I C 855/53

PostanowienieIzba Cywilna1954-05-03

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracodawca może przerzucić stratę wynikającą z niedozwolonego manka w sklepie na pracowników, obciążając ich odpowiedzialnością za całość lub część strat, niezależnie od ich przyczynienia się do ich powstania?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok, uznając, że pracodawca nie może przerzucać strat wynikających z niedozwolonego manka na pracowników w sposób nieproporcjonalny lub bez ustalenia ich winy. Zobowiązanie pracownika do pokrycia manka, które nie powstało z jego winy lub za które nie ponosi odpowiedzialności prawnej, jest nieważne jako sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Pracodawca ponosi ciężar dowodu co do powstania szkody, jej wysokości i związku przyczynowego z działaniem pracownika.
Stan faktyczny
Spółdzielnia Spożywców pozwała ekspedientkę sklepu, małoletnią Jadwigę P., oraz jej ojca, Jana P., o zapłatę kwoty 7.736 zł 03 gr tytułem niedoboru w kasie sklepowej. Jadwiga P. przyznała się do kradzieży pieniędzy i cukierków. Sąd Wojewódzki zasądził powództwo, ograniczając odpowiedzialność Jana P. do 5.000 zł. Pozwani wnieśli rewizję, zarzucając m.in. naruszenie przepisów proceduralnych i materialnych, w tym błędne ustalenie wysokości manka i odpowiedzialności Jana P.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Lublinie do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Spółdzielni Spożywców w L. przeciwko Jadwidze P. i Janowi P. o 7.736 zł 03 gr, po rozpoznaniu rewizji pozwanych od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 15 kwietnia 1953 r., zaskarżony wyrok uchylił i sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Lublinie do ponownego rozpoznania przekazał.Uzasadnienie faktycznePełnomocnik Spółdzielni Spożywców domagał się w pozwie wniesionym przeciwko małoletniej Jadwidze P. i jej ojcu Janowi P. zasądzenia od obu pozwanych solidarnie kwoty 7.736 zł 03 gr z odsetkami na tej podstawie, że pozwana Jadwiga P., ekspedientka sklepu nr 77, w dniu 1 września 1952 r. została przychwycona na kradzieży gotówki z kasy sklepowej i przyznała się do systematycznego dokonywania takich kradzieży, a sporządzony niezwłocznie remanent wykazał niedobór w wysokości kwoty pozwem poszukiwanej, pozwany zaś Jan P. udzielił poręczenia za swą córką do wysokości 5.000 zł.Sąd Wojewódzki w Lublinie wyrokiem z dnia 15 kwietnia 1953 r. zasądził powództwo z tą zmianą, że zasądzoną od pozwanego Jana P. należność ograniczył do kwoty 5.000 zł z odsetkami. Sąd ustalił w oparciu o zeznania trzech świadków podane w uzasadnieniu pozwu fakty, a także przyłapanie pozwanej Jadwigi P. w dniu 1 września 1952 r. również na kradzieży cukierków oraz okoliczność, że pozwana przyznała się dobrowolnie do przywłaszczenia różnych kwot z kasy sklepowej Zarzut pełnomocnika pozwanych, jakoby to przyznanie było nieważne, ponieważ zostało złożone bez udziału przedstawiciela ustawowego pozwanej Jadwigi P., Sąd Wojewódzki uznał za nie uzasadniony w świetle art. 52 przep. og. pr. cyw. Wysokość manka spowodowanego przez pozwaną Jadwigę P. Sąd stwierdził na podstawie remanentu dokonanego przez świadka R., a zarazem odrzucił wniosek strony pozwanej o zobowiązanie powódki do złożenia wyliczenia sklepu wraz z załącznikami, na których wyliczenie zostało