V KRN 850/65
WyrokIzba Karna1965-10-21
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy niedopełnienie przez dyżurnego ruchu obowiązku regulaminowego, które doprowadziło do zderzenia pociągów i szkody materialnej, wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. (umyślne działanie na szkodę interesu publicznego lub prywatnego), czy też powinno być kwalifikowane wyłącznie jako przestępstwo z art. 215 § 2 k.k. (nieumyślne sprowadzenie katastrofy w komunikacji)?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że niedopełnienie przez dyżurnego ruchu obowiązku regulaminowego, które doprowadziło do zderzenia pociągów i szkody materialnej, może wyczerpywać znamiona przestępstwa z art. 215 § 2 k.k. (nieumyślne sprowadzenie katastrofy w komunikacji) oraz art. 286 § 3 k.k. (nieumyślne przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków urzędowych na szkodę interesu publicznego lub prywatnego). Nie można jednocześnie przypisać oskarżonemu winy umyślnej w rozumieniu art. 286 § 1 k.k. i nieumyślnej w rozumieniu art. 215 § 2 k.k. W przypadku, gdy czyn zawiera znamiona obu tych przestępstw, należy zastosować przepis surowszy, którym w tym przypadku jest art. 215 § 2 k.k.Stan faktyczny
Oskarżony, jako dyżurny ruchu kolei piaskowej, sprowadził niebezpieczeństwo katastrofy w komunikacji kolejowej, kierując pociąg roboczy na tor zajęty przez elektrowóz. Doszło do zderzenia, które spowodowało szkody materialne. Sądy niższych instancji skazały go z art. 215 § 2 k.k. Prokurator Generalny wniósł rewizję nadzwyczajną, zarzucając obrazę prawa materialnego i domagając się skazania z art. 286 § 1 k.k. jako surowszego. Sąd Najwyższy uznał, że czyn oskarżonego wyczerpuje znamiona art. 215 § 2 k.k. i art. 286 § 3 k.k., ale nie art. 286 § 1 k.k.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżone wyroki w ten sposób, że za przypisany czyn skazał oskarżonego Zygmunta B. na podstawie art. 215 § 2 w związku z art. 36 k.k. na 8 miesięcy aresztu z warunkowym zawieszeniem wykonania tej kary na okres 2 lat.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Zembaty (sprawozdawca). Sędziowie: W. Dąbrowski, T. Gdowski.Prokurator Generalnej Prokuratury: M. Warmanowa.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Zygmunta B., oskarżonego z art. 215 § 1 k.k., po rozpoznaniu założonej przez Prokuratora Generalnego PRL rewizji nadzwyczajnej (na niekorzyść oskarżonego) od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 13 kwietnia 1965 r. i wyroku Sądu Powiatowego w Sosnowcu z dnia 27 stycznia 1965 r., na podstawie art. 394-396, 400 k.p.k.zmienił zaskarżone wyroki w ten sposób, że za przypisany czyn skazał oskarżonego Zygmunta B. na podstawie art. 215 § 2 w związku z art. 36 k.k. na 8 miesięcy aresztu z warunkowym zawieszeniem wykonania tej kary na okres 2 lat (...).Rewizja nadzwyczajna Prokuratora Generalnego Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 13 kwietnia 1965 r. i wyroku Sądu Powiatowego w Sosnowcu z dnia 27 stycznia 1965 r., założona na niekorzyść oskarżonego, zarzuciła tym wyrokom na podstawie przepisu art. 371 pkt 1 k.p.k. obrazę przepisów prawa materialnego polegającą na skazaniu oskarżonego Zygmunta B. z art. 215 § 2 k.k., gdy tymczasem czyn jego zawiera jednocześnie znamiona przestępstwa z art. 286 § 1 k.k., który to przepis, jako surowszy, powinien w myśl art. 36 k.k. stanowić podstawę skazania oskarżonego, i wniosła o uchylenie zaskarżonych wyroków sądów obydwu instancji i o skazanie oskarżonego Zygmunta B. na zasadzie art. 286 § 1 k.k. przy zastosowaniu art. 36 k.k.W uzasadnieniu podniesionego zarzutu i postawionego wniosku rewizja nadzwyczajna powołała się na następujące okoliczności:Zygmunt B. oskarżony został o to, iż "dnia 13 sierpnia 1964 