V KRN 361/68
WyrokIzba Karna1968-07-18
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy czyn polegający na rzuceniu szklanym naczyniem w jadący samochód, skutkujący wybiciem szyby i obrażeniami kierowcy, powinien być kwalifikowany z art. 237 § 1 k.k. czy z art. 242 § 1 k.k. w związku z art. 1 ustawy z dnia 22 maja 1958 r., oraz czy oskarżony działał w warunkach recydywy z art. 60 § 1 k.k.?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że czyn oskarżonego, polegający na rzuceniu szklanym naczyniem w szybę jadącego samochodu, wyczerpuje znamiona zarówno art. 237 § 1 k.k., jak i art. 242 § 1 k.k. w związku z art. 1 ustawy z dnia 22 maja 1958 r. Zgodnie z art. 36 k.k., czyn ten powinien być zakwalifikowany z art. 242 § 1 k.k. Ponadto, sąd pierwszej instancji nie przeprowadził dowodów niezbędnych do ustalenia, czy oskarżony działał w warunkach recydywy z art. 60 § 1 k.k., co miało wpływ na kwalifikację prawną i wymiar kary.Stan faktyczny
Marian K. został skazany przez Sąd Powiatowy w Opocznie za uderzenie kierowcy Jana R. szklanym naczyniem, co spowodowało wybicie szyby samochodu i obrażenia kierowcy. Oskarżony był wcześniej karany za czyny o podobnym charakterze. Prokurator Generalny wniósł rewizję nadzwyczajną, zarzucając błędną kwalifikację prawną czynu i nieuwzględnienie recydywy.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu w Opocznie do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia Z. Chełmicki (sprawozdawca).Sędziowie: A. Kafarski, I. Kazimierczak.Prokurator Prokuratury Generalnej: M. Warman.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Mariana K., oskarżonego z art. 237 § 1 k.k. w związku z art. 1 ustawy z dnia 22 maja 1958 r. (Dz. U. Nr 34, poz. 152), po rozpoznaniu rewizji nadzwyczajnej założonej przez Prokuratora Generalnego PRL od wyroku Sądu Powiatowego w Opocznie z dnia 11 grudnia 1967 r., na podstawie art. 375, 394-396, 400 § 1, 383 pkt 2 i 3 i 388 § 1 k.p.k.uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Powiatowemu w Opocznie do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneSąd Powiatowy w Opocznie wyrokiem z dnia 11 grudnia 1967 r. skazał Mariana K. z art. 237 § 1 k.k. w związku z art. 1 ustawy z dnia 22 maja 1958 r. (Dz. U. Nr 34, poz. 152) na karę 1 roku więzienia za to, że w dniu 8 lipca 1967 r. w B., będąc poprzednio karany za czyn tego samego rodzaju i z tych samych pobudek oraz po odbyciu kary pozbawienia wolności, działając z pobudek chuligańskich, uderzył prowadzącego samochód osobowy Jana R. szklanym naczyniem, powodując wybicie szyby i zadając mu rany twarzy, które wywołały u niego rozstrój zdrowia na czas poniżej dni 20.Wobec niezaskarżenia przez strony, wyrok ten uprawomocnił się w I instancji w dniu 18 grudnia 1967 r.Od powyższego wyroku wniósł Prokurator Generalny PRL rewizję nadzwyczajną, która na podstawie przepisu art. 371 pkt 1 i 2 k.p.k. zarzuca:1)obrazę przepisów prawa materialnego polegającą na niesłusznym skazaniu Mariana K. z art. 237 § 1 k.k. w związku z art. 1 ustawy z dnia 22 maja 1958 r. (Dz. U. Nr 34, poz. 152), gdy tymczasem w rzeczywistości czyn oskarżonego wypełniał znamiona przestępstwa z art. 242 § 1 k.k. w związku z art. 1 tejże ustawy i zgodnie z art. 36 k.k. tak właśnie powinien być zakwalifikowany;2)obrazę przepisów art. 8 i 260 k.p.k. polegającą