II OSK 190/12

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2013-05-23

Skład orzekający: Zofia Flasińska, Maciej Dybowski, Zdzisław Kostka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ administracji prawidłowo odmówił przyznania świadczenia pieniężnego z tytułu deportacji do pracy przymusowej, pomimo ustaleń dotyczących przesiedlenia i pracy przymusowej skarżącego wraz z rodziną?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, potwierdzając, że organ nie naruszył prawa materialnego ani proceduralnego. Sąd wskazał, że definicja represji w ustawie o świadczeniu nie zawiera wymogu odległości deportacji ani izolacji od rodziny, a organ powinien był wyczerpująco wyjaśnić wszystkie okoliczności faktyczne, w tym ustalić, czy miała miejsce deportacja w rozumieniu ustawy. Organ nie wykonał w pełni wytycznych sądu pierwszej instancji, co skutkowało uchyleniem decyzji, jednak nie było podstaw do uchylenia wyroku WSA przez NSA.
Stan faktyczny
Skarżący S. O. wraz z rodziną został w 1940 roku przesiedlony z miejscowości [...] do majątku ziemskiego oddalonego o około 2,5 do 3 km, gdzie wykonywał pracę przymusową. Organ odmówił przyznania świadczenia pieniężnego, uznając, że praca nie miała charakteru pracy przymusowej w warunkach deportacji, ponieważ skarżący mieszkał i pracował blisko dotychczasowego miejsca zamieszkania oraz miał kontakt z rodziną. Skarżący wniósł skargę, podnosząc, że był zmuszany do ciężkiej pracy, bity i poniżany, a warunki życia były trudne.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Dnia 23 maja 2013 roku Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Zofia Flasińska sędzia NSA Maciej Dybowski /spr./ sędzia del. NSA Zdzisław Kostka Protokolant starszy asystent sędziego Elżbieta Granatowska po rozpoznaniu w dniu 23 maja 2013 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 19 października 2011 r. sygn. akt II SA/Łd 824/11 w sprawie ze skargi S. O. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania uprawnienia do świadczenia pieniężnego oddala skargę kasacyjną Wyrokiem z dnia 19 października 2011 r., sygn. akt II SA/Łd 824/11 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi w sprawie ze skargi S. O. (dalej skarżący) na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] 2011 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania uprawnienia do świadczenia pieniężnego, uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] 2011 r. nr [...]. Wyrok ów zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym: Prawomocnym wyrokiem z dnia 24 września 2010 r., sygn. akt II SA/Łd 521/10 (dalej wyrok II SA/Łd 521/10) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi w sprawie ze skargi S. O., uchylił decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych (dalej Kierownik Urzędu) z dnia [...] 2010 r. i poprzedzającą ją decyzję tego organu z dnia [...] 2010 r. o odmowie przyznania skarżącemu uprawnienia do świadczenia pieniężnego. W uzasadnieniu powyższego wyroku WSA w Łodzi podał, że organ administracji nie wyjaśnił i nie ustalił, czy w sprawie miała miejsce deportacja w rozumieniu art. 2 pkt 2 ustawy z dnia 31 maja 1996 r. o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz. U. nr 87, poz. 395 ze zm., dalej ustawa o świadczeniu), nadanym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 grudnia 2009 r. [sygn. K 49/07, OTK-A 2009/11/169, dalej wyrok K 49/07]. Organ miał obowiązek ustalić wszystkie okoliczności, by móc stwierdzić, czy obowiązek przymusowej pracy skarżącego przybrał szczególnie dotkliwą formę, gdyż był połączony z wysiedleniem rozumianym jako przymusowa zmiana miejsca pobytu. Zauważył, że art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu nie zawiera żadnych wskazań co do odległości deportacji (wywiezienia). Nie można wykluczyć sytuacji, w której strona była deportowana, mimo że znajdowała się w niedalekim oddaleniu od dotychczasowego miejsca zamieszkania. Z dokumentów załączonych do akt administracyjnych (oświadczeń wnioskodawcy oraz zeznań świadków) wynika, że skarżący w wieku 10 lat wspólnie z rodzicami został wysiedlony z własnego domu położonego we wsi [...] do majątku ziemskiego w [...] oddalonego o ok. 2,5 do 3 km, a siostrę skarżącego wysiedlono do Niemiec. Podczas deportacji skarżący bardzo ciężko pracował, był bity i poniżany przez gospodarza i jego dzieci. W takich warunkach żył i pracował przez prawie 3 lata, nie opuszczając miejsca przesiedlenia, nie uczęszczając do szkoły. Po ponownym rozpoznaniu sprawy Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych decyzją z dnia [...] 2011 r. nr [...] (dalej decyzja z [...] 2011 r.), na podstawie art. 2 pkt 2 i art. 4 ust. 1, 2 i 4 ustawy o świadczeniu, odmówił skarżącemu przyznania uprawnienia do świadczenia pieniężnego z tytułu deportacji do pracy przymusowej. W uzasadnieniu wskazał, że ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że w 1940 r. został on przesiedlony wraz z rodziną z miejscowości [...] do znajdującej się w odległości ok. 0,5 km [...]. Przesiedlenie to związane było z przeznaczeniem terenów pod poligon wojskowy. W [...] rodzina wnioskodawcy zamieszkała na terenie majątku zarządzanego przez osobę narodowości niemieckiej [...], gdzie członków rodziny skierowano do pracy. Skarżący pracował tam od kwietnia 1942 r., jednak zdaniem organu jego praca nie przybrała szczególnie dotkliwej formy, o której mowa w wyroku Trybunału Konstytucyjnego K 49/07, bowiem była wykonywana w odległości ok. 0,5 km od stałego miejsca zamieszkania, wśród otoczenia znanego pod względem kulturowym i geograficznym, z możliwością stałego kontaktu z najbliższą rodziną. Skarżący wniósł o ponowne rozpatrzenie sprawy, domagając się przyznania wnioskowanego świadczenia, podtrzymując swe stanowisko prezentowane podczas dotychczasowego postępowania, wskazując m.in., że wraz z rodziną został deportowany do pracy przymusowej w niemieckim majątku ziemskim, gdzie jako 10 letnie dziecko pracował w przy oprzątku zwierząt i wypasie bydła, a za niewielkie przewinienia był wielokrotnie, dotkliwie bity przez gospodarza. Decyzją z dnia [...] 2011 r. nr [...] (dalej decyzja z [...] 2011 r.) na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 w związku z art. 127 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2000 r., nr 98, poz. 1071 ze zm., dalej k.p.a.), art. 2 pkt 2 lit. a, art. 3 ust. 1, art. 4 ust. 1, 2 i 4 ustawy o świadczeniu, Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów utrzymał w mocy własną decyzję z [...] 2011 r. Uzasadniając podjęte rozstrzygnięcie wskazał, że z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika, że skarżący podczas okupacji niemieckiej wraz z rodzicami wykonywał pracę przymusową w majątku rolnym Niemca [...]. Na tę okoliczność przedłożył oświadczenia świadków, którzy w pisemnych oświadczeniach wskazali, że znają skarżącego i jego rodziców, bowiem również pracowali w majątku [...] w [...]. Według ich oświadczeń, skarżący pracę wykonywał przymusowo za wynagrodzeniem w wymiarze od 10 do 12 godzin na dobę i był ubezpieczony jak wszyscy pracownicy. W majątku tym pracowali również jego rodzice - ojciec K. przy koniach i matka W. przy oprzęcie [oprzątku; red. W. Doroszewski, Słownik języka polskiego, PWN 1963, t. V s. 1059] świń. Organ wyjaśnił, że ojciec skarżącego był zatrudniony w majątku [...] od 1 maja 1942 r., co potwierdza zaświadczenie Archiwum Państwowego w Łodzi z 13 grudnia 2000 r. Organ wyjaśnił, że podczas przesłuchania w formie pisemnej skarżący wskazał, że na skutek masowych wysiedleń został przesiedlony wraz z rodzicami w styczniu 1940 r., z miejscowości [...] do [...]