III K 901/58

WyrokIzba Karna1959-05-30

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przełożony, który nakłania podwładnego kierowcę do spożycia alkoholu w trakcie służby, ponosi odpowiedzialność karną na podstawie art. 286 § 1 k.k., jeśli istnieje uzasadnione przewidywanie stworzenia niebezpieczeństwa spowodowania katastrofy?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że przełożony będący bezpośrednim przełożonym kierowcy samochodowego, który nakłania go do spożycia alkoholu w okolicznościach uzasadniających przewidywanie stworzenia niebezpieczeństwa spowodowania katastrofy, ponosi odpowiedzialność karną na podstawie art. 286 § 1 k.k. Sąd podkreślił, że taka osoba odpowiada karnie, jeśli w konkretnej sytuacji (zmęczenie kierowcy, ilość alkoholu, konieczność jazdy drogą publiczną) stworzy ryzyko katastrofy.
Stan faktyczny
Włodzimierz K., kierowca, został skazany za spowodowanie wypadku samochodowego w stanie nietrzeźwości, w wyniku którego uszkodzono samochód, furmankę i barierkę mostu. Józef K., jego przełożony, został skazany za poczęstowanie kierowcy alkoholem w trakcie podróży, co przyczyniło się do wypadku. Oskarżeni wnieśli rewizje, kwestionując ustalenia faktyczne i kwalifikację prawną czynów.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok w stosunku do oskarżonych Włodzimierza K. i Józefa K., uznając ich rewizje za bezzasadne.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Włodzimierza K. oskarżonego z art. 215 § 1 k.k. i Józefa K. oskarżonego z art. 286 § 1 k.k., po rozpoznaniu założonej przez oskarżonych rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 22 maja 1958 r. na podstawie art. 375 k.p.k. zaskarżony wyrok co do oskarżonych Włodzimierza K. i Józefa K. utrzymał w mocy (...)Uzasadnienie faktyczneWyżej wymienionym wyrokiem skazano.1.Włodzimierza K. z mocy art. 215 § 1 k.k. na 1 rok więzienia za to, że jako kierowca samochodowy Prezydium Powiatowej Rady Narodowej, prowadząc samochód osobowy marki "Warszawa", wbrew obowiązującym przepisom o ruchu kołowym na drogach publicznych, z dużą szybkością i w stanie silnego odurzenia alkoholowego wjechał na furmankę, a następnie na barierkę żelazną mostu w wyniku czego samochód, furmanka i bariera zostały uszkodzone, oraz2.Józefa K. z mocy art. 286 § 1 k.k. na 9 miesięcy więzienia za to, że jako kierownik oddziału gospodarczego Prezydium Powiatowej Rady Narodowej, będąc bezpośrednim przełożonym, kierowcy Włodzimierza K., poczęstował go większą ilością wódki w czasie podróży samochodem osobowym, wskutek czego Włodzimierz K. spowodował wyżej opisany wypadek.Od tego wyroku wnieśli rewizje oskarżeni Włodzimierz K. i Józef K.Rewizja Włodzimierza K. twierdzi, że Sąd Wojewódzki błędnie ocenił okoliczności faktyczne sprawy, gdyż samochód prowadził nie Włodzimierz K., lecz Jerzy S., któremu Włodzimierz K. na to zezwolił, wobec czego powinien oskarżony Włodzimierz K. - zdaniem rewizji - odpowiadać najwyżej za przekroczenie obowiązku służbowego (art. 286 § 1 k.k.), a wówczas kara powinna być mu wymierzona w mniejszym rozmiarze.Rewizja oskarżonego Józefa K. zarzuca, obrazę przepisu art. 286 § 1 k.k., gdyż "poczęstunku ofiarowanego kierowcy, nawet jeśli pochodzi on od osoby będącej zwierzchnikiem tegoż kierowcy, nie można uznać za pozostający w sferze uprawnień czy też obowiązków służby tego zwierzchnika".Rewizja jest zdania, że działanie oskarżonego należało uznać w tych warunkach za niewłaściwe zachowanie się urzędnika, będące uchybieniem dyscyplinarnym a nie uchybieniem karnym i podlegające jedynie represji dyscyplinarnej - która zresztą do oskarżonego została zastosowana.W konkluzji rewizja domaga się uchylenia zaskarżonego wyroku co do Józefa K. i uniewinnienia go.Sąd Najwyższy nie uznał zasadności obu rewizji z następujących powodów:1. Twierdzenie rewizji, że samochód prowadził Jerzy S. a nie oskarżony Włodzimierz K. jest twierdzeniem gołosłownym.Sąd Wojewódzki okoliczność tę dokładnie badał i na podstawie zeznań szeregu świadków (w tym szczególnie Kazimierza i Walentego Ł.) słusznie poczytał Włodzimierza K. za bezpośredniego sprawcę katastrofy. Wymierzona Włodzimierzowi K. kara nie wykazuje cech nadmiernej surowości, gdy się zważy, że zbadanie po wypadku krwi oskarżonego Włodzimierza K. wykazało w niej 2,49 promille alkoholu i dlatego Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok co do tego oskarżonego.2. W kwestii poruszonej przez rewizję Józefa K. należy stwierdzić - zresztą zgodnie z przyjętym już przez Sąd Najwyższy poglądem w innych sprawach (np. postanowienie z 14 czerwca 1956 r. III KO 30/54), że przełożony będącego na służbie kierowcy samochodowego, nakłaniający tegoż kierowcę do spożycia alkoholu w okolicznościach uzasadniających przewidywanie, iż w konkretnej sytuacji (zmęczenie kierowcy, ilość alkoholu, konieczność jazdy drogą publiczną itp.) stworzy niebezpieczeństwo spowodowania przez kierowcę katastrofy samochodowej, odpowiada karnie według przepisu art. 286 § 1 k.k.Wobec tego, że jest poza sporem, iż Józef K. był przełożonym służbowo kierowcy Włodzimierza K. oraz z uwagi na niewysoki wymiar kary, zbliżony do minimum zagrożenia ustawowego - należało wyrok w stosunku do oskarżonego Józefa K. utrzymać w mocy.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 215 § 1 KKart. 286 § 1 KKart. 375 KPK§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.