2 CR 939/55

PostanowienieIzba Cywilna1957-01-03

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracodawca ponosi odpowiedzialność za wypadek przy pracy, jeśli zlecił wykonanie prac osobie trzeciej, a wypadek nastąpił w wyniku naruszenia przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia pracowników?
Ratio decidendi
Pracodawca ponosi odpowiedzialność za szkody wynikłe ze śmierci pracownika w wypadku przy pracy, nawet jeśli zlecił wykonanie prac osobie trzeciej. Odpowiedzialność ta wynika z naruszenia obowiązków pracodawcy w zakresie ochrony życia i zdrowia pracowników, a pracodawca odpowiada za działania i zaniechania osób, którymi się wyręcza, na podstawie art. 241 k.z., tak jak za własne działanie i zaniechanie. Odpowiedzialność ta jest uzasadniona również na gruncie przepisów dekretu z dnia 25 czerwca 1954 r. o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin.
Stan faktyczny
W wyniku wypadku przy uruchamianiu nowego pieca smołowni zginął pracownik Bernard Z. Powódki, żona i córki zmarłego, dochodziły od pracodawcy odszkodowania i renty. Pracodawca twierdził, że odpowiedzialność ponosi firma trzecia, która przeprowadzała rozruch pieca. Sąd Wojewódzki zasądził odszkodowanie, a Sąd Najwyższy utrzymał wyrok, uznając odpowiedzialność pracodawcy.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizje Prokuratora Wojewódzkiego i pozwanych Zakładów Koksochemicznych, utrzymując w mocy wyrok Sądu Wojewódzkiego.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Szczerski. Sędziowie: K. Lipiński, J. Knap (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Ireny Z. i nieletnich Ingeborgi i Barbary Z. przeciwko Zakładom Koksochemicznym w B. o 30.000 zł odszkodowania i rentę, po rozpoznaniu rewizji Prokuratora Wojewódzkiego w Opolu i pozwanych Zakładów od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Opolu z dnia 3 września 1955 r.,obie rewizje oddalił.Uzasadnienie faktyczneIrena Z. i jej małoletnie córki Ingeborga i Barbara wystąpiły z żądaniem zasądzenia od Zakładów Koksochemicznych w B. na ich rzecz renty odszkodowawczej w kwocie po 827 zł miesięcznie, poczynając od dnia 13 grudnia 1954 r., oraz 30.000 zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdę moralną w związku ze śmiercią męża i ojca powódek, Bernarda Z., który jako pracownik pozwanych Zakładów uległ w dniu 13 grudnia 1954 r. śmiertelnemu wypadkowi przy uruchamianiu nowego pieca smołowni. Rozruch tego pieca - według relacji pozwu - przeprowadzany był sprzecznie z zasadami techniki i wymagań bezpieczeństwa, wskutek czego wybuch gazów spowodował śmierć i zwęglenie ciała Bernarda Z., pełniącego w czasie rozruchu zlecone mu przez kierownictwo czynności. W pozwie powódki żądały nadto odszkodowania w sumie 1.952 zł za posiadane przez zmarłego a uległe zniszczeniu podczas wypadku rzeczy zmarłego.Strona pozwana powództwa nie uznała i wniosła o jego oddalenie, wywodząc, że szkoda spowodowana eksplozją była wynikiem wiary osoby trzeciej, za której czyny pozwane Zakłady nie ponoszą odpowiedzialności na gruncie art. 152 § 1 k.z. Stosownie do postanowień umowy zawartej w dniu 10 maja 1952 r. pomiędzy Dyrekcją Budowy pozwanych Zakładów Koksochemicznych oraz umowy zawartej w dniu 17 marca 1951 r. pomiędzy Biurem Dokumentacji Technicznej a firmą "O." spółka z o.o. w Z. budowa, montaż oraz rozruch pieca destylacyjnego smoły prowadzone były na terenie pozwanych Zakładów przez firmę "O." za pośrednictwem jej fachowych specjalistów w taki sposób, że nie wtajemniczano, a nawet nie dopuszczano do jakiegokolwiek udziału w montażu i rozruchu przedstawicieli pozwanych Zakładów. Odpowiedzialność za wykonanie dokumentacji, montaż oraz