I CR 845/60

WyrokIzba Cywilna1961-04-09

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy spółdzielnia przejmująca wykonawstwo od innej spółdzielni jest zobowiązana do zapłaty wynagrodzenia za korzystanie z wynalazku, nawet jeśli umowa z pierwotnym wykonawcą nie zawierała wyraźnego postanowienia o wynagrodzeniu za wynalazek, a wynalazek nie był jeszcze opatentowany w chwili zawarcia umowy?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że spółdzielnia przejmująca wykonawstwo od innej spółdzielni powinna być traktowana jako następca prawny, przejmujący wszelkie zobowiązania wynikające z pierwotnej umowy. Okoliczność, że wynalazek nie był jeszcze opatentowany w chwili zawarcia umowy, nie wyłącza możliwości dochodzenia wynagrodzenia, gdyż wynalazek jako dobro niematerialne może być przedmiotem umów. Sąd wskazał, że nawet w braku umowy licencyjnej, roszczenie o wynagrodzenie może wynikać z przepisów o niesłusznym wzbogaceniu, jeśli powód udowodni, że pierwotna umowa nie obejmowała wynagrodzenia za wykorzystanie wynalazku.
Stan faktyczny
Powód dochodził wynagrodzenia za korzystanie przez pozwane spółdzielnie z jego wynalazku. Powód wykonał projekty techniczne i sprawował nadzór autorski nad budową wiat dla Centrali Materiałów Budowlanych, a następnie uzyskał patent na budowę takich wiat. Spółdzielnia "Budownictwo Prefabrykowane" przejęła wykonawstwo od innej spółdzielni, która pierwotnie zleciła prace powodowi. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając brak biernej legitymacji pozwanej spółdzielni.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu dla m. st. Warszawy do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Nikodema H. przeciwko Spółdzielni "Budownictwo Prefabrykowane" w W. i in. o 15 240 zł, po rozpoznaniu rewizji powoda od wyroku Sądu i Wojewódzkiego dla m.st. Warszawy z dnia 5 lutego 1960 r., zaskarżony wyrok uchylił i sprawę przekazał Sądowi Wojewódzkiemu dla m. st. Warszawy do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem z dnia 9 lutego 1960 r. Sąd Wojewódzki dla m.st. Warszawy oddalił powództwo Nikodema H. przeciwko Budowlano-Montażowej Spółdzielni Pracy "Budownictwo i Instalacja" w W., przeciwko Centrali Materiałów Budowlanych w G. oraz przeciwko Centrali Materiałów Budowlanych w K. o zasądzenie kwoty 15 240 zł tytułem wynagrodzenia za korzystanie przez pozwane z wynalazku powoda. Sąd Wojewódzki ustalił, co następuje:W roku 1953 Centrala Materiałów Budowlanych w W., która reprezentuje obydwie pozwane Centrale, zleciła Spółdzielni, "Ekonomika Budowlana" wybudowanie dwu wiat: w G. i w K. Na zlecenie tej Spółdzielni powód - jako jej członek - wykonał projekty techniczne budowy obydwu wiat, a następnie sprawował nad budowami nadzór autorski, przy czym za obydwie te czynności otrzymał umówione wynagrodzenie. Następnie z dniem 15 czerwca 1954 r. powód uzyskał patent na budowę takich wiat, jakie zostały wykonane dla wymienionych Centrali w G. i w K. Spółdzielnia "Ekonomika Budowlana" zleciła w związku ze swą likwidacją budowę wiat podwykonawcy - Spółdzielni "Budownictwo Prefabrykowane", która następnie w związku z likwidacją Spółdzielni "Ekonomika Budowlana" przejęła jej prawa; Spółdzielnia Budownictwo Prefabrykowane przyjęła następnie nazwę Spółdzielni "Budownictwo i Instalacja"Mając powyższe ustalenia faktyczne na uwadze, Sąd