IV KR 218/68
WyrokIzba Cywilna1969-05-02
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy sąd może odrzucić opinię biegłych psychiatrów i psychologów dotyczącą stanu psychicznego oskarżonego w chwili popełnienia czynu, opierając się jedynie na własnych spostrzeżeniach i opinii służbowej, bez uzasadnienia lub powołania innych biegłych?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił wyrok, uznając, że Sąd Wojewódzki nie uzasadnił w sposób przekonujący swojego odstąpienia od opinii biegłych psychiatrów i psychologów. Sąd Wojewódzki nie wyjaśnił, dlaczego nie podzielił opinii biegłych co do upojenia na podłożu patologicznym i ograniczonej poczytalności, a zamiast tego oparł się na własnych spostrzeżeniach i opinii służbowej. Sąd Najwyższy podkreślił, że ocena opinii biegłych przez sąd jest swobodna, ale nie dowolna, i wymaga uzasadnienia, zwłaszcza gdy sąd odrzuca fachowo umotywowane orzeczenie bez powołania innych biegłych.Stan faktyczny
Oskarżony Tadeusz W. został oskarżony o zabójstwo, popełnione w stanie znacznego ograniczenia zdolności kierowania postępowaniem wskutek upojenia na podłożu patologicznym. Biegli psychiatrzy i psychologowie stwierdzili u oskarżonego encefalopatię, nałogowe nadużywanie alkoholu, upojenie na podłożu patologicznym w chwili czynu oraz inteligencję na poziomie dolnej granicy ociężałości umysłowej. Sąd Wojewódzki uznał oskarżonego za winnego, ale przyjął, że ograniczenie zdolności kierowania postępowaniem wynikało ze zwykłego odurzenia alkoholem, a nie z upojenia patologicznego, odrzucając tym samym część opinii biegłych.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Krakowie do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia S. Kotowski.Sędziowie: T. Majewski, T. Krokosz (sprawozdawca).Prokurator Prokuratury Generalnej: S. Markowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Tadeusza W., oskarżonego z art. 225 § 1 k.k., po rozpoznaniu rewizji założonej przez prokuratora i obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 21 czerwca 1968 r., na podstawie art. 375, 383 pkt 3 i 388 § 1 k.p.k.uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał temuż Sądowi do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki w Krakowie po rozpoznaniu sprawy Tadeusza W. - oskarżonego o to, że dnia 9 września 1967 r. w J., działając w stanie znacznego ograniczenia zdolności kierowania swoim postępowaniem wskutek upojenia na podłożu patologicznym, w zamiarze pozbawienia życia Katarzyny H., uderzył ją nożem w klatkę piersiową, powodując przebicie opłucnej i prawej komory serca z następowym krwawieniem do jamy opłucnowej prawej i worka osierdziowego, w wyniku czego Katarzyna H. poniosła natychmiastową śmierć, tj. o przestępstwo z art. 225 § 1 k.k. w związku z art. 18 § 1 k.k. - wyrokiem z dnia 21 czerwca 1968 r. uznał oskarżonego Tadeusza W. za winnego dopuszczenia się czynu, jaki mu został zarzucony, z tym jednak zastrzeżeniem, że w chwili popełnienia przestępstwa jego zdolność pokierowania postępowaniem była w znacznym stopniu ograniczona wskutek odurzenia alkoholem, i za to z mocy art. 225 § 1 k.k. skazał go na karę 10 lat więzienia z orzeczeniem na mocy art. 47 § 2 k.k. utraty praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 5 lat.Wyrok ten zaskarżyli rewizją prokurator i obrońca oskarżonego.I. Prokurator, zarzucając rażącą niewspółmierność (łagodność) orzeczonej kary więzienia w stosunku do przypisanego oskarżonemu czynu, zwłaszcza wobec "niedostatecznego uwzględnienia wysokiego stopnia niebezpieczeństwa społecznego tego czynu ze względu na wysoką wartość dobra, jakim jest życie ludzkie, oraz dużego nasilenia złej woli przestępczej oskarżonego" i dotychczasowej jego karalności, wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku w części dotyczącej