Rw 105/68

PostanowienieIzba Wojskowa1968-02-22

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy warunkowe zawieszenie wykonania kary pozbawienia wolności jest uzasadnione w przypadku umyślnego naruszenia zakazu wjazdu na uszkodzony mostek, które doprowadziło do wypadku ze skutkiem ciężkich obrażeń ciała i trwałego kalectwa?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że warunkowe zawieszenie wykonania kary pozbawienia wolności było bezpodstawne, gdy skazany umyślnie naruszył zakaz wjazdu na uszkodzony mostek, mimo istnienia znaków ostrzegawczych. Wjazd na mostek w sytuacji, gdy na skrzyni ładunkowej znajdowali się żołnierze obok nieumocowanej beczki z wodą, świadczy o znacznym stopniu winy skazanego, a skutki wypadku były poważne. Sąd I instancji nie docenił znaczenia tych okoliczności przy ocenie możliwości zastosowania warunkowego zawieszenia kary.
Stan faktyczny
Jan P. został skazany za przestępstwo z art. 144 § 1 k.k.W.P. za naruszenie przepisów jazdy, w wyniku którego wjechał samochodem ciężarowym na uszkodzony mostek, mimo zakazu wjazdu. Wypadek spowodował ciężkie obrażenia ciała i trwałe kalectwo u trzech osób. Sąd Okręgu Wojskowego orzekł karę siedmiu miesięcy więzienia z warunkowym zawieszeniem jej wykonania.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego w Warszawie z dnia 30 grudnia 1967 r. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania temu Sądowi.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk K. Mioduski. Sędziowie: płk W. Sieracki (sprawozdawca), płk B. Lisicki.Prokurator: ppłk J. Bilicki.SentencjaSąd Najwyższy rozpoznał na posiedzeniu niejawnym, na skutek skargi rewizyjnej Zastępcy Prokuratora Warszawskiego Okręgu Wojskowego, sprawę Jana P., skazanego wyrokiem Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego w Warszawie z dnia 30 grudnia 1967 r. za przestępstwo z art. 144 § 1 k.k.W.P. na karę siedmiu miesięcy więzienia, z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres dwóch lat, za to w szczególności, że 28 września 1967 r. naruszył przepisy jazdy na drogach w ten sposób, iż prowadząc samochód ciężarowy, nie zważał na znak zakazu wjazdu wszelkich pojazdów i wjechał na uszkodzony mostek, powodując wywrócenie się samochodu i jego nieznaczne uszkodzenie, ciężkie obrażenie ciała Władysława S. i Tadeusza Z. oraz trwałe kalectwo Zbigniewa Ś.Zastępca Prokuratora Warszawskiego Okręgu Wojskowego wnosi w swej skardze rewizyjnej o uchylenie powołanego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Warszawskiego Okręgu Wojskowego. W uzasadnieniu tego wniosku skarżący wywodzi, że w świetle ustalonych w sprawie okoliczności (umyślność działania i poważne skutki spowodowanego przez skazanego wypadku drogowego) wymierzona skazanemu kara pozbawienia wolności jest represją niewspółmiernie łagodną, a warunkowe zawieszenie wykonania tej kary było bezpodstawne.Sąd Najwyższy, w uwzględnieniu skargi rewizyjnej Zastępcy Prokuratora Warszawskiego Okręgu Wojskowego, postanowił uchylić wyrok Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego w Warszawie z dnia 30 grudnia 1967 r. w sprawie Jana P. i sprawę tę przekazać wymienionemu Sądowi do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:Wywody skargi rewizyjnej, zmierzające zwłaszcza do uzasadnienia twierdzenia, że w świetle ustalonych w sprawie okoliczności faktycznych brak było podstaw do warunkowego zawieszenia wykonania wymierzonej skazanemu kary, należało uznać w znacznej mierze za przekonywające. Przede wszystkim podkreślić należy, że - jak to trafnie ustalił Sąd I instancji i co akcentuje skarżący - skazany umyślnie naruszył zakaz wjazdu samochodem na naprawiany odcinek drogi. Skazany w tej materii w czasie rozprawy sądowej wyjaśnił: "Przed miejscem wypadku był zakaz wjazdu wszystkich pojazdów i znak informujący o tym, że mostek jest uszkodzony. Powiedziałem o tym W., ale on kazał mi jechać dalej. Przejechałem jeszcze jakieś 200 metrów i znów był znak: "Uwaga niebezpieczeństwo - uszkodzony mostek". Zatrzymałem samochód i zapytałem W., czy jedziemy dalej. On powiedział, że jedziemy, jak już dojechaliśmy tutaj. Ruszyłem wtedy z miejsca (...) Gdy wjechałem na mostek, to prawe przednie koło spadło z mostku i samochód zaczął się przechylać (...) beczka uderzyła o burtę samochodu i przygniotła znajdujących się tam żołnierzy (...)".Skoro zatem skazany, mimo istnienia wyraźnego zakazu wjazdu na odcinek naprawianej drogi i mimo znaku drogowego informującego o niebezpieczeństwie z powodu uszkodzenia mostka, kontynuował jazdę i wjechał samochodem ciężarowym na uszkodzony mostek, to należało dojść do wniosku, że stopień zawinienia skazanego