oparte, oraz o zbadanie świadka G. dla ustalenia, w jaki sposób była prowadzona rachunkowość sklepu i w jaki sposób świadek stwierdził braki w cukierkach i innych artykułach. Odrzucenie tego wniosku Sąd Wojewódzki uzasadnił brakiem konkretnych zarzutów co do prawidłowości wyliczenia poszukiwanego manka oraz tym, że pozwani mieli możność zbadania odpowiednich dokumentów, wobec czego wniosek ich o odroczenie sprawy należy traktować jako działanie na zwłokę, o jakim mowa w art. 223 § 2 k.p.c.W rewizji od powyższego wyroku pełnomocnik pozwanych zarzuca zaskarżonemu wyrokowi:1)obrazę art. 223 i 326 k.p.c. oraz art. 4 przep. og. pr. cyw. przez odmowę dopuszczenia dowodów z dokumentów księgowych, świadka G. i przesłuchania stron;2)naruszenie art. 242 k.p.c. przez nierozważenie zeznań świadków, którzy stwierdzili, że Jadwiga P. w czasie podpisywania oświadczenia, w którym przyznała się do popełnienia nadużyć, jak i bezpośrednio po tym, była w stanie wyłączającym świadome i swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli oraz że pozwana ta po ukończeniu zajęć w sklepie zaraz wracała do domu i prowadziła się moralnie i uczciwie;3)naruszenie art. 241 k.p.c. oraz art. 157 § 2 i 158 § 1 k.z. przez przyjęcie domniemania co do przywłaszczenia przez pozwaną kwoty 7.736 zł 03 gr i nierozważenie treści "protokołu pozasądowego przesłuchania pozwanej na karcie 3 akt";4)obrazy art. 11 i 633 § 4 k.z. oraz art. 242 k.p.c. przez przyjęcie solidarnej odpowiedzialności pozwanego Jana P., mimo braku jego zobowiązania w tym kierunku i niedostateczne rozważenie treści tego zobowiązania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:I.Ustalenie swe co do popełnienia przez pozwaną Jadwigę P. kradzieży pieniędzy z kasy sklepowej Sąd Wojewódzki oparł między innymi na przyznaniu się pozwanej i zarazem uznał to oświadczenie pozwanej, mimo jej małoletniości, za "ważne" z uwagi na art. 52 przep. og. pr. cyw. Co Sąd Wojewódzki miał na myśli, mówiąc o "ważności" tego oświadczenia, nie wynika z dostateczną jasnością z uzasadnienia jego wyroku, jeżeli się ma na uwadze treść tego oświadczenia. Oświadczenie to, jak wynika z dołączonego do pozwu odpisu protokołu przesłuchania pozwanej przez świadka C., zawiera tylko przyznanie się pozwanej do dokonywania pewnych kradzieży z kasy sklepowej, a jako takie nie jest samo w sobie żadną czynnością, która rodziłaby zobowiązania pozwanej i stanowiła poza dokonanymi przez nią i przyznanymi czynnościami osobny tytuł poszukiwanego w procesie roszczenia. Skoro to przyznanie się pozwanej nie było połączone z żadnym zobowiązaniem się pozwanej, powołanie się przez Sąd Wojewódzki na ważność odnośnego oświadczenia z mocy art. 52 przep. og. pr. cyw. było błędne. Oświadczenie to mogło stanowić tylko dowód z prywatnego dokumentu, to znaczy dowód tego, że pozwana Jadwiga P. do zarzucanych jej kradzieży się przyznała (art. 255 k.p.c.) i do sądu należała w myśl art. 240 k.p.c. ocena tego pozasądowego przyznania z uwzględnieniem okoliczności sprawy. Skoro zaś Sąd Wojewódzki ustalił przyłapanie pozwanej na kradzieży cukierków i pieniędzy także na podstawie zeznań świadków C., S. i W., którzy także stwierdzili, że pozwana przyznała się do kradzieży dobrowolnie pod wpływem perswazji i oczywistego faktu kradzieży, to Sąd - wbrew zarzutom rewizji - nie musiał w uzasadnieniu wyroku