kary przez wymierzenie oskarżonemu za przypisany mu czyn kary znacznie surowszej.II. Obrońca oskarżonego zarzucał w rewizji:1) błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę ustaleń Sądu Wojewódzkiego co do kwestii poczytalności oskarżonego w chwili czynu, w szczególności przez uznanie, że ograniczenie w znacznym stopniu zdolności kierowania postępowaniem wynikało ze zwykłego "odurzenia alkoholem", i niepodzielenie w tym zakresie opinii biegłych lekarzy psychiatrów jak również opinii biegłych psychologów, że oskarżony w chwili czynu znajdował się w stanie upojenia na podłożu patologicznym i że jest on osobnikiem "o inteligencji na poziomie dolnej granicy ociężałości umysłowej"; w związku z tym rewidujący podkreśla, że Sąd - jeżeli miał jakieś wątpliwości co do tych opinii - powinien był powołać dowód z innych biegłych, aczkolwiek, jego zdaniem, całokształt okoliczności sprawy nie daje podstaw do kwestionowania wspomnianych opinii;2) rażącą surowość kary na skutek niezastosowania przepisu art. 59 k.k.W konkluzji rewidujący wnosił o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, ewentualnie - o zmianę wyroku przez wymierzenie oskarżonemu kary poniżej 5 lat pozbawienia wolności.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizji obrońcy oskarżonego, której zarzuty, jako dalej idące, przede wszystkim należy rozważyć, nie można częściowo odmówić słuszności.I. Jak widać z aktu oskarżenia, zarzucany Tadeuszowi W. czyn prokurator zakwalifikował jako przestępstwo z art. 225 § 1 k.k. w związku z art. 18 § 1 k.k., opierając się tu w kwestii zmniejszonej poczytalności oskarżonego na orzeczeniu biegłych lekarzy psychiatrów.W orzeczeniu sądowo-psychiatrycznym, wydanym po czteromiesięcznej bez mała obserwacji i szczegółowym badaniu, biegli lekarze Halina S. i Zbigniew P. stwierdzili, że oskarżony jest osobnikiem encefalopatycznym (po kontuzji głowy w wypadku samochodowym), nałogowo nadużywającym alkoholu i w chwili dopuszczenia się zarzucanego mu czynu był w stanie upojenia na podłożu patologicznym, tym samym więc "miał w stopniu znacznym ograniczoną zdolność kierowania swoim postępowaniem".Zarazem w toku śledztwa oskarżony został poddany badaniu psychologicznemu, w wyniku którego biegli docent P. i mgr P. stwierdzili, że stopień inteligencji oskarżonego jest "na poziomie dolnej granicy ociężałości umysłowej".W wydanym przez tych biegłych orzeczeniu znajduje się między innymi wzmianka o tym, że w czasie badania koordynacji wzrokowo-ruchowej oskarżony rozwiązuje wprawdzie większość prób, "zaznaczają się jednak pewne trudności dotyczące sposobu wykonania i czasu rozwiązań (przedłuża czas np. z 2,5 minut do 5 minut), ponadto z trudniejszą próbą nie radzi sobie (...)". Przytoczona istotna okoliczność będzie miała związek z dalej omawianym stanowiskiem Sądu Wojewódzkiego.Stawający na rozprawie głównej biegli lekarze-psychiatrzy Zbigniew P. i Halina S. swą opinię ze śledztwa "w całości podtrzymywali", a ponadto podali szereg istotnych i uzupełniających okoliczności. Tak więc przytoczyli oni, że aktualna osobowość oskarżonego jest następstwem wieloletniego nadużywania alkoholu łącznie z uszkodzeniem u niego centralnego systemu nerwowego (wskutek doznanego urazu). Dalej - że oskarżony, jako encefalopata, jest niezdolny do fizjologicznego tolerowania alkoholu, dysponuje obniżoną oceną krytyczną i nie był w stanie w pełni przewidywać następstw konsumowanego alkoholu. W stanie trzeźwości miał wprawdzie utrzymaną ocenę następstw nadużywania alkoholu, ale będąc osobnikiem na pograniczu ociężałości umysłowej i debilizmu, po wypiciu dwu lub trzech kieliszków "zatracał" poprzednio posiadaną ocenę krytyczną, gdyż niezbyt nawet duże dawki alkoholowe upośledzają u niego (encefalopaty) działania hamujące kory mózgowej, w