II KR 213/67

WyrokIzba Karna1968-01-17

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy niedobór w kasie Pracowniczej Kasy Zapomogowo-Pożyczkowej, wynikający z nieudokumentowanych rozchodów i pożyczek, może być przypisany wyłącznie kasjerowi/księgowej, czy też odpowiedzialność karna może dotyczyć również innych osób, takich jak główny księgowy czy inne osoby pobierające środki?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił wyrok w części dotyczącej zarzutu zagarnięcia mienia społecznego przez Teresę K., Łucję S. i Jerzego Ł., wskazując na błędy w ocenie materiału dowodowego i naruszenie przepisów proceduralnych. Stwierdzono, że niedobór w kasie mógł wynikać nie tylko z działań Teresy K., ale także z innych przyczyn, w tym potencjalnych działań przestępczych pozostałych oskarżonych. Sąd podkreślił, że ustalenie wysokości niedoboru i przypisanie odpowiedzialności karnej należy do sądu, a opinie biegłych powinny ograniczać się do kwestii księgowych.
Stan faktyczny
Oskarżeni zostali oskarżeni o zagarnięcie mienia społecznego z Pracowniczej Kasy Zapomogowo-Pożyczkowej oraz o inne przestępstwa, w tym z art. 286 k.k. Teresa K., jako kasjerka i księgowa, miała zagarnąć znaczną kwotę. Łucja S. i Jerzy Ł. zostali uniewinnieni od zarzutu zagarnięcia wspólnie z Teresą K. przez Sąd Wojewódzki, co zakwestionowano w rewizjach. Sprawa dotyczyła również błędów w naliczaniu kar i odszkodowań.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej Teresy K. w zakresie kary łącznej i skazania za czyn z pkt I aktu oskarżenia, przekazując sprawę do ponownego rozpoznania. W pozostałym zakresie wyrok został utrzymany w mocy, zmieniony lub uchylony zgodnie z sentencją.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Zembaty (sprawozdawca). Sędziowie: I. Kazimierczak, A. Pyszkowski.Prokurator Prokuratury Generalnej: J. Sztumpf.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Teresy K., Łucji S. i Jerzego Ł., oskarżonych z art. 1 § 1 i art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) w związku z art. 1 § 1 lit. b ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. (Dz. U. Nr 4, poz. 11) oraz z art. 286 § 1 i 2 k.k., po rozpoznaniu rewizji założonych przez oskarżonych i prokuratora co do oskarżonych Łucji S. i Jerzego Ł. od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 24 stycznia 1967 r., na podstawie art. 383 pkt 2 i 3, 384 pkt 2, 388 § 1 k.p.k.1. uchylił zaskarżony wyrok co do oskarżonej Teresy K. w części dotyczącej kary łącznej i skazania jej za czyn opisany pod pkt I aktu oskarżenia oraz zasądzenia od niej odszkodowania i opłaty sądowej z art. 3311 § 1 i 6 k.p.k., a w stosunku do oskarżonych Łucji S. i Jerzego Ł. w części uniewinniającej ich z zarzutu opisanego pod tymże pkt I aktu oskarżenia i przekazał sprawę oskarżonych Teresy K., Łucji S. i Jerzego Ł. Sądowi Wojewódzkiemu we Wrocławiu do ponownego rozpoznania w zakresie zarzutu opisanego pod pkt I aktu oskarżenia;2. uchylił zaskarżony wyrok co do oskarżonej Łucji S. w części dotyczącej kary łącznej oraz kary wymierzonej jej za przestępstwo z art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228); skazał oskarżoną Łucję S. za to przestępstwo z mocy art. 2 § 1 wyżej wymienionej ustawy, przy zastosowaniu art. 47 § 1 lit. c) k.k., na 2 lata więzienia i 5.000 zł grzywny oraz utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 2 lat; utrzymał w mocy tenże wyrok w części dotyczącej skazania oskarżonej Łucji S. za przestępstwa z art. 286 § 1 i 2 k.k.; wymierzył oskarżonej Łucji S. - jako karę łączną - 2 lata i 6 miesięcy więzienia, grzywnę w kwocie 10.000 zł, z zamianą w razie nieuiszczenia w terminie na więzienie zastępcze, przyjmując dzień więzienia za równoważnik 150 zł grzywny, oraz utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 3 lat;3. utrzymał zaskarżony wyrok w mocy w części skazującej oskarżoną Teresę K. za przestępstwo z art. 286 § 1 k.k., zaliczył oskarżonej Teresie K. na poczet kary 10 miesięcy więzienia wymierzonej jej za to przestępstwo okres tymczasowego aresztowania od 17 listopada 1965 r. do 17 września 1966 r., uznając tym samym wyżej wymienioną karę więzienia za odbytą;4. utrzymał tenże wyrok w mocy w częściach skazujących oskarżonego Jerzego Ł. oraz w części umarzającej w stosunku do niego postępowanie karne (...).Uzasadnienie faktyczneI. Rewizja oskarżonej Teresy K., wnosząc o uchylenie dotyczących jej części wyroku i o uniewinnienie, a ewentualnie o zmianę kwalifikacji prawnej przypisanego jej przestępstwa na artykuł 286 § 2 k.k. i znaczne złagodzenie orzeczonej kary, zarzuciła