Z 1/68

PostanowienieIzba Cywilna1968-02-22

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy sąd może zwrócić akta sprawy prokuratorowi w celu uzupełnienia śledztwa w zakresie oceny prawidłowości ustaleń rewidentów, jeśli ustalenia te zostały dokonane przez specjalistów i nie ma podstaw do kwestionowania ich fachowości?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że zwrot akt do uzupełnienia śledztwa w zakresie oceny prawidłowości ustaleń rewidentów jest niezasadny, jeśli nie istnieją poważne powody podważające zaufanie do tych specjalistów. Rola rewidentów w tej sprawie była analogiczna do roli biegłych, a skoro ich ustalenia nie budziły wątpliwości co do fachowości, nie było podstaw do powoływania dodatkowych biegłych w celu ponownej oceny tych samych kwestii. Sąd podkreślił, że powoływanie biegłych powinno być uzależnione od istnienia konkretnych przesłanek wskazujących na potrzebę posiadania wiadomości specjalnych, których nie posiadają organy prowadzące postępowanie lub już powołani specjaliści.
Stan faktyczny
Prokurator wniósł zażalenie na postanowienie sądu wojskowego o zwrocie akt do uzupełnienia śledztwa w sprawie oskarżonych o przestępstwa przeciwko mieniu wojskowemu. Sąd wojskowy uzasadnił zwrot koniecznością ustalenia rzeczywistej wartości braków w sprzęcie kwaterunkowym oraz sprawdzenia z udziałem biegłych prawidłowości ustaleń rewidentów dotyczących strat w gospodarce materiałowej. Sąd Najwyższy częściowo uwzględnił zażalenie, zmieniając postanowienie sądu wojskowego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił postanowienie Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego, ograniczając zakres zarządzonego uzupełnienia śledztwa do ustalenia rzeczywistych braków sprzętu kwaterunkowego.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk Z. Krasuski. Sędziowie: płk A. Kruszka (sprawozdawca), ppłk J. Gawrysiak.Prokurator: ppłk J. Lato.SentencjaSąd Najwyższy rozpoznał na posiedzeniu niejawnym zażalenie Prokuratora Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie na postanowienie Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego w Warszawie z dnia 30 grudnia 1967 r., mocą którego zwrócono akta prokuratorowi w sprawie Edmunda S., oskarżonego z art. 130 § 1 k.k.W.P., Kazimierza Stanisława G., oskarżonego z art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. o odpowiedzialności karnej za przestępstwa przeciw własności społecznej (Dz. U. Nr 36, poz. 228) i z art. 130 § 1 k.k.W.P., oraz Zenona S., oskarżonego z art. 130 § 1 k.k.W.P. - do uzupełnienia śledztwa.Prokurator Warszawskiego Okręgu Wojskowego, żaląc się na to postanowienie, wnosi o jego uchylenie i przekazanie sprawy Sądowi celem merytorycznego rozpoznania.Sąd Najwyższy, w częściowym uwzględnieniu zażalenia Prokuratora, postanowił zmienić postanowienie Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego w Warszawie z dnia 30 grudnia 1967 r. w sprawie Edmunda S., Kazimierza Stanisława G. i Zenona S. przez ograniczenie zakresu zarządzonego uzupełnienia śledztwa do ram określonych w punkcie 1 lit. a) sentencji.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:Sąd zwrócił sprawę do uzupełnienia śledztwa w celu:a)ustalenia rzeczywistych braków sprzętu kwaterunkowego znajdującego się w Szpitalu Klinicznym w N.,b)sprawdzenia z udziałem biegłych, czy ujawnione przez rewidentów w gospodarce materiałowej Wojskowej Administracji Koszar straty, niedobory oraz nadwyżki różnych materiałów znajdują rzeczywiście uzasadnienie w przytoczonych przez nich dokumentach.Uzasadniając potrzebę uzupełnienia śledztwa w zakresie wskazanym w punkcie a), Sąd stwierdził, że: "Akt oskarżenia zarzuca oskarżonym Edmundowi S., Kazimierzowi Stanisławowi G., i Zenonowi S. między innymi, że nie dopełniając obowiązku służbowego, spowodowali braki w sprzęcie kwaterunkowym znajdującym