. Skarżący wskazał, że w majątku został zatrudniony od kwietnia 1942 r., przez cały czas mieszkał z rodzicami, nie miał jedynie kontaktu z siostrą wywiezioną na roboty do III Rzeszy. Jego rodzina otrzymywała kartki żywnościowe na chleb, mąkę, cukier, margarynę, smalec, mięso, ojciec dodatkowo na tytoń. Matka skarżącego przynosiła mleko i ziemniaki z majątku. Dostawali również przydział opału, tj. drzewo, węgiel i brykiet. Mając powyższe na uwadze organ, nie kwestionując okoliczności zatrudnienia skarżącego w gospodarstwie w miejscowości [...] stwierdził, że w niniejszej sprawie prócz jego twierdzeń, brak jest jakichkolwiek dowodów świadczących o deportacji do pracy przymusowej. Skarżący w żaden sposób nie udowodnił, że przez cały okres świadczenia pracy przymusowej był pozbawiony kontaktu z najbliższą rodziną, bowiem mieszkał i pracował wraz z rodzicami w tym samym majątku. Wprawdzie z uwagi na fakt, że rodzice również pracowali, to kontakt ten był mniejszy niż w normalnych warunkach życia. Organ wskazał, że w warunkach działań wojennych rodziny często były rozłączane, a dzieci pozbawiane rodzicielskiej opieki nawet na kilka lat. W tej sytuacji organ wskazał, że nawet kilkugodzinny kontakt skarżącego z rodziną dawał mu poczucie bezpieczeństwa i stałej opieki. Zdaniem organu odwoławczego, w tych realiach niewątpliwie nie można aspektu uciążliwości deportacji rozpatrywać w odniesieniu do braku możliwości odwiedzania rodzinnej miejscowości, bowiem wszyscy bliscy strony zostali z niej wywiezieni, a młody wiek skarżącego (w 1940 r. miał ukończone osiem lat) pozwala uznać, że na tym wczesnym etapie życia nie nawiązał jeszcze takich więzi społecznych, które pozwalałyby uznać potrzebę odwiedzania rodzinnej miejscowości w sytuacji, gdy jego bliscy tam nie przebywali. Wskazał dodatkowo, że rodzina wnioskodawcy doznała represji, a skarżący jako małe dziecko cierpiał niedostatek, jednak pracy tej nie sposób zakwalifikować jako pracy przymusowej, w przeciwnym razie pracę wszystkich Polaków, którzy pracowali za takową należałoby uznać, gdyż wszyscy cierpieli i wszystkich wydarzenia wojenne zmuszały do podjęcia tego typu pracy, nawet jeśli była to praca u niemieckiego pracodawcy. Ustawodawca jednak wyraźnie wskazał, że wykonywana praca musi mieć charakter przymusowy, co oznacza, że musiała być wykonywana na bezpośredni rozkaz okupanta. Z akt sprawy jednoznacznie wynika, że rodzina skarżącego była ubezpieczona, otrzymywała wynagrodzenie, kartki na produkty żywnościowe i inne. Na powyższą decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi wniósł S. O., podtrzymując zrzuty podniesione w odwołaniu. W odpowiedzi na skargę Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wniósł o jej oddalenie, argumentując jak w treści zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny Łodzi na mocy art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c w zw. z art. 135 ustawy 30 sierpnia 2002 prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. nr 153 r., poz. 1270 ze zm., dalej p.p.s.a.) orzekł jak w sentencji. W uzasadnieniu wskazał, że zgodnie z art. 153 p.p.s.a. ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie lub bezczynność było przedmiotem zaskarżenia. Związanie wyrażonymi w orzeczeniu sądu wskazaniami co do dalszego postępowania obliguje organ do wykonania wytycznych Sądu. W ocenie Sądu, przy ponownym rozpoznaniu sprawy organy nie wyjaśniły w sposób wyczerpujący wszystkich okoliczności niezbędnych dla rozstrzygnięcia sprawy. WSA w motywach wyroku II SA/Łd 521/10, wskazując na konieczność wyjaśnienia okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia, odwoływał się do wyroku Trybunału Konstytucyjnego K 49/07 (publ. Dz. U. nr 220, poz. 1734 z dnia 23 grudnia 2009 r.), stwierdzającego niekonstytucyjność przepisu art. 2 ust. 2 ustawy o świadczeniu w zakresie, w jakim pomija przesłankę deportacji (wywiezienia) do pracy przymusowej w granicach przedwojennego państwa polskiego. W związku z tym Sąd I instancji wskazał, że o ile decyzja I instancji po wyroku II SA/Łd 521/10 wydana została pod rządami tego samego prawa, to rozpoznając wniosek o ponowne rozpoznanie sprawy Kierownik Urzędu orzekał już na podstawie art. 2 ust. 2 ustawy o świadczeniu, w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 25 lutego 2011 r. o zmianie ustawy o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz. U. [nr 72, poz. 380] z dnia 5 kwietnia 2011 r., dalej nowelizacja lutowa). Przepis ten zawiera legalną definicję represji, związanej z deportacją a stanowiącej przesłankę do przyznania świadczenia (art. 1 ust. 1). Sąd I instancji wskazał, że w świetle nowo brzmiącego przepisu świadczenie pieniężne przysługuje osobie wywiezionej do pracy przymusowej przez okres co najmniej 6 miesięcy. Wymaga wyjaśnienia czy osoba wnioskująca o świadczenie została wywieziona z dotychczasowego miejsca zamieszkania i czy była skierowana (ona bądź w przypadku osób niepełnoletnich rodzice) do pracy o charakterze przymusowym. Zdaniem Sądu I instancji, ustalenia organu i ocena materiału dowodowego budzą poważne wątpliwości. Organ z jednej strony stwierdza, że "z akt sprawy jednoznacznie wynika, że wnioskodawca podczas okupacji niemieckiej wraz z rodzicami wykonywał pracę przymusową w majątku rolnym Niemca" i wskazuje, że skarżący przedłożył zeznania świadków J. K. i I. F. Z drugiej strony, kilkanaście wersów niżej organ ocenia, że prócz twierdzeń strony brak jakichkolwiek dowodów potwierdzających deportację do pracy przymusowej, gdyż brak jakichkolwiek dowodów, że strona pozbawiona była kontaktu z rodziną. Następnie w dalszej części uzasadnienia ponownie organ przyznaje, że skarżący pracował przymusowo, ale nie w warunkach deportacji. Organ stwierdza, że skarżący wykonywał pracę u gospodarza niemieckiego w miejscowości zamieszkania bądź w miejscowości sąsiedniej, co jest ustaleniem nader nieprecyzyjnym, częściowo nie wynikającym z zeznań świadków ani wyjaśnień samego skarżącego. Tymczasem ani skarżący, ani wskazani przez niego świadkowie, nie potwierdzali pracy w miejscu zamieszkania przed wojną. Wskazał również, że kryterium odległości deportowania po pierwsze nie ma decydującego znaczenia, po drugie oceniając tę odległość należy mieć na względzie, że oceniamy jej wymiar z punktu widzenia niespełna dziewięcioletniego dziecka. Organ winien mieć na uwadze, że skarżący jako dziesięciolatek został wyrwany z dotychczasowego, bezpiecznego środowiska, a odległość od dotychczasowego miejsca zamieszkania nie ma w tej sytuacji znaczenia przesadzającego. Organ odwołuje się do definicji deportacji podanej w słowniku PWN, która wskazuje na wywiezienie do odległego, izolowanego miejsca. Jednak Sąd I instancji stwierdza, że przepis art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu w nowym brzmieniu nie zawiera żadnych wskazań co do odległości deportacji (wywiezienia), przede wszystkim zawiera własną, legalną definicję deportacji. Również fakt, że skarżący został wywieziony wraz z rodzicami, sam w sobie nie niweczy jego uprawnienia do świadczenia pieniężnego. Wszak w przypadku deportacji do pracy poza granice II RP deportacja całej rodziny nie miała znaczenia dla przyznania uprawnień. Organ podkreśla, że skarżący przez cały czas miał kontakt z rodziną, mieszkał z rodzicami, miał kontakt z innymi Polakami, zatem nie można uciążliwości tej deportacji rozpatrywać w odniesieniu do braku możliwości kontaktu z rodziną. To prawda, ale organ nie dostrzega, że brak kontaktu z rodziną jest jednym z wielu elementów, których istnienie nie świadczy o uciążliwości doznawanych represji. Z wytycznych Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego zawartych w powoływanym wyroku wyraźnie wynika, że organ winien uwzględnić w rozważaniach i takie elementy, jak wyrwanie z dotychczasowego środowiska, zmuszanie dziecka do pracy, zagrożenia z tym związane, warunki egzystencji w nowym środowisku. Skarżący pisze, że wraz z rodziną musiał mieszkać w "kurzej chacie". Organ przytacza to stwierdzenie, ale nie wyjaśnia, co ono właściwie oznacza, w szczególności, na ile pogorszyły się warunki mieszkaniowe rodziny skarżącego w nowym miejscu. Zdaniem Sądu I instancji wskazanie organu na fakt, że rodzina skarżącego otrzymywała jakieś wynagrodzenie za pracę przymusową, przydział kartek żywnościowych nie wskazuje, że zatrudnienie rodziców nie miało charakteru pracy przymusowej. Tymczasem otrzymywanie wynagrodzenia, czy kartek żywnościowych, nie przekreślało przymusowego charakteru pracy. Sąd I instancji zaznaczył, że ocena organu stopnia uciążliwości