VI KRN 42/76
WyrokIzba Karna1976-04-29
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy kierowca będący w stanie głębokiego upojenia alkoholowego, który umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym i przewidując możliwość spowodowania katastrofy w ruchu drogowym, godząc się na to, może być przypisany winy umyślnej za spowodowanie tej katastrofy?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że kierowca będący w stanie głębokiego upojenia alkoholowego, który umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym i przewidywał możliwość spowodowania katastrofy, godząc się na to, może być przypisany winy umyślnej. W szczególnych sytuacjach, gdy sprawca prowadzący pojazd mechaniczny w stanie nietrzeźwości nie musi obawiać się bezpośredniego niebezpieczeństwa dla siebie, a skutki zdarzenia dotykają innych, nie wyłącza to możliwości przypisania winy umyślnej.Stan faktyczny
Oskarżony, zawodowy kierowca, prowadził samochód ciężarowy w stanie głębokiego upojenia alkoholowego (3,5 promila). Z powodu tego stanu stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na lewą stronę jezdni i najechał na grupę dzieci idącą poboczem. W wyniku tego zdarzenia troje dzieci poniosło śmierć, a szesnaścioro innych dzieci oraz ich wychowawczyni doznało obrażeń ciała. Sąd Najwyższy rozpoznał rewizję nadzwyczajną Prokuratora Generalnego, zmieniając wcześniejsze orzeczenia.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżone wyroki, uznając oskarżonego za winnego umyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym (art. 136 § 1 pkt 1 k.k.) i skazał go na karę 15 lat pozbawienia wolności oraz zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na 10 lat.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN A. Pyszkowski.Sędziowie SN: J. Cieślak (spr.), S. Fornalik (współspr.), H. Kempisty, R. Młynkiewicz, M. Regent-Lechowicz, F. Kozłowski.Przy udziale prokuratora Prok. Gen. A. Strzałkowskiego.SentencjaSąd Najwyższy w Warszawie Izba Karna po rozpoznaniu w dniu 27 kwietnia 1976 r. sprawy A. C. skazanego z art. 145 § 3 k.k. w zbiegu z art. 136 § 2 k.k., z powodu rewizji nadzwyczajnej założonej przez Prokuratora Generalnego PRL na niekorzyść skazanego (DS R 1550/75) od wyroku Sądu Najwyższego z dnia 6 listopada 1975 r., II KR 250/75, zmieniającego wyrok Sądu Wojewódzkiego w Częstochowie z dnia 25 czerwca 1975 r.zmienia zaskarżone wyroki i oskarżonego A. C. uznaje za winnego, że w dniu 6 maja 1975 r. w K. jako zawodowy kierowca sprowadził katastrofę w ruchu lądowym w ten sposób, że z powodu głębokiego upojenia alkoholowego (3,5‰) nie panował nad prowadzonym przez siebie samochodem marki "(...)" i zjechał na lewą stronę jezdni najeżdżając na idącą z przeciwnego kierunku grupę dzieci, spośród których A. O., A. K. i N. S. ponieśli śmierć, zaś szesnaścioro innych dzieci, jak również ich wychowawczyni, doznało uszkodzeń ciała, w tym niektóre z nich uznanych za ciężkie, tj. czynu przewidzianego w art. 136 § 1 pkt 1 k.k., i za to z mocy powyższego przepisu skazuje go na karę 15 (piętnastu) lat pozbawienia wolności z zaliczeniem na poczet tej kary okresu tymczasowego aresztowania i dotychczas odbytej kary od dnia 6 maja 1975 r.;na zasadzie art. 43 § 2 k.k. orzeka w stosunku do oskarżonego zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 10 (dziesięciu) lat;zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa 12.000 zł tytułem opłat sądowych za pierwszą instancję i postępowanie odwoławcze oraz koszty postępowania karnego, a na rzecz Zespołu Adwokackiego w W. 1.000 zł za obronę z urzędu w postępowaniu przed Sądem Najwyższym spowodowanym rewizją nadzwyczajną.Uzasadnienie faktyczneA. C. oskarżony został o to, że: "w dniu 6 maja 1975 r. w K., jako kierowca zawodowy