IV KZ 78/68

PostanowienieIzba Karna1968-12-21

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy sąd może samodzielnie uzupełniać postępowanie dowodowe na rozprawie, jeśli wymaga ono złożonych czynności należących do postępowania przygotowawczego?
Ratio decidendi
Sąd nie może samodzielnie przeprowadzać na rozprawie złożonych czynności dowodowych, które należą do podstawowych obowiązków postępowania przygotowawczego. Prawo sądu do podejmowania czynności dowodowych na rozprawie nie może rozciągać się na czynności wykraczające poza ramy postępowania dowodowego, zwłaszcza gdy od ich wyników zależy charakter i rozmiar odpowiedzialności oskarżonych.
Stan faktyczny
Prokurator i obrońcy oskarżonej Zofii M. wnieśli zażalenia na postanowienie Sądu Wojewódzkiego w Lublinie o zwrocie akt do uzupełnienia śledztwa. Sąd Najwyższy rozpoznał te zażalenia. Sąd Wojewódzki uznał, że postępowanie przygotowawcze posiada istotne braki, które uniemożliwiają merytoryczne rozpoznanie sprawy, w szczególności dotyczące rozliczeń ilościowo-wartościowych i ustalenia nadwyżek wartościowych.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy postanowił nie uwzględnić zażaleń prokuratora i obrońców oskarżonej na postanowienie Sądu Wojewódzkiego o zwrocie akt do uzupełnienia śledztwa.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia A. Kafarski.Sędziowie: L. Chmielewski, H. Kempisty (sprawozdawca).Prokurator Prokuratury Generalnej: R. Wnękowski.SentencjaSąd Najwyższy, po rozpoznaniu zażaleń Prokuratora Wojewódzkiego w Lublinie i obrońców oskarżonej Zofii M. na postanowienie Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 5 sierpnia 1968 r. o zwrocie akt do uzupełnienia śledztwa w trybie art. 251 § 1 lit. d) k.p.k. i po rozpatrzeniu pisemnego wniosku Prokuratora, postanowił:zażaleń nie uwzględnić.Uzasadnienie faktyczneZaskarżone przez prokuratora i obrońców oskarżonej Zofii M. postanowienie Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 15 lipca 1968 r., o przekazaniu tej sprawy w trybie art. 251 § 1 lit. d) k.p.k., do uzupełnienia śledztwa jest trafne, natomiast wniesione od tego postanowienia zażalenia nie są zasadne. Jeśli uwzględnić, że Sąd Wojewódzki za podstawę swego postanowienia wziął art. 251 § 1 lit. d) na tle art. 233 k.p.k., to nie można oczywiście zgodzić się z argumentacją "wyjściową", zawartą na wstępie właściwego uzasadnienia zażalenia prokuratora, że "zebrany materiał dowodowy (...) daje sądowi możność poczynienia na rozprawie we własnym zakresie czynności zmierzających do ustalenia faktów, które znajdują się w sferze jego zainteresowań". Dalej uzasadnienie zażalenia prokuratorskiego wywodzi, że "odnosi się to zarówno do rozszerzenia na rozprawie sądowej złożonych zeznań przez świadków spośród ekipy rozliczeniowej Zakładu, innych świadków i oskarżonych, jak i ustalenia innych okoliczności. Również dla wykrycia prawdy materialnej Sąd jest władny wezwać na rozprawę inne osoby w celu poczynienia własnych ustaleń, przy czym nie jest nawet związany wskazaną w akcie oskarżenia kwalifikacją czynu".Jednakże niewątpliwe skądinąd prawo sądu, a nawet jego obowiązek do podejmowania we własnym zakresie na rozprawie sądowej czynności zmierzających do ustalenia faktów, które znajdują się w sferze jego zainteresowań, nie może się rozciągać na podejmowanie złożonych czynności