VI KRN 205/78

WyrokIzba Karna1978-08-22

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy niedopełnienie obowiązków służbowych przez dyrektora naczelnego, zastępcę dyrektora ds. technicznych oraz głównego technologa, polegające na uruchomieniu masowej produkcji gulaszu wieprzowego bez produkcji próbnej i odpowiedniego wyposażenia, skutkujące stratami, stanowi przestępstwo niegospodarności w rozumieniu art. 217 § 1 i 2 k.k.?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że uruchomienie masowej produkcji na nowych urządzeniach bez produkcji próbnej, pomimo polecenia dyrektora naczelnego, stanowi niedopełnienie obowiązków służbowych przez zastępcę dyrektora ds. technicznych i głównego technologa, którzy ponoszą odpowiedzialność za prawidłowy przebieg produkcji. Brak produkcji próbnej i stosowanie niewłaściwych parametrów sterylizacji, a także użycie nieodpowiednich opakowań, narusza zasady prawidłowego gospodarowania i może być oceniane w ramach art. 217 § 1 lub 2 k.k., zwłaszcza gdy skutkuje to znacznymi stratami.
Stan faktyczny
Oskarżeni, pełniący funkcje kierownicze w zakładach przetwórstwa owocowo-warzywnego, zostali oskarżeni o uruchomienie masowej produkcji gulaszu wieprzowego bez przeprowadzenia produkcji próbnej i odpowiedniego wyposażenia. Władysław P. zastosował niewłaściwe parametry sterylizacji, a Ryszard K. nie zapewnił należytego nadzoru. W wyniku tych działań wyprodukowany gulasz nie nadawał się do spożycia, powodując straty przekraczające 2 miliony złotych. Sąd pierwszej instancji umorzył postępowanie wobec Edwarda W. na podstawie amnestii, a uniewinnił Władysława P. i Ryszarda K. Sąd drugiej instancji utrzymał ten wyrok w mocy.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone wyroki i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Kozienicach w innym składzie.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia R. Staszkiewicz. Sędziowie: J. Borodej, T. Rybicki (sprawozdawca).Prokurator Prokuratury Genralnej: I. Kanicka-Jeżowska.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy Edwarda W., Władysława P. i Ryszarda K., oskarżonych z art. 217 § 1 i 2 k.k., z powodu rewizji nadzwyczajnej wniesionej przez Prokuratora Generalnego PRL na niekorzyść oskarżonych od wyroku Sądu Rejonowego w Kozienicach z dnia 18 października 1977 r. i od utrzymującego w mocy powyższy wyrok wyroku Sądu Wojewódzkiego w Radomiu z dnia 20 grudnia 1977 r.uchylił zaskarżone wyroki i przekazał sprawę oskarżonych Edwarda W., Władysława P. i Ryszarda K. do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Kozienicach - w innym składzie.Uzasadnienie faktyczneWymienieni wyżej oskarżeni pozostawali pod zarzutem polegającym na tym, że w październiku 1976 r. w R., działając wspólnie, przy czym Edward W. jako dyrektor naczelny Zakładów Przemysłu Owocowo-Warzywnego Zakład w R., Ryszard K. jako zastępca dyrektora do spraw technicznych tegoż przedsiębiorstwa, a Władysław P. jako główny technolog, będąc odpowiedzialni za zapewnienie prawidłowego przebiegu produkcji, nie dopełnili swych obowiązków przez dopuszczenie do produkcji gulaszu wieprzowego na skalę masową bez przeprowadzenia produkcji próbnej, podjęcie produkcji bez właściwego wyposażenia zakładu w urządzenia laboratoryjne, chłodnicze, magazynowe i przeszkolenia załogi, jak również zlecenie kontynuowania produkcji, pomimo występowania "bombaży", a ponadto Władysław P. przez zastosowanie niewłaściwych parametrów sterylizacji i nieopracowanie we właściwym czasie receptury i szczegółowego procesu technologicznego, w wyniku czego wyprodukowany gulasz wieprzowy nie nadawał się do spożycia, a straty wyniosły