r. w S. sprowadził niebezpieczeństwo katastrofy w komunikacji kolejowej przez to, że jako dyżurny ruchu kolei piaskowej stacji J., wbrew obowiązującym przepisom o ruchu pociągów na kolejach piaskowych, skierował na tor nr 410 pociąg roboczy, który to tor był zajęty przez elektrowóz, w wyniku czego nastąpiło zderzenie się pociągu roboczego z elektrowozem i w następstwie czego - na skutek zderzenia - powstały szkody w taborze kolejowym w kwocie około 60.000 zł, tj. o czyn z art. 215 § 1 k.k."Sąd Powiatowy w S. wyrokiem z dnia 27 stycznia 1965 r. skazał oskarżonego za powyższy czyn, przyjmując jednak, że popełnił on go nieumyślnie, i wymierzył mu na zasadzie art. 215 § 2 k.k. karę 3.000 zł grzywny z zamianą w razie nieuiszczenia na 60 dni aresztu.Na skutek rewizji założonej przez Prokuratora Powiatowego dla m. Sosnowca sprawę oskarżonego rozpoznał Sąd Wojewódzki w Katowicach, który wyrokiem z dnia 13 kwietnia 1965 r. utrzymał wyrok Sądu I instancji w mocy.Zaskarżone wyroki sądów obydwu instancji, jako wydane z obrazą przepisów prawa materialnego, nie mogą się utrzymać z następujących powodów.W świetle wyników przewodu sądowego bezsporne jest, że zderzenie elektrowozu z pociągiem tzw. roboczym nastąpiło na torze nr 410 stacji J. Bezsporne jest także, że tor ten - zgodnie z regulaminem technicznym stacji - jest przeznaczony dla elektrotrakcji i pozostaje w dyspozycji elektrowozowni, ściślej mówiąc - dyspozytora elektrotrakcji stacji J.Okoliczności powyższe wynikają z całokształtu dowodów zebranych w toku przewodu sądowego, nie wyłączając wyjaśnień oskarżonego.W wyjaśnieniach swoich oskarżony przyznał też okoliczność, że przed skierowaniem pociągu roboczego na tor nr 410 nie upewnił się, czy w tym czasie tor ten będzie wykorzystany do ruchu elektrowozów. Z opinii jednak biegłego do spraw ruchu kolejowego, który to biegły powołał się na postanowienia wspomnianego już regulaminu technicznego stacji, wynika, że oskarżonemu, jako dyżurnemu ruchu, wolno było wykorzystać tor nr 410 do ruchu tylko po uprzednim uzgodnieniu z dyspozytorem trakcji elektrycznej i po upewnieniu się, że torem tym nie będą w tym czasie przejeżdżały elektrowozy.Obowiązek ten ciążył na oskarżonym w ogóle, a w konkretnym wypadku wypełnienie go miało szczególne znaczenie, ponieważ oskarżony został uprzedzony przez dyspozytora elektrotrakcji, świadka Bronisława G., o wypuszczeniu na wyżej wymieniony tor elektrowozu nr 10, tj. tego elektrowozu, który następnie zderzył się z pociągiem roboczym nr 362.Skutki zderzenia i wynikła z tego szkoda zostały właściwie ustalone w zaskarżonych wyrokach.Na podstawie przedstawionego stanu sprawy należy dojść do wniosku, że omówiony wyżej obowiązek regulaminowy ciążył na oskarżonym dla zapewnienia bezpieczeństwa ruchu pociągów i uniknięcia w ten sposób szkody, jaką może ponieść interes publiczny. Zaniechanie dopełnienia konkretnego obowiązku regulaminowego musi się zatem łączyć ze świadomością, że może ono doprowadzić do skutku przestępnego, wyrażającego się w danym wypadku zakłóceniem normalnego ruchu pociągów i spowodowaniem strat materialnych. Jeżeli oskarżony mimo takiej świadomości nie podjął działania nakazanego regulaminem, to tym samym wyczerpał znamiona przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. - niezależnie od nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w komunikacji lądowej (art. 215 § 2 k.k.), którego to tylko przestępstwa dopatrzyły się Sądy w czynie oskarżonego wbrew przepisowi art. 36 k.k.Skoro zatem zaskarżone wyroki Sądów obydwu instancji zostały wydane z oczywistą obrazą przepisów prawa materialnego, to nie mogą się one utrzymać w mocy i powinny być uchylone - zgodnie z wnioskiem niniejszej rewizji nadzwyczajnej.