Rw 951/65

PostanowienieIzba Wojskowa1965-11-03

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zeznania świadków, którzy pili alkohol z oskarżonymi i sami opuścili jednostkę, mogą stanowić podstawę do ustalenia porozumienia i zamiaru dłuższego uchylania się od służby wojskowej w kontekście przestępstwa dezercji?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że zeznania świadków, którzy spożywali alkohol z oskarżonymi i sami opuścili jednostkę, mogą być podstawą do ustalenia porozumienia i zamiaru dłuższego uchylania się od służby wojskowej, jeśli sąd ocenił je zgodnie z wymogami procesowymi i uwzględnił całokształt dowodów. Sąd podkreślił, że dla bytu przestępstwa dezercji z art. 109 k.k.W.P. kluczowy jest zamiar sprawcy uchylania się od służby wojskowej przez czas dłuższy, a niekoniecznie faktyczne długotrwałe przebywanie poza jednostką.
Stan faktyczny
Trzech oskarżonych (Mirosław W., Jan Henryk P., Zdzisław K.) zostało skazanych za dezercję z jednostki wojskowej. Obrońcy kwestionowali ustalenie, że oskarżeni działali w porozumieniu i z zamiarem dłuższego uchylania się od służby, argumentując, że ich działania wynikały z upojenia alkoholowego i były jedynie chwilową fantazją. Oskarżeni opuścili miejsce służby, przebywali poza jednostką, a także próbowali uzyskać swoje dokumenty osobiste.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy postanowił pozostawić skargi rewizyjne obrońców i oskarżonych bez uwzględnienia oraz utrzymać w mocy zaskarżony wyrok Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk J. Badecki. Sędziowie: sędzia płk A. Kruszka (sprawozdawca), sędzia płk Cz. Lipski.Prokurator: ppłk S. Murzyński.SentencjaSąd Najwyższy rozpoznał na skutek skarg rewizyjnych obrońców i oskarżonych sprawę 1) Mirosława W., 2) Jana Henryka P. i 3) Zdzisława K., skazanych wyrokiem Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego w Warszawie z dnia 24 września 1965 r. za przestępstwo z art. 109 § 1 i 4 k.k.W.P.: 1) Mirosław W. na karę 2 lat i 3 miesięcy więzienia, 2) Jan Henryk P. na karę 2 lat więzienia i 3) Zdzisław K. na karę 2 lat więzienia - za to, że 26 lipca 1965 r. około godz. 10, działając w porozumieniu ze sobą, samowolnie opuścili miejsce służby w jednostce wojskowej przebywającej na zgrupowaniu i w zamiarze dłuższego uchylania się od służby wojskowej przebywali poza nią w N. do dnia 27 lipca 1965 r., kiedy to w godzinach wieczornych zostali zatrzymani przez patrol WSW.Sąd Najwyższy postanowił skargi rewizyjne oskarżonych i ich obrońców pozostawić bez uwzględnienia, a wyrok Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego z dnia 24 września 1965 r. w sprawie Mirosława W., Jana Henryka P. i Zdzisława K. utrzymać w mocy.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:I. Obrońcy kwestionują w skargach rewizyjnych przede wszystkim ustalenie, że oskarżeni opuścili miejsce służby w porozumieniu i że uczynili to z zamiarem dłuższego uchylania się od służby wojskowej.Obrońca oskarżonego W. podnosi w rewizji, że zeznania świadków M. i L., które obciążają oskarżonych przestępstwem działania w porozumieniu muszą budzić wątpliwości, jeżeli się zważy, że obaj ci świadkowie są zainteresowani w sprawie, obaj bowiem pili z oskarżonymi w krytycznym dniu wino, a ponadto M. razem z oskarżonymi