przeszło 2.000.000 zł.Wyrokiem z dnia 16 października 1977 r. Sąd Rejonowy w Kozienicach uznał Edwarda W. za winnego tego, że w październiku 1976 r. w R., jako dyrektor naczelny Zakładów Przemysłu Owocowo-Warzywnego Zakład w R., nie dopełnił obowiązków służbowych w zakresie prawidłowego gospodarowania w ten sposób, że wydał polecenie podjęcia produkcji gulaszu wieprzowego bez uprzedniego sprawdzenia, czy rotoklaw, jako nowe urządzenie w warunkach istniejących w tym zakładzie, zapewni zdrowotną jakość produkowanego artykułu, co w rezultacie doprowadziło do zepsucia się gulaszu i strat w wysokości 2.012.409 zł, przy czym oskarżony mógł i powinien skutek taki przewidzieć, i na podstawie art. 2 ust. 1 pkt 3 dekretu z dnia 19 lipca 1977 r. o amnestii (Dz. U. Nr 24, poz.102) umorzył postępowanie wobec niego, kwalifikując powyższy czyn z art. 217 § 1 i 2 k.k.Władysław P. i Ryszard K. od popełnienia zarzucanego im przestępstwa zostali uniewinnieni.Wyrok ten zaskarżony został przez Prokuratora Rejonowego w Radomiu oraz obrońcę oskarżonego Edwarda W.Po rozpoznaniu sprawy w instancji rewizyjnej Sąd Wojewódzki w Radomiu wyrokiem z dnia 20 grudnia 1977 r. utrzymał zaskarżony wyrok Sądu Rejonowego w Kozienicach w mocy.Prokurator Generalny PRL w rewizji nadzwyczajnej powołując się na art. 387 pkt 3 k.p.k. zarzucił zaskarżonym wyrokom sądów pierwszej i drugiej instancji:1) co do oskarżonego Edwarda W. - błąd w ustaleniach faktycznych polegający na wyciągnięciu z zebranego materiału dowodowego nietrafnego wniosku, że za przypisane temu oskarżonemu przestępstwo określone w art. 217 § 1 i 2 k.k. należałoby orzec karę, która podlegałaby darowaniu, i w konsekwencji umorzyć postępowanie na podstawie art. 2 ust. 1 pkt 3 dekretu z dnia 19 lipca 1977 r. o amnestii, pomimo że znaczny stopień społecznego niebezpieczeństwa przedmiotowego czynu, a w szczególności rozmiar szkody w warunkach wysokiego pobytu na produkty mięsne, powinny doprowadzić sąd do wniosku, iż należałoby orzec karę surowszą, nie podlegającą darowaniu na podstawie cytowanego wyżej przepisu dekretu o amnestii;2) co do oskarżonych Władysława P. i Ryszarda K. - błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę uniewinnienia Władysława P. i Ryszarda K. od popełnienia zarzuconego im przestępstwa, polegający na wyrażeniu nietrafnego poglądu, że podjęta osobiście przez Władysława P. decyzja o skróceniu czasu sterylizacji produktu z 60 do 40 minut była decyzją prawidłową, opartą na doświadczeniu i wiedzy tegoż oskarżonego, podczas gdy w świetle postanowień instrukcji produkcenta rotoklawu, jak również wobec treści opinii biegłego z Akademii Rolniczej w P., a także uwzględniając fakt nieprzeprowadzenia stosownych badań mikrobiologicznych, decyzję tę ocenić należy jednoznacznie jako nieprawidłową i nie mającą racjonalnego fachowego uzasadnienia, że oskarżony Ryszard K. nie ponosi żadnej odpowiedzialności za podjęcie produkcji gulaszu w opakowaniach szklanych bez uprzedniego sprawdzenia, czy produkcja ta na nowym, nie stosowanym dotychczas w tym zakładzie rotoklawie oraz w nie przewidzianych przez wytwórcę rotoklawu w opakowaniach szklanych i bez produkcji próbnej, połączonej ze stosownymi badaniami mikrobiologicznymi, zapewni właściwą jakość produktu, podczas gdy z racji pełnionego stanowiska zastępcy dyrektora do spraw technicznych Ryszard K. zobowiązany był do właściwego przygotowania procesu produkcyjnego między innymi przez należyty nadzór nad działaniem głównego technologa Władysława P. - i wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Kozienicach.