II KR 230/68
WyrokIzba Karna1969-02-18
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy zgłoszenie przez oskarżonego organom ścigania faktu odkręcenia przez współsprawczynię kurka gazowego, które doprowadziło do uratowania pokrzywdzonego, stanowi dobrowolne zapobieżenie skutkowi przestępnemu w rozumieniu art. 25 k.k., wyłączające odpowiedzialność za usiłowanie zabójstwa?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił wyrok, uznając, że Sąd Wojewódzki nie zebrał wystarczających dowodów, aby jednoznacznie stwierdzić, czy oskarżony Zenon M. działał w zamiarze pozbawienia życia pokrzywdzonego, czy też jedynie w zamiarze spowodowania ciężkich obrażeń ciała. Ponadto, Sąd Najwyższy zakwestionował przyjęcie przez Sąd Wojewódzki, że zgłoszenie przez Zenona M. faktu odkręcenia kurka gazowego przez współsprawczynię stanowiło dobrowolne zapobieżenie skutkowi przestępnemu w rozumieniu art. 25 k.k., wskazując na okoliczności, które mogły sugerować, że oskarżony nie działał w tym celu dobrowolnie, a jedynie w celu odwrócenia od siebie podejrzeń.Stan faktyczny
Oskarżeni Zenon M. i Władysława O. zostali oskarżeni o pobicie Józefa O. i próbę jego otrucia gazem. Sąd Wojewódzki skazał Władysławę O. za usiłowanie zabójstwa (art. 23 § 1 k.k. w zw. z art. 225 § 1 k.k.) i Zenona M. za udział w pobiciu (art. 240 § 1 k.k.). Prokurator i obrońcy wnieśli rewizje, kwestionując kwalifikację prawną czynów i wymierzone kary. Sąd Najwyższy uchylił wyrok w całości.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu we Wrocławiu do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Zembaty (sprawozdawca).Sędziowie: Z. Chełmicki, S. Kaciczak.Prokurator Prokuratury Generalnej: W. Gidyński.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Zenona M. i Władysławy O., oskarżonych z art. 23 § 1 k.k. w związku z art. 225 § 1 k.k., po rozpoznaniu rewizji założonych przez prokuratora i oskarżonych od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 17 października 1968 r., na podstawie art. 375, 383 pkt 3 i 388 § 1 k.p.k.uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę temuż Sądowi do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneA. Zenon M. i Władysława O. zostali oskarżeni o to, że w nocy z 19 na 20 maja 1968 r. w Z., działając wspólnie w zamiarze pozbawienia życia Józefa O., bili i kopali go po całym ciele, powodując u niego szereg ciężkich obrażeń ciała i utratę przytomności, a następnie, pozostawiwszy go w tym stanie w kuchni, otworzyli czynny przewód gazowy w celu zatrucia go gazem, lecz zamierzonego skutku nie osiągnęli ze względu na interwencję organów Milicji Obywatelskiej oraz udzielenie pokrzywdzonemu natychmiastowej pomocy lekarskiej, tj. o czyn z art. 23 § 1 k.k. w związku z art. 225 § 1 k.k.B. Sąd Wojewódzki we Wrocławiu wyrokiem z dnia 17 października 1968 r. skazał:1)oskarżoną Władysławę O. z mocy art. 23 § 1 k.k. w związku z art. 225 § 1 k.k. na karę 7 lat więzienia za to, że w nocy z 19 na 20 maja 1968 r. w Z., działając w zamiarze pozbawienia życia Józefa O., biła i kopała go po całym ciele, powodując u niego szereg ciężkich obrażeń ciała i utratę jego przytomności, a następnie, pozostawiwszy go w tym stanie w kuchni, otworzyła czynny przewód gazowy w celu zatrucia go gazem, lecz zamierzonego skutku nie osiągnęła ze względu na interwencję organów Milicji Obywatelskiej i udzielenia pokrzywdzonemu natychmiastowej pomocy lekarskiej;2)oskarżonego Zenona M. z artykułu 240 § 1 k.k. na karę 4 lat więzienia za to, że w nocy z 19 na 20 maja 1968 r. w Z. wziął udział w pobiciu Józefa O., bijąc go rękami i