III K 36/64

WyrokIzba Karna1964-04-30

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy uszkodzenie maszyny rolniczej w celu utrudnienia omłotów zboża, przy braku bezpośredniego zamiaru wrogiego wobec Państwa Ludowego, stanowi zbrodnię sabotażu z art. 3 pkt 2 m.k.k.?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że do przyjęcia zbrodni sabotażu z art. 3 m.k.k. nie jest wymagane stwierdzenie ogólnej wrogości sprawcy wobec Państwa Ludowego, lecz jedynie ustalenie bezpośredniego zamiaru uniemożliwienia lub utrudnienia spełnienia funkcji życia społecznego. W niniejszej sprawie, uszkodzenie maszyny rolniczej w okresie pilnych prac i dobrej pogody, przy świadomości następstw, dawało podstawę do przyjęcia takiego zamiaru, kwalifikując czyn jako sabotaż.
Stan faktyczny
Oskarżony Marian K. został skazany przez Sąd Wojewódzki za sabotaż polegający na uszkodzeniu maszyny do młócenia zboża w stacji hodowli roślin. Oskarżony twierdził, że chciał zabrać siatkę z maszyny na klatkę dla królików, jednak sąd uznał jego wyjaśnienia za niewiarygodne. Sąd Najwyższy rozpoznał rewizję obrońcy, która kwestionowała kwalifikację prawną czynu i wysokość kary.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że skazał oskarżonego Mariana K. na karę 3 lat więzienia, zaliczając na jej poczet okres tymczasowego aresztowania od dnia 29 lipca 1963 r.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Mariana K., oskarżonego z art. 3 pkt 2 m.k.k. po rozpoznaniu założonej przez oskarżonego rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku z dnia 22 listopada 1963 r. na podstawie art. 375, 384 pkt 2 k.p.k. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że za przypisany czyn skazał oskarżonego Mariana K. na podstawie art. 3 pkt 2 m.k.k. na karę 3 lat więzienia z zaliczeniem na jej poczet okresu tymczasowego aresztowania od dnia 29 lipca 1963 r..Uzasadnienie faktyczneWyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku z dnia 22 listopada 1963 r. Marian K. skazany został na podstawie art. 3 pkt 2 m.k.k. na karę 4 lat więzienia z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres lat 2 za to, że w dniu 28 lipca 1963 r. w K. dopuścił się sabotażu przez to, że świadomie utrudnił omłoty zboża w stacji hodowli roślin, uszkadzając maszynę do młócenia.Wyrok ten zaskarżył rewizją obrońca oskarżonego, wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku i ustalenie, że oskarżony dopuścił się czynu z art. 23 k.k. w związku z art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. o odpowiedzialności karnej za przestępstwa przeciw własności społecznej (Dz. U. z 1959 r. Nr 36, poz. 228) i wymierzenie mu za ten czyn kary w dolnej granicy zagrożenia ustawowego ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.Rewizja zarzuca, że Sąd Wojewódzki na skutek błędnej oceny okoliczności faktycznych przypisał oskarżonemu zły zamiar bezpośredni sabotażu, choć czyn jakiego się dopuścił - z braku takiego zamiaru - nie ma znamion przypisanej zbrodni z art. 3 pkt 2 m.k.k., lecz jedynie znamiona przestępstwa określonego w art. 1 § 1 ustawy z dnia 8 czerwca 1959 r., i w art. 263 k.k.Nadto zarzuca rewizja, iż Sąd Wojewódzki z obrazą art. 339 k.p.k. nie rozważył czynu oskarżonego w powiązaniu ze środowiskiem, z którego oskarżony się wywodzi, z naiwną, ale nie wykrętną obroną oskarżonego, która wskazuje na wyjątkowo niski poziom jego rozwoju umysłowego oraz nie poczynił żadnych ustaleń co do "nastawienia" oskarżonego w tej sprawie.Sąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:Zarzuty rewizji nie są słuszne. Wbrew jej wywodom do przyjęcia zbrodni określonej w art. 3 m.k.k. - jak to wynika z uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 28 czerwca 1962 r. VI KO 5/62 (OSNKW 1963/3 poz. 43) - nie jest wymagane stwierdzenie, iż sprawca podjął swoje działanie dlatego, że cechowała go ogólna wrogość względem Państwa Ludowego, a więc