wprawił się w stan głębokiego upojenia alkoholowego, po czym prowadził drogą publiczną z nadmierną, niebezpieczną - do warunków drogowych i swych umiejętności - szybkością samochód ciężarowy marki "(...)" nie mogąc z tych względów panować nad systemem kierowniczym i hamulcowym prowadzonego pojazdu oraz przewidując możliwość spowodowania śmierci idących z przeciwnego kierunku, lewym poboczem jezdni w kolumnie dwójkowej, pod opieką wychowawczyni, grupy trzydzieściorga dzieci w wieku przedszkolnym i godząc się na to, wykonał gwałtowny i niczym nieuzasadniony skręt w ich kierunku, w wyniku czego uderzając przednim zderzakiem i przejeżdżając kołami spowodował śmierć A. O., A. K. i R. S. oraz ciężkie obrażenia ciała M. M. i in., to jest o czyn z art. 148 § 1 k.k. i 136 § 1 pkt 1 k.k. w związku z art. 10 § 2 k.k.".Wyrokiem z dnia 25 czerwca 1975 r. Sąd Wojewódzki w Częstochowie uznał A. C. za winnego tego, że w dniu 6 maja 1975 r. w K., jako kierowca zawodowy wprawił się w stan głębokiego upojenia alkoholowego (3,37‰) i prowadził drogą publiczną z nadmierną, niebezpieczną do warunków drogowych i swych umiejętności szybkością samochód ciężarowy marki "(...)" i nie mogąc z tych względów panować nad systemem kierowniczym i hamulcowym prowadzonego pojazdu, w wyniku czego jechał po jezdni zygzakiem oraz widząc na lewym poboczu jezdni grupę 30-ga dzieci prowadzonych przez wychowawczynię przedszkola w szyku zwartym i dwójkami, wykonał gwałtowny i niczym nie uzasadniony skręt w lewo, wjeżdżając samochodem lewymi kołami w rów i tak z dużą szybkością jechał na odcinku ok. 50 m, uderzając przednią częścią pojazdu w mostek oraz przewidując możliwość spowodowania śmierci względnie innych obrażeń w stosunku do tejże grupy dzieci i godził się na to, wjechał przodem samochodu na tę grupę dzieci, powodując umyślnie śmierć trojga dzieci, tj. A. O., A. K. i R. S., oraz ciężkie i lekkie obrażenia ciała - M. M i in., to jest za winnego przestępstwa z art. 148 § 1, 155 § 1, 156 § 1 i 2 k.k., i na zasadzie art. 148 § 1 oraz art. 40 § 1 pkt 1, 42 § 1, 43 § 2 i 49 k.k. skazał oskarżonego na 25 lat pozbawienia wolności i pozbawienie praw publicznych na okres 10 lat, orzekając nadto wobec niego zakaz wykonywania zawodu kierowcy na zawsze i zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na 10 lat oraz zarządzając podanie treści wyroku do publicznej wiadomości w miejscowej prasie.Na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności Sąd zaliczył oskarżonemu okres tymczasowego aresztowania od dnia 7 maja 1975 r.Na skutek rewizji obrońcy oskarżonego Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 6 listopada 1975 r., II KR 250/75, zmienił wyrok Sądu Wojewódzkiego w ten sposób, że przyjął, iż oskarżony C. nieumyślnie spowodował opisane w tym wyroku skutki, to jest dopuścił się przestępstwa z art. 145 § 1, 2 i 3 w zbiegu z art. 136 § 2 k.k. i za tak przypisany czyn na mocy art. 145 § 3 i 43 § 2 k.k. wymierzył mu karę 10 lat pozbawienia wolności i orzekł zakaz prowadzenia przez niego wszystkich pojazdów mechanicznych na okres lat 10.Prokurator Generalny PRL wniósł od powyższych wyroków - z zachowaniem terminu określonego w art. 463 § 2 k.p.k. - rewizję nadzwyczajną na niekorzyść skazanego.Rewizja nadzwyczajna zarzuciła:"błąd w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę orzeczenia o winie, polegający na niesłusznym uznaniu, że oskarżony C. miał w chwili czynu zachowaną zdolność postrzegania oraz reagowania na bodźce zewnętrzne, a jedynie wskutek upojenia alkoholowego nie zapanował nad samochodem i nie zdołał wyminąć zdążającej z przeciwka kolumny dzieci - co stanowiło przesłankę do przypisania mu nieumyślnego sprowadzenia katastrofy drogowej (art. 136 § 2 w zbiegu z art. 145 § 1, 2 i 3 