kopiąc nogami, a także przypalając świecą, w wyniku czego Józef O. doznał złamania trzech żeber, stłuczenia mózgu i złamania żuchwy oraz innych obrażeń, które naruszyły czynności narządów ciała na okres przeszło 20 dni i zagrażały życiu pokrzywdzonego.Tymże wyrokiem Sąd Wojewódzki zaliczył obojgu oskarżonym na poczet wymierzonych im kar więzienia okresy tymczasowego aresztowania od dnia 21 maja 1968 r. do dnia 17 października 1968 r., tj. do dnia wyroku, tudzież zasądził od nich solidarnie koszty postępowania karnego, a ponadto tytułem opłaty sądowej od Władysławy O. kwotę 800 zł i od Zenona M. kwotę 600 zł.C. Od tego wyroku wnieśli osobne rewizje prokurator oraz oboje oskarżeni za pośrednictwem swoich obrońców.I. Rewizja prokuratora zarzuciła wyrokowi:1)co do oskarżonego Zenona M.: obrazę art. 320 i 339 § 1 lit. a) k.p.k., polegającą na pominięciu ujawnionych na rozprawie wyjaśnień oskarżonej Władysławy O. ze śledztwa a wskazujących na współdziałanie oskarżonego Zenona M. w usiłowaniu zabójstwa Józefa O., w następstwie zaś tego błędne uznanie za wiarygodne wyjaśnień oskarżonego Zenona M. o tym, że zamierzał zapobiec skutkom usiłowanego zabójstwa Józefa O.;2)co do oskarżonej Władysławy O.: wymierzenie rażąco niewspółmiernej kary w stosunku do szkodliwości społecznej przypisanego jej przestępstwa, nasilenia złej woli i sposobu działania.Wkonkluzji rewizja prokuratora wnosiła:1)o uchylenie wyroku w części dotyczącej oskarżonego Zenona M., o uznanie go za winnego zarzuconego mu przestępstwa z art. 23 § 1 k.k. w związku z art. 225 § 1 k.k. i o skazanie go za nie na karę 12 lat więzienia oraz2)o zmianę wyroku co do oskarżonej Władysławy O. przez wymierzenie jej kary 12 lat więzienia.II. Rewizja obrońcy oskarżonej Władysławy O. zarzuciła wyrokowi:1)błędną ocenę okoliczności faktycznych, polegającą w szczególności na przyjęciu, że oskarżona działała w zamiarze pozbawienia życia swego męża Józefa O., albowiem przy prawidłowej ocenie materiału dowodowego należało przyjąć, że udział oskarżonej w pobiciu Józefa O. ograniczył się do dwukrotnego kopnięcia go w stanie silnego wzruszenia w krocze w czasie, kiedy leżał na ziemi, tudzież że oskarżona, kopiąc Józefa O. w krocze, zmierzała tylko do zadania mu dotkliwego bólu, a nadto że przyznanie się oskarżonej w śledztwie do odkręcenia gazu w zamiarze pozbawienia życia Józefa O. budzi wątpliwości, skoro oskarżona zaprzeczyła temu na rozprawie, wyjaśnienia zaś oskarżonego Zenona M. w tej kwestii nie zasługują na wiarę, gdyż był on zainteresowany w niezgodnym z prawdą obciążeniu oskarżonej;2)rażącą surowość kary w stosunku do przypisanego przestępstwa.W konkluzji rewizja obrońcy oskarżonej Władysławy O. wnosiła o uznanie oskarżonej za winną popełnienia przestępstwa z art. 240 § 1 k.k. i wymierzenie jej za nie znacznie łagodniejszej kary, ewentualnie zaś o uznanie jej za winną przestępstwa z art. 23 § 1 k.k. w związku z art. 225 § 2 k.k. i wydatne złagodzenie kary, w najgorszym zaś wypadku o znaczne złagodzenie kary za przypisane jej przestępstwo.III. Rewizja obrońcy oskarżonego Zenona M. - wnosząc o skazanie oskarżonego na łagodniejszą karę - zarzuciła wyrokowi rażącą surowość kary w stosunku do przypisanego czynu w następstwie nieuwzględnienia zachodzących co do oskarżonego okoliczności łagodzących, a w szczególności stopnia jego udziału w pobiciu Józefa O. i pobudek jego działania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:I. Zarzuty rewizji obrońcy oskarżonej Władysławy O. nie są zasadne.Ustalenie zaskarżonego wyroku, że oskarżona popełniła czyn o znamionach określonych