wyrokowi:1)błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku przez:a)oparcie ustalenia o winie oskarżonej w zagarnięciu mienia społecznego wyłącznie na opinii biegłych dotyczącej nie udokumentowanych rozchodów z Pracowniczej Kasy Zapomogowo-Pożyczkowej,b)przyjęcie pełnej wiarygodności zeznań świadków M., N., M. i innych co do spłaty zadłużeń na rzecz Pracowniczej Kasy Zapomogowo-Pożyczkowej;2)obrazę artykułu 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) w związku z art. 1 § 1 lit. b) i art. 2 § 1 ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. (Dz. U. Nr 4, poz. 11) przez mylne skazanie oskarżonej z tych artykułów zamiast z art. 286 § 2 k.k. - przy przyjęciu, że oskarżona działała na szkodę Pracowniczej Kasy Zapomogowo-Pożyczkowej w celu osiągnięcia korzyści dla innych osób;3)obrazę przepisów prawa procesowego, a w szczególności art. 8, 320, 339 § 1 lit. a) k.p.k. polegającą na:a)nieuwzględnieniu okoliczności, że pieniądze Pracowniczej Kasy Zapomogowo-Pożyczkowej oprócz oskarżonej Teresy K. pobierali z PKO oskarżona Łucja S. i inne osoby,b)nieuwzględnieniu faktu, że pieniądze Pracowniczej Kasy Zapomogowo-Pożyczkowej przechowywane były razem z pieniędzmi Rejonu Eksploatacji Kamienia z braku oddzielnej kasy,c)nierozważeniu wyjaśnień oskarżonej co do bezzwrotnych pożyczek pieniędzy pobieranych z Pracowniczej Kasy Zapomogowo-Pożyczkowej przez współoskarżonych Łucję S. i Jerzego Ł.,d)nieuwzględnieniu chaosu panującego w księgowości Pracowniczej Kasy Zapomogowo-Pożyczkowej a wynikającego z nieprowadzenia przez Zarząd Pracowniczej Kasy Zapomogowo-Pożyczkowej dokumentacji kasowej i nieutworzenia zarządu kasy,e)nieuwzględnieniu nadmiernego przeciążenia pracą i nieprzygotowania fachowego oskarżonej Teresy K. do sprawowania funkcji kasjerki i księgowej Pracowniczej Kasy Zapomogowo-Pożyczkowej,f)nieuwzględnieniu specyfikacji Rejonu Eksploatacji Kamienia w zakresie wypłat i potrąceń "chwilówek" i pożyczek,g)nieuwzględnieniu przyznania się oskarżonej Łucji S. do podrobienia czeku - na wypłatę z PKO pieniędzy dla Pracowniczej Kasy Zapomogowo-Pożyczkowej - z 5.000 zł na 25.000 zł.II. Rewizja oskarżonej Łucji S., wnosząc o warunkowe zawieszenie jej wykonania łącznej kary pozbawienia wolności i obniżenie kary grzywny do minimum, zarzuciła wyrokowi obrazę art. 8 i 320 k.p.k., w związku z art. 54 k.k., polegającą na nieuwzględnieniu wszystkich okoliczności, które mogły przemawiać na korzyść oskarżonej i jednocześnie miały wpływ na orzeczenie o karze, a w szczególności, że mąż oskarżonej Józef S., współoskarżony w tej sprawie, został skazany prawomocnie w innej sprawie na 5 lat więzienia, tak że sytuacja materialna oskarżonej, która zarabia obecnie 1.800 zł (w Zarządzie Gminnych Spółdzielni w W.) i ma na utrzymaniu dwoje nieletnich dzieci, jest krytyczna, oraz że oskarżona pomimo to wyrównała już część szkody, którą zrządziła przypisanym jej zagarnięciem, wpłacając kwotę 1.000 zł, resztę zaś pokryje przed rozprawą rewizyjną w Sądzie Najwyższym i wykaże to na tej rozprawie.III. Rewizja oskarżonego Jerzego Ł., wnosząc o uchylenie dotyczących go części wyroku i uniewinnienie (także z zarzutu, co do którego Sąd Wojewódzki umorzył postępowanie na podstawie amnestii z dnia 20 lipca 1964 r.), zarzuciła wyrokowi obrazę przepisów prawa materialnego, tj. art. 286 § 1 i § 2 k.k., błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku i obrazę przepisów prawa procesowego, a mianowicie art. 8, 320 i 339 § 1 lit. a) k.p.k.W uzasadnieniu podniesionych zarzutów rewizja powołała się na to, że oskarżony nie może odpowiadać za przypisany mu występek z art. 286 § 1 k.k. opisany w ustępie VII aktu oskarżenia, który to czyn miał popełnić przez nienależyte kontrolowanie dokumentacji finansowej sporządzonej przez kasjerkę Łucję S. oraz przez nieprzeciwdziałanie praktyce nieterminowego zapisywania na przychód przez nią do kasy przedsiębiorstwa pieniędzy, jakie podejmowała z banku, i fikcyjnego rozchodowania przez tę kasjerkę pieniędzy kasowych, skoro Łucja S. nie została oskarżona o nieprawidłowe sporządzanie dokumentacji finansowej oraz o nieterminowe zapisywanie na przychód do kasy przedsiębiorstwa pieniędzy podejmowanych z banku i fikcyjne rozchodowanie pieniędzy kasowych. Karanie bowiem kontrolera, gdy kontrolowany nie popełnił przestępstwa, nie jest słuszne.Przy skazaniu oskarżonego za przestępstwo z art. 286 § 1 k.k. Sąd Wojewódzki pominął nadto zeznania świadków: Seweryna P. Heleny M., Przemysława M., Jadwigi J., Tadeusza Z. i Tadeusza R., z których to zeznań wynika, że dokumentacja kasowo--finansowa Przedsiębiorstwa była w porządku, a nieterminowe