był znaczny. Okoliczność, że skazany w przedstawionych warunkach kontynuował jazdę samochodem na polecenie dysponenta samochodu W., nie może mieć istotnego znaczenia w zakresie stopnia zawinienia skazanego, skoro, jak wynika z treści jego własnych wyjaśnień, nie przeciwstawił się on w sposób stanowczy poleceniom W., a tylko - zwracając mu uwagę na istnienie zakazów wjazdu na naprawiany odcinek drogi, a następnie na uszkodzony mostek - pytał go, czy "ma jechać dalej".W wyniku spowodowanego przez skazanego wypadku drogowego Zbigniew Ś., Władysław S. i Tadeusz Z. doznali ciężkich uszkodzeń ciała, przy czym u Zbigniewa Ś. "przewiduje się trwałe następstwo w postaci ograniczenia ruchomości stawu kolanowego lewego". Tak więc skutki spowodowanego przez skazanego wypadku drogowego należą do kategorii skutków poważnych.Sąd I instancji, uzasadniając swą decyzję o warunkowym zawieszeniu wykonania wymierzonej skazanemu kary, miał na uwadze "nikły stopień jego winy w zakresie rozmiaru skutków wypadku". W świetle analizy ustalonego w sprawie sposobu zachowania się skazanego nie można zasadnie twierdzić, że "stopień winy skazanego w zakresie rozmiaru skutków wypadku był nikły". Aczkolwiek prowadzony przez skazanego samochód nie był przystosowany do przewozu żołnierzy i aczkolwiek przewożona samochodem beczka z wodą nie była należycie umocowana na skrzyni ładunkowej samochodu, to jednak podkreślić należy, że skazany o tych nieprawidłowościach wiedział, a w szczególności obejmował swą świadomością fakt, że napełniona wodą beczka w czasie jazdy samochodu przesuwa się po skrzyni ładunkowej. Ten fakt - w zestawieniu z okolicznością, że w krytycznym czasie na skrzyni ładunkowej obok beczki z wodą znajdowali się żołnierze - zobowiązywał skazanego do szczególnej ostrożności, to jest do takiego prowadzenia samochodu, żeby w maksymalnym stopniu uniemożliwić raptowne przesunięcie się beczki z wodą i nie dopuścić w ten sposób do przygniecenia tą beczką żołnierzy znajdujących się na skrzyni ładunkowej.Jeżeli zatem zważy się, że skazany - wbrew temu obowiązkowi i wbrew zakazowi oraz mimo ostrzeżenia o niebezpieczeństwie - zdecydował się wjechać samochodem na uszkodzony mostek w takiej sytuacji, gdy na skrzyni ładunkowej znajdowali się żołnierze obok nie umocowanej i przesuwającej się ciężkiej beczki z wodą, to należało dojść do wniosku, że w tych warunkach stopień winy oskarżonego był znaczny, gdyż powinien on był w pełni uświadomić sobie możliwość spowodowania ujemnych skutków jako następstw wysoce ryzykownego wjechania ciężarowym i załadowanym samochodem na uszkodzony mostek. Podkreślić bowiem wypada, że rozmiar winy nieumyślnej zależy od tego, w jakiej mierze sprawca narusza obowiązki ostrożności. Im mniejsze jest prawdopodobieństwo uniknięcia możliwego skutku, tym większa jest lekkomyślność. Im bardziej zaś sprawca powinien był uświadomić sobie możliwość powstania ujemnych skutków jako następstw swego zachowania się, tym większy jest stopień jego niedbalstwa.W świetle przytoczonych rozważań brak było podstaw do stwierdzenia, że "stopień winy skazanego w zakresie rozmiaru skutków wypadku był nikły".Sąd I instancji, uzasadniając wymiar kary, przytoczył szereg okoliczności, dotyczących zwłaszcza osoby skazanego a przemawiających na jego korzyść. W świetle tych niewątpliwie istniejących okoliczności łagodzących istniały - wbrew wywodom skargi rewizyjnej prokuratora - podstawy do wymierzenia skazanemu kary zbliżonej do minimum ustawowego zagrożenia. Podkreślić jednak należy, że o możliwości zastosowania przepisu art. 55 k.k.W.P. decydują nie tylko okoliczności dotyczące osoby samego sprawcy, ale także "okoliczności towarzyszące popełnieniu przestępstwa". Analiza tych okoliczności na tle zebranego w sprawie materiału dowodowego prowadzi do wniosku, że skazany - jak to już wyżej podkreślono - umyślnie naruszył bezwzględnie obowiązujący zakaz wjazdu samochodem na oznaczony odcinek drogi, a następnie, mimo odpowiedniego znaku ostrzegającego o niebezpieczeństwie, wjechał na uszkodzony mostek. W związku z tym stopień zawinienia skazanego - i to nie tylko co do naruszenia odpowiednich zakazów, ale także co do poważnych skutków spowodowanego przezeń wypadku drogowego - był znaczny. Sąd I instancji nie docenił znaczenia przytoczonych okoliczności w aspekcie wymagań leżących u podstaw celów kary, a to w konsekwencji prowadzi do wniosku, że zaskarżony wyrok w części dotyczącej warunkowego zawieszenia wykonania wymierzonej skazanemu kary jest wadliwy.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 144 § 1 KKart. 55 KK§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 27.07.2026.