III KR 315/73

WyrokIzba Karna1974-01-16

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy sąd pierwszej instancji prawidłowo ustalił stan faktyczny i ocenił zamiar oskarżonego w zakresie zarzucanego mu wyłudzenia nienależnego wynagrodzenia za prace projektowe, uwzględniając przy tym zasady swobodnej oceny dowodów i obowiązek uzupełnienia postępowania dowodowego?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok, uznając, że sąd pierwszej instancji nie zebrał i nie ocenił w sposób wyczerpujący materiału dowodowego, co uniemożliwiło prawidłowe ustalenie winy oskarżonego. W szczególności, opinie biegłych były zbyt ogólnikowe, a sąd nie podjął wystarczających kroków do wyjaśnienia przyczyn zawyżeń wynagrodzenia i zamiaru oskarżonego. Zasada rozstrzygania wątpliwości na korzyść oskarżonego (art. 3 § 3 k.p.k.) nie ma zastosowania, gdy wątpliwości wynikają z niedokładnego postępowania dowodowego, które sąd ma obowiązek uzupełnić.
Stan faktyczny
Oskarżony Bernard S., technik budowlany, został skazany za zawyżanie kosztów wykonania dokumentacji projektowo-kosztorysowej dla obiektów rolniczych. Zarzucono mu podrobienie podpisów na rachunkach i przyłożenie pieczęci bez uprawnień. Sąd pierwszej instancji uznał, że zawyżenia wynikały z nieznajomości przepisów i cenników, a podrobienie podpisów miało na celu jedynie zaoszczędzenie czasu. Prokurator wniósł rewizję, zarzucając błąd w ustaleniach faktycznych i niewyjaśnienie istotnych sprzeczności w opiniach biegłych.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej oskarżonego Bernarda S. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu w Poznaniu.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia W. Komorniczak (sprawozdawca). Sędziowie: K. Grzebuła, R. Kryże.Prokurator Prokuratury Generalnej: M. Rzeszewicz.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy Bernarda S., oskarżonego z art. 201 k.k. w zbiegu z art. 265 § 1 k.k. w związku z art. 10 § 2 k.k., z powodu rewizji wniesionej przez prokuratora od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu z dnia 25 maja 1973 r.uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej oskarżonego Bernarda S. i przekazał w tym zakresie sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu w Poznaniu.Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki w Poznaniu wyrokiem z dnia 25 maja 1973 r. na podstawie art. 265 § 1 k.k. w związku z art. 58 k.k. skazał Bernarda S. na 1 rok i 6 miesięcy pozbawienia wolności za to, że w czasie od lutego 1967 r. do marca 1969 r., działając na terenie powiatów C., W., O. i T., jako technik budowlany czynem ciągłym przedstawiał inwestorom sporządzane przez siebie rachunki za wykonanie dokumentacji projektowo-kosztorysowej na różne obiekty rolnicze, na których to rachunkach dla przyspieszenia wypłaty należności i uniknięcia dodatkowych wyjazdów, w celu zatwierdzenia tych rachunków, podrobił w 20 wypadkach podpisy osób upoważnionych do sprawdzenia i zatwierdzenia ich pod względem wyceny oraz jej zgodności z obowiązującymi cennikami i dostarczoną dokumentacją, a ponadto przykładał pieczęcie Dyrekcji Budownictwa Rolniczego w K., nie mając do tego uprawnień.Na podstawie art. 83 § 1 k.k. sąd zaliczył na poczet wymierzonej oskarżonemu Bernardowi S. kary okres tymczasowego aresztowania od dnia 13 kwietnia 1972 r. do dnia 25 maja 1973 r.Tym samym wyrokiem Sąd ten uniewinnił Władysława M., oskarżonego z art. 286 § 1 k.k. z 1932 r., i Hieronima S., oskarżonego z art. 246 § 1 k.k.Od tego wyroku wniósł rewizję prokurator.Zarzuca on wyrokowi błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku wskutek przyjęcia wbrew dowodom, że w działaniu oskarżonego Bernarda S. brak znamion wyłudzenia dodatkowych kwot pieniężnych na podstawie przedstawionych dla różnych jednostek