IV KR 87/68

WyrokIzba Karna1968-04-04

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy opinia biegłych psychiatrów, wydana po pobieżnym kontakcie z oskarżonym i bez uwzględnienia całokształtu zebranego materiału dowodowego, może stanowić podstawę do skazania?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że opinia biegłych psychiatrów, wydana po pobieżnym kontakcie z oskarżoną i bez uwzględnienia całokształtu zebranego materiału dowodowego, jest niewystarczająca do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy. Opinia ta była lakoniczna, nie wyjaśniała wątpliwości dotyczących stanu psychicznego oskarżonej w chwili popełnienia czynu oraz nie odnosiła się do wszystkich zarzucanych jej przestępstw. W związku z tym, Sąd Najwyższy uchylił wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.
Stan faktyczny
Sąd Wojewódzki skazał Irenę S. za zabójstwo noworodka oraz dwie kradzieże. Oskarżona wniosła rewizję, zarzucając m.in. niedostateczne wyjaśnienie jej stanu psychicznego. Rewizja kwestionowała wartość dowodową opinii biegłych psychiatrów, którzy zbadali oskarżoną podczas godzinnej przerwy w rozprawie. Sąd Najwyższy przychylił się do zarzutów rewizji.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w całości i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Lublinie do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia T. Krokosz (sprawozdawca).Sędziowie: T. Rek, M. Szczepański.Prokurator Prokuratury Generalnej: H. Szydłowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Ireny S., oskarżonej z art. 225 § 1 k.k. i 257 § 1 k.k., po rozpoznaniu rewizji założonej przez oskarżoną od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 3 lutego 1968 r., na podstawie art. 375, 383 pkt 3, 385, 388 § 1 k.p.k.uchylił wymieniony wyrok w całości i sprawę przekazał temuż Sądowi do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki w Lublinie po rozpoznaniu sprawy Ireny S., oskarżonej o to, że:I. dnia 19 lipca 1967 r. w B., w celu pozbawienia życia swego jedenastodniowego syna, gniotła jego głowę ławką, powodując złamanie kości ciemieniowej prawej z następowym wylewem krwawym śródczaszkowym, a następnie wrzuciła go do studni, w wyniku czego dziecko to na skutek utonięcia zmarło;II. w październiku 1966 r. w B. zabrała w celu przywłaszczenia pieniądze w kwocie 2.000 zł na szkodę Zygmunta M.;III. dnia 19 lipca 1967 r. w B. zabrała w celu przywłaszczenia sukienkę i skarpetki męskie łącznej wartości 345 zł oraz gotówkę w kwocie 100 zł na szkodę Jadwigi K., tj. o przestępstwo z art. 225 § 1 k.k. (pkt I) i art. 257 § 1 k.k. (pkt II i III)- wyrokiem z dnia 3 lutego 1968 r. oskarżoną Irenę S. uznał za winną dopuszczenia się zarzucanych jej czynów z tą zmianą, że wysokość zabranej Zygmuntowi M. kwoty (pkt II) ustalił na 1.100 zł, i za to skazał ją: z mocy art. 225 § 1 k.k. za czyn opisany pod pkt I na karę 7 lat więzienia oraz z mocy art. 257 § 1 k.k. i art. 42 § 1 i 2 k.k. za czyn opisany pod pkt II na karę 10 miesięcy więzienia i 500 zł grzywny, a za czyn opisany pod pkt III na karę 6 miesięcy więzienia i 300 zł grzywny, wymierzając jej łączną karę 7 lat więzienia i 500 zł grzywny z zamianą na 10 dni więzienia (zastępczego), a ponadto z mocy art. 47 § 2 k.k. orzekając wobec oskarżonej utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 