zapisywanie na przychód przez Łucję S. podejmowanych z banku pieniędzy było opieszałością w jej pracy, a nie przestępstwem, skoro braku w kasie Przedsiębiorstwa nie było. Z tego też powodu Łucja S. nie została - zdaniem rewizji - oskarżona o spowodowanie niedoboru w kasie Przedsiębiorstwa.Za występek zaś z art. 286 § 2 k.k., który oskarżony miał popełnić czynem opisanym w ustępie IX aktu oskarżenia, nie może on odpowiadać - zdaniem rewizji - z tego powodu, że w świetle przepisów o głównych księgowych oskarżony miał prawo przelania z kasy Przedsiębiorstwa do kasy Rady Zakładowej każdej kwoty, a więc i kwoty 8.500 zł, oraz ze względu na to, że to przelanie nastąpiło za zgodą i przy współdziałaniu dyrektora przedsiębiorstwa. Również przed zaciągnięciem pożyczki w Radzie Zakładowej - co w żadnym razie nie jest niedozwolone - oskarżony musiał uzyskać najpierw jej zgodę, a dopiero potem mógł ją zrealizować, a więc otrzymać pieniądze. Ponadto oskarżony był głównym księgowym Przedsiębiorstwa, a nie Rady Zakładowej. Podejmując pożyczkę w Radzie Zakładowej nie działał więc jako urzędnik, tak że nie może odpowiadać z art. 286 § 2 k.k.To wszystko - zdaniem rewizji - dotyczy odpowiednio również innego zarzuconego oskarżonemu przestępstwa z art. 286 § 2 k.k., mianowicie opisanego w ustępie VIII aktu oskarżenia, co do którego Sąd Wojewódzki umorzył przeciwko oskarżonemu postępowanie karne na podstawie amnestii z dnia 20 lipca 1964 r.IV. Rewizja prokuratora zarzuciła wyrokowi:a)błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku przez niesłuszne uznanie, że materiał dowodowy zebrany na przewodzie sądowym nie wystarcza do przypisania oskarżonym Łucji S. i Jerzemu Ł. zarzucanego im w pkt I aktu oskarżenia zagarnięcia wspólnie z oskarżoną Teresą K. kwoty 153.740,70 zł na szkodę Pracowniczej Kasy Zapomogowo-Pożyczkowej przy Rejonie Eksploatacji Kamienia w W.,b)rażącą niewspółmierność kar poszczególnych i kary łącznej wymierzonych oskarżonej Łucji S. za przypisane jej przestępstwa, i to zarówno w zakresie kary pozbawienia wolności, jak i grzywny, wynikającą z niedostatecznego uwzględnienia wysokiego stopnia społecznego niebezpieczeństwa popełnionych przez nią czynów.W konkluzji rewizja prokuratora wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w części dotyczącej uniewinnienia oskarżonych Łucji S. i Jerzego Ł. od zarzutu opisanego w pkt I konkluzji oskarżenia i o przekazanie sprawy w tym zakresie Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania, jak również o uchylenie wyroku co do oskarżonej Łucji S. w części dotyczącej orzeczenia o karze łącznej oraz o zmianę tegoż wyroku przez wymierzenie tej oskarżonej za przypisane jej przestępstwa znacznie surowszych kar zasadniczych więzienia i kary grzywny, a nadto odpowiednio surowszej kary łącznej.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:I. W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd Wojewódzki nie dał wiary wyjaśnieniom oskarżonej Teresy K. dotyczącym zarzutu opisanego pod pkt I aktu oskarżenia i uznał je za wykrętne i kłamliwe. Jej bowiem winę stwierdzają przede wszystkim dokumenty, będące zawsze najlepszym dowodem w sprawie, na podstawie których to dokumentów biegli z zakresu księgowości wyliczyli tak właśnie wysoką kwotę zagarnięcia mienia społecznego przez oskarżoną. Nie sposób przyjąć, by oskarżona o średnim wykształceniu, pracująca w charakterze kasjerki, a następnie księgowej od 1957 r., nie zdawała sobie sprawy ze swego postępowania. Przecież od października 1961 r. przez kilka lat aż do 1965 r. oskarżona stale i systematycznie rozchodowała kwoty od 300 zł do 20.000 zł, na które nie posiadała żadnej dokumentacji, a przesłuchana na te okoliczności na przewodzie sądowym wyjaśniła: "nie pamiętam co się stało z tą sumą. Przyznaję, zawyżałam rozchody, nie mając dokumentacji rozchodowej". Oskarżona, jako kasjerka, była odpowiedzialna za powierzone jej pieniądze, które sama z banku podejmowała, i odpowiadała za te pieniądze nie tylko cywilnie, lecz ciążyła na niej także odpowiedzialność karna, i to nie tylko za grube tysiące, lecz za każdą złotówkę, z której powinna się była wyliczyć co do grosza. Oskarżona skorzystała z bałaganu, jaki istniał w księgowości, oraz z niewykonywania nad nią nadzoru ze strony głównego księgowego, a pożyczanie różnych kwot oskarżonej Łucji S. czy też Jerzemu Ł., a nawet przechowywanie ich w kasie oskarżonej Łucji S., w niczym nie umniejszają jej winy w tym względzie.Natomiast oskarżonych Łucję S. i Jerzego Ł. Sąd Wojewódzki uniewinnił z omawianego zarzutu aktu oskarżenia z tego powodu, że "nie podzielił tezy aktu