k.k.) - podczas gdy z ustalonych w wyroku okoliczności wynika, iż oskarżony, będąc świadomym skutków działania alkoholu na swój organizm, wprawił się w stan tak ciężkiego opilstwa, że stracił przytomność i w tym stanie prowadził pojazd oraz najechał nim wprost na dzieci, bez podejmowania jakiejkolwiek próby ich wyminięcia, wobec czego - w myśl art. 25 § 1 i 3 k.k. - powinien odpowiadać za umyślne popełnienie przestępstwa z art. 136 § 1 pkt 1 k.k.".W konkluzji rewizja zawiera wniosek "o zmianę zaskarżonego wyroku Sądu Najwyższego oraz wymienionego wyżej wyroku Sądu Wojewódzkiego w Częstochowie przez uznanie A. C. za winnego popełnienia przestępstwa z art. 136 § 1 pkt 1 w zw. z art. 25 § 1 i 3 k.k., polegającego na tym, że:w dniu 6 maja 1975 r. w K., prowadząc jako zawodowy kierowca z nadmierną szybkością w stanie głębokiego upojenia alkoholowego - przy stężeniu alkoholu we krwi wynoszącym około 3,5‰ - ciężarowy samochód marki "(...)", spowodował katastrofę drogową w ten sposób, iż - nie panując nad pojazdem z powodu utraty przytomności, wywołanej spożyciem znacznej ilości alkoholu w warunkach określonych w art. 25 § 3 k.k. oraz zbliżając się do zdążającej z przeciwka lewym poboczem szosy kolumny dzieci - z niezmniejszoną prędkością kontynuował jazdę, a nadto zjechał kołami samochodu do rowu po lewej stronie drogi, w wyniku czego uderzył przodem pojazdu w betonowy pomost nad rowem i najechał wprost na grupę dzieci, spośród których 3-letnia A. C., 5-letnia A. K. i 6-letni R. S. ponieśli śmierć na miejscu, szesnaścioro zaś innych, jak również ich wychowawczyni, doznało ciężkich i lżejszych obrażeń ciałaoraz o wymierzenie oskarżonemu za ten czyn na podstawie art. 136 § 1 pkt 1 przy zastosowaniu art. 25 § 3 k.k. - kary 15 lat pozbawienia wolności z orzeczeniem na mocy art. 43 § 2 k.k. zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 10 lat".Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy w składzie powiększonym rozważył, co następuje:Rewizja nadzwyczajna jest zasadna.Dokonane w sprawie ustalenia faktyczne są prawidłowe, lecz wnioski wyciągnięte przez sądy obu instancji z tych ustaleń nie są trafne i w związku z tym ocena prawna czynu oskarżonego jest błędna.Sąd pierwszej instancji niesłusznie bowiem uznał, że oskarżony prowadząc samochód ciężarowy spowodował z zamiarem ewentualnym śmierć trojga dzieci oraz ciężkie i lekkie obrażenia ciała szesnastu dzieci oraz ich wychowawczyni, pomijając przy tym w kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu - wymieniony w akcie oskarżenia obok art. 148 § 1 k.k. - art. 136 § 1 pkt 1 k.k.Sąd Najwyższy w składzie zwykłym, uznając, że "Sąd I instancji prawidłowo od strony przedmiotowej ustalił przebieg i skutki tragicznej katastrofy drogowej, którą spowodował oskarżony C.", zmienił wyrok tego Sądu w ten sposób, że przyjął "iż oskarżony nieumyślnie spowodował opisane w wyroku skutki" - to jest dopuścił się przestępstwa z art. 145 § 1, 2 i 3 k.k. w zbiegu z art. 136 § 2 k.k.Sąd Najwyższy uzasadniając w zaskarżonym wyroku tę zmianę kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu powołał się na to, że "oskarżony kierowca C. prowadząc swój pojazd w stanie bardzo ciężkiego opilstwa, z nadmierną szybkością, w pewnej chwili, gdy zbliżał się do maszerującej z przeciwka kolumienki dziatwy, stracił całkowicie głowę i panowanie nad systemem hamulcowym i kierowniczym pojazdu, nie zdołał wyminąć kolumienki i spowodował nieumyślnie tragiczną katastrofę", i stwierdził, że "taki czyn oskarżonego kwalifikuje się jako przestępstwo z art. 145 § 1, 2 i 3 w zbiegu z art. 136 § 2 k.k.".Sąd Najwyższy w składzie zwykłym wymienił przy tym na poparcie swego stanowiska niektóre tezy zawarte w wytycznych Sądu Najwyższego z dnia 28 lutego 1975 