IV KR 46/71

WyrokIzba Karna1971-09-06

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy ustalenia faktyczne Sądu Wojewódzkiego dotyczące dopisywania przez oskarżonych nie dostarczonych ilości tytoniu do orzeczeń szacunkowych i zagarnięcia z tego tytułu pieniędzy znajdują potwierdzenie w materiale dowodowym, a w szczególności w zeznaniach świadków, na które powołuje się rewizja?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że zarzuty rewizji kwestionujące ustalenia faktyczne Sądu Wojewódzkiego dotyczące dopisywania przez oskarżonych nie dostarczonych ilości tytoniu do orzeczeń szacunkowych i zagarnięcia z tego tytułu pieniędzy nie znajdują potwierdzenia w materiale dowodowym. W szczególności zeznania świadków, na które powoływała się rewizja, nie podważały ustaleń Sądu pierwszej instancji, a wręcz przeciwnie, w wielu przypadkach potwierdzały winę oskarżonych. Jedynie w odniesieniu do jednego z oskarżonych, Janusza B., Sąd Najwyższy uchylił wyrok i umorzył postępowanie na mocy ustawy o amnestii, uznając jego wniosek za zasadny ze względu na okoliczności łagodzące.
Stan faktyczny
Sąd Wojewódzki w Lublinie skazał Jana L., Zygmunta K., Zenona K., Krzysztofa T. i Janusza B. za przestępstwa polegające na dopisywaniu nie dostarczonych ilości tytoniu do orzeczeń szacunkowych i zagarnianiu z tego tytułu pieniędzy. Oskarżeni wnieśli rewizje od wyroku. Sąd Najwyższy rozpoznał rewizje, uchylając wyrok w stosunku do Janusza B. i umarzając postępowanie na mocy ustawy o amnestii, a w pozostałej części utrzymując wyrok w mocy.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w stosunku do oskarżonego Janusza B. i umorzył postępowanie karne na mocy ustawy o amnestii, a w pozostałej części utrzymał wyrok w mocy.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia T. Krokosz. Sędziowie: Z. Kubec (sprawozdawca), W. Sutkowski.Prokurator Prokuratury Generalnej: J. Zięba.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy Jana L., Zygmunta K., Zenona K., Krzysztofa T. i Janusza B., oskarżonych z art. 200 § 1 oraz art. 202 § 1 i 2 k.k., z powodu rewizji założonej przez oskarżonych od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 30 czerwca 1970 r.1) uchylił zaskarżony wyrok w stosunku do oskarżonego Janusza B. i na podstawie ustawy z dnia 21 lipca 1969 r. o amnestii (Dz. U. Nr 21, poz. 151) postępowanie karne co do tego oskarżonego umorzył, obciążając kosztami postępowania karnego w tej części Skarb Państwa;2) tenże wyrok co do oskarżonych Jana L., Zygmunta Stanisława K., Zygmunta K. i Krzysztofa T. utrzymał w mocy (...)Uzasadnienie prawne(...) Sąd Najwyższy zważył, co następuje:a). Spośród wszystkich rewizji tylko rewizja oskarżonego Janusza B. okazała się częściowo zasadnaWprawdzie zarzut błędu w ustaleniach nie jest słuszny, to jednak za słuszny należało uznać wniosek o umorzenie postępowania z mocy ustawy o amnestii.Z motywów zaskarżonego wyroku wynika, że Sąd Wojewódzki rozważył należycie między innymi zeznania plantatorów: Czesława P. co do dostawy tytoniu w dniu 21 listopada 1967 r. (nr orzeczenia szacunkowego 335145), Feliksa C. co do dostawy tytoniu w dniu 18 grudnia 1967 r. (nr orzeczenia szacunkowego 337529) i Eugeniusza P. co do dostawy tytoniu w dniu 7 listopada 1967 r. (nr orzeczenia szacunkowego 