wyroku założyli rewizje oskarżeni.I. Oskarżony Włodzimierz SW. wniósł w rewizji o uchylenie zaskarżonego wyroku i o uniewinnienie lub przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.Treść rewizji sprowadza się do zarzutów:1) obrazy art. 320, 339 § 1 k.p.k. przez nieuwzględnienie okoliczności wynikających z treści listów Jana U., a w szczególności tego, że Jan U. już przed transakcją znajdował się w posiadaniu samochodu BMW 1800 i oferował wysłanie tego samochodu do kraju, co wskazuje na błędność ustalenia Sądu Wojewódzkiego, iż to oskarżony wystąpił z propozycją sprzedania samochodu BMW 1800;2) błędnej oceny okoliczności faktycznych polegającej na przyjęciu, że kontrahentem umowy był cudzoziemiec dewizowy, jakkolwiek prawidłowa ocena całokształtu okoliczności sprawy wskazuje, że był nim w rzeczywistości współoskarżony Tadeusz U., jeśli się uwzględni, że:a) wyjaśnienia na ten temat oskarżonych Stanisława J. i Tadeusza U. nie są wiarygodne, albowiem mają oni interes w obciążaniu oskarżonego,b) teza, iż oskarżony Tadeusz U. wziął udział w transakcji ze względów uprzejmości, jest mniej prawdopodobna od tezy, iż oskarżony ten zawarł transakcję, zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę udział tego oskarżonego w dokonanych i zamierzonych sprzedażach samochodów oraz treść listu Jana U. z dnia 20 listopada 1967 r.;3) błędnej oceny okoliczności faktycznych polegającej na przyjęciu, że oskarżony wręczył pieniądze współoskarżonemu Franciszkowi F., skoro:a) pierwsze wyjaśnienia oskarżonego Franza F. złożone w czasie śledztwa wskazują na to, że pieniądze wręczył mu oskarżony Stanisław J., natomiast oskarżony Tadeusz U. nie mógł sobie przypomnieć, kto wręczył te pieniądze,b) wyjaśnienia oskarżonego Stanisława J. muszą budzić wątpliwości co do swej wiarygodności, gdyż oskarżony ten jest zainteresowany w obciążaniu oskarżonego Włodzimierza S., przy czym oskarżony Stanisław J., mając krewnych za granicą, mógł dysponować wartościami dewizowymi, które wręczono oskarżonemu Franzowi F.;4) wymierzenia oskarżonemu kary rażąco niewspółmiernej, jeśli się weźmie pod uwagę: kary wymierzone współoskarżonym Stanisławowi J. i Tadeuszowi U., fakt, że oskarżony dopuścił się przypisanego mu czynu pod wpływem nakłaniania go przez inne osoby, warunki majątkowe oskarżonego oraz bezpodstawne przyjęcie, że oskarżony dopuścił się przypisanego mu czynu, będąc już uprzednio karany za występek skarbowy.II. Oskarżona Władysława P. wniosła w rewizji o uchylenie wyroku w części skazującej opisanej pod pkt IV sentencji wyroku i o uniewinnienie lub przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz o zmianę wyroku w części dotyczącej kary wymierzonej za czyn opisany pod pkt VI sentencji wyroku przy obniżeniu kary pozbawienia wolności i grzywny.Treść rewizji sprowadza się do zarzutów:1) błędnej oceny okoliczności faktycznych polegającej na przyjęciu, że kontrahentem umowy, zawartej przez oskarżoną byli nie określeni bliżej cudzoziemcy, jakkolwiek:a) na str. 25 uzasadnienia wyroku Sąd Wojewódzki stwierdził, że zbywcą samochodu był Jan U.,b) z listów Jana U. wynika, że był on posiadaczem samochodu Mercedes BMW 1800 jeszcze przed zawarciem umowy z oskarżoną;2) obrazy art. 339 § 1 k.p.k., której dopuścił się Sąd Wojewódzki, przyjmując w sentencji wyroku, że kontrahentami umowy byli nieznani bliżej cudzoziemcy, gdy tymczasem z treści uzasadnienia wyroku wynika, iż kontrahentem był Jan U., którego - wbrew stanowisku Sądu - nie można uważać za cudzoziemca dewizowego, przy czym brak jest danych, by oskarżona mogła go za takiego uważać;3) obrazy art. 