opuścił jednostkę, ale mimo to nie został pociągnięty do odpowiedzialności karnej.Obrońca oskarżonego P., kwestionując również zeznania świadka M., wywodzi w rewizji, że plany, o których zeznał świadek M. (co do zdobycia 50.000 zł, kradzieży samochodu i ucieczki w Bieszczady), zrodziły się pod wpływem nadużytego przez oskarżonych alkoholu i były fantazją. Nie można z nich wyciągać wniosku, że oskarżeni mieli zamiar dłuższego uchylania się od służby wojskowej. Zdaniem obrońcy, między oskarżonymi przebywającymi poza jednostką na terenie N. nie było jeszcze żadnego porozumienia co do dezercji i prawdopodobnie powróciliby oni sami do jednostki. Okoliczność, że D. miał dostarczyć oskarżonym ich dokumenty, do której Sąd przykłada istotną wagę, w rzeczywistości jest tylko poszlaką bez większego znaczenia dla ustalenia zamiaru oskarżonych, zwłaszcza dlatego, że D. nie znał nawet adresu oskarżonego P., któremu dokumenty miał przesłać.Obrońca oskarżonego K. podnosi nadto, że brak jest obiektywnego elementu dezercji: przebywania oskarżonych przez czas dłuższy poza jednostką wojskową. Jego zdaniem, oskarżeni po wytrzeźwieniu poszliby śladem M. i powrócili dobrowolnie do jednostki. Ani przedmiotowo, ani podmiotowo wina popełnienia dezercji w zmowie nie została oskarżonemu K. udowodniona. Należało w imię zasady in dubio pro reo zastosować zamiast art. 109 § 1 k.k.W.P. kwalifikację prawną z art. 108 § 1 k.k.W.P.Instancja rewizyjna jest odmiennego zdania i stanowiska obrońców w tej kwestii nie podziela.Punktem wyjścia przy ustosunkowaniu się do zarzutów rewizji musi być rozważenie, czy Sąd wyrokujący dokonał oceny przeprowadzonych w sprawie dowodów w sposób zgodny z wymaganiami procesowymi:Instancja rewizyjna na to pytanie daje odpowiedź twierdzącą.Sąd wyrokujący w obszernym wywodzie przekonywająco uzasadnił, dlaczego dał wiarę zeznaniom M. i L., obciążającym oskarżonych. Wywody Sądu w tej materii uwzględniają całokształt dowodów i okoliczności sprawy, są logiczne i wskazują na to, że Sąd dokonał oceny w granicach przyznanej mu w art. 3 k.w.p.k. swobody, że ocena ta jednak nie jest dowolna.Zeznania świadków M. i L. wskazują wyraźnie na to, że jeśli chodzi o W., to zamiar decyzji w celu co najmniej dłuższego uchylania się od służby wojskowej zrodził się wcześniej niż u pozostałych oskarżonych, W. bowiem jeszcze przed krytycznym dniem namawiał innych do popełnienia tego przestępstwa. Sam sposób oddalenia się oskarżonych z miejsca służby i następnie ich zachowanie się w N. potwierdza zeznania M. i L. co do porozumienia się oskarżonych w sprawie dezercji i przeczy tezie obrońców, jakoby oskarżeni kierowali się wyłącznie pijacką fantazją, a w rzeczywistości nie mieli zamiaru dłuższego uchylania się od służby wojskowej.Sąd wyrokujący słusznie zwrócił uwagę na fakt, iż oskarżeni usiłowali zapewnić sobie posiadanie dokumentów osobistych przy pomocy kolegów i tym samym umożliwić sobie swobodę poruszania się w czasie dezercji. Fakt ten - wbrew zdaniu obrońcy oskarżonego P. - ma istotne znaczenie dla oceny zamiaru oskarżonych. Nie podważa go okoliczność, że D. rzekomo nie miał adresu P., pod który miał przesłać dokumenty. Adres ten mógł w każdej chwili odczytać właśnie z tych dokumentów. Przekonywającym dowodem, że oskarżeni do sprawy przekazania