333895), i konfrontując ich zeznania z wymienionymi wyżej orzeczeniami wystawionymi przez oskarżonego i z zeznaniami przesłuchanego w charakterze świadka inspektora Feliksa F., prawidłowo ustalił, że oskarżony dopisał także wspomnianym plantatorom określone w wyroku ilości tytoniu, to jest Czesławowi P. 51 kg, Feliksowi C. 52 kg i Eugeniuszowi P. - 94 kg - wszystkim w klasie I.Zarzut rewizji kwestionujący opisane wyżej ustalenia Sądu jest niesłuszny. Obszerną argumentację Sądu przemawiającą za dopisaniem przez oskarżonego do orzeczeń szacunkowych Czesławowi P. i Feliksowi C. wspomnianych poprzednio ilości tytoniu można tym jeszcze uzupełnić, że zarówno Czesław P. jak i Feliks C., przesłuchani w śledztwie, nie mieli żadnych wątpliwości, że do orzeczeń szacunkowych dopisano im nie dostarczone przez nich do Stacji Wykupu Tytoniu ilości tytoniu i że podjęte za ten tytoń pieniądze powinni przekazać pracownikom Wytwórni Tytoniu Przemysłowego w L., którzy po te pieniądze przychodzili do mieszkań plantatorów.Czesław P. wręczył kwotę 3.000 zł inspektorowi Franciszkowi P., który uniknął pociągnięcia go do odpowiedzialności karnej za podobną działalność przestępną na skutek wejścia w życie ustawy z dnia 21 lipca 1969 r. o amnestii, a Feliks C. pieniądze przekazał oskarżonemu Zygmuntowi K. Działo się to w ich mieszkaniach, co stanowi dalszą okoliczność niekorzystną dla oskarżonego, potwierdzającą ustalenia Sądu, że oskarżony działał w porozumieniu także z wymienionymi wyżej plantatorami.Wbrew sugestii rewizji Sąd Wojewódzki również trafnie ocenił zeznania plantatora Eugeniusza P., złożone w śledztwie i na rozprawie, i wobec tej jednoznacznej treści, że dopisano mu do orzeczenia szacunkowego z dnia 7 listopada 1967 r. nr 333895 - 94 kg tytoniu i że orzeczenie to wystawił mu oskarżony, o czym świadczy podpis oskarżonego na orzeczeniu - przypisanie oskarżonemu udziału w zagarnięciu pieniędzy w kwocie, odpowiadającej wartości dopisanego tytoniu (6.000,70 zł) nie nasuwa zastrzeżeń.Niemniej jednak wniosek o umorzenie postępowania karnego z mocy art. 5 ust. 1 w związku z i 3 ustawy z dnia 21 lipca 1969 r. o amnestii należało uznać za zasadny z następujących powodów.Oskarżony Janusz B. przyznał się - choć w nieco węższym zakresie, niż mu przypisano - do winy zarówno w śledztwie jak i na rozprawie, wyraził skruchę, zarówno przed popełnieniem przestępstwa jak i po jego popełnieniu cieszył się zawsze dobrą opinią, nigdy nie był karany, znajduje się w ciężkiej sytuacji materialnej, jest najmłodszym spośród wszystkich oskarżonych, przestępstwa dopuścił się pod wpływem współoskarżonych, jego działalność przestępcza - w porównaniu z innymi oskarżonymi - była krótka, bo trwała niewiele więcej niż 2 miesiące, od popełnienia tego przestępstwa upłynęło 3 i pół roku, korzyść osiągnięta z przestępstwa była stosunkowo niewielka (przeszło 2.000 zł), a zagarnięta z jego udziału kwota niewiele większa od kwot zagarniętych przez tych oskarżonych, co do których postępowanie karne umorzono z amnestii (Jan K., Piotr P.).b). W odniesieniu do rewizji oskarżonych Jana L., Zygmunta K. i Zenona K.W obszernych i wnikliwych motywach wyroku, a zwłaszcza w jego części wstępnej, w której omówiony został i szczegółowo przeanalizowany walor dowodowy wyjaśnień