339 § 1 k.p.k. przez nierozważenie okoliczności, że oskarżona wręczyła Tadeuszowi U. kwotę 155.000 zł nie w celu wywiezienia tej sumy za granicę, lecz w celu przekazania Janowi U. po jego powrocie z zagranicy, zwłaszcza jeśli się weźmie pod uwagę straty na skutek różnic w sile nabywczej pieniędzy w razie wywiezienia ich za granicę;4) błędnej oceny okoliczności faktycznych przez bezzasadne przyjęcie, że oskarżona wręczyła Tadeuszowi U. 2.000 rubli oraz 150 dolarów w celu przekazania tych pieniędzy za granicę, jakkolwiek z wyjaśnień oskarżonej wynika, że pieniądze te miały być wręczone Janowi U. po jego powrocie do kraju, za czym, zdaniem rewizji, przemawia stopień zainteresowania Tadeusza U. rozliczeniem, fakt przesłania mu rozliczenia przez Jana U. oraz okoliczności wynikające z treści listów Jana U.;5) obrazy art. 25 u.k.s. przez zastosowanie tego przepisu, mimo że "rzeczywista wartość zakupionego przez oskarżoną samochodu nie daje podstaw do przyjęcia tej wartości jako szczególnie dużej";6) wymierzenia oskarżonej rażąco niewspółmiernej kary grzywny, jeśli się weźmie pod uwagę cele tej kary przy jednoczesnym uwzględnieniu okoliczności, że na skutek sprzedaży samochodu "Opel-Admirał" wymierzono oskarżonej podatek w wysokości około 200.000 zł, w związku z czym nie można twierdzić, iż oskarżona jest posiadaczką gotówki i przedmiotów, które zostały u niej zajęte.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:I. Co do rewizji rewizji oskarżonego Włodzimierza S.Zarzuty jego rewizji nie są zasadne. Wbrew odmiennemu twierdzeniu rewizji fakt, że oskarżony Włodzimierz S. zaproponował cudzoziemcowi dewizowemu, jakim był Franz F., sprowadzenie dla siebie samochodu BMW 1800 z zagranicy i że określił typ samochodu, jaki chciałby posiadać, znajduje pełne potwierdzenie w zebranym w sprawie materiale dowodowym. W szczególności fakt ten potwierdzają wyjaśnienia oskarżonego Stanisława J. oraz oskarżonego Tadeusza U.Teza ta nie została wprawdzie wyraźnie stwierdzona w uzasadnieniu wyroku Sądu pierwszej instancji, jednakże jest ona słuszna i trafnie została przyjęta przez Sąd w ustaleniach faktycznych, jeśli się zważy, że znalazła ona oparcie w wymienionych wyżej wyjaśnieniach oskarżonych Stanisława J. i Tadeusza U. oraz w logice wydarzeń towarzyszących zawarciu umowy dotyczącej sprowadzenia samochodu z zagranicy dla oskarżonego Włodzimierza S. za pośrednictwem cudzoziemca Franza F., na której to transakcji zależało oskarżonemu Włodzimierzowi S.Według wspomnianych wyżej wyjaśnień oskarżonych Stanisława J. i Tadeusza U. propozycja dostarczenia samochodu z zagranicy została dokonana w listopadzie 1967 r. w czasie bytności oskarżonego Franza F. w Polsce. Skoro zaś było tak, jak wynika to z wymienionych wyżej wyjaśnień, to okoliczności, że Jan U., który pozostał w Austrii i nie wrócił do kraju, wspomniał w późniejszych listach o takim samochodzie, wskazuje na to, iż zabiegi jego w tym względzie mogły pozostawać w związku właśnie z propozycją oskarżonego Włodzimierza S. nabycia takiego samochodu. Zresztą za tym, że samochód taki nie został jeszcze nabyty przez Jana U., przemawia jego sytuacja finansowa, fakt,. że oskarżony Franz F. samochodu tego nie przywiózł, lecz pobrał należność w dolarach w celu ich przewiezienia za granicę, oraz treść wyjaśnień oskarżonego Franza F., z których wyraźnie wynika, że znalezione u niego dolary były przeznaczone na zakup samochodu BMW (wynika to również z wyjaśnień oskarżonego Stanisława J.).Ustalenie Sądu Wojewódzkiego co do tego, że oskarżony wręczył 1.900 dolarów USA współoskarżonemu Franzowi F., nie