deportacji skarżącego jest nie przekonywująca. Zgodzić się można z organem, że z uwagi na wywiezienie niedaleko od rodzinnej miejscowości i zamieszkiwanie razem z rodzicami nie była ona tak wielka, jak w przypadku dzieci oderwanych od rodziców i wywiezionych w zupełnie nieznane miejsca. Sam fakt, że inne osoby zostały deportowane w znacznie cięższych warunkach nie przesądza, że warunki życia skarżącego nie uprawniają do wniosku, że podlegał on represji w rozumieniu art. 2 ust. 2 ustawy o świadczeniu. W ustaleniach organu brakuje nader istotnych faktów co do charakteru pracy wykonywanej przez skarżącego jak i czasu pracy, choć takie dane można było ustalić chociażby na podstawie wyjaśnień samego skarżącego czy zeznań świadków, zwłaszcza że chociażby świadek I. L. z P. czy J. K. wprost precyzują warunki tej pracy pisząc, że skarżący pracował po 10 - 12 godzin na dobę i był kierowany do różnych robót. Dla rzetelnej, pełnej oceny charakteru represji, jakim podlegał skarżący należało uwzględnić i takie okoliczności, że został on zmuszony do wykonywania ciężkiej pracy fizycznej jako dziecko (urodził się w maju 1932 r.), co wiązało się nie tylko z fizycznym wyniszczeniem, ale także ogromnymi dolegliwościami natury psychicznej i emocjonalnej. Skarżący został pozbawiony prawa do nauki, do zabawy, pozbawiono go poczucia bezpieczeństwa przynależnego dzieciom, w istocie został pobawiony dzieciństwa. Fakt, że mieszkał z rodzicami z pewnością łagodził rozmiar doznawanych cierpień, represji, ale nie stanowi podstawy do wniosku, że niweczył on uznanie, że doznawał represji w rozumieniu ustawy. Organ nie rozważył, czy nakładane na skarżącego obowiązki, czas pracy, warunki jej wykonywania były adekwatne do wieku, jakimi był obciążony sankcjami. To również są przesłanki uznania doznań za represję w rozumieniu ustawy. Zdaniem Sądu I instancji, w toku postępowania organ nie w pełni zrealizował wytyczne zawarte w uzasadnieniu wyroku II SA/Łd 521/10, co stanowi naruszenie art. 153 p.p.s.a. W toku ponownego rozpoznania sprawy doszło do naruszenia zasad wyrażonych w art. 7, 76 § 1 i 80 k.p.a. Organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy (art. 77 § 1 k.p.a.) i dopiero na podstawie całokształtu materiału dowodowego ocenia, czy dana okoliczność została udowodniona (zasada swobodnej oceny dowodów - art. 80 k.p.a.). Obowiązek rozpatrzenia całego materiału dowodowego jest związany ściśle z przyjętą zasadą swobodnej oceny dowodów, która, by nie przerodziła się w samowolę, musi być dokonana zgodnie z normami prawa procesowego oraz z zachowaniem reguł tej oceny, tj. po pierwsze - opierać się należy na materiale dowodowym zebranym przez organ, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w przepisach prawa. Po drugie - ocena winna być oparta na wszechstronnej ocenie całokształtu materiału dowodowego i po trzecie - organ winien dokonać oceny znaczenia i wartości dowodów dla toczącej się sprawy, z zastrzeżeniem ograniczeń dotyczących dokumentów urzędowych, które mają na podstawie art. 76 § 1 k.p.a. szczególną moc dowodową. Organ może odmówić wiary określonym dowodom, jednakże dopiero po wszechstronnym ich rozpatrzeniu, wyjaśniając przyczyny takiej ich oceny. W końcu, po czwarte - rozumowanie, w wyniku którego organ ustala istnienie okoliczności faktycznych, winno być zgodne z zasadami logiki. Jak wykazano wyżej, argumentacja zawarta w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wymyka się tym regułom. Jedynie elementarne składowe stanu faktycznego sprawy wydają się ustalone niespornie – że skarżący został wywieziony do niedaleko położonej miejscowości wraz z rodzicami, że wszyscy zostali zmuszeni do wykonywania pracy na rzecz Niemców, że rodzina (ale nie wiadomo już czy także skarżący) otrzymywała kartki żywnościowe i wynagrodzenie, że mieszkali w "kurzej chacie". Natomiast, jak wykazano wyżej, nie wynika z uzasadnienia w sposób bezsprzeczny, w jaki sposób organ ocenił przedstawione przez organ fakty, czy w istocie uznał wykonywaną przez skarżącego pracę za pracę przymusową w rozumieniu ustawy, czy pozbawioną tego przymiotu. Poważne zastrzeżenia budzi również odmowa uznania pracy za wykonywaną w warunkach deportacji, o czym również wyżej była mowa. Zastrzeżenia powyższe dowodzą, że uzasadnienie zaskarżonej decyzji zostało wydane z naruszeniem art. 107 § 3 k.p.a., zgodnie z którym uzasadnienie faktyczne decyzji winno w szczególności zawierać wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, zaś uzasadnienie prawne - wyjaśnienie podstawy prawnej decyzji, z przytoczeniem przepisów prawa. Motywy decyzji winny być tak ujęte, by strona mogła zrozumieć i w miarę możliwości zaakceptować zasadność przesłanek faktycznych i prawnych, którymi kierował się organ przy załatwianiu sprawy wydaną decyzją. Tak skonstruowane uzasadnienie wypełnia również wyrażoną w art. 11 k.p.a. zasadę przekonywania, która zobowiązuje organy administracji publicznej do dołożenia szczególnej staranności w uzasadnieniu swych rozstrzygnięć. Sąd I instancji nie przesądzając wyników ponownie przeprowadzonego postępowania dowodowego wskazał, że organy administracji uwzględnią w jego toku zawarte w niniejszym orzeczeniu wskazania, w szczególności dbając o przeprowadzenie postępowania w zgodzie z art. 7, 9, 77 § 1, art. 80 k.p.a., a swe rozstrzygnięcie uzasadnią stosownie do wymagań przepisu art. 107 § 3 k.p.a. Skargę kasacyjną na powyższe rozstrzygnięcie wywiódł Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych w Warszawie reprezentowany przez radcę prawnego P. W., zarzucając wyrokowi: 1) na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie prawa materialnego: - art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu przez błędną jego wykładnię polegającą na przyjęciu, że represje doznane przez skarżącego stanowią represję w myśl wskazanego przepisu materialnego, podczas gdy doznał on innego rodzaju represji niż określony przez ustawodawcę w ustawie o świadczeniu; 2) na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania, które to uchybienie miało istotny wpływ na wynik sprawy: - art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 7, 77 § 1 i art. 80 k.p.a. przez błędne przyjęcie, że normy postępowania administracyjnego zostały przez organ naruszone, co skutkowało uwzględnieniem zamiast oddaleniem skargi, a w konsekwencji uchyleniem obu decyzji organu administracji w niniejszej sprawie, mimo że organ zebrał i rozpatrzył cały dostępny materiał dowodowy konieczny do załatwienia sprawy; - art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 76 § 1 k.p.a. przez błędne przyjęcie, że norma postępowania administracyjnego została przez organ naruszona, co skutkowało uwzględnieniem zamiast oddaleniem skargi, a w konsekwencji uchyleniem obu decyzji organu administracji w niniejszej sprawie, mimo że w aktach administracyjnych nie znajdują się dokumenty urzędowe sporządzone w przepisanej formie, ocenione interpretacyjnie wbrew ich treści, a Sąd nie wykazał w skarżonym wyroku formy i rodzaju naruszenia tego przepisu przez organ administracji; - art. 153 p.p.s.a. przez błędne przyjęcie, że organ nie w pełni zrealizował wytyczne zawarte w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi II SA/Łd 521/10, podczas gdy organ zrealizował wytyczne zawarte w tym wyroku zgodnie ze wskazaną oceną prawną Sądu; - art. 141 § 4 p.p.s.a. wobec wskazania w uzasadnieniu skażonego wyroku treści zeznań świadka I. F., podczas gdy świadek ten nie występuje w przedmiotowej sprawie. Wskazując na powyższe naruszenia wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Łodzi i o zasądzenie od skarżącego na rzecz organu administracji kosztów postępowania za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa prawnego w postępowaniu kasacyjnym. W uzasadnieniu autor skargi kasacyjnej wyraził pogląd, że organ nie naruszył art. 153 p.p.s.a. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi normuje postępowanie sądowe w sprawach z zakresu kontroli działalności administracji publicznej oraz w innych sprawach, do których jego przepisy stosuje się z mocy ustaw szczególnych. Trudno zarzucać organowi administracji naruszenie norm p.p.s.a. przy prowadzeniu postępowania administracyjnego. W odpowiedzi na skargę kasacyjną S. O. podtrzymał swą wcześniejszą argumentację w niniejszej sprawie. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: W świetle art. 183 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz.U. z 2012 r., poz. 270, zm. 1101 i 1529, dalej p.p.s.a.), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej i bierze z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania; bada przy tym wszystkie podniesione przez skarżącego zarzuty naruszenia prawa (uchwała pełnego składu Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 października 2009 r. sygn. akt I OPS 10/09, ONSAiWSA 2010 z. 1 poz. 1). W sprawie nie zachodzą przesłanki nieważności postępowania. Zakres rozpoznawania sprawy wyznacza strona wnosząca skargę kasacyjną przez wskazanie postaw kasacyjnych. Strona, która kwestionuje orzeczenie wojewódzkiego sądu administracyjnego, wnosząc skargę kasacyjną, obowiązana jest wskazać przepisy prawa materialnego lub przepisy postępowania, które jej zadaniem zostały przez Sąd naruszone (art. 174 i 176 p.p.s.a.). Wskazanie naruszonych przepisów winno nastąpić przez przytoczenie podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienie. Zgodnie z art. 176 p.p.s.a., skarżący kasacyjnie ma obowiązek przytoczyć podstawy skargi kasacyjnej wnoszonej od wyroku Sądu pierwszej instancji i szczegółowo je uzasadnić wskazując, które przepisy ustawy zostały naruszone, na czym to naruszenie polegało i jaki miało wpływ na wynik sprawy. Podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia przepisów postępowania stanowią pochodną zarzutów naruszenia prawa materialnego, stąd ocena zarzutów odnoszących się do naruszenia prawa materialnego determinowała ocenę zarzutów procesowych. W kontrolowanej sprawie, Kierownik Urzędu decyzją z [...] 2011 r. orzekał po wydaniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego, a więc po utracie mocy obowiązującej art. 2 pkt 2 powołanej ustawy w zakresie określonym przez Trybunał, a decyzją z [...] 2011 r. orzekał po wejściu w życie ustawy z dnia 25 lutego 2011 r. o zmianie ustawy o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz. U. nr 72, poz. 380). Ponieważ skarżący kasacyjnie odwoływał się do "reguł interpretacyjnych" art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu (nie precyzując w jakim brzmieniu), ustalonych wyrokiem K 49/07, a stan normatywny istotny dla rozstrzygnięcia sprawy nie zmienił się, przeto ta wada konstrukcyjna zarzutu naruszenia prawa materialnego nie stanęła na przeszkodzie merytorycznej kontroli zarzutu. Zarzut naruszenia art. 2 pkt 2 ustawy z dnia 31 maja 1996 r. o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz.U. nr 87, poz. 395 ze zm., w brzmieniu nadanym nowelizacją lutową), przez błędną jego wykładnię, okazał się nieusprawiedliwony. Definicję materialnoprawną represji w rozumieniu ustawy o świadczeniu zawiera art. 2 tej ustawy. Ustawodawca po wyroku Trybunału Konstytucyjnego K 49/07, w punkcie drugim art. 2 ustawy o świadczeniu, wprowadził zmianę definicji represji w ten tylko sposób, że zrezygnował z kryterium "geograficznego" (wymogu deportacji (wywiezienia) do pracy przymusowej na okres co najmniej 6 miesięcy "z terytorium państwa polskiego" sprzed 1 września 1939 r.), dopuszczając by deportacja (wywiezienie) do pracy przymusowej na okres co najmniej 6 miesięcy miała miejsce "w granicach terytorium państwa polskiego" sprzed 1 września 1939 r. lub z tego terytorium na "terytorium: a) III Rzeszy i terenów przez nią okupowanych w okresie wojny w latach 1939-1945, b) Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich i terenów przez niego okupowanych w okresie od dnia 17 września 1939 r. do dnia 5 lutego 1946 r. oraz po tym okresie do końca 1948 r. z terytorium państwa polskiego w jego obecnych granicach". W celu realizacji wyroku K 49/07, ustawodawca dokonał zmian w art. 2 ustawy w taki sposób, by przyznać prawo do świadczenia również osobom, do których odnosi się ten wyrok. Projekt ustawy w art. 1 pkt 1 przewidział rozszerzenie katalogu represji, o którym mowa w art. 2 ustawy, o deportację (wywiezienie) do pracy przymusowej na okres co najmniej 6 miesięcy w granicach terytorium państwa polskiego sprzed 1 września 1939 r. (uzasadnienie projektu ustawy – nr druku 3599/VI; http://www.sejm.gov.pl). Nowelizacja lutowa nie wprowadziła w żadnym zakresie zawężenia katalogu represji, o którym mowa w art. 2 ustawy o świadczeniu. Ustawodawca nie wprowadził dodatkowych przesłanek materialnoprawnych uznania represji za taką, która jest represją w rozumieniu ustawy z dnia 31 maja 1996 r. o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz. U. nr 87, poz. 395 ze zm., dalej ustawa o świadczeniu). Porównanie punktu 2 art. 2 ustawy o świadczeniu w brzmieniu sprzed nowelizacji dokonanej ustawą z dnia 25 lutego 2011 r. o zmianie ustawy o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz. U. nr 72, poz. 380, dalej nowelizacja lutowa) i po tej nowelizacji prowadzi do wniosku, że nie zmienił się drugi człon punktu 2 art. 2, począwszy od słów "terytorium: a) III Rzeszy...". Jedyna zmiana normatywna tego przepisu polegała na dokonaniu takiej zmiany punktu 2 art. 2 ustawy o świadczeniu, która prowadziła do uwzględnienia skutków prawnych wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 grudnia 2009 r., sygn. K 49/07, OTK-A 2009/11/169. Nowelizacja lutowa nie wprowadziła do punktu 2 art. 2 ustawy o świadczeniu wymogu "wyrwania z dotychczasowego środowiska oraz izolacji w nowym miejscu świadczenia pracy przymusowej" ani nie określiła odległości, na jaką deportacja (wywiezienie) winna była nastąpić, by spełnić wymogi represji w rozumieniu art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu. Autor skargi kasacyjnej błędny wniosek o takich przesłankach przyznania świadczenia błędnie wyprowadza z uzasadnienia zakresowego wyroku K 49/07. Tymczasem Trybunał Konstytucyjny, zgodnie z poglądami doktryny, jest wyłącznie "ustawodawcą negatywnym". Ostateczność i moc powszechnie obowiązująca odnosi się tylko do rozstrzygnięcia (aktu władczego) podjętego przez Trybunał. Orzeczenie musi być rozumiane wąsko – jako część dyspozytywna (powszechnie zwana sentencją; art. 190 ust. 1 Konstytucji; L. Garlicki w: Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej, Wyd. Sejmowe 2007, t. V, s. 7-8, uw. 6 do art. 190). Skutkiem wyroku Trybunału Konstytucyjnego może być stwierdzenie niezgodności z normą konstytucyjną pewnej regulacji prawnej, wskazanej we wniosku (pytaniu prawnym, skardze konstytucyjnej), nie może jednak być dodanie przesłanek materialnoprawnych, których nie wprowadził ustawodawca. Trybunał Konstytucyjny wyrokiem K 49/07 rozstrzygał o zgodności art. 2 ust. 2 ustawy o świadczeniu z art. 2 i art. 32 Konstytucji. Wszelkie rozważania Trybunału Konstytucyjnego co do wyrwania z dotychczasowego środowiska oraz izolacji w nowym miejscu świadczenia pracy przymusowej, służyły jedynie ocenie przesłanki "geograficznej" prawa do świadczenia z punktu widzenia testu równości (art. 32 ust. 1 Konstytucji; cz. III pkt 1.3, 2.4, 3.5, 3.6 1 i 2; L. Garlicki w: Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej, Wyd. Sejmowe 2003 t. III, s. 6-7,10-11, uw. 6, 10 do art. 32), w nawiązaniu do dotychczasowego orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego i wojewódzkich sądów administracyjnych. Wyrwaniem z dotychczasowego środowiska była już sama deportacja (wywiezienie) z domu rodzinnego, czyniona przez okupanta pod przymusem. Wyrokiem K 49/07 przepis art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu pieniężnym został uznany za niezgodny z art. 32 ust. 1 Konstytucji RP w zakresie, w jakim pomija przesłankę deportacji (wywiezienia) do pracy przymusowej w granicach przedwojennego państwa polskiego. Wyrok ten ogłoszony został w Dzienniku Ustaw nr 220, poz. 1734 z dnia 23 grudnia 2009 r. i tego dnia treść normatywna art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu pieniężnym utraciła moc obowiązującą w zakresie określonym przez Trybunał. W uzasadnieniu wyroku K 49/07 Trybunał Konstytucyjny w szczególności aprobował pogląd prawny, wyrażony w uchwale 7 Sędziów NSA z 12.10.1998 r., OPS 5/98, ONSA 1/99/1 (dalej uchwała OPS 5/98), w którym to Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że nie stanowi represji w rozumieniu art. 2 pkt 2 lit. a ustawy o świadczeniu, niezwiązane z deportacją (wywiezieniem) przymusowe zatrudnienie w latach 1939-45 obywatela polskiego (także małoletniego) w gospodarstwie rolnym osadnika niemieckiego, położonym w miejscowości będącej dotychczasowym miejscem zamieszkania obywatela polskiego, znajdującym się na terytorium państwa polskiego w jego granicach sprzed 1 września 1939 r., a po tej dacie okupowanym przez III Rzeszę (cz. III pkt 2. 