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:I. Przytoczone wyżej uzasadnienie rewizji nadzwyczajnej nie przekonuje o tym, żeby w czynie oskarżonego mieściły się jednocześnie znamiona przestępstwa z art. 215 § 2 i 286 § 1 k.k. oraz żeby wobec tego ten ostatni przepis, jako surowszy, stanowił podstawę skazania oskarżonego w myśl art. 36 k.k. W czynie bowiem oskarżonego mogą się mieścić jednocześnie znamiona przestępstw bądź z art. 215 § 1 i 286 § 1 k.k., bądź też z art. 215 § 2 i 286 § 3 k.k., wobec czego podstawę skazania oskarżonego może stanowić w wypadku pierwszym przepis art. 215 § 1 k.k., jako surowszy od przepisu art. 286 § 1 k.k., a w wypadku drugim przepis art. 215 § 2 k.k., jako surowszy od przepisu art. 286 § 3 k.k.Na tle przepisów art. 215 i 286 k.k. nie można sobie zresztą wyobrazić nawet teoretycznie takiej sytuacji, żeby jeden czyn przestępny (w znaczeniu prawnym) tego samego oskarżonego mógł mieścić w sobie jednocześnie znamiona przestępstwa z art. 286 § 1 k.k., a więc przestępstwa z winy umyślnej, oraz znamiona przestępstwa z art. 215 § 2 k.k., a zatem przestępstwa z winy nieumyślnej. Samo bowiem przekroczenie przez urzędnika władzy lub niedopełnienie obowiązku urzędowego nie stanowi jeszcze przestępstwa z art. 286 k.k., staje się zaś nim dopiero wtedy, gdy było zdziałane umyślnie (art. 286 § 1) lub nieumyślnie (art. 286 § 3) na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, przy czym rzeczywiste nastąpienie szkody nie jest konieczne i wystarcza sama konkretna możliwość tej szkody.Nie ulega również wątpliwości, że przekroczenie przez urzędnika władzy lub niedopełnienie obowiązku urzędowego może spowodować szkodę dla interesu publicznego lub prywatnego w postaci pożaru, zalewu, zawalenia się budowli lub katastrofy w komunikacji albo też tylko możliwość tej szkody w postaci sprowadzenia konkretnego niebezpieczeństwa jednej z tych klęsk.Stosownie więc do tego, co wyżej powiedziano, taki czyn przestępny urzędnika należy zakwalifikować - zależnie od tego, czy działał on umyślnie, czy też nieumyślnie - bądź z art. 215 § 1 k.k., bądź też z art. 215 § 2 k.k., ale nigdy z art. 286 § 1 k.k.Dowody przeprowadzone w tej sprawie dają jedynie podstawę do ustalenia, że oskarżony jako urzędnik (dyżurny kolejowy) nie dopełnił swego obowiązku urzędowego (wskazanego w rewizji nadzwyczajnej), natomiast nie wystarczają one do przyjęcia, żeby oskarżony chciał lub przewidywał i godził się na to, by niedopełnienie przez niego tego obowiązku spowodowało jakąś szkodę dla interesu publicznego lub prywatnego albo możliwość tej szkody, a w szczególności - szkodę w postaci katastrofy w komunikacji kolejowej lub też możliwość tej szkody w postaci sprowadzenia konkretnego niebezpieczeństwa takiej katastrofy. Wynika to przede wszystkim z zeznań świadka Genowefy S., która stwierdziła, że oskarżony na pół godziny przed wyjazdem elektrowozu nr 10 pytał się jej jako zwrotnicowej, czy tor nr 410 jest wolny, oraz że ona udzieliła mu odpowiedzi twierdzącej po uprzednim sprawdzeniu. W tej sytuacji oskarżony mógł zatem polegać na tym oświadczeniu, zwrotnicowej i sądzić lekkomyślnie, że tor nr 410 jest rzeczywiście wolny, i tylko dlatego nie dopełnić swego obowiązku służbowego. Niezależnie od tego należy podkreślić, że według opinii biegłego Zdzisława G. przyczyną katastrofy, o której mowa, było nie tylko niedopełnienie obowiązku urzędowego przez oskarżonego, lecz również niedopełnienie go przez kierowników obu pociągów, tj. Wacława M. i Ryszarda K. Podali oni bowiem maszyniście sygnał do spychania składu pociągu w kierunku toru nr 410 bez otrzymania sygnału "do mnie" z posterunku nastawni nr 2, przez co naruszyli postanowienie instrukcji R. 7 § 53 pkt 1 "dla nastawniczych i zwrotniczych". Również ta