IV KR 123/66
WyrokIzba Karna1966-08-30
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Sąd Najwyższy może zmienić kwalifikację prawną czynu oskarżonego z zabójstwa z zamiarem bezpośrednim na zabójstwo z zamiarem ewentualnym, uwzględniając przy tym wiek oskarżonego i jego dotychczasową niekaralność?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że brak jest wystarczających dowodów na zamiar bezpośredni zabójstwa w działaniu Jana K., jednakże użycie noża o długim ostrzu i zadanie ciosu z wielką siłą w miejsce, które ze względu na doświadczenie życiowe prowadzi z reguły do śmierci, uzasadnia przyjęcie zamiaru ewentualnego. Przy uwzględnieniu młodocianego wieku oskarżonego i jego niekaralności jako okoliczności łagodzących, kara dwunastu lat więzienia została uznana za wystarczającą do reedukacji i spełniającą cele prewencji ogólnej.Stan faktyczny
Jan K. został skazany za zabójstwo Stanisława B. z zamiarem bezpośrednim. Stanisław K. został skazany za naruszenie nietykalności cielesnej Tadeusza B. Powód cywilny dochodził zwrotu kosztów pogrzebu od obu oskarżonych. Sąd Najwyższy rozpoznał rewizje oskarżonych i powoda cywilnego.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił karę dodatkową Jana K., wymierzył mu karę 12 lat więzienia, zmienił wyrok wobec Stanisława K. w zakresie warunkowego zawieszenia kary, uchylił wyrok w części oddalającej powództwo cywilne i pozostawił je w części dotyczącej Stanisława K. bez rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia M. Paluch.Sędziowie: K. Dobesz, A. Kafarski (sprawozdawca).Prokurator Generalnej Prokuratury: T. Dąbrowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Jana K., oskarżonego z art. 225 § 1 k.k., oraz Stanisława K., oskarżonego z art. 239 § 1 k.k., po rozpoznaniu rewizji założonych przez oskarżonych oraz rewizji założonej przez powoda cywilnego w sprawie Stanisława K. od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Białymstoku z dnia 26 marca 1966 r., na podstawie art. 375, 383 pkt 3, 384 pkt 2, 388 § 1 k.p.k.1. uchylił wymierzoną oskarżonemu Janowi K. karę dodatkową utraty praw publicznych i obywatelskich praw honorowych i za przypisany oskarżonemu Janowi K. czyn wymierzył mu karę 12 lat więzienia, zaliczając na jej poczet okres tymczasowego aresztowania od dnia 14 października 1965 r.; 2. zmienił zaskarżony wyrok w stosunku do oskarżonego Stanisława K. w ten sposób, że wykonanie wymierzonej mu kary aresztu warunkowo zawiesił na okres lat trzech; 3. uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo cywilne i powództwo to w części dotyczącej Stanisława K. pozostawił bez rozpoznania (...).Wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Białymstoku z dnia 26 marca 1966 r. oskarżony Jan K. został uznany za winnego, że w dniu 13 października 1965 r., w zamiarze pozbawienia życia Stanisława B., uderzył go nożem w prawe nadbrzusze, powodując ranę kłutą, drążącą pod prawy łuk żebrowy, przebicie wątroby i wylew krwawy do jamy brzusznej, w wyniku czego Stanisław B. zmarł, i za to na podstawie art. 225 § 1 k.k. został skazany na piętnaście lat więzienia i na utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres lat pięciu.Ponadto w tej samej sprawie Stanisław K. został oskarżony o popełnienie przestępstwa określonego w art. 240 § 2 k.k. a polegającego na tym, że w dniu 13 października 1965 r. w W., działając wspólnie z Janem K., wziął udział w pobiciu Tadeusza i Stanisława B., w wyniku czego Stanisław B. doznał rany kłutej prawego nadbrzusza, przebicia wątroby i wylewu krwawego do jamy