oskarżonych Jana L., Zygmunta Z., Zenona K., pozostałych oskarżonych i zeznań świadków, złożonych w toku całego postępowania w niniejszej sprawie, Sąd Wojewódzki dał wyraz przekonaniu, że podstawą ustaleń faktycznych wyroku i ustaleń w zakresie rozmiaru i postaci winy wymienionych wyżej oskarżonych mogą być przede wszystkim te z ich licznych wyjaśnień złożonych w śledztwie, w których przyznali się do winy częściowo (oskarżeni Jan P. i Zygmunt K.) lub całkowicie (oskarżony Zenon K.).Wartości dowodowej tych zeznań nie może osłabić późniejsze ich odwoływanie jeszcze w śledztwie i na rozprawie przez oskarżonych Jana L. i Zygmunta K. bądź też zmniejszenie na rozprawie sądowej rozmiaru popełnionego przestępstwa przez oskarżonego Zenona K.Za wiarygodnością opisanych wyżej, a kwestionowanych w rewizjach wyjaśnień oskarżonych przemawiają - zdaniem Sądu - ich ogólnie jednolity kierunek w przedstawieniu działalności przestępczej i zgodności faktów, czasu i okoliczności dokonanych transakcji z zeznaniami plantatorów tytoniu, przesłuchanych w sprawie w charakterze świadków. Wyjaśnienia oskarżonych, o których mowa, a w szczególności wyjaśnienia oskarżonego Zenona K., cechuje bardzo dużo konkretnych danych co do nazwisk, dat i ilości nie dostarczonego przez plantatorów, a dopisanego im surowca tytoniowego. Zawierają one również wiele szczegółów co do okoliczności ubocznych, które nie mogły być znane osobom niezainteresowanym lub nie uczestniczącym w relacjonowanych wydarzeniach.Gdy się ponadto uwzględni, że wszyscy trzej oskarżeni, jako ludzie wykształceni i inteligentni (oskarżony Jan L. inżynier rolnik, oskarżony Zygmunt K. absolwent średniej szkoły typu licealnego i oskarżony Zenon K. student IV roku Wyższej Szkoły Rolniczej), zdawali sobie dobrze sprawę z wagi składanych wyjaśnień, to należy dojść do wniosku, że zajęte przez Sąd Wojewódzki stanowisko w omawianej kwestii nie nasuwa zastrzeżeń.Logicznej i przekonywającej argumentacji wyroku rewizje oskarżonych, a w szczególności oskarżonych Jana L. i Zygmunta K., przeciwstawiają szereg zarzutów opartych wyłącznie na gołosłownych wyjaśnieniach oskarżonych, odwoływanych przez nich bądź też zmienianych z pominięciem innych dowodów zdecydowanie niekorzystnych dla oskarżonego (np. zeznań znacznej liczby świadków, wyjaśnień oskarżonego Zenona K., opinii biegłych Tadeusza K. i Bolesława M. i innych).Ponieważ w motywach wyroku Sąd Wojewódzki ustosunkował się do zgłoszonych na rozprawie, a następnie powtórzonych w rewizjach zarzutów, dotyczących innej od reprezentowanej w rewizji oceny materiału dowodowego (a w szczególności wyjaśnień oskarżonych i podanych przez nich przyczyn odwołania bądź zmiany tych wyjaśnień), rewizje zaś nie wnoszą żadnych istotnych okoliczności mogących podważyć przekonanie Sądu w poruszonej kwestii - przeto nie zachodzi potrzeba omawiania tych zarzutów i wykazywania ich bezzasadności.Nawiązując do tej grupy zarzutów podniesionych w rewizji oskarżonego Jana L. wypadnie jeszcze nadmienić, że: 1) wbrew sugestiom rewizji, zawartej w pkt V wywodu rewizji, o nadużyciach oskarżonego Jana L. mówili nie tylko wymienieni świadkowie Bronisław S. i Czesław K. oraz współoskarżeni Zygmunt K. i Zenon K., ale także oskarżony Bolesław M., który twierdził, że w lutym 1968 r. na