okoliczność mogła uśpić czujność oskarżonego, który - jako urzędnik mało doświadczony (ur. w 1940 r.) - mógł sądzić lekkomyślnie, że kierownicy tych pociągów wypełnią swój obowiązek urzędowy i wobec tego niedopełnienie przez niego jego obowiązku nie spowoduje katastrofy w komunikacji ani jej niebezpieczeństwa, a to tym bardziej, że wszystko działo się w biały dzień (dnia 13 sierpnia 1964 r. o godz. 16).Oskarżony, jako dyżurny ruchu kolei piaskowej, mógł natomiast i powinien przewidzieć z racji swego zawodu, że każde niedopełnienie przez niego swego obowiązku urzędowego może spowodować katastrofę w komunikacji kolejowej, a w każdym razie jej konkretne niebezpieczeństwo.W czynie oskarżonego mieszczą się więc znamiona przestępstw z art. 215 § 2 i 286 § 3 k.k., wobec czego czyn jego należało - stosownie do art. 36 k.k. - zakwalifikować z art. 215 § 2 k.k., jako z przepisu surowszego.II. Wniesiona w tej sprawie rewizja nadzwyczajna, jako kwestionująca rodzaj winy oskarżonego (wina częściowo umyślna, a częściowo nieumyślna, a nie tylko nieumyślna) i tym samym kwalifikację prawną przypisanego mu czynu, została założona w sprawie winy oskarżonego, wobec czego stosownie do art. 372 § 2 k.p.k. w związku z art. 395 k.p.k. należy ją uważać za zwróconą przeciwko całości orzeczenia.Z tego też względu oraz mając na uwadze, że za przestępstwo z art. 286 § 3 k.k. grozi w ustawie tylko kara aresztu, tak że oskarżony nie mógłby być skazany za przypisany mu czyn na grzywnę, gdyby ten jego czyn podpadał tylko pod dyspozycję art. 286 § 3 k.k. - Sąd Najwyższy uznał za słuszne skazać oskarżonego na karę aresztu.Przy wymiarze tej kary Sąd Najwyższy uwzględnił również - na niekorzyść oskarżonego - stosunkowo dużą wysokość szkody, jaka wynikła z jego czynu (około 50.000 zł do 60.000 zł).Natomiast na korzyść oskarżonego Sąd Najwyższy uwzględnił to, że do przypisanej katastrofy doszło - jak to już wyżej nadmieniono - również z powodu niedopełnienia obowiązku urzędowego przez kierowników obu pociągów, a nadto uwzględnił poprzednią niekaralność oskarżonego. Z tego też względu oraz w przekonaniu, że sam wyrok skazujący oddziała na oskarżonego poprawczo, Sąd Najwyższy uznał za celowe zawiesić mu warunkowe wykonanie kary na odpowiedni okres.
Powiązane orzeczenia
- II KR 22/66 1966-05-04Czy dyżurny ruchu, który w wyniku niedbalstwa, polegającego na błędnym założeniu prawidłowości ustawienia zwrotnic, doprowadził do katastrofy kolejowej, popełnia przestępstwo umyślne z art. 286 § 1 k.k., czy też jego czy…
- I K 390/52 1952-06-04Czy dyżurny ruchu, który świadomie niedbale wykonuje swoje obowiązki, odczytując telegram "mniej więcej" i odprawiając pociąg, godzi się na niebezpieczeństwo dla ruchu kolejowego, co uzasadnia przypisanie mu winy umyślne…
- I K 28/52 1952-07-25Czy dyżurny ruchu, który przyjął pociąg na zajęty tor, świadomie naruszając przepisy o bezpieczeństwie ruchu kolejowego i nie sprawdzając wolności toru, działał umyślnie w rozumieniu art. 215 § 1 k.k., nawet jeśli twierd…
- II K 279/53 1953-07-03Czy opuszczenie miejsca służby przez dyżurnego ruchu i spożywanie alkoholu, które nie doprowadziło do obiektywnego niebezpieczeństwa katastrofy kolejowej, wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 215 § 1 k.k., czy też sta…
- I KR 44/68 1968-05-15Czy zachowanie maszynisty i pomocnika maszynisty, którzy zasnęli podczas prowadzenia pociągu, a w konsekwencji spowodowali katastrofę kolejową, można zakwalifikować jako przestępstwo z art. 215 § 1 k.k. (umyślne sprowadz…
Powołane przepisy
art. 215 § 1 KKart. 394art. 215 § 2art. 36 KKart. 371 pkt 1 KPKart. 215 § 2 KKart. 286 § 1 KKart. 215 § 1art. 286 § 3 KKart. 215art. 286 KKart. 286 § 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 12.07.2026.