gospodarki uspołecznionej rachunków za zlecone mu prace projektowe, i wnosi o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.Błąd w ocenie czynu oskarżonego Bernarda S. - zdaniem prokuratora - był wynikiem niewyjaśnienia istotnych sprzeczności występujących w opinii biegłych Tadeusza S. oraz Bronisława K. i Jerzego M., bezkrytycznego przyjęcia wyjaśnień oskarżonego Bernarda S. dotyczących przyczyn podrobienia podpisów na rachunkach, pominięcia dowodu z projektu kwaszenia kapusty i ogórków w miejscowości K., świadczącego o zamiarze wyłudzenia pieniędzy, oraz pominięcia dowodu z zeznań świadków Grzegorza K., Cezarego K., Józefa R., częściowo Tadeusza S., Krystyny K., a w szczególności protokołu z lustracji specjalnej Kółka Rolniczego w K. z dnia 11 lipca 1970 r.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja prokuratora jest zasadna.Sąd pierwszej instancji ustalił, że oskarżony Bernard S., wykonując dokumentację projektowo-kosztorysową dla różnych zleceniodawców reprezentujących gospodarkę uspołecznioną, zawyżył koszty wykonania tych prac na kwotę 85.756 zł.Sąd zajął jednak stanowisko, że zawyżenie to nie było celowe i nie stanowi wyłudzenia, jest natomiast wynikiem nieznajomości przepisów przez oskarżonego oraz zasad wyceny prac projektowych i następstwem niewłaściwej interpretacji obowiązujących cenników.Również brak precyzji postanowień tych cenników i istnienie przepisów branżowych niedostępnych oskarżonemu miały wpływ na niewłaściwe stosowanie cenników oraz stanowiły przesłankę do zawyżeń należności za wykonane projekty.Sąd pierwszej instancji przypisał wprawdzie oskarżonemu Bernardowi S. podrobienie 20 rachunków, jednakże uznał, że podrobienie to było dokonane w przeświadczeniu, iż należność wymieniona w tych rachunkach należy się oskarżonemu, a samo podrobienie miało na celu zaoszczędzenie czasu niezbędnego do skontaktowania się z Władysławem M., uprawnionym do akceptacji tych rachunków.Sąd Najwyższy uznał, że obecny stan materiału dowodowego nie stanowi wystarczających podstaw do zajęcia takiego stanowiska co do winy oskarżonego.W szczególności nie można podzielić poglądu wyrażonego przez sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu wyroku, że w odniesieniu do oskarżonego Ryszarda S. nie został potwierdzony zarzut działania w celu wyłudzenia i sąd ma co do tego tak wielkie wątpliwości, iż nie pozwalają one, bez naruszenia fundamentalnej zasady wyrażonej w art. 3 § 3 k.p.k. zakazu tłumaczenia wątpliwości na korzyść oskarżonego, przyjąć, że działał on w celu wyłudzenia pieniędzy na szkodę jednostek gospodarki uspołecznionej.Zasada wyrażona w art. 3 § 3 k.p.k. zawierająca zakaz rozstrzygania na niekorzyść oskarżonego nie dających się usunąć wątpliwości nie ma zastosowania do sytuacji, gdy wątpliwości te są rezultatem niedokładnego i nie wyczerpującego postępowania dowodowego.W razie powstania takich wątpliwości sąd ma nie tylko możliwość, ale obowiązek uzupełnienia z własnej inicjatywy postępowania dowodowego, aby ustalić fakty zgodnie z ich rzeczywistym przebiegiem i wyjaśnić nasuwające się w tym zakresie wątpliwości.Analiza materiału dowodowego, zebranego w tej sprawie, wykazuje, że sąd pierwszej instancji nie doprowadził do końca realizacji podjętej inicjatywy dokładnego ustalenia przy pomocy nowych biegłych zawyżeń należności za prace wykonane przez oskarżonego Bernarda S. oraz powodów, które miały wpływ na to zawyżenie (...).Dowód z opinii biegłych - tak jak każdy inny dowód - jest przedmiotem swobodnej oceny sądu.Swobodna zaś ocena wymaga zrozumienia wszystkich okoliczności wchodzących w ramy przedmiotu rozpoznania, nie wystarczy więc, aby biegły ogólnie wyjaśnił, że przyczyną zawyżeń była niewłaściwa interpretacja cenników, co sąd powinien przyjąć bezkrytycznie jako