polecenie oskarżonego Jana L. dopisał nie dostarczony przez plantatora tytoń.Na stronach 9, 37, 45, 76-78 uzasadnienia wyroku Sąd I instancji dokonał oceny zeznań świadków Feliksa S. i Zdzisława K., z którymi jako plantatorami posiadającymi poletka doświadczalne, oskarżony Jan L. nawiązał znajomość i pobrał od nich pieniądze z tytułu dopisania do ich orzeczeń szacunkowych nadwyżki tytoniu przez nich nie dostarczonego; 2) śledztwo w niniejszej sprawie prowadzone było w latach 1968 i 1969, a więc pod rządami dawnego kodeksu postępowania karnego. Powołany w rewizji przepis art. 209 § 1 k.k.w. wówczas jeszcze nie obowiązywał.Z treści jednak tego przepisu wynika, że zarówno przed dniem 1 stycznia 1970 r., to jest przed dniem wejścia w życie , jak i obecnie nie wszystkie areszty śledcze były i są wyposażone w niezbędną liczbę pomieszczeń do przesłuchiwania przebywających w nich osób.W tych warunkach nie można mówić o naruszeniu przez organa śledcze przepisu art. 209 § 1 k.k.w., który w czasie trwania śledztwa w niniejszej sprawie nie obowiązywał; 3) nie jest również zasadny ostatni zarzut rewizji oskarżonego, który kwestionuje ustalenia wyroku, iż dokonywanie nadużyć było możliwe tylko z udziałem oskarżonego Jana L., kierownika Stacji Wykupu Tytoniu w L.Z wywodu rewizji wynika, że zarzut ten ma czysto teoretyczny charakter. Ustalony przez Sąd Wojewódzki udział oskarżonego Jana L. w porozumieniu przestępnym i uczestnictwo w zagarnięciu kwoty co najmniej 293.758, 86 zł stymulowane są charakterem stanowiska służbowego oskarżonego, pełniącego w tym czasie obowiązki kierownika Podokręgu Uprawy Tytoniu i Stacji Wykupu Tytoniu i wbrew tezie rewizji znajduje pełne potwierdzenie w przytoczonych w motywach wyroku dowodach z wyjaśnieniami oskarżonego włącznie.Z tych też względów należało zarzuty rewizji oskarżonego Jana L. uznać za niesłuszne.Do zarzutów rewizji oskarżonego Zygmunta K. wymienionych w pkt 1-5 rewizji ustosunkowano się już w poprzedniej części uzasadnienia. Wykazano tam, że oskarżony mówił prawdę wówczas, kiedy przyznając się do uczestnictwa z innymi osobami w zagarnięciu znacznych kwot przedstawił cały mechanizm działania uczestników porozumienia, w tym także i swojej osoby. Te właśnie jego enuncjacje były przedmiotem rozważań Sądu Wojewódzkiego i one to między innymi zaważyły na przekonaniu Sądu o winie oskarżonego w postaci przypisanej mu w zaskarżonym wyroku.Osoba nie biorąca udziału w przestępstwie będącym przedmiotem niniejszego postępowania nie znałaby tych wszystkich niuansów manipulacji oskarżonego i pozostałych oskarżonych, których celem było wyłudzenie pieniędzy na szkodę przedsiębiorstwa zajmującego się kontraktacją liści tytoniowych przez plantatorów-rolników i wykupem dostarczonego przez nich surowca.Sąd Wojewódzki rozważył również - wbrew temu, co podnosi rewizja - wyjaśnienia współoskarżonych Zbigniewa M., Wandy K. i Bolesława M. oraz obszerne wyjaśnienia oskarżonego Zenona K. i przekonywająco wykazał, że również wyjaśnienia wyżej wymienionych osób są częścią zespołu dowodów, na których zbudowane zostały ustalenia wyroku co do winy oskarżonego, których zarzuty rewizji nie zdołały podważyć.Kara pozbawienia wolności tylko o rok przewyższająca ustawowe minimum zagrożenia ani też kara grzywny w kwocie 