z pobudek kontrrewolucyjnych, niezbędne natomiast jest ustalenie bezpośredniego zamiaru (dolus directus) sprawcy uniemożliwienia lub utrudnienia spełnienia funkcji życia społecznego, co najmniej w zakresie działania określonej instytucji.Zarówno na rozprawie jak i w śledztwie oskarżony twierdził, że siatkę od młocarni chciał zabrać do domu i zrobić klatkę dla królików.Wyjaśnienia oskarżonego nie zasługują na wiarę, choćby dlatego, że oskarżony - co przyznał - nie miał ani królików, ani klatki. Gdyby celem działania oskarżonego było dokonanie kradzieży siatki, to niezwłocznie po zdjęciu jej z młockarni oskarżony oddaliłby się z nią z miejsca kradzieży. Tymczasem oskarżony już po zdjęciu siatki pozostał na miejscu, dokonując szeregu czynności całkowicie dla dokonania kradzieży zbędnych, które tłumaczył ciekawością. Pomijając, iż była to najmniej stosowna chwila do oględzin młockarni "z ciekawości", gdy każdej chwili groziło mu schwytanie na gorącym uczynku kradzieży, tłumaczeniu oskarżonego przeczy fakt złamania śrubki od skrzynki osłaniającej bezpieczniki i wyłamanie wyłącznika oraz schowanie do kieszeni odkręconej zakrętki od taśmy. Kolejne tłumaczenie oskarżonego, iż maszynę uszkodził, bo chciał wypróbować swoją siłę, jest wręcz bezsensowne. Dalszemu uszkodzeniu młockarni przeszkodziło nadejście dozorcy.Przytoczone okoliczności w powiązaniu z wyjaśnieniem oskarżonego, iż gdyby to była prywatna maszyna to by jej nie uszkodził oraz w powiązaniu z faktem, że jako człowiek, który ukończył 7 klas szkoły podstawowej, pracujący w gospodarstwie rolnym ojca doskonale zdawał sobie sprawę z następstw uszkodzenia młocarni w okresie pilnych prac i w czasie dobrej pogody - dają podstawę do przyjęcia, iż oskarżony działał z chęci utrudnienia funkcji życia społecznego na odcinku omłotów zboża w Stacji Hodowli Roślin w K.Ze wspomnianej uchwały składu siedmiu sędziów nadto wynika, że uszkodzona przez oskarżonego młocarnia należy do urządzeń, o których mowa w art. 3 m.k.k.W tych warunkach przyjętą przez Sąd Wojewódzki w zaskarżonym wyroku kwalifikację prawną z art. 3p. 2 m.k.k. należało uznać za prawidłową.Rozpiętość aktów sabotażu może być bardzo wielka, co znalazło wyraz w bardzo szerokich granicach ustawowego zagrożenia w art. 3 m.k.k. (od 3 lat więzienia lub dożywotnio albo karze śmierci).Ponieważ w sprawie niniejszej działanie oskarżonego sprowadza się do stosunkowo drobnego utrudnienia funkcji życia społecznego i to na bardzo wąskim odcinku, należało wymierzyć oskarżonemu, zwłaszcza z uwagi na jego młody wiek (18 lat), najniższą karę przewidzianą w ustawie za przypisany czyn. Wymierzona przez Sąd Wojewódzki kara o rok przekraczająca ustawowe minimum została przez Sąd Najwyższy uznana w konkretnej sytuacji za karę rażąco surową.Sąd Wojewódzki orzekł nadto na zasadzie art. 47 § 2 k.k. karę dodatkową utraty praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres lat 2.Do przestępstw przewidzianych w dekrecie z dnia 13 czerwca 1946 r. o przestępstwach szczególnie niebezpiecznych w okresie odbudowy Państwa ma zastosowanie art. 49 § 2 tegoż dekretu, nie zaś - jak to przyjął Sąd Wojewódzki art. 47 k.k., ponieważ moc prawna przepisów kodeksu karnego z 1932 r. w zakresie unormowanym wspomnianym dekretem została zawieszona (art. 68 m.k.k.).Omówione wyżej okoliczności niniejszej sprawy nie uzasadniały orzekania fakultatywnej w myśl art. 49 § 2 m.k.k. kary dodatkowej utraty praw publicznych i obywatelskich praw honorowych.Wreszcie należy zauważyć, że Sąd Wojewódzki na poczet kary wadliwie zaliczył okres tymczasowego aresztowania od dnia 31 lipca 1963 r., choć z dowodów wynika, iż oskarżony został zatrzymany już 29 lipca 1963 r.Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 3 pkt 2art. 375art. 23 KKart. 1 § 1art. 263 KKart. 339 KPKart. 3art. 3part. 47 § 2 KKart. 49 § 2art. 47 KKart. 68

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.