oskarżenia, jakoby oskarżona Teresa K. działała wspólnie i w porozumieniu z oskarżonym Jerzym Ł. i Łucją S., ponieważ brak jest w tym kierunku jakichkolwiek dowodów, a wyjaśnienia oskarżonej Teresy K., że kwoty fikcyjnie rozchodowane im przekazywała, nie mogą być przyjęte za prawdziwe choćby dlatego, że stanowią one jedynie pomówienie niczym nie poparte, a z drugiej strony brak jest motywów, dla których oskarżona Teresa K. miałaby tak czynić".Rewizja obrońcy oskarżonej Teresy K. oraz rewizja prokuratora trafnie zakwestionowały te ustalenia. Obrażają one bowiem przepisy art. 8, 320 i 339 § 1 lit. a) k.p.k. w sposób mogący mieć wpływ na treść wyroku, a ponadto zawierają błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, która również mogła wywrzeć wpływ na jego treść. W tych bowiem ustaleniach Sąd Wojewódzki nie rozważył dowodów i okoliczności, które mogą wskazywać na to, że niedobór w prowadzonej przez oskarżoną Teresę K. Pracowniczej Kasie Zapomogowo-Pożyczkowej mógł być mniejszy od kwoty 153.740,70 zł bądź 153.840,70 zł, oraz że powodem tego niedoboru nie musiało być zagarnięcie dokonane przez oskarżoną Teresę K., lecz - w całości lub w części - także inne przyczyny, a wśród nich również takie działania przestępne oskarżonych Teresy K., Łucji S. i Jerzego Ł., które mogą ewentualnie nie wyczerpywać znamion zagarnięcia mienia społecznego, lecz mieścić w sobie cechy innego przestępstwa.W szczególności jeśli idzie o wysokość niedoboru w Pracowniczej Kasie Zapomogowo-Pożyczkowej, to biegli księgowi Andrzej B. i Marian T. w swej pierwszej opinii określili ją na kwotę 165.635,95 zł oraz stwierdzili, że z tej kwoty 153.740,70 zł przypada na stratę "noszącą znamiona przywłaszczenia gotówki" przez oskarżonych Teresę K., Łucję S. i Jerzego Ł., 2.747,25 zł - na nadpłacone wkłady byłym członkom Pracowniczej Kasy Zapomogowo-Pożyczkowej, które nie podlegają rewindykacji, i 9.148 zł - na nie potrącone pożyczki byłym członkom tej Kasy, co do których nastąpiło przedawnienie.Wymienioną wyżej sumę 153.740,70 zł biegli obliczyli w ten sposób, że do kwoty 166.136,70 zł, stanowiącej sumę nie udokumentowanych rozchodów z Pracowniczej Kasy Zapomogowo-Pożyczkowej, dodali kwotę 33.304 zł, którą obliczyli na podstawie zeznań świadków w śledztwie, kwestionujących stan swego zadłużenia w kasie. Od otrzymanej w ten sposób sumy 199.440,70 zł (166.136,70 zł + 33.304 zł = 199.440,70 zł) biegli odjęli następnie kwoty: 31.300 zł, 8.000 i 6.400 zł, a więc razem 45.700 zł, i otrzymali różnicę w kwocie 153.740,70 zł, o której wyżej wspomniano (199.440,70 zł - 45.700 = 153.740,70 zł). Na podstawie wyników rozprawy wymienieni wyżej biegli zmienili tę swoją opinię w ten sposób, że do wymienionej wyżej kwoty 166.136,70 zł dodali już tylko kwotę 18.054 zł, tak że otrzymali sumę 184.190,70 zł, od której odjęli następnie jedynie kwoty 34.300 zł i 7.400 zł, a więc razem 41.700 zł, i ostatecznie otrzymali różnicę w sumie 142.490,70 zł, którą również uznali za "noszącą znamiona przywłaszczenia gotówki" Pracowniczej Kasy Zapomogowo-Pożyczkowej przez oskarżonych Teresę K., Łucję S. i Jerzego Ł. Do uznania Sądu biegli pozostawili natomiast kwotę 11.350 zł, stanowiącą "po skorygowaniu" resztę zadłużeń członków Kasy. Biorąc bowiem za podstawę pierwszą opinię biegłych, kwota ta powinna wynosić 15.250 zł (33.304 zł - 18.054 zł = 15.250 zł). Niezależnie od tego biegli ci skorygowali w tej swojej opinii wymienione wyżej kwoty 2.747,25 zł i 9.148 zł, które nie podlegają rewindykacji lub uległy przedawnieniu, do kwot: 2.234,25 zł i 7.854 zł, a więc razem do kwoty 10.088,25 zł.Na podstawie tak skorygowanej opinii tych biegłych Sąd Wojewódzki ustalił, że oskarżona Teresa K. jako księgowa i kasjerka Pracowniczej Kasy Zapomogowo-Pożyczkowej zagarnęła z tej Kasy kwotę 153.840,70 zł (142.490,70 zł + 11.350 zł = 153.840,70 zł), a ponadto że przez niewypełnienie swoich obowiązków służbowych Teresa K. wyrządziła tej Kasie szkodę w kwocie 10.088,25 zł.W związku z tą opinią należy przede wszystkim stwierdzić, że zadaniem biegłych księgowych jest jedynie ustalenie wysokości niedoboru, a nie opiniowanie o tym, jaki czyn przestępny spowodował niedobór. Ustalenie bowiem tego ostatniego należy wyłącznie do sądu orzekającego. Tymczasem w tej kwestii wypowiedzieli się również biegli księgowi, jak to stwierdzają przytoczone wyżej fragmenty ich opinii.Niezależnie od tego ustalenie przez tych biegłych samej wysokości niedoboru w Pracowniczej Kasie Zapomogowo-Pożyczkowej za okres pracy oskarżonej Teresy K. w tej Kasie w charakterze księgowej i kasjerki na 163.928,95 zł, a po potrąceniu od tej