50.000 zł, ani wreszcie konfiskata samochodu "Syrena" - nie mogą być uznane za kary rażąco surowe przy uwzględnieniu, iż wartość zagarniętego mienia społecznego przekracza 1/4 miliona zł.Zarzuty rewizji oskarżonego Zenona K. kwestionujące ustalenia faktyczne przyjęte za podstawę przypisanego oskarżonemu czynu mają w świetle logicznej i rzeczowej argumentacji Sądu Wojewódzkiego - opartej na ujawnionych na rozprawie dowodach, w tym także na konsekwentnych w toku śledztwa wyjaśnieniach oskarżonego - charakter polemiki z dokonaną przez Sąd oceną tych dowodów i dlatego oraz z przyczyn podanych już wcześniej nie mogą się ostać.Pozostaje zatem do omówienia zarzut rewizji podający w wątpliwość zastosowaną przez Sąd I instancji kwalifikację prawną przypisanego czynu.Zebrany w sprawie materiał dowodowy stanowi wystarczającą podstawę do przyjęcia, że:1) przypisany oskarżonemu czyn ma charakter przestępstwa ciągłego. Konstrukcja przestępstwa ciągłego może bowiem występować bez względu na to, czy poszczególne czyny wchodzące w jego skład są typu podstawowego, czy też mają charakter zjawiskowej formy ich popełnienia w postaci pomocnictwa, podżegania lub usiłowania;2) oskarżeni, a wśród nich także oskarżony Zenon K., działali w zorganizowanym porozumieniu przestępczym przy wykorzystaniu sytuacji, jaką dawał im fakt zatrudnienia w Przedsiębiorstwie Wytwórni Tytoniu Przemysłowego w L. oraz działalność tego przedsiębiorstwa;3) oskarżeni, w tym także oskarżony Zenon K., zagarnęli z wymienionej wyżej Wytwórni gotówkę, odpowiadającą wartości powstałych w Stacji Wykupu Tytoniu w L. nadwyżek surowcowych;4) nadwyżki te, dopisywane dostawcom-plantatorom do dokumentów magazynowych Stacji Wykupu, stanowią mienie społeczne a nie prywatną wartość plantatorów, jak to sugeruje rewizja.Podkreślić należy, że oskarżeni przyjmowali od plantatorów pieniądze podjęte przez nich z kasy Stacji Wykupu Tytoniu w L. za nie dostarczony surowiec tytoniowy.W tym stanie rzeczy oraz w myśl art. 2 § 1 k.k. Sąd Wojewódzki prawidłowo zakwalifikował czyn oskarżonego Zenona K. z art. 200 § 1 i k.k. jako zbiorowy zamach zorganizowanej grupy osób na mienie społeczne ze szkodą dla określonego przedsiębiorstwa, nabywców lub dostawców.Podniesiony w rewizji zarzut nadmiernej surowości kary jest niesłuszny, gdyż kara pozbawienia wolności wymierzona w najniższej granicy zagrożenia ustawowego, a grzywna w kwocie 40.000 zł orzeczona obok konfiskaty 30.000 zł z książeczek oszczędnościowych, ze względu na zagarniętą kwotę przekraczającą 1/4 miliona zł, nie mogą być uznane za rażąco surowe.c). Zarzuty rewizji oskarżonego Krzysztofa T. również nie są słuszne.Autor rewizji, wnosząc o zmianę wyroku przez obniżenie kwoty przypisanej oskarżonemu do kwoty 20.879,90 zł, reprezentuje pogląd, że przypisanie oskarżonemu pozycji opartych na zeznaniach wymienionych w rewizji plantatorów tytoniu, a mianowicie Mariana C., Zbigniewa D., Antoniego G., Stefana M., Balbiny S., Wacława S., Leona K., Ludwika T., Władysława K., Jana K. i Stanisława W., nasuwa zastrzeżenia, albowiem ustalone przez Sąd na podstawie ich zeznań kwoty pieniężne, w których zagarnięciu uczestniczył również oskarżony, są "wątpliwe i niepewne", na co wskazuje też opinia biegłych księgowych zawarta w zestawieniu orzeczeń