2 uzasadnienia wyroku K 49/07). Pominąwszy końcową część uchwały OPS 5/98, odnoszącą się do kryterium "geograficznego", wyeliminowanego wyrokiem K 49/07 i pominiętego w nowelizacji lutowej, w stosunku do stanu faktycznego istotnego dla rozstrzygnięcia kontrolowanej sprawy, obywatel polski, którego dotyczyła uchwała OPS 5/98, pracował przymusowo bez deportacji (wywiezienia), w gospodarstwie rolnym w miejscowości, będącej dotychczasowym miejscem zamieszkania obywatela polskiego. Z. G. wraz ze starszą o rok siostrą, w przeciwieństwie do ich rodziców, nie był deportowany do pracy przymusowej. Sytuacja faktyczna, rozpatrywana w uchwale OPS 5/98, różni się zatem zasadniczo od sytuacji faktycznej w kontrolowanej sprawie – S. O. wraz z rodziną, zostali deportowani do pracy przymusowej, przy czym S. O. z rodzicami zostali deportowani z miejscowości [...] do odległej o 2 km [...], a jedynie siostra skarżącego J. została deportowana na terytorium III Rzeszy. Autor skargi kasacyjnej, zarzucając zaskarżonemu wyrokowi II SA/Łd 824/11 naruszeie prawa materialnego nie dostrzega, że Trybunał Konstytucyjny w szczególności nie kwestionował prawa do świadczenia osób wywiezionych do pracy przymusowej, pozostających w łączności ze swym dotychczasowym środowiskiem (np. deportowanych do sąsiedniej miejscowości, ale z przekroczeniem granic państwowych; cz. III pkt 3.5 uzasadnienia wyroku K 49/07), a jedynie pokazywał, w jaki sposób kryterium "geograficzne" (wywiezienie do pracy przymusowej... "z terytorium państwa polskiego w jego granicach sprzed 1 września 1939 r.") prowadzi w konkretnych sytuacjach do naruszenia zasady równości wobec prawa. Skutkiem wyroku K 49/07 ani nowelizacji lutowej nie było pozbawienie uprawnień do świadczenia osób, które mogły nabyć uprawnienia do świadczenia w stanie prawnym przed opublikowaniem wyroku K 49/07 (przed dniem 23 grudnia 2009 r.) – w szczególności osób deportowanych do pracy przymusowej do sąsiedniej miejscowości, z przekroczeniem granicy terytorium państwa polskiego, w jego granicach sprzed dnia 1 września 1939 r. Ani nowelizacja lutowa, ani wyrok K 49/07, nie wprowadziły jakiegokolwiek wymogu odległości pomiędzy miejscowością, skąd obywatela polskiego deportowano, a miejscowością, do której go deportowano. W uzasadnieniu wyroku K 49/07 Trybunał stwierdził, że ustawodawca trafnie uznał, że wśród wszystkich osób świadczących pracę przymusową na rzecz ZSRR i III Rzeszy, szczególnie dotkliwie poszkodowane były osoby, które pracę tę świadczyły w warunkach przesiedlenia poza dotychczasowe miejsce zamieszkania. Świadectwa osób poddanych tej formie represji skłaniają do akceptacji poglądu, że znajdowały się one w znacznie trudniejszej sytuacji niż osoby wykonujące nawet tego samego typu pracę, ale w dotychczasowym miejscu zamieszkania lub w niewielkim od niego oddaleniu (np. sąsiedniej miejscowości), w znanej okolicy i w otoczeniu rodziny i znajomych. W ocenie Trybunału zadośćuczynienie należy się również osobom deportowanym w granicach terytorium państwa polskiego. Nie mogą one być odmiennie traktowane, tym bardziej, że nie miały one wpływu na miejsce wykonywania pracy przymusowej. Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego, ogólnie słuszny cel zaskarżonej ustawy (symboliczne zadośćuczynienie dla osób wywiezionych do pracy przymusowej) został wypaczony przez niepełne określenie kategorii osób uprawnionych do świadczenia deportacyjnego przewidzianego w art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu. Z przepisu tego wynika, że beneficjentami świadczeń mogą być wyłącznie osoby wywiezione z terytorium państwa polskiego (i to definiowanego na dwa różne sposoby - w granicach przedwojennych lub powojennych) na terytorium ZSRR, III Rzeszy lub terenów przez nie okupowanych. W taki sposób do rangi warunku uzyskania świadczenia (cechy relewantnej jego adresatów) podniesione zostało przekroczenie granicy państwa polskiego (nie zawsze zresztą istniejącej w sensie prawnym i faktycznym oraz zmieniającej swój przebieg w trakcie działań wojennych). Spowodowało to wykluczenie możliwości przyznania świadczeń deportacyjnych osobom deportowanym (wywiezionym) do pracy przymusowej w ramach terytorium państwa polskiego. W ocenie Trybunału Konstytucyjnego, tak sformułowane, bardzo rygorystyczne przesłanki dostępu do świadczeń deportacyjnych, w istotny sposób naruszają zasadę równości. Kryterium przekroczenia granic państwowych nie jest adekwatne do celu ustawy, którym było symboliczne zadośćuczynienie za pracę przymusową świadczoną na rzecz okupantów w szczególnie trudnych warunkach, spowodowanych oderwaniem od dotychczasowego otoczenia. Powoduje ono arbitralne zróżnicowanie prawa do świadczenia deportacyjnego. Osoby wywiezione do pracy przymusowej są bowiem dzielone na dalsze dwie kategorie, w zależności od tego, czy miejsce ich zamieszkania i miejsce wywiezienia dzieliła granica państwa polskiego, czy też nie. Tym samym cechą relewantną osób uprawnionych do świadczenia deportacyjnego jest nie tylko szczególna dolegliwość represji (wywiezienia do pracy przymusowej), lecz także sztuczne w istocie kryterium "geograficzne". Aktualne zasady przyznawania tych świadczeń w ocenie Trybunału Konstytucyjnego, powodują naruszenie zasady równości w dwu wymiarach. Po pierwsze, prowadzą one do podobnego traktowania podmiotów różnych, tj. osób wywiezionych do pracy przymusowej, pozostających w łączności ze swym dotychczasowym środowiskiem (np. deportowanych do sąsiedniej miejscowości, ale z przekroczeniem granic państwowych) oraz osób pozostających w całkowitej od niego izolacji (np. deportowanych na duże odległości w ramach terytorium państwa polskiego, zwłaszcza na tereny przygraniczne, zamieszkałe w przeważającej części przez Niemców, Ukraińców czy Białorusinów). Po drugie, powodują one odmienne traktowanie osób cechujących się tą samą cechą relewantną w równym stopniu (osób "wyrwanych" z dotychczasowego środowiska z powodu wywiezienia przez okupantów do pracy przymusowej) w zależności od tego, czy przekroczyły one granice państwowe. W zakresie istotnym dla rozstrzygnięcia kontrolowanej sprawy należy zauważyć, że ustawodawca w art. 2 punkcie 2 ustawy o świadczeniu, nie wprowadził kryterium odległości, na jaką dokonana deportacja rodziłaby prawo do świadczenia, mimo że w punkcie 2 art. 2 tej ustawy, w sposób precyzyjny uregulował okres deportacji na co najmniej 6 miesięcy. W stanie normatywnym istotnym dla rozstrzygnięcia sprawy, osobą "wyrwaną" z dotychczasowego środowiska była zatem każda osoba, deportowana do pracy przymusowej, która pod przymusem musiała opuścić dom rodzinny i deportowana została do innej miejscowości, niż ta, w której zamieszkiwała przed deportacją. Z punktu widzenia prawidłowej wykładni art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu, nie ma znaczenia, czy miejscowość, do której deportowano obywatela polskiego, była miejscowością sąsiednią w stosunku do miejscowości, w której zainteresowany zamieszkiwał przed deportacją, ani w jakiej pozostawały odległości. Trybunał wskazał, że w języku potocznym "deportacja jest karą polegającą na skierowaniu skazanego do odległej miejscowości na przymusowy pobyt: zesłanie" (Słownik języka polskiego, red. M. Szymczak, Warszawa 1988, t. 1, s. 328; definicja zacytowana w wyroku z 28.5.2003 