dowodowych, których przeprowadzenie należy ze swej istoty do podstawowych obowiązków postępowania przygotowawczego, tym bardziej gdy staje się widoczne, że od wyników uzupełniającego postępowania dowodowego zależeć może charakter i rozmiar odpowiedzialności osób objętych dotychczasowym aktem oskarżenia. Powoływanie się zaś przez żalącego na to (co jest zresztą bezsporne), że sąd nie jest związany wskazaną w akcie oskarżenia kwalifikacją czynu, wydaje się nie uwzględniać tej równie bezspornej kwestii, że prawo do zakwalifikowania czynu objętego aktem oskarżenia pod innym przepis prawa karnego, niż to uczynił prokurator, może się odnosić jedynie do sytuacji, gdy wszystkie co najmniej okoliczności podstawowe zarzucanego czynu zostały wyjaśnione, gdy nie pozostaje już nic innego jak tylko dobór najprawidłowszej kwalifikacji.Jeżeli zaś Sąd - jak w sprawie niniejszej - dochodzi do wniosku (mając także na względzie znane sobie wyniki postępowania dowodowego w "bliźniaczej" wręcz sprawie IV K 43/67), że dla ewentualnego utrzymania się zasadności zarzutów i ich kwalifikacji prawnokarnej wskazanych w akcie oskarżenia konieczne i możliwe są do przeprowadzenia określone w postanowieniu z dnia 15 lipca 1968 r. czynności dowodowe oczywiście przekraczające ramy sądowego postępowania dowodowego, to nie można by było temu stanowisku Sądu czynić zasadnego zarzutu niedbałości o prawdę obiektywną, a więc i o ostateczny prawidłowy wynik sprawy, który przecież nie może należeć tylko do sfery zainteresowań sądu.Postanowienie zaś Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 15 lipca 1968 r. powołuje się na istotne - w sensie obiektywnym - braki postępowania przygotowawczego, bez usunięcia których nie sposób przystępować do merytorycznego rozpoznania sprawy. Słusznie czyni to Sąd w postanowieniu, podjętym bezpośrednio po wpłynięciu aktu oskarżenia, niewątpliwie także na podstawie doświadczenia wynikającego z rozpoznania "bliźniaczej" sprawy IV K 43/67, w której zresztą wyrok będzie zapewne skarżony na niekorzyść oskarżonych rewizją prokuratora.W szczególności zasadnie Sąd Wojewódzki w swoich postanowieniach z dnia 15 lipca 1968 r. w trybie art. 356 k.p.k. i z dnia 23 lipca 1968 r. wskazuje na to, że oskarżenie, choć nie kwestionuje poglądu, że na podstawie obowiązujących przepisów zakłady gastronomiczne rozliczane są metodą wartościową, to jednak wnioski swe - podobnie, jak i biegły K. - opiera na rozliczeniu ilościowo-wartościowym. Istotnie więc niezbędną jest rzeczą wskazanie i przeprowadzenie właściwych dowodów uzasadniających zarzut wytworzenia przez oskarżonych w ściśle określonej wysokości nieewidencjonowanych nadwyżek wartościowych.Wypada w związku z tym zwrócić uwagę na to, że w powyższym zakresie akt oskarżenia, posługując się zresztą opinią biegłego, wyraża tylko w sposób następujący (przy tym niezrozumiały) swoje stanowisko: "Ogółem (...) kiedy kierownikiem jadłodajni był Jerzy Tadeusz W., a szefem kuchni Zofia M., nadwyżki wartościowe powstały przeważnie w tłuszczach i wynosiły 182.365,17 zł, a w warzywach w kwocie 18.027,33 zł".Na str. 16 uzasadnienia aktu oskarżenia powołany jest - bez żadnego ustosunkowania się doń - znów następujący pogląd biegłego: "W kuchni jadłodajni" Pod K. (...) zaistniały różnice ilościowo-wartościowe, przy czym niedobory wyniosły 807.136,37 zł i