brzusznej i w następstwie zmarł.Na rozprawie prokurator objął - w stosunku do Stanisława K. - oskarżenie o występek określony w art. 239 § 1 k.k. W związku z tym Sąd Wojewódzki wymienionym na wstępie wyrokiem uznał oskarżonego Stanisława K. za winnego, że w dniu 13 października 1965 r. w W. naruszył nietykalność cielesną Tadeusza B., uderzając go ręką w głowę, i za to z mocy art. 239 § 1 k.k. skazał go na 8 miesięcy aresztu.W sprawie niniejszej powództwo cywilne wytoczył Antoni B., domagając się zasądzenia solidarnie od obu oskarżonych kwoty 1.200 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 13 października 1965 r. z tytułu częściowego zwrotu kosztów pogrzebu.Sąd Wojewódzki uwzględnił w całości powództwo cywilne w stosunku do oskarżonego Jana K., zasądzając od niego dochodzoną kwotę, natomiast w stosunku do Stanisława K. powództwo oddalił.Wyrok ten zaskarżyli obaj oskarżeni oraz powód cywilny.Rewizja oskarżonego Jana K. zarzuca zaskarżonemu wyrokowi:1. błędną ocenę okoliczności faktycznych polegającą na ustaleniu, że oskarżony miał zamiar dokonania zabójstwa;2. wymierzenie oskarżonemu rażąco surowej kary.W konkluzji rewizja wnosi o uchylenie wyroku, skazanie oskarżonego z art. 230 § 2 k.k. i wymierzenie mu kary znacznie łagodniejszej.Rewizja oskarżonego Stanisława K. zarzuca zaskarżonemu wyrokowi:1. błędną ocenę okoliczności faktycznych wyrażającą się w uznaniu za wiarogodne zeznań świadków B. i Wacława K., syna Wacława, mimo że zeznania te nie zasługują na wiarę, ponieważ są sprzeczne z zeznaniami Wacława K., syna Bronisława;2. wymierzenie oskarżonemu kary rażąco niewspółmiernej w stosunku do przypisanego mu czynu.W konkluzji rewizja wnosi o uchylenie zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego albo co najmniej o warunkowe zawieszenie wykonania wymierzonej oskarżonemu kary.Rewizja powoda cywilnego skarży wyrok w stosunku do oskarżonego Stanisława K. Rewizja ta zarzuca:1. obrazę art. 332 k.p.k.;2. obrazę art. 320 k.p.k. na skutek nierozważenia zeznań świadków B., Jerzego K. i Kazimierza C.W konkluzji rewizja wnosi o uchylenie zaskarżonego wyroku, o uznanie, że oskarżony Stanisław K. dopuścił się przestępstwa określonego w art. 240 § 2 k.k., i o zasądzenie od niego solidarnie z Janem K. dochodzonego roszczenia cywilnego wraz z kosztami procesu.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:I. Sąd Wojewódzki, przypisując oskarżonemu Janowi K. dokonanie zabójstwa Stanisława B., przyjął, że czynu tego oskarżony dopuścił się, działając z zamiarem bezpośrednim. Dokonując tego ustalenia, Sąd Wojewódzki oparł się na tym, że oskarżony Jan K., po wypędzeniu go z zabawy, udał się do domu i tam uzbroił się w nóż, po czym wrócił na zabawę. Z tych okoliczności Sąd Wojewódzki wyciąga wniosek, "że Jan K. wrócił na zabawę, aby dokonać zabójstwa, gdyż jeśliby chciał tylko porozmawiać ze Stanisławem B., to nie zabierałby noża oraz nie wywołałby B. z zabawy i nie zadałby mu ciosu nożem."Przedstawiony pogląd Sądu Wojewódzkiego nie jest jedyną hipotezą mającą cechy prawdopodobieństwa. Można jej bowiem przeciwstawić inną. Nie kwestionowanym faktem jest to, że działanie Jana K. przeciwko Stanisławowi B. zostało wywołane tym, iż Stanisław B. uderzył oskarżonego Jana K. na zabawie w twarz i usunął go z tej zabawy. Działanie zatem Jana K. było wywołane chęcią zrewanżowania się. Nie można przy tym zapominać, że między Janem K. a Stanisławem B., jak to trafnie podnosi rewizja, panowały do chwili owej zabawy jak najlepsze stosunki. Zamiar więc Jana K. w tych warunkach nie szedł