całkowity rozruch pieca aż do jego oddania aktem odbiorczym, co miało nastąpić po upływie 14 dni jego pełnego ruchu, obciążała firmę "O.". Zdaniem strony pozwanej nie można jej przypisać winy polegającej na wadliwym wyborze osób prowadzących rozruch pieca, gdy wybór firmy "O." dokonany został przez przedsiębiorstwo "C.", będące jedyną uprawnioną przez państwo instytucją w Polsce do sprowadzenia z zagranicy specjalistów do budowy i rozruchu pieców przemysłowych tego typu.Sąd Wojewódzki w Opolu wyrokiem z dnia 3 września 1955 r. zasądził od pozwanych Zakładów na rzecz powódek rentę w kwocie po 580 zł 30 gr miesięcznie za okres od 13 grudnia 1954 r. do 14 maja 1955 r. i po 670 zł 30 gr miesięcznie, poczynając od dnia 14 maja 1955 r., oraz 2.377 zł, w pozostałej zaś części powództwo oddalił.Sąd Wojewódzki ustalił, że firma "O." sporządziła dokumentację techniczną do budowy, montażu i rozruchu pieca do destylacji smoły na terenie pozwanych Zakładów. Jednakże bezpośrednie wykonawstwo aparatury przeprowadzone było przez pracowników przedsiębiorstwa; również częściowe odbiory montażu urządzeń dokonywane były przez inspekcję nadzoru technicznego pozwanych Zakładów. Prace przy budowie pieca dokonywane były pod ogólnym nadzorem firmy "O.", nie oznacza to jednak - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - że wyłącznie ta firma prowadziła montaż i rozruch pieca. A zatem nie można uznać firmy "O." za osobę trzecią, która prowadziła roboty na własny rachunek, w rozumieniu art. 152 § 1 k.z. W konsekwencji Sąd Wojewódzki przyjął pełną odpowiedzialność pozwanych Zakładów za szkodę powstałą dla powódek w wyniku śmiertelnego wypadku, jakiemu uległ Bernard Z.W zakresie wysokości odszkodowania Sąd Wojewódzki oprócz renty zasądził powódkom kwotę 1.877 zł za zniszczone rzeczy oraz 6.500 zł za cierpienia moralne, razem sumę 8.377 zł, z której potrącił kwotę 6.000 zł, jaką powódki otrzymały z Zakładu Ubezpieczeń z tytułu ubezpieczenia Bernarda Z. na życie.Wyrok powyższy został zaskarżony przez Prokuraturę Wojewódzką w Opolu z wnioskiem o uchylenie tego orzeczenia i przekazanie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania.Prokurator Wojewódzki zarzucił nieważność postępowania, wynikającą z faktu niepowiadomienia go przez Sąd I instancji o terminach przesłuchania świadków i o terminie rozprawy, jakkolwiek zgłosił on na zasadzie art. 90 k.p.c. swój udział w procesie.Zdaniem skarżącego, Sąd Wojewódzki nie zbadał ponadto, czy istnieją podstawy do zasądzenia renty na rzecz Ireny Z.Rewizja Prokuratora podniosła zarzut braku sprecyzowania w sentencji wyroku wysokości i czasu trwania rent dla każdej z powódek oraz zasądzenia odszkodowania za zniszczone rzeczy bez sprawdzenia, czy rzeczy wymienione w pozwie istotnie uległy zniszczeniu oraz czy wartość ich wynosi 1.877 zł.W ocenie skarżącego nieuzasadnione jest także zasądzenie odszkodowania za krzywdę moralną, gdyż "okoliczności dotyczące urządzenia nowego życia w zmienionej sytuacji znalazły już uwzględnienie w postaci zasądzonej renty".Także pozwane Zakłady wniosły rewizję od wyroku Sądu Wojewódzkiego z żądaniem jego uchylenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania bądź też zmiany zaskarżonego orzeczenia i oddalenia powództwa z zasądzeniem na rzecz strony pozwanej kosztów za obie instancje.Zdaniem pozwanych Zakładów Sąd Wojewódzki naruszył przepis art. 144 k.z., błędnie go interpretując, oraz przyjął za podstawę wyroku ustalenia faktyczne niezgodne z materiałem dowodowym zebranym w sprawie, a mianowicie z zeznaniami świadków P. S., J. G., J. W., W. K. i T. J.