Rw 1027/66

PostanowienieIzba Wojskowa1966-11-16

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy obrońca może skutecznie argumentować, że wyłączną winę za spowodowanie katastrofy ponosi Zenon Z., jeśli oskarżony Bronisław K. również nie posiadał uprawnień do prowadzenia pojazdu i nie zachował należytej ostrożności?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że teza obrońcy o wyłącznej winie Zenona Z. jest chybiona, ponieważ Bronisław K. również nie wykazał należytej ostrożności, nie posiadając uprawnień do prowadzenia pojazdu i nie sygnalizując zamiaru wyprzedzenia. Wina Bronisława K. polegała przede wszystkim na tym, że prowadził pojazd bez wymaganych uprawnień i umiejętności, co mogło i powinno było doprowadzić do tragicznych skutków.
Stan faktyczny
Bronisław K., nie posiadając uprawnień do prowadzenia pojazdów mechanicznych, samowolnie prowadził samochód ciężarowy marki "Zis-150". Podczas próby wyprzedzenia innego pojazdu prowadzonego przez Zenona Z., doszło do zderzenia, w wyniku którego oba pojazdy wywróciły się. W katastrofie zginął Kazimierz U., a dwaj inni żołnierze zostali ciężko ranni. Wartość strat materialnych oszacowano na 244.707 zł.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił skargę rewizyjną obrońcy i pozostawił w mocy zaskarżony wyrok w części dotyczącej oskarżonego Bronisława K.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk J. Badecki.Sędziowie: płk W. Winawer (sprawozdawca), płk A. Kruszka.Prokurator: ppłk J. Bilicki.SentencjaSąd Najwyższy rozpoznał na posiedzeniu niejawnym, na skutek skargi rewizyjnej obrońcy, sprawę Bronisława K., skazanego wyrokiem Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego w Warszawie z dnia 5 października 1966 r. za przestępstwo z art. 230 § 1 k.k. na karę 1 roku więzienia za to, że w dniu 21 sierpnia 1966 r. na lotnisku w N., nie posiadając uprawnień do prowadzenia wojskowych pojazdów mechanicznych, prowadził samowolnie samochód specjalny marki "Zis-150", przy czym na skutek nieumiejętności jego prowadzenia doprowadził do zderzenia się z samochodem prowadzonym przez Zenona Z., na skutek czego oba pojazdy wywróciły się i w wyniku tego poniósł śmierć Kazimierz U., a dwaj inni żołnierze doznali ciężkiego uszkodzenia ciała, straty zaś w mieniu wojskowym wyniosły 244.707 zł.Wyrok Sądu I instancji został zaskarżony przez obrońcę oskarżonego, który domaga się uniewinnienia oskarżonego Bronisława K., a ewentualnie - warunkowego zawieszenia wykonania kary lub uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd I instancji.Sąd Najwyższy nie uwzględnił skargi rewizyjnej obrońcy i wyrok Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego w Warszawie z dnia 5 października 1966 r. w części dotyczącej oskarżonego Bronisława K. pozostawił w mocy.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:W skardze rewizyjnej obrońca w sposób następujący przedstawia przebieg tragicznego zdarzenia, którego aktywnym uczestnikiem był oskarżony Bronisław K.:W dniu 21 sierpnia 1966 r. na pasie startowym lotniska w N. Zenon Z. prowadził samochód ciężarowy marki "Zis-150", nie mając ku temu uprawnień. W tym samym czasie i miejscu za samochodem prowadzonym przez Zenona Z. jechał samochodem oskarżony Bronisław K. Oskarżony Bronisław K., prowadząc również samochód marki "Zis-150" po pasie startowym, zdecydował się wyprzedzić wóz prowadzony przez Zenona Z. i w tym celu zjechał na lewą stronę pasa startowego i przystąpił do wyprzedzenia samochodu ciężarowego