r. w sprawie o przestępstwa drogowe (OSNKW z 1975 r., z. 3-4 poz. 33).Podzielając zasadność stanowiska Sądu Najwyższego, orzekającego w składzie zwykłym, co do oceny strony przedmiotowej czynu oskarżonego i uznania tego czynu za katastrofę w ruchu drogowym w rozumieniu przepisu art. 136 k.k., nie można jednak zgodzić się z dokonaną przez ten Sąd oceną strony podmiotowej działania oskarżonego, wyrażającą się w przypisaniu mu (oskarżonemu) jedynie odpowiedzialności za nieumyślne sprowadzenie katastrofy (art. 136 § 2 k.k.).Powołane w zaskarżonym wyroku wytyczne Sądu Najwyższego z dnia 28 lutego 1975 r., a zwłaszcza mogąca mieć zastosowanie do rozpatrywanego zdarzenia teza 14. tych wytycznych, nie wyłączają możliwości przypisania sprawcy, będącemu uczestnikiem ruchu, winy umyślnej.Dotyczy to zwłaszcza tych sytuacji, gdy sprawca umyślnie naruszał zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym i przewidując możliwość nastąpienia katastrofy w ruchu drogowym - godzi się na to.Należy mieć przy tym na uwadze, że podniesione w uzasadnieniu tezy 14 wyżej cytowanych wytycznych zastrzeżenie, iż "działanie umyślne z zamiarem ewentualnym przy zbrodni określonej w art. 136 k.k. jest w zasadzie nie do przyjęcia w stosunku do sprawcy będącego uczestnikiem ruchu", w pewnych wyjątkowych sytuacjach nie wyłącza możliwości przypisania sprawcy winy umyślnej.Sąd Najwyższy wychodził bowiem z założenia, iż trudno przyjmować, aby sprawca będący uczestnikiem ruchu "godził się na nastąpienie katastrofy, której skutki dotknęłyby go w pierwszej kolejności".Przy ocenie przedmiotowego zdarzenia sprowadzonego przez oskarżonego należy mieć jednak na uwadze znaczny stopień stanu nietrzeźwości, jaki u oskarżonego występował i miał niewątpliwy wpływ na sposób prowadzenia samochodu oraz właściwości prowadzonego przez niego pojazdu.Przy prowadzeniu samochodu ciężarowego, a zwłaszcza należącego do kategorii ciężkich, kierowca takiego pojazdu, najeżdżając na kolumnę lub grupę pieszych nie musi obawiać się, że skutki zdarzenia okażą się niebezpieczne dla niego, nawet jeżeli w kabinie nie będzie zabezpieczony tzw. pasami bezpieczeństwa.W przedmiotowym zdarzeniu, które przybrało postać katastrofy, oskarżony najeżdżając na grupę liczącą 30 dzieci, prawidłowo prowadzoną w kolumnie przez wychowawczynię po poboczu drogi, nie potrzebował się obawiać, że skutki zdarzenia dotkną także jego osoby.Jak wynika bowiem z protokołów pobrania krwi, u oskarżonego C. po przedmiotowym zdarzeniu stwierdzono jedynie następujące obrażenia "otarcie skóry, mała rana tłuczona lewej okolicy skroniowej", a więc skutki tego zdarzenia nie były połączone z niebezpieczeństwem dla jego osoby.Sąd Najwyższy w składzie zwykłym, poddając słusznej krytyce stanowisko Sądu Wojewódzkiego, który przyjął u oskarżonego zamiar zabójstwa, stwierdził przy tym, że stanowisko to jest "sprzeczne z danymi doświadczenia życiowego i doświadczenia sędziowskiego, które pouczają, że niezdyscyplinowani kierowcy, wprowadzając się w stan nietrzeźwości przed zajęciem miejsca za kierownicą, z reguły nie godzą się na sprowadzenie katastrofy, lecz liczą na to, że im się uda jej uniknąć. Te rachuby niekiedy okazują się bezpodstawne, ale taki stan rzeczy stosownie do art. 7 § 2 k.k. prowadzić może do odpowiedzialności kierowcy za nieumyślne spowodowanie katastrofy (art. 136 § 2 k.k.), a nie za jej umyślne wywołanie".Z wyżej przytoczonych rozważań, a w szczególności użytego sformułowania "z reguły nie godzą się", wynika więc, że nie są wyłączone takie wyjątkowe sytuacje, w których kierowca pojazdu mechanicznego przewiduje możliwość sprowadzenia zdarzenia, mającego postać katastrofy w ruchu lądowym i godzi się na jego nastąpienie.Okoliczności przedmiotowe sprawy, będącej