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja nadzwyczajna jest zasadna.Wyroki zapadłe w obu instancjach uznać należy na nietrafne z następujących względów.Kwestią o znaczeniu zasadniczym w niniejszej sprawie jest niewątpliwie produkcja próbna, której nie zarządzono, mimo uruchomienia nowej linii produkcyjnej z użyciem nowych importowanych urządzeń. Funkcjonowanie ich bowiem nie zostało należycie sprawdzone w drodze odpowiednich eksperymentów.Rozstrzygając tę kwestię, sąd zajął niejednolite stanowisko, dopatrując się naruszenia zasad prawidłowego gospodarowania jedynie w odniesieniu do Edwarda W.Pogląd ten jest nie do przyjęcia, gdyż właśnie na oskarżonych Władysławie P. i Ryszardzie K. ciążył szczególny obowiązek podjęcia niezbędnych środków, aby produkcja konserw warzywno-mięsnych przebiegała prawidłowo i bez zakłóceń. Wydział produkcji konserw podlegał organizacyjnie i funkcjonalnie zastępcy dyrektora do spraw technicznych Ryszardowi K., natomiast z tytułu nadzoru i kontroli - głównemu technologowi Władysławowi P.Należy się wprawdzie zgodzić ze stanowiskiem sądów obu instancji, że decyzję o przystąpieniu do produkcji konserw warzywno-mięsnych na skalę masową podjął oskarżony Edward W., jednakże ocena tego faktu i wnioski są błędne.Wydanie polecenia produkcji gulaszu, bez uprzedniego sprawdzenia prawidłowości funkcjonowania nowych nie używanych dotychczas urządzeń przez Edwarda W., nie zwalnia pozostałych oskarżonych od odpowiedzialności za to, że wielkie ilości wyprodukowanych wyrobów zdyskwalifikowano jako produkt nie nadający się do spożycia.Ryszard K. i Władysław P. nie mogą w tych warunkach być zwolnieni od odpowiedzialności za to, że w sposób żywiołowy, nieprzemyślany, bez przeprowadzenia odpowiednich prób uruchomili nową linię produkcyjną tylko dlatego, że dyrektor naczelny w dążeniu do wykonania planu za wszelką cenę wydał takie polecenie.Stanowisko to jest tym bardziej nie do przyjęcia, że przed przystąpieniem do produkcji konserw kwestia poddania próbnych partii tego artykułu odpowiednim badaniom mikrobiologicznym nie była w ogóle rozważana.Podniesiony przez sąd brak możliwości przeprowadzenia badań mikrobiologicznych nie może mieć żadnego znaczenia, skoro badania takie można było przeprowadzić w innym laboratorium. Uzasadnienie wyroku sądu pierwszej instancji, mimo jego drobiazgowości, nie zawiera jednak odpowiedzi na pytanie, dlaczego Władysław P. przed przystąpieniem do produkcji konserw nie zaznajomił się nawet z treścią obsługi importowanych rotoklawów, natomiast recepturę gulaszu wieprzowego w sosie węgierskim dostarczył kierownikowi i mistrzowi działu produkcji i innym osobom dopiero po wydaniu decyzji o wstrzymaniu produkcji.Uniewinniając Władysława P., sąd uznał zgodnie z prawdą, że oskarżony dokonał wyboru parametrów sterylizacji w warunkach, kiedy nie miał żadnego doświadczenia w działaniu nowych urządzeń - rotoklawów i dlatego zmuszony był zadecydować na podstawie swojej wiedzy co do urządzeń służących do produkcji. Należy jednak podkreślić, że oskarżony Władysław P. przed uruchomieniem produkcji nie zaznajomił się z treścią instrukcji obsługi, którą przetłumaczono dopiero w grudniu 1976 r. Wiedza i doświadczenie oskarżonego w tym zakresie były co najmniej niewystarczające, co nasuwało potrzebę zachowania szczególnej ostrożności przy wyborze odpowiednich parametrów sterylizacji. Ogólne pojęcie, że proces przenikania ciepła w rotoklawach przebiega szybciej niż w autoklawach, na co powołuje się sąd, nie może stanowić podstawy do zmiany obowiązujących zasad postępowania wynikających z instrukcji obsługi. Władysław P., nie mając żadnego doświadczenia w zakresie obsługi rotoklawów i bardzo mgliste wiadomości