budzi - wbrew sugestiom rewizji - uzasadnionych wątpliwości co do swej zasadności, a to wobec treści wyjaśnień oskarżonego Stanisława J., oskarżonego Tadeusza U. oraz wyjaśnień oskarżonego Franza F. Sąd Wojewódzki w swych rozważaniach uwzględnił fakt, że oskarżony Franz F. w czasie postępowania karnego składał również odmienne wyjaśnienia, przy czym zajęte przez siebie stanowisko przekonywająco uzasadnił. Zresztą gdyby oskarżony Włodzimierz S. nie był uczestnikiem umowy, to nie znajdowałaby uzasadnienia obecność oskarżonego przy pertraktacjach z oskarżonym Franzem F., przy czym podkreślić należy, że obecność ta wynika w sposób niewątpliwy z faktu sporządzenia, właśnie z udziałem oskarżonego Włodzimierza S., pisemnej umowy z oskarżonym Tadeuszem U.W tej sytuacji Sąd Wojewódzki miał podstawy ku temu, by przyjąć, że oskarżony zawarł umowę kupna sprzedaży z oskarżonym Franzem F. Teza rewizji, że kontrahentem oskarżonego był współoskarżony Tadeusz U., nie może być uznana za uzasadnioną nawet w świetle twierdzeń przytoczonych przez rewizję, zwłaszcza jeśli się uwzględni zespół okoliczności, na który powołał się Sąd Wojewódzki w uzasadnieniu wyroku.Biorąc pod uwagę wysokość sankcji przewidzianej za przestępstwo przypisane oskarżonemu oraz okoliczności, na które się powołał Sąd Wojewódzki, nie można uznać kary wymierzonej oskarżonemu Włodzimierzowi S. za rażąco niewspółmierną. Oskarżony Włodzimierz S. jest jubilerem. W czasie, gdy przestępstwo zostało popełnione, prowadził własny zakład jubilerski. Sytuacja majątkowa oskarżonego jest więc dobra i uzasadnia wysokość wymierzonej mu grzywny.Do okoliczności, w jakiej mierze na zachowanie się oskarżonego wpłynęły inne osoby, nie można przywiązywać istotnego znaczenia, jeśli się uwzględni wskazaną przez Sąd Wojewódzki pobudkę działania oskarżonego, którą niewątpliwie była chęć zysku oraz chęć posiadania zagranicznego, wysokiej marki samochodu luksusowego.Sąd Wojewódzki mógł przyjąć fakt dopuszczenia się już poprzednio przez oskarżonego przestępstwa karnego skarbowego, a to wobec prawomocnego skazania oskarżonego za to przestępstwo. Okoliczność zaś, że oskarżony dopuścił się przestępstwa przypisanego mu w niniejszej sprawie po nieprawomocnym skazaniu, stanowi niewątpliwie okoliczność obciążającą. W związku z argumentacją rewizji należy podnieść, że fakt, iż oskarżony dopuścił się przypisanego mu przestępstwa w czasie toczącego się przeciwko niemu postępowania karnego, dawał również podstawę do wniosków niekorzystnych dla oskarżonego.Niezasadny także okazał się zarzut podniesiony przez obrońców oskarżonego Włodzimierza S. na rozprawie rewizyjnej, a dotyczący ustąpienia ze składu sądu ławnika Jana P. już po wysłuchaniu końcowego głosu stron, a przed udaniem się Sądu na naradę. W fakcie tym obrona oskarżonego dopatrywała się bezwzględnej podstawy rewizyjnej (art. 378 k.p.k.) twierdząc, że przez ustąpienie jednego członka ze składu sądzącego, bez podania powodu, Sąd został zdekompletowany. Trzeba tu nadmienić, że zarzut ten został postawiony w związku ze wzmianką Sądu na karcie 768, iż "Sąd postanowił zwolnić ławnika Jana P.".Wobec postawienia omawianego tu zarzutu, Sąd Najwyższy przerwał rozprawę w celu sprawdzenia, z jakiego powodu i w jakim składzie został zwolniony ze składu sądzącego ławnik Jan P. W wyjaśnieniu swego postanowienia Sąd Wojewódzki podał, że ławnik Jan P. jest z zawodu górnikiem zatrudnionym w kopalni "G" w K. i że w dniach od 6 listopada 1968 r. do dnia 16 listopada 1968 r. został oddelegowany jako górnik-ratownik do Pogotowia Ratowniczego do stacji terenowej w S. Jednakże