IV K 1248/61
WyrokIzba Cywilna1962-01-29
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy uczestnik bójki, który nie mógł przewidzieć skutku w postaci śmierci człowieka, może być skazany za przestępstwo z art. 240 § 2 k.k. (śmierć człowieka w wyniku bójki), czy też powinien odpowiadać na podstawie art. 240 § 1 k.k. (uszkodzenie ciała w wyniku bójki)?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że uczestnik bójki, który nie mógł przewidzieć możliwości nastąpienia skutku w postaci śmierci człowieka, nie może być skazany na podstawie art. 240 § 2 k.k. W takiej sytuacji czyn powinien być kwalifikowany z art. 240 § 1 k.k., jeśli sprawca powinien był co najmniej przewidzieć skutki w postaci uszkodzenia ciała. Wykładnia art. 240 k.k. wymaga wnikliwego badania podmiotowej strony działania każdego uczestnika bójki, w szczególności jego powinności przewidywania skutków.Stan faktyczny
W sprawie toczyło się postępowanie przeciwko kilku osobom oskarżonym o udział w bójce, w wyniku której zmarł człowiek. Oskarżeni bronili się zarzutem obrony koniecznej lub braku możliwości przewidzenia skutków. Sąd Najwyższy rozpatrywał rewizje od wyroku skazującego, analizując kwalifikację prawną czynów poszczególnych uczestników bójki.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok co do Ferdynanda J. i Leona J. i obu tych oskarżonych uznał za winnych czynu z art. 240 § 1 k.k., wymierzając im odpowiednio niższe kary. Zmienił wyrok co do Stanisława R., wymierzając mu niższą karę. Utrzymał w mocy wyrok co do Władysława G.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia T. Krokosz (sprawozdawca).Sędziowie: K. Dobesz, S. Kotowski.Prokurator: M. Warmanowa.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Władysława G. oskarżonego z art. 230 § 2 k.k. oraz Stanisława R., Leona J. i Ferdynanda J., oskarżonych z art. 240 § 2 k.k., po rozpoznaniu założonej przez oskarżonych, rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 14 czerwca 1961 r., na podstawie art. 375, 383 pkt 2 i 3, 384 pkt 2, 388 § 1 k.p.k.1. uchylił zaskarżony wyrok co do oskarżonych Ferdynanda J. i Leona J. i obu tych oskarżonych uznał za winnych, że wzięli udział w bójce, z której wynikła śmierć Zygmunta P., przy czym powinni oni byli co najwyżej przewidywać skutki określone w art. 235 lub 236 k.k., i za to na mocy art. 240 § 1 k.k. skazał Ferdynanda J. na karę 1 roku i 6 miesięcy więzienia, a Leona J. na karę 1 roku i 3 miesięcy więzienia, z zaliczeniem na poczet tych kar okresów tymczasowego aresztowania: Ferdynandowi J. - od dnia 1 października 1960 r., a Leonowi J. od dnia 3 października 1960 r.;2. zmienił tenże wyrok co do oskarżonego Stanisława R. w ten sposób, że za przypisany mu czyn skazał tego oskarżonego na karę 1 roku i 3 miesięcy więzienia z zaliczeniem na jej poczet okresu tymczasowego aresztowania od dnia 1 października 1960 r. do dnia 10 lipca 1961 r.;3. utrzymał w mocy tenże wyrok co do oskarżonego Władysława G.; (...).Wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 14 czerwca 1961 r. zostali skazani:1) Władysław G. na karę 5 lat i 6 miesięcy więzienia - za to, że nieumyślnie spowodował śmierć Zygmunta P. w ten sposób, iż umyślnie ugodził go trzykrotnie nożem w okolicę klatki piersiowej po stronie lewej oraz w okolicę szyi prawej łopatki, w następstwie czego, po wykrwawieniu się tenże Zygmunt P. zmarł, tj. za czyn przestępny z art. 230 § 2 k.k.;2) Stanisław R. i 3) Leon J. na karę po 2 lata więzienia