przedmiotem rozpoznania, prowadzą do wniosku, że oskarżony z powodu głębokiego upojenia alkoholowego nie panował nad prowadzonym przez siebie samochodem marki "(...)" i umyślnie naruszając zasady bezpieczeństwa w ruchu godził się na nastąpienie katastrofy, którą spowodował.Nie może być jednak uznany za zasadny pogląd rewizji, iż oskarżony przed najechaniem na dzieci nie panował nad prowadzonym pojazdem "z powodu utraty przytomności, wywołanej spożyciem znacznej ilości alkoholu w warunkach określonych w art. 25 § 3 k.k.", ponieważ powyższe stanowisko nie znajduje oparcia w materiale dowodowym sprawy.Należy bowiem mieć na uwadze zeznania świadka M. U., która obserwowała jazdę samochodu prowadzonego przez oskarżonego bezpośrednio przed przedmiotowym zdarzeniem i w swych zeznaniach stwierdziła, że jazda ta zanim doszło do najechania dzieci nie przebiegała na drodze po torze prostym, lecz od jednej do drugiej strony drogi.Podkreślona w wywodach rewizji sugestia biegłego, że przed przedmiotowym zdarzeniem "najprawdopodobniej kierowca C. usnął", nie może mieć istotnego znaczenia, zwłaszcza gdy uwzględni się, iż na rozprawie biegły podał, że sugestia ta "jest tylko moim przypuszczeniem".Sąd Wojewódzki zasadnie nie opierał ustaleń faktycznych na wyjaśnieniach oskarżonego złożonych na rozprawie sądowej, w których podał on wersję o utracie przytomności na krótki okres czasu przed przedmiotowym zdarzeniem Oskarżony bowiem składał odmienne wyjaśnienia w toku przesłuchań w śledztwie, nie wspominając o utracie przytomności bezpośrednio przed zdarzeniem.Okoliczności związane z jazdą oskarżonego bezpośrednio poprzedzającą najechanie na kolumnę dzieci również nie potwierdzają wyjaśnień oskarżonego złożonych na rozprawie o utracie przytomności. Przy utracie przytomności przez oskarżonego nastąpiłoby bądź zatrzymanie samochodu w następstwie nienaciskania nogą na pedał przyśpieszenia, bądź też inny byłby tor jazdy samochodu poruszającego się siłą rozpędu bez kierowania nim przy pomocy kierownicy.Wreszcie przedstawione w zeznaniach świadków zachowanie się oskarżonego bezpośrednio po najechaniu na kolumnę dzieci dowodzi, że po tym zdarzeniu oskarżony był zorientowany co do czasu, miejsca i okoliczności, które wpłynęły na zatrzymanie samochodu, i chciał się od samochodu oddalić, czemu przeszkodził świadek U. (zeznania świadków R. J. i E. U.).Oskarżony C. nie panował nad prowadzonym przez siebie pojazdem, zjeżdżając na lewą stronę drogi i najeżdżając na idącą z przeciwnego kierunku grupę dzieci, ponieważ znajdował się w stanie głębokiego upojenia alkoholowego (3,5 promila alkoholu we krwi) i - jak słusznie podkreślił Sąd Wojewódzki - stan ten doprowadził oskarżonego do osłabienia zdolności do prowadzenia pojazdu.Podzielając zasadność wywodów rewizji na temat przesłanek dających podstawę do przyjęcia u oskarżonego stanu głębokiego upojenia alkoholowego, nie można jednak zgodzić się z rozważaniami na temat wystąpienia u oskarżonego stanu zwanego "porażennym lub śpiączkowym", będącym według opracowań teoretycznych "ostatnią fazą upicia połączoną z utratą przytomności".Rozważania te pomijają bowiem różnice w tolerancji na spożycie alkoholu, występujące u poszczególnych osób i omawiane poprzednio okoliczności związane z zachowaniem się oskarżonego i sposobem prowadzenia samochodu.Należy podkreślić, że u oskarżonego stwierdzono tak wysoki stopień stanu nietrzeźwości, przy którym wszyscy kierowcy prowadzący pojazdy mechaniczne - jak to wynika ze zgodnych poglądów reprezentowanych w nauce - są niebezpieczni w ruchu drogowym ze względu na występujące zaburzenia uwagi, wzroku, szybkości reakcji itp.Zasadnie Sąd Wojewódzki w uzasadnieniu swego wyroku, jak również rewizja w swych wywodach wskazują, że oskarżony