r., II SA/Wr 1166/03; podobnie np. Słownik wyrazów obcych PWN, red. J. Tokarski, Warszawa 1978 r., s. 145 – "zesłanie skazanego, zwłaszcza do odległej, izolowanej miejscowości na przymusowy pobyt"). Z przytoczonych cytatów wyraźnie wynika, że pierwotnym celem tak rozumianej deportacji jest wymierzenie sankcji w postaci pozbycia się z danego terytorium osób niepożądanych i ich ukarania przez izolację od dotychczasowego środowiska. Dla określenia sytuacji, w których celem przymusowej zmiany miejsca pobytu jest zmuszenie do wykonywania pracy, stosowane jest raczej określenie "wywiezienie do pracy przymusowej" (potocznie: "na roboty"). W takim, specyficznym znaczeniu, używano tego pojęcia powszechnie w czasie II wojny światowej, i w takim, szczególnym znaczeniu, używa się w historiografii polskiej (przykładowo: Cz. Łuczak, Polscy robotnicy przymusowi w Trzeciej Rzeszy podczas II wojny światowej, Wyd. Poznańskie 1974 s. 119, dalej Cz. Łuczak, Polscy robotnicy przymusowi). Trybunał Konstytucyjny trafnie wskazał, że pojęcie deportacja to także szczególny rodzaj represji okresu wojennego bądź powojennego, polegający na przymusowych przesiedleniach z przyczyn politycznych, religijnych i narodowościowych na teren byłego ZSRR. Pojęcie represja, powszechnie przyjęte w języku polskim ("surowe środki odwetu; ich stosowanie"- "Słownik języka polskiego" pod red. W. Doroszewskiego t. VII PWN 1965; "Słownik języka polskiego" pod red. M. Szymczaka- PWN 1992 t. 3 s. 47; "kara, karanie (przez państwo albo sądy); polityczny: środek odwetu, ucisku, tłumienia buntu"- W. Kopaliński "Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych" WP 1990 s. 438-9; "Uniwersalny słownik języka polskiego" pod red. S. Dubisza t. 3 PWN 2003 s. 931-932 znaczenie 1), wskazuje na dwa zasadnicze znaczenia tego terminu – jako kary bądź jako środka politycznego ucisku. Nie ulega wątpliwości, że art. 2 ustawy o świadczeniu ma na uwadze represję jako środek ucisku politycznego. Zgodnie z art. 106 § 3 p.p.s.a., Sąd Administracyjny bierze pod uwagę fakty powszechnie znane, nawet bez powołania się na nie strony; do postępowania dowodowego, o którym mowa w § 3, stosuje się odpowiednio k.p.c. (art. 106 § 5 p.p.s.a.; J. P. Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, LexisNexis 2012 s. 292, uw. 6, s. 295-296, uw. 12). Także w uchwale OPS 5/98 Naczelny Sąd Administracyjny scharakteryzował pokrótce historyczne realia w zakresie pracy przymusowej obywateli polskich na terenie Generalnego Gubernatorstwa. Utrwalonym w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sądu Najwyższego i w doktrynie jest pogląd, że ustawowe określenie "fakty powszechnie znane" (art. 228 § 1 k.p.c., art. 77 § 4 k.p.a., art. 153 k.p.k. z 1969 r., art. 168 k.p.k. z 6 czerwca 1997 r.- Dz.U. nr 89, poz. 555 ze zm.) obejmuje również fakty historyczne, utrwalone w piśmiennictwie naukowym - te relacje o pewnych mających miejsce w przeszłości zdarzeniach, w tym także politycznych, które w sposób zgodny z zasadami metodologii naukowej, a więc w oparciu o różnorakie źródła, ujawnione zostały przez historyków (wyrok SN z 9.3.1993- WRN 8/93- OSNKW 7-8/93/49; OSP 6/94/ 117 z glosą J. Tylmana; WPP 2/94/101 z glosą S. Przyjemskiego; PS 4/96/67 z omówieniem J. Gudowskiego; PS 5/96/38 z omówieniem Z.Dody i J.Grajewskiego, akceptowane przez J. Gudowskiego, K.p.c.- tekst, orzecznictwo, piśmiennictwo W.Pr. 1998 t.1 s.473 uw. 8). Fakty powszechnie znane ma też obowiązek brać pod uwagę organ administracji publicznej (art. 77 § 4 k.p.a.). Z najnowszej i najpełniejszej monografii traktującej o wysiedleniach ludności polskiej z Wielkopolski (Marii Rutowskiej, Wysiedlenia ludności polskiej z Kraju Warty do Generalnego Gubernatorstwa 1939-41, Instytut Zachodni 2003) wynikają zasady i sposoby wysiedleń (deportacji) ludności polskiej z Kraju Warty w okresie II wojny światowej. W szczególności, bez znaczenia dla spełnienia wymogu deportacji (wywiezienia) do pracy przymusowej było to, czy wywiezienie miało miejsce na znaczne odległości, czy do sąsiedniej miejscowości. Nie miało znaczenia, czy w nomenklaturze okupanta było to wysiedlenie, przesiedlenie, czy rugowanie (wypieranie), jeśli odbywało się do innej miejscowości bądź do rezerwatu dla ludności polskiej (przypis 1 do dokumentu nr 17; dokument nr 12 w: Cz. Łuczak, Położenie ludności polskiej w Kraju Warty 1939-1945. Dokumenty niemieckie, Wyd. Poznańskie 1987 –dalej Cz. Łuczak, Położenie ludności... s. 153, s. 146-149; M Rutowska – op. cit. s. 11). Z punktu widzenia represji w rozumieniu art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu, wysiedlenie (deportacja), przesiedlenie, ewakuacja czy rugowanie (wypieranie), stanowiły jedynie poszczególne metody usuwania ludności polskiej, będące odrębnymi kategoriami ilościowymi i jakościowymi represji, realizowanymi przymusowo przez ten sam aparat represji, w celu konfiskaty całego posiadanego przez obywateli polskich majątku, w celu kierowania tych obywateli do pracy przymusowej. Na taki charakter represji wskazuje M Rutowska (op. cit. s. 11, 13, 35, 53-56). Zgodnie z rozporządzenie z 10 maja 1941 r. Arthura Greisera – namiestnika Kraju Warty i pełnomocnika Komisarza Rzeszy dla Umocnienia Niemieckości, przesiedlać w ramach akcji rugów o przesiedleń wewnętrznych, można było takie rodziny polskie, w których jeden z jej członków był zdolny do pracy fizycznej (M Rutowska - op. cit. s. 35). W rodzinie skarżącego takimi osobami w chwili deportacji byli: ojciec K. O.l (k. 62=6, 3 akt administracyjnych), matka W. (k. 7, 8 akt administracyjnych) i siostra J. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego utrwalony jest pogląd, że także małoletnie dzieci Polaków deportowanych do pracy przymusowej, w tym narodzone w okresie deportacji, nabywały prawo do świadczenia pieniężnego na podstawie art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu, bowiem przebywanie przez małoletniego wraz z rodziną nigdy nie było postrzegane jako przesłanka negatywną do nabycia prawa do świadczenia (przykładowo wyrok NSA z: 11.5.2010 r., II OSK 918/09; 23.1.2009 r., II OSK 1456/08; 6.9.2008 r., II OSK 979/07; 15.4.2008 r., II OSK 396/07). Podobne zagadnienie było już rozstrzygnięte w orzecznictwie sądowym, w którym utrwalony jest pogląd, że nie nazwa obozu, zwłaszcza w nomenklaturze niemieckiej, lecz jego funkcja w realizacji polityki eksterminacyjnej okupanta wobec Polaków, warunki życia w obozie, zadania obozu, przyczyny osadzania w nim ludności polskiej, decydują o jego charakterze (przykładowo- wyrok NSA z 6.2.1985 r., II SA 1789/84, OSP 12/85/ 240, akceptowany przez A. Świątkowskiego, Uprawnienia inwalidów wojennych, wojskowych, kombatantów, osób represjonowanych, inwalidów z wypadków przy pracy i chorób zawodowych oraz ich rodzin, DW ABC 1997 s. 75). Wysiedlenia ludności polskiej w Kraju Warty przeprowadzały niemieckie władze bezpieczeństwa- w tym w szczególności wyróżniony przez władze niemieckie z tego tytułu 101 Policyjny Batalion Rezerwy ("Końcowe sprawozdanie z wysiedlenia w ramach osiedlania Niemców z Wołynia, Galicji i Chełmszczyzny (drugi plan krótkofalowy) w Kraju Warty w 1940 r." – dokument nr 26 opublikowany w "Biuletynie GKBZH" XXI/1970 s. 198). Kierownik Urzędu dysponował kserokopią obszernego fragmentu publikacji naukowej Jana Milczarka, Powiat sieradzki w latach okupacji hitlerowskiej w: red. Józef Śmiałowski, Szkice z dziejów Sieradzkiego, PWN 1977, s. 502, zgodnie z którą "Na wsi akcję wysiedleńczą hitlerowcy rozpoczęli w dniu 15.I.2940 r. od wysiedlenia 72 rodzin chłopskich w gm. Bartochów i Wróblew. [...] Akcją tą z ramienia Himmlera kierował Centralny Urząd Imigracyjny w Poznaniu przez swój oddział w Łodzi. Kierownikiem ekspozytury wysiedleńczej przy ladraturze w Sieradzu był SS-Untersturmfuhrer Willy Schmidstefen. [...] samym wysiedlaniem chłopów sieradzkich początkowo w 1940 r. zajmował się 101 batalion Schutzpolizei w Łodzi pod dowództwem mjra Wallesach przy współudziale żandarmerii i Schupo z Sieradza i Zduńskiej Woli. Potem było różnie. W dniu 12.VI.1940 r. wysiedlaniem części chłopów z gm. Barczew zajmowała się np. tylko żandarmeria i Schupo z Sieradza i Zduńskiej Woli. [...] Od połowy marca 1941 r. [...] wstrzymano na pewien czas akcję wysiedleńczą. Zamiast wysiedleń do Generalnej Guberni dokonywano tzw. rugowania chłopów (Verdrangung), czyli lokalnych przesiedleń z jednego powiatu do drugiego. Klasycznym tego przykładem było np. wysiedlenie ludności chłopskiej z terenu gmin: Barczewa, Bogumiłowa, Majaczewic i częściowo Złoczewa – ćwiczebnego poligonu wojskowego zwanego "Monicami" (Jan Milczarek – op. cit. s. 502-503 i przywołane w przypisach publikacje oraz numery akt archiwalnych). Batalion 101 to jedna z niewielu jednostek policji niemieckiej, która doczekała się monografii historycznej (choć z okresu działań od połowy 1942 r. do połowy 1943 r.