oraz 4) Ferdynand J. na karę 2 lat i 6 miesięcy więzienia - za to, że w tymże czasie i miejscu wzięli udział we wzajemnej bójce, w czasie której Zygmunt P. doznał wyżej opisanych obrażeń ciała, w następstwie czego zmarł, tj. za czyn przestępny z art. 240 § 2 k.k.Od tego wyroku wszyscy czterej oskarżeni założyli rewizje.I. Oskarżony Władysław G., wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku i uniewinnienie go z mocy art. 21 § 1 k.k. bądź o zastosowanie art. 21 § 2 k.k. i nadzwyczajnego złagodzenia kary, ewentualnie o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, bądź o zmianę tegoż wyroku przez "wybitne" złagodzenie kary - zarzucił:1) obrazę przepisu art. 320 k.k. przez niewzięcie pod uwagę okoliczności wskazujących na agresywne w stosunku do oskarżonego zachowanie się jego "przeciwników", w szczególności po zajściu, co wynika z zeznań świadka P. (odczytanych na rozprawie);2) błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku przez niewysnucie - z prawidłowych zresztą ustaleń - jedynie trafnych wniosków, że oskarżony działał w obronie koniecznej, a w każdym razie co najmniej w warunkach przekroczenia granic tej obrony (§ 2 art. 21 k.k.);3) rażąco surowy wymiar kary przez pominięcie okoliczności dotyczących przyczyny zajścia i jego przebiegu oraz zachowania się oskarżonego przed i po czynie.II. Podstawę rewizji oskarżonego Stanisława R. stanowią zarzuty:1) błędnej oceny okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku przez uznanie oskarżonego za winnego przestępstwa z art. 240 § 2 k.k., jakkolwiek z trafnych ustaleń Sądu wynika, że oskarżony działał w obronie współoskarżonego Władysława G., bitego przez trzech napastników (tj. P. - denata i współoskarżonych Ferdynanda J. i Leona J.), a zatem działanie zarówno oskarżonego, jak i Władysława G. nie może być traktowane jako udział w bójce, skoro "było nacechowane chęcią obrony przed napastnikami"; nadto rewizja wywodzi, że Sąd Wojewódzki nie poczynił ustaleń w zakresie podmiotowej strony działania oskarżonego i że ze względu na "nietypowy" charakter i przebieg zajścia oskarżony nie mógł przewidzieć, iż współoskarżony G. użyje noża "we własnej obronie, zwłaszcza że całe zajście ograniczyło się tylko do wymiany ciosów rękami i kopnięć butami";2) rażącej niewspółmierności kary (zarzut podniesiony z ostrożności procesowej) ze względu na to, że działanie oskarżonego zmierzało do udzielenia pomocy Władysławowi G., zagrożonemu napaścią, oraz że oskarżony jest jedynym żywicielem rodziny, pozbawionej na skutek ciężkiej choroby żony wszelkiej pomocy.W konkluzji rewizji oskarżony wniósł o uchylenie wyroku i uniewinnienie bądź o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, a ewentualnie o zmianę wyroku przez złagodzenie kary do granic już odcierpianej w areszcie tymczasowym.III. Rewizja oskarżonego Ferdynanda J. sprowadza się do zarzutów:1) błędnej oceny okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, polegającej na tym, że Sąd Wojewódzki niesłusznie dopatrzył się w działaniu oskarżonego znamion przestępstwa z art. 240 § 2 k.k., gdyż działanie to "przedstawia się jedynie i wyłącznie jako obrona konieczna bitego i przewróconego przez Władysława G. na ziemię Zygmunta P.", a nie zostało stwierdzone, aby poza doskoczeniem do Władysława G. od tyłu oskarżony kogokolwiek uderzył lub w inny sposób brał udział w bójce; nadto - zdaniem rewidującego - Sąd Wojewódzki błędnie ustalił, że oskarżony kopał leżącego na