Wojewódzki uznał, że pozwana Spółdzielnia - jako podwykonawca - nie zawierała umowy licencyjnej z powodem, wobec czego nie jest ona biernie legitymowana w niniejszym procesie; zresztą umowy takiej nie mogła zawrzeć, skoro powód swój patent otrzymał dopiero w dniu 15 listopada 1955 r. na skutek zgłoszenia dokonanego w dniu 16 czerwca 1954 r.Wymieniony na wstępie wyrok zaskarżył powód:Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje.Stanowisko Sądu Wojewódzkiego, iż pozwana Spółdzielnia nie jest biernie legitymowana w niniejszym procesie, jest sprzeczne z przytoczonymi wyżej ustaleniami faktycznymi tego Sądu. Skoro mianowicie Sąd Wojewódzki ustalił, że pozwana Spółdzielnia przejęła wykonawstwo wiat od Spółdzielni "Ekonomika Budowlana", to konsekwencją tego powinno być uznanie, że przejęła wszelkie zobowiązania wypływające z umowy zawartej z powodem. W szczególności nie przeczy temu okoliczność, że strona pozwana określa stosunek między tymi spółdzielniami jako podwykonawstwo, jak bowiem można sądzić z okoliczności sprawy, nie było to podwykonawstwo, a więc przekazanie przez wykonawcę niektórych robót innemu przedsiębiorstwu, lecz zwykłe przejęcie - za zgodą wszystkich zainteresowanych - wykonania umówionego dzieła; takie też jest ustalenie Sądu Wojewódzkiego.W tych warunkach Sąd Wojewódzki powinien był zbadać, czy roszczenie powoda jest merytorycznie uzasadnione, o tym zaś rozstrzyga treść umowy, jaką zawarł on ze Spółdzielnią "Ekonomika Budowlana". Ponieważ powód, zawierając tę umowę, miał już opracowany nowy system budowy wiat i wiaty, których wykonanie było przedmiotem tej umowy, miały być właśnie według tego systemu budowane, to wymagało wyjaśnienia, za co powód miał - według woli stron - otrzymać umówione wynagrodzenie: czy tylko za projekty techniczne budowy wiat i za nadzór autorski, czy - oprócz tego - także za skorzystanie przez kontrahenta z jego wynalazku. W związku z tym wypada podkreślić, że wbrew mniemaniu Sądu Wojewódzkiego, okoliczność że wynalazek powoda nie był jeszcze opatentowany, bynajmniej nie wyłączała takiej umowy, bowiem wynalazek już z chwilą jego dokonania staje się dobrem niematerialnym, należącym do twórcy, i jako taki może być przedmiotem odpowiednich umów, w szczególności umowy o korzystanie z tego wynalazku. Patent nie stwarza bowiem prawa do wynalazku, lecz wyłączność korzystania z niego (art. 1 rozp. z 22 marca 1928 r. o ochronie wynalazków, wzorów i znaków towarowych).Przy ocenie, czy umówionym przez strony wynagrodzeniem było objęte także wynagrodzenie za wykorzystanie wynalazku powoda, Sąd Wojewódzki będzie miał na uwadze, że okoliczność, iż sporządzenie projektu technicznego według tego wynalazku oraz nadzoru nad wykonaniem projektu podjął się wynalazca, stwarza domniemanie, że w wynagrodzeniu za sporządzenie projektu mieści się także wynagrodzenie za wykorzystanie wynalazku. Dlatego ciężar dowodu, iż w konkretnym przypadku było inaczej, spoczywa na powodzie.Jeśliby powód dowodu takiego nie zdołał przeprowadzić, a więc gdyby w następstwie tego Sąd Wojewódzki ustalił, że wynagrodzenie, jakie powód otrzymał, obejmowało także zapłatę za wykorzystanie jego wynalazku, nie mógłby powód wywodzić żadnych roszczeń z faktu późniejszego opatentowania wynalazku, a to dlatego, że sam ten fakt żadnych roszczeń nie stwarza, a należne powodowi wynagrodzenie