dokumentów ustosunkowali się zupełnie serio, jest to, że ich życzenia zupełnie serio potraktowali G. i D. Wynika to stąd, że G. przekazał D. prośbę oskarżonego W. o przesłanie dokumentów wówczas, gdy nie było już wątpliwości, że oskarżeni zbiegli z miejsca pełnienia służby, a D., wiedząc o tym, natychmiast przystąpił do realizacji tej prośby.Zachowanie się oskarżonych na terenie N., w szczególności unikanie kontaktów z rodzinami przy jednoczesnym utrzymywaniu łączności między sobą, a także przebranie się w ubrania cywilne i niereagowanie na nakłaniania ze strony D. do powrotu do jednostki - wskazuje na to, że oskarżeni realizowali swój zamiar co najmniej dłuższego uchylania się od służby wojskowej, który ujawnili wyraźnie między innymi w obecności M. i L. Dlatego też zeznania tych świadków dotyczące zamiarów oskarżonych - jako potwierdzone ich postępowaniem - uznał Sąd słusznie za wiarogodne i między innymi na podstawie tych zeznań orzekł o winie popełnienia przestępstwa z art. 109 § 1 i 2 k.k.W.P.Podniesiony przez obrońcę oskarżonego K. zarzut braku obiektywnego elementu przebywania przez oskarżonego poza jednostką przez czas dłuższy jest bez znaczenia. Dla bytu przestępstwa z art. 109 k.k.W.P. niezbędny jest bowiem jedynie zamiar sprawcy uchylania się przez czas dłuższy od służby wojskowej.Przestępstwo z art. 109 spełnione jest bądź już wówczas, gdy sprawca opuszcza swą jednostkę lub miejsce służby, bądź też wówczas, gdy pozostaje poza nią w zamiarze trwałego lub dłuższego uchylania się od służby wojskowej, przy czym faktyczne trwałe lub dłuższe uchylenie się od tej służby jest tylko okolicznością świadczącą zwykle o istnieniu tego zamiaru i wpływającą na wymiar kary; nie ma ono natomiast charakteru znamienia ustawowego, decydującego o kwalifikacji prawnej czynu. Wina oskarżonych popełnienia przypisanego im przestępstwa ustalona została prawidłowo i instancja rewizyjna nie widzi podstawy do uznania wysuwanych w rewizjach zarzutów za podważające tę część orzeczenia.II. Wnioski obrońców o złagodzenie kar opierają się przede wszystkim na kwestionowaniu orzeczenia o winie i twierdzeniu, że oskarżeni dopuścili się jedynie przestępstwa z art. 108 § 1 k.k.W.P.Wobec tego że wyrok w części orzekającej o winie oskarżonych jest prawidłowy, ta argumentacja obrońców odpada.Kary wymierzone oskarżonym P. i K. są równe ustawowemu minimum, uwzględniają wszystkie okoliczności mogące przemawiać na ich korzyść, okoliczności zaś, które przemawiałyby za celowością stosowania art. 53 § 1 k.k.W.P., brak. Dlatego też - jeśli nadto zważy się, że w sprawie zachodzą także momenty obciążające oskarżonych w rozumieniu art. 50 § 3 k.k.W.P. - odrzucić należy zarzut niewspółmierności represji karnej w stosunku do tych oskarżonych.Podobnie trzeba się ustosunkować do tego samego zarzutu ze strony oskarżonego W. i jego obrońcy. Oskarżony ten był prowodyrem, zainicjował popełnienie dezercji i dlatego wymierzona mu kara zaledwie o 3 miesiące więzienia surowsza niż pozostałym oskarżonym w żadnym razie nie stanowi represji nadmiernie surowej.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 109 § 1art. 109 § 1 KKart. 108 § 1 KKart. 3art. 109 KKart. 109art. 53 § 1 KKart. 50 § 3 KK§ 1§ 3

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 28.07.2026.