szacunkowych, nazywanym przez biegłych "zestawieniem orzeczeń niekompletnie udokumentowanych".Powyższa teza rewizji oskarżonego nie znajduje potwierdzenia w materiale dowodowym sprawy, a w szczególności w zeznaniach wymienionych wyżej świadków, na które rewizja się powołuje.Wbrew bowiem wywodom rewizji:1) Zbigniew D. podał na rozprawie, że dopisano mu do orzeczenia szacunkowego nr 101313 z dnia 15 grudnia 1965 r. pewną ilość tytoniu w klasie pierwszej i za to wręczył oskarżonemu Zenonowi K. w jego biurze kwotę 4.200 zł. Podobnie zeznał on w śledztwie nadmieniając, że przywożąc tytoń do Stacji Wykupu nie posiadał w klasie pierwszej takiej ilości tytoniu, jaką wpisano do orzeczenia. Orzeczenie wystawił i podpisał oskarżony Krzysztof T. Na podstawie przytoczonych okoliczności Sąd Wojewódzki prawidłowo ustalił ilość dopisanego świadkowi Janowi C. tytoniu oraz fakt, że tytoń ten dopisał na orzeczeniu szacunkowym z dnia 15 grudnia 1965 r. oskarżony, który sporządził wymienione orzeczenie.Dopisaną pozycję uwzględnili również biegli księgowi w swoim zestawieniu, niefortunnie nazwanym przez nich "zestawieniem orzeczeń niekompletnie udokumentowanych".2) W orzeczeniu szacunkowym nr 631677 z dnia 21 listopada 1966 r. figuruje pozycja 30 kg. Sąd przyjął jednak 27 kg o wartości 1.729,35 zł, kierując się tym, że jest to najmniejsze odważenie uwidocznione w orzeczeniu, a świadek Mieczysław C., zeznając na rozprawie, nie mógł dokładnie określić ilości dopisanego tytoniu, ale twierdził, że dał Zenonowi K. tyle, ile on zażądał.3) Antoni G. zeznał na rozprawie o dopisaniu mu do orzeczenia szacunkowego nr 631737 z dnia 21 listopada 1966 r. 74 kg tytoniu. Orzeczenie wystawił oskarżony, gdyż jego podpis jest umieszczony na orzeczeniu i dlatego przyjęcie, że oskarżony dopisał nie dostarczony przez świadka Antoniego G. tytoń w ilości 74 kg jest zasadne.4) Po okazaniu plantatorowi Stefanowi W. orzeczenia szacunkowego nr 631767 z dnia 21 listopada 1966 r., potwierdził on dopisanie tytoniu w dwóch klasach co najmniej w ilości ustalonej przez Sąd I instancji. Orzeczenie to wystawił oskarżony.5) Przesłuchana na rozprawie plantator tytoniu Balbina S. relacjonowała, że dwukrotnie dopisano jej do orzeczeń szacunkowych po 50 kg tytoniu. Sąd zasadnie obciążył oskarżonego tylko ilością dopisaną do jednego orzeczenia, mianowicie do orzeczenia nr 631768 z dnia 21 listopada 1966 r., gdyż orzeczenie to sporządził oskarżony. Drugie zaś orzeczenie, oznaczone nr 338198 z dnia 5 maja 1968 r., zostało wystawione przez innego eksperta i dlatego oskarżonego obciążyć nie może.Świadkowi odczytano zeznania złożone w śledztwie, które świadek w całości potwierdził, dlatego też za bezzasadne należy uznać wnioski rewizji opartej na innej, nie odpowiadającej rzeczywistemu stanowi rzeczy relacji zeznań tego świadka.6) Wacław S. zeznał zdecydowanie na rozprawie, że "w orzeczeniu szacunkowym nr 281520 z dnia 9 grudnia 1966 r. jest jedna fikcyjna pozycja 51 kg w klasie I; w innych klasach nie ma fikcyjnych pozycji".Co do tej pozycji świadek wypowiedział się jasno i jednoznacznie. Co do innych pozycji miał pewne wątpliwości, jednakże po odczytaniu mu zeznań ze śledztwa podał, że dnia 9 grudnia 1966 r. dopisano mu nie tylko 51 kg tytoniu w klasie I, ale także 49 kg w klasach