III CO 24/63

UchwałaIzba Cywilna1962-03-12

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracownik, który uległ wypadkowi przy pracy, może dochodzić odszkodowania od dwóch podmiotów, jeśli nie jest jasne, który z nich jest jego pracodawcą?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił postanowienie Sądu Wojewódzkiego o odrzuceniu pozwu. Stwierdził, że jeśli powód w toku procesu przeciwko jednemu pozwanemu wskazuje inną osobę jako współpozwanego, sąd powinien potraktować to pismo jako nowy pozew, a nie odrzucić je jako niedopuszczalne rozszerzenie powództwa. Sąd powinien nadać sprawie normalny bieg, stosując ewentualnie przepisy o łączniu spraw.
Stan faktyczny
Powód, Józef S., wytoczył powództwo o odszkodowanie za wypadek przy pracy przeciwko Przedsiębiorstwu Transportowemu Budownictwa w G. Sąd Powiatowy ustanowił dla powoda adwokata. Pełnomocnik powoda oświadczył, że pierwotne żądanie dotyczy dwóch przedsiębiorstw: Przedsiębiorstwa Transportowego Budownictwa w G. oraz Przedsiębiorstwa Budownictwa Miejskiego w G. jako dłużników solidarnych. Sąd Wojewódzki odrzucił wniosek powoda o wskazanie drugiego pozwanego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone postanowienie Sądu Wojewódzkiego.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Ignatowicz; Sędziowie: Z. Wasilkowska, Z. Wiszniewski (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Barbary K. przeciwko Henrykowi A. o ustalenie nieważności aktu notarialnego, po rozpoznaniu następującego zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki w Bydgoszczy - Ośrodek w Toruniu do rozstrzygnięcia w trybie art. 388 k.p.c.:"Czy pod rządem obowiązujących w roku 1947 w PRL: prawa osobowego z 29.VIII.1945 r., prawa rodzinnego z 22.I.1946 r. i prawa małżeńskiego majątkowego z 29.V.1946 r. - do ważności umowy majątkowej małżeńskiej, zawieranej przez małoletniego ograniczonego w zdolności do działań prawnych przed zawarciem małżeństwa, niezbędne jest prócz zgody przedstawiciela ustawowego zezwolenie władzy opiekuńczej - w szczególności gdy małoletni poddaje wspólności posiadaną w chwili zawarcia małżeństwa nieruchomość?"udzielił następującej odpowiedzi:"Pod rządem przepisów obowiązujących w roku 1947 umowa majątkowa małżeńska, zawarta przed zawarciem małżeństwa za zgodą przedstawiciela ustawowego przez osobę małoletnią mającą ograniczoną zdolność do działań prawnych i postanawiająca, że nieruchomość tej osoby stanie się wspólnym majątkiem małżonków, wymagała do swej skuteczności zezwolenia władzy opiekuńczej. W wypadku gdy władza opiekuńcza nie orzekła w przedmiocie zezwolenia, umowa stawała się jednak skuteczna, jeżeli została potwierdzona przez tę osobę po uzyskaniu pełnoletności. Potwierdzenie mogło być dokonane w dowolnej formie."Uzasadnienie faktyczneZałożeniem pytania przedstawionego przez Sąd Wojewódzki Sądowi Najwyższemu jest sytuacja polegająca na tym, że w roku 1947 osoba małoletnia, ograniczona w zdolności do działań prawnych, zawarła za zgodą przedstawiciela ustawowego przed zawarciem małżeństwa umowę majątkową małżeńską, postanawiającą m. in., że nieruchomość tej osoby małoletniej stanie się majątkiem wspólnym małżonków. Chodzi o to, czy w stanie prawnym obowiązującym w roku 1947 umowa taka wymagała zezwolenia władzy opiekuńczej.W myśl art. 8 pr. osob. z roku 1945 oświadczenia woli osoby ograniczonej w zdolności do działań prawnych wymagały zgody przedstawiciela ustawowego. Założeniem jest, że ta przesłanka została spełniona. Przepis art. 11 tegoż prawa osobowego odsyłał do prawa rodzinnego i opiekuńczego co do zezwolenia władzy opiekuńczej, jako dalszej wymaganej przesłanki. Prawo rodzinne z r. 1946 wyliczało w art. 29 § 1 czynności prawne, które wymagały zezwolenia władzy opiekuńczej, a które dotyczyły dziecka pozostającego pod władzą rodzicielską. Analogiczny art. 27 § 1 pr. opiek. z roku 1946 normował ten przedmiot co do czynności prawnych osoby poddanej