Rw 1325/68

PostanowienieIzba Wojskowa1968-11-14

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy kwalifikacja prawna czynu jako dezercji z porozumienia (art. 109 § 1 i 4 k.k.W.P.) jest prawidłowa, jeśli żołnierze samowolnie opuścili jednostkę, a zamiar dłuższego uchylania się od służby ujawnił się po przekroczeniu 14 dni od oddalenia?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że kwalifikacja prawna czynu jako dezercji z porozumienia jest prawidłowa, nawet jeśli zamiar dłuższego uchylania się od służby ujawnił się po opuszczeniu jednostki lub po przekroczeniu 14 dni. Dla bytu przestępstwa dezercji obojętne jest, kiedy sprawca powziął zamiar dłuższego lub trwałego uchylania się od służby wojskowej, o ile jest on realizowany. Wspólne przebywanie w czasie dezercji przez co najmniej dwóch żołnierzy, którzy początkowo zmawiali się do samowolnego oddalenia, a następnie ich czyn przerodził się we wspólną dezercję, stanowi realizację znamion kwalifikowanej postaci dezercji z porozumienia.
Stan faktyczny
Dwóch żołnierzy, Mieczysław M. i Leszek Marek B., opuściło jednostkę wojskową w celu dłuższego uchylenia się od służby wojskowej, przebywając samowolnie poza jednostką przez 19 dni. Zostali zatrzymani po tym okresie. Sąd Marynarki Wojennej skazał ich za dezercję z porozumienia na kary 2 lat więzienia i degradację. Prokurator i obrońca wnieśli skargi rewizyjne, kwestionując kwalifikację prawną czynu i wysokość kar.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy postanowił skarg rewizyjnych prokuratora i obrońcy nie uwzględnić, a wyrok Sądu Marynarki Wojennej w Gdyni z dnia 26 września 1968 r. w sprawie Mieczysława M. i Leszka Marka B. pozostawić w mocy.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk Z. Krasuski.Sędziowie: płk T. Nizielski (sprawozdawca), ppłk J. Gawrysiak.Prokurator: ppłk J. Bilicki.SentencjaSąd Najwyższy rozpoznał na posiedzeniu niejawnym, na skutek skarg rewizyjnych prokuratora i obrońcy od wyroku Sądu Marynarki Wojennej w Gdyni z dnia 26 września 1968 r., sprawę 1) Mieczysława M. i 2) Leszka Marka B., skazanych z art. 109 § 1 i 4 k.k.W.P. na kary 2 lat więzienia i degradację, każdy z nich, za to, że w dniu 1 sierpnia 1968 r. około godziny 10, działając w porozumieniu, opuścili swą jednostkę wojskową w N. i w celu dłuższego uchylenia się od służby wojskowej przebywali samowolnie poza jednostką w różnych miejscowościach na terenie kraju do chwili zatrzymania ich przez patrol WSW w dniu 19 sierpnia 1968 r. około godziny 16 w mieszkaniu oskarżonego Mieczysława M. w N.Prokurator Prokuratury Garnizonowej Marynarki Wojennej w Gdyni zaskarżył powyższy wyrok z powodu wymierzenia oskarżonym niewspółmiernie łagodnych kar.Obrońca oskarżonych zakwestionował prawidłowość kwalifikacji prawnej czynów oskarżonych oraz wnosił o złagodzenie kar i ewentualnie o warunkowe zawieszenie ich wykonania.Sąd Najwyższy postanowił skarg rewizyjnych prokuratora i obrońcy nie uwzględnić, a wyrok Sądu Marynarki Wojennej w Gdyni z dnia 26 września 1968 r. w sprawie Mieczysława M. i Leszka Marka B. pozostawić w mocy.