II i III. Pieniądze wręczał oskarżonemu Zenonowi K. sam lub żona.Uwzględniając treść zeznań świadka Wacława S. należy stwierdzić, że obciążenie oskarżonego tylko ilością 51 kg było dla niego korzystne, była bowiem podstawa do obciążenia go nawet ilością 100 kg tytoniu, czego jednak Sąd w zaskarżonym wyroku nie uczynił.7) Sąd Wojewódzki dwukrotnie wymienił w uzasadnieniu wyroku nazwisko świadka Leona K., któremu do orzeczeń szacunkowych, oznaczonych numerem 281826 z dnia 13 grudnia 1966 r. i 334224 z dnia 9 listopada 1967 r., oskarżony Krzysztof T. dopisał nie dostarczony przez wyżej wymienionego plantatora tytoń.Rewizja kwestionuje jedynie pozycję opisaną przy nazwisku tego świadka na str. 55 uzasadnienia wyroku pod pkt 7, dotyczącą kwoty 1.434,57 zł, odpowiadającej wartości 41 kg tytoniu.Z podziału ról między uczestnikami porozumienia wynikało, że eksperci, zajmując się przyjmowaniem w Stacji Wykupu Tytoniu ilości tytoniowych od plantatorów i sporządzaniem odpowiedniej dokumentacji, mogli być dostawcom tytoniu nie znani i nie musieli oni wchodzić z nimi w kontakt przestępny. Sprawy te w myśl porozumienia załatwiali przeważnie inspektorzy plantacyjni (np. oskarżony Zenon K.), a nad zgodnością stanu tytoniu z dokumentacją magazynową czuwali magazynierzy (np. Zygmunt K.), wtajemniczeni w działalność przestępną i stanowiący jedno z ogniw zorganizowanej grupy. Dlatego też powtarzające się w rewizji prawie przy każdym nazwisku świadka twierdzenie, że plantatorzy a zarazem i dostawcy surowca tytoniowego nie znali ekspertów, nie prowadzili z nimi rozmów na temat dopisywania tytoniu i nie rozliczali się z nimi z dopisywanych do orzeczeń szacunkowych nadwyżek fikcyjnych, mogło oczywiście odpowiadać rzeczywistości. Sąd Wojewódzki zajął w zasadzie takie właśnie stanowisko.Jednakże fakt ten nie może podważyć ustaleń Sądu, że eksperci, a wśród nich i oskarżony Krzysztof T., dopisując do wystawionych przez siebie cytowanych wielokrotnie orzeczeń szacunkowych, nie dostarczone przez plantatorów różne ilości tytoniu, uczestniczyli - jako jedno z ogniw - w przestępnym porozumieniu wspólnie z dalszymi współoskarżonymi.Plantatorzy, którzy godzili się na fikcyjne zapisy w dokumentach dostawy tytoniu, stanowili też jedno z takich ogniw. Obawa przed odpowiedzialnością karną powodowała, że wypowiedzi ich składane w toku całego postępowania nie były zawsze jednolite, a w szczególności na rozprawie w Sądzie Wojewódzkim, gdy obciążające oskarżonych zeznania trzeba było składać w obecności oskarżonych lub ich rodzin.W świetle powyższych wywodów obciążenie oskarżonego kwotą 1.434,57 zł odpowiadającą wartości nadwyżki tytoniu figurującej na orzeczeniu (karta 307), wystawionej przez oskarżonego na plantatora Leona K., uznać należało za zasadne.8) Choroba i wiek świadka Ludwika T. nie zdewaluowały - jak to mylnie zakłada rewizja - wartości dowodowej jego zeznań złożonych w śledztwie, które na rozprawie w całości potwierdził.Argumenty Sądu mające uzasadnić przypisanie oskarżonemu udziału w zagarnięciu określonych w wyroku ilości tytoniu są przekonywające i dla oskarżonego korzystne.9) Władysław K. potwierdził na rozprawie treść zeznań ze śledztwa, z których stanowczo wynika, że wystawiając orzeczenie szacunkowe nr 332957 z dnia 23 października 