Rw 886/68
PostanowienieIzba Wojskowa1968-08-16
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy czyn kierowcy, który potrącił pieszego na przejściu dla pieszych, powodując jego śmierć, powinien być kwalifikowany jako przestępstwo umyślne naruszenia przepisów ruchu drogowego z winą nieumyślną co do skutku, czy jako przestępstwo nieumyślne?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy stwierdził, że przestępstwo z art. 144 § 1 k.k.W.P. może być popełnione z winą kombinowaną, gdzie wymagana jest wina umyślna sprawcy co do naruszenia przepisów jazdy, a co do skutków wywołanych tym naruszeniem wystarcza wina nieumyślna. Kierowca, który nie zmniejszył prędkości przed przejściem dla pieszych i potrącił przechodzącą osobę, powodując jej śmierć, popełnił umyślne naruszenie przepisów ruchu drogowego, z którego nastąpił nieumyślny skutek.Stan faktyczny
Oskarżony, kierując samochodem służbowym, potrącił na przejściu dla pieszych Marię R., która w wyniku odniesionych obrażeń zmarła. Obrońca kwestionował prawidłowość kwalifikacji prawnej czynu, twierdząc, że było to przestępstwo nieumyślne. Oskarżony widział przechodzącą pieszą, ale nie zmniejszył prędkości i potrącił ją, mimo że próbowała uniknąć zderzenia.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy pozostawił skargę rewizyjną obrońcy bez uwzględnienia i utrzymał w mocy zaskarżony wyrok.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia Z. Wizelberg.Sędziowie płk T. Nizielski (sprawozdawca), ppłk H. Kwaśny.Prokurator: mjr B. Kliś.SentencjaSąd Najwyższy rozpoznał na posiedzeniu niejawnym, na skutek skargi rewizyjnej obrońcy od wyroku Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego w Warszawie z dnia 20 czerwca 1968 r., sprawę Stefana K., skazanego z art. 144 § 1 k.k.W.P. na 1 rok i 6 miesięcy więzienia za to, że w dniu 6 sierpnia 1967 r. około godziny 8.20 w W., jako kierowca przydzielonego mu służbowego samochodu marki "Warszawa", naruszył regulaminowe zasady prowadzenia pojazdów mechanicznych na drogach publicznych i przepisy ruchu drogowego, jak art. 11 ust. 1 i 2 lit. c) ustawy z dnia 27 listopada 1961 r. (Dz. U. Nr 53, poz. 295) i § 24 ust. 1 i 2 pkt 2 rozporządzenia Ministrów Komunikacji i Spraw Wewnętrznych z dnia 1 października 1962 r. w sprawie ruchu na drogach publicznych (Dz. U. Nr 61, poz. 295), przez to, że prowadząc powierzony mu samochód ul. Marszałkowską od placu Konstytucji w kierunku al. Jerozolimskich w pobliżu skrzyżowania z ul. Żurawią w W., nie zachował należytej ostrożności jazdy i na pasach dla pieszych potrącił prawą przednią stroną maski samochodu przechodzącą przez to przejście Marię R., powodując u niej szereg obrażeń cielesnych, w wyniku których zmarła ona w dniu 19 sierpnia 1967 r. w szpitalu.Obrońca w swej skardze rewizyjnej kwestionuje prawidłowość kwalifikacji prawnej czynu oskarżonego oraz wymiar kary wywodząc, że oskarżony dopuścił się zarzucanego mu czynu nieumyślnie. Oskarżony, widząc przechodzącą przez jezdnię jedną osobę, mianowicie Marię R., która zatrzymała się tuż przy pasie jazdy oskarżonego, mógł być przekonany, że osoba ta pragnie przepuścić nadjeżdżający samochód. W tych okolicznościach, jadąc z nie zmniejszoną szybkością i najeżdżając na Marię R. wobec kontynuowania przez nią dalszego przechodzenia przez jezdnię, dopuścił się nieumyślnego przestępstwa z art. 144 § 3 k.k.W.P.Sąd Najwyższy postanowił skargę rewizyjną obrońcy na wyrok Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego w Warszawie z dnia 20 czerwca 1968 r. w sprawie Stefana K. pozostawić bez uwzględnienia i wyrok powyższy utrzymać w mocy.