w art. 23 § 1 k.k. w związku z art. 225 § 1 k.k., jest - wbrew zarzutom rewizji - prawidłowe. Zostało ono bowiem oparte na wyjaśnieniach oskarżonej w śledztwie, w czasie których oskarżona przyznała między innymi, że gdy jej mąż Józef O. upadł na ziemię, po kopnięciu go przez oskarżonego Zenona M., ona kopnęła go kilka razy w plecy lub "tyłek" oraz trzy lub cztery razy w "przyrodzenie", tj. krocze, a następnie w zamiarze pozbawienia życia swego męża odkręciła kurek od przewodu gazowego w kuchni, gdzie jej mąż leżał nieprzytomny, potem zaś, tj. po odejściu oskarżonego Zenona M., zamknęła to mieszkanie na "sprężynę", pozostawiając w nim nieprzytomnego męża, sama zaś udała się do piwnicy, gdzie schowała się wraz z dziećmi w obawie przed aresztowaniem.Te wyjaśnienia oskarżonej są - wbrew zarzutom rewizji - wiarygodne w przeciwieństwie do jej wyjaśnień na rozprawie. Oskarżona bowiem złożyła te wyjaśnienia przed prokuratorem w dniu 24 maja 1968 r., a więc gdy była już zupełnie trzeźwa (w tej sprawie aresztowano ją w dniu 21 maja 1968 r.) i miała dość czasu na dokładne przypomnienie sobie i przemyślenie wszystkiego, co zrobiła. Nie można również przyjąć w świetle zasad logiki, żeby oskarżona przyznała się przed prokuratorem do odkręcenia kurka od przewodu gazowego w zamiarze spowodowania w ten sposób śmierci męża, gdyby tego nie zrobiła lub o tym dobrze nie pamiętała. Jako bowiem kobieta dorosła i wówczas zupełnie trzeźwa, zdawała sobie sprawę z tego, że takie przyznanie narazi ją na odpowiedzialność karną za umyślne (dokonane lub usiłowane) zabójstwo męża, a więc za przestępstwo cięższe od uszkodzenia jego ciała. Za wiarygodnością tej części wyjaśnień oskarżonej ze śledztwa przemawiają nadto wyjaśnienia oskarżonego Zenona M., który twierdził stale i konsekwentnie, że oskarżona odkręciła kurek od przewodu gazowego w zamiarze spowodowania w ten sposób śmierci swego męża.Z tych względów, skoro w świetle przeprowadzonych dowodów nie ulega wątpliwości, że oskarżona działała w zamiarze pozbawienia życia męża, a zatem że popełniła czyn o znamionach określonych w art. 23 § 1 k.k. w związku z art. 225 § 1 k.k., wniosek rewizji obrońcy oskarżonej o przypisanie oskarżonej przestępstwa z art. 240 § 1 k.k. nie mógł być uwzględniony.Wbrew zarzutom rewizji obrońcy oskarżonej przeprowadzone dowody nie dają również podstawy do przyjęcia, że oskarżona popełniła przypisany jej czyn w stanie silnego wzruszenia przewidzianego w artykule 225 § 2 k.k. Z wymienionych bowiem wyżej wyjaśnień oskarżonej w śledztwie, a w szczególności z opisanego w nich przez nią dokładnie przebiegu zachowania się oskarżonych i Józefa O. w czasie zajścia i bezpośrednio po nim, wynika, że oskarżona popełniła ten czyn w stanie zdenerwowania wywołanego jej stanem nietrzeźwości, a nie zachowaniem się jej męża w stosunku do oskarżonej i oskarżonego Zenona M., tudzież że ten stan zdenerwowania oskarżonej nie był tak duży, by miał przewagę nad intelektem i wyłączał kontrolującą działalność rozumu.Nie ma również racji rewizja obrońcy oskarżonej, że wymierzona oskarżonej kara wykazuje cechy rażącej surowości w stosunku do przypisanego przestępstwa. Oskarżona bowiem została skazana na karę tylko niewiele odbiegającą od najniższego ustawowego wymiaru, mimo że przypisany jej czyn popełniła w stanie nietrzeźwym oraz działając w zamiarze bezpośrednim zabicia.II. Przeprowadzone dotychczas dowody nie dostarczyły natomiast podstawy pozwalającej Sądowi Najwyższemu na ustosunkowanie się do tych zarzutów rewizji prokuratora, które dotyczą oskarżonego Zenona M., oraz do zarzutów