1967 r. dopisał mu 61 kg tytoniu w I klasie. Pieniądze za to przekazał oskarżonemu Zenonowi K. Odmienne twierdzenie rewizji jest niezgodne z rzeczywistym stanem rzeczy. Wspomniane orzeczenie wystawił oskarżony Krzysztof T.10) Lakoniczna, a przede wszystkim błędna ocena zeznań plantatora Jana K. dokonana przez autora rewizji nie może podważyć ustaleń Sądu I instancji również co do obciążenia oskarżonego ilością 100 kg tytoniu, dopisanego Janowi K. do orzeczenia szacunkowego nr 334590 z dnia 14 listopada 1967 r.Wnikliwa ocena zeznań tego świadka w zestawieniu z wyjaśnieniami współoskarżonego Stanisława D. i zeznaniami Aleksandra C. pozwoliła Sądowi na przyjęcie za udowodnione nie tylko winy oskarżonego w omówionym wyżej zakresie ale również faktu, że pieniądze za fikcyjną nadwyżkę tytoniu otrzymał od Jana K. pełniący podówczas obowiązki inspektora współoskarżony Stanisław D.11) Nie zasługuje również na uwzględnienie zarzut rewizji dotyczący obciążenia oskarżonego nadwyżką tytoniu dopisaną przez niego w orzeczeniu szacunkowym nr 336681 z dnia 12 grudnia 1967 r., wystawionym na nazwisko plantatora Stefana W. Świadek ten potwierdził na rozprawie odczytane mu zeznania złożone w śledztwie, obciążając zdecydowanie oskarżonego co do ilości dopisanego świadkowi tytoniu.Reasumując więc powyższe wywody, należy stwierdzić, że przypisany oskarżonemu Krzysztofowi T. udział w zagarnięciu wraz z innymi osobami (Zygmuntem K. i Zenonem K. i innymi) kwoty co najmniej 59.547,74 zł ma pełne pokrycie w omówionym w motywach wyroku, a częściowo także w niniejszym wywodzie-materiale dowodowym.Wobec bezzasadności postulatu rewizji o zmniejszeniu kwoty przypisanej oskarżonemu bezprzedmiotowy staje się końcowy wniosek rewizji o złagodzenie wymierzonej mu kary. Ani bowiem kary 3 lat pozbawienia wolności, notabene złagodzonej z mocy ustawy z dnia 21 lipca 1969 r. o amnestii o połowę i odbytej w całości, ani też grzywny w kwocie 15.000 zł nie można uznać za rażąco surową, jeśli się zważy, że wartość zagarniętego mienia wynosiła prawie 60.000 zł, że oskarżony uprawiał działalność przestępczą przez stosunkowo długi czas (przeszło rok) i że współdziałał w zagarnięciu z wieloma plantatorami.Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy zaskarżony wyrok w części dotyczącej oskarżonych Jana L., Zygmunta K., Zenona K. i Krzysztofa T. utrzymał w mocy, natomiast w części dotyczącej Janusza B. uchylił i postępowanie karne w stosunku do tego oskarżonego z mocy art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 21 lipca 1969 r. o amnestii umorzył.Zasądzając od oskarżonych, co do których zaskarżony wyrok utrzymano w mocy, opłaty sądowe, Sąd Najwyższy skorygował w odniesieniu do oskarżonych Zenona K. i Krzysztofa T. wadliwie obliczone opłaty sądowe za pierwszą instancję, zasądzono je bowiem od Zenona K. w kwocie 5.000 zł zamiast 4.700 zł, a od Krzysztofa T. w kwocie 2.200 zł zamiast 2.000 zł. Dlatego też Sąd Najwyższy zasądził od tych oskarżonych opłaty sądowe za obie instancje (w sumie w potrójnej wysokości), a od pozostałych oskarżonych za drugą instancję w podwójnej wysokości.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 200 § 1art. 202 § 1art. 5 ust. 1art. 209 § 1 KKart. 2 § 1 KK§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.