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Na wstępie trzeba podkreślić, że w ocenie prawnej sprawy Sąd Wojewódzki przeoczył, iż odpowiedzialność materialną zakładów pracy za wypadki w zatrudnieniu, począwszy od dnia 1 lipca 1954 r., normują przede wszystkim przepisy dekretu z dnia 25 czerwca 1954 r. o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin (Dz. U. Nr 30, poz. 116), a w szczególności art. 25 § 3 tego dekretu, w myśl którego osoby, uprawnione do świadczeń na podstawie przepisów cytowanego dekretu, mogą dochodzić od uspołecznionego zakładu pracy wynagrodzenia szkód wywołanych chorobą, niezdolnością do pracy lub śmiercią pracownika tylko wówczas, gdy te zdarzenia spowodowane zostały naruszeniem przez zakład pracy jego obowiązków wynikających z przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia pracowników. To szczególne unormowanie odpowiedzialności zakładu pracy za wypadki w zatrudnieniu wyłącza w zakresie przewidzianym w omawianym akcie prawnym stosowanie ogólnych zasad kodeksu zobowiązań o odpowiedzialności za czyny niedozwolone, a między innymi przepisu art. 152 k.z., w którym Sąd Wojewódzki upatruje podstawę do przyjęcia odpowiedzialności pozwanych Zakładów za szkody dochodzone w pozwie.Niemniej jednak pomimo naruszenia przez Sąd Wojewódzki art. 152 k.z. przez niewłaściwe jego zastosowanie obie rewizje nie mogą odnieść skutku, albowiem odpowiedzialność pozwanego zakładu pracy za szkody wywołane śmiercią Bernarda Z. w układzie stosunków faktycznych, prawidłowo przez Sąd Wojewódzki ustalonych, uzasadniona jest również na gruncie postanowień dekretu z dnia 25.VI.1954 r. (Dz. U. Nr 30, poz. 116), co oznacza, że zaskarżony wyrok w ostatecznym wyniku odpowiada prawu.Przechodząc do rozważenia zarzutów rewizji Prokuratora Wojewódzkiego, podnieść wypada, że niezawiadomienie Prokuratora o terminach przesłuchania świadków i o terminie rozprawy w dniu 31.VIII.1955 r. tudzież niedoręczenie mu pism procesowych, aczkolwiek zgłosił on w trybie art. 90 k.p.c. udział w procesie, nie powoduje nieważności postępowania, gdyż nieobecność Prokuratora na rozprawie nie pozbawiła ani powódek reprezentowanych przez adwokata, ani pozwanego przedsiębiorstwa zastępowanego przez radcę prawnego możności obrony swych praw. Nie nastąpiło więc pogwałcenie art. 371 § 2 pkt 5 k.p.c. Poglądowi powyższemu dał już wyraz Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 26.X.1955 r. w sprawie III CR 694/55, ogłoszonym w II zeszycie OSN z 1956 r., poz. 48.Nie są również uzasadnione pozostałe zarzuty rewizji Prokuratora.W ustalonym przez Sąd Wojewódzki stanie faktycznym, według którego powódka Irena Z. pozostawała na wyłącznym utrzymaniu męża i nie pracowała nigdy zarobkowo, prowadząc gospodarstwo domowe i oddając się wychowaniu małoletnich dzieci - brak kwalifikacji zawodowych do pracy zarobkowej i konieczność zajmowania się nadal wychowaniem córek (11-letniej i 3-letniej), stwarza dla niej, zwłaszcza w obecnych warunkach kompresji etatów i związanych z tym trudności w zatrudnieniu, na czas nie oznaczony niemożność podjęcia pracy zarobkowej, co pociągnęło za sobą konieczność zasądzenia renty odszkodowawczej także na rzecz powódki, bez określenia czasu trwania tej renty. Jeżeli w osobistych warunkach Ireny Z. nastąpi zmiana, powodująca ograniczenie lub wygaśnięcie świadczeń na jej rzecz ze strony zobowiązanego zakładu pracy, będzie on mógł wystąpić z odpowiednim powództwem, opierając je na przepisie art. 163 § 2 k.z. i art. V ust. 2 przep. wprow. k.p.c.Zarzut dotyczący braku sprecyzowania w wyroku wysokości rent dla każdej z powódek jest nieistotny, gdyż oceniając rozstrzygnięcie na tle punktu 1 konkluzji pozwu, należy przyjąć, że zasądzona renta miesięczna przypada dla każdej