II KR 289/84

WyrokIzba Karna1984-12-20

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy w sytuacji, gdy uczestnik bójki wycofał się z niej, a następnie został zaatakowany, przysługuje mu prawo do obrony koniecznej?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy stwierdził, że uczestnik bójki, który się z niej wycofał i następnie został zaatakowany, uzyskuje prawo do obrony koniecznej. Atak na osobę, która przestała brać udział w bójce, należy ocenić jako bezprawny zamach, do którego odparcia uprawniony jest każdy atakowany. Sąd podkreślił jednak, że wycofanie się musi być faktyczne, a nie pozorne, a obrona przed atakiem może trwać dopóty, dopóki trwa napaść.
Stan faktyczny
Sąd Wojewódzki uznał Krzysztofa G. za winnego udziału w bójce zakończonej śmiertelnym ugodzeniem nożem Janusza B. oraz spowodowaniem obrażeń u Leszka J. Sąd ustalił, że drugie starcie, w którym doszło do śmiertelnego ugodzenia, zainicjował Janusz B., atakując najpierw Marka G., a następnie Krzysztofa G. Krzysztof G. zadał Januszowi B. śmiertelne ciosy nożem. Sąd Wojewódzki nie rozważył jednak, czy w tej sytuacji Krzysztofowi G. przysługiwało prawo do obrony koniecznej.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej Krzysztofa G. i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w W. do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Szamrej. Sędziowie: J. Borodej (sprawozdawca), H. Szwaczkowski.Prokurator Prokuratury Generalnej: A. Kępiński.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 20 grudnia 1984 r. sprawy Krzysztofa G., oskarżonego z art. 148 § 1 k.k. i innych, oskarżonych z art. 158 § 1 k.k., z powodu rewizji wniesionych przez obrońcę oskarżonego Krzysztofa G. i prokuratora od wyroku Sądu Wojewódzkiego w W. z dnia 2 października 1984 r.uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej Krzysztofa G. i sprawę w tym zakresie przekazał Sądowi Wojewódzkiemu w W. do ponownego rozpoznania (...).Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki w W. wyrokiem z dnia 2 października 1984 r. uznał oskarżonego Krzysztofa G., Marka G. i Wiesława G. za winnych tego, że w dniu 4 czerwca 1983 r. w W., działając wspólnie i w porozumieniu, wzięli udział w bójce bijąc rękami oraz kopiąc po całym ciele Janusza B. i Leszka J., przy czym Krzysztof G. używał noża zadając nim ciosy w klatkę piersiową Januszowi B., w wyniku czego doznał on ran kłutych w okolicy przykręgosłupowej lewej, połączonych z przebiciem płuca tętnicy głównej i oskrzela lewego, w następstwie których zmarł, a Leszek J. doznał obrażeń w postaci ran kłutych na plecach i kończynie górnej - prawej i naruszających czynności narządów ciała na okres powyżej 7 dni, tj. czynu określonego w art. 148 § 1 k.k. i art. 159 k.k. w zw. z art. 10 § 2 k.k. w stosunku do Krzysztofa G., a w stosunku do Marka G. i Wiesława G. czynu określonego w art. 158 § 1 i 3 k.k., przyjmując, że działanie oskarżonego Marka G. i Wiesława G. wypełnia znamiona przestępstwa określonego w art. 158 § 1 k.k., na podstawie art. 1 pkt 3 lit. c i art. 2 pkt 2 ustawy z dnia 21 lipca 1984 r. o amnestii (Dz. U. Nr 36, poz. 192) postępowanie karne przeciwko tym oskarżonym umorzył (...), a Krzysztofa G. skazał - na podstawie art. 148 § 1 k.k. - na 10 lat pozbawienia wolności (...).Wyrok ten zaskarżył obrońca Krzysztofa G. oraz prokurator w części dotyczącej oskarżonych Marka G. i Wiesława G. (...).Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja oskarżonego nie jest pozbawiona słuszności.Sąd Wojewódzki istotnie z obrazą art. 337 § 1 k.p.k. odstąpił od przesłuchania na rozprawie świadków Witolda Z. oraz Ryszarda P. i odczytał ich zeznania złożone w śledztwie i na rozprawie, mimo że nie zachodziły nie dające się usunąć przeszkody w ich przesłuchaniu przed sądem. Wynika to wyraźnie z treści załączonych do akt notatek stwiedzających, że świadek Witold Z. w pierwszych dniach listopada br. powinien powrócić z RFN do kraju, a świadek Ryszard P. mieszka i pracuje w znanym sądowi miejscu.Wbrew twierdzeniu sądu, treść zeznań świadka Witolda Z. jest nader istotna dla poczynienia prawidłowych ustaleń co do charakteru drugiego starcia, i dlatego należało przesłuchać go na rozprawie.Sąd Wojewódzki ustalił, że drugie starcie miało charakter bójki w rozumieniu art. 158 k.k.Ustalenie to na tle poczynionych przez Sąd ustaleń nasuwa wątpliwości.Sąd przyjmuje, że oskarżeni po zakończeniu pierwszego