na nieprzeprowadzeniu będących w dyspozycji sądu dowodów, wskazujących na to, że oskarżony dopuścił się przypisanego mu czynu w ciągu 5 lat po odbyciu kary za przestępstwo tego samego rodzaju i z tych samych pobudek, co doprowadziło do niesłusznego nieuwzględnienia okoliczności, iż Marian K. działał w warunkach recydywy z art. 60 § 1 k.k.W konkluzji rewizja nadzwyczajna wnosi o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Z przeprowadzonych na rozprawie dowodów wynika, że w godzinach wieczornych 8 lipca 1967 r. Marian K., znajdujący się wówczas w stanie nietrzeźwości, rzucił nie ustalonym bliżej szklanym naczyniem w przejeżdżający drogą w pobliżu szkoły w B. samochód osobowy, prowadzony przez Jana R. Rzucił on tym naczyniem z niewielkiej odległości, stojąc na poboczu drogi, w lewą przednią szybę drzwiczek samochodu, znajdującą się po stronie kierowcy. Szyba została wybita, szkło pochodzące z szyby oraz z owego nie ustalonego naczynia szklanego rozprysło się po wnętrzu samochodu, którym poza Janem R. jechały jeszcze trzy osoby. Kierowca został zraniony odłamkami szkła, doznając skaleczenia naskórka nosa, lewej muszli usznej i lewego policzka, które to obrażenia zostały ocenione przez lekarza jako naruszające czynności organizmu na okres poniżej 20 dni Jan R., nie zatrzymując samochodu, pojechał dalej, a na koloniach letnich, znajdujących się w miejscowej szkole, lekarz udzielił mu pomocy. Następnie wspólnie z funkcjonariuszem MO Szczepanem A. Jan R. udał się samochodem w celu rozpoznania i zatrzymania sprawcy tego czynu. Wkrótce potem rozpoznał w znajdującym się nadal na drodze pijanym osobniku sprawcę czynu. Rozpoznał go po ogólnym wyglądzie i po charakterystycznie wypuszczonej ze spodni koszuli. Sprawcą czynu był Marian K., poprzednio trzykrotnie karany (między innymi za przestępstwo o charakterze chuligańskim) i mający jak najgorszą opinię w miejscu zamieszkania (zeznania świadków przesłuchanych na rozprawie).Oskarżony Marian K., rzucając słoikiem czy też innym szklanym naczyniem z dość grubego szkła w szybę jadącego dość wolno samochodu po stronie kierowcy, zdawał sobie sprawę z tego, że naraża życie jadących samochodem osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo. Gdyby bowiem kierowca został uderzony bezpośrednio tym naczyniem (w niniejszej sprawie szczęśliwym zbiegiem okoliczności naczynie to uderzyło w ramkę metalową szyby, co zmniejszyło siłę uderzenia), to mógł łatwo odnieść znacznie poważniejsze obrażenia głowy, a w konsekwencji stracić przytomność i panowanie nad kierownicą. Zagrożenie dla życia jadących było zatem bezpośrednie.Czyn oskarżonego wyczerpywał więc nie tylko znamiona przypisanego mu przestępstwa art. 237 § 1 k.k., ale również z art. 242 § 1 k.k. i zgodnie z art. 36 k.k. tak powinien być zakwalifikowany.Oskarżony był poprzednio już trzykrotnie karany wyrokami tegoż Sądu Powiatowego w Opocznie: w sprawie II Kp 1109/63 z art. 237 § 1 k.k. w związku z art. 1 ustawy z dnia 22 maja 1958 r. (Dz. U. Nr 34, poz. 152) - karą 10 miesięcy więzienia: w sprawie II Kp 1007/64 z art. 133 § 1 k.k. w związku z art. 4 tejże ustawy oraz z art. 132 § 1 k.k. - kara 1 roku więzienia; w sprawie II Kp 371/65 z art. 263 § 1 k.k. - karą 10 miesięcy więzienia.Z załączonych akt tychże spraw karnych wynika co następuje:1)w sprawie II