następstwie czego dochodziło u oskarżonego do ujawnienia prymitywizmu cechującego jego osobowość. W krytycznym czasie, w stanie upojenia na podłożu patologicznym, wykazywał zwężenie świadomości, dlatego też "z punktu widzenia psychiatrycznego (...) oskarżony, uderzając nożem denatkę, był niezdolny do pełnej oceny następstw swego działania. Jedną z cech wspólnych (...) upojenia patologicznego jak i upojenia na podłożu patologicznym jest całkowita niepamięć wsteczna lub zachowanie pamięci tzw. fragmentarycznej, czyli wysepkowej (...) oskarżony jest wstrząśnięty postawionym mu zarzutem i nie chce pogodzić się z zaistnieniem faktu".Z przedstawionych wypowiedzi widać, że biegli lekarze psychiatrzy są zgodni co do tego, iż oskarżony jest osobnikiem na pograniczu ociężałości umysłowej i debilizmu, z opinią biegłych psychologów, którą Sąd Wojewódzki zaliczył do dowodów ujawnionych na rozprawie. Wprawdzie w wykazie "dowodów do odczytania" prokurator nie wymienił expressis verbis wspomnianej opinii psychologicznej, ale pod pkt 15 tego wykazu wymienił do odczytania karty akt "85-102", które obejmują zarówno opinię sądowo-psychiatryczną, jak i opinię psychologiczną; stąd też trzeba uznać, że ostatnio wspomnianą opinię Sąd ujawnił i zaliczył do materiału dowodowego, co zresztą wynikałoby również z uzasadnienia zaskarżonego wyroku.II. Sąd Wojewódzki, uznając oskarżonego za winnego dopuszczenia się zbrodni z art. 225 § 1 k.k., przyjął - odmiennie niż w akcie oskarżenia - że w chwili popełnienia czynu zdolność oskarżonego pokierowania postępowaniem "była w znacznym stopniu ograniczona wskutek odurzenia alkoholem", przy czym w odpowiedniej części sentencji wyroku nie powołał przepisu art. 18 k.k.Ani z sentencji zaskarżonego wyroku, ani też z jego uzasadnienia nie sposób stwierdzić czy (a ewentualnie również dlaczego) Sąd Wojewódzki kładzie znak równości między "upojeniem na podłożu patologicznym" a zwykłym "odurzeniem alkoholowym", jak również czy Sąd ma na myśli odurzenie zawinione (§ 2 art. 18 k.k.), czy też nie zawinione. A wszystko to ma przecież zasadnicze znaczenie dla przeprowadzenia instancyjnej kontroli prawidłowości zaskarżonego wyroku.Opinie biegłych obu specjalności Sąd Wojewódzki skwitował fragmentarycznymi i lapidarnymi uwagami sprowadzającymi się albo do powtórzenia części ich wypowiedzi, albo też do następujących stwierdzeń: "W przedmiocie zdolności rozpoznania czynu i pokierowania swoim postępowaniem wypowiedzieli się biegli lekarze psychiatrzy" i dalej: "(...) kwalifikując działanie oskarżonego (...) Sąd przyjął, że czynem swoim dopuścił się zbrodni z art. 225 § 1 k.k., przy czym Sąd podzielił pogląd biegłych lekarzy psychiatrów, iż w chwili czynu oskarżony miał w znacznym stopniu ograniczoną zdolność kierowania swym postępowaniem w rozumieniu art. 18 k.k. skutkiem odurzenia alkoholem. Natomiast nie podzielił Sąd poglądu biegłych lekarzy psychiatrów i psychologa mgr Marii P., że oskarżony jest osobnikiem na pograniczu ociężałości umysłowej i debilizmu (...)".III. Z przedstawionego dotychczas stanu sprawy wynikają następujące wnioski.1. Sąd Wojewódzki w istocie rzeczy (mimo odmiennej treści przytoczonego wyżej fragmentu uzasadnienia zaskarżonego wyroku) nie podzielił stanowiska biegłych lekarzy-psychiatrów co do przyczyn znacznego ograniczenia zdolności kierowania przez oskarżonego swoim postępowaniem w chwili czynu, skoro przyjął, że to ograniczenie było wynikiem zwykłego odurzenia alkoholem, a nie - jak stwierdzili biegli - upojenia na podłożu patologicznym.Odurzenie alkoholem należy odnieść do stanu po wypiciu alkoholu u ludzi zdrowych. Natomiast upojenie na podłożu patologicznym dotyczy zakłóceń czynności psychicznych pod wpływem alkoholu u ludzi chorych, mniej wartościowych pod względem nerwowym lub psychicznym. W