IV K 301/63

WyrokIzba Karna1964-04-02

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy nieważność wyroku wynika z faktu, że jego uzasadnienie zostało sporządzone przez inną osobę niż sędzia przewodniczący rozprawie, który zmarł przed sporządzeniem uzasadnienia?
Ratio decidendi
Nieważność wyroku decyduje okoliczność istniejąca w czasie rozpoznawania sprawy lub wydawania wyroku, a nie okoliczność, która nastąpiła po rozpoznaniu sprawy. Uzasadnienie wyroku jest dokumentem sprawozdawczym, a jego brak lub sporządzenie przez inną osobę nie stanowi przeszkody do rozpoznania sprawy w instancji rewizyjnej, o ile przewód sądowy był wyczerpujący i dowody jednoznaczne.
Stan faktyczny
Dwie księgowe, Krystyna L. i Krystyna W., zostały skazane za zagarnięcie mienia Państwowego Zespołu Prewentoriów w kwocie ponad 78 tysięcy złotych. Oskarżona Krystyna L. wniosła rewizję, zarzucając błędy w ocenie okoliczności faktycznych i wskazując na winę Krystyny W. Rewizja podnosiła również zarzut nieważności wyroku z powodu sporządzenia uzasadnienia przez inną osobę niż zmarły przewodniczący rozprawy.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia A. Kafarski (sprawozdawca).Sędziowie: T. Rek, W. Szulc.Prokurator Generalnej Prokuratury: T. Dąbrowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Krystyny L. oskarżonej z art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) w związku z art. 1 § 1 lit. a) ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. (Dz. U. Nr 4, poz. 11), po rozpoznaniu założonej przez oskarżoną rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 14 lutego 1963 r., na podstawie art. 375 k.p.k. zaskarżony wyrok utrzymał w mocy (...).Wyrokiem Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 14 lutego 1963 r. oskarżona Krystyna L. i Krystyna W. zostały uznane za winne, że w czasie od maja 1959 r. do września 1960 r. w S. Krystyna W. jako główna księgowa Państwowego Zespołu Prewentoriów, a Krystyna L. jako kasjerka tego Zakładu, działając wspólnie i w porozumieniu, zagarnęły na szkodę Państwowego Zespołu Prewentoriów kwotę 78.519 zł 40 gr. Za ten czyn na podstawie art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) w związku z art. 1 § 1 lit. a) ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. (Dz. U. Nr 4, poz. 11) oskarżone zostały skazane po pięć lat więzienia, po 3.000 zł grzywny, na utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres lat dwóch oraz na przepadek 1/4 części posiadanego majątku.Ponadto Sąd Wojewódzki zasądził od obu oskarżonych solidarnie na rzecz Państwowego Zespołu Prewentoriów w S. sumę 78.519,40 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 24 stycznia 1961 r.Wyrok w stosunku do oskarżonej Krystyny W. uprawomocnił się wobec niezaskarżenia go przez strony. Rewizję zaś założyła jedynie Krystyna L.Rewizja ta zarzuca, że Sąd Wojewódzki błędnie ocenił okoliczności faktyczne na skutek nieuwzględnienia szeregu okoliczności przemawiających za brakiem winy oskarżonej Krystyny L., a mianowicie, że listy płac zawsze podliczała oskarżona Krystyna W., że w czasie nieobecności w pracy Krystyny L. zaginął drugi z kluczy do kasetki, w której były przechowywane pieniądze, że więc oskarżona Krystyna W., posiadająca ten klucz, mogła wykradać z kasetki sumy na które opiewały podwyższone poszczególne listy płac, że Krystyna W. przeliczała przynoszone z banku pieniądze, zastrzegając sobie przeliczanie banknotów 500 złotowych, mogła zatem przy tej okazji zabrać sumę, o jaką były podwyższone listy płac, że Krystyna L., jeśliby chciała dokonywać nadużyć, mogła je popełniać sama bez udziału Krystyny W., wreszcie że między oskarżonymi nie istniały żadne więzy, które by uzasadniały twierdzenie, iż Krystyna W. bierze całą winę na siebie, by uchronić Krystynę L. przed odpowiedzialnością karną.Rewizja podnosi ponadto, że wykrycie nadużyć nastąpiło w okresie nieobecności Krystyny L. w S. i że jej zdenerwowanie po przyjeździe w związku z tym faktem było wywołane tym, iż okoliczność ta zachwiała podstawę jej egzystencji; co najwyżej może ono wskazywać na to, że Krystyna L. mogła się domyślać, iż Krystyna W. dokonuje nadużyć.Jako ostatni wreszcie zarzut rewizja podnosi, że zeznania świadka B. nie zasługują na wiarę, gdyż pozostawał on w konkubinacie z oskarżoną Krystyną W. i niewątpliwie korzystał z zagarniętych przez nią pieniędzy.W konkluzji rewizja wnosi o uchylenie zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonej Krystyny L. od postawionego jej zarzutu, a nadto o pozostawienie co do niej powództwa cywilnego bez rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd.I. Niezależnie od podniesionych w rewizji zarzutów obrońca oskarżonej zarzucił na rozprawie