ziemi Władysława G., albowiem wyjaśnienia Władysława G. i Stanisława R., na których w tym zakresie Sąd się oparł, są sprzeczne (w porównaniu z wyjaśnieniami złożonymi w śledztwie) i nie zasługują na wiarę, przy czym Sąd z obrazą art. 339 k.p.k. nie uzasadnił w sposób przekonywający, dlaczego w tej części nie dał wiary wyjaśnieniom oskarżonego;2) rażącej niewspółmierności kary wobec pominięcia okoliczności łagodzących, jak np. zachowania się oskarżonego po zajściu (udzielenie pomocy Zygmuntowi P.), jego dotychczasowej niekaralności i uczciwego życia człowieka pracy; poza tym rewizja zarzuca, że Sąd nie uzasadnił, dlaczego wymierzył oskarżonemu karę surowszą niż Leonowi J. i Stanisławowi R.W konkluzji rewizji oskarżony wniósł o uchylenie wyroku i uniewinnienie go przy zastosowaniu przepisu art. 21 § 1 k.k. bądź też o zmianę wyroku przez wymierzenie kary łagodniejszej i warunkowe zawieszenie jej wykonania.IV. Oskarżony Leon J., wnosząc o uchylenie wyroku i uniewinnienie go, zarzucił:1) obrazę art. 8, 320 i 339 k.p.k. przez:a) nierozważenie sprzeczności istniejących pomiędzy wyjaśnieniami oskarżonego Władysława G. złożonymi w śledztwie a złożonymi na rozprawie - co do rozpoznania Leona J.;b) pominięcie, że warunki oświetleniowe na miejscu zajścia i stan upojenia alkoholem oskarżonego Stanisława R. oraz fakt, że ten ostatni nigdy przed zajściem nie widział oskarżonego, nie dają dostatecznych podstaw do ustalenia, że Stanisław R. "rozpoznał" w oskarżonym uczestnika bójki, jak również że świadek Z., na którego Sąd się powołuje, stwierdził jedynie, iż "w Leonie J. rozpoznaje osobnika, który stał obok Orkanówki";2) błędną ocenę okoliczności faktycznych przez przyjęcie, że oskarżony wziął udział w bójce pomimo przytoczonych wyżej wątpliwości oraz wobec nierozważenia zachowania się oskarżonego w ramach art. 21 § 1 k.k. (obrony koniecznej), jeżeliby się nawet uznało, że oskarżony wystąpił przeciwko oskarżonemu Władysławowi G., bijącemu Zygmunta P.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd prawny:I. Co do rewizji oskarżonego Władysława G.Wbrew odmiennym twierdzeniom rewidującego, z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wyraźnie wynika, że przy ustaleniu przyczyn przebiegu zajścia Sąd Wojewódzki miał na uwadze całokształt materiału sprawy.W szczególności Sąd przyjął, że Zygmunt P. (denat) pierwszy uderzył w twarz oskarżonego Władysława G. i że następnie oskarżony Ferdynand J. doskoczył od tyłu do oskarżonego Władysława G., tak że ten przewrócił się, pociągając za sobą Zygmunta P.Wspomniane jednak okoliczności, jak i dalszy przebieg zajścia, a mianowicie wzajemne szamotanie się i "koziołkowanie" na ziemi Władysława G. z Zygmuntem P., odciągnięcie przez oskarżonego Stanisława R. kopiących Władysława G. oskarżonych Ferdynanda J. i Leona J. - nie uprawniały oskarżonego Władysława G. do użycia noża przeciwko Zygmuntowi P. Władysław G. nie może się zasłaniać obroną konieczną, gdyż był uczestnikiem wzajemnej bójki, trwającej w chwili użycia przez niego noża. Z tych samych również względów nie wchodzi tu w grę działanie w warunkach przekroczenia granic obrony koniecznej.Trzeba przy tym zauważyć, że oskarżony Władysław G. w złożonych przed Sądem wyjaśnieniach nie usprawiedliwiał swego czynu obroną konieczną i przyznał, że oskarżony Stanisław R. "bronił" go, gdy on leżał i szamotał się z Zygmuntem P. na ziemi, i tą okoliczność potwierdził Stanisław R.Jednocześnie z dalszych wyjaśnień