WRN 7/88

WyrokIzba Wojskowa1988-03-31

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy ujawnienie przez sprawcę organowi ścigania istotnych okoliczności popełnionego czynu po tym, jak dowiedział się o podjętych przeciwko niemu czynnościach, może być utożsamiane z zawiadomieniem organu o tych okolicznościach w rozumieniu przepisów o czynnym żalu, skutkującym bezkarność?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że ujawnienie przez sprawcę organowi ścigania istotnych okoliczności popełnionego czynu po tym, jak dowiedział się o podjętych przeciwko niemu czynnościach, nie jest równoznaczne z zawiadomieniem organu o tych okolicznościach w rozumieniu przepisów o czynnym żalu, co skutkuje brakiem podstaw do stwierdzenia bezkarności. Ujawnienie takie może jednak stanowić podstawę do nadzwyczajnego złagodzenia kary, ale nie do jej wyeliminowania.
Stan faktyczny
Zdzisław T. został skazany za przestępstwo z art. 11 § 1 k.k. w zw. z art. 124 § 2 k.k. i art. 125 k.k. Sąd Najwyższy w wyroku drugoinstancyjnym zmienił wyrok sądu okręgowego, skazując go za czyn z art. 124 § 2 k.k. i stosując art. 125 k.k. Naczelny Prokurator Wojskowy wniósł rewizję nadzwyczajną, domagając się wyeliminowania art. 125 k.k. z podstawy prawnej skazania i wymierzenia kary w granicach art. 124 § 2 k.k. Skazany wnosił o uniewinnienie, argumentując spełnienie warunków czynnego żalu.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok Izby Wojskowej Sądu Najwyższego przez wyeliminowanie z kwalifikacji prawnej czynu i podstawy prawnej wymiaru kary art. 125 k.k. oraz wymierzył skazanemu karę 5 lat pozbawienia wolności na podstawie art. 124 § 2 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk A. Kaszycki. Sędziowie: płk S. Dziubiński, płk J. Górski, płk J. Jeż, płk H. Kmieciak (sprawozdawca), ppłk S. Kosmal, płk E. Olczak.Prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: płk R. Szczęsny.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 31 marca 1988 r. na rozprawie sprawy Zdzisława T., skazanego prawomocnie za przestępstwo określone w art. 11 § 1 k.k. w zw. z art. 124 § 2 k.k. i w zw. z art. 125 k.k. na kary 4 lat pozbawienia wolności, 50.000 zł grzywny, pozbawienia praw publicznych na okres 5 lat oraz konfiskaty części mienia w postaci samochodu marki "Trabant 601 S", z powodu rewizji nadzwyczajnej wniesionej przez Naczelnego Prokuratora Wojskowego na niekorzyść skazanego od wyroku Izby Wojskowej Sądu Najwyższego z dnia 28 sierpnia 1987 r., zmieniającego wyrok Wojskowego Sądu Okręgowego w N. z dnia 17 marca 1987 r., którym skazany został uznany za winnego popełnienia przestępstwa określonego w art. 124 § 2 k.k. i ukarany karami 7 lat pozbawienia wolności, 50.000 zł grzywny, pozbawienia praw publicznych na okres 5 lat i konfiskaty mienia w całości,zmienił zaskarżony wyrok Izby Wojskowej Sądu Najwyższego z dnia 28 sierpnia 1987 r. przez:1) wyeliminowanie z kwalifikacji prawnej czynu skazanego Zdzisława T. oraz z podstawy prawnej wymiaru kary pozbawienia wolności art. 125 k.k.,2) wymierzenie skazanemu Zdzisławowi T. na podstawie art. 124 § 2 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k. kary 5 lat pozbawienia wolności (...).Uzasadnienie faktyczne(...). W rewizji nadzwyczajnej wniesionej na niekorzyść Zdzisława T. Naczelny Prokurator Wojskowy domagał się zmiany wyroku sądu rewizyjnego: "przez przyjęcie, że skazany Zdzisław T. dopuścił się przestępstwa z art. 11 § 1 k.k. w zw. z art. 124 § 2 k.k., i wymierzenie mu za ten czyn kary zasadniczej w granicach sankcji przewidzianej w art. 124 § 2 k.k." (cyt.). Podstawę rewizji nadzwyczajnej stanowi zarzut obrazy przepisu prawa materialnego (art. 387 pkt 1 k.p.k.), a w szczególności art. 125 k.k., polegającej na błędnym jego zastosowaniu i w konsekwencji wymierzeniu skazanemu kary niższej od dolnej granicy zagrożenia przewidzianego w art. 124 § 2 k.k.Odpowiadając na rewizję nadzwyczajną, Zdzisław T. przyznaje błędność zastosowania do przypisanego mu czynu art. 125 k.k., ale zarazem w obszernych wywodach twierdzi, że skazanie go nastąpiło bezpodstawnie. W związku z tym wnosi on przede wszystkim o uniewinnienie go albo umorzenie postępowania, gdyż dopełnił warunków gwarantujących mu bezkarność, albo - w ostateczności - o uchylenie wyroków sądów obu instancji i przekazanie sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.Po wysłuchaniu przedstawiciela Naczelnej Prokuratury Wojskowej, popierającego rewizję nadzwyczajną oraz domagającego się oddalenia wniosków skazanego, jak również po wysłuchaniu obrońcy, zgadzającego się z potrzebą wyeliminowania z podstawy prawnej skazania art. 125 k.k., ale wnoszącego jednocześnie o zastosowanie art. 57 § 2 i 3 pkt 1 k.k. i tym samym niepodwyższanie kary pozbawienia wolności, a niezależnie od granic rewizji nadzwyczajnej przede wszystkim o uniewinnienie skazanego albo uchylenie obu wyroków i przekazanie sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania,Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy w powiększonym składzie zważył, co następuje:I. (...) Nie wchodzi w rachubę - czego domaga się Zdzisław T. - uchylenie wyroków skazujących i umorzenie postępowania, gdyż nie zachodzi tu wypadek niepodlegania karze (art. 11 pkt 2 k.p.k.). Artykuł 124 § 3 k.k. premiuje jedynie czynny żal sprawcy wyłącznie po dokonaniu zbrodni określonej w art. 124 § 2 k.k., natomiast Zdzisław T. skazany został za usiłowanie takiej zbrodni. W razie okazania czynnego żalu przy usiłowaniu zbrodni określonej w art. 124 § 2 k.k. zastosowanie ma art. 13 k.k. w zw. z art. 128 § 3 k.k. Warunków przewidzianych w tych przepisach Zdzisław T. nie dopełnił. Nie można bowiem przyjąć, że to, co Sąd Najwyższy w wyroku drugoinstancyjnym uznał za "dobrowolne poniechanie dalszej działalności", jest w tym wypadku równoznaczne z "dobrowolnym odstąpieniem od czynu" (art. 13 § 1 k.k.), faktu bowiem "ujawnienia" przez Zdzisława T. wobec organu powołanego do ścigania przestępstw wszystkich istotnych okoliczności popełnionego czynu nie można utożsamiać z wymaganiem ustawy (art. 128 § 3 k.k.), by sprawca "zawiadomił" ów organ o wszystkich istotnych okolicznościach popełnionego czynu, gdyż są to dwa różnej wagi zachowania się. O ile bowiem "ujawnienie" wobec organu powołanego do ścigania przestępstw wszystkich istotnych okoliczności popełnionego czynu (art. 125 k.k.) może nastąpić także w toku toczącego się już przeciwko sprawcy postępowania karnego o tenże czyn (por. OSNKW 1973, z. 7-8, poz. 100 i 1976, z. 6, poz. 81), o tyle "zawiadomienie" wspomnianego organu o owych okolicznościach możliwe jest tylko do chwili, w której sprawca dowiedział się o podjętych przeciwko niemu czynnościach jako "osobie podejrzanej" o