II CR 266/55
PostanowienieIzba Cywilna1955-10-02
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy czynność podjęta przez poszkodowanego w celu dochodzenia renty wypadkowej od instytucji ubezpieczeń społecznych przerywa bieg przedawnienia roszczenia o odszkodowanie przeciwko sprawcy szkody?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że roszczenie powoda nie uległo przedawnieniu. Bieg przedawnienia przeciwko sprawcy szkody rozpoczął się dopiero z chwilą przedawnienia prawa poszkodowanego do renty wypadkowej od instytucji ubezpieczeń społecznych. W przypadku przedawnienia prawa do renty wobec ubezpieczyciela, poszkodowany może dochodzić od sprawcy szkody pełnego odszkodowania, a nie tylko nadwyżki ponad świadczenia, które mógłby otrzymać.Stan faktyczny
Powód dochodził od pozwanego odszkodowania za doznane obrażenia i krzywdę moralną, wynikające z pobicia we wrześniu 1924 r. Powód był wówczas 12-letnim dzieckiem pozamałżeńskim. Pozwany zaprzeczał pobiciu i podniósł zarzut przedawnienia. Sąd Powiatowy uznał roszczenie za słuszne co do zasady, uznając, że 20-letni termin przedawnienia nie upłynął z uwagi na zawieszenie działalności sądu i przerwanie biegu przedawnienia przez wniesienie skargi do Sądu Ubezpieczeń Społecznych.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję pozwanego od wyroku Sądu Powiatowego w Szamotułach.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Józefa P. przeciwko Piotrowi A. o odszkodowanie, po rozpoznaniu rewizji pozwanego od wyroku Sądu Powiatowego w Szamotułach z dnia 20 kwietnia 1954 r., rewizję oddalił.Uzasadnienie faktyczneW pozwie wniesionym dnia 9 listopada 1950 r., powód żądał zasądzenia na jego rzecz od pozwanego kwoty 3.000 zł tytułem zadośćuczynienia za cierpienia fizyczne i krzywdę moralną oraz "dożywotniej renty w wysokości 120 zł miesięcznie". W uzasadnieniu tych żądań powód przytoczył następujące twierdzenia:Powód we wrześniu 1924 r. w czasie pasienia gęsi swego pracodawcy Leona K. "został pobity do utraty przytomności" przez pozwanego. W następstwie tego pobicia powód odniósł ciężkie rany i przeleżał 9 miesięcy w łóżku, a w 1925 r. musiał się poddać operacji usunięcia części kości biodrowej i stał się następnie inwalidą w 25% niezdolnym do pracy. Powód nie zgłosił roszczeń o rentę wypadkową, ponieważ w chwili wypadku miał 12 lat i był dzieckiem pozamałżeńskim, pozbawionym opieki, następnie zaś po dojściu do pełnoletności, "pracując dorywczo w tej samej wsi przy lekkich pracach, w obawie przed utratą pracy u krewnych pozwanego" również nie zgłaszał swych roszczeń.Pozwany żądał oddalenia powództwa, przecząc, by pobił powoda. Pozwany podniósł ponadto zarzut przedawnienia.Sąd Powiatowy wyrokiem wstępnym uznał "roszczenie powoda co do zasady za słuszne", ustalając na podstawie zeznań świadków i stron oraz opinii biegłego stan faktyczny zgodny z twierdzeniami powoda, Sąd Powiatowy przyjął, że 20-letni termin przedawnienia z art. 283 § 4 k.z. nie upłynął, gdyż w czasie od dnia 1 września 1939 r. działalność sądu była zawieszona aż do dnia 1 lutego 1945 r., tj. daty podjęcia czynności b. Sądu Grodzkiego w Szamotułach, następnie zaś nastąpiło przerwanie biegu przedawnienia na skutek wniesienia dnia 14 maja 1948 r. "skargi do Okręgowego Sądu Ubezpieczeń Społecznych".Pozwany wniósł rewizję.Sąd Wojewódzki z mocy art. 388 k.p.c. przekazał Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia następujące zagadnienie prawne:"Czy czynność przedsięwzięta przez powoda przed Sądem Ubezpieczeń Społecznych w celu dochodzenia renty wypadkowej przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych przerywa w trybie art. 11 pkt 2) przep. og. pr. cyw. lub art. 279 pkt 2) k.z. bieg przedawnienia roszczenia powoda przeciwko pozwanemu w przedmiocie przysądzenia mu z jednej strony zadośćuczynienia za cierpienia fizyczne i krzywdę moralną z drugiej strony dożywotniej renty?"Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy przejął sprawę do rozpoznania we własnym zakresie i zważył, co następuje:Podniesiony w rewizji zarzut sprzeczności istotnych ustaleń z treścią zebranego materiału jest bezzasadny. Wbrew mniemaniu skarżącego świadectwo szkolne z dnia 28 czerwca 1926 r., stwierdzające, że powód uczęszczał do szkoły "regularnie", nie mogło wykluczać ustalenia, że powód przez szereg miesięcy po pobiciu go przez pozwanego, czyli po wrześniu 1924 r., był obłożnie chory. Świadek Emilia C., która świadectwo to wystawiała, przyjęła zresztą możliwość, że napisano w świadectwie, iż powód "uczęszczał do szkoły regularnie, mimo że opuściłby przez dłuższy okres czasu naukę", gdyż chodziłoby w tym przypadku o przyczyny, które to opuszczenie usprawiedliwiały. Świadek ten pamięta również, że powód chorował. Do ustalenia, że powód po pobiciu długi czas był obłożnie chory, miał Sąd Powiatowy podstawę w zeznaniach samego powoda oraz szeregu świadków, w szczególności Kazimierza i Stanisławy P. oraz Antoniego C.Bezzasadny jest też zarzut naruszenia art. 293 k.p.c., który miał polegać na tym, że sąd "nie wezwał powtórnie biegłego dr D. na rozprawę w celu złożenia opinii wobec Sądu". Biegły ten złożył po raz pierwszy opinię na piśmie dnia 9 września 1952 r., po czym składał wyjaśnienie na rozprawie w dniu 29 września 1952 r.Na podstawie rozprawy z dnia 7 września 1953 r. Sąd Powiatowy polecił biegłemu złożenie "uzupełniającego orzeczenia" na piśmie, do czego Sąd był uprawniony z mocy art. 293 § 3 k.p.c. Żądanie od biegłego dalszych wyjaśnień ustnych byłoby uzasadnione tylko w takim razie, gdyby sąd uznał opinię wydaną na piśmie za niewystarczającą (art. 299 § 1 k.p.c.). Takiego stanowiska nie zajął ani Sąd, ani też pozwany czy jego pełnomocnik, skoro uzupełniająca opinia została odczytana na rozprawie dnia 22 kwietnia 1954 r. w ich obecności i co do opinii nie zostały zgłoszone żadne zastrzeżenia, ani też wniosek o powtórne wezwanie biegłego na rozprawę.Nie mogą być też uwzględnione zarzuty rewizji, zwalczające pogląd Sądu Powiatowego, iż roszczenie powoda nie uległo przedawnieniu.Pogląd ten bowiem, jakkolwiek w zaskarżonym wyroku nieprawidłowo uzasadniony, w rzeczywistości jest trafny.Jak wynika z niewadliwych ustaleń zaskarżonego wyroku, pozwany popełnił występek, wobec czego wierzytelność powoda z mocy art. 283 § 4 k.z. w dawnym brzmieniu (art. XIX przep. wpr. przep. og. pr. cyw.) uległaby przedawnieniu z upływem dwudziestu lat.W myśl art. 197 ustawy z dnia 28 marca 1933 r. o ubezpieczeniu społecznym (Dz. U. Nr 51, poz. 396), który w sprawie należy stosować, roszczenie powoda przeciwko pozwanemu przechodziło z samego prawa na instytucję ubezpieczeń społecznych do wysokości należnych od niej świadczeń, a powodowi służyło wobec pozwanego tylko prawo dochodzenia "dodatkowego odszkodowania do wysokości kwoty, o którą wynagrodzenie należne poszkodowanemu w myśl ogólnych przepisów prawa, przewyższa świadczenie należne z tytułu ubezpieczenia". Dopóki więc nie zostało rozstrzygnięte prawomocnie we właściwym toku postępowania ubezpieczeniowego, w jakiej wysokości poszkodowany otrzyma rentę od instytucji ubezpieczeń społecznych, z reguły nie można było ustalić, czy i jaka "nadwyżka" roszczenia pozostaje w stosunku do sprawcy szkody, i powództwo przeciw niemu byłoby przedwczesne. Takie stanowisko wynika już z orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 5 listopada 1952 r. C. 21/52. Konsekwentnie należy przyjąć, że w tym czasie wierzytelność poszkodowanego nie była jeszcze wymagalna w rozumieniu art. 276 k.z., bądź art. 108 przep. og. pr. cyw. i bieg przedawnienia w ogóle się nie rozpoczynał.W danej sprawie powód w ogóle nie dochodził w czasie właściwym "renty wypadkowej", na skutek czego, jak to stwierdził Okręgowy Sąd Ubezpieczeń Społecznych w Poznaniu w orzeczeniu z dnia 24 czerwca 1949 r. i Trybunał Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie w orzeczeniu z dnia 11 sierpnia 1950 