IV KZ 84/67

PostanowienieIzba Karna1968-01-06

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Sąd Najwyższy powinien uwzględnić zażalenie prokuratora na postanowienie Sądu Wojewódzkiego o przekazaniu akt do uzupełnienia śledztwa z powodu uchybień w postępowaniu przygotowawczym?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że Sąd Wojewódzki słusznie zwrócił uwagę na poważne uchybienia w postępowaniu przygotowawczym, które uniemożliwiły wszechstronne wyjaśnienie okoliczności sprawy. Pomimo trudności w uzupełnieniu śledztwa po upływie czasu, prokurator publiczny nie jest zwolniony z obowiązku podjęcia stosownych czynności. Akt oskarżenia nie może opierać się na dowolnie wybranej wersji zdarzenia, lecz musi odzwierciedlać wszechstronnie wyjaśnione okoliczności i należycie zebrane dowody.
Stan faktyczny
Prokurator wniósł zażalenie na postanowienie Sądu Wojewódzkiego o przekazaniu akt do uzupełnienia śledztwa w sprawie oskarżonych z art. 23 § 1 k.k. w związku z art. 225 § 1 k.k. Sąd Wojewódzki wskazał na szereg poważnych uchybień w postępowaniu przygotowawczym, w tym jednostronne i powierzchowne ustalenia śledztwa oraz brak dowodów na poparcie przyjętej wersji czynu. Analiza zeznań świadków i dokumentacji medycznej wykazała wątpliwości co do roli oskarżonego Wojciecha P. w zdarzeniu.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy postanowił nie uwzględnić zażalenia prokuratora na postanowienie Sądu Wojewódzkiego o przekazaniu akt do uzupełnienia śledztwa.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia S. Kotowski.Sędziowie: L. Chmielewski (sprawozdawca), A. Kafarski.Prokurator Prokuratury Generalnej: T. Miernik.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Wojciecha P. i Edwarda S., oskarżonych z art. 23 § 1 k.k. w związku z art. 225 § 1 k.k., po rozpoznaniu zażalenia prokuratora na postanowienie Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 25 października 1967 r. o przekazaniu akt do uzupełnienia śledztwa (art. 305 k.p.k.), po wysłuchaniu wniosku prokuratora postanowił:zażalenia nie uwzględnić.Uzasadnienie faktyczneW świetle materiałów sprawy należy uznać, że Sąd Wojewódzki słusznie zwrócił uwagę na szereg poważnych uchybień popełnionych w toku postępowania przygotowawczego. Faktu dopuszczenia się uchybień nie kwestionuje zresztą prokurator w swym zażaleniu na postanowienie Sądu o zwrocie akt do śledztwa.Przekazując akta do uzupełnienia śledztwa, Sąd Wojewódzki - stosownie do ostatniego zdania art. 305 § 1 k.p.k. - wskazał zarazem, jak powinno być ono uzupełnione. Nie można zaprzeczyć, że część nie podjętych w swoim czasie czynności śledczych nie da się obecnie - po upływie szeregu miesięcy - być może, dokonać lub że ich dokonanie będzie utrudnione, gdyż w toku śledztwa - wbrew nakazowi zawartemu w art. 233 § 1 lit. c) k.p.k. - nie utrwalono dowodów. Jednakże taki stan rzeczy nie zwalnia oskarżyciela publicznego od podjęcia stosownych czynności, albowiem ich wyniku nie da się z góry przesądzić w sensie negatywnym.Do najistotniejszych zadań śledztwa należy m. in. wszechstronne wyjaśnienie okoliczności sprawy celem ustalenia, czy należy wnieść akt oskarżenia, czy też postępowanie umorzyć (art. 233 § 1 lit. c) k.p.k.). W nakazie wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności sprawy mieści się zarazem - w wypadku stwierdzenia, że sprawca rzeczywiście dopuścił się przestępstwa - obowiązek dokładnego wyjaśnienia okoliczności istotnych dla prawnej oceny czynu oskarżonego.Jak wynika z akt sprawy, ustalenia śledztwa są jednostronne i