pełnienie tego czynu (art. 206 i art. 267 k.p.k.). To prawda, że w sytuacji określonej w art. 128 § 3 k.k. (podobnie zresztą jak i w art. 124 § 3 k.k.) brak takiego zastrzeżenia, jakie zawarte jest np. w art. 243 k.k., tj. by zawiadomienie organu powołanego do ścigania przestępstw o wszystkich istotnych okolicznościach popełnionego czynu nastąpiło, "zanim organ ten o nich się dowiedział", wobec czego trzeba przyjąć, iż w tym wypadku owo zawiadomienie jest możliwe także wtedy, gdy wspomniany organ wiedział już o samym czynie i o okolicznościach jego popełnienia. Z samej istoty "zawiadomienia" organu powołanego do ścigania przestępstw o wszystkich istotnych okolicznościach popełnionego czynu, które jest przecież formą samooskarżenia, wynika jednak, iż nie wchodzi ono w rachubę wtedy, kiedy sprawca zorientował się, że przeciwko niemu podjęte zostały już określone czynności (choćby wstępne) jako osobie podejrzanej o popełnienie tego czynu. Zdzisław T. udzielił natomiast organowi powołanemu do ścigania przestępstw wiadomości o swoim czynie i okolicznościach jego popełnienia już po zatrzymaniu go - zresztą w nie pozbawionym podstaw przekonaniu o tym owego organu - niemal na gorącym uczynku, kiedy zorientował się (również po wezwaniu go do wyjaśnienia kontaktów z pracownikami innego wywiadu), że stał się osobą podejrzaną (art. 206 k.p.k.) o szpiegostwo. Udzielenie przez Zdzisława T. organowi powołanemu do ścigania przestępstw wiadomości o czynie i okolicznościach jego popełnienia - jak trafnie stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku drugoinstancyjnym - miało więc jedynie charakter "ujawnienia", które powinno wpłynąć na wymiar kary, ale nie może (w odróżnieniu od "zawiadomienia") powodować bezkarności.II. W tej sytuacji pozostaje jedynie uwzględnić wnioski rewizji nadzwyczajnej zarówno o wyeliminowanie z podstawy prawnej skazania Zdzisława T. art. 125 k.k., gdyż jest bezsporne, iż Sąd Najwyższy w wyroku drugoinstancyjnym zastosował go błędnie, bo do przestępstwa (art. 124 § 2 k.k.), w tymże przepisie nie wymienionego, jak również - w konsekwencji - o wymierzenie skazanemu kary pozbawienia wolności w granicach sankcji określonej w art. 124 § 2 k.k.. Ze względu zaś na wspomniane wyżej ujawnienie wszystkich istotnych okoliczności popełnionego czynu można uznać, iż wystarczającą karą pozbawienia wolności będzie kara odpowiadająca dolnej granicy zagrożenia przewidzianego w art. 124 § 2 k.k. Sam fakt bowiem ujawnienia wobec organu powołanego do ścigania przestępstw wszystkich istotnych okoliczności popełnionego czynu nie wystarcza - wbrew stanowisku obrońcy - do zastosowania nadzwyczajnego złagodzenia kary na podstawie art. 57 § 2 k.k. Konieczne jest ustalenie, iż owo ujawnienie na tle całokształtu okoliczności wpływających na wymiar kary (art. 50 k.k.) czyni ze sprawy "wyjątkowy szczególnie uzasadniony wypadek, kiedy nawet najniższa kara przewidziana za przestępstwo byłaby niewspółmiernie surowa". Rozpoznawanej sprawy zaś za taki wypadek uznać nie można, jeżeli zważy się choćby na osobę skazanego (...).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 11 § 1 KKart. 124 § 2 KKart. 125 KKart. 12 § 1 KKart. 387 pkt 1 KPKart. 57 § 2art. 11 pkt 2 KPKart. 13 KKart. 128 § 3 KKart. 13 § 1 KKart. 206art. 267 KPK

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 24.07.2026.