Stanisława R. (biorącego udział w bójce po stronie Władysława G.) wynika, że na krótki czas przed bójką Władysław G. trzymał w ręku "otwarty" nóż i zamierzył się nawet na Stanisława R., gdyż go w pierwszej chwili nie rozpoznał. Ta okoliczność wskazuje na to, że Władysław G., będąc pod działaniem alkoholu (w takim stanie brał udział w bójce), jest agresywny i skory do użycia noża.Tak więc w świetle przedstawionych rozważań wina oskarżonego i kwalifikacja prawna przypisanego mu czynu nie budzi zastrzeżeń.Powołane w rewizji zeznania świadka P. są bez znaczenia dla sprawy.Wymierzona oskarżonemu kara w średnich granicach zagrożenia z art. 230 § 2 k.k. nie może być uznana za rażąco surową w świetle okoliczności przytoczonych przez Sąd Wojewódzki, jak i podniesionych w rewizji.II. Co do rewizji oskarżonego Stanisława R.Zarzut błędnej oceny okoliczności faktycznych nie jest słuszny, i to nawet w świetle okoliczności podanych przez samego oskarżonego.Wprawdzie - jeśli chodzi o początek bójki - można by przyjąć, że oskarżony Stanisław R. wmieszał się do zajścia w zamiarze rozdzielenia bijących się Władysława G. z jednej strony oraz Zygmunta P., Leona J. i Ferdynanda J. - z drugiej strony. Następnie jednak oskarżony Stanisław R. przyjął postawę napastnika, skoro zaatakował oskarżonego Ferdynanda J. i uderzył go trzykrotnie w twarz. W ten sposób oskarżony Stanisław R. wyraźnie przejawił zamiar wzięcia udziału we wzajemnej bójce i zamiar ten w pełni zrealizował.Z wyżej już przytoczonego fragmentu wyjaśnień Stanisława R. wynika, że powinien był on co najmniej przewidzieć możliwość użycia noża przez oskarżonego Władysława G., skoro na krótki czas przed bójką Władysław G. zamierzył się na niego nożem. Ta okoliczność uzasadnia zastosowanie do czynu oskarżonego kwalifikacji z art. 240 § 2 k.k.Jeśli natomiast chodzi o wymierzoną oskarżonemu karę, to wiążący się z tym zarzut rewizji jest częściowo słuszny.W szczególności Sąd Wojewódzki pominął, że oskarżony Stanisław R. początkowo chciał rozdzielić bijących się i dopiero po bezpośrednim w stosunku do niego ataku ze strony oskarżonego Leona J. włączył się do bójki. Ta okoliczność, przy jednoczesnym uwzględnieniu okoliczności przytoczonych przez Sąd Wojewódzki, przemawia za słusznością i celowością odpowiedniego złagodzenia kary.III i IV. Co do rewizji oskarżonych Ferdynanda J. i Leona J.Obydwie rewizje, o ile zmierzają do podważenia prawidłowości ustaleń w zakresie udziału oskarżonych w bójce, nie są słuszne.Złożone przed sądem wyjaśnienia oskarżonych Władysława G., a przede wszystkim Stanisława R., oraz zeznania świadków J. i częściowo Z. wiążą się w logiczną całość i wbrew przeciwnym wywodom rewizji oskarżonego Ferdynanda J. dają wystarczającą podstawę do ustalenia jego udziału w bójce. Oskarżony zaatakował Władysława G. od tyłu, a następnie kopał go, będąc zatem napastnikiem, nie może się zasłaniać obroną konieczną.Udział w bójce oskarżonego Leona J., poza wyżej wymienionymi dowodami, stwierdził również oskarżony Ferdynand J. Niezależnie od kwestionowanych w rewizji wyjaśnień Władysława G., oskarżonego Leona J. jako uczestnika bójki stanowczo rozpoznał Stanisław R., Leon J. więc - podobnie jak Ferdynand J. - nie może się zasłaniać obroną konieczną.Niezależnie jednak od zarzutów rewizji oskarżonych Ferdynanda J. i Leona J. Sąd Najwyższy uznał, że kwalifikacja przypisanego im czynu z art. 240 § 2 k.k. nie jest trafna.Zgodnie z prawidłową wykładnią przepisu art. 