tych stanach istotną rzeczą jest właśnie podłoże patologiczne, które kształtuje tolerancję alkoholową i istotnie odbija się na głębokości i przebiegu stanu upojenia (vide A. Malinowski: Podstawowe zagadnienia w orzecznictwie sądowo-psychiatrycznym, PZWL 1959, str. 85-87 i 143-144).Biegli lekarze psychiatrzy w swym orzeczeniu wraz z opinią w sposób wyczerpujący i przekonywający wykazali, że oskarżony Tadeusz W. jest osobnikiem encefalopatycznym, nałogowo nadużywającym alkoholu (w związku z tym vide: M. Cieślak, K. Spett, W. Wolter: Psychiatria w procesie karnym. Wydawnictwo Prawnicze 1968, str. 213-214), i stwierdzili, że w chwili czynu oskarżony ten znajdował się w stanie upojenia na podłożu patologicznym, tym samym więc przyjąć należy, że miał on w stopniu znacznym ograniczoną zdolność kierowania swoim postępowaniem. Użyty w opinii zwrot: "a tym samym" może wskazywać - czego Sąd Wojewódzki nie wyjaśnił - że ów stan upojenia był przez oskarżonego nie zawiniony, co mogłoby również wynikać z dodatkowych wypowiedzi biegłych na rozprawie i z czym mogą być związane określone skutki wynikające z art. 18 § 1 k.k.2. Sąd Wojewódzki, przyjmując, że znaczne ograniczenie u oskarżonego zdolności kierowania swoim postępowaniem było tylko "skutkiem odurzenia alkoholem", nie wyjaśnił, dlaczego w tym zakresie nie podzielił opinii biegłych lekarzy psychiatrów, a poza tym Sąd nie zajął się w ogóle istotnym zagadnieniem, czy w grę wchodzi tutaj odurzenie zawinione w rozumieniu art. 18 § 2 k.k. czy też nie zawinione, jak również ewentualnie kwestia czy oskarżony może być niebezpieczny dla porządku prawnego (art. 80 k.k.).3. Z wypowiedzi biegłych lekarzy psychiatrów na rozprawie, zbieżnych w zakresie poruszonej tutaj materii z opinią biegłych psychologów doc. dra P. i mgr P. (Sąd Wojewódzki wymienia tylko mgr P.), może również wynikać, że poza zakłóceniem czynności psychicznych związanych ze sferą woli (zdolność kierowania postępowaniem), można by się było dopatrzyć u oskarżonego w chwili popełnienia czynu ograniczenia również w sferze intelektu (zdolność rozpoznania znaczenia czynu).Wynika to w szczególności ze wspomnianych już wyżej w I części uzasadnienia fragmentów wypowiedzi biegłych, a między innymi z tego, że oskarżony, jako osobnik na pograniczu ociężałości umysłowej i debilizmu "nie był w stanie w pełni przewidywać następstw konsumowanego alkoholu, że po wypiciu niewielkiej nawet ilości alkoholu zatracał poprzednio posiadaną ocenę krytyczną", że z punktu widzenia psychiatrycznego biegli "pozostają w przeświadczeniu, że oskarżony uderzając nożem denatkę był niezdolny do pełnej oceny następstw swego działania".Z protokołu rozprawy nie widać, żeby w związku z tymi wypowiedziami Sąd Wojewódzki podjął próbę zmierzającą do uściślenia przez biegłych lekarzy psychiatrów swego stanowiska co do tego, czy owe wypowiedzi upoważniają do jakichś konkludentnych wniosków w kwestii stopnia ewentualnego ograniczenia u oskarżonego - w chwili popełnienia czynu - zdolności rozpoznania znaczenia czynu, co w wypadku potwierdzającym i łącznie z ograniczoną w znacznym stopniu zdolnością kierowania swoim postępowaniem dawałoby szerszą podstawę do rozważań w zakresie choćby wymiaru kary (stosowania np. art. 59 k.k.). Natomiast w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd Wojewódzki podjął polemiczną próbę podważenia opinii biegłych lekarzy psychiatrów (i psychologów) tylko co do tego, czy oskarżony rzeczywiście jest osobnikiem na pograniczu ociężałości umysłowej i debilizmu. Nie zgadzając się z tym poglądem biegłych, Sąd przeciwstawił argumentację opartą na własnych spostrzeżeniach z rozprawy, na praktyce sądowej oraz na "opinii służbowej" oskarżonego jako kierowcy samochodowego, rekapitulując swe na ten temat rozważania stwierdzeniem: "Wydaje się zatem, że wniosek biegłych lekarzy psychiatrów w tym zakresie jest za daleko idący".W tym jednak stwierdzeniu - pomijając nawet (chwilowo) kwestię wiadomości specjalistycznych dotyczących przedmiotu polemiki - Sąd Wojewódzki zapoznał, że wypowiedzi biegłych co do ociężałości umysłowej oskarżonego stanowiły jedynie jeden z elementów substratu dla końcowej opinii dotyczącej stanu upojenia oskarżonego w chwili dokonania czynu, a nie jego zachowania się w zwykłym toku pracy zawodowej czy też podczas składania wyjaśnień na rozprawie.IV. Przedstawione rozważania świadczą o tym, że Sąd Wojewódzki odstąpił od opinii biegłych w znacznie szerszym zakresie, niż to zaznacza w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, oraz że kontrowersyjność dotyczy materii z dziedziny wiadomości specjalnych, a nie należących do zakresu wiedzy prawniczej. Odrzucając w znacznej części orzeczenie biegłych lekarzy psychiatrów, Sąd Wojewódzki nie uzasadnił w istocie swego stanowiska. Niepodobna bowiem uznać za przekonywającą argumentację przeciwstawienia się fachowo umotywowanemu orzeczeniu, polegającą na odwołaniu się tylko do własnych spostrzeżeń i do treści "opinii służbowej" - bez jednoczesnego sprawdzenia podanych w niej okoliczności i bez wysłuchania dodatkowych na ten temat wypowiedzi stawających biegłych bądź też bez powołania ewentualnie innych biegłych.Ustawa daje sądowi orzekającemu prawo do oceny opinii biegłych z zakresu wiadomości specjalnych na równi z innymi dowodami w sprawie (art. 9 k.p.k.). Jest to jednak prawo do oceny swobodnej, a nie dowolnej, albowiem sąd, dokonując oceny, jest i musi być związany pewnymi ograniczeniami, jakie wynikają z faktów obiektywnych (przeprowadzonych dowodów), zasad logiki oraz praw nauki i doświadczenia. Taka ocena zobowiązuje do dokładnego wskazania, dlaczego sąd nie podzielił opinii zawartej w orzeczeniu bez uzyskania innej przeciwnej opinii, która by mogła pozwolić na przyjęcie innych końcowych wniosków niż zawarte w opinii poddanej ocenie. Sąd, jak z tego wynika, nie może odrzucić wszystkich opinii specjalistycznych i zająć w danej sprawie własne (odmienne) stanowisko.Mając na uwadze powyższe względy oraz konieczność dokładniejszego wyświetlenia okoliczności istotnych dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy, jak również uznając zarzuty rewizji prokuratora i oskarżonego co do wymiaru kary za przedwczesne - Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.
Powiązane orzeczenia
- IV KR 87/68 1968-04-04Czy opinia biegłych psychiatrów, wydana po pobieżnym kontakcie z oskarżonym i bez uwzględnienia całokształtu zebranego materiału dowodowego, może stanowić podstawę do skazania?
- II KR 96/88 1988-05-09Czy opinia biegłych psychiatrów, która nie uwzględnia wszystkich istotnych okoliczności dotyczących stanu zdrowia psychicznego oskarżonego, może stanowić podstawę do skazania?
- V K 1563/59 1960-03-10Czy sąd może oprzeć wyrok uniewinniający wyłącznie na opinii biegłych psychiatrów, pomijając przeprowadzenie pełnego przewodu sądowego i przesłuchanie świadków, zwłaszcza gdy opinia ta jest niepełna, sprzeczna z innymi d…
- II K 830/59 1959-10-30Czy sąd może odmówić powołania biegłych psychiatrów w celu zbadania poczytalności oskarżonego, jeśli jego stan psychiczny mógł mieć wpływ na popełnienie zarzucanego mu czynu, a opinia biegłych jest nieaktualna?
- II K 122/57 1957-01-15Czy sąd powinien pominąć opinię biegłych psychiatrów dotyczącą poczytalności oskarżonego, jeśli ustalenia sądu pozostają w sprzeczności z tą opinią, a oskarżony powołuje się na stan upojenia alkoholowego?
Powołane przepisy
art. 225 § 1 KKart. 375art. 18 § 1 KKart. 47 § 2 KKart. 59 KKart. 18 KKart. 18 § 2 KKart. 80 KKart. 9 KPK§ 1§ 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 23.07.2026.