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:Wniosek obrońcy o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania celem rozważenia, czy oskarżony popełnił czyn z winy umyślnej, jak to przyjął Sąd I instancji, czy też z winy nieumyślnej, jak to sugeruje obrońca, mógłby być uwzględniony tylko wtedy, gdyby brak było ustaleń faktycznych umożliwiających Sądowi rewizyjnemu dokonanie odpowiedniej oceny rodzaju winy oskarżonego. Ponieważ jednak taka sytuacja nie zachodzi, więc instancja rewizyjna władna jest we własnym zakresie przeprowadzić odpowiednie rozważania co do rodzaju winy oskarżonego.Skarga rewizyjna obrońcy bierze za podstawę, zachowanie się Marii R. w chwili wypadku i z tego zachowania wyciąga wniosek, że oskarżony nie chciał spowodowania skutku, jaki nastąpił, i że wobec tego czyn jego należałoby zakwalifikować jako przestępstwo nieumyślne z art. 144 § 3 k.k.W.P.Tego rodzaju pogląd jest błędny. Orzecznictwo Izby Wojskowej Sądu Najwyższego od lat niezmiennie stoi na stanowisku, że przestępstwo z art. 144 § 1 k.k.W.P. może być popełnione z winy kombinowanej. Wymagana jest wina umyślna sprawcy jedynie co do naruszenia przezeń przepisów jazdy na drogach, a co do skutków wywołanych tym naruszeniem przepisów wystarcza wina nieumyślna.Skutki czynu oskarżonego niewątpliwie nie wynikały z winy umyślnej, gdyż wówczas należałoby go skazać za umyślne zabójstwo. Oskarżony nie chciał spowodować śmierci czy nawet uszkodzenia ciała u Marii R., chociaż widząc przechodzącą przez jezdnię kobietę mógł i powinien był przewidzieć, że nie zmniejszając szybkości dla ewentualnego bezpiecznego zatrzymania samochodu, może spowodować te skutki, które rzeczywiście nastąpiły.Oskarżony zaś nie mógł we właściwym momencie zatrzymać samochodu, gdyż jechał ze zbyt wielką szybkością, wynoszącą około 55 km/godz., której nie zmniejszył przy dojeżdżaniu do przejścia przez jezdnię, gdzie szła Maria R., przez co naruszył przepis § 24 ust. 1 i 2 pkt 2 rozporządzenia Ministrów Komunikacji i Spraw Wewnętrznych z dnia 1 października 1962 r. w sprawie ruchu na drogach publicznych (Dz. U. Nr 61, poz. 295).Zmniejszyć szybkość oznacza tyle, co wydatnie zredukować szybkość prowadzonego pojazdu. Jaką szybkość wolno rozwinąć w wypadkach określonych w ust. 2 § 24 wyżej wymienionego rozporządzenia, przepis dokładnie nie mówi. Doświadczenie jednak wykazuje, że szybkość jazdy w okolicznościach przewidzianych w tym przepisie kierowca powinien ograniczyć do całkowicie bezpiecznej. Dlatego też kierowca powinien zmniejszyć szybkość (a niekiedy nawet zatrzymać się), m.in. przed przejściami dla pieszych, do takiej szybkości, ażeby mógł zatrzymać pojazd, gdy na przejściu zjawi się niespodziewanie pieszy, chyba że pieszy wejdzie na jezdnię w takim momencie, iż brak już możliwości zahamowania pojazdu.Oskarżony widział już z odległości około 500 metrów znajdującą się na przejściu Marię R., musiał widzieć również pasy przejścia, jego obowiązkiem więc było zredukować odpowiednio szybkość. Nie czyniąc tego, oskarżony umyślnie naruszył przepisy jazdy na drogach. Z tego umyślnego naruszenia przepisów jazdy nastąpił nieumyślny skutek w postaci najechania na Marię R. i spowodowania przez to jej śmierci. Oskarżony bowiem w pewnym momencie ostrzegł Marię R. sygnałem; wówczas ta ostatnia na moment przystanęła i zawahała się, po czym dalej kontynuowała przejście przez jezdnię, oskarżony zaś, pragnąc ją ominąć z lewej strony, skręcił samochód, lecz mimo to prawą częścią samochodu potrącił Marię R., powodując jej upadek i takie obrażenia, które w końcu spowodowały jej śmierć.Nie można podzielić supozycji obrońcy, że oskarżony widząc, iż Maria R. przystanęła, mógł przypuszczać, że przejdzie ona bezpiecznie. Jak wynika z zeznań świadka W., denatka Maria R. "po chwilowym zatrzymaniu się dała krok naprzód i wpadła na samochód, który uderzył ją prawą stroną". Z tych zeznań wynika, że gdyby denatka nie zrobiła kroku w przód, toby oskarżony najechał na nią środkiem