240 k.k. w obecnym brzmieniu, wyodrębniającym dwa stany faktyczne ze względu na następstwa bójki lub pobicia (§ 1 - uszkodzenie ciała i § 2 - śmierć człowieka), uczestnik bójki może odpowiadać z § 2 art. 240 k.k. jedynie wówczas, gdy przewidywał lub powinien był przewidzieć możliwość nastąpienia skutku w postaci śmierci człowieka. Skoro bowiem wyższa karalność przewidziana w § 2 art. 240 k.k. jest uzależniona od następstwa bójki w postaci śmierci, to wyrażony wyżej pogląd znajduje oparcie w dyspozycji art. 15 § 2 k.k.Jest zatem możliwe przyjęcie innej kwalifikacji - z § 2 bądź z § 1 art. 240 k.k. - w stosunku do poszczególnych uczestników tej samej bójki, jeżeli jeden z nich powinien był co najmniej przewidzieć, że z bójki tej może wyniknąć śmierć człowieka, a drugiemu, w konkretnych okolicznościach sprawy, poza następstwa w postaci uszkodzeń ciała określonych w art. 235 § 1 lub 236 § 1 k.k. powinności przewidywania przypisać nie można.Obecne brzmienie art. 240 k.k. wskazuje na obowiązek szczególnie wnikliwego badania podmiotowej strony działania poszczególnego uczestnika bójki lub pobicia, tak aby poza zamiarem udziału w bójce (pobiciu) można było w sposób prawidłowy wykazać, jak dalece - jeśli chodzi o następstwa bójki (pobicia) - powinność przewidywania spoczywała na poszczególnym uczestniku.W sprawie niniejszej oskarżeni Ferdynand J. i Leon J. nie mogli, zdaniem Sądu Najwyższego, przewidzieć, że oskarżony Władysław G. ma przy sobie nóż i użyje go (odmiennie niż oskarżony Władysław R., o czym wyżej). W chwili gdy przystąpili do bójki, przeciwnicy okładali się jedynie pięściami. Oni sami kopali natomiast szamocącego się z P. Władysława G., powinni zatem przewidzieć skutki określone w art. 235 § 1 lub 236 § 1 k.k.Dlatego też należało zakwalifikować ich czyn jako występek z art. 240 § 1 k.k.Zastosowanie łagodniejszej kwalifikacji przemawia za celowością wymierzenia tym oskarżonym niższych kar, przy czym aktywniejszy udział w bójce oskarżonego Ferdynanda J. powinien znaleźć odbicie w nieco surowszej karze.Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji wyroku.
Powiązane orzeczenia
- III K 178/59 1959-04-24Czy udział w bójce, w wyniku której nastąpiła śmierć pokrzywdzonego, uzasadnia odpowiedzialność karną na podstawie art. 240 § 2 k.k., nawet jeśli sprawca nie przyczynił się bezpośrednio do śmierci?
- IV K 363/64 1965-04-02Czy udział w bójce, w wyniku której nastąpiła śmierć człowieka, może być kwalifikowany jako przestępstwo z art. 240 § 2 k.k., nawet jeśli sprawca zadał obrażenia nie zagrażające życiu, ale przewidywał lub powinien był pr…
- IV K 22/51 1952-08-04Czy uczestnik bójki, w wyniku której jeden z napastników poniósł śmierć, ponosi odpowiedzialność karną na podstawie art. 240 k.k., nawet jeśli sprawca skutku śmiertelnego jest znany, a śmierć nastąpiła w wyniku reakcji n…
- VI KO 39/63 1964-01-23Czy sprawca pobicia odpowiada z art. 240 k.k., gdy skutek w postaci śmierci lub uszkodzenia ciała określony w art. 235 lub 236 k.k. dotyczy innego sprawcy pobicia, a nie ofiary?
- III K 208/64 1964-06-10Czy udział w pobiciu, w wyniku którego jeden z napastników poniósł śmierć w wyniku obrony koniecznej napadniętego, może być kwalifikowany jako bójka w rozumieniu art. 240 k.k.?
Powołane przepisy
art. 230 § 2 KKart. 240 § 2 KKart. 375art. 235art. 240 § 1 KKart. 21 § 1 KKart. 21 § 2 KKart. 320 KKart. 21 KKart. 339 KPKart. 8art. 240 KK
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.