Kp 1109/63 Marian K. został skazany za chuligańskie pobicie kamieniami Anieli G. i Tadeusza G.;2)w sprawie II Kp 1007/64 tenże Marian K. został skazany za chuligańskie pobicie wspólnie z bratem funkcjonariusza MO, przy czym w czasie awantury na zabawie dożynkowej, na której miało miejsce zajście, groził mu butelką trzymaną w ręku;3)w sprawie II Kp 371/65 Marian K. został skazany (wraz z innymi) za zniszczenie roweru oraz wybicie szyb i uszkodzenie otworów okiennych przy użyciu kamieni i sztachet.Sąd Powiatowy w Opocznie, wiedząc o poprzedniej karalności oskarżonego, powinien był przeprowadzić dowód z właściwych akt, co nie przedstawiało trudności, skoro wszystkie trzy sprawy były rozpoznane w tym samym Sądzie i w tym samym wydziale karnym. Wymagało bowiem ustalenia, kiedy Marian K. odbył orzeczone poprzednio kary i czy dopuścił się czynu będącego przedmiotem rozpoznania w ciąga 5 lat po odbyciu kary za przestępstwo tego samego rodzaju lub z tych samych pobudek.Jak wynika z akt II Kp 1109/63, oskarżony Marian K. odbył karę łączną 10 miesięcy więzienia, orzeczoną w tej sprawie za przestępstwa z art. 237 § 1 k.k. mające charakter chuligański, w okresie do 14 lutego 1967 r.W sentencji zaskarżonego wyroku prawidłowo wskazano, że Marian K. dopuścił się przestępstwa zarzucanego mu w niniejszej sprawie po odbyciu kary za czyn tego samego rodzaju i z tych samych pobudek. Nie ustaliwszy jednak, że przestępstwo to było popełnione w ciągu 5 lat po odbyciu kary poprzednio orzeczonej, sąd nie mógł uwzględnić recydywy w rozumieniu art. 60 § 1 k.k. ani też zastosować art. 2 ustawy z dnia 22 maja 1958 r. (Dz. U. Nr 34, poz. 152), lecz powołał tylko art. 1 tejże ustawy.Przy prawidłowym zakwalifikowaniu czynu oskarżonego należy przy wymiarze kary mieć na uwadze jego poprzednią kilkakrotną karalność, nader ujemną opinię oraz obciążające ze wszech miar okoliczności popełnienia czynu.
Powiązane orzeczenia
- Rw 416/64 1964-08-04Czy skazanie za czyn, który nie został objęty skargą pokrzywdzonego lub postanowieniem prokuratora o wszczęciu postępowania w interesie społecznym, stanowi naruszenie prawa?
- V KRN 199/68 1968-05-23Czy skazanie za pobicie z pobudek chuligańskich, gdy nie można ustalić, który ze sprawców spowodował konkretne obrażenia, powinno opierać się na art. 239 § 1 k.k., czy też na art. 237 § 1 k.k. w związku z art. 1 ustawy z…
- IV KR 1/67 1967-10-16Czy kwalifikacja prawna czynów oskarżonych, którzy udzielali pomocy w zagarnięciu mienia społecznego, została dokonana prawidłowo, zwłaszcza w kontekście ich świadomości co do szczególnego stosunku głównego sprawcy do te…
- Rw 325/65 1965-05-20Czy czyn polegający na trzykrotnym strzeleniu do pokrzywdzonej, które skutkowało ciężkimi obrażeniami ciała, powinien być kwalifikowany z art. 225 § 1 k.k. (usiłowanie zabójstwa) czy z art. 225 § 2 k.k. (usiłowanie zabój…
- I K 102/60 1960-05-27Czy Sąd Najwyższy powinien uchylić wyrok Sądu Wojewódzkiego w części dotyczącej skazania Stanisława K. za zbrodnię z art. 225 § 1 k.k. i uznać go za winnego popełnienia tej zbrodni, a także czy Sąd Wojewódzki prawidłowo…
Powołane przepisy
art. 237 § 1 KKart. 1art. 375art. 371 pkt 1art. 242 § 1 KKart. 36 KKart. 8art. 60 § 1 KKart. 133 § 1 KKart. 4art. 132 § 1 KKart. 263 § 1 KK
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.