IV KR 152/74

WyrokIzba Karna1974-04-04

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy sąd pierwszej instancji prawidłowo przeprowadził postępowanie dowodowe, w szczególności poprzez odczytanie zeznań świadka ze śledztwa zamiast jego bezpośredniego przesłuchania, co mogło naruszyć zasady procesowe?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok, uznając, że sąd pierwszej instancji nie spełnił należycie warunków wszechstronnej analizy materiału dowodowego z zachowaniem zasady bezpośredniości. Błędem było odczytanie zeznań świadka Leszka K. ze śledztwa zamiast jego bezpośredniego przesłuchania przed sądem, mimo sprzeciwu obrońcy i braku ku temu przesłanek z art. 337 § 1 k.p.k. Ponadto, ocena zeznań świadka Henryka G. była niepełna, gdyż nie rozważono zawartych w nich sprzeczności dotyczących daty zdarzenia.
Stan faktyczny
Stanisław W. został oskarżony o popełnienie przestępstwa z art. 148 § 1 k.k. w związku z art. 60 § 1 i art. 166 k.k. Sąd Wojewódzki w Kielcach skazał go, jednak obrońca wniósł rewizję. W trakcie postępowania przed sądem pierwszej instancji nie przeprowadzono bezpośredniego przesłuchania kluczowego świadka Leszka K., a jego zeznania ze śledztwa odczytano, mimo sprzeciwu obrony. Ponadto, ocena zeznań innego świadka, Henryka G., była niepełna.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Kielcach do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia dr T. Majewski (sprawozdawca). Sędziowie: R. Młynkiewicz, W. Kupiec.Prokurator Prokuratury Generalnej: T. Matysik.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy Stanisława W., oskarżonego z art. 148 § 1 k.k. w związku z art. 60 § 1 i art. 166 k.k., z powodu rewizji wniesionej przez obrońcę od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Kielcach - na sesji wyjazdowej w Radomiu w dniu 4 kwietnia 1974 r.uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Wojewódzkiemu w Kielcach do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneRewizja jest zasadna.Wobec tego, że chodzi o przestępstwo popełnione bez świadków, a oskarżony Stanisław W. nie przyznał się do winy, sąd pierwszej instancji powinien był dokonać wszechstronnej analizy materiału dowodowego po przeprowadzeniu postępowania dowodowego z zachowaniem w możliwie największym stopniu zasady bezpośredniości.Warunki te nie zostały należycie spełnione przez sąd pierwszej instancji.Oceniając wypowiedzi pokrzywdzonego Eugeniusza T. co do okoliczności pobicia, Sąd Wojewódzki nie ustosunkował się należycie do niektórych ważnych szczegółów, a przede wszystkim do wypowiedzi, że sprawców zna, "bo pił z nimi wódkę, ale nam nie powie (...)" (notatka st. sierżanta MO Władysława Z., zeznania świadka Władysława Z.). Zeznania świadka Władysława Z. wymagały oceny łącznie z treścią zeznań świadka Teresy S. Ze względu na duże znaczenie zeznań świadka Teresy S. (spisanych w protokole w sposób nader lakoniczny) nie należało odrzucać wniosku obrony o ponowne przesłuchanie tego świadka w końcowej fazie rozprawy.W toku przesłuchania pokrzywdzony Eugeniusz T. wyraźnie wskazał, że został pobity przez nieznanego mu wysokiego mężczyznę (blondyna, lat około 40), z którym pił piwo przy jednym stoliku w towarzystwie Leszka K. Świadek Leszek K. w zeznaniach złożonych w postępowaniu przygotowawczym przedstawił okoliczności łączące się z przebywaniem w restauracji i piciem piwa wspólnie z pokrzywdzonym Eugeniuszem T. i dwoma nieznanymi mężczyznami. Było więc rzeczą konieczną wyjaśnienie, czy świadek Leszek K. rozpoznaje w osobie oskarżonego Stanisława W. jednego z tych współbiesiadników. Było to tym bardziej konieczne, że oskarżony zaprzecza w ogóle swojej bytności w tym dniu w restauracji, a więc rozpoznanie go przez świadka Leszka K. miałoby tym większe znaczenie.W tej sytuacji niedopuszczalnym, jaskrawym błędem postępowania było nieprzeprowadzenie bezpośrednio przed sądem dowodu z zeznań świadka Leszka K. i odczytanie jego zeznań ze śledztwa, mimo sprzeciwu obrońcy i mimo braku przesłanek określonych w art. 337 § 1 k.p.k.Przytoczona w postanowieniu sądu trudność w bezpośrednim przesłuchaniu, polegająca na tym, że świadek Leszek K. przebywa w WZZK w K., była w istocie trudnością całkowicie możliwą do przezwyciężenia. W postanowieniu sądu nie wskazano zresztą przepisu, którym sąd się kierował rozstrzygając to zagadnienie.Decyzja sądu o zrezygnowaniu z bezpośredniego przesłuchania świadka na rozprawie i o odczytaniu jego zeznań ze śledztwa mimo sprzeciwu obrońcy wymaga wyraźnego wskazania, która z przesłanek wymienionych w art. 337 § 1 k.p.k. ma w tym wypadku zastosowanie. W żadnym razie nie wystarcza ogólnikowe powołanie się na trudności w bezpośrednim przesłuchaniu.Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że Sąd Wojewódzki potraktował jako jeden z podstawowych dowodów, na których oparł wyrok skazujący, zeznania świadka Henryka G. Ocena wiarygodności zeznań tego świadka jednak nie jest pełna, gdyż nie zostały rozważone zawarte w nich sprzeczności, a przede wszystkim to, czy incydent związany z najściem domu świadka Henryka G. przez oskarżonego Stanisława W. miał miejsce w tym samym dniu, w którym został pobity pokrzywdzony Eugeniusz T., czy kilka dni wcześniej.Słusznie zatem rewizja zarzuca, że postępowanie przeprowadzone w tej sprawie przez sąd pierwszej instancji nie pozostaje w zgodzie z podstawowymi zasadami procesowymi, i dlatego Sąd Najwyższy uznał za konieczne uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania (...).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 148 § 1 KKart. 60 § 1art. 166 KKart. 337 § 1 KPK§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.