rozprawić się z zeznaniami świadków Janiny P. (matki pozwanej) i Edwarda L., którzy przy wykryciu kradzieży i przyznaniu się pozwanej nie byli obecni i dopiero później stwierdzili stan psychiczny, w jakim na skutek doznanego przeżycia się znajdowała, i którzy wystawili jej dobre świadectwo co do moralnego i uczciwego prowadzenia się.II.Natomiast nie można odmówić słuszności dalszym zarzutom rewizji - pkt 1), 3) i 4).Aczkolwiek w razie powstania szkody przez niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązań przez pracownika tenże za tą szkodę jest odpowiedzialny i może się zwolnić od odpowiedzialności tylko wtenczas, gdyby udowodnił, że niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania jest następstwem okoliczności, za które nie odpowiada (art. 239 k.z.), ciężar dowodu na powstanie szkody, jej wysokość i związek przyczynowy między powstaniem szkody a działaniem pracownika, spoczywa na pracodawcy. Strona powodowa przedłożyła dla udowodnienia wysokości szkody dochodzonej od pozwanej Jadwigi P. jedynie wyciąg z konta, zawierający tylko jedną pozycję "manko sklepu nr 77 z dnia 2 września 1952 r. według prot. 554 - 7.736 zł 03 gr", a Sąd Wojewódzki oparł swe ustalenia co do powstania takiego manka jedynie na tym, że świadek R. na drugi dzień po ujawnieniu kradzieży przeprowadził remanent i takie manko ustalił. Zasadnie rewizja wytyka, że powódka tym samym nie wykazała, za jaki okres czasu zostało manko wyliczone i że Sąd Wojewódzki, ograniczając się do tak ogólnikowych dowodów, nie uwzględnił wniosku pozwanych o zobowiązanie powódki do złożenia dokumentów, na podstawie których zostało wyliczone manko, w celu wykazania, czy wyliczenie oparte jest na remanentach dokonanych przy udziale i za czas pracy pozwanej Jadwigi P. u powódki. Odmowne załatwienie tego wniosku przez Sąd Wojewódzki z powołaniem się na art. 223 § 2 k.p.c. było tym bardziej nieuzasadnione, że pełnomocnik pozwanych wystąpił z tym wnioskiem już na pierwszej rozprawie, pomijając, że Sąd powinien był zwrócić stronie powodowej uwagę na to, że na niej spoczywa ciężar dowodu na wykazanie powstania szkody, jej związku przyczynowego z działalnością pozwanej i jej wysokości oraz zażądać od strony powodowej, aby powołała na to dowody. Oczywiście wadliwe, jako naruszające art. 223 § 1 i art. 242 k.p.c., było też pominięcie przez Sąd Wojewódzki dowodów ze świadków G. i z przesłuchania stron, które zostały przytoczone przez pozwanych na odparcie twierdzeń powódki.Uzasadniony jest także zarzut naruszenia art. 241 k.p.c. łącznie z art. 158 § 1 k.z. przez ustalenie przez Sąd Wojewódzki w drodze domniemania faktycznego, że pozwana Jadwiga P. przywłaszczyła sobie mienie powódki w wysokości poszukiwanego manka. Sąd Wojewódzki uznał za udowodnione, że wymieniona pozwana przyłapana na kradzieży cukierków i pieniędzy przyznała się do systematycznego przywłaszczania różnych kwot z kasy sklepowej. Wysnucie tylko z tej okoliczności wniosku, że wartość przywłaszczonych cukierków i wysokości przywłaszczonych pieniędzy równa się sumie dochodzonego pozwem manka, nie miało dostatecznego uzasadnienia w art. 241 k.p.c. Aby dojść do takiego wniosku w drodze domniemania faktycznego potrzebne było prawidłowe ustalenie, że cały niedobór w wysokości 7.736 zł 03 gr powstał na skutek braku odpowiednich sum w kasie sklepowej