starcia oddalili się od tego miejsca na dość znaczną już odległość. Z dowodów w sprawie nie wynika, aby mieli oni zamiar bójkę kontynuować lub ponowić.Z ustaleń sądu wynika również, że drugie starcie zainicjował Janusz B., który w asyście Leszka J. udał się za oskarżonymi. Gdy doszedł do nich, najpierw zaatakował posiadanym nożem Marka G., a następnie, już bez noża, zbliżył się do Krzysztofa G. Gdy to nastąpiło, Krzysztof G. nożem pokrzywdzonego, wyjętym z rany Marka G., ugodził Janusza B. czterokrotnie w okolicę klatki piersiowej, raniąc go śmiertelnie.Czyniąc tego rodzaju ustalenia i wyciągając z nich wnioski, sąd nie ustosunkował się do różnicy między przebiegiem pierwszego i drugiego starcia.Jest rzeczą bezsporną, że w pierwszym starciu wszyscy jego uczestnicy występowali w podwójnej roli - atakujących i broniących się; natomiast w drugim starciu atakującym był Janusz B., a oskarżeni byli przedmiotem ataku.Zachowanie Janusza B. należało ocenić na tle jego wcześniejszej wypowiedzi skierowanej do oskarżonych, że im tego "nie daruje". Wypowiedź ta może wyraźnie wskazywać na charakter i cel jego działania.Jeżeliby przyjąć, że Janusz B. zmierzał do pobicia oskarżonych, to w tej sytuacji należało rozważyć, czy oskarżeni mieli prawo bronić się przed jego atakiem.Wymagała również rozważenia i należytej oceny wypowiedź oskarżonych skierowana do Janusza B., o której mówi w swoich zeznaniach Witold Z. ("chodź tu, bo tu jest ciemno").W szczególności należało ustalić, w jakim momencie wypowiedź ta nastąpiła i czy mogła sprowokować Janusza B. do agresywnego zachowania.W orzecznictwie sądowym w zasadzie przyjmuje się, że żadnemu uczestnikowi bójki nie przysługuje prawo do obrony koniecznej przed atakiem zagrażającym jemu lub innemu uczestnikowi bójki, bo wzajemne atakowanie się należy do istoty tego przestępstwa.Inaczej natomiast przedstawia się sytuacja, gdy uczestnik bójki wycofuje się z niej i jest potem atakowany. Wówczas to uzyskuje prawo do obrony koniecznej, gdyż osoba, która nie bierze już udziału w bójce, przestaje być jej uczestnikiem, a w takiej sytuacji atak na nią należy ocenić jako bezprawny zamach, do którego odparcia uprawniony jest każdy atakowany. Wymaga to jednak dokładnej oceny, czy wspomniane wycofanie się jest faktyczne, a nie pozorowane względami taktycznymi dla uzyskania lepszej pozycji do ponowienia ataku. To ostatnie wycofanie się bowiem nie uprawnia do obrony koniecznej.Jest bezsporne, że w sytuacji pobicia przysługuje obrona konieczna zarówno osobie bitej, jak i trzeciej. Ale obrona przed atakiem może trwać dopóty, dopóki trwa napaść. Z chwilą gdy osoby napadnięte uzyskują oczywistą przewagę nad napastnikami i będą działać dalej z zamiarem wyrządzenia tylko krzywdy fizycznej napastnikom, którzy im już nie zagrażają, i tego rodzaju działanie kontynuować, to w takim wypadku pobicie może przerodzić się już w bójkę lub pobicie osób, które dokonały napaści (patrz OSNKW 1972, z. 6, poz. 98).Na tle przedstawionych wyżej zagadnień natury prawnej należało ocenić przebieg i charakter zdarzenia stanowiącego przedmiot rozpoznania w niniejszej sprawie, czego Sąd Wojewódzki nie uczynił, a co było konieczne do stwierdzenia, czy drugie zajście miało rzeczywiście charakter bójki, jak to przyjął sąd, czy też pobicia, i czy po stronie Krzysztofa G. można przyjąć działanie w obronie koniecznej, jak tego domaga się rewizja.Z uwagi na to, że Sąd Wojewódzki nie rozważył należycie tego i nie wyjaśnił dokładnie drugiego zajścia oraz zachowania się jego uczestników, Sąd Najwyższy nie mógł ustosunkować się do zarzutów rewizji i ocenić ich zasadności. Z tego też względu nie mógł orzec co do istoty sprawy i zmuszony był zaskarżony wyrok uchylić, a sprawę po raz drugi już przekazać Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania. Rzeczą tego sądu będzie sprawę tę rozpoznać bardzo dokładnie, wyjaśnić i ustosunkować się należycie do wszystkich przedstawionych wyżej zagadnień mających istotne znaczenie dla prawidłowej oceny działania oskarżonego Krzysztofa G. w czasie drugiego zajścia i stopnia jego zawinienia.Z tych też względów rewizję oskarżonego w tej części uznać należało za zasadną (...).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 148 § 1 KKart. 158 § 1 KKart. 159 KKart. 10 § 2 KKart. 158 § 1art. 1 pkt 3art. 2 pkt 2art. 337 § 1 KPKart. 158 KK§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.