samochodu, zatrzymanie się więc jej nie ratowało przed najechaniem. Również nie mógł być skuteczny manewr oskarżonego w postaci skręcenia wozu w lewo, by z tyłu minąć denatkę; zresztą manewr ten był wykonany zbyt późno, by mógł ratować powstałą sytuację.W świetle zaś zeznań świadka W. należy odrzucić obronę oskarżonego, że denatkę ominąłby bezpiecznie, gdyby nie cofnęła się ona nagle, prosto pod samochód. Takiej sytuacji nie było, gdyż denatka właśnie uczyniła krok do przodu, prawdopodobnie po to, by próbować jeszcze uniknąć najechania. Przyjęcie tej okoliczności przy wymiarze kary przez Sąd I instancji jest sprzeczne nie tylko z dowodami, ale nawet z ustalonym przez Sąd I instancji stanem faktycznym.Przy rozważaniu kwestii, czy pierwszeństwo przy poruszaniu się na przejściach przysługuje pieszemu, czy też przekraczającemu je pojazdowi, należy dojść do wniosku - mimo że przepisy tej sprawy nie regulują (poza specjalnymi przejściami) - iż ze względu na obowiązek zredukowania szybkości przez pojazdy przy dojeżdżaniu do przejść kierowcy powinni przepuścić pieszych, jeżeli ci znajdują się już na przejściach (pieszych natomiast obowiązuje zakaz wkroczenia na jezdnię bezpośrednio przed nadjeżdżający samochód), chyba że piesi swoim zachowaniem się dają do zrozumienia, że ustępują pojazdowi pierwszeństwa przejazdu.Skoro oskarżony nie zredukował przed przejściem szybkości, do czego był obowiązany stosownie do podanego wyżej przepisu ustawowego, dalej, skoro nie przepuścił przechodzącej na wyznaczonych pasach jezdni Marii R., a najeżdżając na nią spowodował takie jej obrażenia, które doprowadziły do jej śmierci - to słusznie Sąd I instancji uznał jego czyn za przestępstwo z art. 144 § 1 k.k.W.P.Wymierzonej oskarżonemu kary ze względu na jego rażącą nieostrożność, nawet po uwzględnieniu wszystkich okoliczności łagodzących, które Sąd I instancji wziął pod uwagę, nie można uznać za niewspółmiernie surową.Na marginesie należy zauważyć, że wniosek obrońcy o poprawienie kwalifikacji prawnej czynu oskarżonego na art. 144 § 3 k.k.W.P., abstrahując od wszystkich podanych wyżej wywodów, nie mógłby być uwzględniony, gdyż w razie uznania czynu oskarżonego za popełniony z winy nieumyślnej należałoby przyjąć wówczas kwalifikację z art. 230 § 1 k.k. (ze względu na przepis art. 32 § 1 k.k.W.P.), którego sankcja karna jest identyczna z sankcją art. 144 § 1 k.k.W.P.
Powiązane orzeczenia
- Rw 282/72 1972-03-31Czy kierowca pojazdu mechanicznego, który potrącił pieszego na przejściu dla pieszych, może uwolnić się od odpowiedzialności, argumentując, że pieszy wyłonił się niespodziewanie zza innego pojazdu, a zachowanie kierowcy…
- Rw 854/66 1966-10-19Czy kierowca pojazdu mechanicznego, zbliżając się do przejścia dla pieszych, ma obowiązek zmniejszyć prędkość i zachować szczególną ostrożność, nawet jeśli pieszy nie ustąpi mu pierwszeństwa?
- V KRN 146/79 1979-08-22Czy kierowca zawodowy, zbliżając się do przejścia dla pieszych w warunkach ograniczonej widoczności i złych warunków atmosferycznych, miał obowiązek zmniejszenia prędkości, mimo że inny pojazd wyprzedzał go po lewej stro…
- IV K 1167/61 1961-12-19Czy kierowca, który nieumyślnie spowodował śmierć pieszego w wyniku najechania pojazdem, ponosi odpowiedzialność karną z art. 230 § 1 k.k., jeśli nie zachował szczególnej ostrożności przy wyprzedzaniu, a pojazd miał wadl…
- II KK 157/16 2016-10-07Czy naruszenie przez kierującego obowiązku zachowania szczególnej ostrożności przy zbliżaniu się do przejścia dla pieszych, polegające na niedostosowaniu prędkości do warunków i sytuacji na drodze, może stanowić podstawę…
Powołane przepisy
art. 144 § 1 KKart. 11 ust. 1art. 144 § 3 KKart. 230 § 1 KKart. 32 § 1 KK§ 1§ 24 ust. 1§ 3§ 24
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 29.07.2026.