opiece, a więc w szczególności co do czynności prawnych osoby małoletniej nie pozostającej pod władzą rodzicielską (art. 4 pkt 1 pr. opiek. z 1946 r.). Skoro zawarte w tych przepisach wyliczenie jest wyczerpujące, a nie wymienia umów majątkowych małżeńskich, to należy uznać, że w stanie prawnym z roku 1947 umowa majątkowa małżeńska, zawierana przez osobę małoletnią ograniczoną w zdolności do działań prawnych, w zasadzie nie wymagała zezwolenia władzy opiekuńczej.Chodzi z kolei o to, czy jednak sytuacja nie przedstawiała się inaczej, jeżeli małoletni kontrahent umowy majątkowej małżeńskiej był właścicielem nieruchomości, a umowa majątkowa małżeńska postanawiała m. in., że nieruchomość ta wejdzie do wspólnego majątku małżonków. Otóż zbycie nieruchomości dziecka zostało w art. 29 § 1 pkt 1 pr. rodz. z roku 1946 i w art. 27 § 1 pkt 1 pr. opiek. z roku 1946 wymienione jako czynność wymagająca zezwolenia władzy opiekuńczej. Zbyciem nieruchomości jest nie tylko przeniesienie w całości własności na inną osobą. Zbyciem jest także umowa, z mocy której osoba druga staje się współwłaścicielem w idealnej części (lub podmiotem wspólności łącznej), albo - na odwrót - umowa, mocą której jeden ze współwłaścicieli staje się wyłącznym właścicielem całej nieruchomości lub jej fizycznej części. A zatem umowa majątkowa małżeńska, z mocy której nieruchomość jednego z przyszłych małżonków ma być wspólnym majątkiem obojga małżonków, jest zbyciem nieruchomości. Jeżeli więc kontrahentem umowy i właścicielem nieruchomości była osoba małoletnia, umowa taka wymagała zezwolenia władzy opiekuńczej.Chodzi więc z kolei o to, czy - jeżeli władza opiekuńcza nie orzekła w przedmiocie zezwolenia - umowa taka mogła pod rządem prawa obowiązującego w 1947 r. ulec konwalidacji na skutek potwierdzenia jej przez tę osobę po dojściu do pełnoletności (a wskutek małżeństwa następowało upełnoletnienie - art. 4 pr. osob. z 1945 r.). Aczkolwiek na to pytanie żaden z przepisów obowiązujących w roku 1947 nie dawał odpowiedzi, to jednak znikąd nie wynika jakakolwiek racja, która by mogła uzasadnić tezę, że potwierdzenie takie nie było możliwe. Należy zatem przyjąć, że rozważana umowa stawała się skuteczna, jeżeli została potwierdzona przez kontrahenta, zbywającego nieruchomość, po jego dojściu do pełnoletności.Z kolei nasuwa się pytanie, czy takie potwierdzenie musiałoby być dokonane w formie, jaka wymagana była od samej umowy, a więc w formie aktu notarialnego (art. 36 pr. małż. maj. z 1946 r.). Wprawdzie także i co do tego przedmiotu nie istniał w roku 1947 żaden przepis, jednakże brak jest podstaw do przyjęcia, żeby w owym czasie istniał w tym względzie jakikolwiek rygoryzm. Należy raczej przyjąć, że potwierdzenie mogło być oświadczone bez zachowania szczególnej formy - podobnie jak obecny stan prawny (art. 46 p.o.p.c. z 1950 r.) nie wymaga szczególnej formy dla oświadczenia zgody osoby trzeciej.Potwierdzenie, o którym mowa, jest jednostronnym oświadczeniem woli. Skoro oświadczenie to nie wymaga szczególnej formy, to może ono być złożone w każdej formie, a więc nawet w sposób dorozumiany. Bez względu jednak na to, w jakiej formie to oświadczenie nastąpi, treścią jego musi być potwierdzenie umowy. Fakt, że małżonkowie żyją ze sobą dobrze albo że zgodnie zarządzają nieruchomością, nie jest - sam przez się - żadnym oświadczeniem woli, w szczególności nie jest on potwierdzeniem umowy majątkowej małżeńskiej.Jak już zaznaczono, skuteczność powyższej umowy zależy od jej potwierdzenia. Umowa majątkowa małżeńska stanowi jednolitą całość. Jeżeli więc potwierdzenie nie nastąpiło, to bezskuteczna jest cała umowa majątkowa małżeńska, a nie tylko jej część dotycząca zbycia nieruchomości.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 388 KPCart. 8art. 11art. 29 § 1art. 27 § 1art. 4 pkt 1art. 29 § 1 pkt 1art. 27 § 1 pkt 1art. 4art. 36art. 46§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026.