teoretyczne, zdecydował się jednak na znaczne, bo wynoszące 33% skrócenie czasu sterylizacji. Decyzja ta jest tym bardziej niezrozumiała, że instrukcja podobnych urządzeń zastosowanych w Zakładzie w K. przewidywała wyraźnie obowiązek 60-minutowej sterylizacji przy użyciu puszek metalowych.Niesporna jest okoliczność, że w toku postępowania przygotowawczego oraz sądowego zgromadzono pełny materiał dowodowy. Z materiału tego wynika, iż zakład Zakładów Przemysłu Owocowo-Warzywnego w R. w październiku 1976 r. podjął na skalę masową produkcję gulaszu wieprzowego w opakowaniach szklanych typu "feniks" na nowym urządzeniu importowanym, tw. "rotoklawie". W okresie, kiedy produkcję tę wdrożono, Zakład w R. nie dysponował warunkami do przeprowadzenia koniecznych badań laboratoryjnych, a szczególnie mikrobiologicznych. Ze względu na obawę niewykonania planu produkcyjnego w październiku 1976 r. produkcja gulaszu wieprzowego w słoikach "feniks" podjęta została bezzwłocznie po zainstalowaniu rotoklawu, przy czym kwestia produkcji próbnej nie była w ogóle rozważana, a początkowo mniejsze rozmiary produkcji spowodowane były zupełnie innymi czynnikami i nie było potrzeby sprawdzania działania rotoklawu.Podkreślić należy, że producent rotoklawu przewidywał do opakowania produktu puszki metalowe, a nie słoje szklane, i do tego rodzaju opakowań dostosował między innymi parametry sterylizacji produktu.Pomimo braku możliwości przeprowadzenia bieżących badań laboratoryjnych, a szczególnie mikrobiologicznych, oraz sytuacji istotnego odstępstwa w procesie produkcyjnym od wskazań wytwórcy rotoklawu w zakresie czasu sterylizacji produktu i rodzaju opakowań, podjęto produkcję gulaszu wieprzowego na skalę masową, co w konsekwencji spowodowało zepsucie się wytworzonego produktu wartości przeszło 2.000.000 zł.Poglądy wyrażone przez sądy obu instancji co do ograniczonego wpływu oskarżonych Władysława P. i Ryszarda K. na podjęcie w opisanych warunkach produkcji gulaszu należy uznać za nietrafne. Zarówno Sąd Rejonowy, jak i Sąd Wojewódzki zinterpretowały zasadę jednoosobowego kierownictwa zakładu produkcyjnego w innych kategoriach ocennych, niż należało to uczynić na potrzeby prawa karnego. Wydział produkcji konserw podlegał organizacyjnie i funkcjonalnie zastępcy dyrektora do spraw technicznych Ryszardowi K., natomiast z tytułu nadzoru i kontroli - głównemu technologowi Władysławowi P. Fakt podjęcia ostatecznej decyzji co do produkcji gulaszu przez dyrektora naczelnego Ryszarda W. nie zwalnia ani Ryszarda K., ani też Władysława P. od odpowiedzialności przewidzianej w art. 217 § 1 i 2 k.k. w sytuacji, gdy niedopełnienie obowiązków służbowych z ich strony miało ścisły związek z powstałym skutkiem.Odrębne zagadnienie w niniejszej sprawie stanowi zupełnie bierna postawa wszystkich oskarżonych wobec niepokojących sygnałów w postaci meldunków załogi, że znaczna część konserw jest niezdatna do spożycia.Zeznania Tadeusza K., Janiny Z., Anny F. wyraźnie świadczą o tym, że produkcja gulaszu była od początku wadliwa, na co wskazywała znacznie większa niż zazwyczaj ilość zniszczonych konserw. Tadeusz K. zeznał, że od pierwszych dni produkcji gulaszu stwierdzono liczne wady produkcyjne, a zwłaszcza brak szczelności (po zdjęciu metalowej taśmy zabezpieczającej nie były zassane pokrywy słoików i można je było bez żadnego wysiłku zdejmować). Z zeznań tych świadków wynika, że załoga była oburzona postępowaniem kierownictwa zakładu, które nie reagowało na ostrzeżenia. Przerwanie w pierwszych dniach opartej na błędnych założeniach produkcji konserw wydatnie obniżyłoby wysokość strat gospodarczych.Powyższe dowody