nadwyżki 864.039 zł. Saldo, po skompensowaniu nadwyżek z niedoborami, stanowi 56.902,63 zł". Zagadnienie to nie uszło również uwagi Sądu Wojewódzkiego.Niezależnie od podniesionych przez Sąd zastrzeżeń i wskazań kierunkowych, nie można wyłączyć tego, że dopiero uzyskanie opinii właściwego biegłego-gastronoma pozwoli na skontrolowanie prawidłowości dotychczasowych wyliczeń owych nadwyżek wartościowych, tym bardziej że - jak to podaje Sąd Wojewódzki w uzasadnieniu postanowienia z dnia 23 lipca 1968 r. - "przesłuchani do sprawy IV K 43/67 członkowie ekipy rozliczeniowej wskazali w swych zeznaniach nowe okoliczności rzucające światło na sposób ustalenia rozchodów i podważyli prawidłowość dokonanych czynności". Słusznie Sąd Wojewódzki podkreśla - w związku z zeznaniami kilkunastu członków ekipy rozliczeniowej - że chodzi tu w gruncie rzeczy nie tyle o względy formalne, ile o zbadanie poprawności merytorycznej czynności tej ekipy, w szczególności co do "podstawiania" przyjmowanych normatywów. Drugą ważną okolicznością jest konieczność dokładnego ustalenia, "czy istotnie na zakłady były nakładane plany skupu z wolnego rynku i jak one przedstawiały się zarówno pod względem ilościowym, jak i wartościowym", oraz konieczność dokładnego ustalenia, kiedy dyrekcja zwolniła kierowników zakładów od obowiązku legitymowania dostawców, a to pod kątem legalności (dopuszczalności) zakupów bez sprawdzenia tożsamości dostawców. Kwestia ta łączy się z zasadnością zarzutu oskarżenia, że oskarżeni przywłaszczyli sobie 126.185,96 zł jako kwotę odpowiadającą sporządzonym przez siebie (przy tym jako fikcyjnym) dowodem zakupu płodów rolnych na wolnym rynku, stanowiącą zarazem - według aktu oskarżenia - równowartość wytworzonych nadwyżek wartościowych.Podzielając zatem stanowisko Sądu Wojewódzkiego co do potrzeby uzupełnienia postępowania przygotowawczego, a przede wszystkim co do wskazanych kierunków tego uzupełnienia, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji swego postanowienia.Nie uwzględniając zażalenia obrońców oskarżonej Zofii M., Sąd Najwyższy miał przede wszystkim na względzie niekwestionowanie przez to zażalenie tego, że "postępowanie dowodowe w tej sprawie w śledztwie posiada liczne luki i wymaga istotnych uzupełnień oraz weryfikacji". Nie można się jednak zgodzić z tym, jak to sugeruje zażalenie, że Sąd sam mógłby uzupełnić wszystkie możliwe i niezbędne czynności dowodowe na samej rozprawie sądowej (co zresztą miało już jakoby miejsce w sprawie "bliźniaczej"). To ostatnie stanowisko obrońców jest może na swój sposób zrozumiałe, jeśli się zważy, że w owej sprawie "bliźniaczej" (IV K 43/67), dotyczącej innego, lecz zazębiającego się ze sprawą niniejszą dalszego okresu działalności w tym samym zakładzie, Zofia M., oskarżona o zagarnięcie równowartości wytworzonych nadwyżek w wysokości 257.032,13 zł, została uznana za winną przestępstwa z art. 287 § 1 k.k. za podpisywanie dowodów przyjęcia do magazynu produktów nabytych ze źródeł zdecentralizowanych, jakkolwiek były to artykuły zakupione po cenach detalicznych, lub za wykazywanie większej ilości produktów niż przyjęła w rzeczywistości (a więc tylko za poświadczenie nieprawdy).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 251 § 1art. 233 KPKart. 356 KPKart. 287 § 1 KK§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.