powierzchowne. Przyjęta została spośród kilku możliwych wersji czynu, a tym samym i kwalifikacji, wersja dla oskarżonych najbardziej niekorzystna, przy czym ani nie przytoczono dowodów na jej poparcie, ani nie wyjaśniono istotnych niedomówień i sprzeczności.Jest rzeczą charakterystyczną, że w sprawie niniejszej żaden ze świadków nie stwierdził w sposób stanowczy, by oskarżony Wojciech P. uderzył swą żonę siekierą. Jedynie w zeznaniu świadka Józefa Ł. można się dopatrzyć cech takiego stwierdzenia, podważonego jednak przez tegoż świadka w następnym zdaniu.Świadek Józef Ł. zeznał: "Wojciech P. (...) podniósł tę siekierę do góry, nie wiem zresztą, kogo chciał nią uderzyć, czy mnie, czy Annę P., ale w każdym razie siekierką tą uderzył Annę P., gdzie, tego nie wiem" i w następnym zdaniu: "(...) widziałem tylko (podkreślenie SN) moment, jak siekierka leciała koło mnie na P."Z protokołu przesłuchania nie wynika, by za przytoczoną drugą wypowiedzią świadka padło dalsze pytanie przesłuchującego (narzucające się w danych warunkach z koniecznością oczywistą), czy i gdzie siekierka, która "leciała", "doleciała".Świadek Bronisława Ł. zeznała: "(...) spostrzegłam, że w ręku Wojciecha P. jest siekiera i leciała ona w kierunku głowy Anny P. Samego uderzenia nie widziałam, ale widziałam tylko moment jak siekierka spadała w kierunku jej głowy".Świadek Józefa Ł. zeznała: "widziałam (...), jak Wojciech P. spuszczał tę trzymaną w ręku siekierę na głowę P., kiedy to przez moment zobaczyłam, zamknęłam oczy, bo nie chciałam na to wszystko patrzeć".Z zeznań samej pokrzywdzonej Anny P. wynika, że bił ją kijem S., a co do roli jej męża, stwierdza: "nie pamiętam momentu, kiedy Wojciech P. bił mnie".Nie obciąża także - w omawianym zakresie - Wojciecha P. jego pasierbica, córka pokrzywdzonej, świadek Irena W.Powyższe zeznania mają dodatkową wymowę w zestawieniu z treścią zaświadczeń lekarskich dotyczących obojga pokrzywdzonych. Z zaświadczeń tych bowiem nie wynika, by omawiane w nich urazy mogły być następstwem ciosów zadanych ostrzem siekiery w głowę.Nie budzi w tych warunkach zdziwienia końcowy fragment opinii biegłego sądowego dra Zdzisława M.: "Mam wielkie wątpliwości co do użycia w tej sprawie siekiery i w ogóle cała ta sprawa jakoś mi nie gra".Niezależnie jednak od opinii dra Zdzisława M., na podstawie dostarczonego przez prowadzącego śledztwo materiału należało uznać, że zachodziły warunki do zwrotu akt już na podstawie art. 251 lit. d) k.p.k.Akt oskarżenia nie może być jedynie odbiciem dowolnie wybranej wersji zdarzenia, lecz odbiciem wszechstronnie wyjaśnionych okoliczności sprawy z uwzględnieniem należycie zebranych dowodów. Temu postulatowi nie czyni zadość akt oskarżenia w sprawie niniejszej, oparty na materiale mogącym - w następstwie niedopełnienia wymagań przewidzianych w art. 233 § 1 k.p.k. - uzasadnić inną nawet, znacznie łagodniejszą od przyjętej w akcie oskarżenia kwalifikacją prawną czynu.W sytuacji, gdy prowadzący śledztwo ograniczył się do jednostronnego zebrania dowodów i nie wyczerpał w sposób oczywisty materiału dowodowego, sąd nie ma obowiązku podejmowania w toku przewodu sądowego lub przed rozprawą czynności, które by miały zmierzać do wypełnienia powstałej luki, lecz uprawniony jest na podstawie art. 251 § 1 lub art. 305 § 1 k.p.k. do zwrotu akt w celu uzupełnienia śledztwa.Z tych zasad Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 23 § 1 KKart. 225 § 1 KKart. 305 KPKart. 305 § 1 KPKart. 233 § 1art. 251art. 233 § 1 KPKart. 251 § 1§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.