z powódek w częściach równych, a więc po jednej trzeciej zasądzonej z tego tytułu sumy (zob. art. 3 k.z.).Ani fakt, ani rozmiar szkody wynikłej ze zniszczenia rzeczy nie był przez stronę pozwaną kwestionowany. A zatem również i w tym przedmiocie wyrok Sądu Wojewódzkiego nie wykazuje uchybień uzasadniających wniosek o uchylenie tego orzeczenia (...).Stan rodziny, w skład której wchodzą małoletnie dzieci, wykazuje zresztą w sposób niewątpliwy, że w sprawie niniejszej krzywda moralna nie polega wyłącznie na cierpieniu z powodu utraty osoby najbliższej, lecz łączy się także z pogorszeniem sytuacji życiowej powodów. Według zaś uchwały Całej Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 29 stycznia 1957 r. 1 CO 37/56 tylko krzywda polegająca wyłącznie na cierpieniu z powodu utraty osoby najbliższej wyłącza zadośćuczynienie z art. 166 k.z.Nie można wreszcie zgodzić się z wywodami rewizji pozwanych Zakładów zmierzającymi do wykazania, że nie ponoszą one odpowiedzialności za szkody powstałe dla powódek przez śmierć Bernarda Z. na wyznaczonym mu posterunku pracy.Obowiązek należytej treski w zakresie ochrony życia i zdrowia pracownika jest jednym z głównych obowiązków pracodawcy, ciążących na nim z mocy wiążących go umów o pracę. Do niego należy zapewnienie takich warunków bezpieczeństwa i higieny pracy oraz stworzenie takich warunków technicznych, które w sposób maksymalny wyłączają możliwość wypadków w zatrudnieniu. Od odpowiedzialności wynikającej z naruszenia przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia pracowników nie może się on uchylać przez powołanie się na to, że wykonanie konkretnego zadania produkcyjnego łączącego się z obowiązkiem przestrzegania bezpieczeństwa pracy zlecił osobie trzeciej i że w wyborze tej osoby nie można mu przypisać winy. W tym zakresie, ze względu na postanowienia umowy o pracę gwarantujące pracownikowi maksimum bezpieczeństwa, że działania i zaniechania osób, którymi pracodawca wyręcza się, odpowiada on na podstawie art. 241 k.z., tak jak za własne działanie i zaniechanie.W świetle niewadliwych ustaleń Sądu Wojewódzkiego przyczyną awarii w czasie rozruchu pieca do ciągłej destylacji smoły było nagromadzenie się w przestrzeni piecowej mieszanki: gaz - powietrze o składzie wybuchowym oraz eksplozja wywołana wprowadzeniem ognia, w następstwie której poniósł śmierć Bernard Z.Według opinii Komisji powołanej przez Ministra Hutnictwa, gaz przedostał się do pieca na skutek nieszczelności zasuw. Zdaniem tej Komisji zasuwy z reguły nie stanowią szczelnego zamknięcia gazu. Zachodziła więc konieczność zachowania szczególnych środków ostrożności przy uruchamianiu pieca, w szczególności przewietrzenia jego komory grzewnej przed wprowadzeniem ognia i uruchomieniem palników gazowych oraz zastosowania się do zasady "najpierw ogień, potem gaz". Środków takich nie zastosowano.W myśl wyrażonego wyżej poglądu prawnego, niezależnie więc od tego, czy zaniechań w tym względzie, będących naruszeniem przepisów o ochronie życia i zdrowia pracownika, dopuścili się przedstawiciele firmy niemieckiej czy też odpowiedzialni pracownicy pozwanych Zakładów, odpowiedzialność pozwanego Zakładu pracy za szkody poszukiwane w pozwie jest, na gruncie art. 25 § 3 dekretu z dnia 25 czerwca 1954 r. o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin w związku z art. 241 k.z., niewątpliwa.Z tych względów i na zasadzie art. 383 k.p.c. Sąd Najwyższy zadecydował jak w wyroku.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 152 § 1art. 90 KPCart. 144art. 25 § 3art. 152art. 371 § 2 pkt 5 KPCart. 163 § 2art. 3art. 166art. 241art. 383 KPC§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.