C. ze względu na poprzednie wypadki "miał pełną świadomość skutków działania alkoholu na swój organizm".Zasiadając zatem po wypiciu w krytycznym dniu znacznych ilości napojów alkoholowych, o czym świadczy wysoki stopień stężenia alkoholu we krwi, za kierownicą i prowadząc samochód po drogach, na których ze względu na porę dnia panował ożywiony ruch - oskarżony sprowadzał bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w komunikacji lądowej i godził się w przedstawionych poprzednio szczególnych okolicznościach na nastąpienie katastrofy, której skutki dotknęły grupę dzieci, natomiast nie były połączone z niebezpieczeństwem dla oskarżonego.Uwzględniając zatem słuszny wniosek rewizji nadzwyczajnej Sąd Najwyższy przypisał oskarżonemu popełnienie przestępstwa z art. 136 § 1 pkt 1 k.k., nie przyjmując - przy uwzględnieniu wykładni zawartej w poprzednio cytowanych wytycznych Sądu Najwyższego z dnia 28 lutego 1975 r. (teza 23) - zbiegu tego przepisu z art. 145 § 2 i 3 k.k. Skutki objęte katastrofą pochłaniają bowiem skutki wymienione w przepisie art. 145 k.k. i brak było podstaw do przyjęcia kumulatywnej kwalifikacji.Przy wymiarze kary należało mieć na uwadze wskazania i wynikające z wyżej cytowanych wytycznych Sądu Najwyższego, który podkreślił w tezie 28. tych wytycznych, że "Niezbędna surowość powinna przede wszystkim charakteryzować politykę kryminalną w odniesieniu do tych sprawców, którzy umyślnie naruszają zasady ruchu drogowego, przypisane im przestępstwo popełnili w stanie nietrzeźwości i spowodowali swym czynem poważne skutki (śmierć człowieka, powszechne zagrożenie, ciężkie uszkodzenie ciała, wielka szkoda w mieniu nie należącym do sprawcy)". Zgodnie z cytowanymi wytycznymi sądy powinny wówczas "wymierzać kary najsurowsze lub zbliżone do górnej granicy ustawowego zagrożenia".Okoliczności obciążające, przytoczone w wyrokach obu sądów orzekających w sprawie, będącej przedmiotem rozpoznania - przy uwzględnieniu wszystkich dyrektyw kary wskazanych w art. 50 k.k. - przemawiały za wymierzeniem oskarżonemu najsurowszej kary w ramach sankcji przewidzianej za przestępstwo, jakie zostało mu przypisane przez Sąd Najwyższy w wyniku uwzględnienia rewizji nadzwyczajnej.Z tych względów Sąd Najwyższy orzekł jak w części dyspozytywnej wyroku.
Powiązane orzeczenia
- IV KR 120/70 1970-07-21Czy kierowca prowadzący pojazd w stanie nietrzeźwości, z nadmierną prędkością i po niewłaściwej stronie jezdni, który spowodował czołowe zderzenie skutkujące śmiercią pasażerów, może być uznany za winnego umyślnego spowo…
- II K 468/60 1960-07-13Czy prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości, które doprowadziło do śmierci innej osoby, uzasadnia przypisanie sprawcy winy umyślnej (zamiaru ewentualnego) w kontekście art. 215 § 1 k.k. i ustawy o zwalcz…
- II KR 250/75 1975-11-06Czy kierowca będący w stanie głębokiego upojenia alkoholowego, który spowodował wypadek ze skutkiem śmiertelnym, działa umyślnie (w aspekcie dolus eventualis), czy nieumyślnie?
- I K 971/57 1958-04-17Czy kierowca, który w stanie nietrzeźwości spowodował katastrofę w ruchu lądowym, może być uznany za winnego przestępstwa z art. 215 § 1 k.k., jeśli twierdzi, że nie mógł przewidzieć możliwości sprowadzenia niebezpieczeń…
- II KR 58/73 1973-08-22Czy prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie upojenia alkoholowego, bez uprawnień i z nadmierną prędkością, które doprowadziło do śmierci człowieka i zniszczenia mienia, powinno być kwalifikowane jako umyślne sprowadze…
Powołane przepisy
art. 145 § 3 KKart. 136 § 2 KKart. 136 § 1 pkt 1 KKart. 43 § 2 KKart. 148 § 1 KKart. 10 § 2 KKart. 148 § 1art. 40 § 1 pkt 1art. 145 § 1art. 145 § 3art. 463 § 2 KPKart. 136 § 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.