3 lat - bez wskazania w sentencji wyroku, do którego z czynów ta dodatkowa kara się odnosi.Od tego wyroku w części dotyczącej skazania za czyn z art. 225 § 1 k.k. obrońca oskarżonej założył rewizję, w której wnosił o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy w tym zakresie do ponownego rozpoznania.Rewizja zarzuca obrazę przepisów art. 8, 9, 320 i 339 § 1 lit. a) k.p.k. przede wszystkim na skutek niedostatecznego wyjaśnienia okoliczności dotyczących psychicznego podłoża czynu oskarżonej i poprzestania na opinii biegłych lekarzy, wydanej po pobieżnym tylko ich kontakcie z oskarżoną, aczkolwiek już choćby ze względu na obciążenie dziedziczne oskarżonej (matka jest chora psychicznie) i kształtowanie się jej osobowości w jak najbardziej niekorzystnych warunkach życiowych należało poddać oskarżoną dokładnemu badaniu (obserwacji w zakładzie dla psychicznie chorych).Rewidujący zauważa, że Sąd Wojewódzki przyjął, iż zamiar zabójstwa dziecka powstał u oskarżonej spontanicznie, i to dopiero 19 lipca 1967 r. (data czynu), ale nie wyjaśnił motywów działania oskarżonej przy istniejącym braku premedytacji i dążenia do zatarcia śladów czynu.Jedynym wytłumaczeniem spontanicznie powstałego zamiaru zabójstwa - według rewidującego - były przyczyny pochodzenia wewnętrznego (endogenne), związane z psychiką oskarżonej, przy czym zaangażowana tu była nie tyle sfera intelektu rozpoznającego znaczenie czynu, ile raczej sfera woli, w której nie kontrolowane przez intelekt oskarżonej czynniki popchnęły ją do wykonania zabójstwa.Niewyjaśnienie powstałych w związku z tym wątpliwości stanowi istotną lukę w postępowaniu Sądu i dlatego było rzeczą przedwczesną odrzucenie tezy obrony, że "czyn oskarżonej przebiegał co najmniej w warunkach afektu przewidzianego w art. 225 § 2 k.k.".Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Zarzutom rewizji nie można odmówić słuszności, i to szczególnie w tej - istotnej dla sprawy - części, w której rewidujący kwestionuje wartość dowodową opinii biegłych lekarzy psychiatrów, wydanej "po pobieżnym (...) kontakcie biegłych z oskarżoną".Z drugiej strony, co zaraz na wstępie wypada podkreślić, nie można (jak to czyni rewidujący) robić zarzutu z tego powodu, że Sąd nie uznał za potrzebne przeprowadzenie obserwacji oskarżonej w zakładzie psychicznym. Z przepisu art. 117 § 2 k.p.k. wynika, że tylko na wniosek (żądanie) biegłych sąd może zarządzić oddanie oskarżonego pod obserwację w zakładzie leczniczym, nie może zaś tego uczynić z własnej inicjatywy (z urzędu). Sąd natomiast może wskazać na okoliczności sugerujące potrzebę skierowania na taką obserwację, kwestia zaś samego wniosku (żądania) o oddanie oskarżonego pod obserwację w zakładzie leczniczym - w związku z potrzebą wydania opinii co do stanu psychicznego oskarżonego - leży już wyłącznie w gestii biegłych.Jeśli chodzi o wyrażone na początku stanowisko co do tego, w jakim zakresie zarzuty rewizji są zasadne, to należy stwierdzić, że potrzeba zbadania stanu psychicznego oskarżonej istnieje oraz że wydana w tym względzie opinia biegłych lekarzy Stelli C. i Marii M. jest istotnie zbyt lakoniczna i nie uwzględnia całości zebranego materiału.Za potrzebą badania stanu psychicznego oskarżonej Ireny S. przemawia przede wszystkim fakt, że matka jej, Agnieszka S., jest chora psychicznie