mimo to ławnik Jan P. aż do dnia 16 listopada 1968 r. brał udział w rozprawie i - jak wyjaśnił Sąd Wojewódzki - przybył również w dniu 16 listopada 1968 r. do Sądu, lecz oświadczył, że musi tego samego dnia zgłosić się na stacji Pogotowia Ratowniczego Górniczego w S. i w związku z tym prosił o zwolnienie go od dalszego udziału w rozprawie.Wobec konieczności stawienia się na stacji Pogotowia Ratowniczego Górniczego, ławnik Jan P. został zwolniony od udziału w rozprawie, a w jego miejsce wszedł ławnik zapasowy, który od samego początku rozprawy brał w niej udział. Na potwierdzenie okoliczności, że ławnik Jan P. był oddelegowany do Pogotowia Górniczego Ratowniczego w czasie od 6 do 16 listopada 1968 r., Sąd Wojewódzki nadesłał zaświadczenie z Kopalni Węgla Kamiennego "G" z dnia 2 października 1969 r.W związku z tym zaświadczeniem obrona, podtrzymując nadal podniesiony przez siebie zarzut, twierdziła, że przyczyna zwolnienia ławnika Jana P. była tylko pozorna, a nie realna, skoro przez wszystkie dni oddelegowania go brał on udział w rozprawie i dopiero w ostatnim dniu musiał być rzekomo obecny w Pogotowiu Ratowniczym Górniczym w S.Również to ostatnie twierdzenie obrony nie mogło odnieść skutku, gdyż pozostaje ono w wyraźnej sprzeczności z wymienionym wyżej urzędowym zaświadczeniem Kopalni "G", które nie budzi zastrzeżeń.Okoliczność zaś, że ławnik Jan P. brał udział w rozprawie przez wszystkie niemal dni, na które został oddelegowany do Pogotowia Górniczego, świadczy tylko o tym, że w te dni nie był nieodzownie potrzebny na stacji Pogotowia Górniczego w S., natomiast nie świadczy o tym, że również w dniu 16 listopada 1968 r. mógł on brać udział w rozprawie. Mogło przecież tak być, że przez dłuższy czas oddelegowania do Pogotowia Ratowniczego nie było wypadku ani potrzeby obecności górnika Jana P. na tejże stacji, natomiast w ostatnim dniu jego delegacji potrzeba taka istniała. Nie ma żadnych podstaw, aby nie wierzyć urzędowemu zaświadczeniu wydanemu w tej spornej kwestii i wyjaśnieniu pisemnemu Sądu pierwszej instancji. Konieczna obecność ławnika Jana P. w dniu 16 listopada 1968 r. na stacji Pogotowia Górniczego Ratowniczego usprawiedliwia w zupełności zwolnienie tegoż ławnika Jana P. przez Sąd w dniu 16 listopada 1968 r. od udziału w dalszej rozprawie.Stosownie bowiem do art. 4 ust. 1 z dnia 2 grudnia 1960 r. o ławnikach ludowych w sądach powszechnych (Dz. U. Nr 54, poz. 309) na ławniku ludowym spoczywają tylko takie obowiązki, że powinien on przybyć punktualnie na rozprawę, a w razie niemożności przybycia obowiązany jest zawiadomić o tym natychmiast prezesa sądu, wskazując przyczynę oraz przedstawiając dowody usprawiedliwiające jego nieobecność.Ławnik Jan P. uczynił zadość wymaganiom ustawy, skoro zgłosił się osobiście w Sądzie i podał przyczynę niemożności brania dalszego udziału w rozprawie i skoro ta przyczyna całkowicie go usprawiedliwiała.Z treści przytoczonego wyżej przepisu ustawy o ławnikach ludowych widać, że do zwolnienia ławnika od dalszego udziału w rozprawie nie potrzeba postanowienia sądu, decyduje zaś o tym sam fakt niezgłoszenia się ławnika w sądzie lub zawiadomienie prezesa sądu o niemożności przybycia.Jeżeli w danym wypadku wydano postanowienie sądu o zwolnieniu ławnika Jana P., to zrobiono nawet więcej, niż wymaga ustawa, jednakże przez to sąd nie dopuścił się tu żadnego uchybienia mogącego mieć wpływ na treść wyroku, gdyż postanowienie to było zbędne. Wobec tego niepotrzebne też było dociekanie, w jakim składzie postanowienie to zostało wydane. Skoro się nadto zważy, że zapasowy ławnik brał udział przez cały