- Christopher R. Browning, Zwykli ludzie. 101. Policyjny Batalion Rezerwy i "ostateczne rozwiązanie" w Polsce, Bellona 2000 i przywołane w publikacji zasoby archiwalne). W wysiedleniach uczestniczyły także: 41, 44, 103, 105, 132 bataliony policji ("Biuletyn GKBZH" XXI/1970 s. 29, 186, 215; Cz. Łuczak, Położenie ludności... s. 57-58; M. Rutowska – op. cit. 73). W dniach 15 i 16.5.1940 r. wysiedleń z miejscowości: Barczewo, Ruszkowo, Stefanów Ruszkowski, Bronisławów, Brzeźno, Ostrów, Monice i innych, w gminach Barczewo i Brzeźno w powiecie sieradzkim, dokonał 44 Batalion Policji (dokument nr 8 w: Cz. Łuczak, Położenie ludności... s. 141-143). W Kraju Warty gospodarstwa rolne wraz z całym dobytkiem skonfiskowane były na mocy rozporządzeń ministra aprowizacji i rolnictwa Rzeszy z dnia 28.02.1940 r. oraz rozporządzenia z 12.02.1940 r. o publicznym zagospodarowaniu przedsiębiorstw i nieruchomości rolnych oraz leśnych i z 17.09.1940 o wywłaszczeniu całego ruchomego i nieruchomego mienia polskiego i że w 1941 r. proces ten został zakończony (Cz. Łuczak, Pod niemieckim jarzmem. Kraj Warty 1939 – 1945, Poznań 1996, s. 93, 96, 99; J. Janicki, Wieś w Kraju Warty (1939-1945), Poznań 1996, s. 106-107). Trafnie Wojewódzki Sąd uznał, że otrzymywanie wynagrodzenia i kartek żywnościowych, nie przekreślało przymusowego charakteru pracy. Przeciwnie – to odebranie kart żywnościowych całej rodzinie przesiedlonego Polaka z powodu odmówienia podjęcia pracy było jednym z administracyjnych narzędzi zmuszania przesiedlanych Polaków do wykonywania pracy przymusowej. Innym narzędziem było kierowanie zdolnych do pracy mężczyzn, którzy opuścili rezerwat bez uprzedniego załatwienia formalności meldunkowych, do obozu koncentracyjnego bądź przymusowe strzyżenie włosów polskich dziewcząt, uchylających się od podjęcia pracy (Cz. Łuczak, Położenie ludności... , dokument 12, s. 147-149; zdjęcia nr 27-29). O przymusowym charakterze pracy deportowanych Polaków zarówno na obszarze III Rzeszy, jak i obszarze Kraju Warty, decydował splot szereg czynników: całkowite pozbawienie rozporządzeniem możliwości zawierania umowy o pracę, wpływu na zmianę treści stosunku pracy i jego rozwiązywania; stosunek pracy zawiązywał się wyłącznie przez urzędowe skierowywanie poszczególnych osób do pracodawców zgłaszających zapotrzebowanie na siłę roboczą; zaniżanie wynagrodzeń Polaków przez taryfy płac, znacznie mniej korzystnych (o 20 do 50% niższych niż wynagrodzenia Niemców i przedstawicieli narodów, traktowanych przez Niemcy jako sojusznicy); pozbawienie Polaków wszelkich dodatkowych składników wynagrodzenia w postaci 13 pensji, gratyfikacji, premii, dodatków rodzinnych; zakazane było wypłacanie Polakom dodatków do wynagrodzenia za pracę świąteczną i za przepracowanie pierwszych 12 nadgodzin; dopiero od 61 godziny pracy w tygodniu Polak mógł otrzymać stawkę wynagrodzenia wyższą o 10% (Niemcom płacono 50 i 100% więcej). Pozbawiono Polaków prawa do urlopu oraz szeregu innych świadczeń społecznych. Stosowanie wobec Polaków kar cielesnych. Obciążono Polaków wyższymi podatkami i różnorodne opłaty; wprowadzono dla nich nowe, osobne świadczenia pieniężne, jak "społeczną daninę wyrównawczą" (Socialausgleichschabgabe) i "daninę Polaków" (Polenabgabe). Polacy nie mogli zmieniać bez zgody władz miejsca zamieszkania ani podróżować (K. M. Pospieszalski, Polska pod niemiecki prawem 1939-1945 (Ziemie Zachodnie), Poznań 1946, s. 154-156; Cz. Łuczak, Położenie ludności w tzw. Kraju Warty w okresie hitlerowskiej okupacji, Documenta occupationis t. XIII, Instytut Zachodni 1990 s. X; Cz. Łuczak, Polscy robotnicy przymusowi, s. 92-130). Poddanie osób deportowanych do pracy przymusowej ubezpieczeniu społecznemu nie niweczy przymusowego charakteru pracy. Niemiecki system prawny w czasie II wojny światowej składał się z kilku podstawowych składników - przepisów o charakterze ogólnym (w tym dotyczących ubezpieczeń społecznych) i przepisów o randze rozporządzeń, zarządzeń oraz poufnych dyrektyw, mających teoretyczną podbudowę w ideologii, dzielącej ludzi na nadludzi i podludzi, do których zaliczono Polaków. Przepisy te w sposób skrajny wypaczały bądź niweczyły znaczącą część uregulowań ogólnych. Działania władz niemieckich wobec Polaków stanowiły zespół działań, których celem było w szczególności pozbycie się z Kraju Warty elit politycznych i społecznych; doprowadzenie do opróżnienia z Polaków lepszych gospodarstw rolnych (stąd rejestracja gospodarstw rolnych), które niezwłocznie przekazywano niemieckim osiedleńcom; wyławianie spośród wysiedlonych osób zdolnych do pracy i kierowanie pozostałych do pracy przy żniwach i organizowanych robotach publicznych (Cz. Łuczak, Położenie ludności... dokument nr 8 s. 141-143, nr 10 s. 145-146; nr 12 s. 146-149; M. Rutowska – op. cit. S. 11, 13, 35-36). Z tych względów zarzut naruszenia prawa materialnego okazał się nietrafny. Trafnie Wojewódzki Sąd przyjął, że zaskarżona decyzja i decyzja ją poprzedzająca, naruszały art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a. W szczególności naruszała zasadę swobody oceny dowodów ocena ograniczająca się do stwierdzenia Kierownika Urzędu, że "strona jakkolwiek niewątpliwie wykonywała świadczyła pracę przymusową, jednakże świadczenie to nie odbywało się w warunkach deportacji. Pan O. sam wskazywał niejednokrotnie, iż przed wysiedleniem mieszkał w miejscowości [...], natomiast na skutek masowych wysiedleń jego rodzina została przesiedlona do miejscowości [...]" (s. 3 akapit 4 decyzji z 30 maja 2011 r.). Już dowód z zeznań S. O. w związku z twierdzeniami wnioskodawcy o faktach, zawartymi w pismach (będących dokumentami prywatnymi) kierowanych do Kierownika Urzędu, w powiązaniu z faktami powszechnie znanymi, które Kierownik Urzędu miał obowiązek brać pod uwagę (art. 77 § 4 k.p.a.), pozwalały na ustalenie, że S. O. wykonywał pracę przymusową w warunkach deportacji, w wyniku przesiedlenia z miejscowości [...] do [...]. Dowolne i sprzeczne z wiedzą historyczną było przyjęcie, że "Z przedkładanej przez zainteresowanego publikacji "Szkice z dziejów Sieradza" (łódź 1977 PWN), jednoznacznie wynika, iż wysiedlenie; rugowanie; nie jest tożsame z deportacją do pracy przymusowej". Przywołany Słownik PWN (bez wskazania autora, tytułu, roku wydania, strony), odnosi się pojęć historycznych, właściwych dla represji stosowanych w Rosji carskiej (zsyłka np. na Syberię) czy w ZSRR (zsyłka, wywózka; przykładowo: G. Hryciuk w: G. Hryciuk, M. Ruchniewicz, B. Szynok, A. Żbikowski, Wysiedlenia wypędzenia i ucieczki 1939-1959. Atlas ziem Polski, Demart 2008 s. 36-69), nie zaś do represji, stosowanych przez Niemców wobec ludności polskiej w czasie II wojny światowej, w tym spełniających wymogi art. 2 ust. 2 ustawy o świadczeniu. Jeśli Kierownik Urzędu pragnął odmówić dania wiary zeznaniom strony, obowiązany był wskazać przyczyny, dlaczego tym dowodom odmówił dania wiary, ale dopiero po wszechstronnym ich rozpatrzeniu, wyjaśniając przyczyny takiej oceny (B Adamiak w: B Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, C.H. Beck 2011 s. 350-351, nb 2, 3). Wbrew ocenie autora skargi kasacyjnej, Kierownik Urzędu nie zebrał całego dostępnego materiału dowodowego – w szczególności nie zwrócił się do właściwych archiwów państwowych (w tym Archiwum Państwowego w Łodzi, Archiwum Państwowego w