rewizji obrońcy tego oskarżonego.Wniesiony w tej sprawie akt oskarżenia zarzucił oskarżonemu Zenonowi M. popełnienie czynu o znamionach określonych w art. 23 § 1 k.k. w związku z art. 225 § 1 k.k.Zaskarżonym wyrokiem uznano oskarżonego Zenona M. za winnego popełnienia czynu określonego w artykule 240 § 1 k.k.Według ustalonego już w tej mierze orzecznictwa Sądu Najwyższego kwalifikacja z art. 240 k.k. ma zastosowanie do uczestnika bójki lub pobicia człowieka albo wtedy, gdy nie można ustalić, że pomiędzy jego działaniem a skutkiem przewidzianym w art. 240 k.k. zachodzi związek przyczynowy, albo też wtedy, gdy dany uczestnik nie działał w zamiarze, by z jego działania, lub z działania innego uczestnika, któremu użyczył czynnej pomocy, wynikł skutek określony w art. 240 k.k. Warunkiem zastosowania tej kwalifikacji jest również to, by uczestnik bójki lub pobicia przewidywał lub powinien był przewidzieć następstwa bójki lub pobicia określone w art. 240 k.k. (art. 15 § 2 k.k.). W wypadkach natomiast, w których bezpośredni lub ewentualny zamiar uczestnika bójki lub pobicia jest skierowany na spowodowanie śmierci albo bardzo ciężkiego lub ciężkiego uszkodzenia ciała, ma zastosowanie art. 225 k.k. albo art. 235 § 1 lub 236 § 1 k.k. - przy ewentualnym zastosowaniu art. 27 k.k., a nie art. 240 k.k. Jeżeli zatem dwie lub więcej osób napada na człowieka z zamiarem zabicia go lub godząc się z możliwością zabicia go, to osoby te odpowiadają nie z art. 240 k.k., lecz z art. 225 k.k. W wypadku natomiast, gdy dwie lub więcej osób napada na człowieka z zamiarem spowodowania u niego bardzo ciężkiego lub ciężkiego uszkodzenia ciała albo godząc się z tą możliwością, to osoby te ponoszą odpowiedzialność z art. 235 § 1 k.k. lub z art. 236 § 1 k.k., a nie z art. 240 k.k.W zaskarżonym wyroku Sąd Wojewódzki ustalił między innymi, jakie uszkodzenia ciała odniósł pokrzywdzony Józef O. w następstwie pobicia go i pokopania przez oskarżonych. Nie ustalił natomiast, który z oskarżonych spowodował u Józefa O. dane uszkodzenia ciała, chociaż mógł to zrobić przynajmniej co do niektórych z tych uszkodzeń na podstawie wyjaśnień oskarżonej Władysławy O. ze śledztwa, trafnie uznając za wiarygodne, tudzież na podstawie zeznań świadków Ryszarda O., Danuty O. i Roberta J., a zwłaszcza zeznań pierwszego z nich, w których to zeznaniach stwierdził między innymi, że oskarżony Zenon M. kopał Józefa O. po głowie i "skakał mu po żołądku". Do ustalenia związku przyczynowego pomiędzy działaniem oskarżonych a uszkodzeniem ciała Józefa O. mogłoby się również przyczynić ustalenie jakie obuwie (skórzane, gumowe itp.) mieli na nogach oskarżeni w czasie kopania Józefa O. Ta okoliczność bowiem też nie została ustalona w dotychczasowym postępowaniu.W zaskarżonym wyroku Sąd Wojewódzki ustalił między innymi, że oskarżona Władysława O. działała w bezpośrednim zamiarze zabicia męża. Istnienie u oskarżonej tego zamiaru, a nawet zamiaru o specjalnym zabarwieniu (dolus coloratus), jest rzeczą oczywistą, jeśli się zważy, że - jak to już wyżej wspomniano - po straceniu przez Józefa O. przytomności w następstwie pobicia go i pokopania przez oskarżonych odkręciła kurek od przewodu gazowego i opuściła oraz zamknęła mieszkanie, w którym leżał nieprzytomny Józef O. Natomiast Sąd Wojewódzki nie ustalił zupełnie, w jakim, zamiarze działał oskarżony Zenon M., bijąc i kopiąc Józefa O. po głowie oraz skacząc po jego klatce piersiowej, a w szczególności, czy działał w zamiarze (bezpośrednim lub ewentualnym) pozbawienia go życia, tak jak mu to zarzucał akt oskarżenia, czy też w zamiarze