czas w rozprawie, to fakt, iż wszedł on w miejsce ławnika, który ustąpił, nie ma żadnego ujemnego wpływu na stałość składu sądzącego, na zachowanie ciągłości rozprawy i na treść wydanego orzeczenia.Wymierzoną oskarżonemu Włodzimierzowi S. karę pozbawienia wolności należało darować w całości z mocy art. 3 ustęp 1 pkt 1 ustawy z dnia 21 lipca 1969 r. o amnestii (Dz. U. Nr 21, poz. 151), gdyż zachodziły ku temu warunki ze względu na wysokość tej kary i brak wyłączeń spod amnestii. Wartość dolarów, jakie były przedmiotem przestępstwa, wynosiła według oficjalnego kursu bankowego dolara 45.600 zł (1.900 x 24 zł).Ponieważ oskarżony Włodzimierz S. przebywał w areszcie tymczasowym w sprawie niniejszej, przeto należało z mocy art. 15 § 1 u.k.s. zaliczyć mu okres jego tymczasowego aresztowania na poczet orzeczonej kary grzywny, skoro okresu tego tymczasowego aresztowania nie można było zaliczyć na poczet wymierzonej kary pozbawienia wolności wobec jej darowania z mocy ustawy z dnia 21 lipca 1969 r. o amnestii.II. Co do rewizji oskarżonej Władysławy P.Przestępstwo z art. 56 § 1 u.k.s., opisane w punkcie VI sentencji zaskarżonego wyroku, zostało wbrew twierdzeniom rewizji należycie udowodnione wyjaśnieniami oskarżonej Władysławy P., współoskarżonego Franza F. i Tadeusza U., złożonych przez nich na rozprawie. W świetle tych dowodów jasny się staje fakt, że oskarżona Władysława P. bez zezwolenia władzy dewizowej wręczyła oskarżonemu Franzowi F., który był cudzoziemcem dewizowym, 2.000 rubli i 150 dolarów USA jako resztę należności dla Jana U. za zakupiony w Austrii samochód. Czyn ten wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 56 § 1 u.k.s., a ponieważ w świetle przepisów ustawy z dnia 21 lipca 1969 r. o amnestii jest to przestępstwo abolicyjne, przeto należało postępowanie karne przeciwko oskarżonej Władysławie P. o to przestępstwo z mocy art. 2 ustęp 1 tejże ustawy o amnestii umorzyć.Natomiast zarzuty rewizji co do drugiego przypisanego oskarżonej Władysławie P. przestępstwa są niezasadne. Przestępstwo to nie podlega ustawie z dnia 21 lipca 1969 r. o amnestii (Dz. U. Nr 21, poz. 151), albowiem wartość przedmiotu tego przestępstwa przekracza 100.000 zł (wynosi ona 155.000 zł), przestępstwo zaś popełnione przez oskarżoną z winy umyślnej przez zawarcie umowy kupna-sprzedaży samochodu marki Mercedes 1800 w obrocie towarowym z zagranicą, i dlatego zgodnie z art. 7 pkt 5 cytowanej wyżej ustawy o amnestii jest ono wyłączone spod dobrodziejstwa amnestii.W odniesieniu do tego przestępstwa Sąd Wojewódzki zasadnie przyjął, że oskarżona Władysława P. nie miała zamiaru zawarcia transakcji kupna-sprzedaży samochodu z cudzoziemcem Franzem F. w dolarach, gdyż jak wynika z jej własnych wyjaśnień i współoskarżonego Tadeusza U., nie posiadała ona wówczas dolarów, a jedynie polskie pieniądze. Oskarżona Władysława P. przyznała również fakt, że wpłaciła kwotę 155.000 zł na samochód Mercedes 1800, który miał być dla niej sprowadzony z zagranicy. To, że transakcja została zawarta między Władysławą P. a Franzem F. w pieniądzach polskich i że oskarżona Władysława P. w pieniądzach polskich wręczyła Franzowi F. należność za samochód, wynika wyraźnie z wyjaśnień Tadeusza U., który pośredniczył przy zawarciu tej umowy jako tłumacz. Wartość samochodu została zatem de facto określona w pieniądzach polskich, które zostały także w umówionej wysokości wręczone przez oskarżoną Władysławę P. cudzoziemcowi Franzowi F. Dodać nadto trzeba, że owe 155.000 zł były - w rozumieniu art. 8 ustawy dewizowej z dnia 28 marca 1952 r. (Dz. U. Nr 21, poz. 133) - wartościami