się w magazynie i na oddziałach szpitala, ogólnej wartości 87 988,29 zł. Braki te zostały ujawnione przez komisję, która przeprowadziła w dniu 21 maja 1967 r. spis sprzętu kwaterunkowego znajdującego się na terenie szpitala. Jak się następnie okazało, ustalenia komisji nie są ścisłe. W piśmie skierowanym w dniu 28 grudnia 1967 r. do Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego w Warszawie Komendant Szpitala Klinicznego zawiadomił, że podczas przeprowadzonego w miesiącach listopadzie-grudniu 1967 r. postępowania wyjaśniającego ustalono, iż wartość braków w sprzęcie kwaterunkowym opiewa tylko na sumę 25.449,15 zł. Jak wynika z treści pisma, oficerowie prowadzący postępowanie wyjaśniające podważają dokładność przeprowadzonej w miesiącu maju 1967 r. inwentaryzacji, ilustrując to konkretnymi przykładami. W tej sytuacji zebrany w sprawie materiał dowodowy - gdy chodzi o braki w sprzęcie kwaterunkowym - budzi poważne zastrzeżenia. Bez dokładnego skonfrontowania wyników ustalonych przez obie komisje ze stanem faktycznym i ewidencyjnym sprzętu kwaterunkowego, nie sposób jest ustalić obecnie wartości tych braków. Wynikła z ustaleń komisji różnica wartości braków sięga poważnej kwoty 62.439 zł. Jest to okoliczność bardzo istotna dla oceny winy oskarżonych i dlatego nie może być pominięta. W tym stanie rzeczy zachodzi uzasadniona konieczność ponownego sprawdzenia stanów ilościowych i ewidencyjnych sprzętu kwaterunkowego znajdującego się w Szpitalu Klinicznym celem ustalenia ewentualnych i ostatecznych braków. Wydaje się, że bez udziału biegłych nie da się rozstrzygnąć tej kwestii."Kwestionując potrzebę uzupełnienia śledztwa we wskazanym w punkcie a) zakresie, prokurator wywodzi:"Analiza treści pisma Komendanta Szpitala, z którego wynika, że wartość braków w sprzęcie kwaterunkowym uległa zmniejszeniu do konkretnej wyliczonej kwoty, w niczym nie zmienia faktu postawionych podejrzanym zarzutów niedopełnienia obowiązków służbowych, a jedynie może rzutować na ewentualny wymiar kary. Fakt bowiem odnalezienia szeregu przedmiotów kwaterunkowych nie zmienia sytuacji w tym, że oskarżeni w zakresie swego służbowego działania dopuścili do tego, iż sprzęt kwaterunkowy szpitala pozostawał poza ewidencją, a tym samym istniała możliwość szkody w mieniu wojskowym. Sytuacja taka wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 130 § 1 k.k.W.P.Na zakończenie omawianej kwestii podnieść należy, że w świetle nie budzącego wątpliwości ograniczenia wartości niedoboru sprzętu kwaterunkowego do kwoty 25 449,15 zł rola prokuratury w uzupełnieniu śledztwa sprowadziłaby się do zmienienia konkluzji aktu oskarżenia, i to tylko w zakresie wysokości szkody. Z drugiej zaś strony, zgodnie z przyjętym orzecznictwem, zmiana wysokości braków nie stanowi nowej okoliczności ani też takiej, która by uzasadniała stosowanie art. 188 § 1 lit. b) k.w.p.k."Stanowisko prokuratora w tej kwestii instancja rewizyjna uznaje za niesłuszne.Wspomniane w postanowieniu Sądu oraz w zażaleniu pismo Komendanta Szpitala - wbrew poglądowi wyrażonemu w zażaleniu - wcale nie przesądza kwestii, jakie braki sprzętu kwaterunkowego powstały w okresie pełnienia obowiązków przez oskarżonych. Pismo to jedynie podważa wartość dowodów zebranych w śledztwie, stwierdzających braki w sprzęcie kwaterunkowym, w szczególności zaś prawidłowość dokonanej w czasie śledztwa inwentaryzacji sprzętu przez powołaną w tym celu komisję. Pismo sygnalizuje, że rzeczywiste braki ujawnione w postępowaniu wyjaśniającym są mniejsze i odpowiadają wartości 25.449,15 zł, a nie kwocie 87.988,29 zł, ustalonej w akcie oskarżenia. Chodzi zatem o różnicę zasadniczą, bo wynoszącą 62.439,14 zł. Prokurator zakłada w zażaleniu, iż rzeczywiście wysokość strat w sprzęcie kwaterunkowym jest mniejsza, niż to podaje akt oskarżenia, i że wynosi ona 25.449,15 zł. Tym samym prokurator sam uznaje za wątpliwe wyniki inwentaryzacji, na podstawie których sformułowane zostały odpowiednie punkty oskarżenia. Jest to jednak stanowisko formalne, którego nie może podzielić Sąd. Konieczne jest zbadanie, czy rzeczywiście wyniki inwentaryzacji dokonanej w śledztwie były niezgodne ze stanem faktycznym, a jeśli tak, to dlaczego. Należy uzyskać dane w tej sprawie, zebrane w postępowaniu wyjaśniającym, zbadać, czy odzwierciedlają one rzeczywistość, a w wypadku wątpliwości należy zarządzić przeprowadzenie nowej inwentaryzacji w sposób gwarantujący możliwie jak najdokładniejsze ustalenie stanu sprzętu kwaterunkowego.Zadaniem śledztwa jest wszechstronne wyjaśnienie okoliczności sprawy. Wbrew poglądowi zaprezentowanemu w zażaleniu chodzi o okoliczności mające znaczenie nie tylko dla prawnej oceny czynu, ale i dla wymiaru kary. Okoliczność, czy z czynu zarzuconego oskarżonym powstała efektywna szkoda i w jakich rozmiarach, jest istotna nie tylko dla oceny kwestii winy, lecz także dla ewentualnego wymiaru kary. Tym bardziej z tego samego punktu widzenia ważne jest zbadanie, czy szkoda w rozpatrywanej sprawie polegała na rzeczywistym braku sprzętu, czy też tylko na niedociągnięciach w jego ewidencjonowaniu i na związanej z tym możliwości powstania strat materialnych. Stan dowodów zawartych w aktach sprawy pozwala stwierdzić, że odpowiedź na to pytanie pozostaje otwarta. Sąd zasadnie doszedł do wniosku, że niedostateczne zbadanie tego aspektu oskarżenia w toku śledztwa w wypadku przyjęcia sprawy do rozpoznania wymagać będzie dokonania przez Sąd takich czynności, które powinny być przeprowadzone w postępowaniu przygotowawczym i które ze względu na swój charakter w bardzo poważnym stopniu zakłócą tok postępowania sądowego.Sąd Najwyższy podziela te obawy Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego i wyraża pogląd, że art. 188 § 1 lit. b) k.w.p.k. upoważnia sądy do zarządzenia uzupełnienia dochodzenia albo śledztwa we wszystkich wypadkach, w których dotychczas postępowanie przygotowawcze nie spełniło wymagań art. 159 § 2 lub art. 165 § 1 k.w.p.k. Działając w granicach uprawnień wynikających z art. 188 § 1 lit. b) k.w.p.k., sądy powinny podejmować decyzje po zbadaniu, czy zachodzi konieczność lub celowość zwrotu akt do uzupełnienia postępowania przygotowawczego. Jako przesłankę wskazującą na konieczność zwrotu akt do uzupełnienia postępowania przygotowawczego w trybie art. 188 § 1 lit. b) k.w.p.k., należy uznać m. in. taką lukę czy wadę tego postępowania, której usunięcie powodowałoby naruszenie procesowej zasady ciągłości rozprawy. Sąd może przyjąć do rozpoznania tylko taką sprawę, w której czynności postępowania przygotowawczego są tak dalece kompletne, iż stanowią realną przesłankę do założenia, że rozpoznanie sprawy nastąpi w ciągu jednej, nie wymagającej dłuższych przerw rozprawy.W sprawie niniejszej, ze względu na luki postępowania przygotowawczego będące podstawą żądania uzupełnienia śledztwa określonego w punkcie a), Sąd zasadnie stwierdził, że nie będzie mógł zachować ciągłości rozprawy i że wskutek tego zachodzi konieczność dokonania odpowiednich czynności uzupełniających postępowanie przygotowawcze. Sąd Najwyższy nie znajduje podstaw do kwestionowania stanowiska sądu wypowiedzianego w punkcie 1 a) postanowienia.Inaczej natomiast należy ocenić postanowienie Sądu w punkcie 1 b).Uzasadnienie prawneSąd umotywował je następująco:"Gdy chodzi o zarzut dotyczący strat oraz braków i nadwyżek różnych materiałów, to ze względu na skomplikowany charakter ich rozliczenia niezbędne jest - zdaniem sądu - powołanie biegłych posiadających potrzebne wiadomości specjalne, którzy jeszcze przed skierowaniem sprawy z aktem oskarżenia do sądu powinni się zapoznać z wynikami rewizji przeprowadzonej przez rewidentów i skonfrontować je z odpowiednimi przepisami obowiązującymi w tym zakresie, a następnie swoje uwagi i wnioski z uzasadnieniem powinni złożyć jako orzeczenie na potrzeby sądu. Praktyka uczy, że rozpatrywanie tego rodzaju sprawy bez udziału biegłych prowadzi w konsekwencji do przedłużania się postępowania sądowego. Powołani przez sąd biegli muszą bowiem dysponować odpowiednim czasem do zapoznania się z materiałami sprawy i sporządzeniem orzeczenia. Można tego uniknąć, jeżeli biegli zostaną powołani już w toku śledztwa. Wprawdzie w niniejszej sprawie znajduje się orzeczenie biegłego Edwarda M., ale jest ono bardzo ogólnikowe i w sposób zasadny nie ujmuje całokształtu materiału stanowiącego przedmiot zarzutu, a ogranicza się jedynie do wyjaśnienia przepisów prawnych".Prokurator, nie zgadzając się z tym stanowiskiem, wywodzi, że "zadaniem biegłych w założeniu sądu miałaby być ocena zebranego w postępowaniu przygotowawczym materiału dowodowego dla wydania orzeczenia, czy rzeczywiście postawione oskarżonym zarzuty są uzasadnione. Wydawanie tego rodzaju orzeczeń, jak się wydaje, nie należy do kompetencji biegłych".Poglądowi prokuratora nie można nie przyznać słuszności w tym sensie, że Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego w uzasadnieniu swego stanowiska nie wskazał w sposób przekonywający, że istotnie w toku postępowania przygotowawczego zachodziła potrzeba wezwania biegłych, nie wskazał także, by ich wezwanie i wydanie przez nich orzeczenia było niezbędne dla prawidłowego rozpoznania sprawy.Zgodnie z art. 74 § 1 k.w.p.k. biegłych wzywa się w wypadkach wymagających wiadomości specjalnych, przy czym w § 2 zawarte jest zalecenie, by jako biegłych w miarę możności wzywać żołnierzy.Wszczynając postępowanie karne przeciw oskarżonym, organa śledcze zleciły przeprowadzenie pełnego zbadania gospodarki wyspecjalizowanej komórce rewizji. W wykonaniu zlecenia badanie to przeprowadzili st. rewident Tadeusz P. i rewident Jerzy K. Obszernie udokumentowane wyniki badania przedstawili oni w protokole rewizji i rewizji dodatkowej. W kwestii zakresu kompensaty stwierdzonych braków przez nadwyżki wypowiedział się w orzeczeniu powołany w tym celu biegły Edward M.Sąd, uznając potrzebę sprawdzenia prawidłowości ustaleń zawartych w protokołach rewizji przez biegłych, nie dysponował żadnymi konkretnymi przesłankami wskazującymi na to, że fachowość rewidentów budzi wątpliwości lub że przeprowadzili oni rewizję w sposób nieobiektywny. Nawet fakt, że biegli przy ustalaniu braków w sprzęcie kwaterunkowym oparli się na wynikach inwentaryzacji dokonanej przez powołaną do tego komisję, nie stanowi argumentu podważającego ich ustalenia dotyczące pozostałych dziedzin gospodarki, albowiem istnieją wątpliwości co do prawidłowości działania komisji inwentaryzacyjnej, a nie rewidentów.W gruncie rzeczy rola rewidentów w tej sprawie była rolą biegłych, a skoro tak, to powołanie biegłych powinno być w tej sprawie uzależnione od istnienia nie tylko przesłanek określonych w art. 74 § 1 i 2 k.w.p.k., lecz i w art. 75 § 2 k.w.p.k., według którego "jeżeli zachodzą poważne powody osłabiające zaufanie do danego biegłego, wzywa się w jego miejsce innego".Skoro w sprawie niniejszej te czynności, które wymagają wiedzy specjalnej, dokonane zostały przez specjalistów nie będących funkcjonariuszami organów prowadzących postępowanie przygotowawcze, to stwierdzenie potrzeby powołania biegłych celem dokonania tych samych czynności może być podyktowane w zasadzie tylko poważnymi powodami, podważającymi zaufanie do tych pierwszych.Takie przesłanki nie legły u podstaw decyzji Sądu ujętej w punkcie 1 b) postanowienia i dlatego uznać ją należy za niezasadną.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 130 § 1 KKart. 2 § 1art. 188 § 1art. 159 § 2art. 165 § 1art. 74 § 1art. 75 § 2§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 12.07.2026.