prowadzonego przez oskarżonego Zenona Z.W czasie wyprzedzania, gdy oba wozy się zrównały, Zenon Z. nie panując nad kierownicą, nie sprawdziwszy poza tym, czy ma wolną drogę, a nadto nie uruchomiwszy kierunkowskazu, gwałtownie skręcił wozem prowadzonym przez siebie w lewo, uderzając całą siłą w wóz prowadzony przez oskarżonego Bronisława K.Na skutek uderzenia wozu prowadzonego przez oskarżonego Bronisława K. oba wozy przewróciły się na pasie startowym i zapalił się wóz prowadzony przez Bronisława K.Oskarżony Bronisław K. wraz z kierowcą tegoż wozu zdołali wyjść z płonącego wozu, natomiast jadący na stopniach samochodu Kazimierz U. poniósł śmierć na miejscu.Tak opisany przez obrońcę stan faktyczny sprawy należy jednak uzupełnić tym, że oskarżony Bronisław K. także nie miał uprawnień do prowadzenia wojskowych pojazdów mechanicznych, a jego kwalifikacje pod tym względem były jeszcze mniejsze od Zenona Z., który miał cywilne prawo jazdy, natomiast Bronisław K. nie miał żadnych tego rodzaju uprawnień. Ponadto należy nadmienić (co jednak przemilcza skarga rewizyjna), że oskarżony Bronisław K., przystępując do wyprzedzania samochodu prowadzonego przez Zenona Z., nie uprzedził go o tym za pomocą sygnału.W tych warunkach teza obrońcy, że wyłączną winę za spowodowanie katastrofy ponosi Zenon Z., ponieważ skręcił w lewo, nie wyrzucając kierunkowskazu i nie upewniwszy się, czy ma wolną drogę, jest chybiona, skoro Bronisław K., obiektywnie rzecz biorąc, także nie wykazał należytej ostrożności, gdyż nie uprzedził Zenona Z. sygnałem o zamiarze wyprzedzenia.Zresztą wina oskarżonego Bronisława K. nie polega na tym, że nie zachował on należytej ostrożności podczas jazdy, nie można bowiem wymagać prawidłowego prowadzenia samochodu od tego, kto tego robić nie umie. O braku zaś umiejętności oskarżonego w tym zakresie świadczy najlepiej jego własne stwierdzenie, że wyprzedzał samochód prowadzony przez Zenona Z. zapewne dlatego, iż jechał od niego szybciej. Wskazuje to wyraźnie na to, że oskarżony w ogóle nie panował nad samochodem i dlatego trudno mu stawiać zarzut, iż wykonał nieprawidłowo manewr wyprzedzania.Wina oskarżonego Bronisława K., i to poważna, polega jednak na tym, że nie mając uprawnień i umiejętności do prowadzenia samochodów, zaczął prowadzić samochód, w dodatku samochód ciężki, na którym siedzieli ludzie. Oskarżony uczęszczał na kurs samochodowy, a więc doskonale wiedział, że nauka jazdy może się odbywać tylko w specjalnych warunkach na samochodach specjalnie do tego przystosowanych pod nadzorem osoby uprawnionej do prowadzenia nauki. Jeżeli mimo to przystąpił do samodzielnego prowadzenia samochodu, mógł i powinien był przewidzieć, że mogą z tego wyniknąć tragiczne skutki, co się też stało.Wymierzoną oskarżonemu karę 1 roku więzienia, uwzględniając wysoki stopień jego winy i bardzo ciężkie skutki jego czynu, uznać należy za współmierną. Na jej wymiarze zaważyło pozytywnie niewątpliwie dotychczasowe nienaganne życie oskarżonego, na co powołuje się obrońca, jak również współwina skazanych w tejże sprawie na tę samą karę Zenona Z. oraz K. i R., którzy będąc kierowcami zezwolili na prowadzenie powierzonych im samochodów Zenonowi Z. i Bronisławowi K.Wniosku o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania obrońca niczym nie uzasadnił, a Sąd Najwyższy nie znalazł ku temu żadnych podstaw.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 230 § 1 KK§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 25.07.2026.