Sieradzu, Łasku i Pabianicach; do właściwych oddziałów IPN) dla ustalenia, czy i w jakiej dacie doszło do wysiedlenia (przesiedlenia bądź wyrugowania) polskich mieszkańców wsi [...]; czy ojciec skarżącego K. O. był właścicielem gospodarstwa rolnego; czy i w jakiej dacie ewentualne gospodarstwo rolne K. O. zostało przydzielone niemieckim osiedleńcom. O takich zdarzeniach świadczyć mogą zachowane: księgi meldunkowe wsi [...] i [...] (folwarku bądź majątku); listy wysiedlonych (przesiedlonych bądź wyrugowanych); daty, w jakiej J. O. została zakwalifikowana do pracy przymusowej w III Rzeszy. Nie podjęcie starań o poszukiwanie: list ewakuacyjnych, list gospodarstw rolnych przeznaczonych do odebrania Polakom we wsi [...] (Biuletyn Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce t. XXI/1970, dok. nr 18, s. 184-186; M. Rutowska – op. cit. s. 67, 69, 71, 84, 85); zapisów w księgach meldunkowych wsi [...] i [...], stanowiło naruszenie art. 7 i 77 § 1 k.p.a., co skutkować musiało uchyleniem zaskarżonej decyzji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. Chybionym okazał się zarzut naruszenia art. art. 153 p.p.s.a. przez błędne przyjęcie, że Kierownik Urzędu nie w pełni zrealizował wskazania co do dalszego postępowania, wyrażone w wyroku II SA/Łd 521/10. Sąd I instancji w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę na podstawie art. 153 p.p.s.a. pozostawał związany dokonaną oceną prawną oraz wskazaniami co do dalszego postępowania, wyrażonymi w wyroku II SA/Łd 521/10. Przez ocenę prawną należy rozumieć sąd o prawnej wartości sprawy. Ocena prawna może dotyczyć stanu faktycznego, wykładni przepisów prawa materialnego i procesowego, prawidłowości korzystania z uznania administracyjnego i kwestii zastosowania określonego przepisu prawa jako podstawy do wydania decyzji. Wskazania co do dalszego postępowania stanowią z reguły konsekwencję oceny prawnej. Dotyczą one sposobu działania w toku ponownego rozpoznania sprawy i mają na celu uniknięcie błędów już popełnionych i wskazanie kierunku, w którym winno zmierzać przyszłe postępowanie (A. Kabat, w: B. Dauter, B. Gruszczyński, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Wolters Kluwer 2011 r., s. 426 uw. 2-4; J. P. Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz LexisNexis 2012 r., s. 396-397 uw. 1-2). Artykuł 153 p.p.s.a. ma charakter bezwzględnie obowiązujący, co oznacza, że ani organ administracji publicznej, ani sąd, orzekając ponownie w tej samej sprawie, nie mogą nie uwzględnić oceny prawnej i wskazań wyrażonych wcześniej w orzeczeniu sądu, gdyż są nimi związane. Nieprzestrzeganie tego przepisu w istocie podważałoby obowiązującą w demokratycznym państwie prawnym zasadę sądowej kontroli nad aktami i czynnościami organów administracji i prowadziło do niespójności działania systemu władzy publicznej. Związanie oceną prawną wyrażoną w wyroku (uzasadnieniu orzeczenia) oraz wynikającymi z niej wskazaniami co do dalszego postępowania oznacza, że organ nie może formułować nowych ocen prawnych, sprzecznych z wyrażonym wcześniej poglądem, lecz obowiązany jest do podporządkowania się jemu w pełnym zakresie oraz konsekwentnego reagowania w razie stwierdzenia braku zastosowania się do wskazań w zakresie dalszego postępowania przed organem administracji publicznej (wyrok NSA z: 30.7.2009 r., II FSK 451/08, Lex nr 526493; 23.9.2009 r., I FSK 494/09, Lex nr 594010; 13.7.2010 r., I GSK 940/09, Lex nr 594756; wyrok WSA we Wrocławiu z 14.01.2010 r., I SA/Wr 1591/09, Lex nr 559604). Należy dodatkowo podkreślić, że art. 153 p.p.s.a. pełni szczególną rolę w kontekście skuteczności i wykonalności orzeczeń sądów administracyjnych. Naruszenie art. 153 p.p.s.a. przez organy administracji pociąga za sobą niebezpieczeństwo ponownego zaskarżenia podjętej decyzji do sądu administracyjnego, unicestwienie bytu prawnego przedmiotowej decyzji oraz konieczność ponownego przeprowadzenia postępowania administracyjnego co do istoty sprawy. W ten sposób toczące się postępowanie administracyjne z nieuzasadnionych powodów ulega przedłużeniu. Dlatego art. 153 p.p.s.a. określa taką relację między organem administracyjnym a sądem, która sprowadza się do związania organu oceną prawną i wskazaniami do dalszego postępowania, gdzie nie ma miejsca na polemikę organu z oceną prawną i wskazaniami do dalszego postępowania. Z tej przyczyny odosobniony jest pogląd autora skargi kasacyjnej, że "prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi normuje postępowanie sądowe w sprawach z zakresu kontroli administracji publicznej oraz w innych sprawach, do których jego przepisy stosuje się z mocy ustaw szczególnych. Trudno więc zarzucać organowi administracji, jak uczynił to Sąd w zaskarżonym wyroku, naruszenie norm prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi przy prowadzeniu postępowania administracyjnego". Zgodnie z zasadą praworządności (art. 7 Konstytucji RP i art. 6 k.p.a.), organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. Normy prawa, których adresatem są organy administracji publicznej, winny być dekodowane z całokształtu prawidłowo opublikowanych przepisów prawa. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zawiera normy prawa, których adresatami są wprost także organy administracji publicznej (przykładowo: art. 54 § 2 i 3, art. 61 § 2, art. 153, 170, 171 p.p.s.a.). Kierownik Urzędu z naruszeniem art. 153 p.p.s.a. nie ustalił, czy w sprawie miała miejsce deportacja w rozumieniu art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu, nadanym wyrokiem K 49/07. Kierownik Urzędu, z naruszeniem art. 7 i 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 153 p.p.s.a., nie poszukiwał innych dowodów, w szczególności w postaci informacji zawartych w archiwach państwowych, IPN, księgach meldunkowych, by ustalić, czy skarżący wraz z rodziną został deportowany do pracy przymusowej ze wsi [...] do [...]. W zaskarżonej decyzji i decyzji ją poprzedzającej, organ z naruszeniem art. 77 § 4 k.p.a. nie uwzględnił faktów powszechnie znanych, zawartych w publikacjach naukowych, dotyczących deportacji (wysiedlenia) do pracy przymusowej, w okresie II wojny światowej, dokonywanych przez Niemców na ziemiach polskich, wcielonych do III Rzeszy (Kraj Warty). Trafnym okazały się zarzuty naruszenia zaskarżonym wyrokiem art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 76 § 1 k.p.a. oraz naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Wojewódzki Sąd dwakroć przywołuje art. 76 § 1 k.p.a. (s. 8, 9 uzasadnienia II SA/Łd 824/11), ale nie wskazuje żadnego dokumentu urzędowego, który Kierownik Urzędu oceniłby z naruszeniem zasad oceny dowodów (B. Adamiak – op. cit. s. 337 nb 3). Przywołanie art. 76 § 1 k.p.a. zawarte zostało przez Sąd I instancji jedynie w tej części uzasadnienia, gdzie Sąd wskazuje na powszechnie przyjęte wymogi swobodnej oceny dowodów. Z kolei nazwisko świadka I. "F." [winno być "L. z P."] pojawia się jedynie w kontekście takim, że "skarżący złożył zeznania świadków J. K. i I. F." (s. 6 uzasadnienia II SA/Łd 824/11), gdy tymczasem na s. 8 tego uzasadnienia, Sąd I instancji prawidłowo przywołuje "świadek I. L. z P. czy J. K. wprost precyzują warunki tej pracy pisząc, że skarżący pracował po 10-12 godzin na dobę i był kierowany do różnych robót" (s. 8 uzasadnienia II SA/Łd 824/11). Ponieważ skarżący złożył w toku postępowania przed Kierownikiem Urzędu pisemne zeznania jedynie dwojga świadków: I. L. z P. (k. 8 akt administracyjnych) i J. K., a Wojewódzki Sąd przywołał istotne twierdzenia o faktach, zawarte w zeznaniu I. L., to nie ulega wątpliwości, że na s. 6 uzasadnienia II SA/Łd 824/11 doszło do oczywistej omyłki w przywołaniu nazwiska świadka I. L. Nie jest to wada istotna, a dla przywrócenia rzeczywistej woli i wiedzy Sądu I instancji, winien on sprostować tę oczywistą omyłkę postanowieniem (art. 156 § 1 i 2 p.p.s.a.). Żadne z tych naruszeń nie mogło mieć istotnego wpływu na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Mając na uwadze powyższe, skargę kasacyjną należało oddalić (art. 184 p.p.s.a.).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło