RNw 48/63
UchwałaIzba Cywilna1964-01-29
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy czyn żołnierza pełniącego obowiązki kierowcy wojskowego, który dopuszcza się zaboru materiałów pędnych z powierzonego mu do eksploatacji wojskowego pojazdu mechanicznego, należy kwalifikować z art. 1 § 1 czy z art. 2 § 1 ustawy o odpowiedzialności karnej za przestępstwa przeciw własności społecznej?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że czyn kierowcy wojskowego polegający na zaborze materiałów pędnych z powierzonego mu pojazdu wojskowego powinien być kwalifikowany z art. 1 § 1 ustawy o odpowiedzialności karnej za przestępstwa przeciw własności społecznej, a nie z art. 2 § 1 tej ustawy. Podstawowym obowiązkiem kierowcy jest prawidłowe prowadzenie pojazdu i jego eksploatacja, a nie ochrona czy zabezpieczenie mienia w rozumieniu art. 2 § 1. Wzmocniona odpowiedzialność karna dotyczy osób, którym powierzono odpowiedzialne stanowiska i funkcje lub specjalne zadanie ochrony mienia, a nie osób wykonujących czynności czysto wykonawcze.Stan faktyczny
Przedmiotem pytania prawnego było ustalenie, czy czyn żołnierza pełniącego obowiązki kierowcy wojskowego, który zaborał materiały pędne z powierzonego mu pojazdu, powinien być kwalifikowany z art. 1 § 1 czy art. 2 § 1 ustawy o odpowiedzialności karnej za przestępstwa przeciw własności społecznej. W orzecznictwie istniały rozbieżności co do tego, czy kierowca wojskowy jest podmiotem szczególnym w rozumieniu art. 2 § 1 tej ustawy.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchwalił udzielić odpowiedzi na postawione pytanie prawne, zgodnie z którą czyn kierowcy wojskowego polegający na zaborze materiałów pędnych z powierzonego mu pojazdu powinien być kwalifikowany z art. 1 § 1 ustawy o odpowiedzialności karnej za przestępstwa przeciw własności społecznej.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk W. Winawer.Sędziowie: płk J. Badecki, płk J. Drohomirecki, płk Z. Furtak, płk A. Porzecki (sprawozdawca), płk W. Sieracki, ppłk M. Bieniaszewski.Prokurator: płk Z. Jaźwiński.SentencjaSąd Najwyższy, po rozpoznaniu przedstawionego na podstawie art. 29 ust. 2 ustawy z dnia 15 lutego 1962 r. o Sądzie Najwyższym przez Prezesa Sądu Najwyższego wniosku z dnia 23 listopada 1963 r. zawierającego pytanie prawne:"Czy czyn żołnierza pełniącego obowiązki kierowcy wojskowego, który dopuszcza się zaboru materiałów pędnych z powierzonego mu do eksploatacji wojskowego pojazdu mechanicznego, należy kwalifikować z art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. o odpowiedzialności karnej za przestępstwa przeciw własności społecznej, czy też z art. 2 § 1 cytowanej ustawy?"uchwalił na pytanie to udzielić odpowiedzi jak wyżej.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:Przepis art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) przewiduje zaostrzoną odpowiedzialność karną w stosunku do sprawcy czynu przestępnego, dopuszczającego się zagarnięcia mienia społecznego, nad którym sprawuje zarząd albo za którego ochronę, przechowanie lub zabezpieczenie jest odpowiedzialny w związku z zajmowanym stanowiskiem albo sprawowaną funkcją.Kwestią ustalenia kręgu osób podlegających wzmożonej (zaostrzonej) odpowiedzialności karnej za zagarnięcie mienia społecznego zajmuje się orzecznictwo sądów od chwili wejścia w życie dekretów z dnia 4 marca 1953 r. (Dz. U. Nr 17, poz. 68 i 69).Jeśli chodzi o określony wyżej czyn kierowcy wojskowego, to orzecznictwo sądów wojskowych zajęło stanowisko po wejściu w życie ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. o odpowiedzialności karnej za przestępstwa przeciw własności społecznej. Zapoczątkowało je postanowienie b. Najwyższego Sądu Wojskowego z dnia 25 września 1959 r. wydane w sprawie Rw 1482/59. Zasadnicza teza tego postanowienia, wynikająca z jego treści, że kierowca wojskowy powinien być uznany za podmiot szczególny w rozumieniu art. 2 § 1 cytowanej ustawy, została oparta na fakcie zmiany redakcji tego przepisu w porównaniu z redakcją uchylonego przepisu art. 1 § 3 lit. a) dekretu z dnia 4 marca 1953 r. (Dz. U. Nr 17, poz. 68), wyrażającej się w zastąpieniu sformułowania "z tytułu" sformułowaniem "w związku" z zajmowanym stanowiskiem albo sprawowaną funkcją. Ze zmiany redakcji omawianego przepisu wyprowadzono wniosek, że ustawodawca rozszerzył krąg osób podlegających wzmożonej odpowiedzialności karnej.W związku z powyższym zarówno były N.S.W., jak i Izba Wojskowa Sądu Najwyższego w wielu swoich orzeczeniach skorygowały wyroki sądów wojskowych, którymi skazano kierowców wojskowych za zagarnięcie materiałów pędnych z powierzonych im pojazdów, przez zmianę kwalifikacji czynów sprawców z art. l § 1 na art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228). W uzasadnieniu tych orzeczeń stwierdzono, że kierowca wozu należącego do instytucji państwowej lub społecznej, któremu powierza się pojazd i paliwo, obowiązany jest z tytułu swej funkcji do ochrony i zabezpieczenia powierzonego mu mienia społecznego i za jego ochronę i zabezpieczenie jest odpowiedzialny. Jeżeli więc kierowca dopuszcza się zagarnięcia benzyny ze zbiornika powierzonego mu pojazdu, ponosi wzmożoną odpowiedzialność karaną z art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (vide między innymi postanowienie Izby Wojskowej S.N. z dnia 5.IX.1962 r. Rw 886/62).Jakkolwiek w praktyce sądów wojskowych i Izby Wojskowej S.N. tego rodzaju wykładnia art. 2 § 1 cytowanej ustawy w stosunku do kierowców wojskowych stanowi niemal regułę, spotyka się także orzeczenia Izby Wojskowej S.N., które stoją na stanowisku, że kierowca wojskowego pojazdu mechanicznego za zabór powierzonych mu do eksploatacji swego pojazdu materiałów pędnych powinien odpowiadać z art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228). Kwalifikację prawną z tego przepisu uzasadniono w orzeczeniu z dnia 8 kwietnia 1963 r. w sprawie Rw 285/63 między innymi następująco:"Pojęcie zajmowanego stanowiska bądź sprawowanej funkcji nie może być interpretowane zbyt rozlegle. Mogłoby to bowiem doprowadzić do zbytniej, nie zamierzonej przez ustawodawcę surowości karania pewnych grup społecznych czy zawodowych. W szczególności jeśli kierowca ponosi zwiększoną odpowiedzialność za zabór przekazanej mu do eksploatacji samochodu benzyny, to właściwie logiczne byłoby uznać każdego szeregowego, a nawet robotnika, za odpowiedzialnego na takiej samej podstawie za zabór jakiegokolwiek narzędzia jego pracy, to jest młotka, piły, wiertła itp., każdy z nich spełnia bowiem jakąś funkcję zawodową i styka się z tym mieniem w czasie pracy zawodowej. W rezultacie odnosiłoby się to do wszystkich osób pracujących w gospodarce uspołecznionej - bez różnicy stanowisk czy sprawowanej funkcji. Gdyby takie ujęcie zwiększonej odpowiedzialności karnej za zabór odpowiadało woli ustawodawcy, znalazłoby to niewątpliwie wyraz w innej redakcji przepisu art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (...) Obowiązek szczególnej troski o mienie społeczne i zwiększona odpowiedzialność za ochronę, przechowanie lub jego zabezpieczenie wynikać musi wyraźnie z obowiązków służbowych zajmowanego stanowiska lub sprawowanej funkcji. Najistotniejszym obowiązkiem służbowym kierowcy jest prawidłowe prowadzenie powierzonego mu pojazdu oraz właściwa eksploatacja i obsługa tego pojazdu. Do tego też ogranicza się w zasadzie usługowa funkcja kierowcy (...). Skoro na kierowcy nie ciąży wyraźnie wynikający z art. 2 cytowanej wyżej ustawy szczególny służbowy obowiązek ochrony przechowania czy zabezpieczenia powierzonych mu (por. art. 159 k.k.W.P.) materiałów pędnych, to kwalifikowanie zaboru tychże z art. 2 cytowanej ustawy wydaje się niezasadne".Podzielając stanowisko Izby Wojskowej Sądu Najwyższego zajęte w sprawie Rw 285/63, Sąd Najwyższy zważył, co następuje:Słusznie podkreślono w orzeczeniu w sprawie Rw 285/63, że obowiązek szczególnej troski o mienie społeczne i zwiększona odpowiedzialność za jego ochronę, przechowanie lub zabezpieczenie muszą wyraźnie wynikać z charakteru zajmowanego stanowiska lub sprawowanej funkcji. Istota funkcji kierowcy i jego podstawowy obowiązek polega przede wszystkim na prawidłowym prowadzeniu powierzonego mu pojazdu oraz na jego właściwej eksploatacji i obsłudze. Na tym kończą się w zasadzie jego podstawowe obowiązki, wynikające ze sprawowania funkcji kierowcy.Pogląd prawny, że kierowca wojskowy, którego zasadnicza i w zasadzie jedyna funkcja polega na spełnianiu czynności usługowych wypływających z posiadanych przezeń umiejętności i kwalifikacji powinien ponosić (w razie zagarnięcia materiałów pędnych z powierzonego mu pojazdu) zaostrzoną odpowiedzialność karną - prowadziłby do wniosku, iż wolą ustawodawcy wydającego przepis art. 2 § 1 cytowanej wyżej ustawy było objęcie surowszą odpowiedzialnością karną jak najszerszego kręgu osób, poczynając od osób, którym zostały powierzone w gospodarce narodowej odpowiedzialne stanowiska i funkcje a kończąc na osobach wykonujących zupełnie podrzędne czynności lub zajmujących najniższe stanowiska w hierarchii pracowniczej.Sąd Najwyższy jest zdania, że wolą ustawodawcy było objęcie wzmożoną odpowiedzialnością karną tylko tych osób, którym zostały powierzone odpowiedzialne stanowiska i funkcje, lub tych, którym zostało specjalnie poruczone zadanie ochrony, przechowania lub zabezpieczenia mienia. W warunkach np. życia wojskowego dość często może mieć miejsce doraźne powierzenie żołnierzowi zadania ochrony lub zabezpieczenia mienia, wykonującemu w drodze rozkazu, np. funkcję wartownika, konwojenta i tym podobne. Jest rzeczą oczywistą, że w takich wypadkach dany żołnierz (wartownik, konwojent) w razie zagarnięcia mienia będzie ponosił wzmożoną odpowiedzialność karną w rozumieniu art. 2 § 1 cytowanej wyżej ustawy. Odmienne zapatrywanie, zwłaszcza takie, że odpowiedzialność karna żołnierza powinna kształtować się w ramach zwykłej odpowiedzialności na podstawie przepisu art. 1 § 1 cytowanej ustawy, pozostawałoby w sprzeczności z instytucją dyscypliny i porządku wojskowego i mogłoby spowodować powstanie takiej sytuacji, w której żołnierz, otrzymawszy w drodze rozkazu zadanie ochrony lub zabezpieczenia mienia wojskowego, przejawiałby mniej lub więcej beztroski stosunek do mienia, które ochrania lub zabezpiecza.Wracając do podanego na wstępie zagadnienia prawnego, należy stwierdzić, że jest rzeczą oczywistą, iż kierowca wojskowy, zagarniając z powierzonego mu pojazdu materiały pędne, zagarnia mienie mu powierzone, albowiem pojazd został mu powierzony wraz z paliwem i innymi akcesoriami, które umożliwiają mu prawidłowe wykonywanie jego funkcji usługowej.Moment powierzenia kierowcy wojskowemu mienia społecznego, w wypadku, gdy takie mienie zagarnie, nie może jednak przesądzać o jego wzmożonej odpowiedzialności karnej w ramach przepisu art. 2 § 1 cytowanej ustawy. W danym wypadku chodzi nie o kryterium ogólnego "powierzenia" mienia społecznego, lecz o szczególną treść powierzenia, związaną z szerszym zakresem uprawnień odpowiedzialnego podmiotu.W tym miejscu wypada wspomnieć o niewątpliwie słusznej tezie Sądu Najwyższego, wypowiedzianej w orzeczeniu z dnia 15 XII 1953 r. III KO 35/53 (OSN z 1954 r. poz. 24), że przywłaszczenie sobie przez pracownika uspołecznionego zakładu pracy, narzędzi lub innych przedmiotów, wydanych mu przez zakład jako niezbędnych do wykonania danej czynności, nie rodzi w stosunku do tych narzędzi czy też przedmiotów odpowiedzialności za ich ochronę, przechowanie lub zabezpieczenie (oczywiście nie ulega wątpliwości, że z racji powierzenia tego mienia sprawcy jest on obowiązany do jego zachowania w całości i zwrócenia go swemu zakładowi pracy bądź zużycia zgodnie z przeznaczeniem).O tym, że zwykłe, proste powierzenie mienia społecznego nie stanowi podstawy do uznania czynu sprawcy (w wypadku gdy takie mienie zagarnie) za przestępstwo kwalifikowane, świadczy również treść dyspozycji dotycząca podstawowego przestępstwa zagarnięcia mienia społecznego. Przestępstwo to obejmuje różne formy zagarnięcia mienia, w tym również formę przywłaszczenia, dokonanie zaś przestępstwa w tej postaci zakłada, że mienie społeczne musiało się znajdować uprzednio w dyspozycji sprawcy, a więc obejmuje również wypadki powierzenia mienia. Skoro zatem ogólne powierzenie mienia społecznego jest objęte dyspozycją przestępstwa podstawowego z art. 1 § 1 omawianej ustawy, to niewątpliwie w dyspozycji przestępstwa kwalifikowanego z art. 2 § 1 cytowanej ustawy musi chodzić o powierzenie specjalnego rodzaju, łączące się z uprawnieniami do dysponowania mieniem społecznym bądź sprowadzające się do funkcji ochrony, przechowania lub zabezpieczenia tego mienia.Z omawianych przepisów wynika, że w zakres dyspozycji przestępstw kwalifikowanych nie mogą i nie powinny wchodzić najniższe ogniwa gospodarki narodowej, spełniające rolę czysto wykonawczą. Taką zaś rolę niewątpliwie spełnia kierowca pojazdu mechanicznego.W świetle tych rozważań nie wydaje się słuszną teza przyjęta w postanowieniu byłego N.S.W. z dnia 25 IX 1959 r. w sprawie Rw 1482/59 głosząca, że przez zastąpienie sformułowania "z tytułu" sformułowaniem "w związku" ustawodawca wyraził wolę rozszerzenia kręgu osób podlegających surowszej odpowiedzialności karnej, a w szczególności, żeby rozciągnąć tę odpowiedzialność na najniższe ogniwa wykonawcze i związać je z każdym wypadkiem powierzenia sprawcy mienia społecznego. Na niesłuszność i niekonsekwencje takiego stanowiska słusznie wskazuje postanowienie Izby Wojskowej S.N. z dnia 8 IV 1963 r. w sprawie Rw 285/63.Wydaje się, że omawiana zmiana sformułowania ma czysto redakcyjny charakter. Wprawdzie zwrot "w związku" zdawałby się pozornie wskazywać na szersze rozumienie powiązania odpowiedzialności za ochronę, przechowanie lub zabezpieczenie z zajmowanym stanowiskiem aniżeli zwrot "z tytułu", przy którym odpowiedzialność ma niejako wynikać ze stanowiska, a nie jedynie z nim się wiązać, jednakże głębsza analiza prowadzi do wniosku, że właściwie nie ma między tymi sformułowaniami istotnej różnicy. Odpowiedzialność za ochronę, przechowanie lub zabezpieczenie mienia "z tytułu" zajmowanego stanowiska nie musi bynajmniej wynikać wprost i bezpośrednio z uprawnień i obowiązków przywiązanych do danego stanowiska lub funkcji, ale może również wynikać z nich pośrednio, w sposób dalszy - w drodze logicznego rozumowania, byleby tylko pozostawała "w związku" z tym stanowiskiem albo funkcją.Wracając ponownie do kwestii fizycznego powierzenia mienia społecznego, które w wypadku jego zagarnięcia ma rzekomo uzasadniać wzmożoną odpowiedzialność sprawcy i przesądzać o kwalifikowanej postaci przestępstwa, należy stwierdzić, że traktowanie fizycznego powierzenia mienia jako warunku sine qua non istnienia kwalifikowanego zagarnięcia nie znajduje żadnego oparcia w literze i duchu ustawy. Ustawa bowiem wiąże obowiązek ochrony, przechowania i zabezpieczenia mienia, uzasadniający kwalifikowaną odpowiedzialność, jedynie z zajmowanym stanowiskiem albo sprawowaną funkcją, nie uzależniając go bynajmniej od uprzedniego faktu konkretnego powierzenia danego mienia osobie zobowiązanej. Szczególny stosunek zaufania, będący podstawą kwalifikowanej odpowiedzialności, tworzy nie fakt powierzenia mienia, lecz przyjęcie określonych obowiązków w związku z zajmowanym stanowiskiem lub sprawowaną funkcją.Ponadto nie bez znaczenia jest okoliczność, że dopuszczenie kwalifikowanego zagarnięcia jedynie w stosunku do mienia powierzonego oznaczałoby ograniczenie pojęcia zagarnięcia do jednej tylko formy działania, tj. do przywłaszczenia - z wyeliminowaniem pozostałych form, a w szczególności kradzieży i wyłudzenia. Ograniczenie zaś takie byłoby oczywiście sprzeczne z wykładnią gramatyczną i logiczną ustawy.Tak więc moment fizycznego powierzenia mienia nie przesądza o istnieniu kwalifikowanej postaci zagarnięcia tego mienia. Natomiast nie ulega żadnej wątpliwości, że zagarnięcie przez sprawcę powierzonego mu mienia, do którego ma nie tylko swobodny, ale wprost nieograniczony dostęp - jest okolicznością obciążającą, która w żadnym razie nie może nie mieć wpływu na wysokość represji karnej.Stwierdzić w końcu należy, że za uznaniem wymienionego na wstępie czynu kierowcy wojskowego za przestępstwo kwalifikowane nie przemawiają również względy społeczne.W tego rodzaju wypadkach wchodzi zwykle w grę mienie społeczne, które przeważnie nie przedstawia poważniejszej wartości.Wydaje się - co zresztą wynika z praktyki sądów wojskowych - że sankcja karna przewidziana w przepisie art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) stanowi zagrożenie karne dostatecznie surowe i współmierne do stopnia szkodliwości społecznej tego czynu.Z tych motywów należało na przedstawione pytanie prawne udzielić odpowiedzi jak wyżej.
Powiązane orzeczenia
- U 7/71 1976-11-19Jak kwalifikować odpowiedzialność karną dowódców, dysponentów i użytkowników wojskowych pojazdów mechanicznych za naruszenie obowiązków związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego?
- V KRN 641/67 1967-10-27Czy kierowca autocysterny, który zagarnął przewożone paliwo, ponosi odpowiedzialność karną na podstawie art. 1 § 1 czy art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228), zwłaszcza gdy powierzono mu mie…
- Rw 549/78 1979-01-29Czy polecenie pracownikowi cywilnemu przez dowódcę jednostki wojskowej, wbrew obowiązującym przepisom, przyjmowania pieniędzy za nie limitowane przejazdy publicznymi środkami komunikacji i jednocześnie wypisywania zleceń…
- III KR 43/66 1967-02-24Czy kierowcy autocystern, którzy otrzymują pokwitowania za dostarczone materiały pędne i wykonują dodatkowe czynności związane z odpowiedzialnością materialną za przewożone mienie, mogą być uznani za konwojentów w rozumi…
- Rw 285/66 1966-04-18Czy czyn polegający na zabraniu osprzętu czołgowego z jednego pododdziału wojskowego i przekazaniu go innemu pododdziałowi tego samego wojska, w celu uzupełnienia braków w wyposażeniu, powinien być kwalifikowany jako prz…
Powołane przepisy
art. 29 ust. 2art. 1 § 1art. 2 § 1art. 1 § 3art. 2art. 159 KK§ 1§ 3
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 12.07.2026.