świadczą wprost o chęci wykonania planu produkcyjnego za wszelką cenę, co zresztą znacznie ułatwione zostało przez nie uzasadnione technicznie skrócenie cyklu sterylizacji produktu o 1/3 i wdrożenie produkcji w sytuacji braku opakowań wymaganych przez wytwórcę rotoklawu.Przyjęta przez sądy obu instancji interpretacja art. 217 k.k. pozostaje w jaskrawej sprzeczności z zasadą dobrego gospodarowania, która legła u podstaw unormowania zawartego w powołanym wyżej przepisie. Ponadto w niedostateczny sposób uwzględnia ona stopień społecznego niebezpieczeństwa takiego działania, które polega na dążeniu do zadośćuczynienia partykularnym interesom jednego zakładu lub jego kierownictwa bez zwracania uwagi na jakość produkowanych wyrobów i interes gospodarczy w szerszej skali, co znalazło swój wyraz w umorzeniu - w drodze amnestii - postępowania karnego wobec oskarżonego Edwarda W.Ponadto zauważyć należy, że określone trudności w zaopatrzeniu rynku dyktują konieczność zwiększenia troski o właściwe wykorzystanie surowców spożywczych, a mięsa w szczególności. Stwierdzone uchybienia w zakresie warunków higieniczno-sanitarnych w pomieszczeniach produkcyjnych i ich podmiana na cele odmienne od założonych również obciążają wszystkich trzech oskarżonych.Zarzuty podniesione w rewizji nadzwyczajnej znajdują również oparcie w wytycznych wymiaru sprawiedliwości i praktyki sądowej z dnia 27 lutego 1976 r. - VI KZP 10/75 w sprawach o przestępstwa niegospodarności, marnotrawstwa oraz spowodowania niedoboru w mieniu społecznym (OSNKW 1976, z. 4-5, poz. 52; por. m. in. tezy 1-4).Ponownie rozpoznając sprawę, należy uwzględnić, poza kwestiami wynikającymi z wyżej przytoczonych motywów, również założenia planu techniczno-ekonomicznego z dnia 5 października 1977 r., treść protokołu kontroli z dnia 17 stycznia 1977 r. oraz wyniki ekspertyzy.Ponadto szczególnie wnikliwego przeanalizowania wymagają opinie pisemne wydane na rozprawie przez biegłych sądowych Jerzego W. i Danutę M. dla rozstrzygnięcia kwestii, czy nie udana produkcja gulaszu wieprzowego na rotoklawie była rezultatem przyjęcia błędnych parametrów sterylizacji (m. in. skrócenie czasu sterylizacji), czy też zastosowania szklanych opakowań, a nie blaszanych. Istotna różnica co do czasu skrócenia sterylizacji i jej wpływu na jakość produkcji na rotoklawie występuje w opinii Danuty M.Jeżeli sąd pierwszej instancji doszedłby do wniosku, że opinie i wnioski tych biegłych nie dają podstawy do merytorycznego rozstrzygnięcia, pozostaje możliwość skorzystania z opinii Instytutu Żywienia i Żywności w W.W każdym bądź razie przy ewentualnym ustaleniu winy i granic odpowiedzialności poszczególnych oskarżonych należy mieć to na względzie, że podjęcie produkcji na nowych urządzeniach musi zawsze być poprzedzone próbną produkcją (okresem rozruchu).Podjęcie pełnej produkcji na nowych urządzeniach (w tym wypadku na rotoklawie) bez próbnej produkcji narusza zasady "prawidłowego gospodarowania" i nie może być uznane za działanie w ramach uzasadnionego ryzyka. A zatem powinno być oceniane w ramach art. 217 § 1 lub 2 k.k., przy czym istotne znaczenie ma wysokość powstałej szkody i rozmiar szkodliwych skutków w gospodarce uspołecznionej.Rozważając, czy nastąpiło niedopełnienie obowiązków albo przekroczenie uprawnień, należy mieć zawsze na względzie przepisy z zakresu zarządzania gospodarką oraz - jak w tym wypadku - instrukcji o eksploatacji i warunkach technologicznych rotoklawu z importu (...).˙

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 217 § 1art. 2 ust. 1art. 387 pkt 3 KPKart. 217 KK§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 23.07.2026.