spowodowania u niego bardzo ciężkiego (art. 235 § 1 k.k.) lub ciężkiego (art. 236 § 1 k.k.) uszkodzenia ciała, chociaż ustalenie to było potrzebne, jak już wyżej wspomniano, dla prawidłowej kwalifikacji prawnej czynu tego oskarżonego.W związku z kwalifikacją prawną czynu oskarżonego Zenona M. z art. 240 § 1 k.k. należy jeszcze zauważyć, że Sąd Wojewódzki w uzasadnieniu swego wyroku stwierdził, iż zmienił kwalifikację prawną przestępstwa zarzuconego temu oskarżonemu z art. 23 § 1 k.k. w związku z art. 225 § 1 k.k. na art. 240 § 1 k.k., a to ze względu na przepis art. 25 k.k., zajął bowiem stanowisko, że oskarżony nie może odpowiadać za usiłowanie zabójstwa Józefa O., ponieważ zawiadomił o przestępstwie organa MO, zapobiegając w ten sposób powstaniu skutku przestępnego. Powyższa wzmianka, z której można jedynie domniemywać, że Sąd Wojewódzki uważa, iż oskarżony Zenon M. bił i kopał Józefa O. w zamiarze pozbawienia go życia, jest niezrozumiała, skoro Sąd ten nie ustalił dotychczas - jak już o tym wyżej wspomniano - nie tylko tego, że oskarżony Zenon M. działał w zamiarze pozbawienia życia Józefa O., ale nawet tego, żeby działał w zamiarze spowodowania u niego bardzo ciężkiego lub ciężkiego uszkodzenia ciała, i skazał go z art. 240 § 1 k.k.Dla ustalenia, w jakim zamiarze działał oskarżony Zenon M., może mieć znaczenie ponowne przesłuchanie biegłego lekarza dra Kazimierza S., który - mając w szczególności na uwadze z jednej strony to, że kości czaszki Józefa O. nie zostały uszkodzone, oraz to, że na skórze otaczającej te kości nie stwierdzono ran lub guzów, a z drugiej strony to, że Józef O. doznał między innymi wstrząsu i stłuczenia mózgu oraz złamania żuchwy i że po utracie przytomności był oblewany zimną wodą - powinien wypowiedzieć się co do siły ciosów oskarżonego Zenona M., gdyż biegły ten nie wypowiedział się dotychczas w tej kwestii.W czasie ponownego przesłuchania biegły dr Kazimierz S. powinien również wypowiedzieć się - po uprzednim stosownym zbadaniu Józefa O. - czy w następstwie działania oskarżonego Zenona M. doznał on trwałego kalectwa, ciężkiej choroby nieuleczalnej, choroby zagrażającej życiu (nie tylko chwilowo) lub trwałej niezdolności do pracy zawodowej (art. 235 § 1 lit. b) k.k.), czy też tylko uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, które nie zagrażały jego życiu albo zagrażały mu tylko chwilowo, a naruszały czynność narządu jego ciała co najmniej na przeciąg 20 dni (art. 236 § 1 lit. a) k.k.). Przy ponownym przesłuchaniu biegły dr Kazimierz S. powinien także wypowiedzieć się osobno, jakie następstwa dla ciała i zdrowia Józefa O. spowodowało działanie oskarżonej Władysławy O.Wymieniony bowiem biegły nie wypowiedział się dotychczas co do następstw spowodowanych dla ciała i zdrowia Józefa O. przez działanie każdego z oskarżonych oddzielnie, a nadto nie podał w swej opinii wszystkich okoliczności niezbędnych dla ustalenia, czy stwierdzone przez niego działaniem oskarżonych następstwa dla ciała i zdrowia Józefa O. podpadają pod przepis art. 235 § 1 lit. b) k.k., czy też art. 236 § 1 lit. a) k.k. Dotyczy to w szczególności stwierdzonego przez biegłego kalectwa Józefa O. w postaci drętwienia kończyn, zaniku stłuczonej części mózgu i niezdolności do pracy zawodowej oraz tego, czy choroba Józefa O. zagrażała jego życiu tylko chwilowo, czy też dłużej.W razie ustalenia w wyniku ponownie przeprowadzonej rozprawy, że oskarżony Zenon M. działał w zamiarze pozbawienia życia Józefa O., Sąd Wojewódzki powinien rozważyć, czy do tego jego czynu przestępnego (a nie do przestępstwa, którego już