II CR 166/58

WyrokIzba Cywilna1959-03-12

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracownik odpowiada za szkodę na podstawie przepisów kodeksu zobowiązań o czynach niedozwolonych (art. 134 k.z.), jeśli niedobór powstał na skutek czynu, który z mocy tego przepisu pociągałby za sobą odpowiedzialność także w tym wypadku, gdyby sprawca szkody nie był pracownikiem, nawet jeśli czyn ten narusza obowiązki umowne?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że popełnienie przez pracownika przestępstwa przewidzianego w art. 286 § 1 lub § 3 k.k. nie przesądza samo przez się o jego odpowiedzialności za szkodę na podstawie przepisów kodeksu zobowiązań o czynach niedozwolonych. Pracownik odpowiada również z art. 134 k.z., jeżeli niedobór powstał na skutek czynu, który z mocy tego przepisu pociągałby za sobą odpowiedzialność także w tym wypadku, gdyby sprawca szkody nie był pracownikiem, nawet jeśli czyn ten narusza obowiązki umowne.
Stan faktyczny
Gminna Spółdzielnia domagała się od pracownika W.P. zasądzenia kwoty tytułem wyrównania braków w magazynie. Sąd Wojewódzki początkowo uwzględnił powództwo, jednak po sprzeciwie pozwanego uchylił wyrok zaoczny i oddalił powództwo, uznając roszczenie za prekludowane na podstawie art. 473 k.z. Sąd Wojewódzki oparł się na uchwale Sądu Najwyższego, która nie została jeszcze ogłoszona w oficjalnym zbiorze, i błędnie zinterpretował przesłanki odpowiedzialności pracownika za szkodę.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa GS "Samopomoc Chłopska" w Radoszycach przeciwko W.P. na skutek rewizji powódki od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Kielcach z dnia 26 sierpnia 1957 r. zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo o 35.317,94 zł. uchylił i sprawę w tym zakresie przekazał Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneGminna Spółdzielnia "Samopomoc Chłopska" w Radoszycach w pozwie wniesionym dnia 5 września 1956 r. domagała się zasądzenia od W. P. sumy 71.269 zł. z odsetkami i kosztami procesu tytułem wyrównania braków wynikłych w prowadzonym przez pozwanego magazynie w okresie od 1 stycznia 1954 r. do dnia 10 stycznia 1955 r.Wyrokiem zaocznym: z dnia 29 grudnia 1956 r. Sąd Wojewódzki w Kielcach powództwo uwzględnił w całości. Na skutek wniesienia przez pozwanego sprzeciwu - Sąd Wojewódzki w dniu 29 sierpnia 1957 r. wyrok zaoczny uchylił i powództwo oddalił zarachowując między stronami koszty sporu. Sąd Wojewódzki ustalił m. in., że stosunek pracy między stronami ustał z dniem 10 stycznia 1955 r., że wprawdzie pozwany w związku z wynikłym mankiem został skazany z art. 286 § 1 k.k., lecz treść wyroku nie wskazuje na popełnienie przezeń czynu niedozwolonego. Na podstawie tych ustaleń, powołując się na uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 26 października 1956 r., Sąd Wojewódzki uznał, że ponieważ odpowiedzialność pozwanego może być oparta tylko na art. 239 k.z., roszczenie powódki uległo prekluzji w myśl art. 473 k.z.W rewizji od tego wyroku strona powodowa wnosi o uchylenie go w części oddalającej połowę roszczeń wskazanych w pozwie, zarzucając naruszenie art. 134 i 473 k.z.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Uznać należy za bezprzedmiotowe te wywody rewizji, które atakują zastosowanie przez Sąd Wojewódzki nieogłoszonej jeszcze wówczas uchwały całej Izby Sądu Najwyższego z dnia 26 października 1956 r. oraz podejmują polemikę z jej zasadnicza tezą, jak również próbują podważyć jej celowość.Wskazana uchwała (sygn. akt 1 Co 31/56) została wprawdzie ogłoszona w urzędowym zbiorze orzeczeń dopiero w roczniku z 1958 r. zeszyt I pod poz. 1, (uprzednio zresztą była opublikowana w czasopismach prawniczych), lecz należy mieć