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:Ani jedna, ani druga skarga rewizyjna nie zasługuje na uwzględnienie.Wbrew wywodom obrońcy nie można uznać przyjętej kwalifikacji prawnej czynów oskarżonych za błędne. Sąd Najwyższy już wielokrotnie stwierdzał, że dla bytu przestępstwa dezercji obojętne jest, kiedy sprawca powziął zamiar dłuższego lub trwałego uchylania się od służby wojskowej. Niezależnie od tego, kiedy ten zamiar powstanie (tzn. przed opuszczeniem jednostki, czy choćby nawet już po jej opuszczeniu), jeżeli tylko jest realizowany, stanowić będzie element winy z art. 109 § 1 k.k.W.P. (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17 września 1962 r. Rw 963/62, OSN KW zesz. 2 z 1963 r., poz. 28).Dokonanie zaś dezercji w porozumieniu zakłada popełnienie tego przestępstwa przez co najmniej dwóch żołnierzy, przy obustronnym wzajemnym uzewnętrznieniu tego zamiaru albo w formie wyraźnego ich oświadczenia woli, albo też w formie pewnych konkludentnych czynności, które same przez się wskazują na uzgodnienie przez sprawców zamiaru dezercji lub działania zmierzającego do realizacji tego zamiaru.Skoro dwaj żołnierze początkowo zmawiają się w celu popełnienia samowolnego oddalenia się, ale następnie to ich wspólne samowolne oddalenie przeradza się we wspólną dezercję, to z faktu wspólnego przebywania w czasie dezercji wynika w sposób konkretny ich porozumienie co do wspólnego dopuszczenia się przestępstwa dezercji. Taki zaś ich czyn wypełnia znamiona kwalifikowanej postaci dezercji z art. 109 § 1 i 4 k.k.W.P., a nie tylko zwykłej dezercji z art. 109 § 1 k.k.W.P.Gdyby więc przyjąć, że oskarżeni początkowo, opuszczając samowolnie jednostkę, nie mieli zamiaru dłuższego uchylania się od służby wojskowej, to jednak z chwilą przekroczenia przez nich - i to przy wspólnym przebywaniu poza jednostką - okresu 14 dni, ten ich zamiar oraz porozumienie co do niego ujawniły się w sposób wyraźny. Nie zmienia tego faktu okoliczność, że oskarżeni w dniu 15 sierpnia 1968 r. powrócili do N., skoro nie zameldowali się w jednostce i tego samego dnia, mimo ostrzeżeń kolegów, wyjechali ponownie do krewnych, tym razem do oskarżonego Mieczysława M. Oskarżeni zostali zatrzymani po 19 dniach bezprawnego pobytu poza jednostką, a więc po 5 dniach od tego terminu, który w myśl orzecznictwa Izby Wojskowej Sądu Najwyższego stanowi w zasadzie próg oddzielający samowolne oddalenie od dezercji. Skoro więc czyn oskarżonych wyczerpuje wszystkie elementy ustawowe art. 109 § 1 i 4 k.k.W.P., to kwestionowanie tej kwalifikacji prawnej ich czynu przez obrońcę należy uznać za nietrafne.Kary zasadnicze wymierzone oskarżonym za ich czyny są najniższymi ustawowo karami. Do nadzwyczajnego ich złagodzenia brak podstaw.Brak również podstaw do uchylenia wyroku z powodu wymierzenia niewspółmiernie łagodnych kar, jak tego domaga się skarga rewizyjna prokuratora. Jakkolwiek nie można odmówić słuszności skardze, że wiele z przyjętych w wyroku okoliczności łagodzących w rzeczywistości takimi okolicznościami nie są (pobyt w obozie sportowym, dotychczasowa niekaralność sądowa, ochotnicze pełnienie służby zawodowej itp.) i że oskarżonych obciąża fakt zlekceważenia ostrzeżeń kolegów namawiających ich do powrotu oraz zatrzymanie ich przez patrol, to jednak należy wziąć pod uwagę również i to, że do służby zasadniczej zgłosili się oni dobrowolnie, że w zasadzie mają pozytywne opinie służbowe (pewne negatywne akcenty opinii oskarżonego Mieczysława M. zostały przytoczone w skardze rewizyjnej w oderwaniu od całości opinii), że byli bardzo młodymi podoficerami zawodowymi (mają po 20 lat i bardzo krótki staż służby zawodowej), że dezercja ich trwała tylko 19 dni i według zeznań świadków z patrolu, który ich zatrzymał, nie mieli oni zamiaru tej dezercji przedłużać. Wreszcie orzeczenie dodatkowej kary degradacji tak dalece zaostrza wymiar kary (pozbawiając oskarżonych możliwości wykonywania tego zawodu, do którego zostali przygotowani), że dalsze jej zaostrzenie nie byłoby ani celowe, ani słuszne.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 109 § 1art. 109 § 1 KK§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 27.07.2026.