dewizowymi jako środek obrotu z cudzoziemcem dewizowym.Z wyjaśnień oskarżonej Władysławy P. wynika ponadto, że jej zamiar kupienia sprowadzonych z zagranicy samochodów nie dotyczył tylko jednego samochodu marki Mercedes 1800, na który wpłaciła kwotę 155.000 zł Franzowi F., zamiar ten bowiem był szerszy i dotyczył sprowadzenia z zagranicy jeszcze jednego samochodu bagażowego dla siebie oraz dalszych samochodów osobowych dla jej znajomych, jak np. dla M. i T. Podjęta przez oskarżoną Władysławę P. przestępcza działalność z udziałem Franza F. miała zatem przyjąć szersze rozmiary.Przechodząc do dalszych zarzutów rewizji, należy stwierdzić, że Sąd Wojewódzki słusznie przyjął, iż oskarżony Franz F. działał jako wspólnik Jana U. Na taki charakter i usytuowanie roli Franza F. pozwalały wspomniane wyjaśnienia samego oskarżonego Franza F., oskarżonego Tadeusza U. i oskarżonego Stanisława J. Skoro więc oskarżony Franz F. był wspólnikiem Jana U. i cudzoziemcem dewizowym, to zawarcie z nim transakcji kupna-sprzedaży samochodu w obrocie z zagranicą wypełnia istotę przestępstwa z art. 49 § 1 u.k.s. Kwestia zaś, czy należy również uznawać za cudzoziemca dewizowego Jana U., dla oceny prawnej działania oskarżonej Władysławy P. nie ma znaczenia. Dodać należy, że z wyjaśnień oskarżonego Tadeusza U. wynika, iż Jan U., który wyjechał z Polski w 1967 r., do kraju nie powrócił.Zagadnienie, kto i kiedy był posiadaczem Mercedesa, nie ma znaczenia w świetle stanowiska zajętego przez Sąd Wojewódzki, skoro - jak to Sąd Wojewódzki przyjął - oskarżona nie przystała na propozycję przyjęcia samochodu marki Mercedes, którym przyjechał właśnie oskarżony Franz F.Sąd Wojewódzki słusznie zajął stanowisko, że "dla bytu przestępstwa przypisanego oskarżonej bez znaczenia jest (...) obrona oskarżonej (...), że liczyła na to, iż kwota 155.000 zł pozostanie w kraju".Niezależnie od tego dodać należy, że okoliczność, iż kwota ta może być przewieziona za granicę bądź w pieniądzach przez nią wpłaconych, bądź też w innej formie, nie usuwała się spod możliwości i powinności przewidzenia przez oskarżoną, skoro - jak to wynika z wyjaśnień samej oskarżonej - Jan U. dysponował ograniczonymi środkami finansowymi.Treść wyroku nie wskazuje na to, by Sąd Wojewódzki przyjął, że oskarżona wręczyła ruble i dolary w celu przekazania tych pieniędzy za granicę, skoro Sąd w działaniu oskarżonej dopatrzył się dokonania bez właściwego zezwolenia czynności obrotu wartościami dewizowymi, wymienionej w art. 56 § 1 u.k.s.Wartość przedmiotu przestępstwa określona pod pkt IV sentencji wyroku jest tak duża, że Sąd Wojewódzki - zgodnie z orzecznictwem - miał podstawy do tego, by uznać ją za szczególnie dużą w rozumieniu art. 25 § 1 pkt 2 lit. e) u.k.s.Biorąc pod uwagę stosunki majątkowe oskarżonej, które zgodnie z art. 9 u.k.s. należało uwzględnić przy wymiarze grzywny, jak również warość przedmiotu przestępstwa oraz pobudki działania oskarżonej, nie można uznać kary grzywny wymierzonej oskarżonej za rażąco niewspółmierną.Ubocznie nadmienić należy, że oskarżonej zaliczono na poczet kary pozbawienia wolności okres tymczasowego aresztowania od 3 stycznia 1968 r. jakkolwiek oskarżona została zatrzymana dnia 2 stycznia 1968 r., W związku z tym należało odpowiednio skorygować początkową datę zaliczenia oskarżonej Władysławie P. aresztu tymczasowego.Z tych wszystkich powodów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 49 § 1art. 25 § 1art. 56 § 1art. 375art. 3art. 15 § 1art. 2 ust. 1art. 56 § 1 ust. 1art. 6 § 2art. 31 KKart. 13 § 1art. 320

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.