niewzruszoną prawdę, ale sąd, kierując się obowiązkiem dociekania prawdy obiektywnej, powinien żądać wyjaśnienia, jakie przepisy cennika zostały źle zastosowane przy wystawianiu rachunków i czy to niewłaściwe zastosowanie poszczególnych pozycji cennika było wynikiem bądź błędu w interpretacji, bądź braku możliwości korzystania z nie publikowanych wytycznych lub innych jeszcze przyczyn.Dopiero dokładna znajomość tych przyczyn pozwoli sądowi swobodnie ocenić zarówno sam dowód z opinii biegłych, ja i działanie oskarżonego, a zwłaszcza jego zamiar przy sporządzaniu rachunków, w których oskarżony zawyżył znacznie wynagrodzenie za wykonane przez siebie prace. Zawyżenia te - jak to wynika z niektórych pozycji opinii biegłych - przekraczają nawet o 50% należne wynagrodzenie.Koliduje to ze stwierdzeniami części wstępnej opinii biegłych, gdzie jest wyrażony pogląd, że nie stwierdzono poważnych, rażących odstępstw od przyjętych zasad wycen stosowanych dla obiektów projektowanych i adaptowanych przez oskarżonego Bernarda S.Niejasne jest w swej treści sformułowanie części wstępnej opinii zawarte w pkt 3, przy czym sąd pierwszej instancji nie podjął próby wyjaśnienia, jaki wpływ na zawyżenie wynagrodzenia miało "niewłaściwe nazewnictwo obiektu przez wprowadzenie do określenia nazwy pierwotnej, a nie właściwego przeznaczenia", i co do których rachunków ta właśnie okoliczność miała wpływ na zawyżenie wynagrodzenia.Ta sama uwaga odnosi się w części do pkt 4 opinii i w całości do pkt 5. Biegli co do tego punktu powinni wyjaśnić nie tylko to, w ilu wypadkach podana w tym punkcie przyczyna miała wpływ na zawyżenie wynagrodzenia, ale ponadto i to, czy niewłaściwe zakwalifikowanie opracowań "do kategorii trudności, jak też właściwego przemysłu" należy do rzędu często spotykanych błędów, czy też - jak może wykazuje praktyka - jest metodą służącą do wyłudzania nienależnego wynagrodzenia, i czy można by uniknąć tych "błędów", gdyby rachunki były weryfikowane przez osobę mającą odpowiednie kwalifikacje zawodowe i do tego powołaną z tytułu pełnionych służbowych funkcji.Ogólnikowe sformułowania opinii biegłych w części wstępnej, brak ustosunkowania się do opinii biegłego Tadeusza S. w części szczegółowej, w której są omawiane poszczególne rachunki, brak również w tej części dokładnego wyliczenia powodów, które miały wpływ na zawyżenie wynagrodzenia, uniemożliwiają Sądowi Najwyższemu kontrolę procesową słuszności i prawidłowości wydanego przez sąd pierwszej instancji wyroku.Bez uzupełnienia i pogłębienia postępowania dowodowego, które powinno dać podstawę do ustalenia powodów mających wpływ na zawyżenie wynagrodzenia w każdym rachunku wystawionym przez oskarżonego, sąd pierwszej instancji będzie mieć duże trudności w wydaniu prawidłowego orzeczenia co do winy oskarżonego, a sąd rewizyjny w dokonaniu w tym zakresie prawidłowej kontroli procesowej.W obecnym stanie dowodowym nie można się również zasadnie wypowiedzieć, czy sąd pierwszej instancji dopuścił się błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku, gdyż ogólnikowość i brak precyzji w opinii biegłych nie daje podstaw do takiej oceny.Kierując się potrzebą uzupełnienia postępowania dowodowego w istotnych dla sprawy częściach, Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, podając w uzasadnieniu wyroku kierunki oraz zakres postępowania dowodowego, które powinno być uzupełnione.Sąd Najwyższy zwraca przy tym uwagę, aby sąd pierwszej instancji ponownie rozpoznając sprawę wykorzystał możliwości wynikające z art. 391 § 2 k.p.k. (...).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 201 KKart. 265 § 1 KKart. 10 § 2 KKart. 58 KKart. 83 § 1 KKart. 286 § 1 KKart. 246 § 1 KKart. 3 § 3 KPKart. 391 § 2 KPK§ 1§ 2§ 3

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 23.07.2026.