tak daleko, żeby chciał on zabić Stanisława B. Oskarżony zmierzał jedynie do tego, aby spowodować u Stanisława B. uszkodzenie ciała. Świadczy o tym to, że wywołał on go z izby, w której odbywała się zabawa, do sieni i tam uderzył go ręką w twarz. Potem obaj zaczęli się wzajemnie bić.Co do tej ostatniej okoliczności, należało się oprzeć na wyjaśnieniach Stanisława C. złożonych w postępowaniu przygotowawczym, mimo że wymieniony Stanisław C., przesłuchany na rozprawie, twierdził, iż tylko Jan K. bił Stanisława B. Taka sytuacja jest wręcz nieprawdopodobna. Przemawia przeciwko niej fakt, że Stanisław B., wychodząc do sieni na znak dany przez Jana K., kazał zawołać C. swego brata, Tadeusza B. Wynika stąd, że Stanisław B., wychodząc do sieni do Jana K., zdawał sobie sprawę z tego, iż może dojść do bójki, i dlatego starał się o zapewnienie sobie pomocy. Psychiczna postawa Stanisława B. wyłącza więc możliwość, by był on jedynie atakowanym i sam nie atakował oskarżonego Jana K.W czasie ich wzajemnej bójki Jan K. zadał w pewnym momencie Stanisławowi B. cios nożem w nadbrzusze. Nastąpiło to w chwili, gdy interweniował w bójce C., chwytając Jana K. za włosy, aby odciągnąć go od Stanisława B. Zadanie ciosu w tej właśnie chwili było wywołane tym, że Jan K. sądził, iż ma już dwóch przeciwników (intencji C. przecież nie znał).W tych warunkach brak jest wystarczających dowodów, aby wersję Sądu Wojewódzkiego co do tego, iż Jan K. działał w zamiarze bezpośrednim, można było uznać za nie budzącą wątpliwości. Nie oznacza to jednak, że należy uznać za trafny wniosek rewizji, iż czyn Jana K. wyczerpuje jedynie znamiona przestępstwa określonego w art. 230 § 2 k.k. Oskarżony bowiem użył noża o bardzo długim ostrzu, zadał nim cios z wielką siłą (rana drążąca 15 cm w głąb wątroby) w miejsce, o którym oskarżony - ze względu na swe doświadczenie życiowe - wiedział, że zranienie w taki sposób prowadzi z reguły do śmierci. To zachowanie się oskarżonego uzasadnia wniosek, że działał ,on z zamiarem ewentualnym. Przyjęcie tego zamiaru świadczy o mniejszym stopniu winy. Dlatego też, uwzględniając młodociany wiek oskarżonego (to było zasadniczą przyczyną uchylenia kary dodatkowej) i jego dotychczasową niekaralność jako okoliczności łagodzące, a działanie w stanie nietrzeźwym i z chęci odwetu jako okoliczności obciążające, Sąd Najwyższy uznał, że kara dwunastu lat więzienia będzie wystarczająca do reedukacji oskarżonego, przy czym spełni ona zarazem - ze względu na swą wysokość - cele w zakresie prewencji ogólnej.II. Co się tyczy winy oskarżonego Stanisława K., to Sąd Wojewódzki oparł się w tym względzie na zeznaniach pokrzywdzonego Tadeusza B. i Wacława K., syna Wacława, nie uznając (jak twierdzi rewizja) za wiarogodne sprzecznych z nimi zeznań świadka Wacława K., syna Bronisława.Tak jednak nie jest, gdyż jak wynika z zeznań świadka Wacława K., syna Bronisława, wyszedł on z sieni w chwili, gdy zaczęło się zajście między Janem K. a Stanisławem B. Tadeusz B. wszedł do sieni, gdzie znajdował się Stanisław K., dopiero po upływie pewnego czasu od chwili, gdy rozpoczęło się zajście. Zeznania zatem świadka Wacława K., syna Bronisława, dotyczące czasu przed przybyciem Tadeusza B. do sieni, nie stoją w sprzeczności z zeznaniami tego ostatniego i świadka Wacława K., syna Wacława. Zajście między Stanisławem K. a Tadeuszem B. nie miało związku z zajściem między Janem K. a Stanisławem B. Dlatego też nie można było uznać za trafne zarzutów rewizji powoda cywilnego, iż działanie Stanisława K. wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 