r., jego prawo do renty uległo 2-letniemu przedawnieniu z § 1546 niemieckiej ordynacji ubezpieczeniowej z 1911 r., która obowiązywała w czasie, w którym stał się niezdolnym do pracy. Właściwością tego przedawnienia, podobnie jak i 3-letniego przedawnienia z art. 184 ust. (1) ustawy o ubezpieczeniu społecznym z dnia 28 marca 1933 r., jest to, że z jego upływem prawo do świadczeń gaśnie. W rozwinięciu więc zasady poprzednio orzeczonej należy przyjąć, że z chwilą upływu terminu przedawnienia w stosunku do instytucji ubezpieczeń społecznych ustawała w każdym razie przeszkoda w dochodzeniu odszkodowania od sprawcy szkody, wobec czego w stosunku do niego od tej chwili dopiero zaczynał się bieg przedawnienia.Należy nadto wyjaśnić, że wykładnia, która nie ogranicza się tylko do formalistyczno-werbalnego stosowania art. 197 cytowanej ustawy, lecz ma na względzie właściwy sens tej normy i jej cel społeczny, musi prowadzić do takiego wyniku, że w razie przedawnienia prawa do renty w stosunku do instytucji ubezpieczeń społecznych, poszkodowany może dochodzić od sprawcy szkody całego odszkodowania, a nie tylko nadwyżki ponad te świadczenia, które poprzednio, to jest przed przedawnieniem, mógł otrzymać od tej instytucji. Skoro bowiem instytucja ubezpieczeń społecznych na skutek przedawnienia nie jest zobowiązana do żadnych świadczeń, to staje się nieaktualne przejście na nią jakiegokolwiek ekwiwalentu tych świadczeń w postaci roszczenia do sprawcy szkody.Odmienna wykładnia prowadziłaby do wyniku trudnego do przyjęcia, że sprawca szkody korzystałby bez żadnej społecznie uzasadnionej przyczyny z upływu przedawnienia w stosunku między innymi podmiotami, mimo że termin przedawnienia w stosunku, w którym uczestniczy, jeszcze nie upłynął.Zastosowanie powyższych zasad do stanu faktycznego sprawy pozwala na stwierdzenie, że roszczenie powoda nie uległo przedawnieniu, bieg przedawnienia bowiem przeciw pozwanemu rozpoczął się dopiero we wrześniu 1926 r., czyli w czasie, w którym uległo przedawnieniu prawo powoda do renty wypadkowej. Jeśli się odliczy czas zawieszenia wymiaru sprawiedliwości od dnia 1 września 1939 r. do dnia 1 lutego 1945 r., jak to słusznie uczynił Sąd Powiatowy i uwzględni się również, że powód wniósł pozew dnia 9 listopada 1950 r., to okaże się, że 20-letni termin przedawnienia z art. 283 § 4 k.z. w dawnym brzmieniu nie upłynął.Skoro więc nie ma uzasadnionych podstaw rewizyjnych ani podstaw, które należy z urzędu brać pod rozwagę, rewizja ulega oddaleniu.
Powiązane orzeczenia
- C 21/52 1952-05-11Czy poszkodowany może dochodzić od sprawcy szkody renty, która nie została jeszcze przyznana przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, a która może przejść na instytucje ubezpieczeń społecznych z mocy prawa?
- 3 CR 783/59 1960-04-30Czy roszczenie o rentę uzupełniającą, wynikające z wypadku przy pracy, ulega przedawnieniu po upływie 3 lat od daty wypadku, jeśli renta została przyznana później, a czy roszczenie o odszkodowanie za uszkodzenie ciała, w…
- III CRN 211/73 1973-09-27Czy wniesienie pozwu o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym przerywa bieg terminu przedawnienia również w odniesieniu do roszczenia o rentę uzupełniającą wynikającą z tego samego zdarzenia?
- 4 CR 582/61 1962-03-19Czy bieg terminu przedawnienia roszczeń o odszkodowanie (w tym rentę uzupełniającą) z tytułu czynu niedozwolonego rozpoczyna się od dnia powstania szkody, czy dopiero od prawomocnego rozstrzygnięcia o świadczeniach z ube…
- 1 CR 37/57 1957-09-27Czy w przypadku trwałej i znacznej niezdolności do pracy poszkodowanego, sąd może oddalić powództwo o rentę jako przedwczesne, mimo istnienia przepisów pozwalających na jej zmianę lub uchylenie w przypadku poprawy stanu…
Powołane przepisy
art. 283 § 4art. 388 KPCart. 11 pkt 2art. 279 pkt 2art. 293 KPCart. 293 § 3 KPCart. 299 § 1 KPCart. 197art. 276art. 108art. 184§ 4
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.