sumy wymienionej wyżej kwoty 10.088,25 zł - w związku z którą oskarżona ta została w tej sprawie osobno skazana z art. 286 § 1 k.k. - na 153.840,70 zł, budzi zastrzeżenia. Wydaje się bowiem, że przeprowadzone dotychczas dowody nie pozwalają na ustalenie wysokości tego niedoboru (po potrąceniu wyżej wymienionej kwoty 10.088,25 zł) na sumę wyższą od kwoty 124.436,70 zł. W wyliczeniach bowiem biegłych wydaje się sumą pewną tylko kwota 166.136,70 zł, stanowiąca nie uzasadnione rozchody z kasy w omawianym okresie, gdyż w tej części opinia biegłych opiera się na dokumentach i jest niezmienna. Pewne wydaje się również, że od tych 166.136,70 zł należy potrącić kwotę 41.700 zł, gdyż i w tej części opinia biegłych ma oparcie w dokumentach. W rezultacie więc wysokość niedoboru kasowego w tym okresie zdaje się wynosić - nie licząc wymienionej wyżej kwoty 10.088,25 zł - tylko 124.436,70 zł.Wyliczenie natomiast przez biegłych dalszego niedoboru wydaje się wątpliwe. Opiera się ono bowiem na zeznaniach świadków, z których niektórzy zeznawali w śledztwie inaczej niż na rozprawie. Ż tego też powodu wyliczenie biegłych oparte na zeznaniach tych świadków było niejednolite. Gdy bowiem w pierwszej opinii biegli obliczyli ten niedobór na kwotę 33.304 zł, to w opinii drugiej za pewną uznali tylko kwotę 18.054 zł, a do oceny Sądu pozostawili tylko kwotę 11.350 zł, a więc nie 15.350 zł, jakby to wypadało z odjęcia 18.054 zł od 33.304 zł. Niezależnie od tego należy zauważyć, że także zeznania świadków, którzy w tej sprawie składali niezmienne zeznania, mogą budzić zastrzeżenia co do ich wiarygodności ze względu na to, że zeznawali oni w okolicznościach trudnych do zapamiętania (pożyczki były spłacane w ratach i nie zawsze w każdym miesiącu) i po upływie dłuższego okresu oraz wyłącznie na podstawie swej pamięci, która jest zawodna, gdy idzie o takie okoliczności. Każdy z tych świadków mógł więc złożyć w tej sprawie w dobrej wierze nieprawdziwe zeznania. Ponadto nie można wyłączyć i tego, że część tych świadków - wykorzystując to, że w Pracowniczej Kasie Zapomogowo-Pożyczkowej popełniono nadużycia - świadomie minęła się z prawdą w tym celu, by uchylić się od spłacenia swego długu wobec tej Kasy. Tych jednak wszystkich okoliczności Sąd Wojewódzki nie rozważył w uzasadnieniu swego wyroku.W przytoczonym wyżej w cudzysłowie uzasadnieniu tej części zaskarżonego wyroku, która dotyczy oskarżonej Teresy K., Sąd Wojewódzki stwierdził między innymi, że wypożyczenie przez Teresę K. różnych kwot oskarżonej Łucji S. czy też oskarżonemu Jerzemu Ł., a nawet przechowywanie ich w kasie oskarżonej Łucji S., w niczym nie umniejsza winy oskarżonej Teresy K.Ten pogląd Sądu Wojewódzkiego jest błędny. Urzędnik bowiem, który wypożycza innej osobie powierzone mu pieniądze społeczne w celu pokrycia przez nią niedoboru, za co ponosi ona odpowiedzialność, ale który robi to w zamiarze oddania tej samej ilości pieniędzy właścicielowi po zwróceniu mu ich przez te osobę - ponosi odpowiedzialność karną nie za zagarnięcie mienia społecznego, lecz za przestępstwo z art. 286 § 2 k.k. Do istoty bowiem każdego przestępstwa unormowanego w przepisach ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228), które polega na zagarnięciu mienia społecznego, wchodzi bezpośredni zamiar przywłaszczenia, urzędnik zaś, który postępuje tak, jak to opisano w poprzednim zdaniu, nie działa w bezpośrednim zamiarze przywłaszczenia, ale w celu osiągnięcia korzyści (majątkowej i osobistej) przez osobę, której wypożyczył pieniądze społeczne z zamiarem oddania tej samej ilości tych pieniędzy właścicielowi po zwróceniu mu ich przez tę osobę. W wypadku natomiast, gdy taki urzędnik nie ma zamiaru oddania właścicielowi wypożyczonej ilości pieniędzy po zwróceniu mu ich przez osobę biorącą pożyczkę, lecz zatrzymuje je lub zamierza zatrzymać dla siebie lub dla innej osoby, odpowiada wtedy karnie za dokonane bądź usiłowane zagarnięcie mienia społecznego. Wówczas bowiem działa on nie tylko w celu osiągnięcia korzyści przez osobę, której wypożyczył pieniądze społeczne, lecz również w bezpośrednim zamiarze zagarnięcia tych pieniędzy.Tak samo drugi z przytoczonych wyżej w cudzysłowie poglądów Sądu Wojewódzkiego, a mianowicie, że nie umniejsza w niczym winy oskarżonej Teresy K. przechowywanie powierzonych jej pieniędzy w kasie oskarżonej Łucji S. - jest błędny. Gdyby bowiem polegało na prawdzie to, co w tej kwestii wyjaśniła oskarżona Teresa K., a mianowicie, że oskarżona Łucja S. wykorzystywała to i zagarnęła część tych pieniędzy - to wówczas za zagarnięcie tej części pieniędzy odpowiadałaby karnie oskarżona Łucja S., a oskarżona Teresa K. z artykułu 286 § 1 k.k., a to ze względu na to, że nie wypełniła ona swoich obowiązków służbowych w zakresie należytego przechowywania tych pieniędzy i spowodowania ich zwrotu przez oskarżoną Łucję S.W przytoczonym również wyżej w cudzysłowie uzasadnieniu tej części zaskarżonego wyroku, która dotyczy uniewinnienia oskarżonych Łucji S. i Jerzego Ł. z zarzutu opisanego pod pkt I aktu oskarżenia, Sąd Wojewódzki ustalił okoliczności niezgodne z przeprowadzonymi dowodami. Ustalił tam bowiem między innymi, że brak jest jakichkolwiek dowodów co do tego, że oskarżona Teresa K. działała wspólnie i w porozumieniu z oskarżonymi Łucją S. i Jerzym Ł., jak również że wyjaśnienia oskarżonej Teresy K., iż kwoty fikcyjnie rozchodowane przekazywała tym oskarżonym, nie mogą być uznane za prawdziwe jako "niczym nie poparte", chociaż w sprawie istnieją dowody wskazujące na to, że te wyjaśnienia oskarżonej Teresy K. odpowiadają prawdzie, a w każdym razie co do kwot 20.000 zł bądź 25.000 zł, a nawet 27.500 zł. Dowodami tymi są wyjaśnienia na rozprawie oskarżonej Łucji S. i oskarżonego Jerzego Ł. oraz pokwitowania oskarżonej Łucji S. z dnia 6 lutego 1965 r. na kwotę 27.500 zł i z tego samego dnia na kwotę 20.000 zł, w treści których to pokwitowań zobowiązała się, że powyższe kwoty, podjęte w Pracowniczej Kasie Zapomogowo-Pożyczkowej, zwróci do dnia 31 marca 1965 r. lub "w jak najkrótszym terminie", jak również stwierdziła tam, że kwotę 20.000 zł otrzymała w obecności Jerzego Ł., Teresy K. i Józefa S. W związku z tymi pokwitowaniami oskarżona Łucja S. przyznała się na rozprawie, że podpisany na jej prośbę przez świadka Zofię B. i oskarżona Teresę K. czek PKO na kwotę 5.000 zł przerobiła na kwotę 25.000 zł i na podstawie tak przerobionego czeku podjęła w PKO, w której były złożone pieniądze Pracowniczej Kasy Zapomogowo-Pożyczkowej, kwotę 25.000 zł, a następnie część z tych pieniędzy, tj. 20.000 zł, zużyła za zgodą oskarżonych Teresy K. i Jerzego Ł. oraz Józefa S. na pokrycie niedoboru, który spowodowała w kasie Rejonu Eksploatacji Kamienia jako kasjerka. Natomiast pokwitowanie na kwotę 27.500 zł podpisała na żądanie oskarżonej Teresy K. w zdenerwowaniu. Z pieniędzy bowiem Pracowniczej Kasy Zapomogowo-Pożyczkowej otrzymała tylko kwotę 20.000 zł. Oskarżony Jerzy Ł. przyznał w swoich wyjaśnieniach na rozprawie, że widział, jak oskarżona Łucja S. pisała zobowiązanie i czek, a ponadto - sprzecznie z tym - że o kwocie 20.000 zł dowiedział się dopiero wtedy, gdy zrobił "przelew".W związku z tymi wyjaśnieniami oskarżonych Łucji S. i Jerzego Ł. należy zauważyć, że z oczywistym naruszeniem art. 222 k.p.k. zostały one - podobnie jak wyjaśnienia oskarżonej Teresy K. - zaprotokołowane niedokładnie. Na podstawie bowiem dotyczącej części protokołu rozprawy nie da się ustalić wszystkich okoliczności potrzebnych do należytego opisania i prawidłowego zakwalifikowania czynu każdego z tych oskarżonych, odnoszącego się do wyżej wymienionych pieniędzy Pracowniczej Kasy Zapomogowo-Pożyczkowej. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy należy więc przesłuchać dokładnie na to wszystkich oskarżonych, oraz świadka Józefa S. i Zofię B.Wyżej wspomniano już, że oskarżona Łucja S. wyjaśniła na rozprawie, iż z pieniędzy Pracowniczej Kasy Zapomogowo-Pożyczkowej zatrzymała tylko kwotę 20.000 zł i zużyła ją na pokrycie niedoboru, który jako kasjerka Rejonu Eksploatacji Kamienia spowodowała w tym Przedsiębiorstwie. W związku z tym należy jeszcze dodać, że oskarżona Łucja S. stwierdziła na rozprawie także i to, iż część spowodowanego przez nią w tym Przedsiębiorstwie niedoboru (który według ustępu IV aktu oskarżenia wyniósł 53.462,08 zł) pokryła w ten sposób, że wypożyczyła od B. 6.000 zł, od Romana T. 5.000 zł od nie znanego księdza 3.000 zł i od jakiejś starszej kobiety, która zmarła w ubiegłym roku też 3.000 zł. W postępowaniu przygotowawczym natomiast oskarżona Łucja S. złożyła w tej kwestii nieco inne wyjaśnienia, a mianowicie twierdziła, że 5.000 zł wypożyczyła od księdza R. z kościoła przy ul. W., 6.000 zł pożyczył dla niej mąż od głównego księgowego Spółdzielni Rolniczej w K., a 3.000 zł wypożyczyła ona od kobiety, która obecnie już nie żyje. Tych jednak wyjaśnień Sąd Wojewódzki nie odczytał z obrazą art. 299 § 4 k.p.k. Należy więc to zrobić przy ponownym rozpoznaniu sprawy, jak również wyjaśnić te sprzeczności przez szczegółowe przesłuchanie oskarżonej, a następnie sprawdzić prawdziwość tych jej wyjaśnień przez przesłuchanie wskazanych przez nią osób w charakterze świadków (po ustaleniu ich adresów przez MO) na okoliczność, czy i kiedy oraz w jakim celu i w jakiej wysokości udzielili oskarżonej Łucji S. lub jej mężowi pożyczek. W dotychczasowym bowiem postępowaniu nie przesłuchano żadnej z tych osób z obrazą art. 8 i 260 k.p.k., chociaż ich przesłuchanie mogło mieć znaczenie dla oceny wiarygodności wyjaśnień oskarżonych Teresy K. i Łucji S. w sprawie wysokości pożyczek udzielanych Łucji S. przez Teresę K. z pieniędzy Pracowniczej Kasy Zapomogowo-Pożyczkowej.Niezależnie od tego Sąd Najwyższy stwierdził, że Sąd Wojewódzki zasądził błędnie od oskarżonej Teresy K. odsetki od odszkodowania z art. 3311 § 1 k.p.k. Zasądził je bowiem od dnia doręczenia tej oskarżonej odpisu aktu oskarżenia, zamiast - jak należało - od daty wyrządzenia szkody (patrz OSNKW zesz. 5 z 1964 r., poz. 69). Od tej oskarżonej Sąd Wojewódzki zasądził również nieprzepisową (za niską) opłatę sądową (wpis stosunkowy) od zasądzonego odszkodowania. Zasądził ją bowiem w wysokości przewidzianej dla jednostek gospodarki uspołecznionej, zamiast - jak należało - w normalnej wysokości.II. Rewizja oskarżonej Teresy K. w części dotyczącej przypisanego jej występku z art. 286 § 1 k.k. nie jest zasadna. Ustalenia bowiem zaskarżonego wyroku co do tej części, które znajdują oparcie w opinii biegłych księgowych Andrzeja B. i Mariana T. i w wyjaśnieniach oskarżonej Teresy K. na rozprawie, nie wykazują błędu. Zresztą zarzuty tej rewizji, które - jak to wynika z jej komparycji - odnoszą się do obu części wyroku skazujących oskarżoną Teresę K., nie wykazują wcale, na czym miała polegać zarzucona w nich obraza, jeśli idzie o przypisany tej oskarżonej występek z art. 286 § 1 k.k. Usuwają się więc one w tym zakresie spod rozpoznania Sądu Najwyższego (art. 373 § 1 k.p.k.).Ze względu na uchylenie co do tej oskarżonej zaskarżonego wyroku w części dotyczącej kary łącznej i skazania jej za czyn opisany pod pkt I aktu oskarżenia oraz ze względu na przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania w tym zakresie, zaszła potrzeba zaliczenia tej oskarżonej na poczet kary 10 miesięcy więzienia, wymierzonej jej za przestępstwo z art. 286 § 1 k.k., takiej części okresu tymczasowego aresztowania, który odpowiada wysokości tej kary, oraz uznania w ten sposób tejże kary za odbytą. W ten bowiem sposób zostały usunięte trudności, jakie mogłyby powstać przy wykonaniu wyroku, który w tej części uprawomocnił się wobec nieuwzględnienia przez Sąd Najwyższy rewizji oskarżonej w tym zakresie. Mając powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy zasądził też od tej oskarżonej tylko tę część kosztów sądowych, która dotyczy prawomocnej części wyroku.III. Oskarżona Łucja S. znajduje się istotnie w trudnej sytuacji materialnej i rodzinnej. Wobec bowiem odbywania przez jej męża Józefa S. kary 5 lat więzienia, na którą został skazany w innej sprawie, spadł na nią cały ciężar związany z utrzymywaniem i wychowywaniem dwojga dzieci. Niezależnie od tego na korzyść tej oskarżonej należało uwzględnić, że po wydaniu wyroku przez Sąd I instancji pokryła w całości szkodę, którą wyrządziła pokrzywdzonemu Przedsiębiorstwu przypisanym jej zagarnięciem, przez wpłacenie mu w dwóch ratach kwoty 6.480 zł (patrz zaświadczenie pokrzywdzonego Przedsiębiorstwa, które Sąd Najwyższy ujawnił w trybie art. 389 § 3 k.p.k.). Postępując w ten sposób oskarżona Łucja S. naprawiła też uchybienie Sądu Wojewódzkiego polegające na oczywistej obrazie art. 3311 § 1 k.p.k. przez niezasądzenie od niej na rzecz pokrzywdzonego Przedsiębiorstwa odszkodowania pieniężnego odpowiadającego wartości zagarniętego przez nią mienia społecznego.Mając na uwadze te okoliczności łagodzące oraz poprzednią niekaralność oskarżonej Łucji S., Sąd Najwyższy uznał za współmierne do przypisanych jej przestępstw z art. 286 § 1 i 2 k.k. te kary, na które została skazana przez Sąd Wojewódzki za te przestępstwa. Za przypisaną tej oskarżonej zbrodnię z art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228), którą popełniła z chęci zysku, Sąd Wojewódzki nie orzekł obligatoryjnej kary dodatkowej z art. 47 § 1 litera c) k.k. z oczywistą obrazą tego przepisu. Z tego powodu, a nadto mając na uwadze, że prokurator zaskarżył wyrok Sądu Wojewódzkiego na niekorzyść tej oskarżonej również w części dotyczącej orzeczenia o karze za tę zbrodnię, Sąd Najwyższy wymierzył za nią oskarżonej Łucji S. wymienioną wyżej karę dodatkową i po tej korekturze uznał, że wszystkie kary, na które została skazana za tę zbrodnię, są również współmierne do niej.Natomiast za niewspółmierną, w stopniu rażącym, do wszystkich przestępstw przypisanych tej oskarżonej oraz do stopnia jej zawinienia