i przebywa w szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w G. Z pisma tego Szpitala z dnia 10 sierpnia 1967 r. wynika, że stan psychiczny tejże Agnieszki S. "mimo leczenia nie uległ poprawie, miewa okresy pobudzenia psychoruchowego, bywa wulgarna, niedorzeczna, krzykliwa. Obecny stan psychiczny nie pozwala na przesłuchiwanie jej".Treść wspomnianego pisma wyraźnie wskazywała na potrzebę dokładniejszego wyjaśnienia okoliczności dotyczących matki oskarżonej, szczególnie podłoża choroby i jej ewentualnego wpływu na stan psychiczny oskarżonej. Sąd jednak nie podjął żadnej próby wyświetlenia tych istotnych kwestii. Podobnie biegli nie przejawili w tym zakresie żadnej inicjatywy, aczkolwiek inne momenty sprawy pogłębiają istniejące wątpliwości.Chodzi tu - między innymi - o okoliczności mogące dać podstawę do przyjęcia pewnych analogii w zachowaniu się oskarżonej i jej matki w określonych sytuacjach życiowych.Otóż z zeznań świadków (np. M. i S.), z postanowienia Sądu Powiatowego w Ł., wywiadu, postanowienia Sądu Powiatowego w P. z dnia 23 stycznia 1963 r. i z innych dowodów wynika, że matka oskarżonej Agnieszka S. przed umieszczeniem jej w zakładzie psychiatrycznym łatwo nawiązywała kontakty z różnymi mężczyznami, często zmieniała miejsce pracy, dopuszczała się drobnych kradzieży, miewała konflikty z otoczeniem i w końcu pozbawiona została władzy rodzicielskiej nad córką, tj. oskarżoną.Podobnie, choć może nie w takim stopniu, zachowywała się oskarżona Irena S., jak to widać z całokształtu ujawnionego materiału [vide np. zeznania M. i dalszych świadków, charakterystyki, opinie kierownika Domu Dziecka w O. z dnia 23 czerwca 1963 r., opis stanu zdrowia i rozwoju fizycznego (defloracja w 16 roku życia), wyniki badania próbki krwi i inne dokumenty z akt osobowych].Wspomniane wyżej momenty w zestawieniu z niekorzystnymi warunkami kształtowania się osobowości oskarżonej, jak również z okolicznościami towarzyszącymi popełnieniu zbrodni zabójstwa (zresztą także obu kradzieży) i treścią jej wyjaśnień złożonych przed Sądem Wojewódzkim, w pełni uzasadniały zbadanie oskarżonej przez biegłych lekarzy psychiatrów (ze stażem klinicznym) na podstawie całokształtu zebranego materiału i po ustosunkowaniu się do poruszonych wyżej wszystkich istotnych kwestii.Nierzadko sam charakter przestępstwa, sposób jego popełnienia, brak dostatecznych motywów uzasadniają powstanie wątpliwości co do normalnego stanu psychicznego sprawcy (vide: A. Malinowski: Podstawowe zagadnienia w orzecznictwie sądowo-psychiatrycznym, Wyd. PZWL 1959 r., str. 29).Badania psychiatryczne przeprowadzone doraźnie nie zawsze mogą dać wyniki zadowalające ze względu na niemożność należytego wyświetlenia nasuwających się wątpliwości, których - tak jak w tej właśnie sprawie - nie brak.Sąd Najwyższy niejednokrotnie, a zwłaszcza w wyroku z dnia 17 stycznia 1967 r. IV KR 238/66 (OSNKW zesz. 6 z 1967 r., poz. 52) wskazywał na konieczność wykorzystania przez biegłych lekarzy psychiatrów wszystkich dostępnych danych co do stanu zdrowia oskarżonego i wydania opinii w stosunku do każdego z zarzucanych oskarżonemu czynów oddzielnie, podkreślając przy tym, że "normalne" zachowanie się oskarżonego na rozprawie nie przesądza jeszcze o jego stanie psychicznym w chwili czynu.Wydana w tej sprawie opinia sądowo-psychiatryczna