mieściłoby się już - zgodnie z umową poprzednio zawartą - w globalnym wynagrodzeniu otrzymanym przez powoda na podstawie umowy.Wypada jeszcze zauważyć, że wbrew mniemaniu Sądu Wojewódzkiego, brak umowy licencyjnej (lub porozumienia co do wynagrodzenia za korzystanie z wynalazku w ramach innej umowy, jak to - być może - było w przypadku powoda) nie wyłącza sam przez się praw do zadania zapłaty z omawianego tytułu. Przede wszystkim roszczenie o zapłatę odpowiedniego ekwiwalentu może wynikać - w razie bezprawnego wykorzystania cudzego wynalazku - z art. 25 rozporządzenia z 22 marca 1928 o ochronie wynalazków, wzorów i znaków towarowych. W sprawie niniejszej zastosowanie tego przepisu nie wchodzi jednak w rachubę, gdyż jest oczywiste, że w każdym razie pozwana spółdzielnia nie wykorzystywała wynalazku powoda bezprawnie, skoro właśnie powód podjął się opracowania planów i dozorowania budowy wiat, zaplanowanych według jego wynalazku.Jednakże przepis art. 25 wymienionego rozporządzenia bynajmniej nie oznacza, że wynalazcy nie przysługuje roszczenie o wynagrodzenie za korzystanie z jego wynalazku, jeśli wykorzystanie to nie miało cechy bezprawności, a więc jeśli osoba trzecia z wynalazku tego skorzystała wprawdzie bez odpowiedniej umowy, ale też bez świadomości, że wchodzi w sferę cudzych uprawnień. Przepis ten normuje bowiem w sposób szczególny roszczenia odszkodowawcze wynalazcy, nie wyłącza zaś stosowania innych przepisów ogólnych, w szczególności przepisów o niesłusznym zbogaceniu. Gdyby przeto powód wykazał, że umowa, o której wyżej była mowa, nie obejmowała wynagrodzenia za wykorzystanie jego wynalazku, mógłby domagać się odpowiedniego wynagrodzenia na tej właśnie podstawie.Rozważania powyższe dotyczą ewentualnych roszczeń powoda w stosunku do pozwanej Spółdzielni. Jeśli chodzi o kwestię zasadności jego żądań w stosunku do pozwanych Central, to podkreślić przede wszystkim należy, że Sąd Wojewódzki kwestią tą w ogóle się nie zajmował, co już uzasadnia uchylenie zaskarżonego wyroku w stosunku do tych pozwanych. Wypada jednak zauważyć, że i powód ze swej strony nie wyjaśnił, dlaczego wynagrodzenia za korzystanie z jego wynalazku żąda nie tylko od pozwanej Spółdzielni, ale także od pozwanych Central, które były jedynie kontrahentem tej osoby (pozwanej Spółdzielni), która korzystała z wynalazku powoda. W tych warunkach obowiązek ich zapłaty wynagrodzenia za korzystanie z wynalazku powoda musiałby być uzasadniony jakimiś szczególnymi okolicznościami, jak np. podjęciem takiego zobowiązania czy świadomym uczestniczeniem w bezprawiu osoby, która bez tytułu korzystała z wynalazku powoda. To ostatnie nie może zresztą wchodzić w sprawie niniejszej w rachubę, skoro - jak to wyżej zaznaczono - wykorzystanie wynalazku powoda przez pozwaną Spółdzielnię nie było bezprawne. Jeśli zatem powód na takie szczególne okoliczności, uzasadniające jego roszczenie także w stosunku do pozwanych Central, nie wskaże i okoliczności tych nie udowodni, powództwo jego w stosunku do tych pozwanych powinno być oddalone.Z zasad powyższych, skoro prawidłowe rozstrzygnięcie sprawy wymaga uzupełnienia postępowania dowodowego, zaskarżony wyrok należało uchylić i sprawę z mocy art. 384 k.p.c. przekazać Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 1art. 25art. 384 KPC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.