i braku odpowiednich ilości cukierków, czego Sąd Wojewódzki w ogóle nie ustalił, dalej - przez jak długi okres pozwana pracowała jako ekspedientka u powódki (według twierdzeń pozwu, od dnia 12 lipca do dnia 3 września 1952 r., tj. przez niecałe 8 tygodni) i czy w takim okresie przywłaszczenia przez pozwaną tak dużych wartości było możliwe, zwłaszcza jeżeli, jak zeznali niektórzy świadkowie, kontrolowano torebki ekspedientek oraz czy przy codziennym wyliczeniu kasy sklepowej stwierdzono braki w pieniądzach, jak często i jakie mianowicie. Dopiero wyjaśnienie tych okoliczności łącznie z ustaleniem udowodnionych faktów niektórych kradzieży i przyznaniem się pozwanej do nich mogło dać Sądowi podstawę do zastosowania art. 241 k.p.c.III.Przechodząc do ostatniego zarzutu rewizji - naruszenia art. 11 i 633 § 4 k.z. łącznie z art. 242 k.p.c., należy stwierdzić, że pisemne poręczenie pozwanego Jana P., na podstawie którego Sąd Wojewódzki zasądził od niego kwotę 5.000 zł jest umieszczone na "zobowiązaniu" jego córki, pozwanej Jadwigi, P., w którym zobowiązał się odpowiadać materialnie, niezależnie od odpowiedzialności karnej, z całym personelem sklepu nr 77 za powierzony sklepowi towar, jak i za powstałe w tym sklepie niedozwolone manko w równej części w stosunku do ilości zatrudnionych w sklepie osób (6). Umieszczone pod tym "zobowiązaniem" oświadczenie pozwanego Jana P. brzmi, że jako ojciec Jadwigi P. przyjmuje na siebie całkowitą odpowiedzialność materialną do kwoty 5.000 zł za wszelkie szkody i straty, jakie wynikać mogą z tytułu zatrudnienia nieletniej córki zobowiązuje się pokryć powstałe szkody i straty bez wezwań, zgodnie z treścią powyższego zobowiązania, które w całości w imieniu nieletniej akceptuje. Z treści tego dokumentu skarżący wysnuwa wniosek, że pozwany Jan P. mógłby w najgorszym dla niego wypadku odpowiadać jedynie do wysokości 1/6 części ustalonego manka, tj. do wysokości 1.289 zł 38 gr.Sąd Najwyższy, biorąc z urzędu pod rozwagę, czy nie zostały naruszone przepisy prawa materialnego (art. 380 § 1 pkt 3 k.p.c.), stwierdza, że "zobowiązanie" pozwanej Jadwigi P., pod którym pozwany Jan P. podpisał swe poręczenie, jest w myśl art. 41 § 1 przep. og. pr. cyw. nieważne jako sprzeczne z zasadami współżycia społecznego w Państwie Ludowym. Pracownik może być zobowiązany do odszkodowania tylko za takie szkody i straty, które osobiście wyrządził pracodawcy albo za które odpowiada według przepisów prawa o odpowiedzialności za cudze czyny. Nie jest więc dopuszczalne i godzi w zasady współżycia społecznego zobowiązanie się ekspedientki sklepu i przyjęcie przez jej pracodawcę tego zobowiązania, w którym przyjmuje odpowiedzialność, choćby częściowo, za powstałe w sklepie a niedozwolone manko bez względu na to, czy w jakikolwiek sposób do powstania manka przyczyniła się. Wyrównanie szkód i strat w postaci manka może być wymagane tylko od tych pracowników, którzy za nie, czy to wskutek niedozwolonego, czy też na zasadzie art. 239 k.z. odpowiadają, a jeżeli żaden z pracowników do powstania szkody się nie przyczynił, stratę tę musi ponosić tylko sam pracodawca. Wszelkie próby przerzucenia w takich wypadkach straty na pracowników, jak i równomierne obciążenie tymi stratami wszystkich w bez względu na to, czy daną szkodę wyrządzili, czy też nie, nie są dopuszczalne, w szczególności