na uwadze, że zapadła ona w trybie art. 26 prawa o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. z 1950 r. Nr 39, poz. 360), uległa wpisaniu do księgi zasad prawnych i przeto już z chwilą powzięcia stanowiła miarodajną wykładnię prawa.W uchwale tej Sąd Najwyższy podkreślił, iż popełnienie przez pracownika przestępstwa przewidzianego w art. 286 § 1 lub § 3 k.k. nie przesądza samo przez się, że odpowiada on za szkodę na podstawie przepisów kodeksu zobowiązań o czynach niedozwolonych.Stosując tę zasadę Sąd Wojewódzki z naruszeniem art. 218, 235, 242, 326 i 336 § 2 k.p.c. nie wyjaśnił należycie w oparciu o dostępny materiał dowodowy pytania, czy w postępowaniu pozwanego, którego pieczy powierzone zostało mienie powodowej spółdzielni, nie można dopatrzeć się cech popełnienia czynu niedozwolonego, co skutkowałoby w myśl art. 134 k.z. obowiązek pozwanego wynagrodzenia szkody wynikłej na skutek powstania niedoborów w kierowanym przez niego magazynie. W tym przedmiocie Sąd Wojewódzki ograniczył się jedynie do zaznaczenia, iż powódka nie przytoczyła okoliczności faktycznych, które wskazywałyby na powstanie dochodzonego manka wskutek czynu niedozwolonego pozwanego, oraz że treść wyroku karnego skazującego pozwanego nie wskazuje na popełnienie czynu, który byłby niezależny od obowiązków umownych pozwanego.Sąd Wojewódzki jednak nie sięgnął celem wyjaśnienia tego istotnego zagadnienia do materiałów zebranych w aktach sprawy karnej, które miał w swej dyspozycji. Jak to trafnie podnosi skarżący, z akt tych wynika, że pozwany dopuścił się fałszu spisu remanentu, podnosząc fikcyjnie jego wartość, wystawiał i przyjmował sfałszowane dokumenty przesyłkowe, a także dysponował powierzonym mu mieniem, wydając bez zapłaty towary z magazynu osobom trzecim.Sąd Wojewódzki oceniając, kiedy postępek pracownika może być uważany za jego czyn niedozwolony, upraszcza wskazówkę, zawartą w cytowanej uchwale powziętej dnia 30.X.-13.XI.1954 r. w składzie 7 sędziów (O.S.N. z 1955 r. zeszyt III, poz. 51) i wskutek tego dochodzi do błędnego wniosku, jakoby chodziło tylko o czyn "niezależny od obowiązków płynących z umowy o pracę". Tak jednak nie jest.W cytowanych bowiem uchwałach wskazano, że pracownik odpowiada również z art. 134 k.z., "jeżeli niedobór powstał na skutek czynu, który z mocy art. 134 k.z. pociągałby za sobą odpowiedzialność także w tym wypadku, gdyby sprawca szkody nie był pracownikiem".Wyjaśnieniem tym nie można się jednak posłużyć w sposób logiczny przez przyjęcie, że naruszenie obowiązków umownych nigdy nie może stanowić czynu niedozwolonego. W takim bowiem razie odpowiedzialność za wszelkie przejawy nieuczciwości, jakie umożliwia sam fakt zatrudnienia sprawcy i ułatwiony z tego względu dostęp do mienia stanowiącego własność pracodawcy, pozostawałby z reguły poza zasięgiem art. 134 k.z., co oczywiście nie byłoby prawidłowe.Ponieważ w sprawie niniejszej, oceniając podstawy prawne odpowiedzialności pozwanego w związku z kwestią możności zastosowania art. 473 k.z., Sąd Wojewódzki błędnie interpretował art. 134 k.z., pomijając przy tym materiały dowodowe, mogące posiadać decydujące w tym względzie znaczenie - wydany wyrok nie może być uznany za prawidłowy. Ulega on przeto uchyleniu na mocy art. 384 k.p.c. w zaskarżonej części celem ponownego rozpoznania sprawy w tym zakresie i rozważenia, czy i ewentualnie w jakiej mierze należałoby uznać, iż odpowiedzialność pozwanego za spowodowaną szkodę może być aktualna, jako wynikająca nie tylko z art. 239 ale także i art. 134 k.z.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 286 § 1 KKart. 239art. 473art. 134art. 26art. 286 § 1art. 218art. 384 KPC§ 1§ 3§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.