Sąd Najwyższy uznał wymierzoną jej karę łączną. Sąd Wojewódzki bowiem przy wymiarze tej kary zastosował pełną absorpcję, chociaż oskarżona została skazana za trzy różne przestępstwa (z art. 286 § 1 i § 2 oraz z art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. - Dz. U. Nr 36, poz. 228) na kary, których suma wynosi 5 lat więzienia, 15.000 zł grzywny i 3 lata utraty praw publicznych i obywatelskich praw honorowych.Z tych powodów oraz ze względu na wymienione wyżej okoliczności łagodzące Sąd Najwyższy uznał za słuszne uwzględnić rewizję prokuratora również w części dotyczącej kary łącznej i podwyższyć tej oskarżonej tę karę do granic wskazanych w sentencji. Tym samym nie mogła być uwzględniona rewizja oskarżonej, a zwłaszcza zawarty w niej wniosek o zastosowanie warunkowego zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności.IV. Przypisany oskarżonemu Jerzemu Ł. czyn, który został opisany pod pkt VII aktu oskarżenia, mieści w sobie - wbrew zarzutom rewizji obrońcy - wszelkie znamiona przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. Ten czyn bowiem polegał na niewypełnieniu przez oskarżonego w ciągu dwóch lat wymienionych w tym punkcie obowiązków służbowych głównego księgowego Rejonu Eksploatacji Kamienia w W. ze szkodą dla tego Przedsiębiorstwa w postaci umożliwienia Łucji S., kasjerce tegoż Przedsiębiorstwa, okresowego pozbawienia go bieżących środków obrotowych w kwocie 506.437,91 zł. Za okresowe pozbawienie tego Przedsiębiorstwa środków obrotowych w tej wysokości Łucja S. została skazana w tej sprawie z artykułów 286 § 1 k.k. (pkt III aktu oskarżenia i pkt IV sentencji) i 286 § 2 k.k. (pkt IV aktu oskarżenia i pkt IV sentencji). Kwoty bowiem 452.975,83 zł i 53.462,08 zł, o których mowa w tych punktach aktu oskarżenia bądź w sentencji wyroku, dają razem sumę 506.437,91 zł. Z tych względów zarzut rewizji, że oskarżony jako kontroler Łucji S. został w tej sprawie ukarany, mimo że osoba kontrolowana, tj. Łucja S., nie popełniła przestępstwa - jest oczywiście nietrafny.Nie jest również trafny zarzut rewizji, że nieterminowe zapisanie na przychód przez Łucję S. podejmowanych z 'banku pieniędzy Przedsiębiorstwa stanowiło tylko opieszałość w jej pracy, a nie przestępstwo, gdyż mimo to nie było niedoboru w kasie Przedsiębiorstwa. Biegły sądowy bowiem do spraw księgowych Kazimierz T. stwierdził w swej opinii również to, że wskutek tej opieszałości Łucji S. Rejon Eksploatacji Kamienia w W. poniósł efektywną szkodę w kwocie 2.525,98 zł w postaci wypłaconych odsetek zwłoki. Niezależnie od tego postępowanie Łucji S. stwarzało w księgowości Przedsiębiorstwa - jak to wynika z opinii tegoż biegłego - chaos, a w następstwie możliwość powstania szkody w większej wysokości, z czego oskarżony, jako główny księgowy, zdawał sobie dobrze sprawę. Pomimo to oskarżony - jak wynika z jego wyjaśnień i wyjaśnień Łucji S. - nie kontrolował należycie pracy Łucji S. jako kasjerki, a nawet tolerował niedopełnianie przez nią jej obowiązków. Świadczy to o tym, że oskarżony Jerzy Ł. godził się również na powstanie szkody w następstwie niewypełniania przez niego swoich obowiązków służbowych.Tak samo nie są trafne te zarzuty rewizji, które dotyczą przypisanego oskarżonemu przestępstwa z art. 286 § 2 k.k. Wynika to z opinii biegłego księgowego Kazimierza T., który stwierdził w niej, że oskarżony, przelewając w dniu 3 lutego 1965 r. kwotę 8.500 zł z kasy Rejonu Eksploatacji Kamienia do kasy Rady Zakładowej, naruszył dyscyplinę finansową, przekazał bowiem tę kwotę przedwcześnie (awansem), a rozliczył ją w terminie późniejszym.Oskarżony jako główny księgowy Rejonu Eksploatacji Kamienia wiedział dobrze o tym, że takiego postępowania zabraniają obowiązujące przepisy, ale mimo to naruszył je w celu osiągnięcia korzyści majątkowej dla siebie. Kwotę bowiem 8.500 zł, którą jako główny księgowy Rejonu Ekspolatacji Kamienia przekazał awansem do Rady Zakładowej, wypożyczył od Rady Zakładowej dla siebie.W tym czynie oskarżonego Jerzego Ł. mieszczą się więc wszelkie znamiona przestępstwa z art. 286 § 2 k.k.To samo dotyczy odpowiednio tego przestępstwa oskarżonego Jerzego Ł. z art. 286 § 2 k.k., co do którego Sąd Wojewódzki umorzył postępowanie karne na podstawie art. 5 ust. 1 w związku z art. 3 ust. 1 pkt 1 dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii.Z tych względów orzeczono jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 1 § 1art. 2 § 1art. 286 § 1art. 383 pkt 2art. 3311 § 1art. 47 § 1art. 286 § 1 KKart. 286 § 2 KKart. 8art. 54 KKart. 222 KPKart. 299 § 4 KPK

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026.