dokonał) ma istotnie zastosowanie art. 25 k.k.W sprawie niniejszej nie ulega wątpliwości, iż oskarżony Zenon M. w jakieś 20 minut po odkręceniu kurka od przewodu gazowego przez oskarżoną Władysławę O. zgłosił w Komendzie Powiatowej MO w Z., że był świadkiem awantury wynikłej między małżonkami O. oraz że w czasie tej awantury Władysława O. pobiła swego męża Józefa O., tudzież wyraziła się, że z nim skończy, i w tym celu otworzyła kurki gazowe, a nadto że on przyszedł zgłosić o tym MO dlatego, żeby "ratować" Jozefa O. Nie ulega również wątpliwości, że to zgłoszenie oskarżonego Zenona M. spowodowało, iż funkcjonariusz MO w Z. udał się zaraz do mieszkania O., zastał w nim pobitego i nieprzytomnego Józefa O., postarał się o natychmiastowe odwiezienie go do szpitala oraz stwierdził, że kurek od przewodu gazowego w mieszkaniu O. był odkręcony.Według art. 25 k.k. nie odpowiada za usiłowanie tylko ten, kto dobrowolnie odstąpił od działania lub dobrowolnie zapobiegł powstaniu skutku przestępnego.Sąd Wojewódzki - jak to już wyżej wspomniano - nie uznał oskarżonego Zenona M. za winnego zarzuconego mu przestępstwa z art. 23 § 1 k.k. w związku z art. 225 § 1 k.k. dlatego, że przyjął, iż oskarżony przez zgłoszenie MO o odkręceniu kurka od przewodu gazowego przez oskarżoną Władysławę O. zapobiegł powstaniu skutku przestępnego, tj. śmierci Józefa O.Czyniąc to ustalenie, Sąd Wojewódzki nie rozważył okoliczności, które mogą wskazywać na to, że oskarżony Zenon M. ani dobrowolnie nie odstąpił od działania, ani też dobrowolnie nie zapobiegł powstaniu skutku przestępnego. Sąd nie rozważył bowiem, że według wyjaśnień oskarżonej Władysławy O. w śledztwie - które Sąd Wojewódzki, jak to już wyżej powiedziano, uznał trafnie za wiarygodne - pobity przez oskarżonego Józef O. nie odzyskał przytomności pomimo wylania na niego wiadra zimnej wody przez oskarżonych oraz pomimo przypalania go płomieniem świecy przez oskarżonego Zenona M. w okolicy nadgarstków, łuków brwiowych i członka. Ślad tego przypalania na ciele Józefa O. stwierdzili nadto biegli lekarze Kazimierz S. i Jan K., a częściowo wynika ona również z odpisu historii choroby Józefa O. W tej więc sytuacji oskarżony Zenon M. mógł być przekonany, że Józef O. wkrótce umrze i że nic już nie uratuje go od śmierci.Do tego samego wniosku prowadzi również opisane przez oskarżonego Zenona M. jego zachowanie się po odkręceniu przez oskarżoną Władysławę O. kurka od przewodu gazowego w kuchni, w której leżał nieprzytomny Józef O. Przyznał on bowiem, że zamiast zakręcić ten kurek lub wybić szyby w oknie kuchni, ograniczył się do polecenia Władysławie O., aby zakręciła ten kurek, oraz do zagrożenia jej doniesieniem do MO, a następnie gdy Władysława O. go nie usłuchała - do udania się pieszo na posterunek MO (w dotychczasowym postępowaniu nie ustalono odległości mieszkania O. od siedziby Komendy Powiatowej MO w Z., dokąd poszedł oskarżony Zenon M.), mimo że w domu, w którym mieszkali O., spotkał on świadka Helenę J., z którą utrzymywał intymne stosunki i którą mógł prosić, by udała się na posterunek MO lub zajęła się ratowaniem Józefa O. O to samo oskarżony Zenon M. mógł również prosić któregokolwiek z sąsiadów, gdyż O. mieszkali w 3-piętrowej kamienicy. Oskarżony Zenon M. jednak nie zrobił tego wszystkiego, chociaż jako człowiek dorosły i normalny zdawał sobie sprawę z tego, że pomoc z posterunku MO może przybyć za późno i że każda minuta zwłoki może spowodować śmierć Józefa O. bądź w następstwie zadanych mu przez oskarżonych uszkodzeń ciała, bądź też działania gazu. W związku z tym ostatnim trzeba