240 § 2 k.k.III. Jako następne zagadnienie powstała do rozważenia kwestia wysokości kary wymierzonej oskarżonemu Stanisławowi K. Został on skazany za występek z art. 239 § 1 k.k. na osiem miesięcy aresztu, a więc na karę przekraczającą znacznie średni wymiar kary.Oskarżony jest człowiekiem starszym, mającym na utrzymaniu troje drobnych dzieci. Do chwili popełnienia przypisanego mu czynu cieszył się nienaganną opinią i zaufaniem mieszkańców swej wioski (był sołtysem od wielu lat). Należy przy tym dodać, że nie można przyjąć, iż po zrelacjonowaniu mu przez syna, że został pobity, Stanisław K, udał się na zabawę, aby udzielić mu poparcia, z zeznań bowiem Kazimierza C. wynika, że Stanisław K., wybierając się na zabawę, oświadczył, iż idzie na nią po to, by doprowadzić do zgody między synem, Janem K., a braćmi B.W sprawie nie zostały ustalone okoliczności, które by przemawiały za nieprawdziwością zeznań C. Dlatego też wskazaną wyżej okoliczność obciążającą należało uznać za nie udowodnioną.W tych warunkach, uwzględniając przeszłość oskarżonego Stanisława K., należało uznać za celowe zastosowanie względem niego dobrodziejstwa z art. 61 k.k.IV. Art. 332 k.p.k. nakazuje pozostawić powództwo cywilne bez rozpoznania w razie umorzenia postępowania lub uniewinnienia oskarżonego. A contrario wynika zatem z tego przepisu, że wolno jest powództwo oddalić, gdy zostaje wydany wyrok skazujący. Skazanie jednak powinno obejmować to działanie oskarżonego, z którego płyną dochodzone w powództwie adhezyjnym roszczenia. Oddalenie więc powództwa może nastąpić w szczególności wtedy, gdy działanie oskarżonego nie wyrządziło powodowi szkody lub gdy zobowiązanie powstałe na skutek czynu niedozwolonego wygasło.W sprawie niniejszej nie zachodzi jednak sytuacja, o której wyżej mowa. Oskarżony Stanisław K. stał pod zarzutem udziału w pobiciu Tadeusza i Stanisława B., natomiast Sąd Wojewódzki skazał oskarżonego za naruszenie nietykalności cielesnej Tadeusza B. Tego rodzaju skazanie stanowi więc uniewinnienie oskarżonego z zarzutu udziału w pobiciu Stanisława B. W tych warunkach brak było przesłanki do oddalenia powództwa cywilnego.Z .tych przeto względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.
Powiązane orzeczenia
- II KR 60/89 1989-04-20Czy oskarżony, który zadał pokrzywdzonemu śmiertelne rany, popełnił przestępstwo zabójstwa w zamiarze ewentualnym, czy też jego działanie powinno być zakwalifikowane jako udział w bójce ze skutkiem śmiertelnym lub spowod…
- V KRN 260/73 1973-04-09Czy sposób działania sprawcy, polegający na zadaniu licznych ciosów nożem w newralgiczne części ciała, uzasadnia przyjęcie zamiaru bezpośredniego pozbawienia życia, a nie jedynie zamiaru ewentualnego?
- III KR 285/85 1985-09-27Czy sposób działania oskarżonego, polegający na wielokrotnym uderzaniu i kopaniu pokrzywdzonego, w tym uderzaniu jego głową o betonowe ogrodzenie, prowadzący do licznych obrażeń skutkujących śmiercią, może być uznany za…
- V KR 341/74 1974-12-18Czy sąd pierwszej instancji prawidłowo zakwalifikował czyn oskarżonego jako usiłowanie zabójstwa, a także czy wymierzona kara 12 lat pozbawienia wolności jest adekwatna do popełnionego czynu, biorąc pod uwagę okolicznośc…
- IV KR 195/65 1966-01-06Czy oskarżony działał w obronie koniecznej lub w stanie silnego wzruszenia, uzasadniając złagodzenie kary za zabójstwo?
Powołane przepisy
art. 225 § 1 KKart. 239 § 1 KKart. 375art. 240 § 2 KKart. 230 § 2 KKart. 332 KPKart. 320 KPKart. 61 KK§ 1§ 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.