nie wolno pracodawcy przyjmować zobowiązania się pracownika do pokrycia szkód, za które nie odpowiada.Gdyby więc poręczenie pozwanego Jana P. ograniczyło się do zobowiązania pozwanej Jadwigi P., na którym swe poręczenie podpisał, byłoby ono nieważne. Wynika to z zasady akcesoryjności poręki, jakiej daje pośrednio wyraz także art. 626 k.z., w myśl którego poręczyciel powinien wykonać zobowiązanie jako dłużnik główny tylko w niektórych wypadkach nieważności długu, za który poręczył, mianowicie nieważności z powodu braku zdolności dłużnika do działań prawnych.Jednakże poręczenie Jana P., mimo umieszczenia go na nieważnym "zobowiązaniu" jego córki i powołania się na treść tego zobowiązania, może być dalej idące. Słowa "przyjmuje na siebie całkowitą odpowiedzialność materialną do kwoty 5.000 zł za wszelkie szkody i straty, jakie wynikać mogą z tytułu zatrudnienia siebie i swej córki w Spółdz. Spoż.", mogą wskazywać na to, że wolą stron było przyjęcie przez pozwanego poręczenia nie tylko za "zobowiązanie" przez jego córkę podpisane, lecz także za wszelkie inne straty i szkody, do wyrównania których córka jego byłaby z mocy ustawy zobowiązana zatrudnieniem jej w sklepie powódki. Wtenczas poręczenie pozwanego Jana P. byłoby w tym zakresie w myśl art. 41 § 2 przep. og. pr. cyw. ważne. Rzeczą Sądu Wojewódzkiego było zatem wobec pewnych niejasności, jakie budzi sformułowanie poręczenia wspomnianego pozwanego, wyjaśnić, jaki był zamiar stron i cel umowy o poręczeniu przy wzięciu pod uwagę art. 47 przep. og. pr. cyw.Nieusprawiedliwiony natomiast jest zarzut rewizji, że Sąd Wojewódzki zasądził od pozwanego Jana P. kwotę 4.000 zł solidarnie z pozwaną Jadwigą P. i że Jan P. mógłby odpowiadać dopiero wtedy, gdyby okazała się niemożność ściągnięcia długu od dłużnika głównego, Jadwigi P. Kodeks zobowiązań przy unormowaniu instytucji prawnej poręczenia nie przyjął zasady tzw. exceptio ordinis, jaką np. przewidywał k.c. z 1896 r., obowiązujący przedtem na Ziemiach Zachodnich Państwa. Kodeks zobowiązań stanął na stanowisku, że poręczyciel zobowiązany jest spełnić zobowiązanie, za które poręczył już z chwilą, gdy dłużnik popadł w zwłokę, nie żądając poprzedniego dochodzenia pretensji przeciw dłużnikowi. Stanowisko to zbliża się zatem bardzo do przyjęcia jako zasady poręki solidarnej, jednakże zachowana w pewnej mierze zasada prawidłowości poręki zwyczajnej, mianowicie w tym kierunku, że dopiero zwłoka dłużnika głównego decyduje o zapadłości zobowiązania poręczyciela, a nadto temu ostatniemu przyznano w art. 633 § 2 k.z. pewnego rodzaju moratorium, zobowiązując go do wykonania zobowiązania dopiero w ciągu tygodnia od chwili, gdy wierzyciel zawiadomił go o opóźnieniu dłużnika. Chociaż więc odpowiedzialność poręczyciela początkowo nie jest ściśle solidarna z odpowiedzialnością dłużnika głównego, jeżeli nie zobowiązał się jako poręczyciel solidarny lub za wynagrodzeniem, z chwilą zawiadomienia go o opóźnieniu dłużnika odpowiada on razem z dłużnikiem za dług w wysokości udzielonego poręczenia w ten sposób co dłużnik solidarny.Z powyższych zasad należało orzec jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 52art. 223 § 2 KPCart. 223art. 4art. 242 KPCart. 241 KPCart. 157 § 2art. 11art. 255 KPCart. 240 KPCart. 239art. 223 § 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 12.07.2026.