rewizyjnej, że wyrok Sądu Wojewódzkiego w stosunku do oskarżonej Krystyny L. jest nieważny. Nieważność wyroku, zdaniem obrońcy, wynika z faktu, że uzasadnienie wyroku wydanego w sprawie niniejszej nie zostało sporządzone przez sędziego - przewodniczącego rozprawy, gdyż sędzia ten zmarł przed sporządzeniem uzasadnienia. W tych warunkach uzasadnienie wyroku sporządzone przez inną osobę i podpisane przez ławników nie ma waloru prawnego, gdyż nie odpowiada wymaganiom przepisanym przez k.p.k. dla uzasadnienia wyroku.Przedstawiony wyżej pogląd prawny jest nietrafny, albowiem o nieważności wydanego w sprawie wyroku decyduje jedynie okoliczność powodująca nieważność istniejącą w czasie rozpoznawania sprawy lub w czasie wydawania wyroku, a nie okoliczność, która nastąpiła po rozpoznaniu sprawy.Przedstawiony wyżej pogląd zapoznaje ponadto charakter uzasadnienia wyroku; jest ono bowiem jedynie dokumentem sprawozdawczym przedstawiającym powody, którymi kierował się sąd przy rozstrzygnięciu sprawy. Z tych względów brak uzasadnienia wyroku nie stanowiłby przeszkody do rozpoznania sprawy w instancji rewizyjnej, a co najwyżej mógłby prowadzić do niemożności skontrolowania prawidłowości rozstrzygnięcia sprawy przez sąd pierwszej instancji. Okoliczność jednak taka w sprawie niniejszej nie zachodzi ze względu na wyczerpująco przeprowadzony przewód sądowy i jednoznaczną wymowę zebranych dowodów.II. Przed omówieniem zarzutów rewizji zachodzi potrzeba przedstawienia mechanizmu popełniania nadużyć przez obie oskarżone, albowiem na tle tego mechanizmu będzie dopiero można ustosunkować się do zarzutów podniesionych w rewizji oskarżonej Krystyny L.Listy płac pracowników Zespołu Prewentoriów w S. zawierały prawidłowe wyliczenie zarobków poszczególnych pracowników, natomiast sumowanie stron, podsumowywanie zarobków grup pracowników i podsumowywanie zestawień zbiorczych było podwyższone o sumy od 1.000 do 6.500 zł. Wypadków podwyższenia było ogółem 31, przy czym w 29 wypadkach suma podwyżek opiewała zawsze na pełne tysiące lub setki, w dwóch zaś jedynie wypadkach podwyższone kwoty nie były zaokrąglone (pierwszy wypadek - podwyższenie o 2.999,40, a drugi - o 2.520 zł).Przy przedstawionym wyżej systemie sporządzania list płac, w kasie po wypłacie każdej listy powinna powstać zawsze nadwyżka odpowiadająca sumie podwyższenia, ponieważ wszystkie inne pozycje list płac były wyliczone prawidłowo. Takich jednak nadwyżek w kasie nie było. Płynie z tego wniosek, że kwoty te zostały przywłaszczone.Wbrew twierdzeniom rewizji oskarżonej Krystyny L., z wyjaśnień współoskarżonej Krystyny W. wynika, że nie przyznała się ona do winy, zaprzeczając temu, by wiedziała, że listy były podliczane nieprawidłowo. Twierdziła ona, że nie przywłaszczyła sobie żadnych sum. Logiczną konsekwencją tych twierdzeń Krystyny W. byłby wniosek, że całość pieniędzy przywłaszczyła sobie Krystyna L., jako osoba pełniąca funkcje kasjerki. Podobną taktykę obrony zastosowała również Krystyna L. Twierdziła ona bowiem, że o podwyższeniu list płac nic nie wiedziała i że pieniądze musiała bez jej wiedzy wycofywać Krystyna W., a to w związku z powołaniem się na zaginięcie drugiego klucza od kasetki, w której były przechowywane pieniądze i dokonane przez Krystynę W. przeliczenia gotówki przynoszonej z banku; w ten sposób, zdaniem oskarżonej Krystyny L., wskazała ona na istnienie okoliczności uzasadniających jej twierdzenie, że pieniądze w całości przywłaszczyła sobie Krystyna W.Jak z powyższego wynika, każda z obu oskarżonych starała się przerzucić winę na swą partnerkę. Nie można więc twierdzić, że Krystyna W. starała się ochronić przed odpowiedzialnością Krystynę L., wręcz przeciwnie, starała się ona zapewnić sobie bezkarność kosztem Krystyny L.Trzeba dodać, że technika dokonywania nadużyć (omyłki powstawały zawsze na korzyść oskarżonych; łatwiejsze dokonywanie nadużyć przez obie oskarżone, zwłaszcza w związku z faktem, że nadużycia te ciągnęły się przez długi czas; możliwość łatwiejszego ich ukrywania) przemawia za tym, że nadużyć dokonywały wspólnie obie oskarżone.Krystyna L., po ujawnieniu nadużyć, wyraziła się do świadka R., że mówiła Krystynie W., iż nadużycia mogą zostać ujawnione. Ponadto o wspólnym dokonywaniu nadużyć przez obie oskarżone zeznał świadek B. twierdząc, że Krystyna L. powiedziała mu o tym. Zeznaniom tego świadka należało dać wiarę, chociaż bowiem żył on w konkubinacie z Krystyną W., to jednak składając powyższe zeznania, w równym stopniu obciążył obie oskarżone, stając w ten sposób w poprzek linii obrony Krystyny W.Z tych przeto względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 2 § 1art. 1 § 1art. 375 KPK§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.