tym warunkom nie czyni zadość.Trzeba przede wszystkim zauważyć, że biegli zetknęli się z oskarżoną po raz pierwszy na rozprawie, nie mając możliwości wcześniejszego zapoznania się z zebranym materiałem (częściowo zresztą ujawnionym już po wydaniu opinii), a badanie oskarżonej przeprowadzili tylko w ciągu godzinnej przerwy w rozprawie w tym właśnie celu zarządzonej. Wypada przy tym podkreślić, że z danych wniesionych do protokołu rozprawy nie wynika, jaki jest zakres specjalności i okres praktyki klinicznej: biegłych lekarzy Stelli C. i Marii R.W wyniku doraźnie przeprowadzonego badania oskarżonej wydana opinia (jak o tym wyżej wspomniano) jest zbyt lakoniczna i ze względu na ograniczony czas trudno przyjąć, że została wydana "na podstawie całokształtu danych". W opinii tej - między innymi - podaje się, że "aktualny stan psychiczny oskarżonej pozwala rozpoznać psychopatyczną strukturę osobową". Dalej zaś, na pytanie obrony, biegli oświadczają, że mogą wyłączyć w chwili obecnej te ewentualne "schorzenia" tj. utajone schorzenia psychiczne. Owe lapidarnie ujęte zdania w zestawieniu z pozostałą treścią opinii nie są dostatecznie zrozumiałe co do tego, czy końcowe wnioski biegłych dotyczą stanu psychicznego oskarżonej w chwili czynu, czy też w dniu jej badania, to zaś zagadnienie dotyczy przecież istoty rzeczy zarówno co do czynu z art. 225 § 1 k.k., jak i co do czynów z art. 257 § 1 k.k. (o czym Sąd Wojewódzki i biegli nawet nie wspominają).Dodać trzeba, że dla prawidłowego wyjaśnienia sprawy nie jest również obojętne, czy oskarżona rzeczywiście przed wrzuceniem do studni "gniotła głowę dziecka". Sąd Wojewódzki przyjął tę okoliczność mechanicznie na podstawie aktu oskarżenia, zapoznając jednak, że w tym względzie są trzy różne wersje wyjaśnień oskarżonej. W pierwszych wyjaśnieniach oskarżona nic na ten temat nie mówi. Dopiero najprawdopodobniej w związku z opinią Zakładu Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w L. co do przyczyn zgonu oskarżona w dalszych wyjaśnieniach (po zadaniu chyba odpowiednich pytań) podała, że "przycisnęła dziecku głowę ławką", a w następnych znowu wyjaśnieniach mówi jeszcze inaczej: "chcąc pozbawić życia swego syna, przyciskała mu głowę stołkiem (...)". Tej odmienności wyjaśnień Sąd Wojewódzki nie wyjaśnił, aczkolwiek miało to znaczenie w związku z ustaleniem, że oskarżona powzięła zamiar zabójstwa 19 sierpnia 1967 r. po wyjeździe Jadwigi K.”Godzi się w końcu - już tylko marginesowo - zauważyć, że Sąd Wojewódzki, w nawiązaniu do opinii biegłych psychiatrów, starał się wykazać, iż oskarżona nie działała pod wpływem afektu fizjologicznego (§ 2 art. 225 k.k.), zajmując zaś w tej materii stanowisko negatywne, powołał się na opinię biegłych, aczkolwiek w istocie chodziło tu przecież o rozstrząsanie na innej płaszczyźnie: art. 17 lub 18 k.k. (a więc o kwestię afektu patologicznego).Z przytoczonych wyżej powodów należało zaskarżony wyrok uchylić w całości, albowiem kwestia przeprowadzenia należytego badania psychiatrycznego dotyczy w równej mierze czynu z art. 225 k.k., jak i czynów z art. 257 § 1 k.k.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 225 § 1 KKart. 375art. 257 § 1 KKart. 42 § 1art. 47 § 2 KKart. 8art. 225 § 2 KKart. 117 § 2 KPKart. 225 KKart. 17§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.