IV K 22/51
WyrokIzba Karna1952-08-04
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy uczestnik bójki, w wyniku której jeden z napastników poniósł śmierć, ponosi odpowiedzialność karną na podstawie art. 240 k.k., nawet jeśli sprawca skutku śmiertelnego jest znany, a śmierć nastąpiła w wyniku reakcji napadniętego?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że rewizja nadzwyczajna była zasadna. Błędne jest rozdzielanie jednego zdarzenia na dwa, gdy wystrzały były kontynuacją pobicia. Art. 240 k.k. nie wymaga, aby skutki dotknęły wyłącznie napadniętego; odpowiedzialność ponosi również napastnik, który ułatwił spowodowanie skutku. Interpretacja ta jest zgodna z ochroną dóbr osobistych obywateli w prawie socjalistycznym.Stan faktyczny
Oskarżony Jan K. został skazany za udział w bójce, w której zginął Kornel Z. Sąd Wojewódzki uniewinnił go, uznając, że napadnięty Jan M. strzelał w obronie lub w odwecie, a nie w obronie własnej. Generalny Prokurator R.P. wniósł rewizję nadzwyczajną, zarzucając błędną interpretację art. 240 k.k.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego i utrzymał w mocy wyrok Sądu Powiatowego w Kaliszu.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia T. Cyprian; Sędziowie: G. Auscaler (sprawozdawca), J. Haber; Prokurator: J. Markowicz.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Jana K. osk. z art. 240 k. k., po rozpoznaniu założonej przez Generalnego Prokuratora R. P. rewizji nadzwyczajnej od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu z dnia 6 lipca 1951 r., na podstawie art. 394-396, 375, 383, 388 § 1 k. p. k. uchylił zaskarżony wyrok i utrzymał w mocy wyrok Sądu Powiatowego w Kaliszu z dnia 27 lutego 1951 r.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem Sądu I instancji osk. K. został skazany na podstawie art. 240 k. k. na karę jednego roku więzienia za udział w bójce, w wyniku której współuczestnik tej bójki Kornel Z. poniósł śmierć.Sąd Wojewódzki natomiast, po rozpatrzeniu sprawy na skutek rewizji oskarżonego, uniewinnił go, nie dopatrując się w jego działaniu istoty przestępstwa przewidzianego w art. 240 k. k., gdyż napadnięty Jan M. nie odniósł żadnych obrażeń uzasadniających kwalifikację czynu z powyższego przepisu karnego, ale sam zaczął strzelać do napastników, powodując śmierć Z. nie w obronie własnej, lecz w celach odwetowych, goniąc napastników, gdy ci po zaprzestaniu bicia K. poczęli już uciekać.Wyrok ten został zaskarżony rewizją nadzwyczajną Generalnego Prokuratora R. P.Rewizja zarzuca, iż Sąd Wojewódzki bezpodstawnie uniewinnił oskarżonego od zarzutu popełnienia przestępstwa przewidzianego w art. 240 k. k., gdyż w czynie jego mieszczą się znamiona tego przestępstwa, skoro całe zajście - począwszy od napadu oskarżonego i Z. na M. aż do chwili oddania przez tego ostatniego kilku strzałów, w których wyniku pozbawiony został życia Z. - jest jednym historycznym zdarzeniem, a fakt, że K. strzelając występował już w charakterze napastnika - gdyż Z. i osk. K. już wtedy uciekali - nie zmienia nic w sytuacji, skoro właśnie znamieniem bójki jest, iż każdy jej uczestnik występuje w podwójnym charakterze: napadniętego i napastnika.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja nadzwyczajna jest zasadna. Istotnie w świetle wyjaśnień oskarżonego i zeznań świadków L. nie może być wątpliwości, iż pozbawienie życia Z. przez K. było ostatnim fragmentem zdarzenia zapoczątkowanego napadem Z. i osk. K. na M. Sąd Wojewódzki błędnie rozdzielił to jedno zdarzenie na dwa i to doprowadziło go do niesłusznego uniewinnienia osk. K. Wystrzały bowiem oddane przez M. były reakcją na pobicie go i dalszym ciągiem tego samego zajścia.Błędne więc jest mniemanie Sądu Wojewódzkiego, iż przestępstwo z art. 240 k. k. miałoby miejsce jedynie wtedy, gdyby to M. poniósł śmierć lub ciężkie uszkodzenie ciała. Art. 240 k. k. nie wymaga bynajmniej, by wyłącznie napadnięty poniósł śmierć lub uszkodzenie ciała. Ze sformułowania art. 240 k. k. (szczególnie z użycia słowa "stąd" w jego kontekście) wynika oczywiście, że przestępstwo jest dokonane również wówczas, gdy skutki przewidziane w tym artykule dotknęły jednego z napastników (jeśli można ich w pewnej konkretnej dacie zajścia w ogóle wskazać). Ratio legis bowiem tego przepisu polega na powstrzymaniu się od udziału w bójce, która raz rozwinąwszy się może doprowadzić do ciężkich skutków w stosunku do każdego z uczestników. Inaczej mówiąc, gdyby Z. nie poniósł śmierci, lecz jedynie uszkodzenie ciała przewidziane w art. 240 k.k., to i on zostałby pociągnięty do odpowiedzialności z tego artykułu, skoro nie występował wyłącznie w charakterze ofiary, ale był również napastnikiem, czyli uczestnikiem bójki. Oczywiście więc odpowiadać musi i osk. K. To, że sprawca skutku śmiertelnego jest znany, nie wyłącza bynajmniej innych uczestników bójki od odpowiedzialności z art. 240 k.k. Konstrukcja prawna art. 240 k.k. nie jest spowodowana wyłącznie względami technicznymi, tzn. dążnością do ukarania sprawców wtedy, gdy ze względów na okoliczności faktyczne nie można ustalić indywidualnego sprawcy zabójstwa. Taką interpretację art. 240 k.k. spotyka się wprawdzie w przedwojennym orzecznictwie Sądu Najwyższego, jest ona jednak nie do przyjęcia w prawie Polski Ludowej. Prowadzi to bowiem w prostej linii do uznania, że uczestnicy bójki odpowiadają za cudzy czyn. Tak oczywiście nie jest. Prawo socjalistyczne zna jedynie odpowiedzialność indywidualną, gdy ustalona została wina. Toteż sens art. 240 k.k. w naszych warunkach polega na tym, że każdy uczestnik bójki odpowiada za swój czyn polegający na wzięciu udziału w zajściu, co do którego przewiduje lub powinien przewidzieć, że może spowodować ciężkie skutki dla życia lub zdrowia ludzkiego. Taka interpretacja art. 240 k.k. jest jedynie zgodna z tą szczególną ochroną, jaką socjalistyczne prawo karne otacza dobro osobiste obywateli. Dlatego też każdy uczestnik bójki, bez względu na to, czy sprawca skutku śmiertelnego jest znany, podlega karze z mocy art. 240 k.k., gdyż działaniem swym ułatwił spowodowanie owego skutku.
Powiązane orzeczenia
- IV K 1248/61 1962-01-29Czy uczestnik bójki, który nie mógł przewidzieć skutku w postaci śmierci człowieka, może być skazany za przestępstwo z art. 240 § 2 k.k. (śmierć człowieka w wyniku bójki), czy też powinien odpowiadać na podstawie art. 24…
- III K 178/59 1959-04-24Czy udział w bójce, w wyniku której nastąpiła śmierć pokrzywdzonego, uzasadnia odpowiedzialność karną na podstawie art. 240 § 2 k.k., nawet jeśli sprawca nie przyczynił się bezpośrednio do śmierci?
- VI KO 39/63 1964-01-23Czy sprawca pobicia odpowiada z art. 240 k.k., gdy skutek w postaci śmierci lub uszkodzenia ciała określony w art. 235 lub 236 k.k. dotyczy innego sprawcy pobicia, a nie ofiary?
- IV K 363/64 1965-04-02Czy udział w bójce, w wyniku której nastąpiła śmierć człowieka, może być kwalifikowany jako przestępstwo z art. 240 § 2 k.k., nawet jeśli sprawca zadał obrażenia nie zagrażające życiu, ale przewidywał lub powinien był pr…
- III K 208/64 1964-06-10Czy udział w pobiciu, w wyniku którego jeden z napastników poniósł śmierć w wyniku obrony koniecznej napadniętego, może być kwalifikowany jako bójka w rozumieniu art. 240 k.k.?
Powołane przepisy
art. 240art. 394art. 240 KK§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 22.07.2026.