jeszcze zauważyć, że według opinii biegłego z zakresu gazownictwa Alfreda R. śmierć Józefa O. tylko w następstwie działania gazu nastąpiłaby w ciągu 1-1,5 godziny.Z tych wszystkich względów wydaje się, że w świetle przeprowadzonych dotychczas dowodów oskarżony Zenon M. ani nie odstąpił dobrowolnie od działania, ani też nie zapobiegł dobrowolnie powstaniu skutku przestępnego, lecz udał się na posterunek MO i zgłosił tam o odkręceniu kurka od przewodu gazowego przez oskarżoną Władysławę O. tylko po to, by odwrócić od siebie podejrzenia i skierować je na Władysławę O., a nawet - jak to sugeruje rewizja obrońcy tej oskarżonej - by uzyskać samodzielne mieszkanie po O. (po śmierci Józefa O. i aresztowaniu Władysławy O.), u których mieszkała już z dzieckiem jego przyjaciółka Helena I. Jest bowiem rzeczą charakterystyczną, że oskarżony Zenon M. nie przyznał się nawet do jednorazowego uderzenia Józefa O. i twierdził - podobnie jak początkowo tłumaczyła się Władysława O. - że gdy wrócił w jej towarzystwie do mieszkania O., Józef O. był już pokrwawiony na twarzy i miał z tego tytułu pretensję do swej żony o to, że "napuściła na niego ludzi, którzy go pobili".III. Sprawa oskarżonej Władysławy O. łączy się ściśle ze sprawą oskarżonego Zenona M. W akcie oskarżenia bowiem postawiono jej ten sam zarzut co oskarżonemu Zenonowi M. Przy wymiarze kary uwzględnia się według art. 54 k.k. również sposób działania sprawcy. W dotychczasowym postępowaniu nie ustalono dokładnie sposobu działania oskarżonej przed odkręceniem przez nią kurka od przewodu gazowego, a także skutków tego jej działania.Z tych względów Sąd Najwyższy uznał za celowe uchylić zaskarżony wyrok także w części dotyczącej oskarżonej i przekazać sprawę również w tym zakresie do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu, który po dokładniejszym ustaleniu wszystkich okoliczności dotyczących działania tej oskarżonej powinien w szczególności rozważyć, czy wymierzona oskarżonej kara 7 lat więzienia jest współmierna do jej czynu, czy też - jak to zarzuciła rewizja prokuratora - przedstawia się jako kara niska w stopniu rażącym.
Powiązane orzeczenia
- II KR 60/89 1989-04-20Czy oskarżony, który zadał pokrzywdzonemu śmiertelne rany, popełnił przestępstwo zabójstwa w zamiarze ewentualnym, czy też jego działanie powinno być zakwalifikowane jako udział w bójce ze skutkiem śmiertelnym lub spowod…
- II KR 50/67 1967-07-08Czy dobrowolne odstąpienie od usiłowania zabójstwa na podstawie art. 25 k.k. wyklucza przypisanie sprawcy odpowiedzialności za inne przestępstwo, takie jak narażenie życia pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo…
- II K 239/64 1964-10-31Czy oskarżona, która nakłoniła inne osoby do pobicia swojego męża i udzieliła im pomocy, ponosi odpowiedzialność za skutek śmiertelny tego pobicia, jeśli nie obejmowała go swoim zamiarem, ale powinna była przewidzieć moż…
- V KR 270/74 1974-09-13Czy czyn oskarżonej, polegający na zadaniu mężowi kilku ciosów w głowę rurką stalową, w wyniku czego doznał on urazu głowy, który zazwyczaj zagraża życiu, lecz dzięki udzielonej pomocy lekarskiej nie nastąpiła śmierć, st…
- II KR 441/65 1966-02-16Czy sąd drugiej instancji prawidłowo utrzymał w mocy wyrok skazujący za usiłowanie zabójstwa, prawidłowo oceniając zamiar sprawcy i wymierzoną karę, a także czy prawidłowo uzupełnił podstawę prawną skazania?
Powołane przepisy
art. 23 § 1 KKart. 225 § 1 KKart. 375art. 320art. 240 § 1 KKart. 225 § 2 KKart. 240 KKart. 15 § 2 KKart. 225 KKart. 235 § 1art. 27 KKart. 235 § 1 KK
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.